Dodaj do ulubionych

Po co tradycja?

01.11.05, 17:09
Do czego jest potrzebne praktykowanie tradycji? Kto mi to w miarę sensownie
wytłumaczy? Ostatnio ktoś mi podał sensowną argumentację katolickiego
zwyczaju chodzenia na czarno w czasie żałoby po śmierci bliskiej osoby
(wcześniej nie dostrzegałem tej argumentacji).

No więc po co Wam i mnie tradycja? Bo z góry mówię, że mnie po nic. Czekam na
zdanie ludzi dla których tradycja ma jakieś znaczenie, ale niekoniecznie tacy
muszą się akurat wypowiedzieć ;-)

Temat zupełnie serio.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Po co tradycja? 01.11.05, 18:26
      Ludzki umysł dobrze się czuje w utartych koleinach. Po co wyznaczać nowe
      świeckie tradycje, skoro stare się sprawdzają, a nikogo nie bolą?
      • Gość: trady Re: Po co tradycja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 19:32
        around.the.corner napisał:
        <<No więc po co Wam i mnie tradycja? Bo z góry mówię, że mnie po nic.>>

        Jakis kompleks braku korzeni chyba przez Ciebie przemawia. A może wręcz
        odwrotnie - masz je, lecz takie, że wolałbyś o nich zapomnieć?
    • 8macek Re: Po co tradycja? 01.11.05, 20:39
      dokładnie po nic!
      niedawno(na tym forum) wypowiedziałem się co sądzę na temat "tradycji" więc nie
      będe się powtarzał,dodam tylko,że zachowania społeczne określane
      mianem "tradycji" są moim zdaniem wyrazem prymitywizmu i atawizmu niektórych
      ludzi,a w wielu przypadkach po prostu zwykłej głupoty!
      jeśli "tradycja" nie rodzi negatywnych skutków i nie prowokuje negatywnych
      zdarzeń to przyjmuję ją z obojętnością.
      jeśli jednak w jakimkolwiek stopniu może wywierać negatywny wpływ na moje życie
      lub osób mi bliskich to staram się zwalczać wszelkie przejawy "tradycjonalizmu".
      jednym z przykładów głupiej tradycji są właśnie masowe spędy cmentarne...
      od wielu już lat bojkotuję wszelkiego rodzaju rytuały związane z dniem
      1.listopada.


      jakby się kto pytał to jestem zwolennikiem kremacji zwłok!!!
      • vanillaice Re: Po co tradycja? 01.11.05, 21:37
        Qrczę, 8macek dobrze, że coś takiego napisałaś, bo już myślałam, że ja to
        jakieś dziwadło jestem...jeśli chodzi o tradycję oczywiście. Może to okropne co
        napiszę, ale jakoś nie czuję potrzeby łażenia po cmentarzu 1 listopada, mogę to
        zrobić równie dobrze 4 czy też 5 grudnia( no dzisiaj to akurat wkuwać
        statystykę musiałam, bo mam z niej pałkę i poprawkowy egzamin w piątek), ale
        baaaardzo, bardzo podniosłeś mnie na duchu. ;D
        • alberto4 Re: Po co tradycja? 01.11.05, 22:08
          - nie tylko to ze dzis 1 lis. Duzo o tradycji mam tez w linku BOOKS, cytujem
          z "Kroniki"..:

          >> W Kanonie jest mowa o obrzędzie uwielbiającym zwanym "Latria". Nie jest to
          jedynie "starodawny obrzęd", lecz i dzisiaj jest gruntownie praktykowany na
          licznych mszach. Po tym, jak chleb zostaje rzekomo "przemieniony" przez kapłana
          w Chrystusa i zostaje umieszczony w pojemniku zwanym "monstrancją". Przed tą
          monstrancją każdy katolik musi się kłaniać i oddawać cześć (przez klęknięcie)
          małemu opłatkowi jako Bogu! Czasami odbywają się uroczyste procesje i uroczyste
          przemarsze, podczas których ludzie kłaniają się, oddają cześć i uwielbiają to!
          Rzymska nauka mówiąca, że Jezus jest fizycznie obecny w każdym okruchu chleba,
          powoduje wiele innych doktrynalnych i praktycznych problemów.
          alberto.pl
      • llukiz Re: Po co tradycja? 01.11.05, 23:24
        > dokładnie po nic!

        Oczywiście są też fajne tradycje które się praktykuje dlatego że są fajne. Np
        tradycja hucznej zabawy w sylwestra.
        Natomiast tradycje nie fajne typu chodzenie po cmentarzu są jeszcze obecnie
        wynaturzone poprzez spędy całych miast w jedno miejsce cmentarza. I ludzie tam
        chodzą nie bo jest fajnie, tylko raczej z chrego poczucia obowiązku względem
        innych. I jeszcze nikt nie potrafi określić o jakich innych chodzi, tylko każdy
        czuje się zobowiązany....
        Ale coś za badzo się rozpisałem....
        • crax Re: Po co tradycja? 02.11.05, 00:07
          llukiz napisał:

          > > dokładnie po nic!
          >
          > Oczywiście są też fajne tradycje które się praktykuje dlatego że są fajne. Np
          > tradycja hucznej zabawy w sylwestra.
          > Natomiast tradycje nie fajne typu chodzenie po cmentarzu są jeszcze obecnie
          > wynaturzone poprzez spędy całych miast w jedno miejsce cmentarza...

          ---------------------------------------
          TRADYCJA nie ma być fajna... tylko pieniądze zarabiać :)
      • antidotumm Re: Po co tradycja? 03.11.05, 12:34
        Akurat nawet w okresie najwiekszego buntu przeciw tradycjom wszelakim
        UWIELBIALAM ZAWSZE atmosfere Swieta Zmarlych: zapach zniczy, smutek grobow,
        zlote liscie, piekne chryzantemy.
        Takie sobie nostalgiczne swieto, jedyne bez wypasow i wyzerek.

        8macek napisał:

        > dokładnie po nic!
        > niedawno(na tym forum) wypowiedziałem się co sądzę na temat "tradycji" więc nie
        >
        > będe się powtarzał,dodam tylko,że zachowania społeczne określane
        > mianem "tradycji" są moim zdaniem wyrazem prymitywizmu i atawizmu niektórych
        > ludzi,a w wielu przypadkach po prostu zwykłej głupoty!
        > jeśli "tradycja" nie rodzi negatywnych skutków i nie prowokuje negatywnych
        > zdarzeń to przyjmuję ją z obojętnością.
        > jeśli jednak w jakimkolwiek stopniu może wywierać negatywny wpływ na moje życie
        >
        > lub osób mi bliskich to staram się zwalczać wszelkie przejawy "tradycjonalizmu"
        > .
        > jednym z przykładów głupiej tradycji są właśnie masowe spędy cmentarne...
        > od wielu już lat bojkotuję wszelkiego rodzaju rytuały związane z dniem
        > 1.listopada.
        >
        >
        > jakby się kto pytał to jestem zwolennikiem kremacji zwłok!!!
    • crax Re: Po co tradycja? 01.11.05, 23:24
      Dla mnie "tradycja" to synonim wstecznictwa. Gdybyśmy się ślepo trzymali
      tradycyjnych wzorców; do tej pory mieszkalibyśmy w jaskiniach.
      • Gość: ludek Re: Po co tradycja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 00:46
        ty już nie mieszkasz... mentalnie?;))
        • Gość: amadeusz Re: Po co tradycja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 08:44
          Dla mnie ludzie z założenia negujący wszelką tradycję to po prostu mentalni
          trglodyci.
          • crax Re: Po co tradycja? 02.11.05, 08:56
            No i masz całkowite prawo do takiego zdania. Pozdrawiam.
        • crax Re: Po co tradycja? 02.11.05, 08:57
          Nie, nie mieszkam.
      • Gość: P.S.J. Re: Po co tradycja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 19:27
        > Dla mnie "tradycja" to synonim wstecznictwa. Gdybyśmy się ślepo trzymali
        > tradycyjnych wzorców; do tej pory mieszkalibyśmy w jaskiniach.

        Hurra! Idę wynieść ojca na śmietnik. I tak już się do niczego nie przyda, a
        ponieważ urodził się w latach '60 to czuję się z nim jak w jaskini PRLu
        • crax Re: Po co tradycja? 03.11.05, 00:46
          To już ludzi urodzonych w latach 60-tych wynosi się na śmietnik ???? Kurde, to
          mam przechlapane. Do zobaczenia na śmietniku.
          • Gość: P.S.J. Re: Po co tradycja? IP: *.itpp.pl 03.11.05, 12:12
            No słusznie, słusznie. jesteście synonimem wstecznictwa i przywiązania do
            dawnych czasach. Gdybyśmy nie wynosili na smietnik naszych dziadków, to do dziś
            tkwilibysmy w jaskiniach.
    • Gość: sklepowa Nie istnieje jedna tradycja. Tradycji jest wiele.. IP: *.cybernet.ch 02.11.05, 18:47
      Nie istnieje jedna tradycja. Tradycji jest wiele...

      Dla przykladu:
      Jest tradycja "latania" do kosciola...

      i jest tradycja "nie-latania" do kosciola.

    • b-beagle Re: Po co tradycja? 02.11.05, 19:35
      Trdycja to coś co daje czlowiekowi punkty odniesienia we własnym życiu i
      organizuje życie społeczeństw. Bez tradycji nie byłoby kultury.Trdycja
      porządkuje chaos jakim jest nasze życie.Tradycje zmieniają się i ewoluują
      wyznaczając losy nastepujących po sobie generacji
      • crax Ładnie napisane... 03.11.05, 00:47
    • kamajkore Re: Po co tradycja? 03.11.05, 10:58
      na tradycje wolę patrzec z dystansu. niektóre zwyczaje są barwne, interesujące
      itp. ale nie dopuszczam do tego, żeby cudze schematy rządziły moim życiem, tym
      bardziej że korzenie tradycji są najczęściej dalekie od logiki i pragmatyzmu.
      tradycję traktuję więc jako egzotykę, dobrą od czasu do czasu :) jeżeli zaniknie
      - nie będzie mi żal.
      • 8macek Re: Po co tradycja? 03.11.05, 12:12
        masz bardzo zdrowe podejście do tematu!
        ...i o to chodzi!!!
        • po_godzinach Re: Po co tradycja? 03.11.05, 12:23
          a ja lubię tradycję

          lubię jakiś taki rytm przez tradycje wyznaczany - nawet, jeśli sama w tym nie
          uczestniczę, lubię sobie poobserwować

          lubię herbatniki do herbaty, wieczorową sukienkę do teatru, lubię, kiedy
          mężczyzna wstaje, gdy podchodzę do stolika w cafe), lubię robić konfitury na
          zimę, lubiłabym tez robić nalewki, gdyby cena spirytusu nie była zaporowa))
          • 8macek Re: Po co tradycja? 03.11.05, 15:52
            moja droga.
            to o czym napisałaś to nie jest TRADYCJA tylko:
            1.gusta kulinarne(ja do herbaty lubię np.rum)
            2.moda(niektóre panie wolą żakiet i spodnie)
            3.kultura osobista i szacunek dla kobiet(chociaż znam takich którzy zgodnie z
            postulatem równouprawnienia płci nie zwracają na to uwagi)
            4.hobby(ja lubię robić knedle z truskawkami lub ze śliwkami - zawsze kilka ton
            zamrażam i mam na zimę jak znalazł)
            co do nalewek to spirytus można mieć również po tanich kosztach...

            ...nomen omen TRADYCYJNIE wytworzony w warunkach domowych.

            :-DDD
            • antidotumm Re: Po co tradycja? 03.11.05, 16:38
              A choinka?
              Prezenty?
              Zwroc uwage, ze jesli etnografowie pisza o upadku rodzimej kultury danego
              spoleczestwa, to mysla w duzej mierze o tradycji!
              Czy Halloween to jakis postep cywilizacyjny w stosunku do zniczow na grobach 1.
              listopada?
              Pielegnujmy nasza tradycje (oczywiscie z umiarem: polskiej tradycji picia do
              nieprzytomnosci juz nie musimy kultywowac)
              • po_godzinach Re: Po co tradycja? 03.11.05, 16:41
                "polskiej tradycji picia do
                > nieprzytomnosci juz nie musimy kultywowac)'

                nie byłaś w Irlandii ...

                ani w Rosji ...

                abi w Skandynawii ...

                Polacy to grzeczne dzieci.
            • po_godzinach Re: Po co tradycja? 03.11.05, 16:43
              ech, a ja chciałam tak bardziej pozytywnie

              tradycyjnie - herbatniczki, sukieneczka, konfiturki ...

              "nomen omen TRADYCYJNIE wytworzony w warunkach domowych.
              taa, ale to trzeba miec taką tradycyjna aparaturę czy cuś
    • antidotumm Re: Po co tradycja? 03.11.05, 12:36
      Niezupelnie: ja mialam okres buntu przeciw tradycjom w wieku 13-19 lat, kiedy
      probowalam samookreslic swoja osobe. Teraz mi przeszlo.

      Gość portalu: amadeusz napisał(a):

      > Dla mnie ludzie z założenia negujący wszelką tradycję to po prostu mentalni
      > trglodyci.
    • Gość: N Jak to po co ??!!?? IP: *.acn.waw.pl 03.11.05, 12:51
      Jeśli po nic to chyba nie obchodzisz też Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy,
      imienin, urodzin, nie jest Ci smutno z tego powodu? Ja też nie przeapdam za
      sztuczną świąteczną atmosferą, kilkudniowym staniem przy garach i lataniem ze
      ścierką żeby Babcia nie dostrzegła kurzu na szafce ale chociaż w Święta jest
      chwilka na to żeby posiedzieć spokojnie z Rodzina, porozmawiać i podtrzymać
      więź nie spiesząc się nigdzie i nie myśląc o tym że jutro trzeba iśc do pracy..
      Nie zawsze jest sztucznie, nikt też nie każe Ci się obżerać i opijać do
      nieprzytomności. Jeśli chodzi o Święto Zmarłych, hmmmm, czy to trumna czy to
      urna miło mi będzie patrzeć z Zaświatów jak ktoś dba o grób i pamięta że kiedyś
      żyłam i może jest mi za to wdzięczny bo dzięki mnie żyje (tu mowa o dzieciach i
      wnukach).. Moze i Ty kiedyś zatęsknisz do tradycji.

      Pozdrawiam gorąco
      N
      • 8macek Re: Jak to po co ??!!?? 03.11.05, 17:16
        co do wszelkiego rodzaju "świąt":
        jest dokładnie odwrotnie niż być powinno bo to właśnie tradycja "świąt"
        NAKAZUJE zebrać się rodzinie w określonym dniu roku i tylko dlatego,że w
        kalendarzu wyznaczony jest "termin" to zbitki przypadkowych osób (często z
        niechęcią) gromadzą się przy stole tworząc właśnie "sztuczną świąteczną
        atmosferę" itp,itd.
        a w mojej rodzinie jest tak,że wspólnie ustalamy termin kiedy chcemy się
        spotkać i z okazji faktu spotkania się(dobrowolnie) w większym gronie
        wszyscy "świętujemy"!!! często bywa tak,że najbardziej pasującym terminem do
        tego spotkania są właśnie wyznaczone kalendarzowo określone dni
        zwane "świętami",wynika to niestety z trybu życia pracującego człowieka
        współczesnego,któremu reszta społeczeństwa wraz z aparatem państwowym i
        instytucją zwaną kościołem niejako narzuca,kiedy można świętować a kiedy trzeba
        pracować!
        ale podkreślam,że w mojej rodzinie
        WYZNACZONE KALENDARZOWO ŚWIĘTO NIE JEST POWODEM DO SPOTKANIA SIĘ W WIĘKSZYM
        GRONIE,ALE SPOTKANIE RODZINNE W WIĘKSZYM GRONIE JEST POWODEM DO ŚWIĘTOWANIA!

        co do święta zmarłych,trumny lub urny:
        są to kwestie zbyt metafizyczne aby w kilku zdaniach można było zawrzeć
        sens "filozofii bytów niematerialnych".
        dlatego napiszę krótko(mam nadzieję,że zrozumiale)
        1.jestem zwolennikiem kremacji zwłok gdyż z logicznego i praktycznego punktu
        widzenia jest to bardziej rozsądne niż tworzenie cmentarzy!
        2.urnę można mieć zawsze przy sobie(można mieć również zdjęcia,obrazy,inne
        pamiątki przypominające bliską osobę)zawsze można być "blisko" osoby którą
        chcemy wspominać.
        3.jesli chcę kogoś wspomnieć(kogoś kogo już nie ma)jeśli mam ochotę na chwilę
        zadumy to nie jest mi do tego potrzebny żaden impuls w postaci dnia
        1.listopada,ani wizyta
        na cmentarzu do którego trzeba dojechać np.560km narażając się na śmierć w
        wypadku samochodowym spowodowanym przez pijanego Iksińskiego,który tak się
        wzruszył nad grobem swego kolegi z ławy szkolnej,że musiał koniecznie wychlać z
        innymi kumplami litra przy świecach...
        4.TAK!odwiedzam groby swoich bliskich i innych znajomych(bo żadne z nich
        niestety skremowane nie zostało),ale wtedy gdy cmentarze są puste;gdy nie widzę
        i nie słyszę zakłamanych paniusi w śmierdzących naftaliną futrach,spotykających
        się przy nagrobku swojego sąsiada tylko po to aby poplotkować jaki to z niego
        był "model";gdy nie słyszę śmiechów pijanych grupek małolatów mających
        zajebisty ubaw przy eksperymentowaniu ze zniczami;gdy nie widzę złodziei,którzy
        sprzedają wieńce,kwiaty,lampiony,znicze... tylko po to aby je za chwilę ukraść
        z nagrobka i ponownie sprzedać następnemu naiwnemu "żałobnikowi".

        te i inne zachowania skutecznie mnie zniechęcają do cmentarnych
        spędów,bojkotuję dzień 1.listopada bo takie mam prawo,nikogo nie agituję aby
        szedł w moje ślady więc myślę,że nikomu swoimi poglądami krzywdy nie robię.

        RZEKŁEM
        • po_godzinach Re: Jak to po co ??!!?? 03.11.05, 17:26
          1.jestem zwolennikiem kremacji zwłok gdyż z logicznego i praktycznego punktu
          widzenia jest to bardziej rozsądne niż tworzenie cmentarzy!"

          Tu sie nie zgodzę.

          Zwyczaj budowania cmentarzy jest bardzo wazny. Po nagrobkach mozna stwierdzic,
          jakie mody obowiązywały (w sztuce kamieniarskiej i zdobniczej), jak cmentarz
          jest stary (po najstarszych grobach), często dane na nagrobkach pomagają w
          tworzeniu drzew geneaologicznych, w stwierdzeniu faktu istnienia epidemii,jaka
          panowała na danym tereniw itp.

          Dla starszych osób jest to czasem jedyny powód wyjścia z domu - na cmentarz.

          Poza tym - przy dużej rodzinie trzymanie w domu wiekszej ilości urn mogłoby byc
          dośc kłopotliwe, szczególnie w małym mieszkaniu.



          • 8macek Re: Jak to po co ??!!?? 04.11.05, 20:53
            wyraźnie napisałem: "tworzenie cmentarzy"

            dla pełnej jasności podkreślę: jestem przeciwnikiem tworzenia nowych cmentarzy
            w ogólnym znaczeniu tego słowa!
            stare cmentarze pozostawmy faktycznie historykom,kulturoznawcom,etnografom i
            innym badaczom...

            pozdrawiam
    • Gość: matt Re: Po co tradycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 00:12
      w filmie "miś" na końcu tłumaczą co to jest tradycja i po co ona nam!!:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka