Dodaj do ulubionych

Porządek musi być... ;)

08.02.06, 20:18
Taka refleksja na temat społeczeństwa mi się nasunęła...

Pracuję od pewnego czasu w jednej dużej firmie... I muszę powiedzieć, że
podoba mi się tam :) Muszę przyznać, że odpowiada mi taka biurowa
atmosfera :) Lubię, jak tam jest schludnie urządzone, lubię panujący tam
porządek, lubię panującą tam atmosferę - sprawne funkcjonowanie itd. Lubię
poobcować z porządnie ubranymi ludźmi... :) (pracodawca egzekwuje odpowiedni
strój)

I tak mnie naszło: czemu reszta świata nie może tak wyglądać..? :) Fajnie
byłoby żyć w tak samo sprawnie "ułożonym" społeczeństwie, z jasno określonymi
zasadami, normami... których ludzie by przestrzegali. Mi przynajmniej się by
to podobało... Zaczynam mieć dość chaosu, bałaganu i kolorowego "luzu". Lubię
dobrą organizację - w urzędach, gdzie coś załatwiam, czy chociażby sklepach.
Lubię u ludzi dobre maniery, schludność, porządny i elegancki wygląd. Nie
lubię braku wychowania, zbytnio swobodnego zachowania czy
kultywowania "luźnego" wyglądu niezależnie od okoliczności.

Od razu mówię, że nie chodzi mi o wprowadzanie jakiegoś faszyzmu, czy coś
takiego! Chodzi mi po prostu o obyczaje, ludzkie zachowanie... Zabrzmi to
może dziwnie, ale przydałoby nam się trochę zdrowego konformizmu :) Milej
byłoby żyć w społeczeństwie, jeśli np. normy dobrego wychowania są
przestrzegane, oczywiste. Jeśli np. wiadomo, że w pewnych sytuacjach trzeba
się schludnie ubrać i co to oznacza - a nie tak jak teraz, że im bardziej
nietypowo i dziwacznie człowiek się ubierze, tym lepiej... I nie można tego
skrytykować, bo każdy człowiek ma prawo do "swojego stylu" :\

Jak to się mówi - porządek musi być :)
Obserwuj wątek
    • supaari Re: Porządek musi być... ;) 08.02.06, 20:46
      mada_26 napisała:

      > Lubię u ludzi dobre maniery, schludność, porządny i elegancki wygląd. Nie
      > lubię braku wychowania, zbytnio swobodnego zachowania czy
      > kultywowania "luźnego" wyglądu niezależnie od okoliczności.

      To bardzo dobrze, ale akurat tutaj tego nie za wiele... Może po Twoim poście
      będzie więcej?
    • marysia_b Innymi slowy 08.02.06, 21:06
      Ordnung must sein! Moze masz profil biu...rokratki? To cenne cechy, takie
      umilowanie do porzadku u sekretarek... u wzorowych zon, nie wiem u kogo
      jeszcze...? Na szczescie jest jeszcze la Bohème...:)
      • mada_26 Re: Innymi slowy 08.02.06, 22:38
        Nie wiem, czy mam "profil biurokratki"... Wolę to nazywać profilem osoby
        ceniącej sobie normalność :)

        Obawiam się, że do zwolenników la Boheme nie należę...
        • marysia_b Re: Innymi slowy 08.02.06, 22:48
          mada_26 napisała:

          > Obawiam się, że do zwolenników la Boheme nie należę...

          Jakie szczescie, ze nie musimy spac pod tym samym mostem...;)
          • mada_26 Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:01
            Niewątpliwie :)

            Natomiast chętnie się dowiem, co w zasadzie takiego fajnego jest w tym
            bohemiarstwie :) Jako żywo, nie pojmuję...
            • marysia_b Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:08
              mada_26 napisała:

              > Niewątpliwie :)
              >
              > Natomiast chętnie się dowiem, co w zasadzie takiego fajnego jest w tym
              > bohemiarstwie :) Jako żywo, nie pojmuję...

              Ba...! ;) Z tym sie trzeba urodzic...;)
              • mada_26 Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:16
                Ja najwyraźniej urodziłam się z zamiłowaniem do systematyczności, porządku i
                spokojnej normalności...

                I ośmielę się powiedzieć, że wolałabym, bym na świecie było więcej ludzi
                normalnych, mniej bohemy :)
                • yoma Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:20
                  Niewątpliwie wolno ci mieć takie zdanie. De gustibus...
                  • mada_26 Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:24
                    Domyślam się, że ze mną się nie zgadzasz... :)
                    • yoma Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:28
                      Zaraz "nie zgadzam". Nie mam zamiłowania do tego, do czego ty masz zamiłowanie.

                      I też mi wolno :)
                      • mada_26 Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:31
                        Oczywiście :)
                        • yoma Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:32
                          A z ciekawości - czy w twojej firmie jest obyczaj "luźnego piątku"?
                          • mada_26 Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:33
                            Jest, a co?
                            • yoma Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:35
                              I jak się wtedy czujesz? Nie wiem... nie wybija cię jakoś z rytmu?
                              • mada_26 Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:41
                                Trochę tak... Ja jednak mam takie poczucie, że do pracy trzeba ubrać się
                                poważnie. Te luźne piątki trochę mi się z tym kłócą...
                                • yoma Re: Innymi slowy 09.02.06, 21:21
                                  Tak podejrzewałam. Pozrówka :)
                                  • marysia_b Re: Innymi slowy 09.02.06, 21:39
                                    yoma napisała:

                                    > Tak podejrzewałam. Pozrówka :)

                                    Yoma, a co to za stworzenie te luzne piatki??? Jutro piatek...
                                    • mada_26 Re: Innymi slowy 09.02.06, 22:18
                                      To taki zwyczaj, że w piątek przychodzi się do pracy w bardziej luźnym stroju.
                                      Jak już napisałam, niezbyt ten zwyczaj pasuje do mojego gustu :) Sporo ludzi
                                      się z tego cieszy, mi to specjalnie potrzebne nie jest...
                                      • marysia_b piatki na luzie 09.02.06, 22:25
                                        mada_26 napisała:

                                        > To taki zwyczaj, że w piątek przychodzi się do pracy w bardziej luźnym
                                        stroju.
                                        > Jak już napisałam, niezbyt ten zwyczaj pasuje do mojego gustu :) Sporo ludzi
                                        > się z tego cieszy, mi to specjalnie potrzebne nie jest...

                                        Mozna w pizamie??? "Klasycznych" koszul nocnych nie praktykuje ze wzgledu na
                                        domowa przyzwoitosc! ;)
                                        • mada_26 Re: piatki na luzie 09.02.06, 22:30
                                          Nie, pidżamy nawet w zakresie "luźnego" stroju się nie mieszczą, na
                                          szczęście :))))

                                          Chodzi np. o to, że wolno przyjść w dżinsach itd...
                                          • marysia_b Re: piatki na luzie 09.02.06, 22:36
                                            mada_26 napisała:

                                            > Nie, pidżamy nawet w zakresie "luźnego" stroju się nie mieszczą, na
                                            > szczęście :))))
                                            >
                                            > Chodzi np. o to, że wolno przyjść w dżinsach itd...

                                            Dla mnie luz-blues, to pizama (najlepiej meska rozmiar S). Dzinsy sciskaja w
                                            pasie i w ewidentnych miejscach, co to za luz??? Tu sie zgadzamy...;)
                                            • mada_26 Re: piatki na luzie 09.02.06, 22:42
                                              No ale chyba nie poszłabyś do pracy w pidżamie???
                                              • marysia_b Re: piatki na luzie 09.02.06, 22:53
                                                mada_26 napisała:

                                                > No ale chyba nie poszłabyś do pracy w pidżamie???

                                                Gdybym nie obawiala, ze grozi mi kaftan bezpieczenstwa, poszlabym... w luzny
                                                piatek poszlabym. Jak luz, to luz!
                                                • yoma Re: piatki na luzie 09.02.06, 22:56
                                                  A ja nie... z powodu niemania piżamy :)
                                                  • marysia_b Re: piatki na luzie 09.02.06, 22:59
                                                    yoma napisała:

                                                    > A ja nie... z powodu niemania piżamy :)

                                                    To czysta teoria, bo ja jak mi sie zdarza chadzac, to nigdy nie ma luznego
                                                    piatku...:)

                                                    A w nawiasie, w czym spisz? :)
                                                  • yoma Re: piatki na luzie 09.02.06, 23:05
                                                    W obłoku perfum :)

                                                    Chyba że pęknie rura od CO. :P
                                                  • marysia_b Re: piatki na luzie 09.02.06, 23:14
                                                    yoma napisała:

                                                    > W obłoku perfum :)
                                                    >
                                                    > Chyba że pęknie rura od CO. :P

                                                    ...z Panem Prezydentem? :)))
                                                  • yoma Re: piatki na luzie 10.02.06, 00:24
                                                    Maryś... nie za bardzo rozumiem twoje skojarzenia... ale stanowczo protestuję
                                                    przeciwko obrzucaniu mnie aż takimi kolumnami :)

                                                    Mogę być rura, ale... to drugie...
                                                  • marysia_b Re: piatki na luzie 10.02.06, 00:32
                                                    yoma napisała:

                                                    > Maryś... nie za bardzo rozumiem twoje skojarzenia... ale stanowczo protestuję
                                                    > przeciwko obrzucaniu mnie aż takimi kolumnami :)
                                                    >
                                                    > Mogę być rura, ale... to drugie...

                                                    Myslalam o szanownej autorce *obloku perfum*, czyli o MM i od razu skojarzyl mi
                                                    sie Prezydent (nie Kaczynski, niech mnie Bog broni!!!) ;)
                                                  • yoma Re: piatki na luzie 10.02.06, 14:21
                                                    Po godzinie od napisania do mnie dotarło, co miałaś na myśli. Wybacz. Widocznie
                                                    to już należy leczyć :)
                                                • mada_26 Re: piatki na luzie 09.02.06, 23:21
                                                  Muszę powiedzieć, że potwierdzasz tylko moje opinie :))

                                                  Skoro na świecie są osoby z takim podejściem, to rzeczywiście nie ma nic
                                                  dziwnego, że szefostwa wydają polecenia, w co trzeba się w pracy ubrać. :))
                                                  Inaczej by zobaczyli w pracy ludzi w pidżamach :)))
                                                  • marysia_b Re: piatki na luzie 09.02.06, 23:34
                                                    mada_26 napisała:

                                                    > Muszę powiedzieć, że potwierdzasz tylko moje opinie :))
                                                    >
                                                    > Skoro na świecie są osoby z takim podejściem, to rzeczywiście nie ma nic
                                                    > dziwnego, że szefostwa wydają polecenia, w co trzeba się w pracy ubrać. :))
                                                    > Inaczej by zobaczyli w pracy ludzi w pidżamach :)))

                                                    Od poczatku bylysmy zgodne, ze pizamowcy won z biur i firm! ;)
                                                  • mada_26 Re: piatki na luzie 09.02.06, 23:44
                                                    > Od poczatku bylysmy zgodne, ze pizamowcy won z biur i firm! ;)

                                                    Niby tak :) Choć jak pisałam, znam przykłady "piżamowców", co po pewnym czasie
                                                    się znakomicie do firmy przystosowali... I już nie narzekają, ani w pidżamach
                                                    nie chodzą :)

                                                    Myślę, że jakbyś kiedyś spróbowała jednak w takim miejscu popracować, to
                                                    mogłoby Ci się to jednak spodobać :)
                                                  • marysia_b Re: piatki na luzie 10.02.06, 00:04
                                                    mada_26 napisała:

                                                    > > Od poczatku bylysmy zgodne, ze pizamowcy won z biur i firm! ;)
                                                    >
                                                    > Niby tak :) Choć jak pisałam, znam przykłady "piżamowców", co po pewnym
                                                    czasie
                                                    > się znakomicie do firmy przystosowali... I już nie narzekają, ani w pidżamach
                                                    > nie chodzą :)
                                                    >
                                                    > Myślę, że jakbyś kiedyś spróbowała jednak w takim miejscu popracować, to
                                                    > mogłoby Ci się to jednak spodobać :)

                                                    Mada, Ty sie w lowce/lowczynie glow bawisz! ;) Na moja pizame nie ma
                                                    mocnych!!!;)))
                                                  • mada_26 Re: piatki na luzie 10.02.06, 00:09
                                                    Oj, coś się zdecydowanie za bardzo zapierasz :))) Wyczuwam wątpliwości..? :)))
                                  • mada_26 Re: Innymi slowy 09.02.06, 22:16
                                    Doprawdy? No, ale pewnie to faktycznie da się przewidzieć, znając moje
                                    nastawienie...
                • marysia_b Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:24
                  mada_26 napisała:

                  > Ja najwyraźniej urodziłam się z zamiłowaniem do systematyczności, porządku i
                  > spokojnej normalności...
                  >
                  > I ośmielę się powiedzieć, że wolałabym, bym na świecie było więcej ludzi
                  > normalnych, mniej bohemy :)

                  Widzisz, 'Bohema', to nie wozy kolorowe i nie taborami i gdyby, zalozmy, bylo
                  jeszcze wiecej ludzi typu 'nasza mala stabilizacja'... wole nawet nie myslec co
                  byloby... ;)
                  • mada_26 Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:32
                    > Widzisz, 'Bohema', to nie wozy kolorowe i nie taborami i gdyby, zalozmy, bylo
                    > jeszcze wiecej ludzi typu 'nasza mala stabilizacja'... wole nawet nie myslec
                    > co byloby... ;)

                    Co byłoby? Lepszy świat byłby :))))

                    I co w takim razie rozumiesz przez tę "Bohemę"..?
                • gnievko_slavian Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:25
                  Ja pracuję w firmie(zresztą moich rodziców), gdzie nie ma reguł co do ubrania,
                  ani zachowania, ale za to są wymagania odnośnie wyników pracy, i ludzie mimo
                  dziwacznych ciuchów robią to co trzeba, i na czas, są tak inteligentni że sami
                  się dyscyplinują w dziedzinie pracy i nie widzę powodu aby się w to wtrącać.
                  Systematyczność i porządek nie musi się kłócić z indywidualizmem:)
                  • mada_26 Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:37
                    Oczywiście, że wymagania odnośnie wyników są ważniejsze od wyglądu, to jasne...
                    Jednak uważam, że miejsce pracy to takie miejsce, gdzie wręcz wypada wyglądać
                    poważnie... i nie dziwię się, że regulacje odnośnie strojów obowiązują. Jakbym
                    miała własną firmę, to też bym tego pilnowała... Odpowiedni strój tworzy
                    chociażby odpwiednią atmosferę pracy.
                  • Gość: jaija Re: Innymi slowy IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.02.06, 23:37
                    W zasadzie ten, kto lubi biuro, lubi też ciuchy klasyczne, pewne reguły,
                    nadrzędność przeróżnych menadżerów i innych tam accountów.
                    Ale, moim zdaniem, bardzo dobrze jest, że ludzie są tak różni. I że biurowa
                    reguła nie jest jedyną obowiązującą. Owszem, gdyby poważny pan dyrektor jakiejś
                    firmy składał ofertę innemu, albo poszukiwałby pracowników i przychodziliby
                    bohemiarze ;) to słusznie mógłby stwierdzić, że nie nadają się do tej pracy,
                    choćby z tego względu, że takie osoby rutyna biurowa by zabiła po prostu.
                    Jednak dyskryminowanie i lekceważenie w innych okolicznościach osób za nie taki
                    ubiór, jaki my cenimy, jest po prostu dowodem ciasnego umysłu i nietolerancji.
                    Dlatego - poprawni do biur, a niepokorni do sztuki i innych twórczych dziedzin!
                    • marysia_b Bohema i szmaty 08.02.06, 23:43
                      Magritte tworzyl ubrany w klasyczny szary garnitur w jadalni, nigdy nie mial
                      pracowni, mial jedna jedyna zone !!! To tylko przyklad. Bohema, to stan umyslu,
                      nie ciuchy!!!
                      • mada_26 Re: Bohema i szmaty 08.02.06, 23:44
                        No to na czym ten stan umysłu polega? Bo już nic nie rozumiem...
                        • marysia_b Roza ;) 08.02.06, 23:58
                          mada_26 napisała:

                          > No to na czym ten stan umysłu polega? Bo już nic nie rozumiem...

                          Mada, jak ja ci przeloze aleksandryn na proze to to nie bedzie aleksandryn...
                          Nie rozumiesz... ja tez nie rozumiem jak mozna wytrzymac w *firmie*, ja po
                          tygodniu zwiedlabym a dla mnie, jak spiewa poeta: L'important, c'est la rose...*
                          Ja jestem jako ten Statek pijany w Sztucznym Raju a ty mnie naciagasz na
                          rozmowy o buchalterii! ;)
                          • mada_26 Re: Roza ;) 09.02.06, 00:15
                            > Nie rozumiesz... ja tez nie rozumiem jak mozna wytrzymac w *firmie*, ja po
                            > tygodniu zwiedlabym

                            Hihi, a może nie? Może by Ci się spodobało? :)

                            No dobrze, żartuję, ale też znam takie przypadki, że ktoś na początku narzeka,
                            a ostatecznie się do pracy u nas przyzwyczaja i wciąga się...

                            W każdym razie, jak widać, ludzie są różni :) Ja też nie rozumiem, jak można
                            być "Statkiem pijanym", zamiast sobie systematycznie budować stabilne
                            życie... :)
                            • marysia_b Re: Roza ;) 09.02.06, 00:28
                              mada_26 napisała:

                              > Hihi, a może nie? Może by Ci się spodobało? :)

                              Chyba nie, wiesz, ja od dziecka....;)


                              > No dobrze, żartuję, ale też znam takie przypadki, że ktoś na początku
                              narzeka,
                              > a ostatecznie się do pracy u nas przyzwyczaja i wciąga się...

                              Ja przeciez nic nie mam przeciwko wciaganiu sie, byle nie moim...;)
                              >
                              > W każdym razie, jak widać, ludzie są różni :) Ja też nie rozumiem, jak można
                              > być "Statkiem pijanym", zamiast sobie systematycznie budować stabilne
                              > życie... :)

                              Alez moje zycie jest 'stabilne'...; tyle, ze walizka zawsze stoi w pogotowiu ;)
                              Meza bym nie porzucila ale lozko i szafe bez zastanowienia; troche
                              upierdl...iwy jest kalendarz szkolny ale to inna para kaloszy i...
                              organizacja! ;)))
                              Powodzenia!!! ;)
                              Czy Ty rozumiesz, co to jest rutyna?
                              • mada_26 Re: Roza ;) 09.02.06, 00:34
                                > Czy Ty rozumiesz, co to jest rutyna?

                                Ale w jakim sensie pytasz? Oczywiście znam znaczenie tego słowa... :) Ale nie
                                mogę powiedzieć, bym w swoim życiu odczuwała rutynę... przynajmniej w jakimś
                                negatywnym natężeniu. Bo jeśli rutynę rozumiemy jako pewną przewidywalność w
                                pracy, w życiu... to taką "rutynę" prawdę mówiąc, cenię :)
                    • mada_26 Re: Innymi slowy 08.02.06, 23:53
                      > W zasadzie ten, kto lubi biuro, lubi też ciuchy klasyczne, pewne reguły,
                      > nadrzędność przeróżnych menadżerów i innych tam accountów.

                      Ano właśnie :) Ja wiem, że biuro kojarzy się wielu osobom z czymś paskudnym...
                      ja się tam czuję bardzo dobrze. Podoba mi się taka atmosfera.

                      > Jednak dyskryminowanie i lekceważenie w innych okolicznościach osób za nie
                      > taki ubiór, jaki my cenimy, jest po prostu dowodem ciasnego umysłu i
                      > nietolerancji.

                      Nie chcę wyjść na osobę nietolerancyjną, ale... nie wiem, czy mogę się zgodzić.
                      Ja naprawdę uważam, że istnieją pewne kanony tego, jak wypada się ubierać itd.
                      I jeśli widzę kogoś z "punkową" fryzurą, w skórach, glanach... to nie mogę
                      powiezieć, by to dla mnie był estetyczny ubiór. Dla mnie nie jest - po prostu.

                      I to nie tylko o ubiór chodzi, ale o ogół zachowania... I jeśli np.
                      lubię "regułę biurową", to chociażby za to, że wymusza między ludźmi kulturalne
                      zachowanie.
                      • Gość: jaija Re: Innymi slowy IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.02.06, 01:00
                        Ale "biurwy" obu płci często odreagowują w wyjątkowo nieładny sposób na innych
                        ludziach swoją "kulturę". Jak również w środkach zakazanych, seksie
                        jednonocnym, bo widać im szaleństwa w życiu brakuje.
                        Kulturę bohema także może mieć, to po prostu jest rzecz wrodzona - albo się ma,
                        będąc nawet ponabijanym ćwiekami, albo nie, co dotyczy równiez profesorów
                        wyzszych uczelni.
                        • mada_26 Re: Innymi slowy 09.02.06, 13:11
                          > Ale "biurwy" obu płci często odreagowują w wyjątkowo nieładny sposób na
                          > innych
                          > ludziach swoją "kulturę". Jak również w środkach zakazanych, seksie
                          > jednonocnym, bo widać im szaleństwa w życiu brakuje.

                          No nie wiem...

                          > Kulturę bohema także może mieć, to po prostu jest rzecz wrodzona - albo się
                          > ma, będąc nawet ponabijanym ćwiekami, albo nie, co dotyczy równiez profesorów
                          > wyzszych uczelni.

                          Masz w pewnym sensie rację, z drugiej strony - dla mnie kultura przejawia się
                          m.in. tym, że nie jest się poprzebijanym ćwiekami :)

                          Może mam konserwatywny gust, ale tak to widzę...
                          • po_godzinach Re: Innymi slowy 09.02.06, 13:21
                            Mylisz kulturę z estetyką.

                            To, o czym piszesz, to upodobania estetyczne.
                            Jest stare porzekadło, które mówi, ze nie szata zdobi człowieka, a człowiek
                            szatę - i ja myślę, że coś w tym jest. Dam Ci przykład: czy gdyby okazało się
                            (co nie daj Bóg), że przestajesz mieć mozliwość odziewania się zgodne z tym,
                            jak lubisz - i zostałabyś w przysłowiowej jednej koszuli - byłabyś kimś innym?

                            Ekscentryczność stroju mówi o tym, że tym, który go nosi ma swoistą fantazję -
                            a ta fantazja może nie musi przekładać się negatywnie ani na jego kulturę, ani
                            wiedzę.

                            Twoje umiłowanie porzadku daje Ci poczucie bezpieczeństwa - nie każdy jednak
                            dla swojego poczucia bezpieczeństwa potrzebuje akcesoriów.

                            • mada_26 Re: Innymi slowy 09.02.06, 14:58
                              > Mylisz kulturę z estetyką.

                              Dla mnie te rzeczy wiążą się ze sobą...

                              > Dam Ci przykład: czy gdyby okazało się
                              > (co nie daj Bóg), że przestajesz mieć mozliwość odziewania się zgodne z tym,
                              > jak lubisz - i zostałabyś w przysłowiowej jednej koszuli - byłabyś kimś innym?

                              Oczywiście, że nie. Ale to nie znacyz, że uważałabym, że wyglądam estetycznie i
                              odpowiednio...

                              > Twoje umiłowanie porzadku daje Ci poczucie bezpieczeństwa - nie każdy jednak
                              > dla swojego poczucia bezpieczeństwa potrzebuje akcesoriów.

                              Poczucie bezpieczeństwa? Możesz wytłumaczyć dokładniej, co masz na myśli?
                              • po_godzinach Re: Innymi slowy 09.02.06, 15:25
                                Powiem tak: nadzwyczaj kulturalny może byc człowiek w powyciąganym swetrze i
                                nadzwyczaj niekulturalny w najlepszym garniturze.

                                "> Poczucie bezpieczeństwa? Możesz wytłumaczyć dokładniej, co masz na myśli?"

                                Mogę. Podejrzewam, że dobrze (czyli bezpiecznie) czujesz się w uporządkowanym,
                                przewidywalnym świecie, gdzie wszystko ma swoje miejsce i po zewnętrznych
                                atrybutach sądząc mozna zakwalifikować człowieka w odpowiedni segregator.
                                Nazwać, zetykietować - i już wiadomo, kto jest kim :)

                                Ale są ludzie, którzy w takim świecie zwyczajnie by się udusili :)

                                PS Oczywiście, że wszyscy lepiej czujemy się wśród ludzi dobrze wychowanych,
                                ale nie o tym, zdaje sie pisałaś.
                                • mada_26 Re: Innymi slowy 09.02.06, 19:16
                                  > Powiem tak: nadzwyczaj kulturalny może byc człowiek w powyciąganym swetrze i
                                  > nadzwyczaj niekulturalny w najlepszym garniturze.

                                  Hm, no dobrze, w porządku. Powiedzmy więc, że lubię u ludzi estetykę. I nie
                                  umiem pochwalić chodzenia w powyciąganym swetrze :)

                                  > Mogę. Podejrzewam, że dobrze (czyli bezpiecznie) czujesz się w
                                  > uporządkowanym,
                                  > przewidywalnym świecie, gdzie wszystko ma swoje miejsce i po zewnętrznych
                                  > atrybutach sądząc mozna zakwalifikować człowieka w odpowiedni segregator.
                                  > Nazwać, zetykietować - i już wiadomo, kto jest kim :)

                                  Częściowo się zgodzę, tj. z tym, że dobrze się czuję w świecie, gdzie wszystko
                                  ma swoje miejsce. Tak, owszem, tak jest - jak pisałam, nie lubię chaosu,
                                  bałaganu itd. Dobrze się czuję w sytuacjach, gdy obowiązują konkretne reguły -
                                  i ludzie się ich trzymają. Mnie samej jest wtedy łatwiej się do takiej sytuacji
                                  dopasować, też pomaga to załatwiać rózne sprawy z innymi ludźmi.

                                  Ale co tego "wsadzania ludzi w segregatory"... no nie wiem. Nie czuję, bym to
                                  robiła...

                                  > PS Oczywiście, że wszyscy lepiej czujemy się wśród ludzi dobrze wychowanych,
                                  > ale nie o tym, zdaje sie pisałaś.

                                  No, m.in. częściowo właśnie o tym... :)
    • Gość: Raul nie jestes ty komornikeim? / gangsterem? IP: *.serverpronto.com / 69.60.111.* 09.02.06, 00:57
      /policjantem?
      ...bo kiedy mi w pl ukradli auto to policjant powiedzial ile to bedzie kosztowac
      - skad wiedzial?
    • kamajkore Re: Porządek musi być... ;) 09.02.06, 13:35
      > atmosfera :) Lubię, jak tam jest schludnie urządzone, lubię panujący tam
      > porządek, lubię panującą tam atmosferę - sprawne funkcjonowanie itd. Lubię
      > poobcować z porządnie ubranymi ludźmi... :) (pracodawca egzekwuje odpowiedni
      > strój)
      Nie mam nic przeciwko uniformom do pracy, ale uważam, że pracodawca powinien
      taki mundurek zapewnić, bo dlaczego mam wydawać kasę na jakieś bzdurne ohydne
      żakieciki i buciki, których używać będę TYLKO w pracy?
      > I tak mnie naszło: czemu reszta świata nie może tak wyglądać..? :) Fajnie
      > byłoby żyć w tak samo sprawnie "ułożonym" społeczeństwie, z jasno określonymi
      > zasadami, normami... których ludzie by przestrzegali
      mi się wydaje, że byłoby raczej nudnawo... :(
      > Lubię u ludzi dobre maniery, schludność, porządny i elegancki wygląd. Nie
      > lubię braku wychowania, zbytnio swobodnego zachowania czy
      > kultywowania "luźnego" wyglądu niezależnie od okoliczności.
      Wrzuciłaś do jednego 'worka' kulturę, styl ubierania, sposób zachowania - to są
      zupełnie rózne kategorie, zreszta ktoś wyżej już to zauważył.
      > Od razu mówię, że nie chodzi mi o wprowadzanie jakiegoś faszyzmu, czy coś
      > takiego! Chodzi mi po prostu o obyczaje, ludzkie zachowanie... Zabrzmi to
      > może dziwnie, ale przydałoby nam się trochę zdrowego konformizmu :)
      Ciekawe, ja wciąż mam wrażenie, że to konformizm toczy to spółeczeństwo. Chociaz
      bardziej zależy mi na niezależności myślenia niż stroju. A tak w ogóle to kto by
      się przejmował tym jakie kto nosi szmaty? Zupełnie ciebie nie rozumiem :)
      • mada_26 Re: Porządek musi być... ;) 09.02.06, 14:56
        > Nie mam nic przeciwko uniformom do pracy, ale uważam, że pracodawca powinien
        > taki mundurek zapewnić, bo dlaczego mam wydawać kasę na jakieś bzdurne ohydne
        > żakieciki i buciki, których używać będę TYLKO w pracy?

        Moim zdaniem pracodawca ma prawo wymagać od pracowników odpowiedniego stroju. I
        to oni muszą w to zainwestować...

        > mi się wydaje, że byłoby raczej nudnawo... :(

        Nie zgadzam się :)

        > Wrzuciłaś do jednego 'worka' kulturę, styl ubierania, sposób zachowania - to
        > są
        > zupełnie rózne kategorie, zreszta ktoś wyżej już to zauważył.

        Dla mnie te rzeczy wiążą się ze sobą...

        > Ciekawe, ja wciąż mam wrażenie, że to konformizm toczy to spółeczeństwo.

        Hm? To znaczy?
        • kamajkore Re: Porządek musi być... ;) 09.02.06, 20:28
          > Hm? To znaczy?
          To znaczy, że w tym kraju większość ludzi podobnie myśli, podobnie mówi i podobnie do siebie się ubiera. ja na szczęście mieszkam w mieście dużym, kolorowym - głównie dzięki turystom i studenckiej, jak mówisz, bohemie.
          Ale wystarczy wyjechac na chwilę do mniejszej miejscowości zeby szarosc i 'normalnosc' zdominowały krajobraz.
          pewnie cie nie przekonam do swojego zdania - szukamy w zyciu czegos innego i tyle :)
          • mada_26 Re: Porządek musi być... ;) 09.02.06, 22:28
            > To znaczy, że w tym kraju większość ludzi podobnie myśli, podobnie mówi i
            > podobnie do siebie się ubiera.

            No proszę, to ja tego tak nie odbieram... Poproszę o jakieś przykłady :)

    • dziurawyberet Re: Porządek musi być... ;) 09.02.06, 22:19
      Jeszcze nie tak dawno porządek był w Chinach. Wszyscy chodzili w schludnych
      niebieskich mundurkach. Historia lubi się czasem powtarzać. Echh może jeszcze
      kiedyś wrócą te piękne czasy? Świat byłby wtedy taki prosty. Dewianta można by
      poznać na odległość. Zamiast szaro-niebieskiego nosiłby np. błękitny uniform.
      • mada_26 Re: Porządek musi być... ;) 09.02.06, 22:21
        No trochę jednak przesadziłeś... :)))) Nie postuluję czegoś takiego :)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka