Dodaj do ulubionych

wiara vs pschologia...

10.10.06, 11:00
ostatnio przeczytalem fajny artykul o wierze i psychologii. raczej chodzilo o
to, ze statystycznie ludzie wierzacy stanowia najmniejsza grupe ludzi
odwiedzajacych psychologow i psychoanalitykow. Najwieksza grupe stanowia
mieszkancy duzych miast, niewierzacy i zyjacy samotnie.
Okazalo sie, ze ludzie zyjacy samotnie i wierzacy takze nie czuja potrzeby
odwiedzania psychologow, poniewaz mimo swojej fizycznej samotnosci potrafia
nie czuja sie psychicznie samotni.
Hmm..cos w tym musi byc.
Obserwuj wątek
    • Gość: guziel Re: wiara vs pschologia... IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.06, 18:20
      link?
    • scept89 Re: wiara vs pschologia... 10.10.06, 18:41
      camel_3d napisał:
      >Najwieksza grupe stanowia
      > mieszkancy duzych miast, niewierzacy i zyjacy samotnie.

      Toz ja myslal ze kazdy zasmucony rolnik z Papucina Dolnego wpada na kanape kolo
      chaty soltysowej aby neurolingwistycznemu przeprogramowaniu sie poddac...
      Qrcze, naprawde nie wpada?


    • xtrin Re: wiara vs pschologia... 10.10.06, 18:46
      Zbyt wiele innych czynników może wchodzić w grę, by oceniać na tej podstawie, że
      wierzący mają mniej problemów psychicznych.
      • maniek.27 Re: wiara vs pschologia... 10.10.06, 22:19
        Dla wierzacych (tych głęboko) rolę psychologa spełnia modlitwa zatem moim
        zdaniem nie ma nic w tym dziwnego. Aczkolwiek chciałbym zobaczyć link do tych
        badań.
        • naganna Re: wiara vs pschologia... 11.10.06, 13:03
          Miałam znajomą którą bił mąż. Swoim dzieciom mówiła że "Pan Bóg tak chce".
          ...i więcej problemów psychicznych nie było.
          • maniek.27 Re: wiara vs pschologia... 11.10.06, 13:35
            W podanym przypadku psycholog nie jest potrzebny twej znajomej tylko jej mężowi
            (a nawet powiedziałbym że psychiatra), który albo wierzący nie jest albo leje
            na wiarę.
    • facet123 Re: wiara vs pschologia... 11.10.06, 13:40
      Coś mi się wydaje, że statystyczna zależność występuje tu między potrzebą pomocy
      psychologa, a życiem w dużym mieście (i całym obciażeniem cywilizacyjnym za tym
      idącym) i wiara nie ma tu nic do rzeczy. Poprostu w dużym mieście jest więcej
      niewierzących lub niepraktykujących niż na wsi.
    • ejkuraczek Re: wiara vs pschologia... 11.10.06, 15:24
      A mnie się wydaje,ze wielu niewierzacych pacjentow u psychologow ma rózne
      problemy natury raczej duchowej,które wierżacy zalatwaija tm gdzie powinni, a
      niewierzcy u psychologów nie załatwią,choc próbują.
    • scept89 grup dobieranie 11.10.06, 16:54
      Bez podawania metodyki (jak zostawaly wybierane grupy poddawane ankietowaniu)
      mozna udowodnic wszystko.

      Nic nie stoi na przeszkodzie aby z jednej strony dobrac bo ja wiem, grupe gejow
      z luksusowego klubu na Manhatanie i alkoholicznych chlopow z Arsville. Mozna w
      ten sposob 'udowodnic' kozystny wplyw sodomii na uzebienie i negatywny wplyw
      deklarowanego katolicyzmu na marskosc watroby. Sky is the limit.

      Aby jakiekolwiek badanie mialo sens grupy musza byc sparowane/uwzgledniac pod
      wzgledem czynnikow majacych wplyw na zachowanie, takich jak np.: wiek, dochod,
      plec, wyksztalcenie, stan i staz malzenski, stan zdrowia, miejsce zamieszkania.

      Sa np. statystyki pokazujace dobitnie iz religijny Midwest w USA ma wyzszy
      wskaznik rozwodow niz np. dalece bardziej ateistyczna California.



    • katrina_bush Czy psychoterapia na wsi wogóle istnieje ? 11.10.06, 18:52
      Czy psychoterapia na wsi wogóle istnieje ?

      Czy ludzie na wsi wogóle wiedzą co to takiego ?
    • Gość: psycholog Re: wiara vs pschologia... IP: 81.15.189.* 11.10.06, 22:19
      Zależy,co kto lubi.Modły czy zywych ludzi.Ja to drugie.A w ogóle kościół zaleca
      na niepowodzenia egzorcyzmy.Psychologia niestety nie jest od przepędzania
      szatana.
      • Gość: agrest Re: wiara vs pschologia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.06, 23:01
        Znowu ekspert od kościoła. O egzorcyzm nie jest wcale tak łatwo, jak ci się
        zdaje i na pewno konieczna jest bezradność innych metod, w tym psychiatrii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka