Dodaj do ulubionych

dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnienności

24.11.05, 15:46
...czy to odmienność orientacji seksualnej czy innego światopoglądu czy to
wiary katolicy atakują starają się zakrzyczeć oponentów a jeśli coś wychodzi
po za ich pojmowanie świata to już określają to jako herezję i potępiają,
dlaczego??
Obserwuj wątek
    • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 15:51
      Katolicy uważają, że prawo boskie, jakie głosi Kościół jest jedyną prawdą i
      jedynym dobrem. Wszystko więc, co w tym kanonie nie mieści się, jest złem.
      To jest podział zero-jedynkowy, czarno-biały, niedyskutowalny.
      • antediluvian Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 15:52
        Ma racje gybym byl katolikiem pewnie bym was zakrzyczal :P
        • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 15:55
          Aha.
          I jeszcze jest poczucie misji: jesli Jezus objawił nam Jedyna prawe i kazał ją
          po świecie głosić, jasnym sie staje nazywana przez niektórych ekspansywnośc
          Kościoła. Ona wynika z doktryny).
      • paddy77 Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 15:55
        Ale to całkowicie zaprzecza temu, co głosi idea chrześcijańska miłość,
        miłosierdzie, tolerancja zrozumienie... przecież to jest skrajna hipokryzja
        • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 15:58
          To już inna sprawa.
          Dla katolków doktrynerem jest Kościół.
          A lokalnie - proboszcz, który bywa czasem zwykłym głupkiem.

          Mówimy o katolikach, nie o ludziach wierzących.
          • madana Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 16:40
            Twoje zdanie "mówimy o katolitach, nie o ludziach wierzących" jest zwyczajnie obraźliwe, przynajmniej mnie dotknęło.
            Nie boję się odmienności, mam koleżankę jehowitkę, kolegę agnostyka, byłam świadkiem na ślubie ekumienicznym jako strona katolicka.
            Znam księży głupków, ale i bardzo mądrych, tak jak są ludzie głupi i mądrzy.Twoje zdanie o katolikach jest skrajnie nieprzychylne, a wystarczyłąby zwykła tolerancja.Mnie osobiście nie przeszkadza czyjaś odmienność religijna czy seksualna,no ale pewnie nie uwierzysz, bo jestem zindoktrynowanym głupkiem (katolickim).Pozdrawiam.
            • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 16:45
              madana napisała:

              > Twoje zdanie "mówimy o katolitach, nie o ludziach wierzących" jest zwyczajnie
              o
              > braźliwe, przynajmniej mnie dotknęło.

              Przepraszam, nie było to moim zamiarem. Niemniej tak uważam, że człowiek
              wierzący i katolik nie sa to pojęcia tożsame.

              > Nie boję się odmienności, mam koleżankę jehowitkę, kolegę agnostyka, byłam
              świa
              > dkiem na ślubie ekumienicznym jako strona katolicka.
              > Znam księży głupków, ale i bardzo mądrych, tak jak są ludzie głupi i mądrzy.

              Oczywiście. Czy napisałam, ze nie bardzo mądrtych księży? jasne, że sa wśród
              nich i mądrzy, i głupi - jak to ludzie.

              Two
              > je zdanie o katolikach jest skrajnie nieprzychylne, a wystarczyłąby zwykła
              tole
              > rancja.

              Czyzby? wykaż, które moje słowa o tym świadczą?

              Mnie osobiście nie przeszkadza czyjaś odmienność religijna czy seksualna
              > ,no ale pewnie nie uwierzysz, bo jestem zindoktrynowanym głupkiem
              (katolickim).

              Oczywiście, że wierzę, nie mam powodu nie wierzyć. Mówiłam o doktrynie.
              • madana Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 16:57
                Po- godzinach, w tym jak piszesz słowo "doktryna" wyczuwam bardzo negatywne postrzeganie tego słowa. Moim zdaniem, ale mogę się mylić, gdy się dorasta i opada z nas wiara dziecięca, naiwna, taka zależa od rodziców, bo każą chodzić do kościoła, sami decydujemy, czy chcemy być związani z kościołem, czy chcemy wierzyć. Mnie samodzielny wybór takiej, a nie innej drogi życia, daje dużo radości i poczucia sensu,przestzreganie zasad jest moim wyborem.Najważniejsze w życiu jest samodzielne dokonywanie wyborów i odpowiadanie za nie.A wybór drogi należy do człowieka, bo- moim zdaniem- najważniejszą wartością, jaką Bóg dał człowiekowi jest wolność dokonywania wyboru.Pozdrawiam.
                • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 17:05
                  madana napisała:

                  > Po- godzinach, w tym jak piszesz słowo "doktryna" wyczuwam bardzo negatywne
                  pos
                  > trzeganie tego słowa.

                  Nie mam nic złego na myśli, jakim słowem mogę "doktrynę" zastąpić, zeby było
                  lepiej? Staram się nazwac to obiektywnie.

                  Moim zdaniem, ale mogę się mylić, gdy się dorasta i opada
                  > z nas wiara dziecięca, naiwna, taka zależa od rodziców, bo każą chodzić do
                  koś
                  > cioła, sami decydujemy, czy chcemy być związani z kościołem, czy chcemy
                  wierzyć
                  > . Mnie samodzielny wybór takiej, a nie innej drogi życia, daje dużo radości i
                  p
                  > oczucia sensu,przestzreganie zasad jest moim wyborem.Najważniejsze w życiu
                  jest
                  > samodzielne dokonywanie wyborów i odpowiadanie za nie.A wybór drogi należy
                  do
                  > człowieka, bo- moim zdaniem- najważniejszą wartością, jaką Bóg dał
                  człowiekowi
                  > jest wolność dokonywania wyboru.Pozdrawiam.

                  Oczywiście, w pełni sie zgadzam.
                  Jednak tu mówimy o tym, dlaczego "doktryna" (wybacz) Kościoła nie dopuszcza do
                  istnienia innej Prawdy.
                  Nie dopuszcza, bo nie może - zapis jest jednoznaczny. Kościół ustami swoich
                  papiezy wyraźnie określa, co wolno, czego nie wolno. To powinno być wskazówką
                  dla wiernych. Ja rozumiem temat tego wątku tak własnie.

                  Żeby było jsne - nie jest moim zamiarem ocenianie nikogo.
                  Dlatego tez oddzieliłam katolikó od ludzi wierzących - bo nie kazdy wierzący
                  jest członkiem Kościoła - z takich, czy innych powodów.
                  • zima_zla Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 28.11.05, 14:56
                    > madana napisała:
                    >
                    > Żeby było jsne - nie jest moim zamiarem ocenianie nikogo.
                    > Dlatego tez oddzieliłam katolikó od ludzi wierzących - bo nie kazdy wierzący
                    > jest członkiem Kościoła - z takich, czy innych powodów.

                    oddzielasz ludzi wierzących od katolików i oceniasz tylko katolików, zatem twoim
                    zamiarem nie jest "nie ocenianie nikogo"
                    katolicy to też ludzie wierzący zazwyczaj.
                    dlaczego w ogóle generalizować?
                    i dlaczego jeśli ludzie robią coś źle, "boją się odmienności" itd, itp. to
                    zrzucacie to od razu na ich katolicyzym. są mądrzejsi i mniej mądrzy ludzie i
                    tak samo są mądrzejsi i ci mniej katolicy. to samo dotyczy księży.

                    • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 28.11.05, 15:06

                      > oddzielasz ludzi wierzących od katolików i oceniasz tylko katolików, zatem
                      twoi
                      > m
                      > zamiarem nie jest "nie ocenianie nikogo"

                      Owsze, wątek bowiem dotyczy katolików, nie ludzi niewierzących.
                      Myślę, że wiem lepiej, co jest, a co nie jest moim zamiarem).

                      > katolicy to też ludzie wierzący zazwyczaj.

                      Temu nie zaprzeczyłam. Napisałam wyraźnie - nie każdy wierzący jest katolikiem.

                      > dlaczego w ogóle generalizować?
                      > i dlaczego jeśli ludzie robią coś źle, "boją się odmienności" itd, itp. to
                      > zrzucacie to od razu na ich katolicyzym.

                      Ponieważ w tym wątku mowa jest o katolikach, a nie o ludziach w ogóle.

                      są mądrzejsi i mniej mądrzy ludzie i
                      > tak samo są mądrzejsi i ci mniej katolicy. to samo dotyczy księży.

                      Oczywiście.
                      >
                      • zima_zla Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 29.11.05, 10:21
                        po_godzinach napisała:

                        > Myślę, że wiem lepiej, co jest, a co nie jest moim zamiarem).

                        ok, źle się wyraziłam, może twoim zamiarem, jak piszesz nie jest ocenianianie
                        nikogo jednak w efekcie oceniasz katolików, pewnie wiesz lepiej co zamierzałaś,
                        ja widzę tylko efekt

                        > > dlaczego w ogóle generalizować?
                        > > i dlaczego jeśli ludzie robią coś źle, "boją się odmienności" itd, itp. t
                        > o zrzucacie to od razu na ich katolicyzym.
                        >
                        > Ponieważ w tym wątku mowa jest o katolikach, a nie o ludziach w ogóle.

                        MZ ten argument jest bez sensu, to o czym jest wątek nie ma nic do tego co jest
                        przyczyną pewnych ludzkich zachowań a niekoniecznie jest nią katolicyzm, nawet
                        jeżeli mówimy o katolikach
                        • Gość: mrok Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 10:32
                          wypowiadając się na wątku jako świadoma adwersarka powinnaś odnieści się do
                          tematu nie sądzisz bezpośrednio do tematu a temat odnosi się do katolików
                        • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 29.11.05, 22:04

                          > ok, źle się wyraziłam, może twoim zamiarem, jak piszesz nie jest ocenianianie
                          > nikogo jednak w efekcie oceniasz katolików, pewnie wiesz lepiej co
                          zamierzałaś,
                          > ja widzę tylko efekt

                          Przypominam temat: "Dlaczego katolicy boją się odmienności" - pisałam więc na
                          ten właśnie temat, nie zaś na temat: "dlaczego ludzie boją się odmienności".

                          Oceniam więc katolików - w sposób, jaki mogę, czyli zgodnie z dostępną mi
                          wiedzą. To są proste konsekwencje: jeśli ktoś głosi pewne prawdy etyczne, można
                          od niego oczekiwać, ze sam te prawdy będzie starał się w życie wcielać.
                          A podstawowym przesłaniem chrześcijaństwa jest miłośc i pokora - czy nie tak?

