mariolka99
23.12.05, 09:38
Oto prosta recepta na pomiar poziomu, który osiągnęło świętowanie w twoim
domu.
Świętowanie - Poziom 1:
Twoi goście zabawiają się spokojną rozmową, zachwycają się ozdobami na
choince, śpiewają kolędy przy pianinie, sączą drinki i skubią zakąski.
Świętowanie - Poziom 2:
Goście mówią donośnym głosem - czasem do kogoś, czasem w przestrzeń
międzyplanetarną, przewieszają choinkowego mikołaja w niedwuznaczne pobliże
aniołka, śpiewają przy pianinie "to nie ja byłam Ewą", żłopią drinki i robią
zakłady o to, ile koreczków jednorazowo zmieści się w ustach.
Świętowanie - Poziom 3:
Goście awanturują się z meblami, śpiewają "Hej, sokoły", żłopią cudze drinki,
zjadają ozdoby z choinki i wrzucają zakąski do pianina, żeby sprawdzić, czy
śledzik zapiszczy, kiedy walnie w niego ten śmieszny młoteczek.
Świętowanie - Poziom 4:
Nadzy goście wysmarowani dipami wykonują taniec rytualny wokół płonącej
choinki. Pianino zniknęło.
Generalnie dążysz do utrzymania zabawy mniej więcej na poziomie 3. No chyba
że to wynajęte mieszkanie i masz w domu ostrą broń. W takim przypadku możesz
sobie pozwolić na przejście na poziom 4. Najlepszym, sprawdzonym od lat
sposobem na osiągnięcie poziomu 3 jest ajerkoniak z dodatkiem czystej.
Udanej imprezy! ;)