Dodaj do ulubionych

Katolicy -wr,wr....

20.10.06, 08:26
Nie to, że coś mam do ich wiary , niech sobie będą. Ale po cholere łążą przed
moim domem ,tak się złożyło że mój dom stoi przy trasie pilegrzymek do
Częstochowy są dni kiedy całe tłumy przełażą przed moim domem ,zawodząc i
wyjąc przez megafony z taką głośności że nie można odpocząć .Kiedy zamknę
się w domu Katolicy "włażą" mi do środka przez telewizor , wączam jedynkę
Ziarno, przełączam na dwójkę Transmisja z Watykanu albo Ultarkatolik-Janek
Pospieszalski , wiadomości rozpoczynają się od informacji o tym że Pan Papież
się przejęzyczył . Odprowadzam dziecko do szkoły i na wstępie muszę się
tłumaczyć dlaczego nie będę go posyłała na religię - muszę wypełnić
oświadczenie , w szkole religia nie jest na pierwszej czy ostatniej lekcji
więc ksiądz katolicki wyrzuca moje dziecko na korytarz kiedy wchodzi nauczać
dzieci katolickie , Bilbordy na ulicach zachęcają mnie do całowania stóp
biedaków , a radio sąsiadki wyje od rana do wieczora wystawione przez na
parapet repertuar radiamaryja , wczoraj przyszedł do mnie ksiądz i dobijał
się zajadle ,dzisiaj kółko różańcowe zbiera na trzytysiące czwarty pomnik
Pana Papierza . Skarb Państwa wydaje więcej na finansowanie Kościoła
Katolickiego niż na utrzymanie wszystkich szpitali , jako osoba niewierząca
jestem zmuszana do finansowania Kościoła ,chcę czy nie część moich
podatków ,przeznaczona zostanie nie na finansowanie operacji jednego z dzieci
które umierając proszą o pomoc w gazetach tylko na emrytury dla
księży ,wynagrodzenia nauczucieli religii i świątynię Opatrzności Bożej.W
sądach wiszą krzyże , w urzędach Państwowych wiszą krzyże, nad tablicą u
mojego dziecka wisi krzyż . Czuję się w Polsce dyskryminowana.
Obserwuj wątek
    • Gość: guziel Re: Katolicy -wr,wr.... IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.06, 09:37
      Polecam wizytę u psychologa/psychoterapeuty. W żadnym wypadku nie mówię tego
      złośliwie czy niegrzecznie. Po prostu post powyżej wskazuje na objawy manii
      prześladowczej. Problemem nie jest obiekt manii ale sama mania.
      • jah.rastafari.jest.mym.panem Re: Katolicy -wr,wr.... 22.10.06, 09:17
        Polecam wizytę u psychologa/psychoterapeuty. W żadnym wypadku nie mówię tego
        > złośliwie czy niegrzecznie. Po prostu post powyżej wskazuje na objawy manii
        > prześladowczej. Problemem nie jest obiekt manii ale sama mania.

        ale tak jest. Moje dziecko łazi do szkoły w Wielkiej Brytanii bo w Polsce
        płakał jak musiał czekać godzinę na szkolnym korytarzu. Ten kraj zrobił się
        katolandem. Kurde to nie jest żadna wolność, to jest chamska indokrtynacja. A w
        ogóle czego oni go w tej szkole uczyli. Brr, to jakaś naziszkoła. Jak sobie
        porównuję w tym co ma w Anglii to mówie wszystkim żeby z Polszy spadali z
        dziećmi za pazuchą razem.
        bless
        • Gość: guziel Re: Katolicy -wr,wr.... IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.06, 13:02
          >Moje dziecko łazi do szkoły w Wielkiej Brytanii bo w Polsce
          >płakał jak musiał czekać godzinę na szkolnym korytarzu.

          wiec powiedasz ze wyjechales do GB ponieważ twoje dziecko w Polsce zostawało na
          korytarzu podczas lekcji religii?
          hmm

          • mg2005 Re: Katolicy -wr,wr.... 22.10.06, 13:07

            > >Moje dziecko łazi do szkoły w Wielkiej Brytanii bo w Polsce
            > >płakał jak musiał czekać godzinę na szkolnym korytarzu.


            Na korytarzu, nie w świetlicy ?... Śmiem wątpić. O ile wiem, w szkole istnieje
            zakaz zostawiania dziecka 'samopas' w czasie zajęć szkolnych.
        • Gość: upierdliwa Re: Katolicy -wr,wr.... IP: *.bochnia.pl 22.10.06, 13:21
          jah.rastafari.jest.mym.panem napisał:

          Moje dziecko łazi do szkoły w Wielkiej Brytanii bo w Polsce
          > płakał jak musiał czekać godzinę na szkolnym korytarzu

          a nie prosciej bylo pogadac z dyrektorem, a nie od razu do GB sieprzac? :))
    • ann_alice Re: Katolicy -wr,wr.... 20.10.06, 09:45
      Ehhhh...masz pecha.
      Poza tym, wiem czego nie masz. Nie masz w domu programu telewizyjnego.
      Większość normalnych ludzi najpierw go przegląda, a później decyduje, czy
      włączyć telewizor. Ja tak robię, i nie narzekam, nie trafiam na Ziarno, czy
      katolickie wiadomości.

      Na pielgrzymki nic nie poradzę - serdecznie współczuję. Może lepsze okna
      zamontuj. Zainwestujesz pewną sumkę, ale będzie warto - uratujesz swoje zdrowie
      psychiczne.

      Z religią i szkołą - walcz. Im więcej takich, tym już mniej będą się pytali. Co
      najwyżej idziesz do dyrektora, robisz potężną awanturę, podsuwając mu pod nos
      prikaz, że religia ma być na pierwszej i ostatniej lekcji (wiem, wiem, zdrowie
      psychiczne...).

      Bilbordy - olej to. Nie ma innego sposobu. No chyba, że...kup spray. Ulży ci.

      Radio sąsiadki - wychowałam już sobie sąsiadów. Ja muzykę puszczam po prostu
      głośniej niż oni. Albo jak mam nastrój, to katuję ich: metalem, operą czy
      Chopinem. Głośność max. Nor az czy dwa poszłam opieprzyć - ale pełną parą.
      Głośna muzyka już się tam nie zdarza.
      Aha, jeszcze jeden sposób...ale ciii;) Bierzesz marker i piszesz im na
      drzwiach: "Słuchawki: 20zł - Nowe drzwi: 900zł - Święty spokój: bezcenny..."
      W nocy, żeby cię nikt nie złapał. Tylko w ostateczności.

      Księdza sukcesywnie wywalaj. Albo wywieś informację, że nie przyjmujesz.
      Żebranie po domach chyba podlega jakiejś karze. Postrasz, że zawiadomisz gliny.
      Przestanie cie nachodzić.

      Nasze władze - do cholery, tak to jest jak 3/4 ogłupiałego narodu nie idzie do
      urn. To później mamy problem.

      Ja też czuję się dyskryminowana. Jestem ateistką.
      • intel-e-gent Re: Katolicy -wr,wr.... 25.10.06, 19:22
        To tak jak ja :(
    • gepe Re: Katolicy -wr,wr.... 20.10.06, 11:01
      Eee...

      Niech sobie będą, ale niech siedzą cicho? Ewentualnie niech sobie będą na tyle
      na ile nie będą _mi_ przzeszkadzali? A święta tolerancja to gdzie?
      Większość tego, o czym napisałaś można spokojnie wypunktować. Chyba przasadzasz...
      - Ile razy w ciągu miesiąca przełażą tłumy przed Twoim domem? No dobra, niech
      będzie 'w ciągu roku'. I to _naprawdę_ jest takie uciążliwe? A przewalające się
      codziennie i smrodzące samochody tolerujesz?
      - Czy Ziarno, łącznie z transmisją mszy i audycją pana Pospieszalskiego zajmują
      większość czasu antenowego? Czy zachodzą na siebie? Czy masz do wyboru tylko dwa
      programy TV? Czy wszystkie wiadomości zaczynają się (naprawdę?) od
      przejęzyczenia papieża? Czy tak samo denerwujesz się, kiedy na obu programach
      lecą filmy i nie ma nic innego?
      Rozumiem, że używając formy 'Pan Papież' chcesz okazać szacunek głowie Kościoła?
      Pisz po prostu 'Papież', będzie OK. Sformuowania 'Pan Papież' używał niejaki
      Urban Jerzy, aby zakpić.
      - Musisz się tłumaczyć, czy po prostu wypisujesz standardowy świstek? Czy ksiądz
      naprawdę _wyrzuca_ dziecko za drzwi? Jeśli tak, to jest skandal. Jeśli nie, to
      też jest skandal, bo Ty nie chcesz, by ono było na tej lekcji... A jeśli na niej
      mimo wszystko zostanie, to - rozumiem - będzie straszliwie zindoktrynowane, a
      nie daj Boże pacierz zacznie mówić... straszne. Może dziecka zapytaj, czy chce
      zostać na religii?
      - Nie patrz na bilboardy. Najlepiej na żadne. Większość do czegoś namawia.
      - Porozmawiaj z sąsiadką, niech zciszy. To ona tu jest winna, a nie radio, czy
      katolicy. Bo rozumiem, że chodzi o głośne dźwięki, a nie o dźwięki 'skażone
      przekazem religijnym', prawda? Można dać znac straży miejskiej, zakłócanie ciszy
      jest karalne.
      A Radyja nie znoszę, żeby było jasne.
      - Ksiądz się dobijał, ale go nie wpuściłaś? Jeśli dobrze odczytał intencje to
      więcej nie przylezie. I po kłopocie. A jeśli nie, to powiedz mu prosto z mostu
      następnym razem. Aha, panu, który roznosi mleko także. I gazeciarzowi. I tym
      natrętom od wszelakich rachunków takoż.
      - A ile musiałaś przymusowo dać na to kółko różańcowe?
      - Tak samo przymusowo dajesz na utrzymanie więźniów, aparatu politycznego,
      emerytów i rencistów, nauczycieli wszystkich innych przedmiotów i jeszcze wielu
      innych mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy; ale bolą tylko cele kultu religinego;
      Ale w tym punkcie jednak zgoda - ja także jestem zdania, że kościół nie powinien
      korzystać z dotacji państwowych, a tylko z dobrowolnych datków;
      - Tak strasznie te krzyże Cię świerzbią? A symbol Czerwonego Krzyża np. na
      karetkach pogotowia też? A na znakach drogowych 'skrzyżowanie dróg'? Spróbuj
      postrzegać je jako element wystroju wnętrz, jak obrazy, czy plansze. Jeśli nie
      wierzysz, to emblemat krzyża może wzbudzać emocje chyba tylko w dziedzinie
      estetyki.

      Mam wrażenie, że problem tkwi nie w religii, tylko w Tobie. Odetchnij. Pomaga.

      pozdrawiam - gepe
      • seth.destructor Re: Katolicy -wr,wr.... 20.10.06, 15:39
        > - Musisz się tłumaczyć, czy po prostu wypisujesz standardowy świstek? Czy
        ksiąd
        > z
        > naprawdę _wyrzuca_ dziecko za drzwi? Jeśli tak, to jest skandal. Jeśli nie, to
        > też jest skandal, bo Ty nie chcesz, by ono było na tej lekcji... A jeśli na
        nie
        > j
        > mimo wszystko zostanie, to - rozumiem - będzie straszliwie zindoktrynowane, a
        > nie daj Boże pacierz zacznie mówić... straszne. Może dziecka zapytaj, czy chce
        > zostać na religii?


        Standartowym swistkiem wg prawa jest zapisanie dziecka na religie, a nie
        wypisywanie z niej bez zapisywania.

        A cala reszta to jest niestety konsekwencja faktu, ze w wyborach wieksza ilosc
        wyborcow wybrala opcje prokatolicka. Zycie.
      • zloty_delfin Re: Katolicy -wr,wr.... 20.10.06, 17:57
        Drogi Gepe, nic dodać, nic ująć.
        • arnikaarnika Re: Katolicy -wr,wr.... 20.10.06, 18:59
          Mam otwarty umysł ,po studiach na ISNS radzę sobie z dysonansem poznawczym i ze
          stresem postpercepcyjnym też. Człowiek jest istotą społeczną - aby mógł działać
          w wspólnocie każdy członek społeczeństwa musi być w pewnym niezbędnym zakresie
          neutralny aby współdziałać sprawnie z innymi . Neutralne światopoglądowo
          państwo jest podstawą (platformą ) na której wszyscy członkowie społeczeństwa
          mogą się dogadać oczywiście jeśli założymy że twożymy multireligijną
          społeczność i nie jesteśmy wyznawcami tej samej wiary , kościół roszczący
          sobie preteęsje do bycia swoistą platformą porozumienia będzie tak długo
          dzielił Polaków aż wszyscy innowiercy wyjadą z Polski . Wtedy problem zniknie a
          przemyślenia Piusa staną się jeszcze bardziej uniwersalne ;)
          • mg2005 Re: Katolicy -wr,wr.... 21.10.06, 22:02
            arnikaarnika napisała:

            > Mam otwarty umysł ,po studiach na ISNS

            I tam się nauczyłaś "tolerancji" dla katolików ?... ))


            > Neutralne światopoglądowo
            > państwo jest podstawą

            A co jest podstawą takiego państwa i czy takie 'zwierze' występuje w
            przyrodzie ?