                          > MZ ten argument jest bez sensu, to o czym jest wątek nie ma nic do tego co
                          jest
                          > przyczyną pewnych ludzkich zachowań a niekoniecznie jest nią katolicyzm, nawet
                          > jeżeli mówimy o katolikach

                          Jak dla Ciebie.
                          Jeśli ktoś podaje temat, uważam, że po to, aby ktoś inny odniósł właśnie do
                          tego, nie zaś do tego, co jemu akurat pasuje.

                          Jesli zainicjujesz wątek: "Dlaczego ludzie (...) etc" - pole będzie wolne do
                          dywagacji ogólnoludzkich.

                          Póki co, autor niniejszego wątku ma pierwszeństwo - a tutaj temat sformułowany
                          jest bardzo jednoznacznie.
          • paddy77 Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 13:09
            reasumując to katolo to nie chrześcijanin [może po za nielicznymi wyjątkami]
            czy tak?
            • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 13:23
              hmm)

              katolik to praktykujący członek KK, który jest wspólnotą wiernych

              chrześcijanin to pojęcie znacznie szersze
              mówiąc "po chrzesijańsku" rozumiemy "z dobrocią, miłością, wybaczeniem", mówimy
              o nadstawianiu drugiego policzka, braku pychy itp

              problem z KK jest taki, ze głoszona doktryna jest przez zbyt wielu katolików (w
              tym hierarchów) nieprzestrzegana, my zas dostrzegamy raczej praktykę, nie
              teorię, nasz, polski Kościół nie ma bowiem charakteru intelektualnego, tylko
              ludowy i nieco anachroniczny - ma to jednak swój urok)

              a jeszcze mozna być wierzącym w Boga poza Kosciołami, czyli poza wspólnotą i
              doktryną
              • paddy77 Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 15:39
                Czyli można się pokusić o wniosek, iż większość katolików to jedynie "owieczki"
                wspólnoty kk podążające ślepo za swymi "guru-pasterzami" i jest to wiara
                bardziej w instytucję a nie wiara w ujęciu chrześcijańskim.
                • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 15:43
                  Myślę, że można.

                  Kościół to jest Bardzo Potężna Instytucja Centralnie Sterowana.

                  • paddy77 Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 15:50
                    cóż brzmi to prawie jak porównanie KCPZPR i KK
                    • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 15:52
                      czy poprzez słowo "centralnie"?)
                      • paddy77 Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 15:53
                        nie tylko przez to "słowo" ale funkcjonowanie
                        • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 15:55
                          No cóż, tak jest ze wszelkimi instytucjami niedemokratycznymi.
                          • paddy77 Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 18:14
                            hmm KCKK to chyba brzmi dobrze :D
        • samentu Ależ skąd 24.11.05, 17:26
          dla katolika najważniejsze jest życie po śmierci,
          a te zależeć będzie od tego jak wierni będziemy Swietemu Kościołowi tu za życia,
          jeżeli więc ktos wystepuje przez całe życie w jakikolwiek sposób przeciw Jedynie
          Słusznej Wierze
          to czy w trosce o jego życie przyszłe nie lepiej go zabić by grzesząc na ziemi
          nie pogarszał swojej sytuacji po smierci?
          mord na niewiernym to dla katolika najwyższy akt miłosierdzia:P
    • arletta.wagner Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 15:52
      moze nie tyle sie boją ile nie zyczą sobie demonstrowania czegoś co nie powinmo
      byc demonstrowane.ale ja sie wypowiadam za siebie nie za innych - w ostatnią
      niedziele nie zostałam policzona bo odsypiałam imprezkę:)
      • nancyboy Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 16:09
        A kto decyduje o tym co powinno być demonstrowane a co nie?
        • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 24.11.05, 17:15
          nancyboy napisał:

          > A kto decyduje o tym co powinno być demonstrowane a co nie?

          Demokracja - wola większości

          Z Wikipedii, wolnej encyklopedii.

          Demokracja (z grekiego demos - "lud" + kratos "rządy") - ustrój polityczny,
          oparty na trójpodziale władzy w którym źródło władzy stanowi wola większości
          obywateli. Gwarantem istnienia demokracji jest konstytucja. Obecnie powszechną
          formą ustroju demokratycznego jest demokracja parlamentarna.


          • nancyboy Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 17:18
            Demokracja to wolność wypowiedzi. Nawet mniejszości mogą się wypowiadać.
            • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 24.11.05, 17:31
              nancyboy napisał:

              > Demokracja to wolność wypowiedzi. Nawet mniejszości mogą się wypowiadać.

              Nie mówię, że nie masz racji.
              Ale podaj potwierdzenie swojego stwierdzenia przy pomocy jakiegoś uznawanego
              powszechnie autorytetu. Nie na zasadzie stwierdzenia: mi sie tak wydaje, więc
              tak być powinno.
              Mnie w tej chwili nie przychodzi do głowy żaden tego typu argument

              Zresztą jakoś wolnośc wypowiedzi nie oznacza dla mnie wolności zgromadzeń i
              manifestowania. Na przykładm z powodu, że ktoś musi zapewnić ochronę "imprez
              masowych" i za nią zapłacić. A taki marsz jest wystąpieniem tego typu i wiadomo,
              że budząc emocje, może stanowić zagrożenie glaporządku publicznegp.
              Od wybranej i opłacanej z moich podatków władzy oczekuję zapewnienia
              bezpieczeństwa i porządku.
          • samentu Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 17:35
            a jeżeli w społeczeństwie większoć mają ateiści to maja prawo zakazać pradad -
            procesji katolikom?
            • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 24.11.05, 17:44
              samentu napisał:

              > a jeżeli w społeczeństwie większoć mają ateiści to maja prawo zakazać pradad -
              > procesji katolikom?

              Rozmarzyłeś się?

              Wtedy problem ptocesji byłby mniejszy. Mniej ludzi w procesji.
              Zapewne ateistyczna większość naradziłaby się, jak problem rozwiązać. Gdybanie
              nie należy do moich ulubionych zajęć.
              • samentu Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 17:48
                Nie nie rozmarzyłem się
                Francja, Ho;andia, Czechy to kraje z większościa ateistyczną
                oczekuję od szanownych katolików konkretnej odpowiedzi
                czy ateisci będą mieli moralne prawo rozpędzania takich demonstracji
                • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 24.11.05, 17:56
                  samentu napisał:

                  > Nie nie rozmarzyłem się
                  > Francja, Ho;andia, Czechy to kraje z większościa ateistyczną
                  > oczekuję od szanownych katolików konkretnej odpowiedzi
                  > czy ateisci będą mieli moralne prawo rozpędzania takich demonstracji

                  Wróżby i wszelka czarna magia w Kk są uznawane za grzech. O ile wiem. Stąd nie
                  mogę wywróżyć Ci, czy

                  "czy ateisci będą mieli moralne prawo rozpędzania takich demonstracji"

                  Może będa nieli takie prawo, może nie będą mieli
                  To zależy, jak ukształtowałaby się im ichmoralność - ta ateistyczna
                  Czemu żądasz odpowiedzi akurat od "szanownych katolików".
                  Czy niekatolicy nie mogliby Ci pomóc w rozwiązazaniu Twoich problemów?
                  • samentu Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 18:02
                    to pytanie retoryczne jest
                    chciałbym tylko żeby odważnie katolicy przyznali, że jak oni rozpędzają to jest
                    to moralnie słudszne i uzasadnione,
                    a jakby ich rozpedzać to byłaby to zbrodnia przecie wolnoscią obywatelskim
                    zwykłe katolickie zakłamanie
                    • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 24.11.05, 18:36
                      samentu napisał:

                      > to pytanie retoryczne jest
                      > chciałbym tylko żeby odważnie katolicy przyznali, że jak oni rozpędzają to jest
                      > to moralnie słudszne i uzasadnione,
                      > a jakby ich rozpedzać to byłaby to zbrodnia przecie wolnoscią obywatelskim
                      > zwykłe katolickie zakłamanie

                      przyznaj, ze nie wiesz o czym piszesz. gdyby nie było nielegalnych demonstracji
                      nie byłoby czego rozpędzać. Może nalezy wziąć przykład ze Swiadków Jehowy,
                      którzy corocznie organizują sobie masowe spotkanie. to na stadionie, to badajże
                      w auli Politechniki Warszawskiej i nikt ich nie rozpędza. A o ile wiesz to
                      Swiadkowie wilką przyjaźnią katolików to rzczej sie nie cieszą. Problem nie w
                      niechęci do odmienności, lecz w tym w jaki sposób chce się demonstrować.
                      Wynajmijcie stadion, sale koncertowe itp, idźcie do radia, telewizji, a nie
                      blokujcie ulic. chyba, ze jest was więcej. Jeżeli tak to przejmijcie włądzę i
                      nie zwracajcie uwagi na protesty katolików.
                      • samentu Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 02:04
                        z tego co mi jest wiadomo to akurat silniejsze emocje wobec świadków Jehowy to
                        katolicy kieruja niekoniecznie zgodne te uczucia z nauka Pana są
                  • mala.mi74 Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 18:11
                    Proceja to nie demonstracja-demonstracja idzie z konkretna petycją, buntuje się
                    przeciwko czemus i jej celem sa konkretne żadania. Proceja idzie 'dla siebie" i
                    jesli nie głosi hasel niezgodnych z porządkiem publicznym,
                    moralnościa,obrażaniem kogokolwiek- nie łamie prawa. Proponuje poczytac ustawe
                    o stosunku Panstwa do Kościola katolickiego chociazby i tę czesc konstytucji,
                    która mówi co to jest wolnośc wyznania.
                    Katolicy nie boją sie odmienności- jakbyś pojechal na jakies ekumeniczne
                    spotkanie za granice zobaczylbys ludzi wszelkiech ras,jezyków, kultur, wyznan
                    swietnie się ze soba dogadujących. Mysle,że wlasnie pobyt w Kościele zwłaszcza
                    za granica bardzo otworzył mnie na rózną odmienność. Nie toleruje jedynie
                    odminności, ktora jest wymierzona przeciwko drugiemu czlowiekowi np.
                    faszystów,albo tego co wyprawiaja kibice idac pod moimi oknami po meczu...
                    A propos tolerancji dla odmenności-widzieliscie jakie hasła niosła za soba ta
                    Parada Rowności w Poznaniu??Jak można głosic tolerancje z hasłami nietolerancji
                    na ustach-to jakis koszmarny paradoks...
                    • samentu Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 18:15
                      tylko że to właśnie katolicy w Poznaniu za plecami policji wykrzykiwali
                      Adolf Hitler, Rudolf Hess:P
                      • mala.mi74 Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 24.11.05, 18:33
                        samentu napisał:

                        > tylko że to właśnie katolicy w Poznaniu za plecami policji wykrzykiwali
                        > Adolf Hitler, Rudolf Hess:P

                        Skad wiesz,że to byli katolicy? Przedstawili Ci się? Może mnie tam widziałes?
                        albo fermenta? czy kogoś z piszacych tu katolików?
                        • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 24.11.05, 18:44
                          mala.mi74 napisała:

                          > samentu napisał:
                          >
                          > > tylko że to właśnie katolicy w Poznaniu za plecami policji wykrzykiwali
                          > > Adolf Hitler, Rudolf Hess:P
                          >
                          > Skad wiesz,że to byli katolicy? Przedstawili Ci się? Może mnie tam widziałes?
                          > albo fermenta? czy kogoś z piszacych tu katolików?

                          Mnie tam nie ma, gdzie demonstacje.
                          Za mnie są tam prowokatorzy. Chuliganeria. wszelkiej maści. wielu jest katolików
                          w Polsce. Nikt nie wydaje certyfikatu i świadectw. Każdy może być katolikiem .
                          Kazdy mądry, głupi, dobry, czy zły.
                          Każdy może powiedzieć jestem katolikiem, nawet nim nie będac. to nie jest
                          karalne. Katolicyzm nie ma na ziemi kar doczesnych. Od kar ziemskich jest
                          państwo. Prze swój aparat. Katolicy nie mogą się bronić przed oszczerstwami.
                          Ale mnie oszczerstwa nie bolą. Bo to są oszczerstwa.
                • paddy77 Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 13:14
                  konkretnej odpowiedzi od katoli to nie jest możliwe usłyszysz slogany, krzyk,
                  oczywiście nie bo nie... i spotkasz się ze skrajnym fanatyzmem ...katole i
                  konkrety to chyba dwie linni równoległe
                  • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 25.11.05, 16:20
                    paddy77 napisał:

                    > konkretnej odpowiedzi od katoli to nie jest możliwe usłyszysz slogany, krzyk,
                    > oczywiście nie bo nie... i spotkasz się ze skrajnym fanatyzmem ...katole i
                    > konkrety to chyba dwie linni równoległe

                    Przeczytaj ten tekst ze zrozumieniem i znajdź w nim sfomułowania
                    unitmożliwiające traktowanie Ciebie jako partnera w dyskusji. Nie za trudne zadanie?
          • nelsonek Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 08:12
            Wola wiekszosci jest by wykastrowac wszystkich lysych. I mamy ich kastrowac? Na tym polega demokracaja?

            Gość portalu: ferment napisał(a):
            > Demokracja - wola większości
            >
            > Z Wikipedii, wolnej encyklopedii.
            >
            > Demokracja (z grekiego demos - "lud" + kratos "rządy") - ustrój polityczny,
            > oparty na trójpodziale władzy w którym źródło władzy stanowi wola większości
            > obywateli. Gwarantem istnienia demokracji jest konstytucja. Obecnie powszechną
            > formą ustroju demokratycznego jest demokracja parlamentarna.
            • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 25.11.05, 16:17
              nelsonek napisał:

              > Wola wiekszosci jest by wykastrowac wszystkich lysych. I mamy ich kastrowac? Na
              > tym polega demokracaja?
              >
              A jest wolą wszystkich?
              Jak będzie to napisz a podyskutujemy
              • nelsonek Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 16:45
                Jak demokracja polegac bedzie TYLKO na woli wiekszosci (a nie wszystkich) to napisz, a wtedy mozemy pogadac o zakazie demonstracji. No i swoim zwyczajem nie odpowiedziales na pytanie.

                Gość portalu: ferment napisał(a):
                > A jest wolą wszystkich?
                > Jak będzie to napisz a podyskutujemy
                • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 25.11.05, 16:49
                  nelsonek napisał:

                  > Jak demokracja polegac bedzie TYLKO na woli wiekszosci (a nie wszystkich) to na
                  > pisz, a wtedy mozemy pogadac o zakazie demonstracji. No i swoim zwyczajem nie o
                  > dpowiedziales na pytanie.
                  >
                  To mam taki zwyczaj? Popatrz, nie zauważyłam. Jeśli Ci zależy na mojej opinii,
                  uprzejmie prosze o powtórzenie pytania.
                  • nelsonek Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 17:04
                    Ty nie zauwazyles? Widac nie czytasz dokladnie i nie do konca. Moze paluszkiem pokazac pytajnik w moim poscie? Podales bledna interpretacje demokracji. Zdarza sie. Nie zalezy mi na Twojej opinii, ale proponuje czytac do konca wypowiedzi adwersarzy.

                    Gość portalu: ferment napisał(a):
                    > To mam taki zwyczaj? Popatrz, nie zauważyłam. Jeśli Ci zależy na mojej opinii,
                    > uprzejmie prosze o powtórzenie pytania.
                    • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 25.11.05, 17:37
                      nelsonek napisał:

                      > Ty nie zauwazyles? Widac nie czytasz dokladnie i nie do konca. Moze paluszkiem
                      > pokazac pytajnik w moim poscie? Podales bledna interpretacje demokracji. Zdarza
                      > sie. Nie zalezy mi na Twojej opinii, ale proponuje czytac do konca wypowiedzi
                      > adwersarzy.

                      Mówiono Ci, że masz braki w wychowaniu?
                      Pokaż paluszkiem. Możeszgo urzyć do innego celu. Przez grzeczność nie mogę Co
                      doradzić wprost. Ale spóbuj skierować paluszek w stronę głowki, a konkretnie
                      czółka i tam lekko postukaj. A potem odpowiedz grzecznie na moje pytanie, bo nie
                      istnieje prawny obowiązek czytania dokładnego Twoich postów. Grzeczność wymaga
                      bycia grzecznym i tak Cię prosiłem, byś powtórzył pytanie.
                      • nelsonek Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 26.11.05, 07:17
                        No popatrz! Taki grzeczny z Ciebie koles, ze mowisz mi co mam robic.
                        Owszem nie istnieje obowiazek czytania moich postow, ale jak juz odpowiadasz na niego to wypadaloby wiedziec co adwersarz napisal, a Ty zdaje sie nie przykladasz do tego wagi. Wiec sam puknij sie w czolko (wlasne) i nie zaczynaj rozmowy w przypadku gdy nie chcesz czytac dokladnie postow na ktore odpowiadasz.
                        No chyba, ze jestes wtornym analfabeta. W co bardzo watpie pomimo, ze mam inne zdanie od Ciebie.
                        A pokazywal paluszkiem nie bede bo mi sie nie chce.
                        • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 26.11.05, 11:46
                          nelsonek napisał:

                          > No popatrz! Taki grzeczny z Ciebie koles, ze mowisz mi co mam robic.

                          Polecam sie na przyszłość.
                          Mam duże doświadczenie w resoscjslizowaniu. Mogę Ci się przydać.
                          Fascynuje mnie Twoja osobowość. Ta prostota wypowiedzi nieskażona znamionami
                          dobrego wychowania. Czyste c......o!
                          Ale co za temperament!
                          Pamiętaj, gdybyś chciał nabrać lepszych manier, to spróbuję Ci pomóc.
                          Pozdrawiam
                          • nelsonek Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 27.11.05, 14:25
                            Kogo chcesz resocjalizowac i w zwiazku z czym? Ze smiem zwrocic Ci uwage, ze piszesz by pisac nie zwracajac uwagi na co odpisujesz?
                            Prostota wypowiedzi kontrastuje z chamstwem. Nie mam zamiaru Ci pomagac.
                            Uczyc sie manier od Ciebie? To ja proponuje pokojowa nagrode Nobla dla Saddama.
                            Nie pozdrawiam.
                            • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 27.11.05, 14:57
                              nelsonek napisał:

                              > Kogo chcesz resocjalizowac i w zwiazku z czym? Ze smiem zwrocic Ci uwage, ze pi
                              > szesz by pisac nie zwracajac uwagi na co odpisujesz?
                              > Prostota wypowiedzi kontrastuje z chamstwem. Nie mam zamiaru Ci pomagac.
                              > Uczyc sie manier od Ciebie? To ja proponuje pokojowa nagrode Nobla dla Saddama.
                              > Nie pozdrawiam.

                              Nie chcesz skorzystać z mojej oferty, Twoja wola.
                              Jeżeli zmienisz zdanie, wiesz gdzie mnie szukać. wtedy nie zapomnij o
                              przeproszeniu za arogancję. Wybaczę napewno.
                              • nelsonek Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 27.11.05, 17:09
                                Arogant chce wybaczyc arogancje?
                                EOT
                                • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 27.11.05, 17:44
                                  nelsonek napisał:

                                  > Arogant chce wybaczyc arogancje?
                                  > EOT

                                  dam radę
                                  nie wiem, co oznaczają te trzy literki, możesz mi wyjaśnić.
                                  • nelsonek Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 27.11.05, 18:59
                                    Z takim duzym zasobem slow nie wiesz co oznaczaja te trzy literki? No i czy moge znaczy musze?
                                    • pantarejka Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 27.11.05, 19:09
                                      Ja też nie wiem. Co znaczą te trzy literki? Zaciekawiłeś mnie tą grypserą.
                                    • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 27.11.05, 19:32
                                      nelsonek napisał:

                                      > Z takim duzym zasobem slow nie wiesz co oznaczaja te trzy literki? No i czy mog
                                      > e znaczy musze?
                                      >
                                      Dzięki za uznanie dla mojego zasobu słow.Połaskotałeś moją próżność.
                                      Nie daj się prosić, wykaż się wielkodusznością. Patrzą na nas.Kkibicują nam.
                                      Bądź wielki. Zrób coś dla pzreciwnika w dyskusji. Więcej możesz nie spotakć
                                      takiej okazji, by zadziwić świat wielkim gestem. Co Ci szkodzi. Do dzieła. co
                                      oznaczają te literki? Pożera mnie ciekawość.
                                      • nelsonek Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 28.11.05, 06:30
                                        Nie chce mi sie.

                                        Gość portalu: ferment napisał(a):
                                        > Dzięki za uznanie dla mojego zasobu słow.Połaskotałeś moją próżność.
                                        > Nie daj się prosić, wykaż się wielkodusznością. Patrzą na nas.Kkibicują nam.
                                        > Bądź wielki. Zrób coś dla pzreciwnika w dyskusji. Więcej możesz nie spotakć
                                        > takiej okazji, by zadziwić świat wielkim gestem. Co Ci szkodzi. Do dzieła. co
                                        > oznaczają te literki? Pożera mnie ciekawość.
                                        • pantarejka Panowie, kapelusze z głów! 28.11.05, 11:38
                                          ... przed dyskutantem takiego formatu!

                                          nelsonek napisał:

                                          > Nie chce mi sie.
                                          >

                                          • nelsonek Re: Panowie, kapelusze z głów! 28.11.05, 20:06
                                            Mi sie nie chce Tobie tlumaczyc, a Tobie nie chce sie znalezc odpowiedzi na pytanie.
                                            Moherowe berety z glow!
    • Gość: :p He, he. Nie odpowiedział Wam żaden Katolik :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 16:12
      • Gość: ferment Re: He, he. Nie odpowiedział Wam żaden Katolik :) IP: *.chello.pl 24.11.05, 17:33
        Ferment uważa się za wierzącego i do tego katolika.
        Z wyboru.
        Pozdrawiam poszukujących
      • Gość: EZ Re: He, he. Nie odpowiedział Wam żaden Katolik :) IP: *.gdynia.mm.pl 30.11.05, 00:22
        jestem katolikiem, osoba wierzaca. Nie boje sie odmiennosci! Ale kosciol stoi
        na starzy prawd wiary. I tylko taka postawa jest sluszna. Fobie sa chore.
        Zepsutych jablek w kosciele powszechnym pelno. Wielu pzreciez bladzi ;)
      • Gość: EZ Re: He, he. Nie odpowiedział Wam żaden Katolik :) IP: *.gdynia.mm.pl 30.11.05, 00:24
        dodam ze ja na pewno tez bladze wielokrotnie:)
        Ale dajac np. prawo gejom do pokojowej demonstarcji - na pewno nie bladze:)
        • cartafilus Re: He, he. Nie odpowiedział Wam żaden Katolik :) 30.11.05, 08:36
          no no no ... jestem pod wrażeniem i to pozytywnym jesteś pierwszym katolikiem
          który się pozytywnie, rozsądnie, wypowiada
          • crax No faktycznie. Też jestem zaskoczony :) n/t 30.11.05, 08:39

    • Gość: Echo Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: 70.137.170.* 25.11.05, 00:30
      >Ale to całkowicie zaprzecza temu, co głosi idea chrześcijańska miłość,
      >miłosierdzie, tolerancja zrozumienie... przecież to jest skrajna hipokryzja

      Wezmy jakichkolwiek grzesznikow: KK okazuje wielkie milosierdzie ale nie moze
      naruszac doktryny moralnej.

      Np. kochajmy homoseksualistow ale jesli praktykuja swoja "religie" sa
      grzesznikami. KK wiedzial doskonale ze tzw. "rewolucja seksualna" podsycana
      przez srodki antykoncepcyjne i zasady "wszystko leci" czy wczesniej czy pozniej
      nasz zniszczy.

      Biolog wie ze wielu biologicznych zasad nie mozna naruszac bezkarnie. Podobnie z
      zasadami moralnymi. Jesli "odmiennosc" polega np. na kolorze skory KK nie ma
      problemow. Jesli odmiennosc natomiast polega na twierdzeniu ze katolicy to
      glupole, KK jest zacofany i powinien blogoslawic malzenstwa homoseksualne to
      tutaj KK sie rozni. Na poziomie interakcji z czlowiekiem katolicy maja
      obowiazek milosierdzia. Na poziomie konfrontacji intelektualnej, milosierdzie
      jest niepoorozumieniem. Pewne poronione idee nie maja racji bytu. Wielu myli
      moja bezkompromisowosc z brakiem milosierdzia. Jednak niektorzy adwersarze z
      ktorymi kontaktowalam sie prywatnie wiedza ze darze ich sympatia.
      • nancyboy Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 09:19
        > KK wiedzial doskonale ze tzw. "rewolucja seksualna" podsycana
        > przez srodki antykoncepcyjne i zasady "wszystko leci" czy wczesniej czy
        > pozniej nasz zniszczy.

        Cztery pytania:
        1 Uważasz, że KK realizuje na ziemi nie wolę bożą, ale swoją własną? Swoje
        własne widzimisię?

        2. Uważasz, że kogoś, kto czuje pociąg seksualny tylko do swojego partnera/swojej
        partnerki, można "podsycić" do uprawiania seksu z kimś innym podsuwając mu
        środki antykoncepcyjne?

        3. Uważasz, że ktoś, kto czuje silniejszy pociąg seksualny do obcych osób niż do
        swojego partnera/swojej partnerki, można zmusić do nieuprawiania seksu z innymi,
        zakazując używania antykoncepcji?

        4. W jaki sposób "rewolucja seksualna" nas zniszczy?
        • Gość: Echo Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: 70.137.170.* 25.11.05, 17:27
          > 1 Uważasz, że KK realizuje na ziemi nie wolę bożą, ale swoją własną? Swoje
          > własne widzimisię?

          Alez oczywiscie ze realizuje wole Boza (czyli nauki Chrystusa)

          > 2. Uważasz, że kogoś, kto czuje pociąg seksualny tylko do swojego partnera/swoj
          > ej
          > partnerki, można "podsycić" do uprawiania seksu z kimś innym podsuwając mu
          > środki antykoncepcyjne?

          Alez oczywiscie. Rozmaite "swieckie" stowarzyszenia rozdaja 12-letnim
          dzieciom kondomy, walcza zeby aborcje u dzieci mogly sie odbywac bez zezwolenia
          rodzicow. W latach 60-tych srodki antykoncepcyjne zaczely ere "rewolucji
          seksualnej" czyli seksu "bez konsekwencji". Pociag do partnera/partnerki szybko
          zaczal nabierac pierwszenstwa przed jakimikolwiek uczuciami. Zmiana partnerow
          czesto zachozila czesciej niz zmiana bielizny. Zaczeto dobudowywac filozofie
          "make love not war" etc. Poczytaj troche i pomysl.

          > 3. Uważasz, że ktoś, kto czuje silniejszy pociąg seksualny do obcych osób niż
          > swojego partnera/swojej partnerki, można zmusić do nieuprawiania seksu z innymi
          > zakazując używania antykoncepcji?

          Oczywiscie ze perwersji nie mozna powstrzymac zakazami. Jednak nowa filozofia
          seksu polegala na odrzuceniu zasad etycznych na rzecz "wszystko leci."
          Malzenstwa zaczely "leciec" bo zony i mezowie kontynuowali to samo nastawienie
          do seksu ktore propagowaly komuny hippiesow. KK jest znakiem sprzeciwu. KK ma
          nazywac zlo po imieniu. KK ma prawo uczyc ludzi obawy przed zlem. Co ludzie z
          tym zrobia? Wolna wola i szeroka jest droga ktora prowadzi na zatracenie.

          > 4. W jaki sposób "rewolucja seksualna" nas zniszczy?

          1. Gwaltowny rozwoj chorob wenerycznych i pojawienie sie nowej (AIDS)
          2. Rozpad malzenstw, oddzielenie seksu od prokreacji, depopulacja
          dekadencja
          3. Rozszerzenie "menu" seksualnego i ekspeymentow pozamalzenskich, grupowych,
          z narkotykami.
          4. Proba ostateczneg zniszczenia malzenstwa przez przedefiniowanie
          go jako cos bez zwiazku z prokreacja.

          To sa tylko niektore patologie ktore gwaltownie rozkladaja
          Zachod.


      • paddy77 Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 25.11.05, 13:07
        oj echo echo ...ty jak zawsze puste slogany doktynerskie myślenie nic od
        siebie, wiem że tak ci ejest łatwiej nie muszisz szukac własnych przeymśleń czy
        wyciągać wniosków wiem to może być trudne. Mam nadzieje że cie nie obrażę jak
        okręśle cie jaka typową/wego przedstawiciela kk w Polsce.
        pozdrawiam
        • Gość: Echo Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: 70.137.170.* 25.11.05, 17:34
          > Mam nadzieje że cie nie obrażę jak
          > okręśle cie jaka typową/wego przedstawiciela kk w Polsce.

          Alez, w zaden sposob nie mozesz mnie obrazic nazywajac mnie katoliczka
          (to zaszczyt!). Jedyny problem z Twoim mysleniem jest ze nigdy nie nalezalam do
          KK w Polsce:). Ochrzcilam sie poza Polska i naleze do Kosciola Powszechnego
          (katolickiego).
      • Gość: echo samej prawdy Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 14:51
        ...po prostu katole to foby- boją się wszystkiego co inne od nich, żałosen
        osóbki fanatycznie powatarzające co usłyszą na kazaniach w kościele lub
        RM ...tragiczne ale prawdziwe
        • Gość: ferment Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 25.11.05, 16:25
          Gość portalu: echo samej prawdy napisał(a):

          > ...po prostu katole to foby- boją się wszystkiego co inne od nich, żałosen
          > osóbki fanatycznie powatarzające co usłyszą na kazaniach w kościele lub
          > RM ...tragiczne ale prawdziwe

          Prawdziwe?
          A to dopiero. Na jakiej definicji pardy opierasz swój wywód. Czyżby Twoim
          przewodnikiem była niechęć do katolików/
          Oczywiście nie zgadzam się z Tobą
          No, chyba że ocenię Twokę rozumowanie jako tragiczne.
        • Gość: Echo Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: 70.137.170.* 25.11.05, 17:37
          "żałosen" jest ten wywod. Nigdy nie sluchalam RM. Owszem, kazan sluchalam
          wiele ale nigdy nie byly nt. rewolucji seksualnej, srodkow antykoncepcyjnych
          etc. "tragiczne ale prawdziwe" jest to ze nie masz pojecia o katolicyzmie
          ale zarzucasz im "fobie" piszac ot tak niefobijnie "katole"

          > ...po prostu katole to foby- boją się wszystkiego co inne od nich, żałosen
          > osóbki fanatycznie powatarzające co usłyszą na kazaniach w kościele lub
          > RM ...tragiczne ale prawdziwe
          • Gość: echo samej prawdy Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 18:02
            Zgadza się nie jestem katofilem, a to, co sądzę o kk wnioskuję z tego, co widzę
            i słyszę. Może cię to zdziwi, ale bardzo długo uczestniczyłem w zebraniach
            społeczności katolickiej i także słuchałem kapłanów, ale to, co kk w Polsce
            sobą reprezentuje tego się nie da opisać jest to żałosny archaiczny fanatyzm.
            To właśnie, że obcowałem z tą społecznością a nawet współuczestniczyłem w
            życiu kk uprawnia mi wysnuwać takie poglądy a póki żyjemy w wolnym kraju nie do
            końca zdominowanym przez takie persony ja ty mogę wypowiadać moje poglądy ja
            wiem, że ty byś wszystko, co inne i inaczej brzmiące zamknęła lub
            eksterminowała, ale póki co mam prawo wypowiedzi i mam nadzieje, że moje dzieci
            także będą miały takie prawo chyba, że ty i tobie podobni dojdą do władzy
            absolutnej, jaka wam się marzy.

            Niestety większość katolików to żałośni katole, ale są jeszcze wspaniałe
            jednostki tylko wy ich nie doceniacie również w śród kapłanów, ale wy wspaniali
            katolicy polscy to "rasa panów" tak się zachowujecie żal mi was
            • Gość: Echo Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: 70.137.170.* 25.11.05, 18:34
              >Może cię to zdziwi, ale bardzo długo uczestniczyłem w zebraniach
              > społeczności katolickiej i także słuchałem kapłanów,

              Sluzbowo????


              > To właśnie, że obcowałem z tą społecznością a nawet współuczestniczyłem w
              > życiu kk uprawnia mi wysnuwać takie poglądy a póki żyjemy w wolnym kraju nie do
              > końca zdominowanym przez takie persony ja ty mogę wypowiadać moje poglądy ja
              > wiem, że ty byś wszystko, co inne i inaczej brzmiące zamknęła lub
              > eksterminowała, ale póki co mam prawo wypowiedzi i mam nadzieje, że moje dzieci
              > także będą miały takie prawo chyba, że ty i tobie podobni dojdą do władzy
              > absolutnej, jaka wam się marzy.

              Ufff!!! Co za zdanie. Obcuj sobie z kim chcesz i kiedy chcesz. Mozesz wypowiadac
              zdania w stylu nowomowy jak powyzej. Nigdy bym nie wpadla na pomysl zeby
              twoje "inaczej brzmiące" poglady nie byly gloszone. Toz to perelki
              dokladnie ilustrujace to co pisze!!!



              • cartafilus do echo 25.11.05, 18:50
                echo przeciwko komu prowadzisz krucjatę?
              • Gość: echo samej prawdy Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 18:58
                to ty jesteś prawdziwą perełką

                ps. nie, niesłużbowo kiedyś wierzyłem w kk a teraz jestem prawdziwym
                Chrześcijaninem bez klapek koscioła pewnie to także twoim zdaniem jest zeł
                • Gość: Echo Sprobuje ci to wyjasnic IP: 70.137.170.* 26.11.05, 19:04
                  Gość portalu: echo samej prawdy napisał(a):

                  > to ty jesteś prawdziwą perełką
                  >
                  > ps. nie, niesłużbowo kiedyś wierzyłem w kk a teraz jestem prawdziwym
                  > Chrześcijaninem bez klapek koscioła pewnie to także twoim zdaniem jest zeł

                  "zebrania katolikow" w ktorych brales udzial nazywaja sie msze albo nabozenstwa.
                  "kaplani" katoliccy nazywaja sie ksiezmi (zapamietaj nazwe "ksiadz")

                  Podstawowa wiara katolikow i innych chrzescijan to wiara w Boga. KK jest
                  dodatkiem do tej wiary.

                  Wyjasnilabym ci wiecej, ale widze ze jestes dyslektykiem wiec nie bede sie znecac.


              • po_godzinach brak słów po prostu)) 25.11.05, 19:14
    • grupanietrzymajacawladze Kościół Katolicki (lub jego pierwotna wersja - 25.11.05, 13:23
      chrześcijaństwo) powstał jako sekta wyodrębniona z judaizmu. Jedną z
      charakterystycznych cech każdej sekty jest czarno - biały podział b my - oni.
      Pierwsi chrześcijanie funkcjowali jak wiele sekt z naszych czasów - odcięcie
      mentalne od świata zewnętrznego, nieuznawanie żadnej innej władzy niż "nasza,
      boska", chęć (a nawet prowokowanie otoczenia) do ponoszenia ofier, "męczeństwa"
      itp. A że udało im się wybić? Pewne elemnty chrakterystyczne dla pierwszego
      etapu rozwoju kościoła pozostały...
      • cartafilus Re: Kościół Katolicki (lub jego pierwotna wersja 25.11.05, 14:39
        ciekawa konkluzja bardzo ciekawa ale chyba kk i chrze. to odnienne ugrupowania
      • Gość: Echo grupaidiotowwypisujacychbzdury IP: 70.137.170.* 25.11.05, 17:44
        A moze nawet i nie grupa? W kadzym razie ma poparcie
        sekciarzy ktorzy takie bzdety nazywaja "ciekawymi"
      • Gość: jurek Re: Kościół Katolicki (lub jego pierwotna wersja IP: *.bb.netvision.net.il 26.11.05, 17:04
        itp. A że udało im się wybić? Pewne elemnty chrakterystyczne dla pierwszego
        > etapu rozwoju kościoła pozostały...
    • Gość: polofaszyzm polofaszyzm IP: *.sci-nnov.ru 25.11.05, 17:10
      base.google.com/base/items?oid=13771730224155340685
      • Gość: Echo Dlaczego "odmiennosc" boi sie "normalnosci"? IP: 70.137.170.* 25.11.05, 18:48
        Katolicy nie boja sie "odmiennosci", ale pokazuja reguly
        gdzie konczy sie odmiennosc a zaczyna patologia. Katolicy
        maja nie tylko prawo ale obowiazek zeby postepowac zgodnie
        z regulami etycznymi ktore przekazal nam Chrystus. Kropka.
        • Gość: Echo Dajcie z powrotem polskiego hydraulika!! IP: 70.137.170.* 26.11.05, 05:39
          www.americanthinker.com/articles.php?article_id=5019
          Ciekawy artykul ktory podsumowuje polski katolicyzm jako zahartowany
          w konfrontacji z komunizmem ktory go skazal na smierc. Teraz wg. autora
          polski katolicyzm pokazuje ten sam wigor w konfrontacji z sekularyzmem: Polacy
          sa uodpornieni przeciwko utopiom ideologicznym, wlaczajac w to islamski
          radykalizm. Katolicy polscy nie boja sie "myslacych inaczej" oni ich juz
          wyprobowali na wlasnej skorze.

          Pisze jak to Sartr probowal propagowac Mao i Stalina jako odpowiedz na
          egzystencjalna niepewnosc. Islam daje 100% pewnosci bo niepewnosc jest karana
          smiercia. Uwaza ze nie ma az tak wielkiej roznicy miedzy pre- i post-modernizmem
          a przed-islamska Arabia. Dlatego post-modernistyczni Francuzi beda rownie latwi
          do nawrocenia na islam jak owczesni Arabowie. Uwazaja ze islamski fanatyzm z
          czasem sie zmniejszy ale tylko wtedy jesli bedzie skonfrontowany przez inna
          wiare (a nie chorobe egzystencjalizmu i post-modernizmu). Dlatego jego zdaniem
          Francja musi sie otworzyc na katolikow odpornych na te choroby, zanim islam nie
          rozprzestrzeni sie poza przedmiescia.

          Nabija sie z inzynierow socjalnych ktorzy mysla ze ludzi mozna uksztaltowac
          na jakas modle. Tymczasem ludzie ida za swoimi instynktami. Mozna jednak w miare
          przewidywac na podstawie przeszlosci jak beda sie zachowywac imigranci z
          Maghrebu i polscy hydraulicy. Inzynierowie socjalni moga sobie odpowiedziec
          ktorzy sa lepsi dla pokoju spolecznego.

          ----

          Brawo, brawo!!! Nie docenialam tego aspektu polskiego katolicyzmu ktory juz
          przeszedl przez chrzest bojowy z niesmiertelnym systemem sowieckim a teraz jest
          nadzieja Zachodu na podjecie konfrontacji z post-modernizmem
          • cartafilus do echo 26.11.05, 09:10
            Mam pytanie czy potrafisz tylko cytować słowa innych, i skąd w tobie tylko
            nienawiści wobec twoim adwersarzy, którzy reprezentują odmienne poglądy od
            ciebie?
            • Gość: m Re: do echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 09:14
              Mam pytanie czy potrafisz tylko cytować słowa innych, i skąd w tobie tylko
              nienawiści wobec twoim adwersarzy, którzy reprezentują odmienne poglądy od
              ciebie?

              Zobacz w słowniku co znaczy slowo "nienawiść"
              • cartafilus Re: do echo 26.11.05, 12:53
                odpowiadając pozwole sobie zacytować wypowiedź echa
                "Wrzeczywistosci siedze w jednym z pieknych polskich miast na polnocy i jak bede
                mial szczescie to nie bede musial ogladac gejowskiej parady. Co do tytulu to
                jest to oczywiscie prowokacja - gdybym napisal "problemy gejow" to zaden z
                zapieklych w swej nienawisci do normalnosci lewakow z zalozenia by tam nie
                zajrzal. Sam artykul jest na ile zrozumialem ironiczny (ten o zakazie parady
                LZGTB)" jeśli w niej niema choć odrobiny nienawiści i nie tolerancji to chyba
                inaczej rozumiemy słowo "nienawiść"
                • Gość: echo samej prawdy Re: do echo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.05, 14:57
                  nie, no skąd zadnej nienawiści w wypowiedzi echa nie można dostrzec skąd ...to
                  tylko slepa agresja na to co inne i nie zrozumiałe dla rozumku tej persony
                  • Gość: ferment Re: do echo IP: *.chello.pl 26.11.05, 15:00
                    Gość portalu: echo samej prawdy napisał(a):

                    > nie, no skąd zadnej nienawiści w wypowiedzi echa nie można dostrzec skąd ...to
                    > tylko slepa agresja na to co inne i nie zrozumiałe dla rozumku tej persony

                    Nie zgadzam się z Tobą. To co piszesz krzywdzi echo
                    • Gość: echo samej prawdy Re: do echo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.05, 16:25
                      To wolny kraj możesz się nie zgadzać proszę bardzo, ale to, co pisze echo
                      obraża innych "odmiennych od echa" a to nie przestępstwo prawda??
                      • Gość: ferment Re: do echo IP: *.chello.pl 26.11.05, 16:30
                        Gość portalu: echo samej prawdy napisał(a):

                        ale to, co pisze echo
                        > obraża innych "odmiennych od echa" a to nie przestępstwo prawda??
                        Mnie nie obraża, a drażliwy jestem niezmiernie. Ja po prostu się z Jej zdaniem
                        przewaznie zgadzam. I mam spokój
                        • Gość: m Re: do echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 22:15
                          z moich obserwacji Echo tylko broni wartosci, które Wy atakujecie, broni sie
                          przed własnie waszą nienawiścia, pisząc prawde.
                          Tyl;ko Was prawda bardzo boli i tu jest problem..
                          • Gość: echo samej prawde Re: do echo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.05, 18:45
                            oczywiście samą prawdę pisze echo... po prostu nic dodać nic ująć
                • Gość: Echo Najpierw sie naucz etyki IP: 70.137.170.* 26.11.05, 17:58
                  > "Wrzeczywistosci siedze w jednym z pieknych polskich miast na polnocy i jak bed
                  > e
                  > mial szczescie to nie bede musial ogladac gejowskiej parady.

                  Ja nie siedze w Polsce i nie moglam tego napisac. Takimi metodami
                  daleko nie zajedziesz.
                  • cartafilus Re: Najpierw sie naucz etyki 28.11.05, 09:02
                    echo czyżby się ktoś posługiwał takim nickiem jak tym, dziwne
        • grupanietrzymajacawladze Granica odmienności i patologoii 26.11.05, 10:32
          Granica odmienności a patologii mieści się pomiędzy stosami świętej inkwizycji
          i porywaniem przez K0ćiół katolicki dzieci żydowskich ochrzonych w tajemnicy
          przez służące - tylko po to by rodzina inowierców nie mogła
          zdeprawować "prawdziwego" czytaj ochrzonego katolika.
          Jeśli ms jakieś wątpliwości to popytaj się o losy np. Giordano Bruno'a czy jana
          Husa...
          • Gość: Echo Re: Granica odmienności i patologoii IP: 70.137.170.* 26.11.05, 18:22
            grupanietrzymajacawladze napisał:

            > Granica odmienności a patologii mieści się pomiędzy stosami świętej inkwizycji
            > i porywaniem przez K0ćiół katolicki dzieci żydowskich ochrzonych w tajemnicy
            > przez służące - tylko po to by rodzina inowierców nie mogła
            > zdeprawować "prawdziwego" czytaj ochrzonego katolika.
            > Jeśli ms jakieś wątpliwości to popytaj się o losy np. Giordano Bruno'a czy jana
            >
            > Husa...

            Jesli chcesz widziec jak wyglada nienawisc to tutaj masz probke klamstw,
            przekretow i uproszczen przesyconych nienawiscia!!! To jest przyklad
            bezgranicznej patologii.
            • grupanietrzymajacawladze Nie, ja tylko pokazuję że nie ma uniewrsalnych 27.11.05, 20:29
              norm moralnych, i że te wydareznia NAPRAWDĘ MIAŁY MIEJSCE - tyle tylko że twdy
              nikt tego za wynaturzenie nie uważał. Ani palenie na stosie ani porywanie
              dzieci - przynajmniej w pewnych kręgach. A co do porywania dzieci - poczytaj
              artykuły związane z protestami przeciwko kanonizacji Piusa IX. Był on ostatnim
              papieżem który dokonał takowego czynu, bo potem zmieniły sie normy i wraz z
              upadkiem państwa teokratycznego tego typu akcje stały sie nielegalne...
        • grupanietrzymajacawladze Ale Katolicy postępują nie według norm 27.11.05, 20:31
          przykazanych im przez Chrystusa lecz zgodnie z wywtcznymi Kościoła
          Katolickiego... A ja widzę tu pewne różnice... pomiędzy nauką jednego a
          drugiego...
      • Gość: Echo Re: polofaszyzm IP: 70.137.170.* 26.11.05, 06:16
        Autor: Gość: polofaszyzm IP: *.sci-nnov.ru

        A u was faszyzma niet towariszcz?
        • Gość: polo Re: polofaszyzm IP: 70.230.73.* 26.11.05, 11:42
          Niet daragoj :) Korzystam z proxy i byc moze jutro bede postowal z Chin. W
          rzeczywistosci siedze w jednym z pieknych polskich miast na polnocy i jak bede
          mial szczescie to nie bede musial ogladac gejowskiej parady. Co do tytulu to
          jest to oczywiscie prowokacja - gdybym napisal "problemy gejow" to zaden z
          zapieklych w swej nienawisci do normalnosci lewakow z zalozenia by tam nie
          zajrzal. Sam artykul jest na ile zrozumialem ironiczny (ten o zakazie parady LZGTB)
          • Gość: Echo Re: polofaszyzm IP: 70.137.170.* 26.11.05, 18:04

            > Niet daragoj :) Korzystam z proxy i byc moze jutro bede postowal z Chin. W
            > rzeczywistosci siedze w jednym z pieknych polskich miast na polnocy i jak bede
            > mial szczescie to nie bede musial ogladac gejowskiej parady. Co do tytulu to
            > jest to oczywiscie prowokacja - gdybym napisal "problemy gejow" to zaden z
            > zapieklych w swej nienawisci do normalnosci lewakow z zalozenia by tam nie
            > zajrzal. Sam artykul jest na ile zrozumialem ironiczny (ten o zakazie parady LZ
            > GT

            A to tutaj jest ten tekst o ktory mnie obwiniaja. Przynajmniej
            powinni czytac IP.
            • Gość: Echo Re: polofaszyzm IP: 70.137.170.* 26.11.05, 18:14
              Acha, dodam ze niektorzy powyzej uwazaja Twoje prawo do nie ogladania
              parad za dowod nienawisci. To cos tak jakby ekshibicjonista uwazal
              ze ci co go unikaja pokazuja dowody nienawisci. Ha ha ha!!!
              • po_godzinach udowodnij to 27.11.05, 00:31
                "Acha, dodam ze niektorzy powyzej uwazaja Twoje prawo do nie ogladania
                parad za dowod nienawisci. "

                inaczej wyjdzie na to, ze kłamiesz
                • Gość: Echo Re: udowodnij to IP: 70.137.190.* 27.11.05, 05:46
                  >Tu jest nie moja wypowiedz, a pod spodem zarzut nienawisci pod moim adresem.

                  • Re: do echo
                  cartafilus 26.11.05, 12:53 + odpowiedz

                  odpowiadając pozwole sobie zacytować wypowiedź echa
                  "Wrzeczywistosci siedze w jednym z pieknych polskich miast na polnocy i jak bede
                  mial szczescie to nie bede musial ogladac gejowskiej parady. Co do tytulu to
                  jest to oczywiscie prowokacja - gdybym napisal "problemy gejow" to zaden z
                  zapieklych w swej nienawisci do normalnosci lewakow z zalozenia by tam nie
                  zajrzal. Sam artykul jest na ile zrozumialem ironiczny (ten o zakazie parady
                  LZGTB)" jeśli w niej niema choć odrobiny nienawiści i nie tolerancji to chyba
                  inaczej rozumiemy słowo "nienawiść"


                  • Re: do echo IP: *.internetdsl.tpnet.pl
                  Gość: echo samej prawdy 26.11.05, 14:57 + odpowiedz

                  nie, no skąd zadnej nienawiści w wypowiedzi echa nie można dostrzec skąd ...to
                  tylko slepa agresja na to co inne i nie zrozumiałe dla rozumku tej persony
    • Gość: Andy Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 18:29
      Powiem wam drodzy walczący o demokracje geje , że jest taki kraj gdzie już
      wasze marzenia się spełniły ! To Szwecja - tam osobą którzy mają coć przeciwko
      grozi wieloletnie więzienie - przekonał się już o tym jeden pastor , który
      wyraził wątpliwość co do związków homoseksualnych.
      Podobnie oficjalny kościół szwedzki - luterański ugiął się pod naciskiem
      państwa i teraz geje moga już bez broblemu brać śluby w kościołach - przybrani
      w swoje różowe łaszki.

      I to jest wolność ! W Szwecji obecnie już głośno mówi się o legalizacji
      związków poligamicznych. Co będzie dalej ? Ano dalszy marsz ku wolności ! No bo
      w zasadzie dlaczego nie iść dalej ? A co z naturystami ? Czemu zabrania im się
      maszerować bez ubrań ? No pomyślcie trochę ? Czy to nie jest ogranicznie
      wolności ?

      A w zasadzie dlaczego pary homo i heteroseksualne nie moga do woli uprawiac
      seks w kazdym dostepnym miejscu ? Na przystanku, na dworcu, placu ! Przecież
      oni też płaca podatki ! Czemu więc im tego się zabrania!?

      Nic nie pisze o pedofilach i zoofilach - bo przynajmniej na razie zwolennicy
      pełnej wolności zauważają ,że te związki cechuje przemoc , więc przynajmniej na
      razie nie można ich porównać z poszukującymi wolności homosiami. Ale przecież
      związki poligamiczne ,a tym bardziej swobodny naturyzm nie są oparte na
      przemocy...

      I na koniec jeszcze jedna sprawa natury historycznej - wielkie imperia np.
      Rzym, wielkie królestwa, imperia były równiez na początku deprawowane, potem
      proces rozkładu postępował aż w końcu znikały zmiecione przez "barbarzyńców".

      Podobny los grozi tym pieknym wolnym i super liberalnym krajom , które zajęte
      promowaniem wszelkiej zboczonej wolności, nie zauwazyły jak zalewają ich macki
      islamu. Ale przecież muzułmanów nie można dyskryminować ! należy dać im pełni
      praw i zasiłki !
      Niech sobie żyją - za parę lat już nie będą podpalać samochodów i kościołów
      (jak we Francji), czy podkładać małych bombek. Za kilkanaście i kilkadziesiąt
      lat będą taką większością (w państwach promujących homosiów, eutanazję i
      aborcję to proces naturalny), że wygrają każde wybory i tak skończy się sen o
      pełnej nieograniczonej wolności.

      Jest tylko nadzieja, że w Polsce zakończy się ten triumfalny marsz ku zagłdzie
      i te kraje , które wezmą z nas przykład przetrwają.. A wtedy z takiej
      muzułmańskiej Francji, czy Szwecji przybywać zaczną do nas już nie
      dyskryminowani, a skazywani na śmierć za swoje związki homosie...
      Także maszerujecie dalej..
      • Gość: Echo Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: 70.137.170.* 26.11.05, 18:52
        Andy, bardzo dobre przemyslenia. W tym samym czasie napisalam cos bardzo
        podobnego w innym watku

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=32532082&a=32592156
        Wlasnie slyszalam juz o procesach gdzie "w imie wolnosci" zakazuje sie
        ludziom gloszenia swoich przekonan opartych na Biblii. Nikt normalny nie
        probuje czegos takiego z koranem zeby nie podzielic losu Rushdiego czy
        van Gogha. W pieknym swiecie zyjemy, nieprawda?
        • Gość: Echo Jeszcze jeden rozsadny tekst IP: 70.137.170.* 26.11.05, 18:59
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=32581696&a=32583734
        • Gość: Andy Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 19:02
          Widać to takie naturalne u człowieka , że kiedy ma za dużo przewraca mu się w
          głowie... Przykład wysoko rozwiniętych imperiów z przeszłości nie jest jak
          widać nauką...
          • Gość: Echo Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: 70.137.170.* 26.11.05, 19:09
            Gość portalu: Andy napisał(a):

            > Widać to takie naturalne u człowieka , że kiedy ma za dużo przewraca mu się w
            > głowie... Przykład wysoko rozwiniętych imperiów z przeszłości nie jest jak
            > widać nauką...

            Ja tez pisalam tutaj setki watkow o zagladzie cywilizacji ale to jak groch o
            sciane. Jedyna obowiazujaca "religia" to "po nas chocby i potop." Lewactwo nie
            jest zainteresowane czy jeszcze cos zostanie po naszej smierci, bo zgodnie z ich
            jedynie sluszna religia nie ma zadnej przyszlosci o ktora warto walczyc.
            • Gość: Echo Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: 70.137.170.* 26.11.05, 19:12
              Tutaj jest definicja "lewactwa" zeby nie bylo watpliwosci.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=32123072&a=32392718
              • Gość: Echo Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: 70.137.170.* 26.11.05, 19:17
                Teraz pojawil sie watek "wszyscy sie z nas smieja"

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=32581696
                Ale gdybysmy sie zaczeli smiac to bylaby prowokacja albo nietolerancja.
                Ten sie smieje, kto sie smieje ostatni.

                ------
                "Lewactwo rowniez lubuje sie
                dziecinnymi argumentami w stylu: “a ja cie nie lubie” albo “wiekszosc sie z toba
                nie zgadza.” “Wiekszosc” zazwyczaj oznacza lewacki sztuczny tlok w wybranych
                srodkach przekazu (np. to forum)."
    • Gość: racjo Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.chello.pl 26.11.05, 22:45
      z tej samej przyczyny co stalinowcy. jedni i drugim wyprano główki. i dlatego
      oni tak mają.
      • Gość: m Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 23:22
        A co konkretnie mają? napisze ktos wreszcie ...
        • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 26.11.05, 23:24
          i od początku

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=32480289&a=32480289
          Taki jest temat watku.
          • Gość: m Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 23:32
            ...czy to odmienność orientacji seksualnej czy innego światopoglądu czy to
            wiary katolicy atakują starają się zakrzyczeć oponentów a jeśli coś wychodzi
            po za ich pojmowanie świata to już określają to jako herezję i potępiają,
            dlaczego??

            przeciez katolicym głosi miłośc do wszystkich ludzi homoseksualistow,
            komunistów, morderców, złodziei itd, co nie znaczy,ze pochwala wszytkie czyny
            tychże
            co do innego światopogadu to wszyscy na tym forum maja swoje poglady i kazdy
            kazdego próbuje zakrzyczec, a najbardziej ateiści wierzących (w 90% tutejszych
            watków zakładanych zresztą przez ateistów lub marnych prowokatrów)
            więc o co chodzi?
            Myśle,ze o to aby katolicy w ogole nie mowili swoich pogladów, nie glosili
            moralnosci- wtedy nikt tutaj nie mialby wyrzutów sumienia i mógłby czynic zło
            usprawiedliwiony
            tu jest pies pogrzebany.......................
            • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 26.11.05, 23:41
              przeciez katolicym głosi miłośc do wszystkich ludzi homoseksualistow,
              komunistów, morderców, złodziei itd, co nie znaczy,ze pochwala wszytkie czyny
              tychże

              Oczywiście, głosi. Szkoda tylko, ze zbyt czesto wierni nie są posłuszni swojemu
              Kościołowi - i nie głoszą).

              Nikt rozsądny (nie tylko katolik) nie pochwala wszystkich czynów.

              co do innego światopogadu to wszyscy na tym forum maja swoje poglady i kazdy
              kazdego próbuje zakrzyczec,

              Niekoniecznie - niektórzy (byc może nawet większość) nie zakrzykuje nikogo -
              próbuje tylko wyrazic swoje opinie.

              a najbardziej ateiści wierzących

              Nie pogniewasz się, jeśli powiem, ze mam odmienne odczucia?

              (w 90% tutejszych
              watków zakładanych zresztą przez ateistów lub marnych prowokatrów)

              Widocznie sa oni na forum w wiekszości - ale nie możesz miec o to do nich
              pretensji.

              więc o co chodzi?

              Ale komu?

              Myśle,ze o to aby katolicy w ogole nie mowili swoich pogladów,

              Każdy - równiez katolicy - mogą mówic swoje poglądy, jak najbardziej.

              nie glosili
              moralnosci-

              "Moralność" mogą, naturalnie głosic wszyscy - każdy tak, jak ja pojmuje.

              wtedy nikt tutaj nie mialby wyrzutów sumienia

              Wyrzuty sumienia to prywatna sprawa każdego z osobna. Sądzisz, że powodujesz tu
              czyjes wyrzuty sumienia? Byc może, nic mi o tym nie wiadomo).

              i mógłby czynic zło

              Jak się czyni zło na forum?

              • Gość: m Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 00:06
                przeciez katolicym głosi miłośc do wszystkich ludzi homoseksualistow,
                komunistów, morderców, złodziei itd, co nie znaczy,ze pochwala wszytkie czyny
                tychże

                Oczywiście, głosi. Szkoda tylko, ze zbyt czesto wierni nie są posłuszni swojemu
                Kościołowi - i nie głoszą).

                Kazdy człowiek jest grzeszny. Ale ludzie dziela sie na tych, którzy chca cos ze
                swoim grzechem zrobic i nazywaja grzech po imieniu i sa tacy, ktorzy widza go
                jedynie w katolikach a swój usprawiedliwiają lub udaja ,że wcale go nie mają

                Nikt rozsądny (nie tylko katolik) nie pochwala wszystkich czynów.

                co do innego światopogadu to wszyscy na tym forum maja swoje poglady i kazdy
                kazdego próbuje zakrzyczec,

                Niekoniecznie - niektórzy (byc może nawet większość) nie zakrzykuje nikogo -
                próbuje tylko wyrazic swoje opinie.

                a najbardziej ateiści wierzących

                Nie pogniewasz się, jeśli powiem, ze mam odmienne odczucia?

                Uczucia uczuciami,a fakty faktami- przejrzyj pierwsze posty watków (albo
                antyklerykalne albo glupio prowokatorskie)

                (w 90% tutejszych
                watków zakładanych zresztą przez ateistów lub marnych prowokatrów)

                Widocznie sa oni na forum w wiekszości - ale nie możesz miec o to do nich
                pretensji.

                A czyms to świadczy,widocznie katolicy niechętnie tu przebywaja- i tridno się
                dziwic,ciagle sa tu zasypywani obelgami, połprawdmai i niczym nieuzasadnionymi
                pomowieniami

                więc o co chodzi?

                Ale komu?

                autorowi watku

                Myśle,ze o to aby katolicy w ogole nie mowili swoich pogladów,

                Każdy - równiez katolicy - mogą mówic swoje poglądy, jak najbardziej.

                Dzieki, niestety niewielu tu ma zdanie jak twoje

                nie glosili
                moralnosci-

                "Moralność" mogą, naturalnie głosic wszyscy - każdy tak, jak ja pojmuje.

                wtedy nikt tutaj nie mialby wyrzutów sumienia

                Wyrzuty sumienia to prywatna sprawa każdego z osobna. Sądzisz, że powodujesz tu
                czyjes wyrzuty sumienia? Byc może, nic mi o tym nie wiadomo).

                na 100%
                ,jak ktos słucha ,ze dobro istnieje i mozna dobrze zyc ,zaraz pojawia sie
                konflikt sumienia,a ludzie boja się prawdy

                i mógłby czynic zło

                Jak się czyni zło na forum?

                chodzilo mi o ich zycie
                pozdro

                • Gość: m Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 00:10
                  przeciez katolicym głosi miłośc do wszystkich ludzi homoseksualistow,
                  komunistów, morderców, złodziei itd, co nie znaczy,ze pochwala wszytkie czyny
                  tychże

                  Oczywiście, głosi. Szkoda tylko, ze zbyt czesto wierni nie są posłuszni swojemu
                  Kościołowi - i nie głoszą).

                  jak to nie głoszą? chociazby na tym forum-przeciez o to własnie sa pretensje,
                  że "śmią" głosić o czym mówi Ewangelia
                  a kto jest posłuszny Kosicołowi a kto nie? przeciez Kosciól to własnie ludzie...
                  Nie sa posłuszni ci, którzy z niego odeszli lub sa na jego obrzezach,prawda?
                  • Gość: Echo Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: 70.137.190.* 28.11.05, 03:28
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=32526183&a=32646294
              • paddy77 Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 28.11.05, 12:18
                słyszałem ostatnio wypowiedż iż w bibli jest mowa o miłości do bliźniego a nie
                do tolerancji
                więc katolicy po prostu nie tolerują niczego co jest niezgodne z ich poglądami
                i tego co niezane
                Ale aby poznać trzeba chceić dostrzec coś więcej i tu chyba mamy sedno problemu
                strach wynikający ze ślepej nie tolerancji
                • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 28.11.05, 12:35
                  Paddy, Ok, ale ja nie rozumiem jednego: jak mojej rodzinie może zaszkodzić
                  legalizacja związków homoseksualnych? Nijak sobie tego wyobrazic nie mogę. Albo
                  jak ta legalizacja może zaszkodzic mojej moralności? Przeciwnie - może poprawic
                  mój komfort poprzez to, ze będę wiedziała, że na świecie jest mniej ludzkiego
                  nieszczęścia.
                  • paddy77 Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 28.11.05, 12:46
                    wiesz Ty to rozumiesz ja to rozumiem niestety są osoby, które tego nie pojmą i
                    stąd mamy to co widac na ulicach itp. a wystarczy trochę akceptacji i
                    tolerancji niesądzisz?
                    • po_godzinach Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 28.11.05, 12:54
                      Żeby to zaakceptować, samemu trzeba być silnym. Jesli wołają,ze związki
                      zagrażają rodzinie - to świadczy to tylko o tym, że ta rodzina jest bardzo
                      słaba. Jesli ktoś boi się homoseksualności, znaczy - w swojej własnej
                      seksualności nie czuje się pewnie. Były kiedyś takie badania, które pokazały,
                      że jakośc życia seksualnego Polaków jest bardzo kiepska - co musi powodować to,
                      iz nie czują sie oni w tej sferze spełnieni.

                      Najgorsze jest to, ze zamiast walczyc o jakośc rodziny (przeciwdziałanie
                      przemocy, zmiany systemowe w prawie pracy itp) wynajduje sie takie bzdury, ze
                      zawiązki homoseksualne zagrażają rodzinie. Ordynarna hipokryzja.
                      • paddy77 Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 28.11.05, 13:48
                        niestety to jest prawda kk jest organizacją która opiera się na strachu i
                        hipokryzji a co do rodziny hmm to chyba schematy rodzin katolickich są oparte
                        na bardzo archaicznych założeniach chyba w tym tkwi słabość ...no i
                        oczywiście "silna" rodzina RM czy trzeba coś dodawać.
                        Tylko szkoda że cierpią przez to inni, mam tylko nadzieje iż to się zmieni a
                        moje dzieci wkroczą bardziej tolerancyjnie i oświecone społeczeństwo
                • Gość: mrok no nie :D katolicy=miłość równość tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 12:39
                  Paddy, o czym Ty piszesz katole i miłość no chyba, że sami do siebie i ich
                  kapłanów a tolerancja to słowo zakazane :D
                  Tak to strach i to bardzo wielki zawsze był motorem działania KK strach o kasę
                  i jej utratę, o wpływy, o ziemię o władze absolutną patrzy celibat, inkwizycja,
                  nawracanie, itp. więc poruszanie takich tematów nie mam sensu katole to
                  archaiczne społeczeństwo z silną władzą centralną i wielką biurokracją z
                  fanatycznymi sługami w czarnych mundurkach i moherowymi bojówkami :D :D :D
                  Oj Paddy Paddy odpowiedź jest prosta oni boją sie utraty władzy i to wszystko i
                  nie chodzi tu o homo itp tu chodzi o władzę i tylko to
    • zima_zla Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 28.11.05, 15:02
      paddy77 napisał:

      > ...czy to odmienność orientacji seksualnej czy innego światopoglądu czy to
      > wiary katolicy atakują starają się zakrzyczeć oponentów a jeśli coś wychodzi
      > po za ich pojmowanie świata to już określają to jako herezję i potępiają,
      > dlaczego??

      jestem katoliczką i nie boję się ludzi o odmiennej orientacji seksualnej czy
      innej wierze, nie tylko nie boję się ich, zupełnie mi nie przeszkadzają żyję z
      nimi w zgodzie, mogę się z nimi przyjaźnić, mogę tez z nimi dyskutować. podobnie
      nie boję się ludzi o innym światopoglądzie - choć tu z pewnymi wyjątkami - pewne
      światopoglądy uważam za złe, szkodliwe niebezpieczne - na przykład faszyzm.
      nie staram się zakrzyczeć oponentów, staram się z nimi dyskutować. generalnie
      niczego nie określam jako herezję natomiast niektóre rzeczy, poglądy owszem
      potępiam.
      jest wielu katolików takich jak ja, są też i tacy jakich ty opisujesz. są też
      niekatolicy którzy odrzucają inne światopoglądy czy inne orientacje seksualne.

      teraz ja chciałabym zapytać: dlaczego niektórze ludzie tak bardzo boją się/ nie
      lubią/nie tolerują (niepotrzebne skreślić) katolików? czemu odmawiają im prawa
      do ich światopoglądu, zarzucają agresję i głupotę...
      • cartafilus Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 28.11.05, 15:36
        Oczywiście, że i wśród katolików znajdziemy dobre osoby tak jak wśród ateistów
        złe to jest normalne, tylko, że wmyśli prawd, które głoszone są przez KK to
        właśnie katolicy powinni być wzorem dobroci człowieczeństwa miłosierdzia
        tolerancji. A sama przyznasz, że obraz kk i jego członków jest troszeczkę
        odwrotny
        • Gość: echo samej prawdy Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 17:33
          no prosze Cartafilusie czyzbyś się nawracał:D??
          tak czy ibaczej kk prpopaguje ciemnogród, niedouczenie, bo ciemnymi masami
          łatwiej manipulować a najlepszym narzędziem jest strach przed wszystkim co
          nieznane więc ciemnogórd ...
          • cartafilus Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 29.11.05, 21:42
            czy się nawracm hmm obecnie raczej nie... wręcz przeciwnie
            w tym co piszesz jest sporo prawdy ale taki ton wypowiedzi to woda na młyn
            psełdo katolików i im podobnym
        • zima_zla Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 29.11.05, 10:31
          cartafilus napisał:

          > Oczywiście, że i wśród katolików znajdziemy dobre osoby tak jak wśród ateistów
          > złe to jest normalne, tylko, że wmyśli prawd, które głoszone są przez KK to
          > właśnie katolicy powinni być wzorem dobroci człowieczeństwa miłosierdzia
          > tolerancji.

          owszem powinni, sama staram się nim być :-)czasem wychodzi, czasem mniej. ludzie
          są tylko ludźmi i niestety popełniają błędy. poza tym ludzie niewierzący też nie
          są zwolnieni od moralności.

          > A sama przyznasz, że obraz kk i jego członków jest troszeczkę odwrotny

          tego akurat nie przyznam, odwrotny nie jest, za to czasem faktycznie odbiega od
          ideału. i szkoda, że najbardziej rzucają się w oczy takie rzeczy jak np radio
          maryja.
          uważam też, że ludzie często oceniają kościół wcale go nie znając, lub patrzą na
          niektóre jego aspekty kompletnie pomijając inne.
          zarzucano tu katolikom, że widzą świat w kategoriach czarno-białych, pewnie
          czasem tak ale jak widać tak samo postępują niektórzy przeciwnicy kościoła.
          • cartafilus Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien 29.11.05, 10:39
            Jeśli chodzi o moje wypowiedzi to nie są one poparte obserwacją z boku,
            poznałem kk jako członek tej społeczności i moim świadomym wyborem jest nie
            uczestniczenie w niej.
            Wiem, że człowiek jest tylko człowiekiem, ale jeśli już głosi jakieś prawdy i
            wzorce moralne powinien się starać żyć zgodnie z tym, co głosi i w co wierzy a
            i swym zachowaniem obrazować czysty hipokrytyzm
    • Gość: Raul bo nie sa pedalami, nie jedza prozacu, nie maja IP: *.79.192.21.cableonline.com.mx 30.11.05, 00:34
      za duzej hipoteki i nie wierza w fundusze emerytalne - malo?
      • cartafilus Re: bo nie sa pedalami, nie jedza prozacu, nie ma 30.11.05, 08:34
        no tak coś w tym jest :D
    • Gość: echo samej prawdy katole sie już nie boją teraz sieją strach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 13:06
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3040125.html
      nic dodac nic ująć !!!!!
      • atsieta Re: katole sie już nie boją teraz sieją strach 30.11.05, 13:23
        Gość portalu: echo samej prawdy napisał(a):

        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3040125.html

        Ogarneła mnie panika ministranci z gromnicami zamiast pał :)
        • cartafilus Re: katole sie już nie boją teraz sieją strach 30.11.05, 14:31
          czysta forma tragedii...jest już gorzej niż źle a to nie koniec
          • Gość: Echo buraki uzywaja epitetow IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 30.11.05, 17:04
            Zapewne pojawi sie po_godzinach i zacznie
            narzekac ze "obrazam ludzi". Okreslenie "katole" itp.
            ja nie obchodzi.
            • Gość: po_godzinach Re: buraki uzywaja epitetow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 17:08
              Ich "katole" równowazysz swoim "lewactwo", więc jesteście na zero.
              • Gość: ferment Re: buraki uzywaja epitetow IP: *.chello.pl 30.11.05, 17:43
                Gość portalu: po_godzinach napisał(a):

                > Ich "katole" równowazysz swoim "lewactwo", więc jesteście na zero.

                jeżeli:

                Re: buraki uzywaja epitetow

                to raczej nie na zero a na burakowo, z żalem muszę napisać, bo lubię echo

                echo, wybacz mi
                ale lubię czystą grę
                • po_godzinach Re: buraki uzywaja epitetow 30.11.05, 17:49
                  Nie zgadzam się - bo ja bardzo nie lubię filozofii Kalego - Echo wielokrotnie
                  tu ubliżała ludziom, nie może więc mieć pretensji, ze odpłacają jej pięknym za
                  nadobne.

                  Ponieważ więc Echo uzywała również epitetów - jest burakiem?

                  PS. Lubię czystą grę (też).



                  • Gość: ferment Re: buraki uzywaja epitetow IP: *.chello.pl 30.11.05, 18:34
                    po_godzinach napisała:

                    > Nie zgadzam się - bo ja bardzo nie lubię filozofii Kalego - Echo wielokrotnie
                    > tu ubliżała ludziom, nie może więc mieć pretensji, ze odpłacają jej pięknym za
                    > nadobne.
                    >
                    > Ponieważ więc Echo uzywała również epitetów - jest burakiem?

                    Z tego powodu jest mi przykro, więc tez jest, jak wszyscy epitetowcy, to chyba
                    jej teza, tak rozumiem i potwierdzam
                    buraki, jako takie, lubię ogromnie, może więc sympatia do Echo ma coś z tym
                    wspólnego
                    lubię Echo, bo jest waleczna, silnie zmotywowana, walczy o wartości, które i
                    mnie są bliskie
                    nie czytam wszystkich, bo pisze duuuuużo, ja wolę krótkie wypowiedzi, więc nie
                    znam całego dorobku na forum, jeżeli przezywa dyskutantow, to nieładnie
                    może się poprawi
                    • po_godzinach Re: buraki uzywaja epitetow 30.11.05, 19:06
                      Trochę Cię nie zrozumiałam, wybacz).

                      Ja tez rozumiem, o co Echo walczy - i bywa, ze się z nią zgadzam, niemniej dla
                      mnie nie jest do przyjęcia forma, w jakiej ona to robi.

                      Pomijając, że jest bardzo nieskuteczna - skutecznie umie tylko ludzi do siebie
                      zniechęcać. A szkoda.
            • Gość: mateusz Re: buraki uzywaja epitetow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 18:43
              pięknie poklepujecie się po pleckach

              ale powiem wam iż jako katolik nie czuję się obrażony słowem katol
              dla mnie kotole czy lewacy itp to nie są epitety, epitetami są niskie wyzwiska

              Niestety musze przyznać rację iż echo czasem przesadza z formą walki można jej
              nadać trochę finezyjny kształt a nie krzyk i obrażanie rozmówców ale to może
              taki styl
              pozdrawiam wszysfkich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka