ijaw
27.04.06, 21:24
Nie znam się na obrzędach kościelnych. Nawet w czasach utożsamiania się z
religią katolicką nigdy nie uczestniczyłam w żadnych pielgrzymkach,
misteriach, itp. Dzisiejszą wiadomość z Centrum Szymona Wiesenthala przyjęłam
ze zdziwieniem. Postawiono zarzut antysmityzmu obrzędu w Kalwarii Zebrzydowskiej.
fakty.interia.pl/news?inf=742906
Dyrektor Centrum ds. zagranicznych Shimon Samuels w liście do szefa polskiego
MSZ wyraził zaniepokojenie "antysemickim wydźwiękiem obrzędów Drogi Krzyżowej,
która odbyła się w tym miesiącu w sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej między
Krakowem a Auschwitz w Polsce".
Samuels napisał, że podczas wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej, w której brały
udział osoby ubrane w stroje z epoki, "Żydzi zostali przedstawieni w sposób
stereotypowy". Według niego, "ta antysemicka Droga Krzyżowa stanowi naruszenie
zobowiązań Polski wobec Unii Europejskiej i Organizacji Bezpieczeństwa i
Współpracy w Europie".
MSZ odmówiło komentarza w tej sprawie. Rzecznik resortu Paweł Dobrowolski
powiedział w środę, że ministerstwo "zupełnie nie zajmuje się religią". Także
bernardyni z sanktuarium kalwaryjskiego, nie komentują stanowiska Centrum
Szymona Wiesenthala.