Dodaj do ulubionych

Msza czy eucharystia?

23.06.06, 23:24
DLaczego niektórzy wierzący tak dziwnie mówią na zwykłą mszę?
Jak mówią na księdza?
Bo na tacę mówią "ofiara", chyba.
Obserwuj wątek
    • Gość: omnipotentny Re: Msza czy eucharystia? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 23.06.06, 23:26
      > DLaczego niektórzy wierzący tak dziwnie mówią na zwykłą mszę?



      czy ten problem śni ci się po nocach, wywołując polucje?
      • 0golone_jajka Re: Msza czy eucharystia? 23.06.06, 23:29
        może ty masz erekcje na widok księży i potem polucje...
        odpowiesz z sensem czy będziesz tylko głupoty wygadywał?

        P.S.
        jak palniesz coś bez sensu to nie będę kontunuował dialogu
        • fingoth Re: Msza czy eucharystia? 23.06.06, 23:31
          Ja palnę coś głupiego i mam nadzieję, że zamilkniesz przynajmniej na kilka dni
          na tym forum ;)
        • Gość: omnipotentny Re: Msza czy eucharystia? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 23.06.06, 23:32
          > jak palniesz coś bez sensu to nie będę kontunuował dialogu


          mam nadzieję, bo wątek nie jest wart podnoszenia frekwencji.,


          > odpowiesz z sensem czy będziesz tylko głupoty wygadywał?


          głupie pytanie - głupia odpowiedź.
    • Gość: heh sama eucharystia jest katolicką herezję zaprzeczaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 23:36
      ącą słowom Chrystusa i sensowi Ewangelii; Chrystus dokonał ofiary za zbawienie
      ludzi po czym powiedział że "dokonało się"; Katolicki koscioł głosi herezję
      stojąc na stanowisku że podczas każdej mszy Chrystus na nowo składa ofiarę; nie
      wspomnę o bzdurnym dogmacie o przemianie chleba w realne ciało Chrystusa
      • Gość: omnipotentny bredzisz IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 23.06.06, 23:37
        twoje tezy świadczą o nieznajomości, przede wszystkim, Biblii.
        • Gość: heh jak zwykle wyczerpująca odpowiedz osoby pozostając IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 23:39
          ej pod wplywem sekty
          • Gość: omnipotentny po wtóre: bredzisz IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 23.06.06, 23:45
            i do tego nie wiesz, co znaczy słowo ''sekta''. mam nadzieję, że chociaż wiesz,
            co znaczy ''seks''.
            • Gość: heh a Ty wiesz? co znaczy sekta? i masz jakiekolwiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 00:03
              rzeczowe argumenty?
              • Gość: omnipotentny tak, mam argumenty. IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 00:02
                słownik języka polskiego
            • 0golone_jajka Re: po wtóre: bredzisz 24.06.06, 00:03
              dlaczego wierzący nie potrafią normalnie dyskutować??? Kurde, to jakaś paranoja.
              Pytam się o eucharystię, a żadnej normalnej odpowiedzi....
              • Gość: omnipotentny Re: po wtóre: bredzisz IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 00:02
                ty nie oczekujesz odpowiedzi. ty się upajasz tylko tym, że rośnie ci liczba
                wpisów.
      • fingoth Kolejna kompromitacja. 23.06.06, 23:40
        W ostatnim czasie liczba twoich kompromitacji na temat religii katolickiej
        siegneła zenitu.
        A teraz spieszę sprostować twoje fałszywe teoire. Kościół katolicki i
        starokatolicki twierdzi, że msza jest wspomnieniem męki, śmierci i
        zmartwychwstania Chrystusa, ale także ją uobecnia.
        Koleja ocena nieodostateczna z religii. Co za wstyd.
        • Gość: heh przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej religii; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 00:04
          zapytaj księdza - podczas eucharystii Jezus dokonuje za kazdym razem poraz
          kolejny ofiary a chleb zamienia sie dosłownie w jego ciało; porażające jak
          przeciętni katolicy nie znają własnej religii; ale to celowe ze strony KK - oni
          wolą nie nauczac o pewnych sprawach zeby sie nie kompromitowac
          • 0golone_jajka Re: przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej relig 24.06.06, 00:07
            najciekawsze jest to, że wg katolików przemiana wina w krew i opłatka w ciało jest DOSŁOWNA I OBIEKTYWNA a nie SYMBOLICZNA, mimo że ani wino ani opłatek ni eulegają żadnej widocznej przemianie. Zastanawiające jest to jakie bzdury można ludziom wmówić, a ci się będą ich trzymać choćby na własne oczy się przekonali, że jednak nie jest tak jak im wpojono.
            • fingoth Re: przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej relig 24.06.06, 00:15
              W podobne bzdury wierzą luteranie.
              • 0golone_jajka Re: przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej relig 24.06.06, 00:19
                bardzo możliwe, nie znam się na doktrynach różnych sekt. Liznąłem tylko ciutkę katolicyzmu (pod przymusem).
                • fingoth Re: przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej relig 24.06.06, 00:22
                  Teraz ja żądam przeprosi. Katolicyzm i luteranizm to wyznania religii
                  chrześcijańskiej, a nie sekty. To jest wiedza na poziomie szkoły podstawowej. Po
                  za tym posługujesz się stereotypami.
                  • 0golone_jajka Re: przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej relig 24.06.06, 00:35
                    zaraz zaraz, przeczytaj sobie definicję sekty i zobaczże jak ulał pasuje do KK.
                    • fingoth Re: przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej relig 24.06.06, 00:38
                      Nikt cię nie zmusza do tego, żebyś należał do tej skety, zawsze możesz przestaj
                      chodzić na zgromadznie sekty. I cała twója teza o skecie upadła.
                      • 0golone_jajka Re: przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej relig 24.06.06, 00:41
                        po pierwsze ja się z tej sekty oficjalnie wypisałem, czym się szczycę - ilu jest takich którym się udało?? to są PROMILE! pojedyńcze sztuki niemalże - ciężko uciec z sekty. A sekta katolicka ma to do siebie, że nawet jak z nij uciekniesz to i tak nadal dajesz na nią kasę!!! To dopiero jest skuteczna sekta!!

                        po drugie, to że ktoś się wyrwie z sekty nie oznacza, że sekta to nie sekta, nie?
                        • fingoth Re: przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej relig 24.06.06, 00:45
                          Ja znam wielu ateistów lub wątpiących, którzy nie czują potrzeby wypisania się z
                          kosciola, pisząc kolokwialnie, nie chodza, nie wierzą i olewają to. Widocznie
                          tylko nieliczni chcą się bawić w apostazję.
                          Widocznie nie dorosłeś do tego, żeby kogoś przeprosić. No cóż wybaczam to tobie.
                    • Gość: omnipotentny Re: przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej relig IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 00:05
                      > zaraz zaraz, przeczytaj sobie definicję sekty i zobaczże jak ulał pasuje do
                      KK.


                      brałeś coś czy to tylko debilizm?
                • Gość: omnipotentny Re: przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej relig IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 25.06.06, 00:04
                  > bardzo możliwe, nie znam się na doktrynach różnych sekt


                  no i kolejeny koleś, który nie zna języka polskiego.
              • eryk2 Re: przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej relig 24.06.06, 00:48
                fingoth napisał:

                > W podobne bzdury wierzą luteranie.
                >

                Jako luteranin sprostuję powyższą bzdurę:

                1. "Kościół Ewangelicko-Augsburski naucza, że elementy Komunii św. - chleb i
                wino - nie zmieniają swej fizycznej substancji, lecz pod ich postacią
                uczestnicy Komunii św. przyjmują prawdziwe Ciało i prawdziwą Krew Chrystusa".
                Laikom wyjaśniam: w odróżnieniu od Krk, który wyznaje doktrynę
                transsubstancjacji, tj. całkowitej przemiany (a więc zmiany istoty) chleba i
                wina w Ciało i Krew Pańską, KEA wyznaje doktrynę konsubstancjacji, tj.
                współwystępowania pewnych cech chleba i wina z Ciałem i Krwią. Dlatego
                luteranie nie dziwią się, że jako Krew Pańską otrzymują w sakramencie Wieczerzy
                Pańskiej (czyli Komunii Św.) białe wino, a nie czerwoną substancję pochodzenia
                fizjologicznego o lekko słonawym smaku.
                2. "Marcin Luter przy reformie mszy usunął z niej jedynie to co "que sonant
                oblationem" ("co zalatuje ofiarą"). Nabożeństwo luterańskie nie jest więc
                powtórzeniem bezkrwawej ofiary Jezusa Chrystusa składanej Bogu przez ludzi
                (kapłana), lecz ofiarą Boga darowaną w Jezusie Chrystusie ludziom, jest
                wspomnieniem i uobecnieniem w Słowie i Sakramencie ofiary Chrystusa". Oznacza
                to, że nie ma mowy o każdorazowym składaniu Jezusa w ofierze podczas
                nabożeństwa - liturgię sprawuje się NA PAMIĄTKĘ, bo Jezus Chrystus umarł RAZ za
                wszystkich grzeszników.

                Więcej na ten temat: www.luteranie.pl/pl/index.php?D=1
                • fingoth Re: przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej relig 24.06.06, 00:52
                  > fingoth napisał:
                  >
                  > > W podobne bzdury wierzą luteranie.
                  Drogi eryku2 przeczytaj uważnie mój post, a zobaczysz w nim słowa "w podobne".
                  Nigdzie nie napisałem, że luteranie podzielają identyczny pogląd jak kk. jednak
                  jest od znaczaca odmienny od innych wyznań protestanckich. Akurat pod tym
                  wzgledem kk i luteranizm sa podobne. Podkreslam słowo podobne a nie identyczne,
                  zeby nie było potem watpliwości.
          • fingoth Ekspert religijny z ciebie jak z koziej d..p traba 24.06.06, 00:25
            ponownie powtarzam.
            Kościół katolicki i starokatolicki twierdzi, że msza jest wspomnieniem męki,
            śmierci i
            zmartwychwstania Chrystusa, ale także ją uobecnia.
          • fingoth Re: przykor mi ale nie znasz swojej wlasnej relig 24.06.06, 01:09
            1. Jakie zbawcze wydarzenie uobecnia się w każdej Mszy św.? 1 Kor 11,26

            Św. Paweł uczy: „Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich,
            śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie” (1 Kor 11,26). Msza św. jest czymś więcej
            niż tylko wspomnieniem ofiary krzyżowej Jezusa: jest jej uobecnieniem. Pod
            postaciami chleba i wina w rzeczywisty sposób obecne jest Ciało Chrystusa, które
            zostało za nas wydane i Krew Jego — wylana za nas na krzyżu (por. Łk 22,20). W
            czasie każdej Mszy św. wspominamy także zmartwychwstanie Jezusa i Jego
            wstąpienie do nieba. W trzeciej modlitwie eucharystycznej znajdują się słowa:
            „Wspominając, Boże, zbawczą mękę Twojego Syna, jak również cudowne Jego
            zmartwychwstanie i wniebowstąpienie, oraz czekając na powtórne Jego przyjście,
            składamy Ci wśród dziękczynnych modłów tę żywą i świętą ofiarę”.

            2. Jakie podobieństwa i różnice zachodzę między Mszą św. a ofiarą krzyżową
            Jezusa Chrystusa? Łk 23,46

            Zasadnicze podobieństwo między ofiarą krzyżową a Mszą św. polega na tym, że i na
            krzyżu, i w czasie każdej Mszy św. sam Chrystus jest zarówno kapłanem, jak i
            żertwą ofiarną. Różnica zaś tkwi w tym, że na krzyżu ofiara została złożona w
            sposób krwawy, zaś w czasie Mszy św. - w sposób bezkrwawy. Ponadto na krzyżu
            Chrystus sam złożył ofiarę z siebie, we Mszy św. w składaniu ofiary zaangażowany
            jest kapłan oraz cały lud Boży - Kościół, zgromadzony na uczcie ofiarnej.
            Wreszcie ofiara krzyżowa złożona była jeden raz, ofiara eucharystyczna natomiast
            sprawowana jest wielokrotnie.

            3. W jakim momencie Mszy św. uobecnia się ofiara krzyżowa Chrystusa? 1 Kor 11,23-27

            W chwili konsekracji chleb zostaje przemieniony w Ciało Chrystusa, które zostało
            na nas wydane, a wino - w Jego Krew przelaną za nas. Przeistoczenie jest
            momentem uobecnienia się ofiary krzyżowej Chrystusa. W tę ofiarę mamy się
            włączyć, składając Ojcu niebieskiemu najcenniejszą żertwę ofiarną, którą stanowi
            Ciało i Krew Jego Syna. Przez tę ofiarę uwielbiamy Boga i przyczyniamy się do
            zbawienia całego świata.

            "Przeistoczenie jest momentem uobecnienia się ofiary krzyżowej Chrystusa."
            O tym właśnie pisałem.
            "Wreszcie ofiara krzyżowa złożona była jeden raz, ofiara eucharystyczna
            natomiast sprawowana jest wielokrotnie."
            Nie tylko ty zle interpretujesz nauczanie kk, robi to takze wielu protestantów.
            • Gość: heh nie cytuj mi biblii tylko zacytuj oficjalne stanow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 11:53
              przeciez wiadomo ze KK ma bibilie w glebokim poważaniu
              • fingoth To jest oficjalne stanowisko kk. 24.06.06, 15:22
                Z wielkim hukiem pada kolejna twoja nietrafiona teza, to jest oficjalne
                stanowisko kościoła katolickiego. Treści pochodzą z serwisu teologia.pl
                Heh kolejne pudło, tak to jest jak katofob czerpie wiedzę o religii z gejoskich
                portali albo watliwej jakości stron internetowych.
    • 0golone_jajka no dobra, ale co z tą eucharystią? 24.06.06, 00:44
      czemu nie "msza" - po prostu i po polsku. Po co wyjeżdżają z jakimś obcym, trudnym słowem?

      naprowadzam dyskusję na właściwe tory - wszak to nie poemat dygresyjny
      • fingoth Re: no dobra, ale co z tą eucharystią? 24.06.06, 00:47
        Google nie działa, czy też biblioteki pozamykali w twojej miejscowości ??
        • Gość: Jajco Re: no dobra, ale co z tą eucharystią? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 09:43
          Zaiste pozamykali. Po północy wszystkie biblioteki są zamknięte
      • a.g.r.e.s.t Re: no dobra, ale co z tą eucharystią? 24.06.06, 10:04
        Przperaszam, skąd przypuszczenie, że "msza" jest polskim słowem?

        Nie mówiąc już o tym, że wtrącanie sie w sprawy instytucji, co do której
        deklarujemy wrogość, uważam za przejaw, a , może nie będę pisać, czego. Co Cię
        obchodzi nasz katolicki slang? Nie musisz się nim posługiwać.
        • a.g.r.e.s.t Re: no dobra, ale co z tą eucharystią? 24.06.06, 10:24
          Zresztą spieszę z wyjaśnieniem (Fingoth, podoba mi się ten zwrot:).
          Słowo Eucharystia, dosłownie "dziękczynienie" z gr., nawiązuje do żydowskich
          modlitw dziękczynnych przy posiłkach - jest to prezecież uczta, agape, podczas
          której następuje zjednoczenie wiernych z Chrystusem (Komunia).
          Natomiast słowo "msza" pochodzi ze średniowiecznej łaciny, wiąże się z
          wyrazem "missio" - posłanie, i nawiązuje do rozesłania wiernych, by pełnili
          Bożą wolę w codziennym zyciu.
          Każdy z tych wyrazów oznacza inny moment liturgii i można używać ich zamiennie.
          Mogę Ci nawet kupić Katechizm Kościoła Katolickiego i przesłać w prezencie,
          skoro tak zajmują Cię te sprawy. Może to byłoby prostsze.
          • Gość: Jajco Re: no dobra, ale co z tą eucharystią? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 10:35
            Dziekuję za rzeczowe wyjaśnienie, choć z bólem pisane :)

            Ciekawi mnie dlaczego fundamentaliści jednak wolą słowo "eucharystia" zamiast opwszechnego "msza"? Czyżby pragnęli się w jakiś sposób wyróżniać?

            > Mogę Ci nawet kupić Katechizm Kościoła Katolickiego i przesłać w prezencie,
            > skoro tak zajmują Cię te sprawy. Może to byłoby prostsze.

            Prezentów się nie odmawia, ale szkoda kasy poprostu, lepiej daj biednym.
            • Gość: m Re: no dobra, ale co z tą eucharystią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 15:07
              czy przeczytanie Biblii w orginalnym greckim cię ustatysfakcjonuje czy teraz
              przyczepisz sie,ze ktos zamiast samochod mówi auto?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka