Dodaj do ulubionych

Święcona woda...

12.04.06, 06:35
Gnębią mnie, otóż, następujące kwestyje:

-jaki święcona woda ma zasięg ? W metrach.

-czy działa tylko na pokropione obiekty czy równierz trochę obok.

- jaki ma okres działania? W godzinach.

- czemu nie można hurtowo pokropić całej planety np. z samolotów rolniczych
lub z helikopterów i mieć to z głowy. Cała ziemia byłaby święcona. No i
zapanowałaby wówczas powszechna szczęśliwość...

Na moje poważne pytania oczekuję poważnych, rzecz jasna, odpowiedzi.


:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Szczepan Re: Święcona woda... IP: *.gdynia.mm.pl 12.04.06, 07:14
      no cóż, gdyby wprowadzić twój projekt w życie (jednorazowy pokropek
      wszystkiego) to wówczas źródełko kasiory szybko by kleszkom wyschło. dobrobyt i
      szczęśliwość nie sprzyja wierze w myśl zasady 'jak trwoga to do boga'. a
      przestraszony ogniem piekielnym ciemny lud chętniej potrząsa kiesą.
      • Gość: Pani Rozmaryna Re: Święcona woda... IP: *.vc.shawcable.net 12.04.06, 07:45
        Ty Szczepan lepiej uwazaj bo cie tu kamieniami obrzuca!!!!
        • b-beagle Re: Święcona woda... 12.04.06, 08:28
          Nawet diabel sie jej boi )))
          • Gość: Diabeu Re: Święcona woda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 22:40
            Nie prawda. Dziala na mnie raczej jak wodka na czlowieka - wczoraj wypilem 2 wiadra z Eś-Wu Piotrem.
    • 8macek Re: Święcona woda... 12.04.06, 10:21
      :-DDDDDD



      ...a od siebie dodam,że przynajmniej polską ziemię należałoby pokropić i to
      jeszcze przed wizytą papieża oczywiście!!!
      • aktsieta Re: Święcona woda... 13.04.06, 17:50
        NIC NIE DZIAŁA.KROPIĘ SIĘ NIĄ KSIĘŻA I NIE MOGĄ WYPĘDZIĆ Z SIEBIE DIABŁA:)
    • Gość: robertrobert2 Re: Święcona woda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 18:37
      to kwestia wiary jak chcesz wierzysz że dzia.ła jak chcesz nie wierzysz wolny wybór
      • billy.the.kid Re: Święcona woda... 14.04.06, 19:03
        co to jest za wynalazek.?? ta woda św. cós w bibliach i ewamgeliach nie ma
        chiba o tym mowy.
        • robertrobert2 Re: Święcona woda... 14.04.06, 19:39
          Woda święcona ma wielorakie zastosowanie w liturgii. Najstarsza wzmianka o
          wodzie święconej jest w Aktach Piotra i Tomasza, pochodzących z III w. Tekst
          modlitwy na poświęcenie wody zachował się z IV wieku: w Euchologion Serapiona,
          biskupa z Thumis (+ 362) oraz w Konstytucjach Apostolskich. Początkowo wody
          święconej używano do skraplania mieszkań, dla odpędzenia złych duchów. Dopiero w
          VIII w. wprowadzono aspersje niedzielną jako przypomnienie chrztu, jego skutków
          i zobowiązań. Najpierw wodę poświęcano w domach, a od VI w. w kościołach. Skutki
          posługiwania się wodą święconą (sakramentalne) to przede wszystkim odpieranie
          wpływów szatańskich i upraszanie łask Bożych. Widoczne jest to w modlitwie na
          poświęcenie w takich zwrotach, jak: "Boże, pobłogosław tę wodę, którą będziemy
          pokropieni jako znak nowego życia i oczyszczenia z grzechów" (Ag. Op. s. 434).
          Niezwykłą skuteczność wody święconej zaświadczają egzorcyści. Warto wiec
          pielęgnować piękną tradycję umieszczania naczyń z woda świeconą w naszych domach
          w pobliżu drzwi wejściowych, aby wszyscy domownicy i goście mogli jej używać.
          • grzehuu Re: Święcona woda... 14.04.06, 20:43
            Może pokropimy Rydzyka i zobaczymy czy cos zacznie sie dziać ? :D Moze kasa
            nagle sie pojawi :D
            • salwatorka Re: Święcona woda... 15.04.06, 10:52
              może zacznie się palić albo sie rotopi ;d
      • snajper55 Re: Święcona woda... 14.04.06, 23:01
        Gość portalu: robertrobert2 napisał(a):

        > to kwestia wiary jak chcesz wierzysz że dzia.ła jak chcesz nie wierzysz wolny
        > wybór

        To tak jak z homeopatią ? A o czym pamięta woda święcona ?

        S.
    • wrobel_na_strachy Naukowcy powinni jednak to zbadać... 15.04.06, 10:15
      Ksiądz bierze przecież kasę za "poświęcenie" nowej firmy, mostu, domu itp.
      Powinno się więc to zweryfikować naukowo. Czy nie jest to naciąganie naiwnych
      czyli oszustwo. Można np. monitorować poświęcone i niepoświęcone obiekty i
      wykazać statystycznie, czy poświecenie ma jakikolwiek wpływ na dany obiekt tzn.
      czy zmniejsza np. ilość nieszczęśliwych wypadków, pożarów etc. w danym
      obiekcie.

      Już słyszę te oburzone głosy kleru, gdyby Polska Akademia Nauk ogłosiła zamiar
      przeprowadzenia takich badań... :)))

      Czytałem niedawno o podobnych badaniach skutków modlitwy za osoby po ciężkich
      operacjach i wyniki były zaskakujące. Osoby za które się modlono miały więcej
      powikłań pooperacyjnych niż takie za które nikt się nie modlił...

      :)
      • Gość: 12 Re: Naukowcy powinni jednak to zbadać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 11:02
        Wrecz [rzeciwnie, osoby gleboko wierzace w Boga lub wierzace w swoje
        wyzdrowienie, zdrowieli szybciej i mieli mniej powiklan. Było o tym w Newsweek
        albo w Przekroju. Nie pamietam dokladnie.
        • wrobel_na_strachy Re: Naukowcy powinni jednak to zbadać... 15.04.06, 11:24
          Ale ja pamiętam dokładnie.
          Nie jesteś na bierząco z badaniami naukowymi. Tu jest dowód:
          www.kosciol.pl/article.php/20060401113113247
          • Gość: robertrobert2 Re: Naukowcy powinni jednak to zbadać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 15:40
            www.hasiok.com/connect.php?id=1840


          • crax Re: Naukowcy powinni jednak to zbadać... 15.04.06, 16:00
            "Grupy modlitewne biorące udział w badaniach stwierdziły, że raport niczego nie
            dowodzi..."

            No taaaaak... natomiast, gdyby wyniki potwierdziły skuteczność modlitwy, wtedy
            zapewne wszystko by było w porządku... Wtedy wyniki jak najbardziej by były
            miarodajne...
            Tak to już jest, że niektórzy akceptują tylko to, co jest po ich myśli.
            Cokolwiek nie zgadza się z ich światopoglądem - do kosza. Normalka.
            • edico Re: Naukowcy powinni jednak to zbadać... 15.04.06, 19:32
              Woda święcona była swego czasu pobrana w jednym z kościołów i przekazana do
              analizy SANEPID'owi. Poza wszelkiego rodzaju zabrudzeniami i niemniejszej ilości
              bakterii niczego więcej tam nie znaleziono :((
    • edico Re: Święcona woda... 15.04.06, 19:29
      Pierwsze wzmianki o używaniu wody święconej do "wypędzania duchów"
      nieczystych pochodzą z roku 120. Od tego czasu wylano miliardy hektolitrów wody
      i skutków żadnych nie widać. Z tego wynika, że albo święcenie tej wody jest
      spartaczoną fuchą przez urzędników kościelnych, albo wywołuje skutki wręcz
      odwrotne. Trzecia możliwość jest stanem "0", gdzie bez względu na święcenie
      suszy czy wody ceremoniał ten ma znaczenie symbolu igrzyskowego.
      • yazonisyn Re: Święcona woda... 13.07.06, 21:52
        Co znaczy informacja umieszczona pod datą 120? To zarzut, że zaczęto używać
        wody święconej, czy ze wypędzano złe duchy? Bo jeśli to drugie, to trzeba
        przypomnieć, że już Jezus i Apostołowie wypędzali złe duchy... Jeśli
        rzeczywiście istnieje taka pierwsza wzmianka o wodzie święconej, to trzeba
        zauważyć, że jest bardzo wczesna. Po pierwsze bowiem „pierwsza wzmianka” nie
        oznacza, że dopiero wtedy zaczęto wody święconej używać. Po drugie to czasy
        bardzo bliskie Apostołom... Ostatni z nich, św. Jan zmarł przecież niewiele
        wcześniej... "zapytaj.wiara.pl/?
        grupa=6&cr=0&kolej=0&art=1148737527&dzi=1123365535"
    • Gość: Ed Re: Święcona woda racjonalnie? :)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.04.06, 20:33
      Czy drogą takiej dedukcji chcesz wyręczyć urzędników kościelnych w badaniach nad
      optymalną technologią święcenia :))

      Pozdrawiam
      Wesołych świąt
      • grzehuu Re: Święcona woda racjonalnie? :)) 18.04.06, 13:06
        Jak nie patrzeć to w kosciele wiele osób zamacza ręke w tej kropilnicy to ile
        musi w tym być bakteri mp. ktos przed chwila wycierał nos od kataru wychodzi z
        koscioła zamacza ręke , bakterie juz w wodzie itd... Ciekawe czy ptasia grypa w
        tym tez juz była :D :)
    • calishaq Co chcesz w ten sposób udowodnić ? 13.07.06, 23:40
      Jeśli cie nurtują te kwestie, to zwróć się do specjalisty (czyt. duchownego).
      • nelsonek Pewnie nic. 13.07.06, 23:43
        Podejrzewam, ze chcial zaspokoic swoja ciekawosc.
      • Gość: ****ek Re: Co chcesz w ten sposób udowodnić ? IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 14.07.06, 11:25
        >Jeśli cie nurtują te kwestie, to zwróć się do specjalisty (czyt. duchownego).

        Ale tu aż roi się od specjalistów. Wnioskuję to po wypowiedziach szanownych forumowiczów. W wątki żywo interesujące kościół, zlatują się od razu jak muchy do g***a "specjaliści" od homoseksulizmu, aborcji, adopcji, grzechów, piekieł.

        Uważam więc, że pytanie postawione w bardzo dobrym miejscu.

        ****ek

        PS. A teraz czekamy na głównego przedstawiciela boga na Forum Społeczeństwo, zdewociałą panią Echo, by udzieliła nam wyczerpującej odpowiedzi (oczywiście, że to wszystko to lewacka robota "postempaków" :) ) :) :) :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka