Dodaj do ulubionych

Za co zyc??

30.10.06, 15:51
Chętnie wysłucham racji tych, którzy uważają, że naród pozwalający na
strzelanie do swoich obywateli to naród podły, a naród pozwalający zdychać im
w upodleniu, to naród na miarę naszych czasów, naród wielki, mający prawo do
dumy.

Zasięg ubóstwa skrajnego, za granicę którego przyjęto poziom minimum
egzystencji1,
oszacowano w latach 2004 i 2005 na ok.12% - 13% osób. Odsetek osób żyjących w
rodzinach, w których poziom wydatków był niższy od tak zwanej ustawowej
granicy ubóstwa, wyniósł w 2005 r. ok. 18%.

Odsetek gospodarstw domowych, których poziom dochodów był niższy od
subiektywnych granic ubóstwa (szacowanych według metody lejdejskiej) wyniósł
w końcu 2005 r. ok. 23% (wobec ok. 27% w końcu 2004 r.).
[dane GUS]


"Jak żyć bez środków do życia? Problem ten obchodzi już dziś 39 procent
Polaków, a niebawem - jeśli wierzyć prognozom - będzie obchodzić 48 procent.

1200 brutto to pensja pozwaląjaca na kontynuacje egzystencji.

Jeśli już wiadomo, ile trzeba, żeby przeżyć w ogóle, powstaje pytanie - ile
trzeba żeby przeżyć zachowując człowieczeństwo? Co rząd Polski ma do
zaproponowania tym, którzy mają mniej lub... nic.

Obywatele Unii, zarabiający 230 EUR. Obudzcie sie!!!
Obserwuj wątek
    • prawicowiec2 Re: Za co zyc?? 30.10.06, 15:56
      jakie ubóstwo?
      Przecież od tylu lat wszelkiego autoramentu lewice ulepszaja świat za nasze
      podatki. ubóstwo powinno już dawno zostać wyplenione.
      • kochanek_dorna Re: Za co zyc?? 30.10.06, 20:40
        zart??
        • prawicowiec2 Re: Za co zyc?? 31.10.06, 08:22
          Żaden żart. Od lat zabierają tyle kasy w podatkach "na rozwiązanie palących
          problemów społecznych" że chyba już dawno powinni je rozwiązać.
    • markus.kembi Re: Za co zyc?? 30.10.06, 15:56
      Ojciec mi opowiadał, jak 4,5 roku temu, był zatrudniony jako rachmistrz i
      przeprowadzał spis powszechny. Przydzielili mu biedną dzielnicę, jeden ze
      spisywanych obywateli nie miał żadnych dochodów poza zapomogą z opieki
      społecznej w wysokości 50 zł miesięcznie, z czego 20 złotych odciągali mu na
      alimenty i zostawała - jak łatwo obliczyć - średnio złotówka dziennie na przeżycie.
      • kochanek_dorna Re: Za co zyc?? 30.10.06, 20:18
        Znam takie przypadki, kiedy 4 osoby zyja z jednego zasilku.Ludzi, dla ktorych 5
        zl dodatkowego wydatku czy to na autobus, czy tramwaj potrafi zrujnowac domowy
        budrzet.
    • Gość: upierdliwa podejscie optymistyczne IP: *.bochnia.pl 30.10.06, 15:59
      faktem jest, ze polskie place sa na masakrycznie niskim pozimie.
      ode mnie krzyzyk na droge wszystkim wyjezdzajacym do pracy za granice. wy
      wyjezdzacie - podaz pracy w kraju sie zmniejsza. a jak podaz sie zmniejsza, to
      sila rzeczy, z podstaw ekonomii, cena musi sie zwiekszyc - w tym wypadku cena
      za prace jest placa. im mniej ludzi zostanie w Polsce, tym lepiej dla nich.
      rynek zawsze dazy do odzyskania zaburzonej roznowagi :)
      • kochanek_dorna Re: podejscie optymistyczne 30.10.06, 16:13
        Wyglada na optymizm. Ale to rzecz wzgledna. Wolalbym, zeby Ci wyjezdzajacy
        wracali bogaci w nowe doswiadczenia. Szanse sa nikle. Drastyczne ubozenie
        spoleczenstwa, brak klasy sredniej i poglebiajace sie roznice miedzy bogatymi i
        biednymi.

        najbardziej smutne jest to, ze w zastraszajacym tempie spadamy do poziomu
        Ukrainy, Bangladeszu...

        Nawet bogactwo wg Polskiego Kowalskiego smieszy. ostatnio robilem ankiete na
        ten temat. Wg statystycznego Kowalskiego czlowiek z klasy sredniej to ktos,
        komu starcza na wszelkie oplaty. Tylko ludzie bogaci maja oszczednosci.

        Do bardzo bogatych naleza politycy i czolowka biznesmenow z 6cioma zerami na
        kocie. jak to sie ma do bogaczy z zachodu?
        Czy ktos z oszczednosciami okolo 250.000-500.000 EUR to bogacz? Co wtedy
        powiedziec o takim Billu Gatesie??

        • markus.kembi Re: podejscie optymistyczne 30.10.06, 16:21
          Zrównujesz Ukrainę z Bangladeszem? A ile wynosi bezrobocie w Ukrainie, a ile w
          Polsce?
          • kochanek_dorna Re: podejscie optymistyczne 30.10.06, 16:26
            Nie zrownuje Ukrainy z Bangladeszem. Mowie o tym, ze Polska rowna w dol do tego
            poziomu.

            Racja. Zeby miec poziom bezrobocia taki jak Ukraina przydalyby sie reformy.

            "Unemployment has long been largely concealed in the form of "administrative
            leave". But it has risen from insignificant levels in the early and mid 1990s
            to over 12% now. Women's unemployment rate (11.6%) has been slightly lower than
            men's, even though women have comprised 62% of all the unemployed who have
            registered with public employment exchanges. The youth (16-24) unemployment
            rate is 13.1%, possibly reflecting the fact that young relatively educated
            workers have relatively good opportunities. The number of long-term unemployed
            has multiplied almost tenfold in the last five years of the decade, in which
            time the median duration of unemployment rose from about six months to eleven
            months."

            Tylko co innego statystyki, a co innego obserwacja. Bylem na uUkrainie i wiem
            jak ludzie tam zyja. Biednie.

            to co jest szokujace, to fakt ze Polacy stoja tylko o krok od dorownania
            Ukraincom...
        • Gość: upierdliwa Re: podejscie optymistyczne IP: *.bochnia.pl 30.10.06, 16:27
          ale oczywiscie zgadzam sie ze wszystkim, co piszesz. tez wolalabym, zeby Polacy
          zza granicy wracali, nie tylko z doswiadczeniami, ale z kapitalem, ktory wlacza
          w polski obieg :)
          niemniej, dopoki Polacy beda notorycznie okradani przez wlasne panstwo, nic sie
          nie zmieni. zeby byl dobrobyt, ludzie musza miec pieniadze w kieszeni i
          rozporzadzac nimi, jak sami uwazaja za sluszne, a nie placic panstwu kolosalny
          haracz, z ktorego wlasciwie nie wiadomo, co ma, bo i stan sluzby zdrowia
          wszyscy znamy, i polskich drog i edukacji.... bo mimo sciagania haraczow,
          ciagle na to nie starcza. a w dodatku, mimo stale pojawiajacych sie pomyslow na
          nowe podatki (np. akcyza na piwo), jakos nie widac konca deficytu budzetowego -
          jakby ktos tam w rzadzie slyszal kiedys o krzywej Laffera, to moze by wiedzial,
          dlaczego tak sie dzieje... :/
          • prawicowiec2 Re: podejscie optymistyczne 30.10.06, 16:34
            Jakiej krzywej????
            Opalony Endrju spytałby: "Czy pani mnie przypadkiem nie obraża? "
            :)
          • kochanek_dorna Re: podejscie optymistyczne 30.10.06, 16:41
            Dokladnie !!
            Podatek 25% da taki sam dochod , co podatek 75%. Wiecej nie zawsze oznacza
            lepiej.
            Tylko czego tu wymagac? Podstaw ekonomii od elyty rzadzacej??

            Trzeba przeciwstawic sie temu ! Dosc okradania ! Dosc pustych populistycznych
            hasel! Dosc szukania wrogow i agentow!
            • Gość: upierdliwa Re: podejscie optymistyczne IP: *.bochnia.pl 30.10.06, 16:46
              kochanek_dorna napisał:

              > Dosc szukania wrogow i agentow!

              ...za nasze pieniadze :/
              • kochanek_dorna Re: podejscie optymistyczne 30.10.06, 16:50
                Zakladajac ten watek mocno sie podlamalem standartem zycia w PL. Nastepne posty
                bede pisal juz z GB, lub IE.

                Bye Polsko wg Dulskiej
      • prawicowiec2 Re: podejscie optymistyczne 30.10.06, 16:26
        myslisz że ci wyjeżdżający zwalniaja tylko miejsca pracy?
        przecież wyjazdy ludzi "spłycają" rynek, mniej miejsc pracy jest potrzebnych.
        poza tym emigrują tylko ręce do pracy, zostają emeryci, renciści i niestety
        cała rzesza urzędniczych pasożytów.
        • Gość: upierdliwa Re: podejscie optymistyczne IP: *.bochnia.pl 30.10.06, 16:29
          wiem, to mialo byc po prostu szukanie dobrych stron we wszystkim, czyli
          optymizm :) w podejsciu realistycznym, to juz tak ladnie nie wyglada..
          • prawicowiec2 Re: podejscie optymistyczne 30.10.06, 16:31
            jasne, nie załapałem w pierwszym momencie :)
    • kochanek_dorna Re: Za co zyc?? 30.10.06, 17:44
      W tym kontekscie wiado,osci o utworzeniu kokejnej fabryki zach koncernu brzmia
      jak szyderstwo.

      POlacy zacznijcie sie cenic. Praca nie oznacza zgody na niewolnictwo!!
      • Gość: marek Re: Za co zyc?? IP: *.olsztyn.mm.pl 02.11.06, 17:38
        Tu sie z Toba zgodze.Tylko latwiej zrobic gorzej wykonac.Masz jakis pomysl
        kochanek_dorna? Jak zaczac dzialac ? Obudzic Polakow?
        • kochanek_dorna Akcja Spoleczna 03.11.06, 15:14
          Moze maly strajk w calym kraju?? Nie da sie??

          Bzdura!! Za Solidarnosci dalismy rade... Myslicie, ze ten duch w narodzie
          zginal?

          szkoda tylko, ze takie postawy ujawniaja sie tylko w trakcie kryzysow. Moze
          powrot monarchii to rzeczywiscie nie jest zly pomysl??
          • Gość: marek Re: Akcja Spoleczna IP: *.olsztyn.mm.pl 04.11.06, 13:27
            mała akcja społeczna napweno by sie przydała
            tylko jak to zorganizować?:)
            tysiace ludzi "walczacych" o swoja godnosc i przyszlosc...
            Tak poza tym po wejsciu do UE mialy zwiekszyc sie tez place.
            czy ktos to zauwazyl?
            ja narazie widze ,ze rosna oplaty,a rzad do zalatania dziury budzetowej szuka
            wciaz nowych pomyslow na oplaty i podatki.moze nie dlugo bedziemy placic
            podatek od oddychania..

            ---------------------------------------------------------------------------
            Demokracja to sprawowanie rządów poprzez dyskusje, ale efektywna jest tylko
            wtedy, kiedy dyskusje udaje się uciszyć. /Clement Attlee/
    • Gość: Paskal Re: Za co zyc?? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.10.06, 21:14
      Jesli nie ma podstawowej bazy aby zyc, dachu nad glowa i chleba na stole to
      rzeczywiscie swiat nie moze byc piekny.
      • kochanek_dorna Re: Za co zyc?? 31.10.06, 17:28
        Piekny?? Co masz na mysli??

        Biedni ludzie nie maja czasu na podziwinie widokow.Tekst jasno wskazuje, ze
        wielu polakow to nedzarze. Pogodzeni z losem, pozbawieni perspektyw, okradani...
    • kochanek_dorna Re: Za co zyc?? 31.10.06, 20:19
      Dosc szukania wrogow i agentow!!!!!!!!
    • Gość: wikul Za co życ ? Połozyć się i czekać aż ktoś da ! IP: *.aster.pl 31.10.06, 22:33
      Albo zrobić rewolucję - "Obywatele Unii zarabiajacy 230 EUR. Obudźcie się !!!"
      Tylko co dalej ?

      (...)Pewne zjawiska społeczne przedstawia się jako znaczące wcale nie tam,
      gdzie występują najczęściej, lecz tam, gdzie wielu badaczy poświęca im swoją
      uwagę. To z tego powodu liczni obrońcy praw człowieka jako główne miejsce ich
      naruszania wskazują Stany Zjednoczone, a radykalne feministki najsilniej walczą
      z dyskryminacją w Szwecji. Gender studies rozwijają się najprężniej w krajach o
      najbardziej wyrównanym i najszybciej wyrównującym się statusie płci, walka
      klasowa w Związku Sowieckim zaostrzała się w miarę postępów socjalizmu, a
      potrzeba rozliczeń z komunizmem w III RP rośnie wraz z postępami demokracji.
      (...)
      Wprowadzeniem do nich jest teza, że w Polsce "po 1989 r. wskaźniki ubóstwa
      stopniowo rosną". Jest to opinia obrażająca rozum nie mniej dotkliwie, jak
      poglądy o pogarszaniu się warunków życia w USA (upowszechniane np. przez
      amerykańskiego ekonomistę Jeremy'ego Rifkina) lub narastaniu dyskryminacji
      kobiet w Szwecji (jak twierdzą np. Gudrun Schyman, Iren Wachenfeldt i inne
      feministki opisane przez Katarzynę Tubylewicz w "Gazecie" z 16 czerwca 2005). Z
      mitem narastania ubóstwa w Polsce rozprawił się Waldemar Kuczyński w "Tygodniku
      Powszechnym" ("Czy Polska zbiedniała?", 11 września 2005) na podstawie licznych
      danych statystycznych. (...)

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3096713.html
      • kochanek_dorna Re: Za co życ ? Połozyć się i czekać aż ktoś da 01.11.06, 20:18
        To byla ironia? Pytam, bo nie jestem pewien...

        Pan Majcherek zapewne ma za co zyc. Tylko dane, ktore prezentuje bardzo slabo
        maja sie do tego jak wyglada rzeczywistosc.

        Czyzbysmy zyli na dwoch innych planetach?

        Wiele osob z mojego roku (okolo 75%), z klasy licealnej (90%) prezentuje
        identyczny model radzenia sobie...

        Praca na czarno, albo praca ponizej swoich kwalifikacji i super niskie
        wynagrodzenie. 1200-1500 brutto!

        Wiele z tych osob mieszka z rodzicami. Nie stac ich na wynajem mieszkania.
        Koszta ich to glownie tzw 'dokladanie sie ' do zycia. Tzn do wspolnego
        gospodarstwa prowadzonego przez jeszcze pracukjacych rodzicow, albo rodzicow na
        rencie, emeryturze.

        Czesc zaoszczedzonych w ten sposob pieniedzy przeznaczaja na konsumpcje. Stare,
        zdezelowane auto z Niemiec... itp

        Pan Majcherek chyba dawno w prawdziwej Polsce nie byl. Zwiedza ja po kartach
        swoich ksiazek i tworzy bezsensowne teorie.

        Wystarczy popatrzec na przecietnego emeryta w PL i GB.

        Wiele mozna napisac na ten temat. Przedstawiac przykladyludzi zyjacych w
        skrajnej nedzy. Ludzi zyjacych skromnie, ludzi bardzo bogatych. Przykro mi, ale
        wskaznik konsumpcji margaryny nie jest dla mnie wiarygodny, jesli chodzi o stan
        portfeli spoleczenstwa.
        • echtom Re: Za co życ ? Połozyć się i czekać aż ktoś da 02.11.06, 10:19
          Niby racja, ale powiedz mi, kto przy takiej biedzie buduje domy, kupuje
          mieszkania, samochody - niekoniecznie niemieckie rocznik 86 - nie wspominając
          już o pomniejszym sprzęcie? Gdzie się nie ruszę - przedmieścia dużych miast,
          miasteczka, wsie - wszędzie gigantyczny plac budowy, a Bille Gatesy tam nie
          mieszkają.
          • Gość: kar_ma Re: Za co życ ? Połozyć się i czekać aż ktoś da IP: *.chello.pl 04.11.06, 20:04
            To wszystko jest na kredyt.

            Za jakieś 15 lat nagle okaże się, że ich spłacanie jest niemożliwe i wtedy
            dopiero będzie rwetes.
    • Gość: marek Re: Za co zyc?? IP: *.olsztyn.mm.pl 01.11.06, 09:53
      Cieszę się ,że poruszyłeś ten wątek gdyż sam miałem ochotę by to zrobić,ale za
      bardzo nie miałem pomysłu jak to uczynić. Jestem podobnego zdania gdyż należę
      do tego właśnie rosnącego procentu osób.Co bym nie robił i niewiem jak sie
      starał to zarobie 1000 zł.Nieważne czy się uczę,czy nie to zawsze jest tak
      samo.Brak mi perspektyw.Chęci.Motywacji.

      Miasto,w którym mieszkam liczy 35000 osób, a raczej już jakieś 34 tys. gdyż
      1/35 z tych osób opuściła nasz kraj w poszukiwaniu lepszej przyszłości....

      Codziennie nasuwa mi się na język pytanie:"Co się dzieje z Tą Polską?Gdzie to
      wszystko zmierza?Jak żyć?Za co żyć?"

      Perspektywy są wąskie.1000 zł..Co można zrobić z 1000 zł? Kwota ta jest
      śmieszna dla młodego człowieka,a co mówić o ludziach ,którzy mają już rodziny?
      Bądź też o tych ,którzy zarabiają po 600 zł?
      Prosty przykład .Mieszkałem na stancji.Płaciłem 500 zł właścicielom za
      niewielkie mieszkanko.Do tego dochodziły mi opłaty 200 zł.Jakiś
      gaz ,prąd,woda.mamy już 700 zł. 150 zł przy dość skromnej karcie dań szło na
      jedzenie.Mamy już 850 zł.
      hmm... aż 150 zł.co by za to kupić?...
      spodnie ,buty,kurtke?czy kwiaty dla ukochanej?...
      no tak ,ale jeszcze dojazdy do pracy...50 zł...
      hmm...
      mam 100 zł.
      Może odłoże je i za rok będe mogł kupić pralkę?

      Jak tu żyć?
      Co mięsiąc wchodze na debet bo nie ma jak inaczej zagospodarowac pieniazkow.
      Zawsze cos wypadnie.Jakies zakupy.Chemia.Kosmetyk.Troche dokladam mamie bo nie
      ma tez za wiele. A moze w tym miesiacu mam sie nie myc?Zaoszczedze gaz,wode.

      W Polsce na jednego wieznia przypada wiecej pieniedzy niz my zarabiamy.
      W zarobki 600 zł/miesiac juz wole sie nie zaglebiac bo tylko sie zdoluje.

      Dziwic sie ,ze jak pojdziemy do sklepu,urzedu,przychodni spotykamy sie z
      chamstwem, obojetnoscia ,brakiem usmiechu. Jak ludzie maja sie cieszyc ?
      Przeciez nie starcza im na godne zycie.Pracuja za kare.

      Do tego wszystkiego licza sie znajomosci.Uklady.

      Kwestia rodziny i przyrostu narodzin dzieci w naszym kraju...Powiedzcie mi
      prosze jak mam zalozyc rodzine zarabiajac 1000 zl miesiecznie...na co mam
      odkladac?moze odloze 100 zl/miesiac to za 5 lat bedzie stac mnie na skromne
      wesele...
      Istnieje tysiace mysli w mojej glowie na temat zycia,przyslosci.
      Jak mam myslec o zalozeniu rodziny,a o dziecku juz nie wspomninajac...Gdzie
      wozek ,pieluchy,kosmetyki dla dziecka,jedzenie...A jak myslec o zaspokajaniu
      potrzeb?O wlasnym mieszkaniu?Aucie?
      Dobrze ,ze nie mam zbytnich nalogow bo tak wogole niewiedzialbym jak to
      wszystko pogodzic...

      Czy my wymagamy zbyt wiele od naszych wladz?
      Ciekawe czy ktorys z posłów na sejm pracujac tak jak my przecietni rodacy
      poradzilby sobie z tym wszystkim...

      Istnieje wiele takich watkow,ktore trapia moj umysl codziennie....
      A moze wezme sie za rozkladanie towaru na polkach supermarketow?
      "Potrzebni studenci do rozkladania towaru na półkach supermarketów..."
      Gdzie tu godnosc...??
      Czy nauka,wiedza,starania,zakuwanie po nocach jest warte tylko tyle?

      Te pytania jak i wiele innych nasuwa wciaz nowe watki....
      Brak perspektyw.Brak checi.Brak pomyslu na zycie.Czemu Polak musi uciec by moc
      lepiej zyc?Czemu nie da sie nic z tym zrobic?
      Czy o to walczyli nasi przodkowie?Za to gineli?Cierpieli?
      ........
      .......
      ......
      ....
      Była w tym człowieku tajemnica, tajemnica, którą chciał wyjaśnić. Ale w gruncie
      rzeczy jest tylko tajemnica biedy, która ludziom odbiera imię i przeszłość.

      autor: Albert Camus




      • Gość: miesiekido Re: Za co zyc?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.06, 10:19
        Samą nadzieją na lepsze żyć się nie da ale nie wolno popadać w marazm.Jak to w
        zyciu bywa raz na wozie raz pod wozem.Wszystko potrzebuje czasu.Pomaleńku ,
        pomaleńku zawsze znajdziesz lepszą pracę i rozwiązanie na lepszy standard
        życia.Nie rzucaj pracy gdy jeszcze nie masz lepszej i płatniejszej.Najtrudniej
        znaleźć pracę gdy się jest bezrobotnym ponieważ większość pracodawców uważa że
        skoro ktoś ma pracę a chce ją zmienić jest więcej wart niż bezrobotny.Niestety
        szybkie kariery zdarzają się tylko "łokciarzom" dla spokojnych pozostaje
        mozolna i systematyczna praca i niestety bardzo powolna realizacja marzeń i
        planów.Jest ciężko lecz jeśli popadniesz w marazm i stracisz nadzieję na lepsze
        to jeszcze trudniej żyć.Szanuj nawet najmniejsze sukcesiki - grosiki a z czasem
        zobaczysz że sobie poradzisz i nie wyzbywaj się marzeń !!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: marek Re: Za co zyc?? IP: *.olsztyn.mm.pl 01.11.06, 10:59
          Dzieki za słowa otuchy.Nie lamie sie i postepuje podobnie jak mowisz.Chce sie
          poprostu dolaczyc do watku,gdyz problem ten dotyczy Nas Polaków.Uważam ,że
          należy o tym rozmawiać może nie po to by cos zrobic ,bo sama wymiana zdan zbyt
          wiele tu nie zmieni,ale po to by ludzie nie czuli sie w tym problemie sami i
          wiedzieli ,ze sa inni ,ktorzy tez o tym mysla i chcieliby cos z tym
          zrobic.Wiadomo,ze nic nie przyjdzie latwo i w ciagu "sekundy".Trzeba dzialac by
          cos osiagnac i by cos poprawic.
          • Gość: miesiekido Re: Za co zyc?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.06, 11:15
            Dla wielu taki model życia jest zbyt nudny i nie do przyjęcia ale nie wolno
            upadać nigdy i nigdy nie tracić humoru !
            Bolączką jest że zbyt często jedni drugim soimi nieszczęściami rujnują nadzieję
            a to zawsze odbiera siły!
            Bądź wytrwały !
          • Gość: Hasd Re: Za co zyc?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 12:17
            Wszystkie firmy ktore szybko chciały sie dorobic po 5 latach upadaja, góra 7
            lat znam takich setki. Dobrze kierowane firmy rozwijaja sie powoli i nadal
            trwaja, ich wlasciciele tez spia spokojnie dorabiajac sie latami a nie w rok....
            Pozdrawiam
    • gemini14 Re: Za co zyc?? 01.11.06, 17:09
      ludzie żyją siłą przyzwyczajenia
    • Gość: wikul Re: Za co zyc?? IP: *.aster.pl 01.11.06, 19:05
      I o to sie pyta kochanek Dorna ? Powinieneś mieć jak u Pana Boga za piecem.

      www.literatura.zapis.net.pl/okresy/20leciemiedzywojenne/Makuszynski/dziewiec/9.htm
    • Gość: Sam moze ten narod robi cos zle? IP: *.date.com 04.11.06, 22:36
      moze zle glosuje?
      • Gość: marek Re: moze ten narod robi cos zle? IP: *.olsztyn.mm.pl 05.11.06, 14:58
        glosuje coraz mniej osob,a te co glosuja wybieraja mniejsze zlo...
      • kochanek_dorna Re: moze ten narod robi cos zle? 06.11.06, 17:42
        Nie. Glosowanie jest spelnieniem powinnosci obywatelskich. CDi co nie glosuja
        czynia zle.

        kazdy ma prawo glosu. Bez wzgledu na orientacje polityczna. Dlatego nie mozna
        mowic o zlym glosowaniu.

        najwyzej o spelnianiu obowiazku i unikaniu. ci drudzy powinni wziac
        odpowiedzialnosc za czyny.
        Jestem zwolennikiem karania za nizeprzystapienie do glosowania. Jezeli jestes
        zdrowy i masz mozliwosc zaglosowac - twoim obowiazkiem jest tak uczynic.

        Narzekanie po fakcie to oznaka hipokryzji.

        Glosowalem na PO i moja opcja nie osoiagnela zadowalajacego wyniku. Moze na
        wiosne ludzie dostan kolejna szanse. POLACY!! GLOSUJCIE. Na wasza opcje, jaka
        by on nie byla. Nie pozwolcie mniejszosci decydowac. Wtedy powstaje uczucie
        krzywdy. Jedni wykorzystuja drugich. Zasilki, bieda nedza spoleczenstwa.

        Prawdza jest zdanie.
        Polacy to wspanialy narod i beznadziejne spoleczenstwo...
    • kochanek_dorna Re: Za co zyc?? 06.11.06, 17:54
      Placimy jak w Unii! Zarabiajmy jak w Unii!
      • Gość: marek Re: Za co zyc?? IP: *.olsztyn.mm.pl 07.11.06, 07:43
        Zasługujemy na płace takie jak w UE.
        Wczorajsze wiadomości zapowiadają podwyżki noworoczne.
        Rośnie opłata za prąd ,za gaz,za autogaz,benzynę,czterokrotnie ma podrożeć
        opłata za olej opałowy.
        Czy ktoś słyszał o podwyżkach wypłat??....
        Wraz z tymi opłatami wzrośnie opłata za transport,za jedzenie,za usługi...
        Wiec poziom 30 % wzrosnie zapewne do szacowanego 48%.

        Trzaba zaciagnac drugi etat.To przykre ,ale mam znajomych ,ktorzy dorabiaja u
        mojego pracodawcy pomimo tego,ze pracuja na nocne zmiany. Wracaja o 6 rano .Od
        7 pracuja ze mna.O 17 wracaja i na 22 znow do pracy.Kiedy czas na dzieci?
        Rodzine??
    • kochanek_dorna I wszystko jasne 07.11.06, 11:00
      Duzo sie mowi ostatnio o otwieraniu rynku na wschod itp...


      Polscy pracodawcy sa sklonni do wszystkiedo, byle nie do podniesienia zarobkow,
      tak aby ludzie mogli sie samodzielnie utrzymac ze swojej pracy.

      Ostatnim genialnym pomyslem jest zatrudnienie wiezniow. Dostaje 400zl i wszyscy
      sa zadowoleni. Fakt, ze taki uklad psuje rynek pracy i utrwala patologiewsrod
      pracodawcow nikogo nie obchodzi. Pracodawcy wola zatrudnic zlodziei,
      gwalcicieli i alimenciarzy zamiast podniesc glodowa stawke.

    • Gość: marek Re: Za co zyc?? IP: *.olsztyn.mm.pl 07.11.06, 18:59
      moze wyslemy 100 000 email`i do rzadu i ktos w koncu sie tym zajmie..tylko kto
      sie przylaczy....????
      • Gość: maciej508 Re: Za co zyc?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 08:29
        Bardzo wielu!!!Ja jeden z pierwszych!!!
      • Gość: durak Re: Za co zyc?? IP: *.brutele.be 08.11.06, 09:17
        Moze zamiast e-maili projekt obywatelski?
        • Gość: marek Re: Za co zyc?? IP: *.olsztyn.mm.pl 08.11.06, 16:21
          Ciekawe.Jakies propozycje?
          Ja mam dosyc siedzenia i przygladania sie temu bezczynnie....
        • Gość: marek Re: Za co zyc?? IP: *.olsztyn.mm.pl 08.11.06, 16:21
          Ciekawie.Jakies propozycje?
          Ja mam dosyc siedzenia i przygladania sie temu bezczynnie....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka