nick.kertiz
13.09.06, 17:44
Raz powiedzmy prawdę o beznadziejnej Platformie Obywatelskiej. Glosowałem na
nich w wyborach do sejmu, do senatu i w obu turach wyborów prezydenckich. Nie
żałuję i najgorsze jest to, że obawiam się, że jeszcze w przyszłości zdarzy
mi się na nich głosować.
Na tych pajaców nazywających swoje socjalne projekciki "liberalizmem". Podaję
link do tekstu Katarzyny Pawłowskiej "PO: tylko liberalizm zatrzyma młodych w
kraju".
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3614138.html
I krótki wyciąg z tego tekstu:
>>Głównym powodem wyjazdów nie jest jednak sytuacja polityczna, lecz względy
finansowe. - Przepaść między przestarzałą polską gospodarką a Zachodem można
zlikwidować tylko za pomocą wyklętego u nas słowa "liberalizm" - przekonywał
Tusk. [...]
- To ciekawe, ale bardzo radykalne pomysły. Z jednej strony podobają mi się:
przy tak dużej atrakcyjności pracy na Zachodzie trzeba szukać sposobów na
zatrzymanie młodych ludzi w Polsce. I w oczywisty sposób do głowy przychodzą
różne ulgi, zwolnienia itp. Z drugiej strony jednak jest pytanie o koszty.
Słowem, nie da się rozmawiać o pomysłach PO bez ministra finansów. Ale
rozmawiać o nich trzeba, problem emigracji jest ważny<<
Co ma do zaproponowania PO? Faktycznie - ulgi, zwolnienia, preferencje. Co to
jest? To jest państwo socjalne, państwo ingerujące, to jest interwencjonizm.
Który zresztą zawsze kosztuje. A koszt ponoszą zawsze najsłabsi, zwykle
najbiedniejsi. To jest w końcu zwykła sraczka legislacyjna, produkowanie
prawa i instytucji, zamiast zmniejszania prawa i instytucji. To jest
przeciwieństwo wolnego rynku i uczciwego liberalizmu. Cymański jawi się tu
jako rozumniejszy minimalnie niz Tusk.
Jedyne (zwykle jedyne) ulgi, jakie mają sens, to takie, gdzie chce się ulżyc
wszystkim tak samo, czyli NIE SĄ to w rzeczywistości ulgi lecz bezstronne
redukcje obciążeń.
Po co podatek liniowy? Po co PO błaznuje, że chce podatku liniowego (za
którym ja oczywiście jestem)? Nie odpowiada im rzeczywiście progresja od
dochodów? To świetnie, to mam dla tych durniów doskonaly pomysł. Wiadomo, że
emigracja jest tym mniej sensowna i atrakcyjna, im starszym sie jest
człowiekiem. A więc zlikwidujmy progresję dochodową, a w prowadźmy progresję
wiekową. Na przyklad do 40 lat życia placi sie 15 proc. podatek dochodowy, a
od 40 lat 40 proc podatku dochodowego. Idiotyzm? Zgoda, idiotyzm, ale
znacznie mniejszy niż idiotyzm sraczki legislacyjnej PO, ktora ma te same
intencje, to znaczy zatrzymac młodzież (zwłaszcza aktywną, zdolna do
zaraniania) w Polsce dając jej preferencje. Moj nieszczęsny projekt oznacza
znacznie mniej prawa, jest rozwiązaniem prostszym i tańszym. (No i oczywiście
w gruncie rzeczy służy rozwiązaniu problemu, jakim jest powszechne
niedocenianie skali głupoty PO, to jest istotniejszy problem niż "emigracja
mlodych".)
sen li