Dodaj do ulubionych

alimenty-rozprawa-cyrk

30.11.05, 12:52
Moja znajoma podała po urodzeniu dziecka ojca dziecka do sadu o przyznanie
alimentów.Tamten uważa,że to nie jego dziecko, pomimo, że oni spali tylko ze
sobą. Sąd nie rozpatrzył od razu sprawy i wyznaczył nową rozprawę na której
mają byż świadkowie-od niego ma byc jego matka.Ja nie wiem czy ta matka, to
sprawdzała po każdym stosunku, gdzie synalek się spuścił?
Czy to nie jest nienormalne.
Obserwuj wątek
    • siedemgrzechow Re: alimenty-rozprawa-cyrk 30.11.05, 12:58
      pomimo, że oni spali tylko ze sobą.
      a ty sprawdzalas czy tylko on:P?
      • primavera111 Re: alimenty-rozprawa-cyrk 30.11.05, 13:05
        ale co ma do tego matka?to jest dziwne, chociaz to własnie matka najpierw
        kazała mu sie zenic, a potem sama poszła do ksiedza zeby odwolac slub(trzy dni
        porzed)-a on bidak w sadzie powiedział ze schudł przez te nerwy i ze ona go
        zaciagnela do łózka a on nie chcia
        • truten.zenobi żegnaj Gienia czas się zmienia... 30.11.05, 13:10
          w XXIw. łapać męża na bobasa????
          • dorciakl Re: żegnaj Gienia czas się zmienia... 30.11.05, 13:22
            truten.zenobi napisał:

            > w XXIw. łapać męża na bobasa????
            ponizal, wykorzystal i zostawil, i ze jak mu bylo z nia dobrze to obiecal gore
            zlota a pozniej sie wyparl dziecka.
            • arletta.wagner Re: żegnaj Gienia czas się zmienia... 30.11.05, 15:20
              mała nadinterpertacja?;) gdzie była mowa o ponizaniu i wykorzystywaniu? myslisz
              ze ją zmusił siłą czy zahipnotyzował?

              a co do alimentów- sąd zleca badania genetyczne (prosty test) i tyle.jezeli
              dziewczyna ma możliwośc to niech sama zrobi i dołaczy dowód do akt sprawy.
          • primavera111 marnowanie pieniędzy podatników 30.11.05, 14:42
            chodzi o to, że jeżeli nie przyznaje się to sąd powinien na jego koszt zlecic
            badanie DNA, które by wszystko załatwiły-i po sprawie a nie jeszcze nie wiadomo
            ile swiadków tak jakby ktoś miał siedzieć pod kołdrą i wiedzieć czy był pełny
            wytrysk i czy w owulacje.
            • wielki_czarownik A czemu na jego koszt? 30.11.05, 14:59
              To on chce tych alimentów? A jeżeli okaże się, że to nie jego bachor to co? Też ma płacić?
              Trzeba myśleć zanim się komuś da d*py.
              • porcupine6 maminsynek 30.11.05, 16:10
                widac matka ma na niego ogromny wpływ-pewnie dziewczyna się jej nie spodobała-
                pewnie zeznał ze ona go zgwałciła a on jest homo-
              • Gość: Thea Re: A czemu na jego koszt? IP: *.pools.arcor-ip.net 01.01.06, 19:31
                wielki_czarownik napisał:
                > To on chce tych alimentów? A jeżeli okaże się, że to nie jego bachor to co? Też
                > ma płacić?
                > Trzeba myśleć zanim się komuś da d*py.
                **************
                A mamka moze w tej sprawie najwiecej powiedziec, stala prz lozku z miarka?
            • Gość: gg klopot w tym ze sad moze nie IP: *.acn.waw.pl 30.11.05, 21:21
              wyrazic zgody na badanie dna jezeli istnieje podejrzenie ze to nie jego dziecko.

              Brzmi troche dziwnie, ale chodzi o to ze sad moze uznac ze wazniejsze sa prawa
              dziecka (prawo do posiadania ojca, chocby i nie biologicznego) niz prawa ojca
              ('to nie jest moje dziecko').

              znam przynajmniej jedna sprawe, w ktorej sad takie orzeczenie wydal. dotyczylo
              ono innej sprawy: mianowicie po rozwodzie urodzilo sie dziecko. Dla sadu nie
              mialo znaczenia ze malzonkowie ze soba od dawna nie zyli (co zreszta sad MUSI
              stwierdzic w procesie).
              • truten.zenobi Re: klopot w tym ze sad moze nie 30.11.05, 21:43
                > Brzmi troche dziwnie, ale chodzi o to ze sad moze uznac ze wazniejsze sa
                prawa
                > dziecka (prawo do posiadania ojca, chocby i nie biologicznego) niz prawa ojca
                > ('to nie jest moje dziecko').

                To jest jakaś bzdura bo w zasadzie można by w przypadku gdy mamusia nie wie kto
                losować tatusia i teraz ze zwracaniem czy bez, z kawalerów, nieżonatych, czy
                wszystkich mężczyzn?
                Na pocieszenie mogę podać że w podobny sposób urządzono Charlie Chaplina.

                Ja rozumiem że pewne prawa były do przyjecia w XIX w. bo tak naprawdę nie było
                pewnej metody określenia lub wykluczenia ojcostwa, ale w XXI jeżeli kobieta
                sama decyduje się na dziecko to i sama powinna ponosić tego konsekwencje w tym
                finansowe!
                • aksaa Re: klopot w tym ze sad moze nie 01.12.05, 10:25
                  ale w XXI jeżeli kobieta
                  > sama decyduje się na dziecko to i sama powinna ponosić tego konsekwencje w
                  tym
                  > finansowe!

                  Jak to SAMA sie decyduje??????? To co to niby było sztuczna inseminacja czy
                  partenogeneza?
                  • truten.zenobi Re: klopot w tym ze sad moze nie 01.12.05, 10:50
                    nie bądźmy naiwni!

                    Kobieta może jak najbardziej sama decydowac chociażby nie stosując środków
                    antykoncepcyjnych.

                    seks a prokreacja to 2 rózne rzeczy!

                    Nie chcę przedstawiać facetów jako swietych ale kobitki tez takie nie są!
                    I jestem za tym że jeżeli bobas miał być sposobem na meża lub na łatwa kasę
                    (alimenty) to jestem za tym by panie same w takich sytuacjach ponosiły
                    konsekwencje (wszak to była ich i tylko ich decyzja!)
                    • primavera111 Re: klopot w tym ze sad moze nie 01.12.05, 11:10
                      truten.zenobi napisał:

                      > nie bądźmy naiwni!
                      >
                      > Kobieta może jak najbardziej sama decydowac chociażby nie stosując środków
                      > antykoncepcyjnych.
                      >
                      > seks a prokreacja to 2 rózne rzeczy!

                      no jeżeli okłamie ze stosuje antykoncepcje a nie stosuje-to wtedy mozna sie
                      zgodzić ale człowieku na prezerwatywę to chyba cię stać jak chcesz miec
                      przyjemnosc bez konsekwencji
                      > a i drugie sprostowanie-alimenty-łatwe pieniądze?
                      Czy ty wiesz ile kosztuje wychowanie dzieci
                      Zastanów się bardziej, jeżeli jeszcze będziesz chciał coś głupiego napisać

                      >
                      • truten.zenobi Re: klopot w tym ze sad moze nie 01.12.05, 14:12
                        Wychowanie kosztuje dużo! ale to "proszę Pani" nie ma czasami nic wspólnego!
                        Nie zawsze alimenty idą na dziecko.

                        Muszą być wypłacane prawnemu opiekunowi a wpłacający praktycznie nie ma żadnej
                        kontroli na co są faktycznie przeznaczane i czy prawny opiekun wywiązuje sie ze
                        swoich obowiązków wobec dziecka co więcej wg. polskiego prawa i praktyki
                        stosowanej przez nasze sądy przyznają opiekę głównie kobietom (choćby i nie
                        były w stanie sprawować takiej opieki).

                        W zasadzie sąd powinien kierować się dobrem dziecka czyli nie ani
                        konserwatywnymi przesądami ani feministycznymi mrzonkami. Ale też nikt nie
                        powinien ponosić konsekwencji nie swoich decyzji/działań w imię „dobra dziecka”
                        (cokolwiek miało by to znaczyć)!

                        Pewnie nie ma spraw łatwych i jednoznacznych, ale każdy powinien mieć
                        sprawiedliwy i bezstronny proces. W obecnej sytuacji biały, młody, sprawny,
                        normalny, heteroseksualny, mężczyzna praktycznie nie ma żadnych praw!
                  • truten.zenobi Liga rządzi liga radzi liga nigdy cię nie zdradzi 01.12.05, 14:19
                    Feministki są tak samo obłudne jak KK. Pod płaszczykiem walki o
                    równouprawnienie często walczą o przywileje tyle tylko że zwykle nie dla
                    wszystkich kobiet ale dla nich samych.
              • yoma Re: klopot w tym ze sad moze nie 01.12.05, 14:47
                Dla sadu nie
                > mialo znaczenia ze malzonkowie ze soba od dawna nie zyli (co zreszta sad MUSI
                > stwierdzic w procesie).

                A, to to ładna podstawa do apelacji jest...
        • Gość: Augustyn Re: alimenty-rozprawa-cyrk IP: *.aster.pl 01.01.06, 19:39
          Zamknąć ją - gwałt jest karalny.
      • b-beagle Re: alimenty-rozprawa-cyrk 30.11.05, 21:42
        Są przecież badania genetyczne
    • Gość: eryk Re: alimenty-rozprawa-cyrk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.06, 18:19
      Tez uważam, że jeżeli kobieta sama zdecyduje się na dziecko to winna sama je
      utrzymywać. Obecnie mój kolega ma taki problem. Chodził z dziewczyną, po 7
      miesiącach wydało się, że ona chodziła także z drugim. Kolega zerwał z nią,
      gdzie ona pisała do niego listy, że jest w ciąży. Po m-cu zaczęli znowu chodzić
      z sobą, ale ciągle się kłócili. Tak przez 6 m-cy tydzień-dwa chodzili z sobą,
      znów tydzień dwa nie. Ona ciągle przez 6 m-cy wmawiała mu, że jest w ciąży i
      przez to nadal utrzymywał z nią konktakty. W końcu zerwali, gdzie za 2 tygodnie
      ona przynosi mu kartę ciąży na której widnieje 15 tygodni ciąży, tj. niecałe 3
      m-ce, a nie 6 m-cy, które mu wmawiała.Kolega owszem stwierdził, że po tych
      pijednaniach mieli kontakty seksualne bez zabezpieczenia, ponieważ uwierzył w
      jej tą ciąże wcześniejszą. Obecnie wydało się, że miała także innego
      przyjaciela, jak to ona twierdzi, do którego ona z żalami na niego. Obecnie
      kolega zaczyna wątpić, czy to jego dziecko, czy może ten przyjaciel też brał w
      tym udział. Jeżeli to dziecko jego to tylko ona o tym zadecydowała, ponieważ
      kłamała. Kolega jest załamany, nie wie co robić teraz w tej sytuacji.
      Powiedział, że napewno z nią nie będzie ze względu na te kłamstwa. Poradzcie co
      ma robić.
      • Gość: eryk Re: alimenty-rozprawa-cyrk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.06, 18:34
        Dodam jeszcze, że na dodatek tych kłamst podała u ginekologa pierwszy dzień
        miesiączki wtedy gdy akurat on był z nią razem na wyjeździe, tj. przebywali i
        kochali się w tych dniach razem od 24 i 26 wrócili, a ona podała datę 25.
        Znajomy obsolutnie temu zaprzecza. Twierdzi, że nie miała, żadnej podpaski itp,
        żadnego krwawienia. Zastanawia go, co ona kombinuje. Na temat pierwszej niby
        ciązy mówi, że poroniła samoistnie w 10-12 tyg. nie będąc nawet u lekarza po
        tym poronieniu.
        • Gość: andrzejn Re: alimenty-rozprawa-cyrk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 21:09
          czasem jest i odwrotnie, wmawiaja - z zemsty - ze usunely ciaze i chca kilka
          tys zlotych. to wyglada na nowy zwyczaj, prawie jak prostytuowanie sie. "moda
          kawiarniana" jedna chce drugiej zaimponowac, ze jesli juz "go" nie ma to
          choc "wyciagnela" oden na skrobanke....a jesli ma spiralke to"przeciez" moze
          sie zdarzyc (tyle ze ja jakos wokol za czesto o tym szczegolnym zbiegu
          okolicznosci slysze)...(((?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka