tracja4 16.12.05, 16:23 ...powinna być legalna do 6 roku życia dziecka. Potem zawieszana i ponownie od 65 roku, no i jeszcze jak wypadek jakiś i kłopoty ze zdrowiem... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ferment Re: Ja uważam że aborcja... IP: *.chello.pl 16.12.05, 16:29 tracja4 napisała: > ...powinna być legalna do 6 roku życia dziecka. Potem zawieszana i ponownie > od 65 roku, no i jeszcze jak wypadek jakiś i kłopoty ze zdrowiem... Może kiedyś i tak być. W każdym razie zmierzamy w tym kierunku. Ilość dzieci maltretowanych, apele o legaliację eutanazji to przecież jest to, o czym piszesz. Niestety Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Ja uważam że aborcja... 16.12.05, 16:31 Wystarczy jakieś góry na Tajget przemianować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Ja uważam że aborcja... IP: *.chello.pl 16.12.05, 17:00 3promile napisał: > Wystarczy jakieś góry na Tajget przemianować... Qui tacet, consentire videtur. Nie milczmy wieć, gdy ktoś zabierze się do zmiany nazewnictwa, choćby nazw geograficznych, jeżeli miałoby to służyć zabijaniu kogokolwiek. Od czasów spartańskich medycyna mocno się rozwinęła, niepełnosprawnym i starcom wiele może pomóc. Gorzej jest ze świadomośćią ludzi Ex iniuria non oritur ius ( Ex iniuria ius non oritur ) Z bezprawia nie wywodzi się prawo I niech tak zostanie. By to co teraz odbierane jest jako patologia nie stało sie zwyczajem, a nawet prawem bo jeżeli; Ad ea, quae frequentius accidunt, iura adaptantur Prawa dostosowane są do tych przypadków, które zdarzają się bardzo często to przerażenie mnie ogarnia Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Ja uważam że aborcja... 16.12.05, 17:08 Po kolei: W kwestii aborcji - i cóż z tego, że jestem przeciw, skoro tak naprawdę mam g.. do gadania, żeńskich organów rozrodczych nie posiadając? To sprawa kobiet i basta. W kwestii eutanazji - czym innym jest to, że człowiek w terminalnym stadium nowotworu strzela sobie w łeb, a czym innym jest społeczna presja (model a'la Benelux) w stylu: "dziadku, daj spokój, swoje przeżyłeś. Pan doktor zrobi ci zastrzyk i odpoczniesz sobie". I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Ja uważam że aborcja... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.12.05, 18:09 A guzik, wcale nie sprawa kobiet! Jak zaczną zachodzić w ciążę SAME i MIĘDZY SOBĄ, to może wtedy będzie to tylko ICH sprawa. Póki co ja też mam coś do powiedzenia i nikt mi tego prawa nie może odebrać. Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Ja uważam że aborcja... 16.12.05, 18:10 To twoje zdanie. Dla mnie sprawa jest prosta - ich ciało, ich decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Ja uważam że aborcja... IP: *.chello.pl 16.12.05, 18:26 3promile napisał: > To twoje zdanie. Dla mnie sprawa jest prosta - ich ciało, ich decyzja. Ciało kobiety, dziecko wspólne. Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Ja uważam że aborcja... 16.12.05, 18:29 Ferment, nie wciągaj mnie w dysputę - przecież wcześniej pisałem, że jestem przeciw. Jest to sprawa, na którą po prostu facet nie ma wpływu - nie można kobiety zmusić, żeby urodziła "nasze" dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Falszywi prorocy 16.12.05, 18:44 3promile napisał: > Jest to sprawa, na którą po prostu facet nie ma wpływu - nie można > kobiety zmusić, żeby urodziła "nasze" dziecko. Sa jeszcze tacy, ktorzy udaja, ze mysla, ze mozna. Ale wiesz jak to jest z prorokami: we wlasnym domu raczej posluchu nie maja, musza sie ekspatriowac:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Ja uważam że aborcja... IP: *.chello.pl 16.12.05, 20:18 Ciało kobiety - decyzja kobiety 2 aspekty sprawy - kobieta zostaje z "problemem', bo on "nic do tego nie ma" = kobieta traktując ciążę jak swoją sprawę - własność, postanawia, urodzić, czy nie, nie biorąc pod uwagę opinii ojca dziecka facet nie może zmusić kobiety do rodzenia - prawda facet może pomóc kobiecie zostać matką zapobiec aborcji - prawda gdy po którejś ze stron jest zła wola, jakaś patologia, to żadne zasady nie działają niektórych trzeba zmusić do przyjęcia do wiadomości, ze sprawa dotyczy dwojga osób rodziców i trzeciej osoby, czyli dziecka nie mam wrażenia, że 3promile o tym nie wie, ale nie jesteśmy tu sami - w tej dyspucie /jak to ładnie brzmi= dysputa/ Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Ja uważam że aborcja... 16.12.05, 22:19 Drogi Fermencie, niesłusznie przez zawistnych zwany pogardliwie Prefabrykatem - ba! Surowcem nawet! 1.Jak zauważyłeś, napisałem "Ich (kobiet) decyzja", a nie "Ich problem", co, jak tuszę, rozwiewa Twoje wątpliwości co do mojej oceny aspektu "kobieta zostaje z problemem, bo on nic do tego nie ma" 2.Nie posądzam siebie o posiadanie jakiejkolwiek mocy sprawczej, by cudzą "złą wolę" przemieniać na dobrą, niczym wodę w wino na godach w Kanie. 3.Nie sadzę, żeby można było kogokolwiek zmusić do "przyjęcia do wiadomości" 4.Cieszę się, że nie masz wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Ja uważam że aborcja... IP: *.chello.pl 16.12.05, 22:47 Mam wrażenie, że bardzo bierzesz do siebie, to co piszę. Ja tak raczej piszę do ogółu. Tego ogólu, który mało myśli a wiele treści obiegowych powtarza niekoniecznie wiedząc, co oznaczają. Ciebie nie podejrzewam o niemyślenie i bezrefleksyjność Zmusić to może nie można, ale powtarzając pewne treści można do nich przyzwyczaić odbiorcę. Jest nadzieja, że do kogoś dotrą. Może uzna je ten ktoś za swoje. Nie spodziewam się błyskawicznych reakcji i zmian postaw. Mam czas, mogę poczekac. Ludzie często o pewnych problemach nigdy nie słyszeli. Warto im poopowiadać, o tym, ze są inne strony określonwego zagadnienia. Wartopoczytać, co inni mówią. Ja tak czynię Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Ja uważam że aborcja... 16.12.05, 22:59 Biorę do siebie - jakoś trudno mi uogólniać odpowiedzi na posty/reposty do moich postów/repostów - qrna, coś namieszałem, newermajnd. W każdym razie nie czuję misji na forum, które może nie z założenia, ale z praktyki jest prześmiewczo-erystyczne. Też mam czas. Nie mam nadziei. Warto poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Ja uważam że aborcja... IP: *.chello.pl 17.12.05, 09:55 3promile napisał: coś namieszałem, od tego to ja jestem . W każdym razie nie czuję > misji na forum, może czujesz skutki fermentacji czujesz, czy nie, to Ty cytujesz: Qui tacet, consentire videtur > Nie mam nadziei. ale masz głos > Warto poczytać. warto nie milczeć, wszak Qui tacet, consentire videtur Poczekamy, zobaczymy, posłuchamy, coś powiemy Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Ja uważam że aborcja... 17.12.05, 09:57 "Skutki fermentacji"??? Przyganiał kocioł... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Ja uważam że aborcja... IP: *.chello.pl 17.12.05, 11:51 3promile napisał: > "Skutki fermentacji"??? są rózne, niektóre niezwykle korzystne, ba, porządane niekiedy coś zepsuje promilki też bywają mile widziene, choć nie przez drogówkę >a że > Przyganiał kocioł... to ja na to: >czył Marcin Marcina Odpowiedz Link Zgłoś
pantarejka Re: Ja uważam że aborcja... 16.12.05, 22:06 Co racja, to racja... Mogłabym się wściec, ale sama dziecka nie pocznę. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Ja uważam że aborcja... 17.12.05, 18:28 Kakże? W macicy... jajo o jajo... Odpowiedz Link Zgłoś
jaworszczanka Re: Ja uważam że aborcja... 20.12.05, 14:30 nikt Ci tego prawa nie moze odebrac, poniewaz go nie posiadasz. jesli uwazasz inaczej, wskaz prosze na zrodlo tego prawa. odpowiedz mi prosze na pytanie: jesli jakis typ zgwalci kobiete, to czy zgodnie z Twoja logika ma rowniez miec cokolwiek do powiedzenia w kwestii dalszego losu poczetego w ten sposob plodu? wszak kobieta zaszla w ciaze nie sama ze soba ani z inna kobieta, tylko z nim wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Ja uważam że aborcja... 16.12.05, 16:50 No to ja uważam, że każda kobieta jak tylko osiągnie wiek reprodukcyjny, powinna natychmiast wyjść za mąż i zajść w ciążę. Po urodzniu dziecka znowu zajść w ciążę. Aż osiągnie wiek poreprodukcyjny. Przecież te dzieci też chcą żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Ja uważam że aborcja... IP: *.chello.pl 16.12.05, 17:03 nancyboy napisał: > No to ja uważam, że każda kobieta jak tylko osiągnie wiek reprodukcyjny, powinn > a > natychmiast wyjść za mąż i zajść w ciążę. Po urodzniu dziecka znowu zajść w cią > żę. > Aż osiągnie wiek poreprodukcyjny. A dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Ja uważam że aborcja... 16.12.05, 17:10 Ej, czy ja pytałem autorkę wątku "a dlaczego"? Prowokacja to prowokacja, nie zadaje się takich pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Ja uważam że aborcja... IP: *.chello.pl 16.12.05, 18:04 nancyboy napisał: > Ej, czy ja pytałem autorkę wątku "a dlaczego"? > Prowokacja to prowokacja, nie zadaje się takich pytań. Ja zadaję. Prowokacja jest po to, by ludzie porozmawiali. A rozmowa to ważna sprawa. Według mnie oczywiście A. ze ktos musi zacząć rozwiązywanie problemów, to cenię sobie prowokatorów- inicjatorów dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Ja uważam że aborcja... 16.12.05, 18:43 No, ale to chyba oczywiste. Są 2 światopoglądy: aborcja = zabójstwo człowieka - ten pogląd wyolbrzymiła autorka wątku. aborcja = niedopuszczenie do powstania człowieka - ten pogląd wyolbrzymiłem ja. Odpowiedz Link Zgłoś
nieogolona_pipcia Re: Ja uważam że aborcja... 16.12.05, 17:30 Szkoda że Ciebie nie wyaborcjowali. Co chcesz od dzieci ? Odpowiedz Link Zgłoś
ateista.blog.pl Każda podejrzana ideologia zmienia język 16.12.05, 21:49 Odpowiadasz na : tracja4 napisała: > ...powinna być legalna do 6 roku życia dziecka. Potem zawieszana i ponownie > od 65 roku, no i jeszcze jak wypadek jakiś i kłopoty ze zdrowiem... I to są skutki nadużyć językowych, których dopuszcza się antyaborcyjna propaganda. Jeśli zygotę, płód, embrion nazywa się dzieckiem, to później na forum pojawiają się takie posty jak powyższy ---- Żyj prawdziwie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adsf Re: Każda podejrzana ideologia zmienia język IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.05, 23:19 wiesz, jak bylam w ciazy to od samego poczatku wiedzialam, ze to DZIECKO. Zygota, plod, embrion to medyczne nazwy kolejnych stadiow rozwoju DZIECKA. Przerywajac istnienie zygoty, plodu, embrionu doprowadzasz do smierci rozwijajacego sie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
ninka71 spamujesz wątek z 23.XI 2005 16.12.05, 22:00 dokładnie moja odpowiedz na posta widokzmarsa. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Ja uważam że aborcja... 19.12.05, 10:16 tracja4 napisała: > ...powinna być legalna do 6 roku życia dziecka. Potem zawieszana i ponownie > od 65 roku, no i jeszcze jak wypadek jakiś i kłopoty ze zdrowiem... Masz jakiś sposób na wciśnięcie 70-latka do macicy matki (często już nieżyjącej), żeby mozna było dokonać aborcji? A może jakiś patent na to, żeby ciąża trwała 100 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: Ja uważam że aborcja... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 16:01 nie da się jej wcisnąć do macicy, ale można zadźgać nożem, jaka różnica. Skoro na dziecko można mówić "nic nie czujący zlepek komórek", to na morderstwo ja kulturalnie powiem "aborcja", tudzież "eutanazja" Odpowiedz Link Zgłoś
essene Re: Ja uważam że aborcja... 20.12.05, 14:11 cieeekawe. Potrafiłabys zabić niemowle? A pieski w schronisku nie poruszają Twego serduszka? za taki czyn wieszałbym na cienkim drucie z niskich stołeczków. ale to jest moje zdanie. Osobiście uciekałbym z państwa, gdzie takie coś byloby możliwe albo gdybym nie maił nic już do stracenia odswieżałbym starą dobrą szkołę XIX-wiecznego anarchizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sda Re: Ja uważam że aborcja... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 16:01 czy tylko ja wyczułem IRONIĘ w tym poście? Odpowiedz Link Zgłoś