            > twożymy multireligijną
            > społeczność

            A ile jest tych religii i jak liczne?...))

            • bez.wyksztalcenia Re: Katolicy -wr,wr.... 23.10.06, 15:07
              > > Neutralne światopoglądowo
              > > państwo jest podstawą
              >
              > A co jest podstawą takiego państwa i czy takie 'zwierze' występuje w
              > przyrodzie ?

              Europa Zachodnia. W Niemczech przez 5 lat ani razu nie poczulam sie atakowana
              przez jakikolwiek kosciol. Mozliwe? I owszem
              • mg2005 Re: Katolicy -wr,wr.... 23.10.06, 20:05
                bez.wyksztalcenia napisał


                > Europa Zachodnia. W Niemczech przez 5 lat ani razu nie poczulam sie atakowana
                > przez jakikolwiek kosciol.

                O jakim "ataku" mówisz?...

                Powtórzę pytanie: co jest podstawą państwa NŚ ?
                NICOŚĆ. To gmach zbudowany na nicości, bo nie ma ani jednego elementu wspólnego
                dla wszystkich światopoglądów.
                Konsekwentne państwo NŚ powinno przepuścić Żydów przez komin, jeśli tak zechce
                51% społeczeństwa...
    • Gość: *** Jest nas wielu, naprawdę IP: *.escom.net.pl 20.10.06, 11:25
      Nie Ty jedna - zapewniam - się tak czujesz. Atakują ze wszystkich stron, pod oknami, w telewizorze, z bilbordów, z gazet, z radia, chodzą po mojej klatce schodowej jak akwizytorzy od drzwi do drzwi i namawiają do wiary.......

      Ale wiesz o czym to świadczy? O tym, że jest ich coraz mniej, skoro muszą tak ekspansywną rekrutację i marketing prowadzić. Oni po prostu są coraz mniej liczni i tylko dlatego. Ale nie mają świadomości, że taka nachalność przynosi tylko odwrotny skutek. Brak im naprawdę dobrych socjotechników. Mnie przed laty odstręczyli od siebie wyjątkowo skutecznie.

      pozdrawiam serdecznie
      koń
      • Gość: mc Re: Jest nas wielu, naprawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 14:42
        przeciez pielgrzymki chodzą tylko w polowie sierpnia ,w dodatku wchodzą do
        Czestochowy róznanymi trasami, na Jasnej Górze mieszkasz czy jak
      • Gość: ant Podbudowałeś mnie, dzięki n/t IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.06, 20:25
      • mg2005 Nie odwracaj się, stoję za Tobą !... ))) 21.10.06, 22:43
        Gość portalu: *** napisał(a):

        > Nie Ty jedna - zapewniam - się tak czujesz. Atakują ze wszystkich stron, pod
        ok
        > nami, w telewizorze, z bilbordów, z gazet, z radia, chodzą po mojej klatce
        scho
        > dowej jak akwizytorzy od drzwi do drzwi i namawiają do wiary.......


        :)))))))
        Typowe objawy paranoika z manią prześladowczą...
        A ostrzegałem Cie ,Koniu, żebyś skorzystał z pomocy specjalisty...


        >
        > Ale wiesz o czym to świadczy? O tym, że jest ich coraz mniej


        Każdy pociesza się jak potrafi, prawda ,Koniu ?... ))

        • Gość: *** Re: Nie odwracaj się, stoję za Tobą !... ))) IP: *.escom.net.pl 22.10.06, 16:10
          Ty chyba chcesz się ze mną na randkę umówić, bo gdzie czegokolwiek nie napiszę, od razu jesteś obok.

          Pisz śmiało, ja do homoseksualistów nic nie mam.

          koń
          • mg2005 Re: Nie odwracaj się, stoję za Tobą !... ))) 22.10.06, 18:03
            Gość portalu: *** napisał(a):

            > gdzie czegokolwiek nie napiszę,
            > od razu jesteś obok.


            I vice versa... Widocznie przeciwieństwa się przyciągają...)))
        • 666kgb ah, ty przebrzydły pedale !!! 22.10.06, 21:55
          od tyłu zachodzisz ! od tyłu !!!
    • Gość: Matylda Re: Katolicy -wr,wr.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 16:21
      Popadasz w skrajności. Pielgrzymki chodziły, chodzą i będą chodziły, nic na to
      nie poradzisz. Przyszło Ci żyć w KATOLICKIM kraju. Zresztą przechodząca
      pielgrzymka dla kogoś mieszkającego przy trasie jest mniej uciążliwa niż dla
      mijających pielgrzymów kierowców. Ja wiem, że każdy rodzic chce wychować
      dziecko na swój obraz i podobieństwo ale nie zawsze ma rację. Skoro
      odprowadzasz dziecko do szkoły to musi być małe. Może jednak mogłabyś dać
      dziecku możliwość wyboru? może wolałoby być na lekcjach religii i uczyć się
      dobrych rzeczy niż od Ciebie uczyć się nietolerancji? Jeśli chodzi o krzyże to
      faktycznie jest ich dużo ale one tylko dla katolików coś znaczą. Dla Ciebie
      może to być jedynie "coś wiszącego na ścianie" i tak to traktuj. Twoja sąsiadka
      natomiast należy do pewnego odłamu religijnego (W.K.R.- wyznawcy księdza
      Rydzyka), który ma niewiele wspólnego z religią katolicką chociaż za katolików
      się podają. Zapewniam Cię, że byłaby równie upierdliwa gdyby robiła dzień w
      dzień mężowi awantury, no chyba że wolisz za ścianą awanturników. Co
      jeszcze...acha, ten nachodzący Cię ksiądz...ja jestem katoliczką, ksiądz może
      przyjść do mojego domu w każdej chwili ale jakoś nie przychodzi. Dlaczego?
      -------------------------------------------------------------------------------
      Problem z ateistami nie polega na tym, że nie wierzą ale na tym, że mają manię
      prześladowczą.
      • romka_p Re: Katolicy -wr,wr....Matyldo 20.10.06, 19:32
        Mylisz się, ten kraj nie jest KATOLICKI, ten kraj przejęła po prostu falanga
        katolicka. Księża katoliccy w perfidny sposób wykorzystują wierzących ludzi,
        wciskają im ciemnotę, wyciągają z nich pieniądze.
        I to prawda że kościół traci co rok ok 400 tys wiernych. Stąd te ich natężenia
        propagandy. Polacy sątak starsznie dumni że B16 po polsku coś im rzuci. Jasne że
        KK wszystko robi aby flirtować z polskimi katolikami. Przecież jedynie w Polsce
        już mają tyle fanatyków religijnych, muszą dbać o to żeby to utrzymać. Inne
        narody już przejrzały na oczy.
        • Gość: ant Re: Katolicy -wr,wr....Matyldo IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.06, 20:27
          romka_p napisała:

          > Mylisz się, ten kraj nie jest KATOLICKI, ten kraj przejęła po prostu falanga
          > katolicka. Księża katoliccy w perfidny sposób wykorzystują wierzących ludzi,
          > wciskają im ciemnotę, wyciągają z nich pieniądze.

          chciało by się rzec- święte słowa
          ;))
        • Gość: Matylda Re: romka_p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 17:02
          Jednak chyba to Ty jesteś w błędzie. Jestem katoliczką, chodzę do Kościoła więc
          mogę coś o tym powiedzieć. Do Kościoła chodzę z własnej woli, nikt nigdy mnie
          do tego nie zmuszał, nie agitował. Nikt też nie "wciskał mi ciemnoty", chyba że
          wciskaniem ciemnoty nazywasz rozmowę z księdzem o istnieniu Boga. Tu wyjaśniam;
          skoro ja w tego Boga wierzę to dla mnie nie będzie to "wciskanie ciemnoty"
          tylko prawda.Nie wymagasz chyba od księdza, żeby mówił iż wiara w Boga jest
          jakimś zacofaniem bo to już przesada. Nikt nigdy nie wyciągał ze mnie
          pieniędzy. Na tacę daję dobrowolnie i ksiądz nawet nie patrzy ile tam
          wrzuciłam. Jak nie wrzucę nic to też nikt się nie upomina. Podobnie przy okazji
          wizyt "po kolędzie". Najczęściej to ja biegnę za księdzem z zapomnianą kopertą
          bo CHCĘ złożyć ofiarę. Nie mam też odczucia, że księża mnie do czegoś
          wykorzystują bo niby do czego? Nie odczuwam też podniecenia słysząc jak B16
          mówi po polsku chociaż jest to sympatyczne gdy ktoś drugi wykona jakiś miły
          gest w moim kierunku. To prawda, że KK czuje oparcie w Polakach ale to właśnie
          dlatego, że Polska zawsze była krajem katolickim. Jeśli pomyślisz bez
          uprzedzenia to zrozumiesz, że Polacy w religii katolickiej mieli oparcie przez
          całe wieki. Określenie Polak - katolik zrodziło się już chyba pod zaborami bo
          wtedy gdy nie można było mówić po polsku w szkołach, sklepach, urzędach i na
          ulicy, Kościół był jedynym miejscem gdzie Polak mógł czuć się Polakiem. Ja
          polskich katolików nie nazywałabym fanatykami. Chyba, że mówimy (jak
          powiedziałam wyżej) o wyznawcach księdza Rydzyka, który swoich (łatwo)wiernych
          prowadzi w ślepy zaułek. Piszesz, że inne narody przejrzały już na oczy...a
          które narody masz na myśli, jeśli łaska? Bo chyba nie narody postkomunistyczne
          gdzie religie właśnie się odradzają? Jeśli chodzi natomiast o kraje zachodnie
          to wcale nie wiem czy to przejrzenie na oczy wychodzi im na dobre. Pozdrawiam.
          • romka_p Re: romka_p 21.10.06, 23:30
            Niepotrzebnie tyle pisałaś, tym bardziej że niestety to tylko udowadnia to co
            napisałam. To nie Ty wybrałaś tą wiarę, to rodzice za Ciebie wybrali. Zostałąś
            zindoktrynowana już od kołyski. Wciskali Ci ciemnotę do głowy od maleńkości. To
            co napisłąś to właśnie nie Twoje słowa tylko powielanie tego co ci zasiano.
            I jeszcze raz, POLSKA nigdy nie byłą krajem katolickim ale większość mieszkańców
            Polski uważa się za katolików choć diabła w sobie mają.
            • zloty_delfin Re: romka_p 22.10.06, 00:28
              romka_p napisała:

              > Niepotrzebnie tyle pisałaś, tym bardziej że niestety to tylko udowadnia to co
              > napisałam. To nie Ty wybrałaś tą wiarę, to rodzice za Ciebie wybrali. Zostałąś
              > zindoktrynowana już od kołyski. Wciskali Ci ciemnotę do głowy od maleńkości.
              To
              > co napisłąś to właśnie nie Twoje słowa tylko powielanie tego co ci zasiano.


              Uwielbiam tego typu "psychoanalizy" na odległość :P
              Widzisz, Matylda, takaś ciemna, że nie znasz prawdy o sobie samej... Ale nie
              martw się, jest Romka, która prawdę Ci powie ;)
              • romka_p Re: romka_p 22.10.06, 07:30
                zloty_delfin napisała:
                >
                > Uwielbiam tego typu "psychoanalizy" na odległość :P
                > Widzisz, Matylda, takaś ciemna, że nie znasz prawdy o sobie samej... Ale nie
                > martw się, jest Romka, która prawdę Ci powie ;)

                To nie jest "psychoanaliza" dziecinko a stwierdzenie faktu.
                Z tych 94% polskich katolików ile jest takich którzy wybrali wiarę świadomnie
                jako dorośli ludzie?
                • Gość: chwila Re: romka_p IP: *.chello.pl 22.10.06, 09:28
                  romka_p napisała:

                  > Z tych 94% polskich katolików ile jest takich którzy wybrali wiarę świadomnie
                  > jako dorośli ludzie?

                  A czy wiara, przekazana nam przez rodziców, a potem kultywowana w dorosłym życiu
                  w sposób świadomy jest mniej warta według Ciebie?
                  • 666kgb Re: romka_p 22.10.06, 21:29
                    Gość portalu: chwila napisał(a):

                    > romka_p napisała:
                    >
                    > > Z tych 94% polskich katolików ile jest takich którzy wybrali wiarę świado
                    > mnie
                    > > jako dorośli ludzie?
                    >
                    > A czy wiara, przekazana nam przez rodziców, a potem kultywowana w dorosłym
                    życi
                    > u
                    > w sposób świadomy jest mniej warta według Ciebie?

                    nie możesz powiedzieć "w sposób swiadomy" jeśli byłeś "odmóżdżany od dziecka !!
                    chłopie (kobito) pomyśl spokojnie choć chwilke !!
                    jesli nie rozumiesz to poczytaj troche o mozliwości wpływania na decyzje i
                    świadomośc innych poprzez np. sekty.
                    do których (najwiekszej w kraju) zaliczam KK.
                    powodzenia.

                    aha w tym wypadku mogę śmiało powiedzieć : jest nic nie warta.
                    warta będzie jak przyjmiesz ją w dorosłym życiu po obserwacji jak postepują i
                    żyją jej (jej wiary) wyznawcy, jak ją szanują.
                    Ręcze ci, nie przyjął byś jej NIGDY!
                    I tyle.
                    • Gość: chwila Re: romka_p IP: *.chello.pl 22.10.06, 22:56
                      666kgb napisała:

                      > aha w tym wypadku mogę śmiało powiedzieć : jest nic nie warta.
                      > warta będzie jak przyjmiesz ją w dorosłym życiu po obserwacji jak postepują i
                      > żyją jej (jej wiary) wyznawcy, jak ją szanują.

                      Czyli wybór wiary wg Ciebie ma być uwarunkowany wynikami obserwacji życia jej
                      wyznawców? Dogmaty wiary, jej przesłanki, wartości są w tej sytuacji drugorzędne?
                      • romka_p Re: romka_p 22.10.06, 23:01
                        Tak właśnie!
                        To jest świadomy wybór.
                      • 666kgb Re: romka_p 22.10.06, 23:07
                        Gość portalu: chwila napisał(a):

                        > Czyli wybór wiary wg Ciebie ma być uwarunkowany wynikami obserwacji życia jej
                        > wyznawców? Dogmaty wiary, jej przesłanki, wartości są w tej sytuacji
                        drugorzędn
                        > e?

                        a jak inaczej, jesli ustawiali je papieże ???
                        co było wartością 500 lat temu dziś jest zbrodnią,
                    • romka_p Re: romka_p 22.10.06, 22:59
                      Otóż to, dziękuję.
                      Fakt, jeśli ktoś wybiera wiarę jako dorosły jest to dla mnie o wiele, wiele
                      bardziej warte.
                      • 666kgb Re: romka_p 22.10.06, 23:08
                        romka_p napisała:

                        > Otóż to, dziękuję.
                        > Fakt, jeśli ktoś wybiera wiarę jako dorosły jest to dla mnie o wiele, wiele
                        > bardziej warte.

                        to jest wogóle cokolwiek warte, reszta to pavulony!
                      • Gość: cristie Re: romka_p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 18:23
                        Indoktrynowany od dziecka ateizmem nigdy w dorosłości nie wybierze wiary,nie
                        łudżmy się.Więc o jakim wybieraniu mówimy? Rodzice mają prawo wychowywać
                        dziecko w wierze jak i ateizmie.W obu przypadkach zajadli przeciwnicy obu
                        postaw moga używać słowa indoktrynacja.Tylko po co? Rodzice i indoktrynacja-
                        nie do wiary, że ktokolwiek myślący łączy te słowa!Przecież to jest
                        wychowanie,które połączone z wszechstronna nauką/ religii też/ pozwoli na
                        świadomy wybór wiary lub niewiary w dorosłości. Skąd te wasze antyreligijne
                        wystąpienia? Jeśli nawet krytykujecie zło w wyznawcach jakiejkolwiek wiary,
                        zawsze możecie być lepszymi od niego i dawać mu przykład.Myślę ,że tu chodzi o
                        atak dla ataku,bo merytorycznie nie ma ku temu powodów.
                        • Gość: ant Re: romka_p IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.06, 20:02
                          Gość portalu: cristie napisał(a):

                          > świadomy wybór wiary lub niewiary w dorosłości. Skąd te wasze antyreligijne
                          > wystąpienia?

                          Może stąd, ze za TĄ wiarą stoi pazerny kościół, (Watykan).
                          Nie wiem, ale chyba to jeden z powodów, jakby KKnie był tak pazerny to chyba
                          problem by zanikł.

                        • romka_p Re: romka_p 23.10.06, 22:48
                          Gość portalu: cristie napisał(a):

                          > Indoktrynowany od dziecka ateizmem

                          Hahaha, czegoś głupszego chyba w życiu nie słyszałam.
                          • Gość: cristie Re: romka_p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 09:37
                            Jak to nie? To przeczytaj swoje wypowiedzi na tym forum!Poniżej jakiegokolwiek
                            poziomu, zero logiki i przemyślenia!Niestety.
                            • romka_p Re: romka_p 24.10.06, 10:23
                              Oczywiscie ze tak gdyz krytykuje twoj ukochany kosciol katolicki. To racxzej w
                              twojej wypowiedzi nie ma zadnej logiki a uzycie terminu indoktrynacja do
                              ateizmu jest absolutnym probowaniem odegrania sie.
                              Ateizm nie jest teza czy teoria. Nikt ni chrzci nowonarodzonego dziecka do
                              ateizmu. Nie ma bibli ateizmu i nikt nie ciagnie dzieciaka co niedziele do
                              jakiegos miejsca aby paciorki klepac w imie ateizmu.
                              Nikr nie kaze siedziec dzieciom i sluchac o ateizmie i nikt nie kaze dzieciom
                              czytac grubych biblii o ateizmie.
                              No ale to typowe dla katolikow ze glowy wogole nie uzywaja.
                              • Gość: katolik Re: romka_p IP: *.chello.pl 24.10.06, 10:37
                                romka_p napisała:

                                > No ale to typowe dla katolikow ze glowy wogole nie uzywaja.

                                Ty, w odróżnieniu od katolików próbujesz używać, tylko nie wiem czy to można
                                nazwać głową. Los nie był dla Ciebie łaskawy, trochę poskąpił szarych komórek...
                                • jotkajot49 Re: romka_p 24.10.06, 20:53
                                  >Los nie był dla Ciebie łaskawy, trochę poskąpił szarych komórek..<

                                  Cóż, trudno mieć pretensje do ślepego losu, dał ile mu akurat się nawinęło.
                                  Ale dziwne, że dla Ciebie bozia nie okazała się hojna...
                              • Gość: cristie Re: romka_p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 10:49
                                Ale sie mówi dzieciom, że Boga nie ma.A co do terminu" indoktrynacja", to
                                przeczytaj całą moją wypowiedż,ktorą poprzednio komentowałaś.I coś zrozum.
                • zloty_delfin Re: romka_p 23.10.06, 19:19
                  Dziecinko, większość z tych, którzy zostali ochrzczeni w dzieciństwie i
                  odebrali edukację religijną, prędzej czy później dojrzeje do tego by podejmować
                  samodzielne decyzje dotyczace ich samych. W tym samym stopniu dotyczy to
                  wyznania, jak i kierunku kształcenia, zawodu, partnera życiowego etc.
                  • Gość: ant veni,vidi,vici :) IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.06, 20:05
                    bo wybrałem życie bez kościoła, zakłamanej partii pana boga.
                    • zloty_delfin Re: veni,vidi,vici :) 23.10.06, 21:09
                      No właśnie:)
            • mg2005 Re: romka_p 22.10.06, 13:02
              romka_p napisała:

              > Wciskali Ci ciemnotę do głowy od maleńkości

              A tak z ciekawości: jaką konkretnie "ciemnotę" masz na myśli i dlaczego jest to
              ciemnota?...
    • mandaryna65 ateiści jak wrzód na d... 20.10.06, 16:29

      nie zdają sobie sprawy, że są ubocznym produktem świata chrześcijańskiego. Nie
      wnoszą nic pozytywnego do kultury, dorobku intelektualnego współczesnego świata.
      Biorą wszystko co najlepsze, z tego co przez wieki zostało wypracowane w pocie
      czoła przez chrześcijan: takie wartości jak wolność sumienia, autonomia
      jednostki, demokracja... te idee nigdy by nie zaistniały bez chrześcijaństwa. To
      wszystko ma korzenie w nauce człowieka zwanego Chrystusem
      • Gość: *** Mandaryna... nieuk IP: *.escom.net.pl 20.10.06, 16:55
        >takie wartości jak wolność sumienia, autonomia
        >jednostki, demokracja... te idee nigdy by nie zaistniały bez chrześcijaństwa.

        Po prostu bredzisz jak nawiedzony klerykał. I obnażasz niewiedzę. Sprawdź sobie genezę demokracji i moment jej narodzin.

        Szkoda słów.

        koń
        • mg2005 Re: Mandaryna... nieuk 21.10.06, 22:50
          Gość portalu: *** napisał(a):

          > Sprawdź sobie
          > genezę demokracji i moment jej narodzin.
          >

          Jednak starożytni w 'ciekawy' sposób łączyli demokrację z niewolnictwem,
          walkami gladiatorów itp... ))
          • Gość: *** MG też nieuk IP: *.escom.net.pl 22.10.06, 16:12
            >Jednak starożytni w 'ciekawy' sposób łączyli demokrację z niewolnictwem,
            >walkami gladiatorów itp... ))

            Zapomniałem, że katolickie Stany Zjednoczone z niewolnictwa zrezygnowały w X wieku :)

            Ale jesteś MG hipokrytą, piszącym to co Ci wygodne (co nie obnaża hipokryzji chrześcijaństwa) :)

            koń
            • mg2005 Re: MG też nieuk 22.10.06, 18:00
              Gość portalu: *** napisał(a):

              > Zapomniałem, że katolickie Stany Zjednoczone z niewolnictwa zrezygnowały w X
              wi
              > eku :)


              To prawda, ale odniosłem się do twojego zdania o GENEZIE i NARODZINACH
              demokracji, więc nie wysuwaj pochopnych ocen.

              Akurat USA to bardziej protestanckie niż katolickie (znów ta mania
              antykatolicka ?...)

              >
              • Gość: *** Re: MG też nieuk IP: *.escom.net.pl 22.10.06, 21:13
                >To prawda, ale odniosłem się do twojego zdania o GENEZIE i NARODZINACH
                >demokracji, więc nie wysuwaj pochopnych ocen.

                Zastanawiam się czasami, czy Ty w ogóle kontrolujesz co piszesz? Czy nie gubisz się już gdzieś w pół zdania?

                Pisałem, że demokracja jest starsza niż Chrystus. Jeśli temu przeczysz, spałeś w szkole (podstawowej w dodatku). I narodziny Chrystusa nie wiele do demokracji wniosły, bo nawet w niemal 2 000 lat po jego narodzinach w jednym z więszych skupisk chrześcijan na świecie, niewolnictwo i brak poszanowania dla woli prostego ludu i jednostek w jego skład wchodzących - kwitło kolorami tęczy.

                Nie specjalnie więc naukami Chrystusa przejęto się, a i on sam nie był "wynalazcą" szacunku do drugiego człowieka.

                >Akurat USA to bardziej protestanckie niż katolickie (znów ta mania
                >antykatolic

                Chrześcijańskie. Dla mnie bez różnicy czy katolik czy protestant. Ten sam dekalog, ten sam bóg, ta sama geneza.

                koń
                • Gość: mc Re: MG też nieuk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:48
                  wszystko złe co jest chrzescijanskie? warto porónac rozwój chrzescijanskiej
                  Europy z rozwojem innych krajów w Azji ,Afryce czy Ameryce (do czasu jej
                  chrystianizacji) oraz rozwoj panstw chrzescijanskich w porównaniu z rozwojem
                  panstw ateistycznych -fakty,fakty
                  • Gość: *** Umiejętność czytania.... obca młodzieży :( IP: *.escom.net.pl 22.10.06, 23:30
                    Następny nie nauczony przez szkołę podstawową czytać.

                    >wszystko złe co jest chrzescijanskie?

                    GDZIE, pytam się GDZIE tak napisałem???

                    koń
                • mg2005 Re: MG też nieuk 23.10.06, 19:28
                  Gość portalu: *** napisał(a):

                  > Zastanawiam się czasami, czy Ty w ogóle kontrolujesz co piszesz? Czy nie
                  gubisz
                  > się już gdzieś w pół zdania?

                  ??...
                  Mam wrażenie, że Ty nie tylko z pisaniem masz problemy, ale i z czytaniem...

                  >
                  > Pisałem, że demokracja jest starsza niż Chrystus.

                  I o tym właśnie pisałem. Sprawdź...

                • mg2005 Re: MG też nieuk 23.10.06, 19:28
                  Gość portalu: *** napisał(a):

                  > Zastanawiam się czasami, czy Ty w ogóle kontrolujesz co piszesz? Czy nie
                  gubisz
                  > się już gdzieś w pół zdania?

                  ??...
                  Mam wrażenie, że Ty nie tylko z pisaniem masz problemy, ale i z czytaniem...

                  >
                  > Pisałem, że demokracja jest starsza niż Chrystus.

                  I o tym właśnie pisałem. Sprawdź...

      • Gość: ktoś Re: ateiści jak wrzód na d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 17:04
        Cytat z encykliki niejakiego Piusa IX [przytaczam obszerny fragment, ażeby uniknąć wątpliwości wynikłych z brutalnego wyrwania z kontekstu interesujących mnie słów]:

        Dobrze bowiem wiecie, Czcigodni Bracia, że w naszych czasach wielu jest takich, co stosując do ludzkiej społeczności przewrotną zasadę tak zwanego naturalizmu ośmielają się głosić, iż najlepsza struktura społeczeństwa i rozwój państwa zgoła wymagają, by ludzka społeczność była kształtowana i zarządzana bez żadnego uwzględnienia religii, jakby ona w ogóle nie istniała, a przynajmniej nie czynią żadnego rozróżnienia między religią prawdziwą a fałszywą. Ponadto nie wahają się twierdzić, wbrew nauce Kościoła i Świętych Ojców, że najlepszą jest taka struktura społeczeństwa, w której władzy państwowej nie przyznaje się obowiązku nakładania ustalonych kar na tych, co występują przeciwko religii katolickiej, z wyjątkiem sytuacji, w których domaga się tego spokój publiczny. Na podstawie tego całkowicie fałszywego pojęcia o władzy w społeczeństwie nie cofają się przed popieraniem owego błędnego poglądu, ze wszech miar zgubnego dla Kościoła katolickiego i narażającego dusze ludzkie na utratę zbawienia, a przez świętej pamięci Grzegorza XVI, Naszego Poprzednika, nazwanego szalonym pomysłem, a mianowicie, że

        wolność sumienia [wyróżnienie moje]

        i kultu jest własnym prawem każdego człowieka, które powinno być ogłoszone i sformułowane w ustawie w każdym właściwie ukonstytuowanym społeczeństwie. A nadto że obywatele mają prawo do wolności w każdej dziedzinie życia, które nie może być ograniczane przez jakąkolwiek władzę, czy to świecką czy to kościelną. Dzięki temu prawu mogą oni swoje poglądy jawnie i publicznie głosić, zarówno poprzez ustne wypowiedzi jak też za pośrednictwem publikacji, czy w jakikolwiek inny sposób. Tak zaś nierozważnie twierdząc, nie zważają zupełnie na to i nie biorą wcale pod uwagę tego, że głoszą "swobodę zatracenia" i że, jeśliby zawsze wolno było bez ograniczeń wygłaszać ludzkie opinie, to nigdy nie zabraknie takich, którzy ośmielą się sprzeciwiać prawdzie i ufać w słowa ludzkiej mądrości, podczas gdy z samej nauki Pana Naszego Jezusa Chrystusa wiara i mądrość chrześcijańska winna wywnioskować, jak należy unikać tej, ze wszech miar szkodliwej, próżności.

        To ci dopiero orędownik wolności sumienia, nie ma co. Zresztą całe dzieło dość ciekawe, polecam: www.tradycja.koc.pl/QuantaCura.htm

        Odnośnie 'nicniewnoszenia' przez ateistów: ograniczę się jeno do wymienienia nazwisk kilku, których osoby tej dość śmiałej tezie przeczą - Allen, Bergman, Dawkins, Hawking, Umberto Eco, Gombrowicz, Kuroń... nie wspominając już nawet o odsetku ateistów wśród naukowców, oscylującym koło 70%.
        • Gość: *** Ona tego nie zrozumie IP: *.escom.net.pl 20.10.06, 17:07
          Ona tego nie zrozumie, bo stoi to w sprzeczności z jej światopoglądem i będzie na siłę szukała argumentów, które mogą zmniejszyć jej dysonans poznawczy, który niewątpliwie wystąpił po przytoczeniu przez Ciebie powyższego tekstu.
        • mg2005 Re: ateiści jak wrzód na d... 21.10.06, 22:53
          Gość portalu: ktoś napisał(a):

          >
          > Odnośnie 'nicniewnoszenia' przez ateistów: ograniczę się jeno do wymienienia
          na
          > zwisk kilku, - Allen, Bergman, Daw
          > kins, Hawking, Umberto Eco, Gombrowicz, Kuroń...


          Czy jednak zgodzisz się, że byli wychowani w cywilizacji chrześcijańskiej ?
      • xtrin Re: ateiści jak wrzód na d... 20.10.06, 19:57
        Mandarynko, ile Ty masz latek? Bo już w podstawówce uczą o tym gdzie powstała
        demokracja. Dla ułatwienia - jeszcze przed Chrystusem.
      • Gość: ant a katole jak wrzód IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.06, 20:29
        nie zdają sobie sprawy, że są ubocznym (obecnie niechcianym tak jak i islam)
        produktem świata całego!! (nie tylko chrzescijańskiego)
    • xtrin Trochę racji w tym jest. 20.10.06, 19:53
      Ale po kolei:
      1. >>Ale po cholere łążą przed moim domem<<. Pod moim też. Nie za często (przy
      występach Papy na Błoniach), ale za to bardzo aktywnie, ale jak lezą kibicie
      Wisły to też jest głośno. Nie mam nic przeciw, ich prawo, ulica to wspólna
      własność. W okresie pielgrzymkowym czasem ciężko się przez miasto przebić, ale
      cóż zrobić. Ich prawo. Warto jednak, by pamiętali, że to prawo obustronne - i
      nie krzyczeli o marszach wszelakich ich ulice blokujących.
      2. >>Kiedy zamknę się w domu Katolicy "włażą" mi do środka przez telewizor<< -
      wyłącz telewizor :). Też nie podoba mi się ureligijnienie publicznych mediów,
      ale to w zasadzie i tak jeden z mniejszych problemów z TVP, która ze swej misji
      robi sobie jaja.
      3. >>Odprowadzam dziecko do szkoły i na wstępie muszę się tłumaczyć dlaczego nie
      będę go posyłała na religię<< - to jest skandal. Powinno się oświadczać, że
      dziecko będzie chodzić na religię, "ustawieniem defaultowym" powinno być
      niechodzenie. Szkoły są świeckie. I o to warto walczyć.
      4. >>w szkole religia nie jest na pierwszej czy ostatniej lekcji<< - tutaj tak
      samo. Religia ma być na pierwszej lub ostatniej lekcji. Połącz siły z innymi
      rodzicami, którzy nie posyłają dzieci na religię i idź z tym do dyrektora, a
      jeżeli trzeba i wyżej.
      5. >>Bilbordy na ulicach zachęcają mnie do całowania stóp<< - olej. Billboardy
      zwykle reklamują bzdury.
      6. >>radio sąsiadki wyje od rana do wieczora<< - to problem braku kultury
      osobistej sąsiadki, a nie jej religijności.
      7. >>wczoraj przyszedł do mnie ksiądz i dobijał się zajadle, dzisiaj kółko
      różańcowe<< - grzecznie im odmów.
      8. >>jako osoba niewierząca jestem zmuszana do finansowania Kościoła<< - to jest
      oburzające i absolutnie mieć miejsca nie powinno. KK powinien płacić podatki jak
      wszyscy, utrzymywać się z datków i za swoje budować sobie wszelakie obiekty
      kultu (od świątyń po pomniki JPII). Powinien też sam płacić za nauczanie religii.
      9. >>W sądach wiszą krzyże , w urzędach Państwowych wiszą krzyże<< - to wydaje
      mi się po prostu niesmaczne, ale nie ma większego znaczenia. Mądry głupszemu
      ustępuje.

      Rozumiem, że możesz czuć się "zaszczuta" przez wszechobency katolicyzm. Ale to
      jedna z cen wolności, że trzeba tolerować to co nam nie odpowiada. Z wszystkich
      tych rzeczy prawdziwe problemy to kwestia religii w szkołach i finansowania KK z
      budżetu. I tutaj możemy coś zdziałać - naciskając na szkołę i głosując na tych,
      którzy KK nie dadzą.
      • Gość: mw Re: Trochę racji w tym jest. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 17:16
        "Mądry głupszemu ustępuje..." i inne tego typu wypowiedzi... Drodzy ateiści,
        zgadzam się co do wielu opisywanych przez Was rzeczy, niemniej jednak proszę
        nie obrażać wierzących tego typu sformułowaniami. Inaczej upodabniacie się do
        Rydzykoidów. Pozdrawiam!

        • xtrin Re: Trochę racji w tym jest. 21.10.06, 17:39
          Nie chodziło mi tutaj o wiarę, ale o absurdalną potrzebe jej manifestacji
          poprzez wymuszanie jej symboli w miejscach świeckich. Tak, to uważam za głupotę.
      • mg2005 Re: Trochę racji w tym jest. 21.10.06, 23:01
        xtrin napisała:

        >
        > Rozumiem, że możesz czuć się "zasrzez wszechobency katolicyzm. Ale to
        > jedna z cen wolności, że trzeba tolerować to co nam nie odpowiada. Z
        wszystkich
        > tych rzeczy prawdziwe problemy to kwestia religii w szkołach i finansowania
        KK
        > z
        > budżetu.

        W dużym stopniu się zgadzam.

        Finansowanie - tylko na konserwację zabytków kultury.
        Ewentualnie odszkodowania, rekompensaty za mienie zabrane przez komunistów.
        • xtrin Re: Trochę racji w tym jest. 22.10.06, 02:24
          > Finansowanie - tylko na konserwację zabytków kultury.

          Tutaj się zgadzam. Zabytki kultury - ok. Ale nie nowe świątynie.

          > Ewentualnie odszkodowania, rekompensaty za mienie zabrane przez komunistów.

          Nie powinno być takowych rekompensat dla nikogo.
    • Gość: cristie Re: Katolicy -wr,wr.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 21:30
      Jak widać, żeby być tolerancyjnym, nie wystarczy skończyć studia.Fobia ,którą
      opisujesz, jest rzeczywiście wyjątkowa, i terapia jest Ci potrzebna.Twój
      jedynie słuszny ateizm sprawi, że Twoje dziecko w dorosłości nie będzie miało z
      czego wybierać.Jestem katoliczką, ale żyję w przyjażni z ateistami, na
      szczęscie nie zarażonymi nietolerancją.Jestem zszokowana
      Twoimi "problemami".Jesteś dość młoda, wierzę,że z upływem lat zacietrzewienie
      ustąpi.Życzę Ci spokoju wewnętrznego i życzliwości dla ludzi.
      • Gość: ant kup okulary !!! IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.06, 22:59
        - 29 dioptrii !!
        i wtedy popatrz...
        • arnikaarnika Re: kup okulary !!! 21.10.06, 05:55
          Ja dzielę świat na ludzi głupich i mądrych , bez znaczenia są dla mnie inne
          ludzkie przymioty poglądy , kolor skóry czy wyznanie . Mieszkam w masteczku
          gdzie 80% osób jest Prawosławna moja najlepsza przyjaciółka jest Świadkiem
          Jehowy ,rodzice i spora część rodziny jest katolikami ba jeden z kuzynów był
          Biskupem , moja nauczycielka angielskiego jest anabaptystką i nic a nic mi to
          nie przeszkadza . Zgoda dyskryminacja niewierzących i innowierców w dzisiejszej
          Polsce nie ma charakteru pogromów , mikt nie bije mnie na ulicy .Ale coraz
          częściej w stosunku do Polski mam to samo duszne wspomnienie jak to z
          cotygodniowych tłumaczeń przed babcią -gorliwą katoliczką - dlaczego nie chcę
          iść do kościoła . Babcie też kochałam i jednocześnie czułam że złośliwie mnie
          krzywdzi co niedzielę starając przekonać mnie siłą do swoich poglądów. Nie
          czuję się w Polsce prześladowana ale czuję że tłamsi się moje swobody .
          • gepe Arnika 23.10.06, 22:36
            Arnika,
            Chyba najlepiej będzie, jeśli wogóle nie będziemy ludzi dzielić ze względu na
            jakiekolwiek kategorie. Podział na mądrych i głupich także jest bardzo
            subiektywny, a przez to kontrowersyjny, tym bardziej, że "ludzkie przymioty,
            poglądy" na tę głupotę czy mądrość się składają. Ale ja nie o tym :)

            Chciałem powiedzieć, że trochę Ci zazdroszczę możliwości obcowania z tyloma
            różnymi światopoglądami. Tyle możemy od innych wziąć, tyle możemy innym dać, a
            najczęściej marnujemy życie na pyskówki i udowadnianie wyższości jednych nad
            drugimi.
            Ś.p. ks. Jan Zieja mowił do Jacka Kuronia "Masz miłość, to masz Boga, a kto ma
            Boga, nie potrzebuje żadnej religii". Kontrowersyjny może pogląd, ale jakoś
            przypadł mi do gustu. Trzeba kochać i tyle.

            To, że czujesz się 'tłamszona' wynika zapewne nie tyle z 'ofensywy' _katolików_,
            ile z faktu, że właśnie do władzy dorwała się opcja _polityczna_, która usiłuje
            katolicyzmem podcierać swoje brudy. To nie są w swej masie katolicy, choć tak o
            sobie mówią i tak mienią wszystkie działania, które od nich wychodzą. I niestety
            wielu mniej wyrobionych politycznie obywateli tego kraju im wierzy, tylko
            dlatego, że za dobrą monetę bierze hasło 'katolicki', które to pojęcie owi -
            pożal się Boże! - politycy sobie po prostu przywłaszczyli. To jest ich ofensywa
            polityczna, która sprawia, że ja - katolik - także czuję się 'tłamszony'.
            Wstydzę sie za nich, jestem a nich zły, również dlatego, że osiągają dokładnie
            odwrotny skutek od prawdopodobnie zamierzonego. Ale oni także miną, mam
            nadzieję, że szybko.

            Z drugiej strony śmiać mi się chce, kiedy różnych opcji 'radykałowie' przewalają
            się na forum (także w tym wątku) mało istotnymi, ale za to krzykliwymi
            argumentami. W większości chodzi o to, by koniecznie mieć ostatnie zdanie, a
            przy okazji dowalić ideowemu przeciwnikowi. Śmieszne, akademickie dyskusje,
            najczęściej podszyte jadem. Mało to wszystko warte. Niestety, kilka razy sam
            także dałem się ponieść.

            Prawdziwa wartość tkwi w umiejętności kochania drugiego człowieka. To jest
            umiejętność, sztuka. I o tym mówi w swych źródłach chrześcijaństwo, w tym w
            szczególności katolicyzm. I tak bardzo to wszystkim przeszkadza, bo to nie jest
            ani łatwe ani proste. Swobodny, wolny człowiek, to ten, który umie kochać (co
            nie znaczy, że buja w obłokach, że nie potrafi być twardy i krytyczny).

            Nie będziesz się czuła prześladowana - nigdzie - jeśli uda Ci się przejść mimo
            tych wszystkich krzykaczy i spotkać zarówno z babtystą, katolikiem,
            prawosławnym, niewierzącym itd. w przyjaźni (zapewne ten drugi będzie
            najtrudniejszy, ale też warto :) ). Mnie się jeszcze nie udało, ale tego Ci życzę.

            pozdrawiam - gepe
      • xtrin Re: Katolicy -wr,wr.... 21.10.06, 17:43
        > Jestem zszokowana Twoimi "problemami".

        Jak pisałam wyżej częśc z problemów autorki jest przewrażliwieniem. Ale są tez
        problemy poważne i jako tolerancyna katoliczka powinnaś dostrzegać
        niesprawiedliwość choćby tego, że wszyscy łożą na katolickie obiekty kultu.

        > Twój jedynie słuszny ateizm sprawi, że Twoje dziecko
        > w dorosłości nie będzie miało z czego wybierać.

        Co przez to rozumiesz? Czy sugerujesz, że autorka wątku powinna wysyłać dziecko
        na religię?
        • Gość: cristie Re: Katolicy -wr,wr.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 11:52
          Niczego nie sugeruję,ale znam przyklad rodziny ateistycznej, której syn,,
          kolega mojej córki, skończył liceum katolickie.Wprawdzie nie mam wiedzy, jak
          sie potoczyły jego dalsze losy, ale na pewno miał z czego wybierac.W omawianym
          przez nas przypadku jest to raczej mało realne.A co do łożenia na kościół-
          obiekty sakralne będą służyły następnym pokoleniom,może nawet Twoim wnukom,nie
          wykluczysz tego.Większe pieniądze płacimy na wyboiste drogi,opieszałe
          sądy,nieudolne władze, nieskuteczna służbę zdrowia itp.Nie wiem , czy jest, ale
          gdyby była refundacja środków antykoncepcyjnych,też nie chciałabym płacić,bo
          jest to niezgodne z moim światopoglądem, a pewnie bym musiała,bo takie byłoby
          prawo.
          • mg2005 A no właśnie... 22.10.06, 13:18
            Gość portalu: cristie napisał(a):

            > obiekty sakralne będą służyły następnym pokoleniom,może nawet Twoim wnukom,


            >gdyby była refundacja środków antykoncepcyjnych,też nie chciałabym płacić,bo
            > jest to niezgodne z moim światopoglądem, a pewnie bym musiała,bo takie byłoby
            > prawo.


            Pytanie do przeciwników finansowania Kościoła przez państwo:
            czy jesteście także przeciw finansowaniu antykoncepcji ?...
            • nelsonek Re: A no właśnie... 22.10.06, 13:24
              TAK. Mowie oczywiscie za siebie, a nie za wszystkich przeciwnikow finansowania Kosciola przez panstwo...
            • scept89 antykoncepcja dla meneli 22.10.06, 23:46
              mg2005 napisał:

              > Gość portalu: cristie napisał(a):
              >
              > > obiekty sakralne będą służyły następnym pokoleniom,może nawet Twoim wnuko
              > m,
              >
              >
              > >gdyby była refundacja środków antykoncepcyjnych,też nie chciałabym płacić,
              > bo
              > > jest to niezgodne z moim światopoglądem, a pewnie bym musiała,bo takie by
              > łoby
              > > prawo.
              >
              >
              > Pytanie do przeciwników finansowania Kościoła przez państwo:
              > czy jesteście także przeciw finansowaniu antykoncepcji ?...

              Tak. Z poprawka na rodziny/osoby z marginesu -> IMHO zony alkoholikow/narkomanow
              winny miec bezplatny dostep do antykoncepcji.

              • arnikaarnika Re: antykoncepcja dla meneli 23.10.06, 06:38
                Mam poważne wątpliwości do jednej z tez która pada w co trzecim poście Europa
                nie została zbudowana na kulturze/cywilizacji chrześcijańskiej Fundamenty pod
                to w jaki sposób dzisiaj żyjemy położyła cywilizacja GRECKA !
                Myśl filizoficzna ,nauka , zwyczaje , otwartość umusłu odziedziczyliśmy po
                GREKACH ! Cywilizacja Europy to cywilizacja GRecka.
                • mg2005 Re: antykoncepcja dla meneli 23.10.06, 19:53
                  arnikaarnika napisała:

                  > Myśl filizoficzna ,nauka , zwyczaje , otwartość umusłu odziedziczyliśmy po
                  > GREKACH ! Cywilizacja Europy to cywilizacja GRecka.


                  Od Greków Europa przejęła filozofię i naukę, natomiast etykę od chrześcijaństwa.
                  • Gość: ant Re: antykoncepcja dla meneli IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.06, 20:08
                    mg2005 napisał:
                    > Od Greków Europa przejęła filozofię i naukę, natomiast etykę od chrześcijaństw

                    a chrześcijaństo od kogo ją (etyke) przejeło, bo wtedy (2000 lat wstecz)to
                    raczej było ono bajką dla nigrzecznych dzieci niz wiarą,
                    • mg2005 Re: antykoncepcja dla meneli 25.10.06, 18:58
                      Gość portalu: ant napisał(a):

                      > a chrześcijaństo od kogo ją (etyke) przejeło,


                      Zapewne z Ewangelii (z nauk Chrystusa), a wg Ciebie skąd ?...
                      • Gość: ant Re: antykoncepcja dla meneli IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.06, 20:45
                        a przedtam to każdy każdego nożem pałą kamieniem czym sie da,
                        i tak wg. ciebie powstawały cywilizacje które istniały dłużej niż całe to twoje
                        chrześcijaństwo??
                        prawo (oparte zawsze na normach etycznych danego społeczeństwa) też wymyslił
                        jeszu ??
                        słowo megalomania nie ozdwierciedla stanu waszych (twojego) umysłów, jest zbyt
                        ubogie i mało przekazuje z istoty rzeczy, wy (ty) jak ćpun na cugu, wszystko
                        powie - tylko daj działkę !!!
                        uleczlne.
                        • mg2005 Re: antykoncepcja dla meneli 26.10.06, 09:51
                          Gość portalu: ant napisał(a):

                          > słowo megalomania nie ozdwierciedla stanu waszych (twojego) umysłów, jest
                          zbyt
                          > ubogie i mało przekazuje z istoty rzeczy, wy (ty) jak ćpun na cugu, wszystko
                          > powie - tylko daj działkę !!!
                          > uleczlne.


                          Wygadałes się? Ulżyło ci? Wziąłeś leki ?
                          To teraz odpowiedz na moje pytanie...))
                        • mg2005 Re: antykoncepcja dla meneli 26.10.06, 09:51
                          Gość portalu: ant napisał(a):

                          > słowo megalomania nie ozdwierciedla stanu waszych (twojego) umysłów, jest
                          zbyt
                          > ubogie i mało przekazuje z istoty rzeczy, wy (ty) jak ćpun na cugu, wszystko
                          > powie - tylko daj działkę !!!
                          > uleczlne.


                          Wygadałes się? Ulżyło ci? Wziąłeś leki ?
                          To teraz odpowiedz na moje pytanie...))
                          • Gość: ant Re: antykoncepcja dla meneli IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.06, 20:06
                            ale widac tobie ciężko, jak powtarzasz się jak jąkała,

                            odpowiadam - po poprzedzających je kulturach !! chrześcijaństwo przejeło
                            wiekszość norm etycznych po kulturach w otoczeniu których wyrosło i okrzepło,
                            bo tak pozwolił jemu (chrześcijaństwu) jakis tam (!) HERETYK !!!
                            to najogólniej i jednocześnie chyba najprzystępniej dla takiego umysłu jak twój.
                            Starczy ??
                • zloty_delfin Re: antykoncepcja dla meneli 23.10.06, 19:56
                  A prawo? Też po Grekach?
    • irasiad2 Re: Katolicy -wr,wr.... 21.10.06, 14:12
      Autor tekstu: Witold Ryniuk; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3931

      Ateistyczna higiena umysłowa
      Autor tekstu: Witold Ryniuk


      Chrześcijaństwo jest jednym z najbardziej represyjnych systemów
      upolitycznionej mitologii spośród masy irracjonalnych światopoglądów
      ludzkości. Nietolerancję chrześcijaństwa należy prawdopodobnie tłumaczyć
      faktem, że jest ono pozbawione kulturowej ciągłości z europejską cywilizacją,
      a w swej oryginalnej formie jest stosunkowo prymitywnym kultem, wywodzącym
      się z bliskowschodnich pastersko-łowieckich mitologii sprzed prawie 4 tysięcy
      lat. Mierną atrakcyjność dla wiernych kościół chrześcijański musiał
      skompensować przez dominację polityczną nad władzą świecką. Ważnym elementem
      w wyłudzeniu autorytetu w sprawach ziemskich i doczesnych było fałszerstwo
      (np. Donacja Konstantyna) oraz szantaż moralny tym bardziej skuteczny, czym
      większa była otchłań głupoty wiernych (stąd walka z nauką i jej luminarzami).

      Sukces kościoła w rozprzestrzenianiu kolekcji chrześcijańskich przesądów
      niemożliwy byłby w obecności materialistycznych alternatyw światopoglądowych.
      Były one zatem brutalnie neutralizowane, aż do całkiem niedawnych czasów.
      Miarą triumfu chrześcijaństwa nad rozumem niech będzie fakt, że pospolita
      wizja świata pokutująca dziś wśród chrześcijan interpretuje tępą wiarę jako
      normę, zaś ateizm jako odchylenie. Zauważmy, że nawet dziś chrześcijański
      rozmówca ateisty spodziewa się od niego próby (oczywiście nieskutecznej)
      przedstawienia dowodów na nieistnienie chrześcijańskich bóstw, nie zdając
      sobie sprawy, że to właśnie na "wierzącym" spoczywa obowiązek przeprowadzenia
      dowodu na prawdziwość podstaw jego światopoglądu. Ateista nie musi bowiem
      dowodzić nieistnienia chrześcijańskiego panteonu, tak samo jak nie musi
      przekonywać swego chrześcijańskiego rozmówcy o nieistnieniu na kontynencie
      Lemurii różowych słoni, z dwiema trąbami dużymi i jedną malutką, odzianymi
      dla przyzwoitości w kraciaste majteczki, bez szelek.

      (Możliwość przeprowadzenia dowodu na istnienie bytów nadprzyrodzonych
      zawierałaby dla wierzących element demolujący ich wiarę, przez eliminację
      możliwości bezwarunkowego poddaństwa, tak niezbędnego w pokornej wierze,
      szczególnie wobec dość powszechnej niewiedzy o materialnym wszechświecie. W
      chrześcijańskiej skali wartości udowodniona wiedza stoi niżej niż wiara w
      mity będące produktem pobożnych życzeń.)

      Poza kontekstem ludzkich lęków przed doczesnością, świat składa się z
      materii/energii, która nie potrzebuje ani stwórcy, ani jego ingerencji w swe
      działanie. Świat istniał długo przed powstaniem istot ludzkich i trwać będzie
      długo po ich zniknięciu. Czas naszego pobytu na peryferiach przeciętnej
      galaktyki oraz zakres naszego działania jest niewspółmiernie mały wobec
      rozmiarów świata i jego wieku. Wszechświat obywał się bez nas doskonale przez
      kilkanaście miliardów lat. Jest zatem intelektualnie nieuczciwe doszukiwanie
      się sensu i celu naszego bytu w zabobonach zrodzonych z ignorancji ojców
      chrześcijaństwa, kiedy wiadomo, że we wszechświecie przeważa pusta
      przestrzeń, a materia/energia jest manifestacją, statystycznie tylko
      przewidywalnych, stanów cząstek elementarnych, które nie są nawet cząstkami w
      potocznym rozumieniu.

      Dostęp do ateizmu jest utrudniony przez świadome fałszerstwo lub fanatyzm
      osób usiłujących uchodzić za światopoglądowe autorytety. W przebraniu nauki
      informacje na jego temat dostępne są w pozornie godnych zaufania
      publikacjach. Tak jak w komunizmie, gdzie prace na temat kapitalizmu,
      demokracji, polityki, czy teorii społecznych były produktem komunistycznych
      autorów, tak w zdominowanej przez chrześcijaństwo społeczności mentorami
      konceptów ateizmu, racjonalizmu czy wolnomyślicielstwa są często ludzie o
      chrześcijańskiej przeszłości, nawet jeśli tylko w dzieciństwie. (Jest wysoce
      wątpliwe czy jest moralnie i intelektualnie korzystne/uczciwe wychowywanie
      dzieci w mrokach zabobonów, aby później, jako dorośli zaczynali formowanie
      racjonalnego światopoglądu od demolowania gmachu wierzeń, zaszczepionych im
      przez nieodpowiedzialnych rodziców czy wychowawców.)

      Ateizm jest czymś więcej niż tylko odrzuceniem istnienia bóstw, aniołów,
      demonów, krasnoludków, świętych (w tym Świętego Mikołaja i renifera imieniem
      Rudolf). Jest on stosunkiem do świata, stanem intelektualnym, z respektem dla
      wiedzy udowodnionej naukowymi metodami. Dla ateisty nic nie jest zbyt święte
      do badania, zadawania pytań i oczekiwania odpowiedzi opartych na
      racjonalizmie. Ateizm jest wyzwoleniem ludzkiego rozumu z łańcuchów
      pierwotnych lęków i zabobonów. Ateista domaga się dowodów oraz poddaje ocenie
      źródła swej wiedzy oraz bezinteresowność jej głosicieli. Religie nie
      spełniają wymagań w tej dziedzinie i dlatego są bezużyteczne jako baza
      światopoglądowa. Są zastępczą formą zaspokojenia ludzkiej ciekawości,
      powstałą z ignorancji, w ramkach prowincjonalnego antropocentryzmu. Prowadzą
      do użycia zastępczych "technologii", w postaci modlitw, rytuałów i magii jako
      apelu do bóstw o zawieszenie praw przyrody.

      Postęp w dziejach społeczeństw miał miejsce tylko kiedy poddawano w
      wątpliwość i obalano obowiązujące dogmaty. Nie każda zmiana jest ulepszeniem,
      ale nie ma ulepszeń bez zmian. Zwalczając krytycyzm i zmiany kościół
      chrześcijański deklarował się za utrzymaniem ciemnoty i stagnacji, dla
      utrzymania swego patentu na wiedzę.

      Z perspektywy moralności ateizm posiada zdecydowaną przewagę nad religiami.
      Religijny umysł cierpi na iluzję, że istnieją tak zwane "wartości wyższe". Z
      winy tej iluzji popłynęły rzeki krwi i rozbrzmiewały jęki konających
      heretyków i pogan. W imię boże i w imię "wartości wyższych" chrześcijanie
      nienawidzili, tropili, prześladowali i palili na stosie niezliczone rzesze
      heretyków, innowierców, ateistów i tych co odważyli się na krytykę
      bezużytecznego szablonu kulturowego, opartego na zabobonie i bezkrytyczności.
      Iluzja "wyższej moralności" umożliwia im jednak oczyszczenie się z
      odpowiedzialności w hipokrytycznej instytucji spowiedzi, która ma anulować
      dokonane zło i przywrócić czystość sumienia.

      Dla ateisty nie istnieje moralność ponad zło i dobro. Nie ma również ucieczki
      przed sumieniem za pośrednictwem zinstytucjonalizowanej magii. Ludobójstwo
      zawsze jest i pozostaje zbrodnią. Prześladowanie innowierców, polowania na
      czarownice, propagowanie ascezy, rozpętywanie wojen religijnych, haniebna
      postawa wobec kontroli urodzeń oraz wyłudzanie respektu i bogactw w imię
      fałszywych obietnic pozagrobowej sielanki, są przestępstwami przeciw
      ludzkości. Nie ma wartości wyższych niż ludzkie szczęście oraz postęp przez
      poznanie i opanowanie mechanizmów wszechświata. Wiara religijna neguje te
      wartości. Ateizm je kultywuje.

      Ateistyczna postawa pozwala dostrzec, że religijność posiada wszystkie cechy
      psychozy. Religijny umysł musi bowiem akceptować istnienie nadprzyrodzonego
      świata, wypełnionego bytami zwanymi bogiem (lub bogami), diabłów, aniołów,
      demonów i temu podobnych tworów. Podobne wierzenia, nieufortyfikowane
      majestatem kościoła, kwalifikują ich wyznawcę do psychiatrycznego leczenia.
      Jeśli wiara w cuda uchodzi dzieciom oczarowanym perspektywą wizyty Świętego
      Mikołaja, to dorosły liczący dni do gwiazdki nie może być traktowany jako
      osoba godna zaufania. Nasuwa się tu analogia do sytuacji, kiedy widzowie
      telewizyjnych seriali (soap operas) wysyłają listy z poradami do bohaterów
      tych programów, z modłami wznoszonymi do wyśnionych bóstw, zatraciwszy
      zdolność rozróżnienia fantazji i rzeczywistości. Dorosła osoba, na serio
      wznosząca modły do boga, produktu zbiorowego lęku wobec natury, manifestuje
      poważne zachwianie w pojmowaniu rzeczywistości. Nie może również wzbudzać
      takiego samego respektu jak ktoś, kto widzi świat i siebie w nim jako
      naturalne zjawisko, nawet jeśli nie podobają mu się niektóre aspekty bytu
      oraz jego doc




      • Gość: mc Re: Katolicy -wr,wr.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 17:32
        <Ateista nie musi bowiem
        dowodzić nieistnienia chrześcijańskiego panteonu, tak samo jak nie musi
        przekonywać swego chrześcijańskiego rozmówcy o nieistnieniu na kontynencie
        Lemurii różowych słoni, z dwiema trąbami dużymi i jedną malutką, odzianymi
        dla przyzwoitości w kraciaste majteczki, bez szelek.

        Co za yntelektualysta!
        Jaki język takie poglądy, w dodatku autor móglby zagladnąc czasem na Forum
        Społ.,zeby przekonac sie,ze jest dokładnie odwrotnie niz pisze.
        • nelsonek Re: Katolicy -wr,wr.... 21.10.06, 22:47
          Bo forum spoleczenstwo jest reprezentatywne.

          Gość portalu: mc napisał(a):
          > Co za yntelektualysta!
          > Jaki język takie poglądy, w dodatku autor móglby zagladnąc czasem na Forum
          > Społ.,zeby przekonac sie,ze jest dokładnie odwrotnie niz pisze.
      • mg2005 Ostrożnie z tą higieną... ))) 21.10.06, 22:34
        irasiad2 napisał:

        >
        > Ateistyczna higiena umysłowa
        > Autor tekstu: Witold Ryniuk
        >
        >
        > Z perspektywy moralności ateizm posiada zdecydowaną przewagę nad religiami.
        > Religijny umysł cierpi na iluzję, że istnieją tak zwane "wartości wyższe". Z
        > winy tej iluzji popłynęły rzeki krwi i rozbrzmiewały jęki konających

        Chodzi o GUŁAG , "Pola Śmierci", sztuczny głód na Ukrainie ,likwidację
        "wroga klasowego" itd ?... Całe narody zamienione w niewolników?...
        A to wszystko całkiem niedawno , w XX wieku...


        Generalnie: przerażający prymitywizm intelektualny autora...

        A tak w ogóle: ateizm to wiara anty-religijna.

    • zloty_delfin Takie jedno pytanie... 21.10.06, 18:27
      ... w którym sądzie widziałaś krzyże na ścianach?
      • irasiad2 Re: Takie jedno pytanie... 21.10.06, 19:21
        zloty_delfin napisała:

        > ... w którym sądzie widziałaś krzyże na ścianach?
        w sądzie kieleckim chociażby
        • Gość: Izabella1991 Re: Takie jedno pytanie... IP: *.ipcom.comunitel.net 21.10.06, 19:58
          Moi drodzy:
          Swojego czasu mieszkajac ok.60 m od kosciola napatrzylam sie i nasluchalam
          niejednego!Otoz powiem Wam tyle-owszem jest to nieco uciazliwe towarzystwo!Pal
          diabli dzwony bijace na msze o 6-ej rano-mozna sie przyzwyczaic!Ale juz
          pielgrzymki,Boze Cialo-to juz glosniejsza sprawa!
          Inna rzecz wielce uciazliwa to wpadanie blizszych i dalszych pociotkow ,,po
          drodze" do toalety,na kawe...ile to razy mialam ochote poszwedac sie w pizamie
          popedalowac na rowarku stacjonarnym,a juz nie daj Boze w spokoju sorry!na
          kibelku posiedziec to nieee!!!Przyleza radiomeryjowe cholery (vide tesciowa
          brata) i dziamgaja,doope zawracja i jeszcze maja czelnosc mi w katy zagladac....
          Inna rzecz...po ciezka cholere krzyze wisza w sadach czy szkolach?Czy to
          jest ich miejsce?Nie sadze!MIEJSCE KRZYZY JEST TYLKO W KOSCIOLACH,EW.W DOMACH
          KATOLIKOW!
          Co do religii w szkolach-poroniony pomysl!sama chodzilam w podstawowce i
          liceum na religie do salki kataechetycznej i wcale z tego powodu nie umarlam!
          Dzis jestem zakamieniala ateistka-no ale to juz inny temat!
          Pozdrawiam Was-Iza
          • Gość: mw Re: Takie jedno pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 22:18
            Pociotki chodzące po Twoim mieszkaniu to problem braku kultury i ich katolicyzm
            nie ma tu nic do rzeczy. Chamstwo jest bezwyznaniowe... A propos procesji na
            Boże Ciało, to jak często musisz je znosić? Przecież to tylko raz w roku, chyba
            można to znieść, zwłaszcza ze to lato i można pojechać np. do lasu na spacer.
            Tolerancji nam trzeba, z obu stron.
        • zloty_delfin Re: Takie jedno pytanie... 22.10.06, 00:19
          To podaj jeszcze inne przykłady, bo ja jestem w stanie wskazać większą liczbę
          miejscowości, gdzie w sądach krzyży na ścianach nie ma (mam oczywiście na myśli
          sale rozpraw, bo gabinety sędziów i sekreteriaty, to inna inszość).
          • 666kgb Re: Takie jedno pytanie... 22.10.06, 21:20
            zloty_delfin napisała:

            > To podaj jeszcze inne przykłady, bo ja jestem w stanie wskazać większą liczbę
            > miejscowości, gdzie w sądach krzyży na ścianach nie ma (mam oczywiście na
            myśli
            >
            > sale rozpraw, bo gabinety sędziów i sekreteriaty, to inna inszość).

            no i dobrze , idioto, bo normą jest ich brak, a nie istnienie.
            to jest kraj ŚWIECKI !!!
            a nie watykanopodobny ...
            • Gość: mc Re: Takie jedno pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:40
              >no i dobrze , idioto, bo normą jest ich brak, a nie istnienie.
              to jest kraj ŚWIECKI !!!
              a nie watykanopodobny ...
              Nie myl państwa świeckiego(gdzie kazdy moze wyznawac swoja religię) z
              antyreligijnym ,gdzie sie udaje ,ze nie ma czegos takiego jak wierzacy obywatel

              • 666kgb Re: Takie jedno pytanie... 22.10.06, 22:46
                Gość portalu: mc napisał(a):

                > Nie myl państwa świeckiego(gdzie kazdy moze wyznawac swoja religię) z
                > antyreligijnym ,gdzie sie udaje ,ze nie ma czegos takiego jak wierzacy
                obywatel
                >

                a ty marc, nie myl Polski z Watykanem,
                pls.
                • Gość: mc Re: Takie jedno pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:51
                  to Ty nie myl demokracji z ateistycznym totalitaryzmem, gdzie nie tolerowano
                  przejawów religijnosci obywateli
                  • 666kgb Re: Takie jedno pytanie... 22.10.06, 22:54
                    Gość portalu: mc napisał(a):

                    > to Ty nie myl demokracji z ateistycznym totalitaryzmem, gdzie nie tolerowano
                    > przejawów religijnosci obywateli

                    jeśli religijność twa wpływa na moje prawa to moża powiedziec że jednoczesnie
                    jest przejawem totalitaryzmu, dlaczego zatem jestes po stronie przemocy
                    totalitarnej ??
            • zloty_delfin Re: Takie jedno pytanie... 23.10.06, 19:24
              "Kulturalny" Forumowiczu, ponoszą Cię emocje. Nie roztrząsam czy dobrze czy
              źle, stwierdzam po prostu fakt, że nigdy na żadnej sali sądowej nie widziałam
              krzyża, a zdarzyło mi się w takowych bywać dość często.
    • mg2005 Pederaści -wr,wr.... 21.10.06, 21:54
      Nie to, że coś mam do pederastów, niech sobie będą. Ale po cholerę łażą przed
      moim domem , zawodząc i wyjąc w jakiejś "Paradzie Równości" ?...

      A po co się pchają na siłę do szkół z jakimiś pogadankami o swojej dewiacji?...

      A co włączę telewizor, to jakiś Biedroń czy inny pederasta...
      A to znowu w TOK FM red.Homo-Kubuś chwali się swoją dewiacją ...
      I na co to potrzebne ? Tylko mi dzieci demoralizuje...



      arnikaarnika napisała:

      > Nie to, że coś mam do ich wiary , niech sobie będą. Ale po cholere łążą przed
      > moim domem ,tak się złożyło że mój dom stoi przy trasie pilegrzymek do
      > Częstochowy są dni kiedy całe tłumy przełażą przed moim domem ,zawodząc i
      > wyjąc - itd,itd...

      Jak ja lubię tę "tolerancję" katofobów...))


      • irasiad2 Re: Pederaści -wr,wr.... 21.10.06, 22:06
        taaaa...

        ------------

        Samotność kapłana

        Proboszcz z miejscowości Banie wylądował w szpitalu. Trzeba mu było
        chirurgicznie usunąć wibrator z odbytu.

        Ksiądz Zdzisław T. od trzech lat pełni posługę w Baniach. Nie zyskał sobie
        specjalnej sympatii. Ludzie mieli pretensje, że wyniosły i pazerny. Teraz jest
        pośmiewiskiem całej gminy.

        Piękny zabytkowy kościół w Baniach zastaliśmy zamknięty na cztery spusty.
        Plebania leży po drugiej stronie ulicy. Przy drzwiach cztery dzwonki, bez opisu.
        Naciskamy wszystkie po kolei. Po dłuższym czasie otwiera 70-letnia gospodyni:

        – Ja tam nic nie wiem, jestem tu na zastępstwie od dwóch dni.

        – A ksiądz proboszcz?

        – Na urlopie.

        – Nieszczęście mu się przydarzyło?

        – Coś tam słyszałam, ale nic nie powiem.

        Na przykościelnym murku dwóch gości konsumuje drugie śniadanie.

        – Tak było. Maluchem go ktoś zawiózł o drugiej w nocy do Gryfina. A na..y był
        jak bela.

        – To ksiądz proboszcz z tych, co wolą chłopców?

        – A uchowaj Boże! Porządny z niego jebaka. Mówią, że z jedną nauczycielką to go
        straż leśna złapała. I mandat chcieli wlepić. Zwierzynę gorszył?

        Mieszkańcy Bań nie żałują dobrodzieja. Kilkoro z nich martwiło się, czy aby na
        pewno zostanie odwołany.

        – No bo jak on teraz będzie dzieci w gimnazjum religii nauczał? – pyta oburzona
        pani w średnim wieku.

        Młodzież ma ubaw po pachy. Zdradza nową ksywę klechy: Shakin Zdzisio.

        Jedziemy do szpitala w Gryfinie. Dyrektor szpitala na urlopie, ordynator
        chirurgii też. Wakacje. Lekarze z gryfińskiego szpitala nie chcą nic mówić.
        Obowiązuje ich tajemnica zawodowa. Nieoficjalnie dowiadujemy się, że po wyjęciu
        z księżego odbytu rozweselacz jeszcze wibrował. Nie możemy się oprzeć
        skojarzeniom z reklamą baterii, na której różowe króliczki-zabawki grają
        niestrudzenie w futbol...

        Ksiądz po operacyjnym usunięciu wibratora został zabrany przez biskupa.
        Prawdopodobnie, żeby wrócił do parafii i swoją obecnością zadał kłam rodzącym
        się plotkom. Okazało się to dla niego zgubne. W czasie demonstracyjnej
        przechadzki po Baniach dobrodziej pochylił się i... założone mu w tyłku szwy
        puściły. Znowu trafił na stół chirurgiczny.

        – Tak, takie przypadki się zdarzają – śmieje się emerytowany chirurg ze
        Szczecina – pamiętam pewnego pac-jenta, który zaspokajał się za pomocą lewarka
        od zmiany biegów w dużym Fiacie. Tak się biedaczysko zapamiętał, że doprowadził
        do odkręcenia ozdobnej gałki, która pozostała w jelicie. Nie koniec na tym.
        Wstydził się iść do lekarza, wymyślił więc, że nadzieje się na powrót na lewarek
        i wkręci gałkę na swoje miejsce.
        Zrobił to tak nieudolnie, że przebił jelito w trzech miejscach. Mało brakowało,
        a zszedłby z tego świata...

        * * *

        W każdym innym przypadku byłoby nam po prostu żal i człowieka, i wibratora,
        który się w dupie rozleciał z przepracowania. Jednak złapanie na takiej sztuczce
        księdza dobrodzieja to czarowna uciecha, bo dowód na hipokryzję Kościoła.
        Celibat zmusza kapłanów do życia w zakłamaniu, więc większość z nich, w taki czy
        inny sposób, zaspokaja swoje potrzeby seksualne. Pięknie to, że ten akurat klecha
        używał do tego elektrycznego penisa, a nie dziecięcych dziurek.
        Autor : Wojciech Jurczak / Andrzej Rozenek

      • Gość: *** Re: Pederaści -wr,wr.... IP: *.escom.net.pl 21.10.06, 22:14
        >Tylko mi dzieci demoralizuje...

        Dopuściłeś się tak grzesznego uczynku jak włożenie swojego penisa w kobiece ciało? Nie wierzę !!! Kłamiesz na pewno. Spłonąłbyś ze wstydu Panie MG, tego jestem pewien !!! :)

        Twój wielbiciel
        koń
      • 666kgb Re: Pederaści -wr,wr.... 22.10.06, 21:18
        mg2005 napisał:

        > Nie to, że coś mam do pederastów, niech sobie będą. Ale po cholerę łażą przed
        > moim domem , zawodząc i wyjąc w jakiejś "Paradzie Równości" ?...
        >
        > A po co się pchają na siłę do szkół z jakimiś pogadankami o swojej
        dewiacji?...
        >
        > A co włączę telewizor, to jakiś Biedroń czy inny pederasta...
        > A to znowu w TOK FM red.Homo-Kubuś chwali się swoją dewiacją ...
        > I na co to potrzebne ? Tylko mi dzieci demoralizuje...
        >
        >
        >
        >

        masz rację walcz z tym !!
        ja bym nie odpuścił, tak jak nie odpuszcze katolom !!
        • Gość: mc Re: Pederaści -wr,wr.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:38
          >masz rację walcz z tym !!
          ja bym nie odpuścił, tak jak nie odpuszcze katolom !!

          No wlasnie, czy przemoc podaza za racją? sam sobie odpowiedz
          • 666kgb Re: Pederaści -wr,wr.... 22.10.06, 22:47
            Gość portalu: mc napisał(a):

            > >masz rację walcz z tym !!
            > ja bym nie odpuścił, tak jak nie odpuszcze katolom !!
            >
            > No wlasnie, czy przemoc podaza za racją? sam sobie odpowiedz

            ja nie narzucam nikomu swej racji, wiara "powstała", a niewiara ZAWSZE istniała.
            podniesiesz polemike ??
            • Gość: mc Re: Pederaści -wr,wr.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:50
              tak samo narzucasz swoje racje,jak kazdy tu piszacy
              i mylisz się: niewiara to "moda" od czasów oświecenia( szybko przebrzmiala) i
              obecnie modna od kilkudziesięciu lat- co za porownanie z religiami;)
              wracaj do szkółki i idź spac bo jutro czas do szkółki (podstawowej?)
              • 666kgb zatem, ile lat ma twa wiara ?? w żyda krestosa ?? 22.10.06, 22:52
                bo przedtem zawsze była niewiara !!
                :)
    • Gość: Domen RACJA, racja,racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 05:21
      Mnie też to wszystko wkurza. Nie tylko katolicy. Te zgięte w pół muzłumany i
      kiwające się żydki tez. Czy nie mozna być normalnym człowiekiem?
      • Gość: mc Re: RACJA, racja,racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 10:33
        Normalnym, czyli takim jak Ty? Wkurzonym na wszystko co inne? A jesli oni maja
        rację?
        • 666kgb Re: RACJA, racja,racja 22.10.06, 21:19
          Gość portalu: mc napisał(a):

          > Normalnym, czyli takim jak Ty? Wkurzonym na wszystko co inne? A jesli oni
          maja
          > rację?

          to dla czego za racją podąża przemoc ??
          • Gość: mc Re: RACJA, racja,racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:37
            no własnie-dlaczegO?
            • 666kgb Re: RACJA, racja,racja 22.10.06, 22:50
              Gość portalu: mc napisał(a):

              > no własnie-dlaczegO?

              nie widzisz domyslnego "ich" ??
              więc, dlaczego za ich racja podąża przemoc ?
              to jest pełne zdanie
              • Gość: mc Re: RACJA, racja,racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:52
                ja się pytam dlaczego za Twoimi racjami podąza przemoc?
                nie widzisz co sam piszesz czy jak?
                • 666kgb Re: RACJA, racja,racja 22.10.06, 22:52
                  za moimi podąża ?? pokaz ja ?!
                  • patryiota Re: RACJA, racja,racja 25.10.06, 00:59
                    glupcami nazywaja tych ktorzy daja sie prowadzic jak stado baran
                    na rzez?? a tylko tych bog prowadzi ktorzy madrosc posiedli??? ale kazdy ma
                    wolna wole i jest kowalem swego losu?? a glupcow pan bog nie szczedzi?? as
                    czytajac te wszystkie wasze wypociny MOWIE???? ZGUBA WAS CZEKA?? I cala polske
                    ??? tylko wiara icud morze ocalic polakow i polske, ale droga do tego daleka?
                    • Gość: 666kgb Re: RACJA, racja,racja IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.06, 20:39
                      ej,ej, nie wciągaj tyle, albo daj namiary skąd masz taki towar, pobawimy sie
                      razem ...
                      :)
    • Gość: w. Re: Katolicy -wr,wr.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 02:12
      marudzisz; czy Papież i "Papierz" to ta sama osoba, czy dwie inne :-)

      Skąd te informacje o finansowaniu Kościoła przez państwo? Finansowanie
      Świątyni Opatrzności to trochę co innego niż finansowanie Kościoła.

      Wiesz, ile pieniędzy rocznie wydaje na cele charytatywne katolicki Caritas? Czy
      wiesz, że ponad połowa domów samotnej matki jest prowadzona przez ogranizacje
      kościelne? Wiesz, ile domów starców i domów opieki prowadzą siostry zakonne? W
      ilu szpitalach posługują? Nie za pieniądze.

      Urodziłaś się w cywilizacji łacińskiej, której jednym z filarów jest
      chrześcijaństwo. Bez podstawowych informacji o nim, nie zrozumiesz nic z
      otaczającego Cię świata, chyba że interesuje Cię wyłącznie konsumpcja na
      poziomie zwierzęcym. Nie zrozumiesz sztuki, ale nie zrozumiesz też nauki,
      której uprawianie jest możliwe dzięki obiektywizującej roli rozumu; tę rolę
      zawsze podkreślała myśl chrześcijańska, od samego jej zarania aż po dzień
      dzisiejszy.

      Wyrzuć więc lepiej telewizor, który Ci zamula umysł, weź jakąś książkę, dowiedz
      się czego o świecie, pomyśl może o czym - to na początku boli, ale potem może
      wciągnąć...
      • Gość: Echo Re: Komuchy -wr,wr.... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.10.06, 06:03

        > Nie to, że coś mam do ich wiary , niech sobie będą. Ale po cholere łążą przed
        > moim domem ,tak się złożyło że mój dom stoi przy trasie pilegrzymek do
        > Częstochowy są dni kiedy całe tłumy przełażą przed moim domem ,zawodząc i
        > wyjąc przez megafony z taką głośności że nie można odpocząć .

        Pamietam to rozszalale lewactwo w Paryzu. Krzyki przez megafon, fanatyczne
        wyspiewywanie miedzynarodowki. Wszystko to by mi nie przeszkadzalo, w koncu to
        ich religia, ale te strajki co tydzien i ten burdel w komunikacji miejskiej
        subsydiowanej przez podatnika. Wlaczalam telewizor, a tu sprawozdanie jak to oni
        niby walcza o prawa. Jakie prawa? Do robienia burdelu z komunikacji za ktora ja
        place?
        • edico Echo - czy wszyscy katolicy religijni mordercy??? 26.10.06, 08:21
          The Times 24.09.04. Cena 0,40 GBP. Wielka Brytania

          Ksiądz, oskarżony o spowodowanie śmierci ponad dwóch tysięcy Tutsi, przywalonych
          gruzami kościoła podczas rwandyjskiego holocaustu w 1994 roku, stanął w miniony
          poniedziałek przed międzynarodowym trybunałem pod zarzutem zbrodni
          przeciwko ludzkości.

          41-letni ojciec Athanase Seromba jest pierwszym rzymskokatolickim księdzem,
          oskarżonym przez urzędujący w Arushy (Tanzania) Trybunał ONZ. Wcześniej osądzono
          kilku kapłanów protestanckich, oskarżonych o krwawe zbrodnie popełnione w tym
          okresie. Wprawdzie sąd w Belgii uznał już dwie katolickie zakonnice za winne
          udziału w ludobójstwie, ale Watykan konsekwentnie zaprzeczał, jakoby kler
          katolicki uczestniczył w rzezi około 800 tysięcy Tutsi i umiarkowanych Hutu,
          wspierając także ojca Serombę oświadczeniami, że nie ma przeciwko niemu
          wystarczających dowodów udziału w zbrodni.

          Ojciec Seromba, który nie przyznaje się do winy, oskarżony jest o zorganizowanie
          - we współpracy z ekstremistami z plemienia Hutu - spisku mającego skłonić Tutsi
          do opuszczenia swoich domów w Kivumu i schronienia się w kościele w parafii
          Nyange w zachodniej Rwandzie, gdzie mieli być bezpieczni.

          Burmistrz i funkcjonariusze policji zebrali i przetransportowali Tutsi do
          kościoła, wypytując przy tym o nazwiska ukrywających się współplemieńców. Jak
          wynika z zeznań ocalałych świadków, ksiądz zaryglował następnie drzwi kościoła i
          sprowadził buldożery, które zrównały budynek z ziemią, grzebiąc żywcem
          zgromadzone w nim "karaluchy" - tak Tutsi nazywani byli przez morderców
          z plemienia Hutu.

          Przedtem członkowie milicji Hutu wrzucali granaty do przepełnionego kościoła i
          strzelali do każdego, kto odważył się wyjść do pobliskiego gaju bananowego po
          żywność. Wszystko, co dzisiaj zostało po kościele w Nyange, to hałdy ziemi
          pokryte dziką roślinnością.

          W ubiegłym roku pastor Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego Elizaphan
          Ntakirutimana i jego syn Gerard skazani zostali przez Trybunał ONZ na 10 lat
          więzienia za wspieranie i nakłanianie do ludobójstwa.

          Co grozi ich parafianom z plemienia?
          Tutsi i znali morderców, ale nie zrobili niczego, by zapobiec zbrodni.
          Chociaż ofiarami czystek etnicznych padali także księża, ocalali z zagłady
          opowiadali o wielu przypadkach czynnego udziału katolickich księży i zakonnic w
          morderstwach, nakłanianiu współwyznawców do mordów i współdziałaniu z
          uzbrojonymi bandami w ściganiu i wyłapywaniu ofiar.

          To właúnie w kościołach, w budynkach misyjnych i parafialnych, gdzie Tutsi
          szukali ratunku przed bandami uzbrojonych Hutu, doszło do najstraszniejszych
          zbrodni. Większość 8-milionowej (jeszcze przed zagładą) ludności Rwandy to
          chrześcijanie, a najliczniejsze wyznanie to katolicyzm.

          Ojciec Seromba opuúcił Rwandę w lipcu 1994 r., gdy do władzy powrócili Tutsi,
          ukrywając się w sąsiednim Zairze (obecnie Demokratyczna Republika Konga) i w Kenii.

          Następnie przeniósł się do Włoch, gdzie biskup diecezji we Florencji przydzielił
          go do pracy w jednej z parafii w Toskanii. Gdy na skutek presji miÍdzynarodowych
          organizacji ochrony praw człowieka trybunał wydał nakaz jego aresztowania,
          Włochy początkowo nie chciały go honorować. Ostatecznie ksiądz oddał się w ręce
          trybunału w lutym 2002 roku.

          Podczas pierwszego posiedzenia nie było go w sądzie. Odmawiając opuszczenia
          celi, wraz z 43 innymi więżniami protestował on w ten sposób przeciwko planom
          przeniesienia obrad trybunału do Rwandy. (wf)
          JONATHAN CLAYTON
          wiadomosci.onet.pl/1,15,11,7934496,23705119,180142,0,forum.html


          W Brukseli rozpoczął się bezprecedensowy proces czworga Ruandyjczyków, w tym
          dwóch sióstr zakonnych, podejrzanych o udział w ludobójstwie w Ruandzie w 1994
          r., kiedy wymordowano tam co najmniej pół miliona osób. Czwórka obywateli
          Ruandy jest sądzona w Belgii na mocy ustawy z 1993 roku o ściganiu "poważnych
          przypadków pogwałcenia międzynarodowych konwencji z Genewy z 12 sierpnia 1949 i
          protokołów dodatkowych do tych konwencji". Belgijska ustawa upoważnia do
          sądzenia groźnych przestępstw (zabójstwo z premedytacją, tortury, nieludzkie
          traktowanie) niezależnie od miejsca ich popełnienia, narodowości i miejsca
          zamieszkania skarżących i podejrzanych o zbrodnie. W 1999 roku ustawę
          uzupełniono, rozszerzając zakres kompetencji tutejszych sądów o ściganie
          zbrodni przeciw ludzkości i ludobójstwo.
          [PAP]
          Wyrokiem belgijskiego sądu dwie zakonnice zostały uznane za winne współudziału w
          zbrodni ludobójstwa.



          RUANDA : Rząd tego kraju oskarża Watykan o ukrycie 50 duchownych, którzy
          splamili się udziałem w ludobójstwach w 1994 roku. Zarzucił, że znaleźli oni
          schronienie na terytorium państwa watykańskiego lub w klasztorach Francji,
          Włoszech i Belgii. Podał o tym 16 V dziennik "Corriere della Sera".
          www.republika.pl/antinazi2/maj.htm
          • Gość: Echo Re: Echo - czy wszyscy katolicy religijni morderc IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.10.06, 08:28
            Nic nie mowilam o mordercach tylko nietolerancyjnych lewusach.

            Co do Twojej insynuacji. Owszem jest est oskarzony. Jesli jego plemienna
            nienawisc byla silniejsza od slubow kaplanskich powinien poniesc kare. Zostawiam
            to sadom.
            Zreszta niedawno KK ekskomunikowal biskupa czyli nie wszyscy, nawet biskupi sa
            dobrymi katolikami.

            Powiem Ci jednak ze kilka lat temu oskarzyli w Rwandzie biskupa ze popelnil
            zbrodnie w miejscu od ktorego byl ponad 300 kilometrow.
            • edico Re: Echo - czy wszyscy katolicy religijni morderc 26.10.06, 09:02
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > Nic nie mowilam o mordercach tylko nietolerancyjnych lewusach.
              >
              > Co do Twojej insynuacji. Owszem jest est oskarzony. Jesli jego plemienna
              > nienawisc byla silniejsza od slubow kaplanskich powinien poniesc kare.
              Plemienna nienawiść chroniona pod kapeluszem Watykanu?

              > Zostawiam to sadom.
              A od kiedy to uznajesz inne punkty widzenia oprócz katolickiej jedynie słusznej
              racji?

              > Zreszta niedawno KK ekskomunikowal biskupa czyli nie wszyscy, nawet biskupi sa
              > dobrymi katolikami.
              W tym miejscu powinnas dodać za co go ekskomunikował. Po prostu za to, że miał
              powyżej uszu watykańskich brewerii nie z tego świata patrząc na ekscecy
              katolicyzmu w Afryce.
              >
              > Powiem Ci jednak ze kilka lat temu oskarzyli w Rwandzie biskupa ze popelnil
              > zbrodnie w miejscu od ktorego byl ponad 300 kilometrow.
              Dokończ tę myśl. Oskarżono go o wspieranie mordów w Ruandzie a nie o bezpośredni
              udział. Czy Hitler osobiście mordował w Oświęcimiu?
              • Gość: Echo Re: Echo - czy wszyscy katolicy religijni morderc IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.10.06, 16:57
                >Po prostu za to, że miał
                > powyżej uszu watykańskich brewerii nie z tego świata patrząc na ekscecy
                > katolicyzmu w Afryce.

                Wcale nie. Po prostu wzial slub w sekcie Moona i zaczal wyswiecac kogo popadnie.
                Prasa lewacka byla zachwycona.

                > Dokończ tę myśl. Oskarżono go o wspieranie mordów w Ruandzie a nie o bezpośredn
                > i
                > udział. Czy Hitler osobiście mordował w Oświęcimiu?

                Koncze mysl: ZOSTAL UNIEWINNIONY! To byly pomowienia ktorymi sie niektorzy
                podniecaja i to im uderza na mozg.

                • edico Re: Echo - czy wszyscy katolicy religijni morderc 27.10.06, 15:04
                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                  > > Po prostu za to, że miał
                  > > powyżej uszu watykańskich brewerii nie z tego świata patrząc na ekscecy
                  > > katolicyzmu w Afryce.
                  >
                  > Wcale nie. Po prostu wzial slub w sekcie Moona i zaczal wyswiecac kogo
                  > popadnie.
                  I olał kościelne tradycje
                  www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_cat_id=40&news_id=125774&scroll_article_id=125774&scroll_gallery_aid=125774&layout=1&page=text&list_position=1
                  >
                  > > Dokończ tę myśl. Oskarżono go o wspieranie mordów w Ruandzie a nie o bezp
                  > > ośredni udział. Czy Hitler osobiście mordował w Oświęcimiu?
                  >
                  > Koncze mysl: ZOSTAL UNIEWINNIONY!
                  Trudno temu zaprzeczyć. Watykan dołożył wcale nie małych starań w tym celu.
                  Byłby to pierwszy biskup odpowiadający przed Międzynarodowym Trybunałam Karnym.
                  Zresztą ks. Serombę też ukrywał do ostatniej chwili.

                  > To byly pomowienia ktorymi sie niektorzy
                  > podniecaja i to im uderza na mozg.
                  >
                  Co komu uderz na mózg
                  www.nie.com.pl/
                  • edico Re: Echo - czy wszyscy katolicy religijni morderc 27.10.06, 15:29
                    Ostatni link był błędny. Miał byuć ten
                    www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=591
    • irasiad2 Re: Katolicy -wr,wr.... 26.10.06, 20:42
      Ujawnienie ich nazwisk, a jeszcze gorzej – teczek, może być dla Kościoła
      katastrofą!Co najmniej czterech polskich biskupów, z których jeden jest
      obecnie emerytem (por. „Kurtyna w dół” – „FiM” 23/2006, gdzie opisywaliśmy
      historię biskupa łowickiego Alojzego Orszulika (fot. 1) alias „Pireus” – dop.
      red.), a trzech nadal funkcjonuje w życiu publicznym, kolaborowało niegdyś ze
      Służbą Bezpieczeństwa w charakterze tajnych współpracowników.
      Jest wśród nich – według ks. Zaleskiego – także biskup z Krakowa, który
      współpracę trwającą 6 lat podjął, będąc jeszcze zwykłym księdzem – spotykał
      się z prowadzącym go oficerem, dochowując zasad konspiracji. SB ułatwiało mu
      awans jak mogło, a po konsekracji biskupiej agent rozmowy kontynuował, choć
      został przekwalifikowany na tzw. kontakt operacyjny – mniej zobowiązujący.
      A ci trzej z innych diecezji?
      Dokumenty przechowywane w Instytucie Pamięci Narodowej są bezlitosne: wszyscy
      ci inkryminowani hierarchowie, zanim awansowali, figurowali w rejestrach SB
      jako aktywni tajni współpracownicy. Za najbardziej zaś niebezpiecznego dla
      idei samooczyszczenia się polskiego Kościoła uważa ks. Zaleski pewnego
      biskupa, byłego agenta, który – z racji częstych wyjazdów za granicę –
      wykorzystywany był przez peerelowski wywiad.Nazwisko? (..)ów agent „jest
      bardzo gorącym przeciwnikiem lustracji w Kościele i mocno atakuje wszystkie
      osoby, które mają cokolwiek wspólnego z lustracją”, a to nawet
      przeciętnemu „zjadaczowi” gazet zawęża wybór do arcybiskupa Józefa
      Życińskiego (fot. 2) lub biskupa Tadeusza Pieronka.(..)Ks. Zaleski
      opowiedział o wynikach swoich dociekań twórcom portalu internetowego Tezeusz,
      redagowanego przez – krakowskich do niedawna – jezuitów: Andrzeja Miszka,
      Krzysztofa Mądela i Dariusza Piórkowskiego.(..)Warto w tym miejscu odnotować,
      że reakcja prowincjała zakonu jezuitów – ojca Krzysztofa Dyrka – była szybka:
      twórcy Tezeusza zostali szeroko rozrzuceni po klasztorach (odpowiednio:
      Wrocław, Kłodzko, Opole), a Miszk i Mądel – pod groźbą wykluczenia z zakonu –
      otrzymali kategoryczny zakaz jakichkolwiek kontaktów z dziennikarzami...
      (..)Biskup ordynariusz tarnowski Wiktor Skworc (fot. 3) – w latach 1975–1980
      sekretarz biskupa katowickiego Herberta Bednorza, później kanclerz miejscowej
      kurii – przyznał przed kilku dniami, że kiedyś „chodził po cienkim lodzie”.
      Jak bardzo cienkim?
      „Do rozmów z SB dochodziło między innymi [podkr. red.] w czasie starań o
      paszport dla biskupa Bednorza, co także należało do moich obowiązków. Przy
      takiej okazji rozmawialiśmy nie tylko o sprawach paszportowych, ale szerzej,
      na temat bieżących problemów w relacjach Kościół–państwo” – ujawnił bp
      Skworc „Gościowi Niedzielnemu”.
      www.faktyimity.pl/archiwum/index.phtml
      FiM nr 41
      ----------------
      Skaranie boskie z tymi księżmi
    • Gość: :):) Re: Katolicy -wr,wr.... IP: *.chello.pl 11.11.06, 21:54
      Jaka szkoda, że 2 grudnia nie będzie mnie w Twójmieście :)

      Ma być hucznie, wystawnie i suto. Stoły mają uginać się pod soczystym jadłem,
      a kieliszki powinny być cały czas pełne wyśmienitego wina Monsignore.

      Zaśpiewa "Mazowsze" które swój koncert w gdańskiej Olivii zadedykuje
      jubilatowi. Przyjęcie odbędzie się w Operze Bałtyckiej, a nad menu pracuje
      już kilku gdańskich restauratorów. Hitem mają być zrazy po gdańsku i pieczeń
      piracka. Na deser na salę wjedzie siedmiopiętrowy tort. Każde piętro ma
      symbolizować jedną dekadę życia prałata.

      Pod operę jubilat ma zajechać czarnym bmw. Ubierze się w czarny garnitur z
      koloratką. Na ramiona zarzuci wytworny surdut, zapowiada "Dziennik".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka