Dodaj do ulubionych

Zapach dzieciństwa

25.10.02, 08:49
Czy są jakieś zapachy, które kojarzą Ci się z dzieciństwem ? Tak jak
określone piosenki, tak i zapachy przypominają nam czasem o wydarzeniach,
epizodach z przeszłości...
W moim przypadku duże wrażenie robi na mnie zapach świeżo wymaglowanej
pościeli, który przypomina mi niedziele w domu rodzinnym, kiedy to
zdejmowałam z mamą "starą" pościel i nakładałam nową. Uwielbiam ten zapach -
daje mi poczucie bezpieczeństwa.
A jakie Wy "pamiętacie" zapachy ?

Obserwuj wątek
    • Gość: klamra Re: Zapach dzieciństwa IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 25.10.02, 10:59
      O, jest trochę takich zapachów. Przede wszystkim zapach pastowanej podłogi.
      Zapach pieczonego ciasta. W okresie świątecznym oczywiście zapach choinki.
      Z dzieciństwem kojarzy mi się też zapach rozgrzanego słońcem sosnowego lasu,
      kwiatów dzikich róż. A z mniej przyjemnych - zapach Wisły. W dzieciństwie
      często tam chodziłam. I jeszcze zapach smoły, którą smarowano kiedyś dachy.
    • spinkaa Re: Zapach dzieciństwa 25.10.02, 11:04
      Moje szczęśliwe, dzieciece wakacje w leśniczówce u Dziadków - zapamietany
      zapach nagrzanej słońcem ziemi po pierwszych kroplach deszczu, zapach lasu i
      igliwia oraz palonych pod kuchnią szyszek, wreszcie zapach suszonych na
      kuchennym blacie grzybów, ktore z samego rana nazbierałam z Babcia w lesie.
      I dla mnie, givenchy, zapach czystej poscieli, wyprasowanej pościeli to
      kochajaca Mama, której - jak ty - pomagałam w porzadkach.
      Szczęśliwe i bezpieczne dzieciństwo to także dla mnie zapach pieczonego chleba,
      który jest niepowatrzalny i z niczym nieporównywalny (mama chleba nie piekła,
      ale mieszkalismy niedaleko piekarni).
      A na koniec - zapach pastowanej podłogi wymieszany z zapachem pieczonego ciasta
      to czas zbliżających się Świąt, szczególnie Wigilii i Bożego Narodzenia, do
      którego za chwile dołączał zapach cudownej, pełnej tajemnicy i niespodzianek
      choinki...

      givenchy - dzieki za ten wątek, zrobiło mi sie przez chwile tak bardzo, bardzo
      ciepło:))))
      • givenchy Re: Zapach dzieciństwa 25.10.02, 11:08
        spinkaa napisała:

        > Moje szczęśliwe, dzieciece wakacje w leśniczówce u Dziadków - zapamietany
        > zapach nagrzanej słońcem ziemi po pierwszych kroplach deszczu, zapach lasu i
        > igliwia oraz palonych pod kuchnią szyszek, wreszcie zapach suszonych na
        > kuchennym blacie grzybów, ktore z samego rana nazbierałam z Babcia w lesie.
        > I dla mnie, givenchy, zapach czystej poscieli, wyprasowanej pościeli to
        > kochajaca Mama, której - jak ty - pomagałam w porzadkach.
        > Szczęśliwe i bezpieczne dzieciństwo to także dla mnie zapach pieczonego
        chleba,
        >
        > który jest niepowatrzalny i z niczym nieporównywalny (mama chleba nie piekła,
        > ale mieszkalismy niedaleko piekarni).
        > A na koniec - zapach pastowanej podłogi wymieszany z zapachem pieczonego
        ciasta
        >
        > to czas zbliżających się Świąt, szczególnie Wigilii i Bożego Narodzenia, do
        > którego za chwile dołączał zapach cudownej, pełnej tajemnicy i niespodzianek
        > choinki...
        >
        > givenchy - dzieki za ten wątek, zrobiło mi sie przez chwile tak bardzo,
        bardzo
        > ciepło:))))


        a mi jakoś świątecznie...
        Fakt ! Zapomniałam dodać pastowaną podłogę... :-))

        • Gość: Mar jak wspominki to wspominki, hehehehe IP: skory:* / 10.2.13.* 25.10.02, 12:00
          Odór śmierdzących nóg i przetrawionego alkoholu od ojca, który wracał po 3
          dniach balowania z kumplami, zapach kapuśniaku, który matka gotowała w
          niedzielę wieczorem na cały tydzień w wielkim garze, i który już tak koło
          czwartu zaczynał śmierdzieć nie tylko kapustą ale i zgnilizną.

          Zapach plesni na ścianach wiecznie niedogrzanego domu i kwaśniejącego mleka w
          sieni.

          Zapach ziemniaków gotowanych w łupinach dla świń, które czasem miesxzano z
          rezsztką kapusniaku, o którym mowa powyżej.


          No - kto jeszcze napisze cos ciekawego?
          • spinkaa Re: jak wspominki to wspominki, hehehehe 25.10.02, 12:39
            Gość portalu: Mar napisał(a):

            > Odór śmierdzących nóg i przetrawionego alkoholu od ojca, który wracał po 3
            > dniach balowania z kumplami, zapach kapuśniaku, który matka gotowała w
            > niedzielę wieczorem na cały tydzień w wielkim garze, i który już tak koło
            > czwartu zaczynał śmierdzieć nie tylko kapustą ale i zgnilizną.
            > Zapach plesni na ścianach wiecznie niedogrzanego domu i kwaśniejącego mleka w
            > sieni.
            > Zapach ziemniaków gotowanych w łupinach dla świń, które czasem miesxzano z
            > rezsztką kapusniaku, o którym mowa powyżej.
            > No - kto jeszcze napisze cos ciekawego?


            Mar, moge powiedziec, że mi przykro, ze Ci współczuję itd., ale zdaje sie nie
            tego oczekiwałes.
            Wyczuwam, że - jeżeli w ogóle prawdą jest to, co piszesz - podświadomie masz
            żal także do tych, którzy dzieciństwo mieli inne, jakby ich obarczając wina za
            owe smrody sprzed lat. Tyle, że ja na przykład nie czuje sie winna za wszystkie
            nieszczęścia świata, w tym takze przerąbane dzieciństwo wielu ludzi.
            Mam nadzieje, że dzis jest Ci juz lepiej i swoim dzieciom (jesli je masz)
            dajesz to, czego Ty nie miałeś - zapach bezpiecznego i szczęśliwego
            dzieciństwa, o których tu piszemy
            Pozdrawiam
            spinkaa
    • Gość: KATAHDIN Re: Zapach dzieciństwa IP: *.newark-13-14rs.nj.dial-access.att.net 27.10.02, 21:42
      .... zapach blawatkow ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka