qarolinqa
24.09.06, 15:33
Coraz częściej słyszy się, ze ludzie mówią poszłem zamiast poszedłem, umią
zamiast umieją, albo wyłanczać zamiast wyłączyć. I niektórych to oburza. Ja
uważam, ze ci co się oburzają nie mają racji. Nowe formy nie powstają bez
powodu. Są bardziej logiczne, albo łatwiejsze do wymówienia. Dlatego uważam,
ze są całkowicie poprawne. No bo zobaczmy:
- poszłem jest bardziej logiczne niż poszedłem, bo mówi się poszła, a nie
poszedła;
- umią jest bardziej logiczne niż umieją, bo mówi się umiem, a nie uśmieję, i
też analogiczne jak robię, robią, tak samo powinno być umię, umią;
- wyłanczać jest łatwiejsze do wymówienia niż wyłączać.
Zreformowałabym też bezsensowną ortografię. Już i tak zrobiono postęp, bo
łaskawie uznano, ze ‘nie’ ze wszystkimi imiesłowami pisze się razem, np.
niepalący, niedokończony, nienapisany, nieidący. A dlaczego jakieś wąskie
grono odgórnie ma decydować o naszym języku? To my się nim przecież
posługujemy na co dzień i możemy używać go tak, jak nam łatwiej.
Propozycje zmian ortograficznych:
zlikwidować ch, pisac zawsze h, np. hodzic, marhewka;
zlikwidować rz albo z – wybrać, czy ma być rzeka, czy żeka; gżegżółka, czy
grzegrzółka;
zlikwidować o albo u – prug albo próg, dłuto albo dłóto.
Może macie więcej propozycji?