Dodaj do ulubionych

W wieku 28 lat powinnam/powinienem...

27.01.06, 14:05
Interesuje mnie, jakie stereotypy funkcjonują, co do ludzi tym wieku (28l.).
Obu płci, ale z naciskiem na kobiety. Czy 28latka powinna byc już żoną i
matką, czy też raczej prężną Panią menadżer robiącą karierę? A może
wyzwoloną, rozsmakowaną w zyciu singielką, bez zobowiązań, za to z pasjmi? I
analogicznie - faceci.

Chciałabym poznać, z czym kojarzy się wam ten wiek - jaki to etap w życiu
czowieka.

Pozdrawiam

Karen
Obserwuj wątek
    • kaaarolinkaa Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 14:22
      wszystkim naraz
    • Gość: kobieta Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 14:41
      Moim zdaniem kobieta w dzisiejszych czasach powinna studia skończyć więc ślub
      zaraz po studiach. W wieku 28 lat powinna być w takim razie mężatką na jakimś
      urlopie wychowawczym i mieć przynajmniej jedno dziecko. Czyli nie kariera
      zawodowa. W związku z tym, że wychowanie dziecka to proces długotrwały praca
      zawodowa (jeśli oczywiście to wogóle konieczne) powinna być odłożona na "po
      czterdziestce"). Wtedy już z kariery "nici" ale zawsze można popatrzeć sobie na
      dobrze wychowane, zadbane dzieci, zadowolonego męża i dom, który faktycznie nim
      jest. Nie da się pogodzić ambicji zawodowych i domu. Kobiety, które tak uważają
      oszukują same siebie. Doba ma tylko 24 godziny i czegoś zawsze się nie zdąży
      zrobić. Spytasz po co w takim razie te studia? to na wypadek jeśli mąż nie
      stanie na wysokości zadania i coś w życiu nie wyjdzie. Wtedy trzeba sobie jakoś
      poradzić ale to już nie ideał. Singielka? to może dobre ale do czasu, kiedyś
      przecież kobieta zda sobie sprawę z własnego (naturalnego) powołania a na pewne
      sprawy może już być za póżno. Póżne macieżyństwo też nie jest dobre. Domyślam
      się, że Ty masz właśnie te 28 lat więc Twoja mama ma jakieś 48-53 (jeśli jesteś
      pierwszym dzieckiem). Gdyby Cię urodziła mając np 38 lat to teraz miałaby 66.
      Czy rozumiałaby Cię tak jak teraz? To samo dotyczy mężczyzny. W tym wieku też
      już powinien mieć rodzinę. Więc nie zwlekaj.
      • volga_jasnowidzaca Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 14:48
        No nie wiem, moja mama urodziła mnie w wieku 27 lat (teraz mam 27,5;-) i rozumi
        mnie lepiej niż niktórzy rówieśnicy. Np. w L.O. kazałą mi zrobić sobie dready,
        bo jej się podobały, a niedawno kibicowała mi przy skakaniu na bungee.
        Więc...to chyba nie zalezy od rónicy wiekowej, a osoby?

        I do dziś uważą, że kobiecie mąż nie jest potrzebny, co najwyżej konkubent:-
        DDDDDDDD
        • Gość: kobieta Re:volga.. IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 14:57
          Urodziła Cię w wieku 27 lat. Może inaczej byłoby gdyby to było 38? Znam pewną
          babcię która wnukowi sama kupuje farbę do włosów bo on się nie zna a matka nie
          chce ale to wyjątek.
          • chevaliere_de_la_barre ? 27.01.06, 15:53
            Gość portalu: kobieta napisał(a):

            > Urodziła Cię w wieku 27 lat. Może inaczej byłoby gdyby to było 38? Znam pewną
            > babcię która wnukowi sama kupuje farbę do włosów bo on się nie zna a matka
            nie
            > chce ale to wyjątek.

            A masz cos przeciw poznemu macierzynstwu?
            • yoma Re: ? 27.01.06, 16:09
              Stawiałaby rozpustnice pod mur.
              • chevaliere_de_la_barre Re: ? 27.01.06, 16:16
                yoma napisała:

                > Stawiałaby rozpustnice pod mur.

                Chinski?
                • yoma Re: ? 27.01.06, 16:16
                  Może być. Długi, wystarczyłby.
      • yoma Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 15:28
        Ty tak poważnie, czy dla jaj?
        • karen_o Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 15:32
          yoma napisała:

          > Ty tak poważnie, czy dla jaj?


          Ja, czy Kobeita czy Volga?

          Ja na poważnie. Ciekawią mnie stereotypy i czy się zminiły w obecnych czasach.
          • yoma Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 16:08
            Kobieta.
            • lena575 Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 16:11
              Wrzucając taki poważny temat na forum kobieta możesz liczyć na to,że choć kilka
              opinii będzie poważnych i sensownych.
              • yoma Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 16:13
                Moja opinia była poważna, bo jeśli to na poważnie, to jestem poważnie
                przerażona :)
              • lena575 Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 16:13
                lena575 napisała:

                > Wrzucając taki poważny temat na forum kobieta możesz liczyć na to,że choć
                kilka
                >
                > opinii będzie poważnych i sensownych?

                Sorry, uciekł mi pytajnik ....
                • yoma Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 16:15
                  Sprawdziłam.

                  Albo na forum kobieta nie ma takiego wątku, albo ja jestem ślepa.
                  • lena575 Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 16:25
                    Nie zmuszaj mnie do szukania tam bo resztka posiadanej inteligencji mi się
                    ulotni :)))
                    • yoma Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 16:56
                      No, ale tam się prawdziwe życiowe problemy znajdują, a nie takie fiu bździu jak
                      tu :)

                      Uwaierz mi na słowo, (chyba) nie ma.
    • Gość: kobieta Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 16:25
      Co napisałam na początku? "MOIM ZDANIEM". Jeśli ktoś mnie pyta o zdanie to
      grzecznie odpowiadam. Takie właśnie jest MOJE zdanie, Wy macie prawo do
      własnego. Jeszcze jedno MOJE ZDANIE. Moja sąsiadka ma córkę w wieku własnej
      wnuczki. Trzeba słyszeć jak mała wrzeszczy, że nie chce, żeby matka
      przychodziła po nią do szkoły bo inne dzieci mówią "Ewelina, babcia po ciebie
      przyszła" No, można jeszcze dać małej klapsa... (to tak w kwestii póżnego
      macieżyństwa)
      • kaaarolinkaa Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 16:27
        to fakt, ja tez czulam sie dziwnie gdy moja mama byla strasza kobieta a moich
        kolezanek mamy byly mlodymi dziewczynami...ale zdanie co do streotypow w wieku
        28 lat mam inne :)) zeby nie bylo:)))
        • chevaliere_de_la_barre Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 16:32
          kaaarolinkaa napisała:

          > to fakt, ja tez czulam sie dziwnie gdy moja mama byla strasza kobieta a moich
          > kolezanek mamy byly mlodymi dziewczynami...


          A wiesz jak to sie nazywa???? ;)
      • yoma Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 16:58
        Kobieto,

        napisałaś na początku "MOIM ZDANIEM POWINNAŚ". Ciebie się nie czepiam, twoje
        życie, ale nie mąć w głowie młodej dziewczynie, bo jeszcze uwierzy.
        • chevaliere_de_la_barre Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 17:05
          yoma napisała:

          > Kobieto,
          >
          > napisałaś na początku "MOIM ZDANIEM POWINNAŚ". Ciebie się nie czepiam, twoje
          > życie, ale nie mąć w głowie młodej dziewczynie, bo jeszcze uwierzy.

          Widocznie jeszcze nie dojrzala do macierzynstwa ;)
          • yoma Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 17:06
            Kobieta, czy dziewczyna? :)
      • karen_o Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 28.01.06, 10:31
        > Co napisałam na początku? "MOIM ZDANIEM".

        Doładnie o to mi chodzi. O takie właśnie opinie. Dziekuje za Twoja, Kobieto.
        Dzieki, tez za rady, aby zyc w zgodzie ze soba, bo właśnie tak żyje. Ale
        ostatnio ktoś powiedział "ooo, to chyba niedługo będziesz się hajtać...". I to
        mnie zastanowiło, tak, że postanowiłam zapytać Was. Chodzi mi o to co, wam się
        nasuwa w pierwszym momencie na myśl, gdy widzicie osobe w tym wieku?
        Zakałdacie, że ma ułożone zycie, czy wręcz przeciwnie?

        Dokładnie o to, co napisała Kobieta.


        Mnie nasówa się mysl że zapewn jest wolna i "po gdodzinach" doskonale się bawi.
        Że na stabilizację jeszcze za wcześnie. To mój szablon, który przykładam do
        ludzi, stereotyp. A Wasze?

        Pozdrawiam

        Karen
    • Gość: zenka Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 16:34
      Powinno się robić wszystko to, co nam w tym momencie życia daje spełnienie, a
      już na pewno nie przejmować się stereotypami.

      Gdy ja miałam tyle lat to mój pierworodny chodził do drugiej klasy szkoły
      podstawowej, a ja realizowałam się zawodowo. Było mi o tyle łatwo, że miałam
      odpowiedniego faceta u swojego boku. Ja postawiłam na wczesne macierzyństwo,
      moje psiapsiółki na późniejsze- wolny wybór. Niech każdy wybiera to co dla
      niego samego dobre.

      pzdr
    • jsolt Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 16:39
      w każdym wieku kobieta powinna robić dokładnie to, co chce, i co uważa za
      stosowne, kompletnie lejąc na rzesze "życzliwych" ciotek, wujków i sąsiadek,
      którzy bardziej lub mniej delikatnie usiłują jej wmówić że na to nadszedł
      najwyższy czas, a z tamtym to powinna jeszcze poczekać, a w ogóle oni to w jej
      wieku .... itp itd.
      • yoma Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 16:59
        Święte słowa, koleżanko :)
      • equus3 Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 17:04
        W zasadzie chciałem napisać mniej więcej to samo, więc się nie będę powtarzał. W
        każdym razie - całkowita racja.
        • yoma Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 17:06
          Jsolt na prezydenta! :)
          • jsolt Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 17:11
            NIE, DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            ten urząd teraz przez bardzo długo będzie się źle kojarzył ...:)))
            • yoma Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 17:26
              Masz rację, cofam, przepraszam :)
            • equus3 Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 19:42
              Urząd prezydenta został dożywotnio zbrukany... :P
              • yoma Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 20:02
                Szmerglem go...
                • chevaliere_de_la_barre Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 20:25
                  yoma napisała:

                  > Szmerglem go...

                  Szmergla, to on juz dawno ma...
    • kamajkore Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 17:31
      Ja planuję przede wszystki, że w tym wieku będę więcej zarabiać :) A poza tym - korzystać z życia, tak jak teraz...
    • Gość: kutas Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 27.01.06, 17:58
      byc soba i robic to co lubi
    • jollaa Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 19:39
      Jesteś w fajnym wieku, już dorosła, a tzw. "zegar biologiczny" jeszcze daleko.
      Niektórzy próbują każdego wsadzać w swoje stereotypy: że mąż, że dziecko, lub
      odwrotnie, że kariera w pełnym rozkwicie itd. Każdy wybór ma swoje dobre i
      gorsze strony, ale ważne jest by decyzje podejmować w zgodzie ze sobą nie
      ulegając żadnej presji.
      A z własnego doświadczenia wiem, że dziecko to oczywiście radość, ale przede
      wszystkim ogromna odpowiedzialność od ciąży, niemowlęctwa, aż do dorosłości,
      dlatego myślę, że warto pobyć trochę w tej krainie,
      powiedzmy "niefrasobliwości".
    • bitch.with.a.brain Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 27.01.06, 21:10
      zrobić pierwszy lifting:))))
      • volga_jasnowidzaca Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 28.01.06, 10:24
        bitch.with.a.brain napisała:

        > zrobić pierwszy lifting:))))

        :-DDDDD

        I poprawić biust zoperowany w wieku lat 19;-)

        Kurcze, dopiero teraz wychodze na samodzielną prosta, mogę wydawać swoją kasę,
        na swoje kaprysy, nikt mi nie mówi "póki tu mieszaksz, masz przestrzegac moich
        zasad" itp. I miałabym pozbyć się tej wolności, aby płynnie przejść spod
        kurateli rodziców pod kurateklę wrzeszczącego dzieciaka i wiecznie-zmęczonego-
        męża???

        Dziekuję, poczekam do wieku, w którym Madonna urodziła pierwsze dziecko. Jakoś
        nie wygląda, na taką coby konflikt pokoleń miał nia owładnąc.:-DDDDDD
        • yoma Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 28.01.06, 21:16
          A kiedy urodziła?

          Pytam z ciekawości, bo nie wiem.
          • chaperon_rouge Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 28.01.06, 21:21
            yoma napisała:

            > A kiedy urodziła?
            >
            > Pytam z ciekawości, bo nie wiem.

            Juz w zaawansowanym wieku postbalzakowskim byla ;)
            • Gość: zenka Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 21:45
              Ale z tego co mnie ploty doszły, to tam jest konflikt pokoleń. Córka ma do niej
              pretensje, ze przegina w drugą stronę. Kazała jej się nieco
              powściągnąć ,,ubiorowo'' i ,,makijażowo'' gdy ją odprowadza do szkoły, bo to
              nie uchodzi. Ma przewalone ta Madonna;)
              • chaperon_rouge Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 28.01.06, 21:48
                Gość portalu: zenka napisał(a):

                > Ale z tego co mnie ploty doszły, to tam jest konflikt pokoleń. Córka ma do
                niej
                >
                > pretensje, ze przegina w drugą stronę. Kazała jej się nieco
                > powściągnąć ,,ubiorowo'' i ,,makijażowo'' gdy ją odprowadza do szkoły, bo to
                > nie uchodzi. Ma przewalone ta Madonna;)

                Dobrze Zenka, ze my nie Madonny, bo bysmy dopiero mialy problemow a
                problemow ;)))
                • Gość: zenka Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 22:17
                  No. Poza tym, że ma kobita kupę szmalu( co jest na pewno bardzo przyjemną
                  sprawą), to ja jednak wolę swoje szare, przyziemne problemy.Sława jest jak
                  miecz obosieczny i przekłada się to na wiele dziedzin życia. A jeszce jak
                  sodówa uderzy do głowy, to łatwo się w tym wszystkim pogubić. Chociaż... jej to
                  zawsze zwisało czy się o niej dobrze mówi, czy źle-ważne, żeby się w ogóle
                  mówiło.
                  Ile ona w tym roku skończy?Czterdzieści osiem? Córka ma rację, to trochę
                  śmieszne, że matka będąc w tym wieku kreuje się na nastolatkę. Rozumiem, że
                  mogłaby się kreować na, powiedzmy, 35-latkę. Bo bez przesadyzmu znowu.

                  • chaperon_rouge Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 28.01.06, 22:28
                    Gość portalu: zenka napisał(a):

                    > No. Poza tym, że ma kobita kupę szmalu( co jest na pewno bardzo przyjemną
                    > sprawą), to ja jednak wolę swoje szare, przyziemne problemy.Sława jest jak
                    > miecz obosieczny i przekłada się to na wiele dziedzin życia. A jeszce jak
                    > sodówa uderzy do głowy, to łatwo się w tym wszystkim pogubić. Chociaż... jej
                    to
                    >
                    > zawsze zwisało czy się o niej dobrze mówi, czy źle-ważne, żeby się w ogóle
                    > mówiło.
                    > Ile ona w tym roku skończy?Czterdzieści osiem? Córka ma rację, to trochę
                    > śmieszne, że matka będąc w tym wieku kreuje się na nastolatkę. Rozumiem, że
                    > mogłaby się kreować na, powiedzmy, 35-latkę. Bo bez przesadyzmu znowu.

                    Podobno, kobieta moze sie odmlodzic o 10 lat, no wiesz, zeby na stara malenka
                    nie wygladac ;) Fakt, ze zalosne sa kobiety nie umiejace sie starzec, walczace
                    z lustrem i z kalendarzem, czasem niestety, bezowocnie a wrecz przeciwnie (!) ;)
                    I ile to musi czasu zajmowac, i energii! ;)



                    • Gość: zenka Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 09:55
                      Słusznie prawicie białogłowo. Nalejcież jej piwa!!!

                      Z tym konfliktem pokoleń bywa różnie. Jedne dzieci skarżą się,że mają starych
                      zgredów, z którymi nie mogą się porozumieć. Drugie, że starzy(a przeważnie
                      mama) starają się pokazać całemu światu jacy to oni są cool i nie przyjmują
                      tego do wiadomości, że dzieciak chce mieć po prostu mamę i tatę. Ot co.

                      Mnie osobiście bawi widok, gdy widzę mamę z córką, które hołdują stylowi
                      Barbie: ciuszki w kolorze różu majtkowego, białe kozaczki, różowiusia
                      torebuńka. Jestem w stanie zrozumieć córkę(z gustami się podobno nie
                      dyskutuje),ale mamę? Oj! Często już i gabaryty nie te;) Ale jeżeli córce to nie
                      przeszkadza, to pół biedy.
                      A czasem tendencja odwrotna- moherowy beret i chałat na plecach, bo mama
                      dobija do pięćdziesiątki i zaczyna matronieć(w całej rozciągłośći, mam tu na
                      myśli również relacje z nastoletnimi dziećmi).
                      Wydaje mi się, że duża bądź mała różnica wieku pomiędzy dzieckiem a rodzicem
                      nie ma znaczenia. Wszystko zależy od tego, czy obie strony wykażą się
                      wytwałością w ciągłym budowaniu prawidłowych relacji :)
                      • chaperon_rouge Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 29.01.06, 18:38
                        Gość portalu: zenka napisał(a):

                        Ja wam tez powiem, niewiasto, ze slusznie prawicie ale piwa wam nie naleje, boc
                        to nie babski napitek - sama gorycz ;)

                        • Gość: zenka Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 21:48
                          Pomiarkujcież Acani, co piwo to równie zacny napitek, jak nie przymierzając
                          wina czy miody pitne. Przystoi on i kobiecie, jeno pijąc go umiar zachować
                          powinna ;)
                          • chaperon_rouge Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 29.01.06, 22:11
                            Gość portalu: zenka napisał(a):

                            > Pomiarkujcież Acani, co piwo to równie zacny napitek, jak nie przymierzając
                            > wina czy miody pitne. Przystoi on i kobiecie, jeno pijąc go umiar zachować
                            > powinna ;)

                            A niech juz mnie Jejmosc to tego grzechu nie sklania, bo co ludzie dobrzy na to
                            rzekna? Nie godzi sie niewiescie ze skolowana glowa zacnym mezom uslugiwac, co
                            im tez chmiel juz do glow poszedl ;) A kto dworu przed nieprzyjacielem,
                            Turkiem, Saracenem, Szwedem...bronic bedzie? Chlopy pokotem na lawach leza, toc
                            i za szable zaden nie chyci...
                            Trunek - to jak kochanie, a kochanie - to jak niewola, bo czlek (i bialoglowa!)
                            wolny, wnet niewolnikiem sie staje....;)
                            • Gość: zenka Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 23:02
                              Aj, Aśćka bezpotrzebnie lament podnosicie. A juści... do grzechu;)

                              Jakem Wam już wprzódzi rzekła- godzi się, jeno umiar zachować trzeba.

                              Widzi mi się Acani, co te nasze chłopy wcale nie takie zacne...Bo i którz to
                              widział spoić się, jak nie przymierzając ta świnia, gdy zewsząd nieprzyjaciel
                              dybie? Ha! Jak na ławach zlegli, tak niech i tam ostaną. Miarkuję, co tym
                              sposobem w łożu więcej miejsca bedzie ;)


                              >.....,bo człek(i białogłowa!)

                              Paradne!!! :))))
                              • chaperon_rouge Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 29.01.06, 23:23
                                Gość portalu: zenka napisał(a):

                                > Aj, Aśćka bezpotrzebnie lament podnosicie. A juści... do grzechu;)

                                To niech juz Jejmosc poleje tego miodu, jeno ciiiichoooo...., coby sie chlopy
                                nie zbudzily, bo jak nic mordy znow umoczyc chcialy beda a jam im juz wszytkim
                                i buty i onuce posciagala..., imaginujesz Ascka, ze nam fetor wypitke przasna
                                sprawi...

                                > Jakem Wam już wprzódzi rzekła- godzi się, jeno umiar zachować trzeba.

                                A juzci, jeno trunek, jak nauka- a nauka jako to morze bezmierne (za
                                wieszczem), im bardziej Ascka kosztujesz, tym bardziej spragnionas!


                                > Widzi mi się Acani, co te nasze chłopy wcale nie takie zacne...Bo i którz to
                                > widział spoić się, jak nie przymierzając ta świnia, gdy zewsząd nieprzyjaciel
                                > dybie? Ha! Jak na ławach zlegli, tak niech i tam ostaną.

                                Gdybysmy my na naszych chlopow polegac mialy, tobysmy i dziecek na swiat nie
                                wydaly (patrzaj Waszmosc, i rym mi sie skleil, musi prawda!);)


                                Miarkuję, co tym
                                > sposobem w łożu więcej miejsca bedzie ;)

                                Moze i Saracena pokonac lacniej bedzie ;)


    • luisssa Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 28.01.06, 10:47
      A po co sie tak spieszyc? Mlodosc ma sie jedna! I dobrze, ze czasy sie zmienily.
      Jako 27,5 latka nie mam dzieci, nie mam faceta, bo podjelam odwazna decyzje, ze
      lepiej byc sama niz meczyc sie w niedobrym zwiazku. Na brak meskiego
      towarzystwa nie narzekam. Korzystam z zycia ile sie da. Od 2 lat pomyslnie
      realizuje sie zawodowo. Daze do niezaleznosci finansowej. A jak juz bede
      niezalezna, to pomysle o domu i rodzinie. Na razie mnie na to po prostu nie
      stac, wiec nie ma sie co szarpac i nerwowo patrzec na uplywajacy czas. Urodzic
      dziecko w wieku 30-33 lat tez mozna. Poki co jestem zadowolona i szczesliwa.
      I mysle, ze lepiej poczekac cierpliwie, niz pozwolic na to, by egzystencjalne
      problemy dnia codziennego mlodego malzenstwa zabijaly milosc w zwiazku.

      "Wszystkim nam brakuje szczescia. Masz to na co godzisz sie. (KK)"
      • mahadeva Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 28.01.06, 21:02
        ja mam 26 lat, zakonczylam 'niedobry' zwiazek, bo mnie bardzo drenowal. i teraz
        zaluje. szukam meza na gwalt. brak meza przeszkadza mi w karierze. pani
        dyrektor singielka w konserwatywnej branzy finansowej?? widzieliscie cos
        takiego?? wszyscy sie ze mnie nasmiewaja, ze nie mam meza, gdzie tu mowa o
        szacunku??
        • yoma Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 28.01.06, 21:16
          Przepraszam, a czy dajmy na to Suchocka ma męża? A premierem była. Mimo że na
          przyjęciach dyplomatycznych mile widziany jest premier z małżonkiem.

          Nie wiem, gdzie ty robisz tę karierę, ale dziwnie mi brzmi to, co mówisz.
          • chaperon_rouge Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 28.01.06, 21:19
            yoma napisała:

            > Nie wiem, gdzie ty robisz tę karierę, ale dziwnie mi brzmi to, co mówisz.

            Szuka meza na gwalt, to i firma jakas trefna musi byc! ;)
          • mahadeva Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 28.01.06, 21:43
            Dzieki za mile slowo :)
            • luisssa Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 29.01.06, 18:15
              Mysle, ze Twoj problem polega na tym wlasnie, ze szukasz na gwalt. Przestan
              szukac, to sie sam znajdzie. Serio! Tak jak zgubione klucze, same sie znajduja
              wtedy, kiedy ich wcale nie szukamy.
              • chaperon_rouge Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... 29.01.06, 18:19
                luisssa napisała:

                > Mysle, ze Twoj problem polega na tym wlasnie, ze szukasz na gwalt. Przestan
                > szukac, to sie sam znajdzie. Serio! Tak jak zgubione klucze, same sie
                znajduja
                > wtedy, kiedy ich wcale nie szukamy.

                Swiety Antoni bardzo pomaga (przy kluczach), bo jak retro Hanka Ordonowna
                spiewala onegdaj, reszta, to 'sprawy nie dla Swietych' ;)
        • Gość: Adi Re: W wieku 28 lat powinnam/powinienem... IP: *.net.autocom.pl 28.01.06, 21:17
          Rzeczywiscie, wielki problem - opinia innych. Tak ci na niej zależy?
          • aktsieta Spóźniłaś się na autobus? 28.01.06, 21:21
            Stawia się cel,później go osiąga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka