gregor_1976 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 14.04.06, 23:06 siamlady napisała: > 1. Brak automatów do biletów autobusowych w stolicy Nie tylko w stolicy :) > 2. Brak znajomości elementarnego angielskiego w kasach kolejowych W Niemczech jest podobnie. > 3. Brak haczyków na drzwiach w toalecie Que???? Mowisz o publicznych toaletach w duzych miastach? To mnie jeszcze nigdy nie spotkalo. > 4. Brak dubbingu lub napisów w filmach w TV - tylko u nas jest za to > nieśmiertelny lektor I cale szczescie, ze nie mamy dubbingu. Wybierz sie kiedys do niemieckiego kina - mocne wrazenia gwarantowane... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 14.04.06, 23:55 Troche zwiedziłem tego świata i wydaje mi się że poza Polską jest dużo mniej takich siamladych, które narzekają na swój kraj. Tez tam głupoty nie brakuje, ale trudno spotkać ichniejszego obywatela, który by jęczał, że gdzie indziej to jest lepiej i on sie zaraz tam wyprowadzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cleo Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.agh.edu.pl 15.04.06, 07:51 Jakoś nie zauważyłam żeby panny na zachodzie chodziły publicznie po mieście z puszką piwa ( na miasteczku studenckim AGH to normalne). Nie zauwayłam tam również rozwalsających się na trawie studentów leżąćych wokół śmieci, jak to ma miejsce u nas. Proszę sobie przejść w maju przez miasteczko studenckie AGH w weekend. Nie zauważyłam, żeby na zachodzie były tak brudne chodniki jak w Krakowie i tak dziurawych ulic. :(. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pani Ju Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.06, 10:35 Bo chyba za granica nie byłaś : ) Czysto jesto owszem w Niemczech czy w Luksemburgu. W Angli, Francji czy na południu Europy nie jest czyściej ( Swojądrgoą moje wspomnienia z Budepesztu są przysoniete przez obraz walajacych sewszedzie śmieci i szczury w akademiku). Co do pijanych studentów - za czasow gdy mieszkałam w GB puby zamyali jescze w okolicach 11-12. Dlatego w piątkowe popłudnie już d 16 miasteczk astudenckie pełne były nawalonych chamskich awanturujących sie miedzy soba i ze wszystkimi angoli. Polsk ma swoje wady, ale to co jest wymienione w tej liście to jakieś bzdury totalne i przykłąd absolutnego zakompleksienia. W kazdym miejscu w Europie w którym przebywałam dlużej niż 4-6 miesięcy w końcu poajwiały siejakieś rzeczy z gatunku "w poslce sa a u nich nie ma" co nie zmienia faktu że nie przyszłomi do gowy pouczac miejscowych ze powinni się upodobnic do mojego kraju. A od lektora w telezizji to wara. Odpowiedz Link Zgłoś
kaja86 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 15.04.06, 16:21 Sorry, ale to są naprawdę nasze największe problemy? > > 1. Brak automatów do biletów autobusowych w stolicy Może w stolicy nie ma, w moim mieście są ;) Poza tym można kupic u kierowcy... > 2. Brak znajomości elementarnego angielskiego w kasach kolejowych Nigdy nie sprawdzałam, ale nie wiem, czy poza Polską wszyscy tak dobrze znają angielski, no chyba, że w Anglii. > 3. Brak haczyków na drzwiach w toalecie Tzn? Takich do zamykania? U mnie wszedzie są, chyba, że chodzi o haczyki do wieszania czegoś. To rzeczywiście nie ma, w zasadzie to chyba pierwszy raz się spotkałam z tym u mnie na uczelni. > 4. Brak dubbingu lub napisów w filmach w TV - tylko u nas jest za to > nieśmiertelny lektor We wszystkich badaniach sondażowych prowadzonychn na ten temat w naszym kraju wygrywa lektor. Może się to cudzoziemcom nie podoba, ale większości Polaków tak > 5. Brak pudełek tekturowych do opakowywania kremowych ciastek - heh, może i nie ma, jakos nigdy nie zwróciłam uwagi. > 6. Brak papierowych toreb na zakupy w supermarketach Papierowe torby sa dobre dla tych, którzy przyjeżdżają samochodami, nie wyobrazam sobie noszenia zakupów na pieszo w takiej torbie. > 7. Brak drobnych w kasach sklepowych ( siedemdziesiat sześc groszy dostanę?) w zasadzie to nie jest tak, ze oni tych drobnych nie mają. Kasjerka pyta, czy masz drobne, ale jak nie masz to i tak Ci wyda. A jak masz to nawet lepiej dla Ciebie, nie musisz potem tyle bilonu nosic w portfelu. Ogólnie to w innych krajach jest chyba mniej narzekań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zax Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.l1.c1.dsl.pol.co.uk 15.04.06, 17:44 Co do automatow z fajkami,bylem zaskoczony widzac takie we Wloszech.W Polsce nie przejda bo jest zakaz sprzedazy fajek do 18? lat.Podobnie zresztą u mnie w Angli,automaty z papierosami są tylko w pubach i sprzedają drożej a co ciekawsze w paczce jest tylko 16 papierosów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc33 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.server.ntli.net 15.04.06, 19:20 Mnie w polskich supermarketach zdziwilo to, ze wchodzac tam z reklamowkami z innego sklepu ochroniarz kazal mi te reklamowki oddac do przechowalni. W pierwszej chwili nie wiedzialam o co chodzi. Poczulam sie jak zlodziejka. No ale co kraj to obyczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vos Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.access.telenet.be 17.04.06, 02:09 -segregacja smieci (w powijakach) -wandalizm na olbrzymia skale (gdzies zostanie postawiona nowa wiata,a na drugi dzien juz jest zdemolowana,pomazane klatki schodowe,mury-byle zniszczyc) -brak zadbanych parkow (generalnie) -psy biegajace luzem po osiedlach -trzymanie 'groznych' ras psow w blokach -zdemolowane pociagi -paskudne 'ryneczki' z blaszanymi budami (a w nich i mydlo i powidlo) -brak w mniejszych miastach sieci sklepow np; Rossmann (w Belgii w niemal kazdym miescie mozna znalezc sklepy najbardziej popularnych sieci jak :Delhaize,Kruidvat,Lidl,Colruyt etc;,roznia sie jedynie wielkoscia - a mieszkancy mniejszych miejscowosci nie musza jechac na zakupy do wiekszego miasta,bo podstawowe sklepy maja na miejscu) -znikoma pomoc socjalna -niemal zerowa pomoc ludziom starszym (we Flandrii emeryci moga liczyc nawet na codzinna dostawe chleba z piekarni) -brak wystarczajacej ilosci krzesel (lawek)w kosciolach (zawsze trzeba stac,chyba ze dopadnie sie jakies wolne miejsce duzo wczesniej przed rozpoczeciem sie mszy) -slaby dostep do przeroznych kursow wieczorowych dla doroslych (jezykowe,komputerowe etc;) -itd; itd; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.inversas.jazztel.es 17.04.06, 19:32 Ludzie czy wam odbilo , dyskutujecie o papierowych torbach na zakupy!!!! Posluchajcie siebie samych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:47 siamlady napisała: > Zauważyliście, że cudzoziemcy dziwią się, że nie ma u nas pewnych rzeczy > istniejących i zupełnie samozrozumiałych w Europie? ( nie mówię tu o > autostradach ;-)) ale o całkiem zwyczajnych zjawiskach, których u nas nie ma! > Ja zebrałam nastepujące polskie dziwactwa : > > 1. Brak automatów do biletów autobusowych w stolicy Są kioski. > 2. Brak znajomości elementarnego angielskiego w kasach kolejowych Tu jest Polska, nie Anglia. > 3. Brak haczyków na drzwiach w toalecie ? > 4. Brak dubbingu lub napisów w filmach w TV - tylko u nas jest za to > nieśmiertelny lektor No właśnie, jest lektor. > 5. Brak pudełek tekturowych do opakowywania kremowych ciastek - ? > 6. Brak papierowych toreb na zakupy w supermarketach Po co? > 7. Brak drobnych w kasach sklepowych ( siedemdziesiat sześc groszy dostanę?) Trzeba dawać odliczone pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:49 Obrażanie uczuć religijnych, mordowanie dzieci nienarodzonych, mordowanie ludzi chorych i starszych, śluby homoseksualistów, legalne narkotyki, legalna prostytucja. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaaaa2 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 18.04.06, 15:09 Moja mam wiele lat spedzila poza Polska, i opowiadala o wielu roznicach miedzy nasza ojczyzna, a europejskimi panstwami. I wcale nie przeczy ze standardy zycia tam sa czesto lepsze, bardzej nowoczesne itd. Ale jest rowniez mnostwo mankamentow, zden kraj nie jest idealny. A my zamiast wytykac wady, niedkonalosci, powinnismy wspolnymi silami zaczac dbac o swoj kraj (DBAC, a nie kopiowac Zachód). Bardzo mnie denerwuje to, ze wiekszosc moich znajomych powyjezdzala, i jak telefonuja to zachwycaja sie 'zagranicą'. Zapieprzaja po 13, 14 h i wcale nie jest im lekko, ale czuja tam 'kliamt' itd, itp. Nie mam nic przeciwko wyjazdom, sama planuje w celach zarobkowych, ale do licha-zarobie i wracam! Kocham ta nasza Polske, jaka by nie byla. A my zamiast jakos ja wspierac, to najlepej wyjezdzmy, niehc zostana sami starsi ludzie, na pewno sie wtedy rozwiniemy. BArdzo mi przykro, ze tak to teraz wyglada...POmarudzilam, i mi lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś