Dodaj do ulubionych

Eufemizacja seksu.

26.12.05, 16:30
Myslę i się intryguję.

Dlaczego seks jest eufemizowany współspaniem?
Kochaniem się?
Uprawianiem miłości?
"Przytulankiem" (żywcem wzięte z forum gazetowego)

No, jasne - nic w tym złego.
Czynność w końcu jest jedna, jakby jej nie nazywać.
Ale dlaczego seks nie może pozstać seksem?
Dlaczego jest łagodzony.
Bo wspominanie o "spaniu ze sobą" jest z pewnością niewinniejsze i lżejsze niż
jednoznaczne tabu na literę s.

Relikt pruderyjny?
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Eufemizacja seksu. 26.12.05, 16:50
      1) seks nadaje sie jako okreslenie medyczne, razem z takimi monstrami
      polszczyzny, jak prokreacja, stosunek płciowy, czy kopulacja.
      2)wkładanie siusiaka w jeden z otworów, to tylko jeden element całej zabawy, i
      to niekoniecznie ten najciekawszy. Natomiast nazywanie całej reszty
      dookołałózkowych zabaw seksem, jest cokolwiek nietrafione, bo nie wymaga użycia
      w/w narzadów:).
      3) ... .... .... .... .... <--
      • lilith18 Re: Eufemizacja seksu. 26.12.05, 16:57
        Seks określeniem medycznym?
        Nie żartuj.


        ;)


        prokreacja, SP - jak najbardziej.
        Kopulacja domeną zwierząt.


        Ad punktu 2.
        O precyzję znaczenia słowa dba się zazwyczaj najmniej.
        Czynnośc w prawo czy lewo, jedna mniej czy więcej.
        Drobnostka.
        IMO - nie w tym rzecz.
        • p.s.j Re: Eufemizacja seksu. 27.12.05, 12:50
          > Kopulacja domeną zwierząt.

          Dlaczego? Nie kopulujesz z partnerem/partnerką? Ograniczacie się to pettingu?

          Mamy jeszcze:

          spółkowanie
          coitus
          parzenie się

          Do wyboru, do koloru.
    • lenore13 Re: Eufemizacja seksu. 26.12.05, 17:04
      podane przez ciebie określenia nie mogą być eufemizmami w stosunku do "seks",
      bo mają w polszczyźnie dłuższą tradycję, niż to zapożyczenie z angielskiego.

      "seks" to też eufemizm zresztą-znaczy "płeć" Jeśli ma być kawa na ławę, to
      trzebaby rzec:"kopulacja" czy co
    • yoma Re: Eufemizacja seksu. 26.12.05, 21:58
      Dr Kurkiewicz kazał się wam kłaniać :)))
      • Gość: l18 Re: Eufemizacja seksu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 23:56
        Nie lubię mieć monopolu, szczególnie w wątku własnego autorstwa.

        Zauważ, że Polacy nie zaadaptowali angielskiego "sexu" w wyspiarskim tłumaczeniu.
        Ergo moje rozumowanie i synonimy są trafne.
        • yoma Re: Eufemizacja seksu. 27.12.05, 12:47
          Zajrzyj na byle które forum kobiece, żadna panna nie napisze seks, wszystkie
          sex. Ciekawe dlaczego. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka