Dodaj do ulubionych

Lekcje religii

03.09.02, 18:41
Chciałem się zapytać po jaką cholerę dokład się kolejną lekcję religi (2
tygodniowo) a zabiera się jedną godzinę informatyki? W XXI wieku, w czasie
komputerów, mądre głowy doszły do wniosku że lepiej zadbać o nasze dusze niż
o przyszłą prace, no bo po co? Ciekawe w ilu szkołach tak jak w mojej
uczniowie bili pianę i wyzywali na kośćiół i na księży, nawet Ci ktorzy do
tej pory chodzili na religię powiedzieli DOŚĆ i zadekralowali że nie będą
chodzić na religię bo to już jest przesada te dwie godziny. Chciałbym jeszcze
zapytać dlaczego kościół wciąż robi wszystko żeby się obrzydzić młodzieży, i
żeby coraz więcej młodziezy odchodziło od kościoła. Nie wiem komu potrzebna
jest ta dodatkowa godzina oprócz księżom ktorzy biorą za to kasę ale na pewno
wyjdzie ona bokiem panu Glempowi bo ludzie zaczynają już wymiotować tą
sytuacją wszech bylskiego klerykalizmu. Mam nadzieję że przewodniczący
Antyklerykalnej Parti wyśle za to panu Glempowi kosz kwiatów bo nikt tak nie
nagania im elektoratu jak właśnie sam kościół.
Obserwuj wątek
    • Gość: Melba Re: Lekcje religii IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 21:31
      W głowie się nie mieści. i tak jest wszędzie????
    • kamfora Re: Lekcje religii 03.09.02, 22:27

      Moze dlatego, ze nie ma informatykow chetnych do uczenia w szkole?

      Czy lekcje religii sa obowiazkowe?
      • alfalfa Re: Lekcje religii 03.09.02, 22:39
        Ile jest pracowni komputerowych w szkole? Ile stanowisk? Kto uczy i za ile?
        Może księża taniej wychodzą?
        pzdr.
    • Gość: jankowal Re: Lekcje religii IP: 2.2.STABLE* / 192.168.9.* 04.09.02, 00:26
      Hej a to prawda z ta religia? Czy rzeczywiscie tak jest?
      • Gość: camel Re: Lekcje religii IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.02, 08:24
        niezle....
        dajemy przyklad europie, ze nie powinnismy sie tam znalezc, bo zaczynamy sie
        cofac, a nie rozwijac.

        camel
        • Gość: camel SPECJALIZACJA IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.02, 10:47
          przeciek kazde panswto musi miec jakas specjalizacje:
          np indie to komputery
          a polska - religia.

          camel
          • alfalfa Re: SPECJALIZACJA 04.09.02, 15:39
            Gość portalu: camel napisał(a):

            > przeciek kazde panswto musi miec jakas specjalizacje:
            > np indie to komputery
            > a polska - religia.
            >
            > camel
            To Ty masz indyjski komputer? :)))) Miałeś może na myśli Indonezję?
            pzdr.
            ps. czy to ksiądz decydował o planie zajęć czy dyr? Odpowiedź - dyr i taniej
            wyszło księdza zatrudnic niż informatyka.
            • Gość: camel Re: SPECJALIZACJA IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.02, 22:04

              > To Ty masz indyjski komputer? :)))) Miałeś może na myśli Indonezję?

              a nie slyszal kolega, ze najlepszymi informatykami sa hindusi?
              i nie slyszal kolega, ze informatyka to dominujaca dziedzina w indiach??

              camel
              • alfalfa Re: SPECJALIZACJA 04.09.02, 22:17
                Gość portalu: camel napisał(a):

                >
                > > To Ty masz indyjski komputer? :)))) Miałeś może na myśli Indonezję?
                >
                > a nie slyszal kolega, ze najlepszymi informatykami sa hindusi?
                ?????? Najlepszymi? Jak to zmierzono, kto to zrobił? Że emigrują do Europy i
                Stanów to z pewnością ale, że są "najlepsi" to pierwsze słyszę.
                > i nie slyszal kolega, ze informatyka to dominujaca dziedzina w indiach??
                Sądzę raczej że dziewiarsto, kolego.
                >
                > camel
                A.
                • Gość: camel Re: SPECJALIZACJA IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.02, 23:16

                  > > a nie slyszal kolega, ze najlepszymi informatykami sa hindusi?
                  > ?????? Najlepszymi? Jak to zmierzono, kto to zrobił? Że emigrują do Europy i
                  > Stanów to z pewnością ale, że są "najlepsi" to pierwsze słyszę.

                  ja bym to ujal inaczej, oni sa sciagania, a nie emigruja.


                  > > i nie slyszal kolega, ze informatyka to dominujaca dziedzina w indiach??
                  > Sądzę raczej że dziewiarsto, kolego.

                  poczytaj o rozwoju informatyki w indiach. w takim tempie jak tam, nie rozwija
                  sie nigdzie. tyle firm komputerowych i software´owych tez nigdzie indziej nie
                  ma.




                  > >
                  > > camel
                  > A.

                  camel
                  • alfalfa Re: SPECJALIZACJA 05.09.02, 13:35
                    Gość portalu: camel napisał(a):

                    >
                    > > > a nie slyszal kolega, ze najlepszymi informatykami sa hindusi?
                    > > ?????? Najlepszymi? Jak to zmierzono, kto to zrobił? Że emigrują do Europy
                    > i
                    > > Stanów to z pewnością ale, że są "najlepsi" to pierwsze słyszę.
                    >
                    > ja bym to ujal inaczej, oni sa sciagania, a nie emigruja.
                    >
                    >
                    > > > i nie slyszal kolega, ze informatyka to dominujaca dziedzina w indiac
                    > h??
                    > > Sądzę raczej że dziewiarsto, kolego.
                    >
                    > poczytaj o rozwoju informatyki w indiach. w takim tempie jak tam, nie rozwija
                    > sie nigdzie. tyle firm komputerowych i software´owych tez nigdzie indziej nie
                    > ma.
                    >
                    >
                    >
                    >
                    > > >
                    > > > camel
                    > > A.
                    >
                    > camel
                    Być może, nie czytałem ale nie odpowiedziałeś jaka część w Twoim kompie jest z
                    Indii? W moim żadna.
                    pzdr.
                    A.
                    • Gość: GP Re: SPECJALIZACJA IP: 217.153.60.* 10.09.02, 12:34
                      A jaka czść w twoim kompie pocodzi z USA? A przecież to tam wszystkie wymyślili.
        • Gość: iii Re: Lekcje religii IP: *.olsztynek.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 18:43
          masz rację.
          W tamtym roku dzieciom w podstawówce zabrali 1 godzine w-fu, no, ale za to
          miały religii dwie godziny. Jaki debil wymyslił coś takiego?
          Nie chcę, żeby moje dziecko chodziło na religię katolicką w szkole, więc dwa
          razy w tygodniu musi opuszczać klasę i iść do świetlicy (dwa piętra w dół). Czy
          nie mogło zostać tak jak było kiedyś? Księża uczyli religii w salkach
          katechetycznych. Kto chciał ten chodził, nie było przerw na lekcjach. A teraz?
          Co za paranoja!!!
          I my idziemy do Europy? Ludzie my tam nigdy nie dojdziemy z takim czołobitnym
          rządem, który robi wszystko tak, żeby klechom było dobrze a nie społeczeństwu.
      • Gość: Ed Re: Lekcje religii - sprawdź IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 23:55
        Gość portalu: jankowal napisał(a):

        > Hej a to prawda z ta religia? Czy rzeczywiscie tak jest?



        free.of.pl/l/lo_lodygowice/licprofil.php
    • snowboarder Re: Lekcje religii 04.09.02, 23:20
      Mysle, ze poki ludzie beda dawac jakiekolwiek pieniadze na kosciol, poty
      kosciol bedzie sie panoszyl. Proste. Dziwne jest jednak, ze kolejne
      wydaje sie argumenty, ktore w calej okazalosci udowadniaja nawet nie
      najmadrzejszej czesci spoleczenstwa czym naprawde kosciol jest, nie
      skutkuja. Ksieza - zboczency, kolejne giga-koscioly, gdy bezrobocie i
      bieda rosnie w zastraszajacym tepie - co potrzeba, zeby ludzie sie w
      koncu otrzasneli? Niby nie ma przymusu chodzenia na religie, ale jak
      twoje dziecko nie pojdzie, to presja kosciola, ksiedza i innych da mu sie
      we znaki, wiec wiele osob dla swietego spokoju wysyla dzieci, zamiast
      na wf - na religie. I tak kolko sie kreci. Plus zenujace wykorzystywanie
      biedy przez kosciol - wiadomo jest na co narzekac, wiec tworzy sie
      podatny grunt dla "spraw ducha". Boja sie Unii jak diabel swieconej
      wody, bo otwarcie na Unie pokazaloby, ze cala normalna Europa dawno
      sie na kosciol wypiela. Takze tym biedniejszym, ktorzy na wakacje nad
      Morze Srodziemne nie jezdza, bo ich nie stac. A to oni w wiekszosci
      ciagna pozycje kosciola. Cala nadzieja, ze historycznie kosciol nie ma
      szans i dni jego "chwaly" sa policzone. Nawet w ciemnej Polsce.
      • alfalfa Re: Lekcje religii 05.09.02, 13:41
        snowboarder napisał:

        > Mysle, ze poki ludzie beda dawac jakiekolwiek pieniadze na kosciol, poty
        > kosciol bedzie sie panoszyl. Proste. Dziwne jest jednak, ze kolejne
        > wydaje sie argumenty, ktore w calej okazalosci udowadniaja nawet nie
        > najmadrzejszej czesci spoleczenstwa czym naprawde kosciol jest, nie
        > skutkuja. Ksieza - zboczency, kolejne giga-koscioly, gdy bezrobocie i
        > bieda rosnie w zastraszajacym tepie - co potrzeba, zeby ludzie sie w
        > koncu otrzasneli?
        Jednego dowodu na nieistnienie Boga.
        Niby nie ma przymusu chodzenia na religie, ale jak
        > twoje dziecko nie pojdzie, to presja kosciola, ksiedza i innych
        Jakiego księdza, kościoła? Jak ktoś nie chce to nie chodzi na religię itd. Jak
        mu się cos daje we znaki to jego problem. Niech nie zwraca uwagi. W końcu
        wybrał "mądrze" więc co tu się martwić?
        da mu sie
        > we znaki, wiec wiele osob dla swietego spokoju wysyla dzieci, zamiast
        > na wf - na religie.
        To nie tak, nie ma wyboru wf-religia. Jest świetlica-religia albo do domu-
        religia.
        I tak kolko sie kreci. Plus zenujace wykorzystywanie
        > biedy przez kosciol - wiadomo jest na co narzekac, wiec tworzy sie
        > podatny grunt dla "spraw ducha". Boja sie Unii jak diabel swieconej
        > wody, bo otwarcie na Unie pokazaloby, ze cala normalna Europa dawno
        > sie na kosciol wypiela.
        To akurat na odwrót. Kościół do UE namawia.
        Takze tym biedniejszym, ktorzy na wakacje nad
        > Morze Srodziemne nie jezdza, bo ich nie stac. A to oni w wiekszosci
        > ciagna pozycje kosciola. Cala nadzieja, ze historycznie kosciol nie ma
        > szans i dni jego "chwaly" sa policzone. Nawet w ciemnej Polsce.
        Ciemnej Polsce? A, to pewnie piszesz z oświeconego Zachodu?
        • Gość: Ed Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 18:10
          > snowboarder napisał:

          > > Niby nie ma przymusu chodzenia na religie, ale jak
          > > twoje dziecko nie pojdzie, to presja kosciola, ksiedza i innych

          alfalfa napisał:

          > Jakiego księdza, kościoła? Jak ktoś nie chce to nie chodzi na religię itd.
          > Jak mu się cos daje we znaki to jego problem. Niech nie zwraca uwagi.
          > W końcu wybrał "mądrze" więc co tu się martwić?

          Poniżej cytat z dyskusji na forum UW:

          Nietolerancja
          Parę dni temu media (RMF FM i "GW") poinformowały o pobiciu przez 2 koleżanki
          gimnazjalistki w Gdańsku, dziewczynka trafiła do szpitala.
          Pokłóciły się o chłopaka? A może był to efekt sporu dot. różnych gustów
          muzycznych?
          Nie. Pobita nie uczęszcza na lekcje religii katolickiej i katolickie msze,
          jest protestantką...!!! I to wystarczyło.
          Zapytany przez miejscową "GW" biskup luterański potępił wydarzenie (akurat
          odbywał sie tydzień ekumeniczny... - sic!) natomiast rzecznik katolickiego
          arcybiskupa od razu i z góry wiedział,że nie chodziło w tym przypadku o
          kwestie wyznaniowe tylko "inne sprawy"...
          Na razie zapadła w mediach cisza...
          2002-01-23 11:31:15, MAX

          Cała dyskusja na:
          www.uw.org.pl/main/lista_dyskusyjna_rozw.php?gru=1117
          Faktycznie, wszystko zgodnie z wartościami chrześcijańskimi :-))), więc nie ma
          problemu :o(((
          • alfalfa Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja 09.09.02, 20:44
            Gość portalu: Ed napisał(a):

            > > snowboarder napisał:
            >
            > > > Niby nie ma przymusu chodzenia na religie, ale jak
            > > > twoje dziecko nie pojdzie, to presja kosciola, ksiedza i innych
            >
            > alfalfa napisał:
            >
            > > Jakiego księdza, kościoła? Jak ktoś nie chce to nie chodzi na religię itd.
            >
            > > Jak mu się cos daje we znaki to jego problem. Niech nie zwraca uwagi.
            > > W końcu wybrał "mądrze" więc co tu się martwić?
            >
            > Poniżej cytat z dyskusji na forum UW:
            >
            > Nietolerancja
            > Parę dni temu media (RMF FM i "GW") poinformowały o pobiciu przez 2 koleżanki
            > gimnazjalistki w Gdańsku, dziewczynka trafiła do szpitala.
            > Pokłóciły się o chłopaka? A może był to efekt sporu dot. różnych gustów
            > muzycznych?
            > Nie. Pobita nie uczęszcza na lekcje religii katolickiej i katolickie msze,
            > jest protestantką...!!! I to wystarczyło.
            > Zapytany przez miejscową "GW" biskup luterański potępił wydarzenie (akurat
            > odbywał sie tydzień ekumeniczny... - sic!) natomiast rzecznik katolickiego
            > arcybiskupa od razu i z góry wiedział,że nie chodziło w tym przypadku o
            > kwestie wyznaniowe tylko "inne sprawy"...
            > Na razie zapadła w mediach cisza...
            > 2002-01-23 11:31:15, MAX
            Ja też potępiam (jestem katolikiem). Przecież to kompletnie chore i nie ma
            związku z religią. O co Ci chodzi? Uważasz, że tego uczy Kościół? Że takie
            zachowanie wypływa z chrześcijaństwa?
            >
            > Cała dyskusja na:
            > <a href="www.uw.org.pl/main/lista_dyskusyjna_rozw.php?
            gru=1117"target="_
            > blank">www.uw.org.pl/main/lista_dyskusyjna_rozw.php?gru=1117</a>
            > Faktycznie, wszystko zgodnie z wartościami chrześcijańskimi :-))), więc nie
            ma
            > problemu :o(((
            Tak sądzisz? Obiektywnie?
            • _luizjana_ Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja 09.09.02, 20:53
              alfalfa napisał:

              > Ja też potępiam (jestem katolikiem).

              a arcybiskup nie potepil.


              Przecież to kompletnie chore i nie ma
              > związku z religią. O co Ci chodzi? Uważasz, że tego uczy Kościół? Że takie
              > zachowanie wypływa z chrześcijaństwa?

              oczywiscie, ze nie. nauka papieza (kosciola)=szacunek dla innych wyznan.
              jednak zwykli, szarzy katolicy czesto maja inne zdanie na ten temat, niestety.
              • alfalfa Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja 09.09.02, 21:17
                _luizjana_ napisała:

                > alfalfa napisał:
                >
                > > Ja też potępiam (jestem katolikiem).
                >
                > a arcybiskup nie potepil.
                >
                Ja potępiam na podstawi tego co było w poście, może arcybiskup wie coś więcej?
                Zresztą, Koścół jest wstrzemięźliwy w takich sytuacjach i wcale się nie dziwię.
                >
                > Przecież to kompletnie chore i nie ma
                > > związku z religią. O co Ci chodzi? Uważasz, że tego uczy Kościół? Że takie
                >
                > > zachowanie wypływa z chrześcijaństwa?
                >
                > oczywiscie, ze nie. nauka papieza (kosciola)=szacunek dla innych wyznan.
                > jednak zwykli, szarzy katolicy czesto maja inne zdanie na ten temat, niestety.
                "Szarzy katolicy" jeśli mają "inne zdanie" niż nauka Kościoła to po prostu
                grzeszą.
                pzdr.
                • Gość: GP Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja IP: 217.153.60.* 10.09.02, 12:44
                  > "Szarzy katolicy" jeśli mają "inne zdanie" niż nauka Kościoła to po prostu
                  > grzeszą.
                  > pzdr.

                  No i oczywiście nie dostąpią zbawienia.
                  • alfalfa Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja 10.09.02, 16:24
                    Nie mi o tym sądzić.
                • Gość: Ed Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 14:27
                  alfalfa napisał:

                  > "Szarzy katolicy" jeśli mają "inne zdanie" niż nauka Kościoła to po prostu
                  > grzeszą.
                  > pzdr.

                  A co z katolikami spod pozostałych kolorów tęczy mającymi odmienne zdanie, niż
                  oficjalna nauka kościoła, skoro grzeszą tylko szarzy katolicy?
                  • alfalfa Re: ???? n/txt 10.09.02, 16:26
                    • Gość: Ed Re: ???? n/txt IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 21.09.02, 00:42
                      Czy uważasz, że milczenie jest złotem we wszystkich wypadkach?
              • Gość: Ed Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 22:31
                _luizjana_ napisała:

                > alfalfa napisał:
                >
                > > Ja też potępiam (jestem katolikiem).
                >
                > a arcybiskup nie potepil.
                >
                >
                > Przecież to kompletnie chore i nie ma
                > > związku z religią. O co Ci chodzi? Uważasz, że tego uczy Kościół? Że takie
                >
                > > zachowanie wypływa z chrześcijaństwa?
                >
                > oczywiscie, ze nie. nauka papieza (kosciola)=szacunek dla innych wyznan.
                > jednak zwykli, szarzy katolicy czesto maja inne zdanie na ten temat,
                niestety.

                Przecież ci ludzie sami zwą się chrześcijanami szerzącymi miłosierdzie. Nikt
                nic im na siłę tego nie wtyka. A więc rzeczywiście, o co tu chodzi w tym
                milosierdziu i szacunku chodzi?
              • Gość: jan Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja IP: *.multicon.pl 01.02.03, 16:28
                _luizjana_ napisała:

                > alfalfa napisał:
                >
                > > Ja też potępiam (jestem katolikiem).
                >
                > a arcybiskup nie potepil.
                >
                >
                > Przecież to kompletnie chore i nie ma
                > > związku z religią. O co Ci chodzi? Uważasz, że tego uczy Kościół? Że takie
                >
                > > zachowanie wypływa z chrześcijaństwa?
                >
                > oczywiscie, ze nie. nauka papieza (kosciola)=szacunek dla innych wyznan.
                > jednak zwykli, szarzy katolicy czesto maja inne zdanie na ten temat,
                niestety.
                -------------------------------------------------------------------------------
                - Kiedys tez sie mowilo ; " zeby to Stalin wiedzial co robia jego
                aparatczycy". Mysle ,ze papiez o tym wszystkim wie. Tylko ,ze ta firma taka
                juz jest.
            • Gość: Ed Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 23:00
              alfalfa napisał:

              > Ja też potępiam (jestem katolikiem). Przecież to kompletnie chore i nie ma
              > związku z religią. O co Ci chodzi? Uważasz, że tego uczy Kościół? Że takie
              > zachowanie wypływa z chrześcijaństwa?
              Przecież te dzieci pochodziły z katolickich rodzin i uczęszczały przez większą
              cześć swego życia na lekcje religii. Cóż zatem wynika z tej edukacyjnej
              działalności katolickiej, skoro już w dzieciach zaszczepione zostały takie
              chore wartości. Coś tu szwankuje i przynajmniej jeden z tych elementów jest
              całkowicie do bani.

              > Tak sądzisz? Obiektywnie?
              Obiektywnie skłaniam się do zdania założyciela wątku. To bezprawne
              wprowadzenie religii do szkół jest takim samym "sukcesem" jak wprowadzenie
              kapelanów do wojska. I tu i tu efekty są jednakowo "widoczne". Nie rozumiem
              tylko jednego, dla czego te chore efekty niby bardzo poprawnej i zaangażowanej
              działalności edukatorów kościelnych mają być finansowane z moich podatków.
              • alfalfa Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja 09.09.02, 23:38
                Gość portalu: Ed napisał(a):

                > alfalfa napisał:
                >
                > > Ja też potępiam (jestem katolikiem). Przecież to kompletnie chore i nie ma
                >
                > > związku z religią. O co Ci chodzi? Uważasz, że tego uczy Kościół? Że takie
                >
                > > zachowanie wypływa z chrześcijaństwa?
                > Przecież te dzieci pochodziły z katolickich rodzin i uczęszczały przez
                większą
                > cześć swego życia na lekcje religii. Cóż zatem wynika z tej edukacyjnej
                > działalności katolickiej, skoro już w dzieciach zaszczepione zostały takie
                > chore wartości.
                ?????
                Coś tu szwankuje i przynajmniej jeden z tych elementów jest
                > całkowicie do bani.

                Jasne, że tak i to wiadomo od początku - człowiek jest słabym ogniwem!!!

                >
                > > Tak sądzisz? Obiektywnie?
                > Obiektywnie skłaniam się do zdania założyciela wątku. To bezprawne
                > wprowadzenie religii do szkół jest takim samym "sukcesem" jak wprowadzenie
                > kapelanów do wojska. I tu i tu efekty są jednakowo "widoczne".
                Chyba przeceniasz to "wprowadzenie". Kiedyś pracowałem jako lektor angielskiego
                w szkole i widziałem jak to wygląda - ksiądz i siostra siedzą w pokoju
                nauczycielskim gdzieś z boku, przemykają się, mają marginalne znaczenie.
                Nie rozumiem
                > tylko jednego, dla czego te chore efekty niby bardzo poprawnej i
                zaangażowanej
                > działalności edukatorów kościelnych mają być finansowane z moich podatków.
                Czy ja też bym mógł decydowac na co idą moje podatki w szczegółach? Myślisz że
                wszystko akceptuję np. w zakresie "liberalnego podejścia"??
                • Gość: Ed Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 01:02
                  alfalfa napisał:

                  > Jasne, że tak i to wiadomo od początku - człowiek jest słabym ogniwem!!!
                  Ten jasny i słuszny wniosek warto by pociągnąć dalej i odpowiedzieć na pytanie
                  który. Katolicka indoktrynacja tych dziewcząt nie odbywała się przecież na
                  lekcjach matematyki.

                  > Chyba przeceniasz to "wprowadzenie". Kiedyś pracowałem jako lektor
                  > angielskiego w szkole i widziałem jak to wygląda - ksiądz i siostra
                  > siedzą w pokoju nauczycielskim gdzieś z boku, przemykają się, mają
                  > marginalne znaczenie.
                  Kiedyś ja też byłem młody. Czy sądzisz, że czas zatrzymał się w miejscu?
                  Znam szkołę państwową, w której katecheza zaczęła się rzeczywiście skromnie.
                  Dzisiaj myśli się o trzeciej sali katechetycznej a a dawnej skromności
                  zapomnij.

                  > Czy ja też bym mógł decydowac na co idą moje podatki w szczegółach?
                  > Myślisz że wszystko akceptuję np. w zakresie "liberalnego podejścia"??
                  I w tym momencie mamy jednakowe zdanie.

                  Pozdrawiam
              • _luizjana_ Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja 10.09.02, 15:35
                Gość portalu: Ed napisał(a):

                > alfalfa napisał:
                >
                > > Ja też potępiam (jestem katolikiem). Przecież to kompletnie chore i nie ma
                >
                > > związku z religią. O co Ci chodzi? Uważasz, że tego uczy Kościół? Że takie
                >
                > > zachowanie wypływa z chrześcijaństwa?
                > Przecież te dzieci pochodziły z katolickich rodzin i uczęszczały przez
                większą
                > cześć swego życia na lekcje religii. Cóż zatem wynika z tej edukacyjnej
                > działalności katolickiej, skoro już w dzieciach zaszczepione zostały takie
                > chore wartości. Coś tu szwankuje i przynajmniej jeden z tych elementów jest
                > całkowicie do bani.

                i tu masz racje, Ed. cos szwankuje. moze to, ze dzieci ucza sie na pamiec
                przykazan i wiecej glowy sobie nimi nie zawracaja? moze katacheta powien
                powiedziec ze 'szanuj blizniego' oznacza 'szanuj kolezanke innego wyznania' bo
                same nie potrafia na to wpasc? a od rodzicow tez sie niczego madrego nie
                dowiedza, bo rodzice sa katolikami tylko z nazwy. Tak czesto to wyglada w
                naszym pieknym kraju. wiecej tu pseudokatolikow niz tych prawdziwych.
          • _luizjana_ Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja 09.09.02, 20:48
            Gość portalu: Ed napisał(a):

            > Faktycznie, wszystko zgodnie z wartościami chrześcijańskimi :-))), więc nie
            ma
            > problemu :o(((

            dlatego byloby dobrze, gdyby na lekcjach religii zamiast walkowac wciaz tematy
            aborcja-antykoncepcja-seks przed slubem, uczyc tez innych rzeczy. Nie wspomne
            juz o tym zeby zajac sie troche Biblia, ktorej katolicy w zasadzie nie znaja...
            • Gość: Ed Re: Lekcje religii i katolicka tolerancja IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 01:12
              Nie znam tematyki zajęć religijnych na lekcjach i prawdę mówiąc z chęcią bym
              się z nią zapoznał. Nie jest to przecież tajne. Chociaż ponoć kieruje do pracy
              i zwalnia katechetów proboszcz parafii, na terenie ktorej leży szkoła.
              Programy nauczania również leżą poza kontrolą szkoły. Dyrektor zobowiązany
              jest tylko do wypłacania "należnych" pieniędzy. Analiza tych wszystkich
              zjawisk może pozwoliła by na jakieś wnioskowanie o przyczynach tak wybitnej
              edukacji w zakresie wartości chrześcijańskich.
    • tomi469 Re: Lekcje religii 09.09.02, 19:26
      To skandal - religia powinna się odbywać w kościołach bądź salach religijnych
      przez nie utrzymywanych, a nie w szkołach, w przeciwnym razie mamy do
      czynienia z państwem wyznaniowym, a nie demokratycznym.
      Poza tym szkoła ma uczyć a nie opowiadać się za jakąś z religii, choćby nawet
      najlepszą (a taką tak na marginesie katolicyzm nie jest).
      • Gość: pawro2001 Re: Lekcje religii IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 14:48
        O ile sie nie mylę to komunizm był państwem wyznaniowym. obowiązywał jeden oficjalnie uznany światopogląd. I
        wtedy nie było wyboru czy chcę, aby moje dzieci uczyły sie religii w szkole, czy nie chcę.
        • Gość: Slomka Re: Lekcje religii IP: 213.17.171.* 10.09.02, 14:58
          A dzis dzieci musza sie uczyc religii czy rodzic chce czy nie. Teraz mamy fundamentalizm koscielny :))
        • 6an Re: Lekcje religii 12.09.02, 11:41
          Chodziłam na religię do kościoła, bo chcieli tego moi rodzice i ja. Korzystałam
          z tych zajęć bardziej lub mniej ale jednak. Żaden system mi tego nie zabraniał.
          Religię do szkoły wprowadzono w ostatniej klasie liceum. Chodziłam i wiesz co,
          większej parodii i żenady nie widziałam. Na lekcje te chodzili wszyscy ale
          wiesz co robili? Odrabiali lekcje, grali w karty itp. Ale byli bo przecież nie
          wypadało nie wpisać się na listę, która zobowiązywała do uczestniczenia w tych
          zajęciach. Te lekcje w moim przypadku nie zainteresowały nikogo kto do tej pory
          nie był zainteresowany a panująca atmosfera skutecznie zniechęcała do dyskusji
          tych, którzy mieli na to ochotę.
          Inna sprawa – informacja o wprowadzeniu religii pojawiła się w czasie wakacji,
          od razu pojawiły się głosy, że nie ma pieniędzy na dodatkowy przedmiot – jaka
          była odpowiedź kościoła? Nauczanie religii to ich finansowy problem i nie będą
          nim obciążali państwa. Jak to się zmieniło, wiemy. Następny etap – zwiększenie
          ilości godzin. Co będzie dalej?
          Kościół wg mnie stracił na tym posunięciu.
          Jeżeli dziecko nie chciało iść na religię do kościoła to o wiele łatwiej było
          mu zwagarować po drodze między domem a kościołem, niż teraz legalnie odmówić
          uczestniczenia w zajęciach. W mojej klasie było wielu kolesi, tzw. luzaków,
          którzy nie przejmowali się niczym i nikim, nie wypadało im tracić twarzy przy
          całej klasie. A ksiądz nie był przygotowany na to by dać sobie z nimi radę.
          Przychodzili bo się zdeklarowali (mamusia kazała?) i musieli mieć „obecność” w
          dzienniku. Moje osobiste odczucie – miałam wielki żal, że tą decyzją kościół
          wpuścił do mojego prywatnego świata (lekcje religii, msze) ludzi, którzy nie
          potrafili tego uszanować i zrobił z czegoś co uważałam za własną wolę obowiązek.
          Być może dzisiaj inaczej bym to widziała, ale to są wspomnienia nastolatki a
          przecież takich ludzi ta sprawa dotyczy.
          Pozdr
    • Gość: Ed Re: Lekcje religii - do kolekcji IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 16:31
      Ksiądz pobił ucznia na religii (2003-01-25)

      Pobytem w szpitalu zakończyła się dla 14-letniego gimnazjalisty ze Strzyżowa
      (pow. Hrubieszów) lekcja religii. Poturbował go 37-letni ksiądz. Duchowny
      zamierza zrezygnować z pracy w szkole. Wczoraj o incydencie dowiedziało się
      kuratorium

      Daniel trafił do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu we wtorek. –
      Wrócił ze szkoły z płaczem. Od kilku dni bolała go głowa – mówi matka
      chłopca. – Miał nudności i zawroty głowy – informuje Stanisław Dyndor,
      ordynator Oddziału Chirurgii SP ZOZ w Hrubieszowie. – Obserwacja nie wykazała
      poważniejszych obrażeń. W czwartek wypisaliśmy go do domu.

      Więcej:
      www.koziolek.pl/wiadomosci.php?id=030125073749
    • wierzba_b Re: Lekcje religii 26.01.03, 23:59
      Też jestem zdania, że wprowadzenie religii do szkół było błędem. Z czegoś, co
      było wprawdzie nie wolnym wyborem (w końcu to rodzice decydują), ale co było
      czymś odświętnym, z ciepłą i niecodzienną atmosferą, zrobiła się po prostu
      jeszcze jedna lekcja, i to najczęściej mało sensowna. Ja zrezygnowałam z
      chodzenia na religię w drugiej klasie liceum, po tym, jak na klasówce ksiądz
      zadał pytanie "Z czego uleczył Jezus teściową świętego Piotra?".
      • tempus Re: Lekcje religii 27.01.03, 00:15
        O ile dobrze pamiętam, sami biskupi niedawno (chyba 1-2 miesiące temu)
        stwierdzili że nauka religii w szkołach jest niewystarczająca i należałoby
        prowadzić dodatkowe zajęcia w kościołach...
    • geezoos Re: Lekcje religii 27.01.03, 14:17
      Dla mnie rowniez jest to wysoko bulwersujace. Moze byc 10 godzin religii
      tygodniowo, ale niech beda to zajecia nieobowiazkowe i pod koniec, albo na
      poczatku dnia. W zadnym wypadku w srodku zajec. Jesli chodzi zas o samo
      zjawisko religii w szkole to w tym przypadku rozumiem Kosciol. Jesli te zajecia
      beda odbywac sie w szkole to istnieje jeszcze jakas szansa ze jakies dziecko na
      religie wpadnie. Po zajeciach, w kosciele, pies z kulawa noga by sie nie
      pojawil.
      • Gość: mecenas Re: Lekcje religii IP: 209.234.157.* 01.02.03, 00:10
        ale nastepnym gosciem w twoim (wynajetym) domu, choc
        nieproszonym bedzie bieda, a moze juz zaglada. Wystarczy
        sie tylko pomodlic.
    • rewolucjonista Re: Lekcje religii 31.01.03, 17:09
      Jestem juz na studiach, ale w liceum trzech kolejnych
      księży wywalało mnie z religii, dwóch za pierwszym razem,
      a trzeci na czwartej lekcji. Tylko dlatego, że jestem
      krysznowcem, a w szkole nie chcieli zorganizować lekcji
      etyki (nie wiem jak jest teraz, ale wtedy mieli to
      zagwarantować), w wyniku czego siedziałem z koleżanką na
      korytazu, bo oczywiscie religia byla w srodku planu
      zajec, a nie na poczatku lub na koncu lekcji. RELIGIA
      PRECZ ZE SZKOŁY!




      Powiem cos jeszcze. W moim miescie religia jest w szkole,
      a szkola wynajmuje od parafii salki katechetyczne, bo nie
      ma sal w budynku szkoly!!!! KURIOZUM!
      • tempus Re: Lekcje religii 01.02.03, 04:38
        Teraz jest podobnie, chyba ludzie którzy postrzegają świat inaczej niż Kościół
        Katolicki powinni się wynieść z tego kraju jeżeli nie chcą być
        dyskryminowani...
      • Gość: Ed Re: Lekcje religii IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 05:09
        rewolucjonista napisał:

        > Jestem juz na studiach, ale w liceum trzech kolejnych
        > księży wywalało mnie z religii, dwóch za pierwszym razem,
        > a trzeci na czwartej lekcji. Tylko dlatego, że jestem
        > krysznowcem, a w szkole nie chcieli zorganizować lekcji
        > etyki...
        Ed. Z programów szkolnych moich potomnych wynika, że nadal jest bez zmian,
        jeżeli nie brać pod uwagę zwiekszenia ilości godzin religii. A etyka - hmmm.
        Chyba jest to przykład realizacji praw obywatela wynikających z konstytucji
        ;O((
        >
        > Powiem cos jeszcze. W moim miescie religia jest w szkole,
        > a szkola wynajmuje od parafii salki katechetyczne, bo nie
        > ma sal w budynku szkoly!!!! Ed. Też bez zmian. Religia musi być wykładana w
        szkole (taka jest interpretacja zapisów niby konkordatowych). Natomiast język
        polski czy matematyka może być wykladana w kościele :-)).
        > KURIOZUM!
        Ed. Faktycznie KURIOZUM.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka