chcialempowiedziec
21.11.05, 22:27
Na wstepie - o tym ze geje i lesbijki istnieja wiedzialem wczesniej
tj przed wszelkimi paradami. Nigdy mi oni nie wadzili - po prostu nie
obchodza mnie oni, poki nie wkraczaja w moje zycie (co sie wlasciwie nie
zdarzylo poza paradami). Toleruje (czyli nie walcze z nimi), nie chce by
z nimi walczono, choc nigdy ich nie zaakceptuje. Zycze im dobrze, jak kazdemu
czlowiekowi ktory nie robi krzywdy innym, ale nie chce ich w swoim otoczeniu.
Prawie nigdy geja nie widzialem w sytuacji gejowskiej (pocalunek itd)
i nie chce ogladac. Mnie taki obrazek krzywdzi. Widzialem
jedynie jak dwoch facetow szlo trzymajac sie za rece. To maximum jakie
jestem gotow w 'przestrzeni publicznej' tolerowac (choc wzrok
odwroce, to nie bede z tym walczyl).
Widzialem tez Brezniewa i Honeckera bodajze. Nie byl to bynajmniej widok
ktory moglby skojarzac mi sie z tym, co ja rozumiem pod slowem "milosc" :)
= Dlaczego nie dla parady
Nie rozumiem potrzeby homo do zaznaczania swojej odmiennosci
wszem i wobec. Odczytuje to troche jak prowokacje.
Niepokoji mnie ich potrzeba do wymuszania sytuacji w ktorej
ja jego obecnosc w moim poblizu - ujawniona - musialbym akceptowac
i nie mialbym prawa do protestu.
Mozemy byc rowni wobec prawa (nie mam nic do malzenstw
dla homo, prosze bardzo - choc dla mnie to nie bede ukrywal
- zenujace) ale nie jestesmy tacy sami.
Nie jestem takim samym czlowiekiem jak gej - jego odmiennosc
dotyczy sfery zbyt waznej w zyciu kazdego czlowieka, by ja
zignorowac. Nie potrafie sobie wyobrazic tego, ze czulbym obojetnosc
wobec kazdej - nawet bardzo fajnej i ladnej - dziweczyny a pociagaliby
mnie faceci. Co za tym idzie, nie jestem w stanie zrozumiec tych ludzi.
Nic tego nie zmieni.
Domyslam sie, ze dla homo to rownie trudne do wyobrazenia, gdyz ich
wlasnie kobiety nigdy nie pociagaly. Nie wiem co oni czuja na widok
calujacej sie pary hetero - prosze jedynie o zrozumienie, ze ja na
widok clujacych sie gejow prawdopodobnie porzygalbym sie.
I nic tego nie zmieni.
_A proby usilowania mi narzucenia
zdania ze moja postawa nie jest ok, ze jesli sie z tym nie zgadzam to jestem
Ciemnogrod i zacofaniec uwazam za atak i bede sie bronil, a moja
tolerancja bedzie malec._