Dodaj do ulubionych

techniki sprzedaży

03.08.06, 08:53
Poszukuję materiałów dotyczących skutecznej sprzedaży, handlowania, negocjacji,
a najbardziej zależy mi na filmie, który przedstawia jak powinna wyglądac
poprawna sprzedaż (rozmowa handlowa) czyli jak namówic klienta na zakup. Jeśli
dysponujecie jakimiś materiałami to podzielcie się bardzo proszę....
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: techniki sprzedaży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 12:05
      może spróbuj tutaj:

      forum.o2.pl/forum.php?id_f=42

      • kunce Re: techniki sprzedaży 03.08.06, 12:38
        zobacz tutaj

        www.hdt.com.pl/ksiazki/
    • Gość: zulugula a może nauka przez zabawe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 00:46
      Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
      Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
      - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
      - Jedną, szefie.
      - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
      - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
      Szefa zatkało.
      - Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
      - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
      - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
      - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
      - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
      - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka