beforejunior
28.05.06, 22:12
drodzy Panstwo
ostatnio naszla mnie pewna mysl dotyczaca WLASNOSCI. chyba wszyscy zgodzimy
sie, ze prawo do wlasnosci jest jednym z istotniejszych praw jakie posiadaja
obywatele demokratycznych panstw.
ja wlasnie tak czuje. skoro chce mi sie pracowac ponad sily 16h na dobe, skoro
kombinuje jak kon pod gore ja powiekszac majatek, skoro zawieram umowy
cywilno-prawne nabywajac wlasnosc...
jak to jest, ze jakis idiotyczny przepis pozwala wywlaszczyc - "celem
wiekszego dobra spolecznego" ?
ostatni cos podobnego spotkalo kilka osob w gorzowie wlkp i okolicach -
budujac tam droge postanowiono ludziom "pociac" dzialki budowlane. ci ktorzy
sie nie zgodzili zostali wywlaszczeni... osobiscie uwazam, ze moj dom to moja
twierdza i nie wyobrazam sobie dgyby ktos chcial przez moj ogrodek lub w jego
NAJBLIZSZEJ okolicy budowac droge...
jak mozna pozbawiac ludzi, wyplacajac im idiotyczne odszkodowania, ich wlasnosci?