Dodaj do ulubionych

z czym wam sie kojarzy kościół katolicki?

IP: *.mg.gov.pl / 158.66.106.* 05.11.02, 13:46
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: skory:* / 10.2.13.* 05.11.02, 13:54
      z przykazaniem "Nie kradnij". A to włąśnie przykazanie łamiesz siedząc w pracy
      i pisząc na forum zamiast wykonywać swoje obowiązki, biurwo.
      • capa_negra Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? 05.11.02, 14:12
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > z przykazaniem "Nie kradnij". A to włąśnie przykazanie łamiesz siedząc w
        pracy
        > i pisząc na forum zamiast wykonywać swoje obowiązki, biurwo.

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

        No jedno jest pewne - tobie sie na pewno nie kojarzy z miłosierdziem, miłościa
        bliźniego i wybaczeniem - zbyt duzo jadu w tobie rodem z Radia Maryja
      • Gość: nika Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.mg.gov.pl / 158.66.106.* 05.11.02, 14:12
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > z przykazaniem "Nie kradnij". A to włąśnie przykazanie łamiesz siedząc w
        pracy
        > i pisząc na forum zamiast wykonywać swoje obowiązki, biurwo.
        skąd w tobie tyle agresji?
        a ty to co może robisz? piszesz może z domu?
        na przyszłość naucz się trochę kultury bo chamstwa mamy wystarczająco dużo
        wokól siebie.
        nie pozdrawiam
        • Gość: Mar a żebyś mietło wiedziała! piszę z DOMU!!! IP: skory:* / 10.2.13.* 05.11.02, 19:41
          Gość portalu: nika napisał(a):

          > skąd w tobie tyle agresji?
          STĄD, ŻE CIĘ UTRZYMUJĘ JAKO PODATNIK

          > a ty to co może robisz? piszesz może z domu?
          > na przyszłość naucz się trochę kultury bo chamstwa mamy wystarczająco dużo
          > wokól siebie.
    • Gość: Slomka Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: 213.17.171.* 05.11.02, 14:26
      z szatanem
    • Gość: dorota Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 17:27
      z małą babą co ma duże cycki.

      Sama nie wiem dlaczego, ale tak właśnie jest. Amen.
      • Gość: Otto Pilotto Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.chello.pl 05.11.02, 18:13
        A mnie z księdzem proboszczem z jednej z warszawskich parafii który w przypływie dobrego samopoczucia i gotówki kazał wykonać witraż na którym widnieje on sam. Jak pierwszy raz to zobaczyłem, myślałem że coś mi się zdaje. Jeśli nie wierzycie to polecam odwiedzić kościół parafialny na Jelonkach. Na razie za darmo, ale biorąc pod uwagę zaradność księdza w przyszłości może wprowadzi bilety?
        • sagan2 Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? 05.11.02, 18:22
          nie musze wierzyc - widzialam :(
    • alfalfa Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? 05.11.02, 23:57
      czy to pytanie do wyznawców czy krytyków-ateistów?
      • otto_pilotto Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? 06.11.02, 00:28
        Wydaje mi się, że jest to pytanie do wszystkich. Poza tym dzielenie ludzi na wiernych i ateistów-krytyków jest operacją sprzeczną z logiką. Ja nie jestem ani wiernym katolickim ani ateistą, co jednak nie przeszkadza mi w byciu krytycznym w stosunku do kościoła. Lepiej napisz co masz do powiedzenia na ten temat a wtedy podyskutujemy.
        • alfalfa Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? 06.11.02, 12:17
          OK. Ale czy nie wydaje Ci się ze do dyskusji potrzebna jest elementarna
          znajomość tematu. Czy można dyskutować o czymś co się komuś "wydaje"? Niemniej
          odpowiem na pytanie - mnie się Kościół kojarzy z organizacją religijną i jej
          misją, z wielowiekową tradycją, z kulturą i sztuką (Włochy - przepiękne
          zabytki!). W innym wątku piszesz o Radiu Maryja - otóż z tym radiem mi sie
          Kościół nie kojarzy.
      • kamilaksiezyc DO alfy alfy 07.11.02, 14:02
        pamiętaj kochanie,że "krytyk" nie zawsze = osobie krytycznie podchodzącej do
        wielu spraw,a tym bardziej już nie musi być ateistą.To,że ktoś nie jest
        katolikiem bo mu się ta instytucja nie podoba,nie znaczy,ze nie może być
        chrześcijaninem i żyć według przykazań Bożych.Bóg nie stworzył przykazań dla
        wiary katolickiej tylko dla judaistycznej.Chrystus przejął je i umieścił w
        swojej "sekcie",wiara chrześcijańska bazuje więc na judaiźmie.Potem stworzono
        instytucje Kościoła i chrześcijaństwo rozłamało się na kilka instytucji-kościół
        katolicki,kościuł prawosławny itp.
        • alfalfa Re: DO 07.11.02, 15:56
          kamilaksiezyc napisała:

          > pamiętaj kochanie,że "krytyk" nie zawsze = osobie krytycznie podchodzącej do
          > wielu spraw,a tym bardziej już nie musi być ateistą.

          "Kochanie"? Jak miło... (czy aby nie złośliwie?)

          To co piszesz to dość dziwne - skoro "krytyk" to nie krytyk, to co? Zakładasz
          jakiś obiektywizm? Wydaje mi się, że jeśli ateista ma określić z czym mu się
          kojarzy Kościół Katoliki to chyba wiadomo co powie, prawda? Wszak jest ateistą
          czyli wierzącym w niewiarę i z pewnością jest niechętny, wszelkim innym niż
          jego własna, regliom. W sumie działa to w dwie strony (tzn. katolik nie będzie
          w czambuł krytykował Kościoła do którego należy) jeśli się weźmie pod uwagę
          wyznanie wiary katlickiej, więc pytałem - do kogo to pytanie ("co sądzicie...")
          jest skierowane?

          To,że ktoś nie jest
          > katolikiem bo mu się ta instytucja nie podoba,nie znaczy,ze nie może być
          > chrześcijaninem i żyć według przykazań Bożych.Bóg nie stworzył przykazań dla
          > wiary katolickiej tylko dla judaistycznej.

          Czyli jeśli żyje wg. przykazań to bardziej jest bliski religii judaistycznej?
          To ciekawe... Tylko czy ma sens?

          >Chrystus przejął je

          Że co? "Przejął, sekta"?, hmm a Ty wiesz co nieco o Kościele i jego wyznaniu
          wiary?

          i umieścił w
          > swojej "sekcie",wiara chrześcijańska bazuje więc na judaiźmie.Potem stworzono
          > instytucje Kościoła

          Chyba jednak nie masz pojęcia kto stworzył Kościół, dał mu początek, w co
          wierzą Ci którzy są kościołem? W każdym razie już wiem co sądzisz o Kościele
          Katolickim.

          i chrześcijaństwo rozłamało się na kilka instytucji-kościół
          >
          > katolicki,kościuł prawosławny itp.
    • Gość: Jankes Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.broadcom.com 06.11.02, 01:00
      Z ciemnota i gwalceniem dzieci.
    • Gość: Robert Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.astercity.net 06.11.02, 07:59
      Z kościołami co kilka kilometrów wystawionymi ponad przepych, z książami z
      wielką nadwagą, z dziesiątkiem samochodów przed kościołem podczas niedzielnej
      mszy, z aroganckimi osobami starszymi itd. I gdzie tu znajdziesz przykłady o
      skromności i poszanowaniu bliżniego?
      • Gość: żaba Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: proxy / 195.94.193.* 06.11.02, 09:34
        Mnie niestety podobnie i nawet mi szkoda dzieciecych złudzeń....
    • mantha Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? 06.11.02, 09:25
      Z pewnym bardzo biednym czlowiekiem, ktory udal sie do ksiedza i otrzymal od
      niego (zapomoge?) w wysokosci 2 zl.
    • Gość: volny .................................................? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 06.11.02, 09:45
      Mysle ze ci sie bardzo nudzi w pracy.
      Co w polaku dalej zostalo czy sie stoi czy sie lerzy 2000
      zl sie nalezy. Stare, ale dalej prawdziwe.
      Pisanie tylko pytania bez walasnego zdania przypomona mi
      zawsze pisanie po scianach = grafity.
      • nika31 Re: ............................................. 06.11.02, 11:41
        Mnie akurat kościół katolicki dobrze się kojarzy ale chciałam usłyszeć jakie wy
        macie skojarzenia.
        Chciałabym usłyszeć prawdziwe argumenty za i przeciw a nie tylko takie zdawkowe.
        Czy nam sie podoba czy nie żyjemy w katolickim kraju i mamy jakieś osobiste
        doświadczenia.
        Chciałabym zapytać nie tylko z czym wam się kojarzy ksiądz ale też jak
        oceniacie zwykłego szarego katolika, jego stosunek do wiary itd.
        • alfalfa Re: ............................................. 06.11.02, 12:21
          Jak to "żyjemy w katolickim kraju"? Skąd taka teza? Bo 90% obywateli jest
          ochrzczona? To o niczym nie świadczy. Przeczytałaś posty do Twojego wątku?
          • nika31 Re: ............................................. 06.11.02, 12:30
            alfalfa napisał:

            > Jak to "żyjemy w katolickim kraju"? Skąd taka teza? Bo 90% obywateli jest
            > ochrzczona? To o niczym nie świadczy. Przeczytałaś posty do Twojego wątku?

            Tak przeczytałam i dlatego właśnie zadałam to pytanie.
            Spotkałam się na tym forum z atakami na kościól, których sama nie podzielam ale
            lubię znać innych opinię bo z natury ciekawa jestem innych przekonań,
            przemyśleń. I wcale nie uważam że ten kto inaczej myśli jest moim wrogiem,
            myśle że wielu ateistów jest bliżej Boga niż niejeden słuchacz radia maryja.
            Zyjemy w katolickim kraju tak jak katolickim są Włochy czy Hiszpania bo to
            właśnie katolicyzm a nie protestantyzm czy prawosławie ukształtowało naszą
            mentalność, kulturę, sztukę nie mówiąć o tradycji obrzędowości czy np. kulturze
            pracy.
            • alfalfa Re: ............................................. 06.11.02, 12:43
              Ha, w tym sensie to może i racja. Chociaż to raczej nadużycie, skrót myślowy
              lekko fałszywy. Ja bym powiedział, że na kulturę w części katolicyzm miał (i
              ma) wpływ ale czy decydujący? W końcu Hiszpania i Włochy różnią się od siebie,
              że nie wspomnę o Polsce. Jakiś wspólny rys - zgoda ale "katolicki kraj" kojarzy
              mi się raczej z Watykanem:)
              pzdr.
              • tybr Re: ............................................. 06.11.02, 16:34
                alfalfa napisał:

                > Ha, w tym sensie to może i racja. Chociaż to raczej nadużycie, skrót myślowy
                > lekko fałszywy. Ja bym powiedział, że na kulturę w części katolicyzm miał (i
                > ma) wpływ ale czy decydujący?
                ********************************************

                No, więc chyba jednak decydujący, i nie jest to jednak żaden skrót myślowy.
                Wystarczy jeśli spróbujesz porównać kulturę europejską do kultury Bliskiego lub
                Dalekiego Wschodu. Czy potrafiłbyś się doszukac wspólnych kulturowych korzeni z
                np. Arabią Saudyjską czy Japonią że o Chinach nie wspomnę a w Europie jednak
                chyba łatwiej. Nawet tak często manifestowana (również wśród "Forumowiczów")
                awersja do chrześcijaństwa czy katolicyzmu ma swoje źródło właśnie w
                chrześcijańskim rodowodzie naszej kultury. Czujemy się jakby uprawnieni do niby-
                autokrytycyzmu. Lubimy często z gorliwością neofity pomanifestować swoje
                liberalne ciągoty do rozstania się z reliktami naszej tradycji w przekonaniu,
                że dowiedziemy tym że już jesteśmy światli i gdzie nam tam do kołtuna.
                Przypominamy w tym swoim zapale garbatego który swój dzień zaczyna modlitwą od
                słów: nie mam garbu, nie mam garbu, nie mam garbu... Czy gdyby go nie miał
                musiałby się tak bardzo starać aby go nie było widać?

                Prawda to jednak prawda - jakby jej nie malować. Trzeba się jej tylko nie bać.



                • Gość: Lena Krąg kultury katolickiej IP: 213.216.82.* 06.11.02, 17:06
                  tybr napisał:

                  >>
                  > No, więc chyba jednak decydujący, i nie jest to jednak żaden skrót myślowy.
                  > Wystarczy jeśli spróbujesz porównać kulturę europejską do kultury Bliskiego
                  lub
                  >
                  > Dalekiego Wschodu. Czy potrafiłbyś się doszukac wspólnych kulturowych korzeni
                  z
                  >
                  > np. Arabią Saudyjską czy Japonią że o Chinach nie wspomnę a w Europie jednak
                  > chyba łatwiej. Nawet tak często manifestowana (również wśród "Forumowiczów")
                  > awersja do chrześcijaństwa czy katolicyzmu ma swoje źródło właśnie w
                  > chrześcijańskim rodowodzie naszej kultury. Czujemy się jakby uprawnieni do
                  niby
                  > -
                  > autokrytycyzmu. Lubimy często z gorliwością neofity pomanifestować swoje
                  > liberalne ciągoty do rozstania się z reliktami naszej tradycji w przekonaniu,
                  > że dowiedziemy tym że już jesteśmy światli i gdzie nam tam do kołtuna.
                  > Przypominamy w tym swoim zapale garbatego który swój dzień zaczyna modlitwą
                  od
                  > słów: nie mam garbu, nie mam garbu, nie mam garbu... Czy gdyby go nie miał
                  > musiałby się tak bardzo starać aby go nie było widać?
                  >
                  > Prawda to jednak prawda - jakby jej nie malować. Trzeba się jej tylko nie bać.

                  Masz rację. Krąg określonej kultury to coś, co wyznaczyło nam sposób myślenia i
                  podejścia do człowieka. W kręgu kultury chrześciańskiej człowiek jest wartością
                  samą w sobie. Człowiek jako jednostka. Odpowiedzialny za siebie. Popatrz np. na
                  krąg filozofii konfucjańskiej /Daleki Wschód/, gdzie człowiek jest trybikiem w
                  zbiorowości. Zupełnie dla nas niezrozumiałe wartości a raczej hierarchia tych
                  wartości.
                  Pozdrowienia.
                  • alfalfa Re: Krąg kultury katolickiej 06.11.02, 17:14
                    Oczywiście, ja nie neguję korzeni chrześcijańskich Europy ale chyba się
                    zgodzicie, że różnice pomiędzy krajem takim jak Hiszpania i Polska są i to
                    zasadnicze? Jasne, że mniejsze niż między Polską a wspomnianymi Chinami ale czy
                    katolicyzm i prawosławie decydują o róznicy miedzy Polską a Rosją?
                    pzdr.
                    • Gość: Lena Re: Krąg kultury katolickiej IP: 213.216.82.* 06.11.02, 17:30
                      alfalfa napisał:

                      > Oczywiście, ja nie neguję korzeni chrześcijańskich Europy ale chyba się
                      > zgodzicie, że różnice pomiędzy krajem takim jak Hiszpania i Polska są i to
                      > zasadnicze? Jasne, że mniejsze niż między Polską a wspomnianymi Chinami ale
                      czy
                      >
                      > katolicyzm i prawosławie decydują o róznicy miedzy Polską a Rosją?
                      > pzdr.

                      Pisząc o innych krajach piszesz o sprawach polityczno gospodarczych a może
                      nawet bardziej gospodarczych a my o sprawach duchowych. Czy uważasz,że różnisz
                      się w dążeniach od Włocha i Hiszpana? Że jesteś inny niż oni ? Pod jakim
                      względem ?
                      • alfalfa Re: Krąg kultury katolickiej 06.11.02, 19:56
                        No cóż, to chyba jasne, że nie chodzi mi o gospodarkę? Wg. mnie np. Włosi
                        różnią się zasadniczo od Polaków. To przemili, wyluzowani ludzie którym nie
                        spieszy się do nikąd, siesta jest ważniejsza od obowiązków czy biznesu (czy to
                        normalne z naszego punktu widzenia, żeby w kraju gdzie turystyka jest jedną z
                        podstawowych gałęzi gospodarki prawie cały kraj jechał na wakacje w sierpniu?) -
                        zostałem "podziękowany" z muzeum watykańskiego o 13 bo siesta, no i ta ich
                        mafia (gdzie w Europie jest taka organizacja, nieomal wszyta w społeczeństwo?),
                        krótko mówiąc "wino, kobiety i śpiew", no i ta kuchnia! Ja zresztą nie jestem
                        obiektywny bo kocham Włochy ale to trzeba poczuć - przejechałem prawie bez
                        przestanku po pobycie we Włoszech do Polski i tak jest, jesteśmy inni, to się
                        czuje.
                        pzdr.
                        • Gość: Lena Re: Krąg kultury katolickiej IP: 213.25.39.* 07.11.02, 09:08
                          alfalfa napisał:

                          > No cóż, to chyba jasne, że nie chodzi mi o gospodarkę? Wg. mnie np. Włosi
                          > różnią się zasadniczo od Polaków. To przemili, wyluzowani ludzie którym nie
                          > spieszy się do nikąd, siesta jest ważniejsza od obowiązków czy biznesu (czy
                          to
                          > normalne z naszego punktu widzenia, żeby w kraju gdzie turystyka jest jedną z
                          > podstawowych gałęzi gospodarki prawie cały kraj jechał na wakacje w
                          sierpniu?)
                          > -
                          > zostałem "podziękowany" z muzeum watykańskiego o 13 bo siesta, no i ta ich
                          > mafia (gdzie w Europie jest taka organizacja, nieomal wszyta w
                          społeczeństwo?),
                          >
                          > krótko mówiąc "wino, kobiety i śpiew", no i ta kuchnia! Ja zresztą nie jestem
                          > obiektywny bo kocham Włochy ale to trzeba poczuć - przejechałem prawie bez
                          > przestanku po pobycie we Włoszech do Polski i tak jest, jesteśmy inni, to się
                          > czuje.
                          > pzdr.

                          Mafię już masz w Polsce wszytą w społeczeństwo /te warunki gospodarcze tylko
                          trochę się zmieniły i już.../, *wino-kobieta-śpiew* to marzenie intrnacjonalne
                          i ponadczasowe a sjesta ... już latem to marzenie większości /troszkę klimat
                          się zmienił/. Znam Europę i nie różnimy się tutaj niczym. Nie różnimy się
                          również od Rosjan.
                          • Gość: barbinator Re: Krąg kultury katolickiej IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 10:38
                            Wszystko co w tym wątku napisano to niby prawda, ale ja bym jednak była
                            przeciwna określaniu Polski jako kraju katolickiego. Po prostu daje to zbyt
                            duże pole do tworzenia nadinterpretacji dla różnej maści manipulatorów - np.
                            skoro Polska to kraj katolicki, to należy wprowadzić surowe prawo antyaborcyjne
                            a dyskusja nad tym nie ma sensu, bo przecież katolicyzm potępia aborcję....
                            Poza tym, to określenie może być odbierane jako krzywdzące przez nie-katolików
                            (może, nie znaczy że musi)
                            Więc czy warto go używać?
                            BTW, już w tym wątku dokonano pewnego przekłamania. Pzecież mieliście ocenić
                            trafność określenia "kraj katolicki" w odniesieniu do Polski. Zaś rozmowa toczy
                            się na temat, niewątpliwych zresztą, chrześcijańskich korzeni kulturowych
                            krajów europejskich, w tym Polski.
                            Czy Polska jest krajem o kulturze wyrosłej z pnia chrześcijaństwa? TAK!!!
                            Czy Polska jest krajem katolickim? NIE!!!
                            Analogicznie:
                            Czy Polska jest krajem o kulturze wyrosłej z kręgu kultury śródziemnomorskiej?
                            TAK!!!
                            Czy Polska jest krajem śródziemnomorskim? NIE!!!

                            Pozdrawiam, B.
                            • alfalfa Re: Krąg kultury katolickiej 07.11.02, 11:40
                              Gość portalu: barbinator napisał(a):

                              > Wszystko co w tym wątku napisano to niby prawda, ale ja bym jednak była
                              > przeciwna określaniu Polski jako kraju katolickiego. Po prostu daje to zbyt
                              > duże pole do tworzenia nadinterpretacji dla różnej maści manipulatorów - np.
                              > skoro Polska to kraj katolicki, to należy wprowadzić surowe prawo
                              antyaborcyjne
                              >
                              > a dyskusja nad tym nie ma sensu, bo przecież katolicyzm potępia aborcję....
                              > Poza tym, to określenie może być odbierane jako krzywdzące przez nie-
                              katolików
                              > (może, nie znaczy że musi)
                              > Więc czy warto go używać?
                              > BTW, już w tym wątku dokonano pewnego przekłamania. Pzecież mieliście ocenić
                              > trafność określenia "kraj katolicki" w odniesieniu do Polski. Zaś rozmowa
                              toczy
                              >
                              > się na temat, niewątpliwych zresztą, chrześcijańskich korzeni kulturowych
                              > krajów europejskich, w tym Polski.
                              > Czy Polska jest krajem o kulturze wyrosłej z pnia chrześcijaństwa? TAK!!!
                              > Czy Polska jest krajem katolickim? NIE!!!
                              > Analogicznie:
                              > Czy Polska jest krajem o kulturze wyrosłej z kręgu kultury
                              śródziemnomorskiej?
                              > TAK!!!
                              > Czy Polska jest krajem śródziemnomorskim? NIE!!!
                              >
                              > Pozdrawiam, B.

                              O, właśnie. Dzięki za próbę uporządkowania. Trochę faktycznie od tematu
                              niezamierzenie odszedłem. Dyskusja nam jakoś skręciła:).
                              Jak już pisałem nie wątpię i nie neguję chrześcijańskich (katolickich) korzeni.
                              Dodam, że je cenię, w końcu sam jestem katolikiem.

                              Chodzilo mi raczej o inne, chyba nie nieistotne elementy różniące narody
                              Europy, takie rysy chrakterystyczne, cos o czym się czasem wspomina gdy mówi
                              się o niemieckiej solidności, angielskiej flegmie itp. ( btw - co moża by
                              powiedzieć w tym kontekście o Polakach?). Czy można zaprzeczyć, że oprócz
                              istniejacych wspólnych cech są równie istotnie różnice (zresztą nadające
                              kolorytu Europie)? Moim zdaniem nie. To chyba nie do końca pasuje do wątku?
                              Warto by się choćby zastanowić czy ta sprawa (różnic miedzy narodami) nie
                              będzie czasem przeszkodą przy np. integracji europejskiej (nie politycznej)?
                              Czy to ma w ogóle znaczenie? Może UE to organizacja Zachodniej Europy i co z
                              Wschodem? Niby chrześcijańskie korzenie ale jaka odmienność! Może ktoś chciałby
                              założyć na ten temat wątek? Osobiście nie wiem jak to sformułować...

                              pozdrawiam nieustająco
                              A.
      • Gość: barbinator Re: Do Big Brother Volny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 18:12
        A ty cięgiem pouczasz innych co mają robić. Może zamiast zgrywać Wielkiego
        Brata z Hameryki zszedłbys na chwilke na ziemię i odpowiedział na moje małe
        pytanko na wątku o emigracji? To w którym prosiłam o wskazanie mi, gdzie
        mianowicie wykazałam się ignorancją, ewentualnie o przeprosiny za nieprawdziwy
        zarzut?
        P.S.
        Dlaczego nadal piszesz "Polacy" z małej litery? Przecież już parę osób
        wyjasniło ci, że to niegrzecznie i niegramatycznie?
    • Gość: akaWill Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.snet.net 06.11.02, 19:02
      Czy ktos tu ma zamiar wspomniec o papiezu-Polaku, ktorego ostatnio pofatygowalo
      sie spotkac prawie 3 mln. Polakow, a ktory jest jednym z najwiekszych
      autorytetow wspolczesnego swiata i ktory jest glowa kosciola katolickiego?
      • Gość: Jo Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.02, 21:18
        Gość portalu: akaWill napisał(a):

        > Czy ktos tu ma zamiar wspomniec o papiezu-Polaku,

        Wniosek prosty - widocznie z papieżem nikomu się kościół nie kojarzy.
        Uświadomiło mi to dopiero Twoje pytanie. I kurczę, dlaczego nie jestem
        zaskoczona?

        PS. Z tym autorytetem bym nie przesadzała. Na naszym podwórku, i owszem. W
        skali globalnej - niezupełnie.
        • Gość: Jankes Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.broadcom.com 07.11.02, 01:57
          Zgadzam sie. Papiez to zaden autorytet.
          Zwlaszcza po nieumiejetnosci zachowania sie w obliczu ostatnich skandali
          zwiazanych z kosciolem.
          • Gość: Kraken Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.ipt.aol.com 07.11.02, 03:53
            Z DUPA-ALE MNIE WSZYSTKO SIE Z DUPA KOJARZY(mam na mysli kobiete,a nie organ
            wydalczy)
            • ypsilon Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? 07.11.02, 11:41
              Odpowiem w tym miejscu na pierwsze pytanie: kościół katolicki kojarzy mi się z
              instytucją, ewent. organizacją, na pewno nie kojarzy mi się z wiarą. Jest to
              pewne uogólnienie, ale dawno już zostały zapomniane podstawowe wartości
              chrześćjańskie. Od kiedy kościół stał się właścicielem ziemskim, itd, od kiedy
              zaczął narzucać ludziom dogmaty, które z wiarą nie mają nic wspólnego - w tym
              momencie zaczęło się dbanie o interesy kościoła jako organizacji dochodowej.
              Wiara natomiast zaczęła stanowić pretekst do wielu działań. Oczywiście, są
              wyjątki od reguły-ale w skali ogólnej stanowią nikłe światełko.
          • Gość: akaWill Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.227.252.64.snet.net 07.11.02, 19:18
            Gość portalu: Jankes napisał(a):

            > Zgadzam sie. Papiez to zaden autorytet.
            > Zwlaszcza po nieumiejetnosci zachowania sie w obliczu ostatnich skandali
            > zwiazanych z kosciolem.

            Kwestia podejscia. Zdajesz sie sugerowac, ze wszyscy wiedzieli, co papiez mial
            zrobic, tylko nie sam papiez.
        • Gość: akaWill Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.227.252.64.snet.net 07.11.02, 19:16

          > Wniosek prosty - widocznie z papieżem nikomu się kościół nie kojarzy.
          > Uświadomiło mi to dopiero Twoje pytanie. I kurczę, dlaczego nie jestem
          > zaskoczona?
          >
          > PS. Z tym autorytetem bym nie przesadzała. Na naszym podwórku, i owszem. W
          > skali globalnej - niezupełnie.


          Jo, ja wlasnie myslalem a skali globalnej.
    • kamilaksiezyc KLUB KK 07.11.02, 13:38
      To dla mnie szczerze jedna wielka bzdura,która zamiast pomagać ludziom,to
      jeszcze utrudia im życie.Kojarzy mi się z ogólną nietolerancją,z pychą
      biskupów,z złodziejstwem w ramach prawa.Takie jest moje zdanie,ktoś może mieć
      inne.Wiem napewno z czym mi się nie kojarzy - z wiarą i z domem Bożym.
      • Gość: akaWill Re: KLUB KK IP: *.227.252.64.snet.net 07.11.02, 19:47
        kamilaksiezyc napisała:

        > To dla mnie szczerze jedna wielka bzdura,która zamiast pomagać ludziom,to
        > jeszcze utrudia im życie.Kojarzy mi się z ogólną nietolerancją,z pychą
        > biskupów,z złodziejstwem w ramach prawa.Takie jest moje zdanie,ktoś może mieć
        > inne.Wiem napewno z czym mi się nie kojarzy - z wiarą i z domem Bożym.

        Rozumiem, ze wlasne doswiadczenia ksztaltuja poglady. Po tych wszystkich
        postach mozna sie poddac smutnej refleksji na temat postrzegania kosciola
        katolickiego. Jak to jest wiec, ze ta nietolerancyjna, zlodziejska i pelna
        pychy instytucja istnieje blisko 2000 lat? Czy da sie to zjawisko wytlumaczyc
        jako wielka zmowa?
        • Gość: Jankes Re: KLUB KK IP: *.broadcom.com 07.11.02, 19:55
          I to jest wlasnie przerazajace, ze taka obludna instytucja istnieje tyle lat...
          Ale coz, jest to odzwierciedleniem tego jacy my jestesmy.
          • Gość: akaWill Re: KLUB KK IP: *.227.252.64.snet.net 07.11.02, 20:06
            Gość portalu: Jankes napisał(a):

            > I to jest wlasnie przerazajace, ze taka obludna instytucja istnieje tyle
            lat...

            Dla mnie nie jest przerazajace, i instytucja jako calosc nie jest obludna, co
            nie znaczy ze nieskazitelna, zwlaszcza w indywidualnych przykladach.

            > Ale coz, jest to odzwierciedleniem tego jacy my jestesmy.

            A tu sie z Toba zgadzam w 100%.


            Pozdr. od rowniez Jankesa.
        • Gość: barbinator Re: KLUB KK IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 20:12
          Wiesz, instytucja burdelu i zwiazane z nią zjawisko prostytucji istnieje nawet
          dłużej niż 2000 lat i jakoś nie wpływa to pozytywnie na mój pogląd na ich temat.
          Więc to chyba argument chybiony....
          Pozdrawiam, B.

          --------------------------------------------
          Don't play stupid with me... I'm better at it.
          • Gość: akaWill Re: KLUB KK IP: *.227.252.64.snet.net 07.11.02, 21:13
            Gość portalu: barbinator napisał(a):

            > Wiesz, instytucja burdelu i zwiazane z nią zjawisko prostytucji istnieje
            nawet
            > dłużej niż 2000 lat i jakoś nie wpływa to pozytywnie na mój pogląd na ich
            temat
            > .
            > Więc to chyba argument chybiony....
            > Pozdrawiam, B.
            >
            > --------------------------------------------
            > Don't play stupid with me... I'm better at it.


            Wobec ich dlugotrwalego istnienia, logicznie podchodzac, obie instytucje sa
            wazne i potrzebne. Argument dalej wydaje mi sie dobry.
            Dla jasnosci wyrazania pogladow wypowiem sie jednak, ze osobiscie nie stawiam
            obu na rowni.

            Pozdr.
            • Gość: barbinator Re: KLUB KK IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.02, 11:26
              Ale ty nie pisałes wczesniej, że chodzi ci o to, że instytucja kościoła jest
              ważna i potrzebna. Z tym akurat się zgadzam - skoro są wyznawcy, to znaczy że
              kościół jest potrzebny i zapewne dla nich samych - ważny. Ty jednak napisałeś
              tak: "Jak to jest wiec, ze ta nietolerancyjna, zlodziejska i pelna pychy
              instytucja istnieje blisko 2000 lat"
              Tym argumentem nie daje się udowodnić, że kościół jest tolerancyjny, uczciwy i
              skromny a tylko to, że jest podobnie jak prostytucja - wielu ludziom niezbędny.
              No i oczywiście - ja też nie stawiam obu tych zjawisk na równi....

              Pozdrawiam, B.

              --------------------------------------------
              Don't play stupid with me... I'm better at it.
              • Gość: akaWill Re: KLUB KK IP: *.snet.net 08.11.02, 15:28

                Gość portalu: barbinator napisał(a):

                > Ale ty nie pisałes wczesniej, że chodzi ci o to, że instytucja kościoła jest
                > ważna i potrzebna. Z tym akurat się zgadzam - skoro są wyznawcy, to znaczy że
                > kościół jest potrzebny i zapewne dla nich samych - ważny. Ty jednak napisałeś
                > tak: "Jak to jest wiec, ze ta nietolerancyjna, zlodziejska i pelna pychy
                > instytucja istnieje blisko 2000 lat"
                > Tym argumentem nie daje się udowodnić, że kościół jest tolerancyjny, uczciwy
                i
                > skromny a tylko to, że jest podobnie jak prostytucja - wielu ludziom
                niezbędny.
                > No i oczywiście - ja też nie stawiam obu tych zjawisk na równi....
                >
                > Pozdrawiam, B.
                >
                > --------------------------------------------
                > Don't play stupid with me... I'm better at it.


                Chodzilo mi o to, ze jezeli instytucja jest oparta wylacznie na zlu, to jest
                nieprawdopodobne, aby istniala 2000 lat. Przynajmniej na naszym swiecie, ktory
                jednak okresla w najrozniejszy sposob, niekoniecznie poprzez religie, co jest
                dobre a co zle.

                Ha, ja rowniez nie pisalem lub chcialem udowodnic, ze kosciol
                jest "tolerancyjny, uczciwy i skromny". Wydaje mi sie, ze jest to ideal,
                oparty na wierze, do ktorego dazy. A z idealami jest roznie. Mysle tez, ze
                kosciola katolickiego nie mozna oddzielic od wiary tak jak to wyzej ktos
                sugerowal. Zreszta sama wiara kosciola katolickiego to glownie wiara
                grzesznikow, a nie wiara swietych i kosciol jest przede wszystkim kosciolem
                grzesznikow.

                Zastanawia mnie jednak ta przytlaczajaca jednostronnosc wypowiedzi. Tlumacze
                sobie, ze jest to podyktowane kolorytem lokalnym.

                Pozdrawiam.


                • Gość: barbinator Re: KLUB KK IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.02, 17:16
                  Usłyszałam gdzies ostatnio, że prawdopodobnie w bliskiej przyszłości ludzie
                  będą komunikowali sie z Bogiem częściej poprzez różnego rodzaju grupy
                  wyznaniowe, wspólnoty wierzących itp, mniej lub bardziej luźno związane z
                  instytucją Kościoła, niż poprzez K. jako taki.
                  Myślę, że jest jakaś prawda w stwierdzeniu, że obecna silnie hierarchiczna i
                  zbiurokratyzowana forma K. może być nieadekwatna do oczekiwań ludzi wierzących.
                  Mówiąc prościej - K. jako sposób na komunikowanie się z Bogiem przeżył się,
                  czego nie można powiedzieć o potrzebach religijnych własciwych człowiekowi.
                  Może własnie z tego zniechęcenia i rozczarowania Kościołem biorą się te,
                  faktycznie jednostronne głosy krytyki o których piszesz?

                  Pozdrawiam, B.


                  --------------------------------------------
                  Don't play stupid with me... I'm better at it.
                  • tempus Re: KLUB KK 08.11.02, 17:24
                    Gość portalu: barbinator napisał(a):

                    > Usłyszałam gdzies ostatnio, że prawdopodobnie w bliskiej przyszłości ludzie
                    > będą komunikowali sie z Bogiem częściej poprzez różnego rodzaju grupy
                    > wyznaniowe, wspólnoty wierzących itp, mniej lub bardziej luźno związane z
                    > instytucją Kościoła, niż poprzez K. jako taki.
                    > Myślę, że jest jakaś prawda w stwierdzeniu, że obecna silnie hierarchiczna i
                    > zbiurokratyzowana forma K. może być nieadekwatna do oczekiwań ludzi
                    wierzących.
                    >
                    > Mówiąc prościej - K. jako sposób na komunikowanie się z Bogiem przeżył się,
                    > czego nie można powiedzieć o potrzebach religijnych własciwych człowiekowi.
                    > Może własnie z tego zniechęcenia i rozczarowania Kościołem biorą się te,
                    > faktycznie jednostronne głosy krytyki o których piszesz?
                    >
                    > Pozdrawiam, B.
                    >
                    >
                    > --------------------------------------------
                    > Don't play stupid with me... I'm better at it.

                    To o czym piszesz istnieje w kościołach chrześcijańskich oprócz KK (w Polsce
                    też są takie kościoły). Zamiast powtarzać formułki, ludzie czytają Biblię i
                    analizują "co autor miał na myśli". Poza tym oni trzymają się nauk zawartych w
                    Biblii :).
                  • Gość: akaWill Re: KLUB KK IP: *.snet.net 08.11.02, 19:11
                    Gość portalu: barbinator napisał(a):

                    > Usłyszałam gdzies ostatnio, że prawdopodobnie w bliskiej przyszłości ludzie
                    > będą komunikowali sie z Bogiem częściej poprzez różnego rodzaju grupy
                    > wyznaniowe, wspólnoty wierzących itp, mniej lub bardziej luźno związane z
                    > instytucją Kościoła, niż poprzez K. jako taki.
                    > Myślę, że jest jakaś prawda w stwierdzeniu, że obecna silnie hierarchiczna i
                    > zbiurokratyzowana forma K. może być nieadekwatna do oczekiwań ludzi
                    wierzących.
                    >
                    > Mówiąc prościej - K. jako sposób na komunikowanie się z Bogiem przeżył się,
                    > czego nie można powiedzieć o potrzebach religijnych własciwych człowiekowi.
                    > Może własnie z tego zniechęcenia i rozczarowania Kościołem biorą się te,
                    > faktycznie jednostronne głosy krytyki o których piszesz?
                    >
                    > Pozdrawiam, B.
                    >
                    >
                    > --------------------------------------------
                    > Don't play stupid with me... I'm better at it.


                    Jestem zdecydowanie za zmianami, mimo, ze te bardziej drastyczne spotkaja sie
                    zapewne z krytyka ze strony Watykanu, ktory powazam. Nie wiem czy sie
                    orientujesz, ze sobor watykanski II mial zmienic kosciol z kosciola duchownych
                    na kosciol swieckich. Wydaje mi sie, ze w Polsce po tych 40 latach od SWII to
                    sie nigdy nie stalo. Wiec w zasadzie chodzi tylko o realizacje, zarowno prawa
                    i zalecen ustanowionych przez zwierzchnikow kosciola jak i ducha Biblii. Tu
                    gdzie mieszkam, a mieszkam w USA, swieccy maja czesto bardzo wyrazny udzial w
                    zyciu kosciola katolickiego. Dziwne, nie? Kraj skomercjalizowany,
                    nieochrzczony w odroznieniu od Polski, daleko od Watykanu, katolikow nie tak
                    duzo, ba, niektorzy mowia ze narod bez potrzeb duchowych i do tego tepy.

                    Pozdrowienia dla Slazaczki od niegdysiejszego prawie Slazaka.
      • nika31 Re: KLUB KK 08.11.02, 13:55
        kamilaksiezyc napisała:

        > To dla mnie szczerze jedna wielka bzdura,która zamiast pomagać ludziom,to
        > jeszcze utrudia im życie.Kojarzy mi się z ogólną nietolerancją,z pychą
        > biskupów,z złodziejstwem w ramach prawa.Takie jest moje zdanie,ktoś może mieć
        > inne.Wiem napewno z czym mi się nie kojarzy - z wiarą i z domem Bożym.

        Widzę że jesteś w okresie burzy i naporu,jednak czy nie uważasz że tak
        jednostronna ocena tak olbrzymiej instytucji musi być fałaszywa.
        Wsadzasz do jednego wora ponad 1 miliard katolików - bo tyle przynajmniej
        nominalnie istnieje katolików.
        Lubie dyskutować z osobami z którzy maja inne argumenty a ty powtarzasz stare
        wytarte slogany i frazesy które gdzieś usłyszałeś ale ich do końca nie
        próbowałeś sprawdzić u źródła.
        • tempus Re: KLUB KK 08.11.02, 17:19
          nika31 napisała:

          > kamilaksiezyc napisała:
          >
          > > To dla mnie szczerze jedna wielka bzdura,która zamiast pomagać ludziom,to
          > > jeszcze utrudia im życie.Kojarzy mi się z ogólną nietolerancją,z pychą
          > > biskupów,z złodziejstwem w ramach prawa.Takie jest moje zdanie,ktoś może m
          > ieć
          > > inne.Wiem napewno z czym mi się nie kojarzy - z wiarą i z domem Bożym.
          >
          > Widzę że jesteś w okresie burzy i naporu,jednak czy nie uważasz że tak
          > jednostronna ocena tak olbrzymiej instytucji musi być fałaszywa.
          > Wsadzasz do jednego wora ponad 1 miliard katolików - bo tyle przynajmniej
          > nominalnie istnieje katolików.
          > Lubie dyskutować z osobami z którzy maja inne argumenty a ty powtarzasz
          stare
          > wytarte slogany i frazesy które gdzieś usłyszałeś ale ich do końca nie
          > próbowałeś sprawdzić u źródła.

          Ty nie podajesz żadnych argumentów przemawiających za KK. Przypominasz mi
          księdza który wystąpił w TV gdy pojawiły się problemy w Rosji. Argument
          Rosjan, że KK jest sektą odrzucił na podstawie dużej liczby wyznawców KK. Czy
          kościół od sekty ma się różnić liczbą wyznawców? Na tym polega różnica? Dla
          mnie jest smutne to, że tylu ludzi zostało nabitych w butelkę po to aby
          Czarnym dać zarobek.
    • Gość: Magdalenka Re: Kosciol katolicki kojarzy mi sie... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.02, 20:06
      z kosciolem katolickim.
    • gandzia27 Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? 07.11.02, 22:56
      Mnie się kojarzy z rzeszą osób "wierzących lecz niepraktykujących".
      • tempus Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? 08.11.02, 03:48
        A mnie głownie z tłumami otumanionych ludzi klepiących bezmyślnie formułki w
        kościołach i na spędach z JP2. Ludzi, którym wydaje się że nauki tego kościoła
        pochodzą od Jezusa :))).
        • gandzia27 Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? 09.11.02, 00:04
          E tam. Najgorsi są hipokryci. Oni mówią o sobie "chrześcijanie". Czyli -
          zostali wychowani w kulturarze katolickiej, ale nie zgadzają się z Kościłem.
          Czyli z brakielm antykoncepcji, z uprawianiem przez Kościół polityki, z
          ciemnogrodem. Jest to bardzo ostatnio popularne - nie zgadzać się się z
          Kościołem i być katolikiem. Przepraszam. Chrześcijaninem.
          Nie mam nic do radiomaryjowców, którzy w zaciszu domowym terroryzują wlasne
          rodzny. Mam wiele do "uświadomoionych", którzy widzą błędy Kościoła i nie są w
          stanie przyznać się do swojej niewiary. To jest właśnie 90% Polaków.
          • the_dzidka No, to niezupełnie tak 09.11.02, 11:42
            gandzia27 napisała:

            > E tam. Najgorsi są hipokryci. Oni mówią o sobie "chrześcijanie". Czyli -
            > zostali wychowani w kulturarze katolickiej, ale nie zgadzają się z Kościłem.
            > Czyli z brakielm antykoncepcji, z uprawianiem przez Kościół polityki, z
            > ciemnogrodem. Jest to bardzo ostatnio popularne - nie zgadzać się się z
            > Kościołem i być katolikiem. Przepraszam. Chrześcijaninem.

            Ja zostałam wychowana w, jak mówisz, kulturze katolickiej, ale już od dawna nie
            mam z nią nic wspólnego. Zresztą dlaczego miałabym mieć? Nie podoba mi się brak
            antykoncepcji, uprawianie przez Kościół polityki, ciemnogrod. Ale to, że nie
            chodzę do kościoła i się nie modlę, to nie jest przejaw mojego "buntu" - ja się
            po prostu katoliczka nię czuję. I gdyby było mi to do czegoś
            potrzebne, "wypisałabym się" z tej wiary natychmiast, mimo że proboszcz straszy
            nieodwracalnością takiego posunięcia.
            Natomiast nie widzę cienia hipokryzji w tym, że katolik może się nie zgadzać z
            pewnymi posunięciami Kościoła, a mimo to wierzyć w Boga i chodzić na msze.
            Nalezy wówczas do grona katolików _myślących_ (i dzieki temu na przykład nie
            musi zwracać się do gazet o pomoc, bo ma 13 dzieci, a mąż na zasiłku). Ci zaś,
            którzy bez oporów łykaja to, co im Kościół podsuwa, sa dla mnie stadem
            posłusznych owieczek. To nic, że są zmuszane iść tam, gdzie baca każe, to nic,
            że pies bacy podgryzie zębami, żeby owieczka nie oddaliła się samowolnie.
            Trudno mieć o to do takich owieczek pretensje, one tak zostały wychowane - żeby
            nie uzywać rozumu. Nie wiedzą, ze można inaczej, i dobrze im z tym. A jak się
            która ze stada wyrwie, to reszta stada beczy i lamentuje.
            Myślę, że Pan Bóg jest bardzo zadowolony z tego, że są jego wyznawcy, którzy
            myślą (w sensie jak opisałam powyżej). W końcu większość ojców woli mieć dzieci
            rozumne niż ślepo posłuszne i "bez ikry".
            Aha, jeszcze coś: nie mam nic przeciwko owieczkom, dopóki nie zaczynają innych
            na siłę zagarniac do stada.
          • Gość: Jo Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.02, 20:33
            > Mam wiele do "uświadomoionych", którzy widzą błędy Kościoła i nie są w
            > stanie przyznać się do swojej niewiary.

            Nie bardzo rozumiem sens tego zdania... czy błędy Kościoła (Kościół to ludzie,
            a hominis errare est) automatycznie powodują niewiarę?
          • Gość: nina Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.energomar / 192.9.200.* 15.11.02, 15:05
            gandzia27 napisała:

            > E tam. Najgorsi są hipokryci. Oni mówią o sobie "chrześcijanie". Czyli -
            > zostali wychowani w kulturarze katolickiej, ale nie zgadzają się z Kościłem.
            Jest to bardzo ostatnio popularne - nie zgadzać się się z
            > Kościołem i być katolikiem. Przepraszam. Chrześcijaninem.

            Coś mieszasz. Katolik jest chrześćjaninem, ale chrześćjanin nie musi być
            katolikiem.
            Może np. być baptystą, czyli nie ma nic wspólnego z KK

            pozdr.
    • Gość: moboj Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.magma-net.pl 09.11.02, 19:56
      nie chodzę do kościoła, jestem niewierząca, bardzo negatywnie oceniam to, co
      dzieje się w tej instytucji. a kiedyś dwa lata należałam do oazy (błąd
      młodości), więc napatrzyłam się na prawdziwe zycie księży.
      księża żyją ponad stan, sprowadzają samochody z zagranicy bez cła, zarabiają na
      sakramentach. to słynne "co łaska" to jakiś pic na wodę uzupełniany często o
      słowa "ale nie mniej niż...".
      właśnie niedawno zmarła moja babcia, a że była osobą niewierzącą, więc nie
      chciała księdza ani żadnych modłów nad grobem. no ale ksiądz z parafii, na
      terenie której znajdował się cmentarz powiedział, że on musi wyjść na swoje i
      za zgodę na otworzenie grobu wziął 200 złotych. to pięknie z jego strony...
      kościół kojarzy mi się z wyjątkową obłudą i hipokryzją - nie spotkałam księdza,
      który postępowałby wg zasad jakiejkolwiek przyzwoitości. biora kasę za co się
      da, nie mają na utrzymaniu rodziny, a chrzanią o polityce prorodzinnej,
      wielodzietnosci, wychowaniu seksualnym. są prawdziwymi ekspertami od
      antykoncepcji.
      no i jest jeszcze radio maryja - to kościół w kościele - tam to dopiero są
      ludzie - samo miłosierdzie i miłość bliźniego.
      a nie wiem skąd się biorą statystyki o 90% katolików w Polsce - to było dawno i
      raczej trzeba to między bajki włożyć. a swoją drogą przydałyby się na ten temat
      jakieś rzetelne badania. wyjdzie może jakieś 30% tych, którzy wierzą, bo
      wierzą, a nie dlatego, że sąsiad wierzy...
      • Gość: Jo 90% i więcej procent... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.02, 20:31
        > a nie wiem skąd się biorą statystyki o 90% katolików w Polsce -

        Stąd, że wiekszość z nas urodziła się w wierze katolickiej i jest ochrzczona i
        zapisana w księgach parafialnych, na podstawie których m.in tę statytykę się
        ustala. Chrzest jest tradycją (przynajmniej dla mnie), ale sądzę, ze wielu
        chrzci dzieci z myślą o przyszłości. Tradycyjny i piękny jest ślub kościelny -
        jak weźmie go dziecko nieochrzczone, jeśli będzie miało taki zamiar?
        Myślę, ze 90%-wa katolickość Polaków zostałaby zweryfikowana, gdyby:
        - nałożono podatek wyznaniowy, taki jaki jest w Niemczech - w karcie podatkowej
        określa się wyznanie i jest się zobligowanym do odprowadzania jakiejś tam sumy
        z zarobków na swój Kościół - no chyba że się zadeklaruje ateizm (co
        prawdopodobnie w takim przypadku miałoby miejsce ;-)
        - drugi mój pomysł jest ciekawszy, choć bardziej złożony: gdyby prawo kościelne
        (ale jakie? ogólne?!) stanowiło o tym, że o swoim wyznaniu i ew. konsekwencjach
        (chrzest, Komunia etc.) decyduje człowiek pełnoletni lub nawet powiedzmy 25-
        letni - czyli otrzaskany już trochę ze światem i rozumiejący sens
        słów "Bóg", "wiara" i formułek odklepywanych mechanicznie przez dzieci przed
        ołtarzem; przy czym szerszy musiałby być dostęp do informacji n/t wyznań innych
        niż katolickie - ot tak, żeby było sprawiedliwie.
        Podejrzewam, że ku konsternacji i konfuzji wielu Polaków, okazałoby się, że
        katolicyzm kształtuje się na moje oko na poziomie 65% populacji. Z tych 65%
        jakieś 45-50 byłoby katolikami ze względu na tradycję rodzinną, a reszta - z
        własnego przemyślanego wyboru.
        Ale to czysta utopia :-)))
      • kuala_lumpur Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? 18.11.02, 02:36
        Kościół katolicki kojarzy mi się z kilkoma osobami, które znam, a które dzięki
        niemu zmierzają do tego co Chrystus nazywał "zyciem w obfitości".

        pzdrw
      • Gość: Marcus Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.uta.fi / *.uta.fi 19.11.02, 20:05
        Ano wlasnie, moja dziewczyna przez cale liceum dzialala w ruchu oazowym, i
        jakichs innych przykoscielnych instytucjach.
        Dzisiaj po pieciu latach studiow ledwo wytrzymuje w kosciele w czasie
        slubow,komunii, czy innych okazji, kiedy trzeba sie tam wybrac, a jak widzi
        Pospieszalskiego w telewizji to dostaje wysypki.
        Napatrzyla sie na hipokryzje i fanatyzm, a udalo jej sie tym nie przesiaknac.
        Zastanawiamy sie czy nie zmienic wyznania, bo ateistami jednak nie jestesmy, a
        agnostycyzm to moze byc troche malo jak sie czlowiek zestarzeje i zacznie
        myslec co dalej:)
        • Gość: J.S. Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: proxy / *.hemocleanse.com 19.11.02, 20:26
          Gość portalu: Marcus napisał(a):

          Zastanawiamy sie czy nie zmienic wyznania, bo ateistami jednak nie jestesmy, a
          > agnostycyzm to moze byc troche malo jak sie czlowiek zestarzeje i zacznie
          > myslec co dalej:)
          .......
          Marcus
          Zaloz sobie konto w banku. Jak sie zestarzejesz bedziesz mial jak znalazl na to
          twoje "co dalej".
          J.S.
        • Gość: Jo Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.02, 13:43
          > Zastanawiamy sie czy nie zmienic wyznania, bo ateistami jednak nie jestesmy,

          Zmienić! A jak nie zmienic, to nie chodzić do kościoła. Prawdziwie wierzacy
          czlowiek nie będzie rozliczany w niebie z częstotliwości chodzenia na mszę,
          tylko z tego, jak żył.
          • tempus Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? 22.11.02, 15:38
            Gość portalu: Jo napisał:

            > > Zastanawiamy sie czy nie zmienic wyznania, bo ateistami jednak nie jestesm
            > y,
            >
            > Zmienić! A jak nie zmienic, to nie chodzić do kościoła. Prawdziwie wierzacy
            > czlowiek nie będzie rozliczany w niebie z częstotliwości chodzenia na mszę,
            > tylko z tego, jak żył.

            Zacznijcie chodzić do innego chrześcijańskiego kościoła. Zobaczycie jaka
            różnica! Wszyscy się znają, spotykają się poza kościołem. Tworzą wspólnotę
            podobną do wspólnot pierwszych Chrześcijan i zamiast czytać rozporządzenia
            papieży i brzuchatych biskupów - czytają Słowo Boże. No i nie ma tylu głupot
            które wytworzył KK przez 2000 lat... Dla jasności - ja jestem niewierzący, ale
            zetknąłem się z prawdziwymi Chrześcijanami i jestem od lat pod wrażeniem.
    • tygrys01 Z czym wam sie kojarzy prowokator 20.11.02, 11:03
      Jak widzisz twoja prowokacja wywolala odzew tylko u tobie
      podobnych. Duście się we własnym sosie i w tym
      powodzenia życzę.
    • maaax Oj kojarzy sie , kojarzy: zobacz: 20.11.02, 15:17
      polski kosciół rzym-kat kojarzy mi się z:
      - wielkimi budynkami koscielnymi (w tym gigantami w rodzaju bazyliki w Liczeniu
      i przyszłej bazyliki w W-wie)
      - z odpowiednio dużymi plebaniami, w których nie uczy się juz religii ale
      wynajmuje na szkoły/przedszkola katolickie, hurtownie, itp.
      - z zamożnym duchowieństwem, którego średnia dochodów wypada powyżej
      przeciętnej krajowej,
      - z politykami małego i centralnego formatu "trzęsącymi portkami" przed byle
      proboszczem i biskupem,
      - z tchórzliwymi dziennikarzami, którzy prawie w każdej sprawie musza pytac się
      o komentarz jakiegoś księdza,
      - z XVII wiekiem.

      W sumie z wielkim tryumfalizmem ORGANIZACJI kościelnej i wykorzystywaniem
      przez nia "świeckiego ramienia" państwa, które to ramie kornie zgina się przed
      każda czarną sukienką.
      • Gość: Ed Re: Oj kojarzy sie , kojarzy: zobacz: IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 16:54
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=29&w=2889952&a=3690790
    • olowiane_buty Re: z czym wam sie kojarzy kościół katolicki? 20.11.02, 16:48
      Niestety, ale w polskim przypadku wciaz ze zbyt duzym rozpolitykowaniem
      kosciola. Niestety, bo kosciol i religia ktora reprezentuje zawsze na tym
      traci. Jak nie dzis to pojutrze. (na tej samej zasadzie straci kiedys islam w
      Iranie, gdy odejda juz fundamentalisci).
      Polski przypadek jest szczegolny, bo wiadomo "Polak katolik", ale wolabym mniej
      gadajacych politycznie glow biskupich, bardziej za to skupionych na
      duszpasterskiej, milosiernej, robocie na dole.
      A przyklad czlonkow chocby LPR, ktorzy czesto chca byc bardziej katoliccy niz
      papiez to jest juz kuriozum w postaci czystej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka