Dodaj do ulubionych

Katolicyzm nawet ze zbrodni czyni grzech lekki

01.11.06, 23:06
Katolicyzm nawet ze zbrodni czyni grzech lekki
Zdaniem Kaczyńskiego do tragedii Anii przyczyniła się: "opętańcza ideologia,
która w imię humanizmu powoduje, że przemoc jest legalna".

Panie Prezydencie,
Proszę spojrzeć, czego uczą na temat grzechu na lekcjach religii.
Polacy nie mają pojęcia o nauce Jezusa, o Słowie Bożym. To Forum demonstruje
to w jaskrawy sposób. Katolicy nie są w stanie rzeczowo uczestniczyć w
dyskusjach religijnych. Kiedy brakuje im argumentów i wiedzy, uciekają się do
inwektyw i insynuacji.

Katolicy uczą się o papieżu, świętych, o czyścu i zjadaniu hostii, ale nie
uczą się Słowa Bożego, szacunku do Boga i człowieka. Nawet zbrodnia może być
potraktowana jako grzech lekki, jeśli popełniona została we wzburzeniu
emocjonalnym.
Wszelkie podłości są traktowane jako grzech lekki, jedynie odejście z
kościoła katolickiego, to grzech ciężki.
Młode pokolenie jest uczone, że po popełnieniu grzechu lekkiego wystarczy
zjeśc hostię i po problemie, co najwyżej wyznać jeszcze grzech księdzu i
wykonać nakazaną pokutą - kilka zdrowasiek czy różańców.
Bóg katolików, to karykatura Boga Biblii!

Trzeba zreformować program lekcji religii! Mniej o papieżu; więcej o Jezusie
i jego nauce!

Proszę się pzryjrzeć tym bzdurom z oficjalnych stron katolickich:

"Nie grzeszy ciężko i ten, kto popełnia wprawdzie wielkie zło, jednak
niezupełnie świadomie lub niezupełnie dobrowolnie, np. ktoś w przypływie
nagłego szału zabił człowieka."

Wyjaśniając dalej, ksiądz Kaszowksi pisze:
Nie popełnia grzechu ciężkiego ten, kto dopuścił się nawet wielkiego zła,
jednak nie wynikło ono ani z lekkomyślności, ani ze złośliwości, lecz z
bardzo
zawiłej sytuacji życiowej, w której — pomimo szczerych chęci i pragnienia
dobra — nie wiadomo było, jak należało postąpić.

www.teologia.pl/m_k/zag06-4g.htm
Ks. Michał Kaszowski
TEOLOGIA W PYTANIACH I ODPOWIEDZIACH
RACHUNEK SUMIENIA: RÓŻNICA MIĘDZY GRZECHEM CIĘŻKIM l LEKKIM

Na innej stronie znalazłem porady, jakie grzechy wyznawać. Otóż grzechu
lekkiego właściwie nie trzeba wyznawać, gdyż zostaje on zgładzony przez
przyjęcie komunii.

"W spowiedzi zobowiązani jesteśmy do szczerości i jest to szczerość nie
najpierw wobec słuchającego kapłana, ale najpierw wobec Pana Boga i siebie.
Ksiądz jest tylko świadkiem wyznania, partnerem w sprawowaniu sakramentu (a
nie
kimś "na górze"). Szczerość ta wymagana jest w sposób szczególny przy
grzechach
ciężkich - o ile grzechy lekkie są gładzone przez Komunię św. i ich
niewyznanie
generalnie nie przesądza o wartości takiej spowiedzi, o tyle, gdy chodzi o
grzechy ciężkie, należy je wyznawać."

www.salwatorianie.pl/spowiedz/grzech001.htm
Obserwuj wątek
    • husyta Obrońcy jedynie słusznej wiary miotają oskarżeniam 02.11.06, 08:52

      Obrońcy jedynie słusznej wiary miotają oskarżeniami na wszystkich, co nie z
      nimi, byle nie skonfrontować się z prawdą o stanie moralności młodzieży po 16
      latach religii w szkołach.

      Filozofia 'robta co chceta' wychodzi z założenia, że nie ma Boga.
      Ideologia katolicka katolicka wszelką podłość redukuje do grzechu lekkiego,
      który zostaje zmazany tylko dzięki katolickiemu księdzu - on podaje hostię,
      wysłuchuje spowiedzi i udziela rozgrzeszenia.
      Taka religia, to jak zakład usługowy - przyjeżdżasz na myjnię i odjeżdżacz
      czysty, aby dalej kalać się w błocie.

      • z2006 Re: Obrońcy jedynie słusznej wiary miotają oskarż 12.11.06, 14:13
        husyta napisał:

        > Ideologia katolicka katolicka wszelką podłość redukuje do grzechu lekkiego,
        Nieprawda. Grzech lekki to tylko grzech w lekkiej materii lub popełniony niezupełnie świadomie i dobrowolnie.

        > który zostaje zmazany tylko dzięki katolickiemu księdzu - on podaje hostię,
        > wysłuchuje spowiedzi i udziela rozgrzeszenia.
        Przecież Jezus powiedział: "Komu grzechy odpuścicie, będa im odpuszczone".
    • Gość: Akwinata Re: Katolicyzm nawet ze zbrodni czyni grzech lekk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 09:25

      Być może przeoczyłeś.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=51331781&a=51347304
      • husyta Re: Katolicyzm nawet ze zbrodni czyni grzech lekk 02.11.06, 10:30
        Gość portalu: Akwinata napisał(a):

        >
        > Być może przeoczyłeś.

        Właśnie odpowiedziałem:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=51331781&a=51380998
        Dodam tutaj, że jednym z głównych problemów katolicyzmu jest promowanie nauk,
        któruch Pismo Święte zabrania.
        W miejsce nauk Jezusa, KK ustanawia swoje nauki.

        A katolikom nie wolno mysleć samodzielnie w sprawach wiary. Od myślenia są
        księża (w tym esbecy i pedofile).
        • z2006 Re: Katolicyzm nawet ze zbrodni czyni grzech lekk 12.11.06, 11:54
          husyta napisał:

          > > W miejsce nauk Jezusa, KK ustanawia swoje nauki.
          A co z obietnicą Jezusa, że bramy piekielne nie przemoga Kościoła?
          >
          > A katolikom nie wolno mysleć samodzielnie w sprawach wiary. Od myślenia są
          > księża (w tym esbecy i pedofile).
          Na jakiej podstawie uważasz, że nie wolno?
    • Gość: Lena Re: Katolicyzm nawet ze zbrodni czyni grzech lekk IP: *.jachpol.net 02.11.06, 09:34
      A może przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem i przemyśl to co cytujesz.

      "Nie grzeszy ciężko i ten, kto popełnia wprawdzie wielkie zło, jednak
      niezupełnie świadomie lub niezupełnie dobrowolnie, np. ktoś w przypływie
      nagłego szału zabił człowieka."

      Wyjaśniając dalej, ksiądz Kaszowksi pisze:
      Nie popełnia grzechu ciężkiego ten, kto dopuścił się nawet wielkiego zła,
      jednak nie wynikło ono ani z lekkomyślności, ani ze złośliwości, lecz z
      bardzo
      zawiłej sytuacji życiowej, w której — pomimo szczerych chęci i pragnienia
      dobra — nie wiadomo było, jak należało postąpić."

      Jeśli nie potrafisz wycigać wniosków z tego co czytasz bo to zbyt trudne to nie
      wypowiadaj się niepotrzebnie. Nie wywoływaj duchów we własnej głowie.
      • husyta Jakie to są grzechy? 02.11.06, 10:38
        Widzę, że nareszcie pojawił się na forum ktoś, kto rozumie katolickie grzechy.
        Powiedz mi zatem, do jakich grzechów (lekkich czy ciężkich) należy zaliczyć
        takie rzeczy jak:

        1. Kradzież
        2. Cudzołóstwo, molestowanie, gwałt
        3. Seks przedmałżeński
        4. Pedofilię
        5. Homoseksualizm
        6. Bicie żony i dzieci
        7. Pijaństwo
        8. Brakoróbstwo
        9. Oszczerstwa
        10. Zaniechanie powyższych grzechów i odejście z KK np. do jednego z kościołów
        protestanckich
        11. Odrzucenie pośrednictwa Maryji i świętych
        12. Odrzucenie mszy jako ofiary za grzechy
        • Gość: Lena Re: Jakie to są grzechy? IP: 80.48.96.* 02.11.06, 15:46
          Odsyłam do Katechizmu Kościoła Katolickiego. Mozesz też podyskutować z księdzem
          jak ptrzyjdzie po kolendzie.

          PS. Nie mam czasu na wypisywanie tysięcy zdań z których - jeśli nawet tego co
          przepisałeś nie pokwapiłeś się przeczytać uważnie i zrozumieć - niczego nie
          zrozumiesz.
        • z2006 Re: Jakie to są grzechy? 12.11.06, 14:16
          husyta napisał:

          > Widzę, że nareszcie pojawił się na forum ktoś, kto rozumie katolickie grzechy.
          > Powiedz mi zatem, do jakich grzechów (lekkich czy ciężkich) należy zaliczyć
          > takie rzeczy jak:
          (...)
          Materia grzechu to nie wszystko. Liczy się też to, co sie dzieje we wnętrzu człowieka.
    • supaari Kontratyp. 02.11.06, 10:25
      chyba dobrze prypiszcałem, że masz umysłowość mechaniztyczno-prwawniczą. Zatem
      terminem prawniczym odpowiadam: kontratyp.
      • husyta Re: Kontratyp. 02.11.06, 11:11
        supaari napisał:

        > chyba dobrze prypiszcałem, że masz umysłowość mechaniztyczno-prwawniczą.
        Zatem terminem prawniczym odpowiadam: kontratyp.

        Przypisujesz mi umysłowość mechanistyczno - prawniczą, zamiast spojrzeć na
        katolicką naukę o grzechu.
        Dobrze to ująłeś; kontratyp jest właściwym określeniem.
        Grzechy, które według prawa karnego powinny być karane, w konfesjonale są
        bagatelizowane i rozgrzeszane; stają się bezkarne, bo jaką karą może być kilka
        zdrowasiek czy różańców.
        Przestępca, kiedy wyzna grzechy księdzu, czuje się zwolniony z obowiązku
        ujawnienia swego czynu przed tymi, wobec których zawinił.
        • supaari Re: Kontratyp. 02.11.06, 11:20
          husyta napisał:

          > Przypisujesz mi umysłowość mechanistyczno - prawniczą, zamiast spojrzeć na
          > katolicką naukę o grzechu.

          To pewnie dlatego, że tutaj rozmawiam z Tobą, a nie z "katolicką nauką o
          grzechu".

          > Dobrze to ująłeś; kontratyp jest właściwym określeniem.
          > Grzechy, które według prawa karnego powinny być karane, w konfesjonale są
          > bagatelizowane i rozgrzeszane; stają się bezkarne, bo jaką karą może być
          kilka
          > zdrowasiek czy różańców.

          O stosowanie prawa karnego niech się troszczy minister Ziobro. Konfesjonału do
          tego nie mieszaj, podsłuchów nie zakładaj.

          > Przestępca, kiedy wyzna grzechy księdzu, czuje się zwolniony z obowiązku
          > ujawnienia swego czynu przed tymi, wobec których zawinił.

          Wiesz to z doświadczenia?
          • husyta Re: Kontratyp. 02.11.06, 12:16
            Powiedz mi Supaari, jaką pokutę powinien nałożyć ksiądz w konfesjonale, kiedy
            ktoś wyzna, że ukradł, pobił albo zdradził żonę, zgwałcił albo zabił?
            Ma poinformować ministra Ziobro o przestępstwie, czy nie?
            • supaari Re: Kontratyp. 02.11.06, 12:24
              husyta napisał:

              > Powiedz mi Supaari, jaką pokutę powinien nałożyć ksiądz w konfesjonale,
              kiedy
              > ktoś wyzna, że ukradł, pobił albo zdradził żonę, zgwałcił albo zabił?
              > Ma poinformować ministra Ziobro o przestępstwie, czy nie?
              >
              1. Nie może poinformować ministra, komendanta ani biskupa!
              2. Powinien pomóc "naprostować" życie grzesznika, a nie karać!
              3. Pokuta - nawet te "zdrowaśki"! - nie są "karą", ale sposobnością do
              odbudowania komunii z Bogiem i bliźnimi. Z doświadczenia wiem, że czasem pokuta
              obejmuje działania wobec skrzywdzonych. Skąd Ty wiesz o tym, że grzesznik po
              spowiedzi ni czuje się zobowiązany do naprawy krzywdy - nie napisałeś!
              • husyta Re: Kontratyp. 02.11.06, 12:43
                supaari napisał:

                Skąd Ty wiesz o tym, że grzesznik po
                spowiedzi ni czuje się zobowiązany do naprawy krzywdy - nie napisałeś!

                Jeśli by tak było, to katolicy musieliby niejeden raz przyjść do mnie, do mojej
                rodziny, do moich bliskich i powiedzieć: przepraszam, oddaję to, co ukradłem.

                Jeszcze się mi to nie przytrafiło, ani nie słyszałem o czymś takim. Chyba że
                katolik myślał, że okraść niekatolika, albo nawet katolika, to nie jest grzech,
                albo najwyżej grzech lekki, z którego spowiadac się nie trzeba, wystarczy zjeść
                hostię.
                • supaari Re: Kontratyp. 02.11.06, 12:58
                  husyta napisał:


                  > Jeśli by tak było, to katolicy musieliby niejeden raz przyjść do mnie, do
                  mojej
                  > rodziny, do moich bliskich i powiedzieć: przepraszam, oddaję to, co ukradłem.

                  A ci katolicy, którzy cię okradli to na pewno d spowiedzi chodzą? A szczerzy są
                  wówczas? Wiesz o nich tak dużo, że minister Macierewicz powinien ci zazdrościć!
                  A u prokuratora byłeś? Bo zdaje się, że wiesz, iż okradł Cię katolik (wnoszę,
                  że nazwiko, imię i adres znane Ci są doskonale)... Ah, rozumiem! Prokurator też
                  katolik! Tragedia!!!

                  > Jeszcze się mi to nie przytrafiło, ani nie słyszałem o czymś takim. Chyba że
                  > katolik myślał, że okraść niekatolika, albo nawet katolika, to nie jest
                  grzech, albo najwyżej grzech lekki, z którego spowiadac się nie trzeba,
                  wystarczy zjeść hostię.

                  Oh!!! Niewątpliwie tak myślą! A może nawet sądzą, że to nie grzech! Skąd Ty
                  tyle o nich wiesz?
    • Gość: gość Re: Katolicyzm nawet ze zbrodni czyni grzech lekk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 12:27
      ech, katolicyzm już dawno odszedł od prawdziwych, skromnych, rzetelnych i
      jasnych nauk Jezusa Chrystusa. W zamian za to dał nam kazania po łacinie ( kto
      kilkadziesiąt lat temu z ludzi prostych znał łacinę?), wielość tajemniczości
      wszelakich w aspekcie religijności, pychę, obłudę i zakłamanie... Wystarczy
      wziąść do ręki Biblię, przeczytać kilka wersetów z Ewangelii i pobawić się w
      lubianą przez wielu zabawę- 'znajdź 3 róźnice', między katolicyzmem a
      chrystianizmem. Znajdzie się więcej róźnic, niż trzy...
      • supaari Re: Katolicyzm nawet ze zbrodni czyni grzech lekk 02.11.06, 12:31
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > ech, katolicyzm już dawno odszedł od prawdziwych, skromnych, rzetelnych i
        > jasnych nauk Jezusa Chrystusa. W zamian za to dał nam kazania po łacinie ( kto
        > kilkadziesiąt lat temu z ludzi prostych znał łacinę?) [...]

        "Kazania po łacinie"??? Żartować raczysz! Kazania były w językach lokalnych!
        Czyżbyś mylił(a) naukę z liturgią?
        A kto z ludzi prostych (a nawet "krzywych"!) zna łacine dziś?
      • z2006 Re: Katolicyzm nawet ze zbrodni czyni grzech lekk 12.11.06, 14:21
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > ech, katolicyzm już dawno odszedł od prawdziwych, skromnych, rzetelnych i
        > jasnych nauk Jezusa Chrystusa.
        A tak konkretnie?

        W zamian za to dał nam kazania po łacinie ( kto
        > kilkadziesiąt lat temu z ludzi prostych znał łacinę?), wielość tajemniczości
        > wszelakich w aspekcie religijności,
        Wielu słów Jezusa ludzie nie rozumieli, zwłaszcza przed zmartwychwstaniem.

        Wystarczy
        > wziąść do ręki Biblię, przeczytać kilka wersetów z Ewangelii i pobawić się w
        > lubianą przez wielu zabawę- 'znajdź 3 róźnice', między katolicyzmem a
        > chrystianizmem. Znajdzie się więcej róźnic, niż trzy...
        Na przykład?
    • husyta Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 02.11.06, 12:38
      Ilekroć w dyskusjach na forum zadałem pytanie podobne do tego poniżej, katolicy
      nie byli w stanie mi odpowiedzieć:
      do jakich grzechów (lekkich czy ciężkich) należy zaliczyć
      takie rzeczy jak:

      1. Kradzież
      2. Cudzołóstwo, molestowanie, gwałt
      3. Seks przedmałżeński
      4. Pedofilię
      5. Homoseksualizm
      6. Bicie żony i dzieci
      7. Pijaństwo
      8. Brakoróbstwo
      9. Oszczerstwa
      10. Zaniechanie powyższych grzechów i odejście z KK np. do jednego z kościołów
      protestanckich
      11. Odrzucenie pośrednictwa Maryji i świętych
      12. Odrzucenie mszy jako ofiary za grzechy
      • mika74 Re: Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 02.11.06, 12:43
        Jak napisał kiedys pewnien znany jezuita "Bóg zakłada,ze Pismo św. jest dla
        ludzi myslących"
        Kolega husyta chyba zawiódł Boze nadzieje w tym temacie.
        • husyta Re: Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 02.11.06, 12:49
          Odpowiesz ciężko myślącemu człowiekowi, do jakich grzechów należą powyższe
          czyny?
          Od kilku lat zadaję podobne pytania i żadnej odpowiedzi.
          Katolicy, nie domonstrujcie totalnej ignorancji w sprawach grzechu.
          Jeśli dorośli katolicy tego nie wiedzą, to jak mają nauczyć tego swoje dzieci.
          Księża też nie wiedzą, bo do tej pory żaden nie odpowiedział na to pytanie.

          Potem mamy takie sytuacje, że jedni molestują, inni im nie przeszkadzają, ...
          • mika74 Re: Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 02.11.06, 12:51
            husyta napisał:

            > Odpowiesz ciężko myślącemu człowiekowi, do jakich grzechów należą powyższe
            > czyny?
            > Od kilku lat zadaję podobne pytania i żadnej odpowiedzi.
            > Katolicy, nie domonstrujcie totalnej ignorancji w sprawach grzechu.
            > Jeśli dorośli katolicy tego nie wiedzą, to jak mają nauczyć tego swoje
            dzieci.
            > Księża też nie wiedzą, bo do tej pory żaden nie odpowiedział na to pytanie.
            >
            > Potem mamy takie sytuacje, że jedni molestują, inni im nie przeszkadzają, ...

            Poszukam w Pismie sw. odpowiednich cytatów i jutro Ci napiszę,gdzie dokladnie
            masz szukac odpowiedzi.
            I nie sądze aby tacy antykatoliccy fanatycy rozmawiali z ksiązmi wiec nie kłam.
            • husyta Re: Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 02.11.06, 13:08
              W Piśmie świętym to ja sobie sam znajdę;
              ale powiedz mi, jak nuka katolicka kwalifikuje te czyny, jako grzechy lekkie,
              czy ciężkie?

              W niektórych sprawach będą rozbieżności między Biblią a katolicyzmem. Na
              przykład wzywanie zmarłychh: dla katolików jest to jedej z centralnych
              elemwntów kultu, a Biblia nazywa to obrzydliwością.

              Ale odpowiedz mi najpierw odnośnie tych grzechów, które wymieniłem. Będę
              wdzięczny.
              • pocoo Re: Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 05.11.06, 21:41
                Nie wiem czy cię moja odpowiedż zadowoli,ale o ile jeszcze pamiętam to grzech
                jest przestępstwem dekalogu lub innych zasad religijnych i waga tych grzechów
                jest jednakowa.Biblijnie jest tylko jeden grzech śmiertelny,grzech przeciwko
                Duchowi św.
                • z2006 Re: Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 12.11.06, 14:27
                  pocoo napisała:

                  > Nie wiem czy cię moja odpowiedż zadowoli,ale o ile jeszcze pamiętam to grzech
                  > jest przestępstwem dekalogu lub innych zasad religijnych i waga tych grzechów
                  > jest jednakowa.Biblijnie jest tylko jeden grzech śmiertelny,grzech przeciwko
                  > Duchowi św.
                  Możesz rozwinąć ten temat?
              • z2006 Re: Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 12.11.06, 14:25
                husyta napisał:

                > ale powiedz mi, jak nuka katolicka kwalifikuje te czyny, jako grzechy lekkie,
                > czy ciężkie?
                To zależy też od tego, co się dzieje w duszy człowieka.
                >
                > W niektórych sprawach będą rozbieżności między Biblią a katolicyzmem. Na
                > przykład wzywanie zmarłychh: dla katolików jest to jedej z centralnych
                > elemwntów kultu, a Biblia nazywa to obrzydliwością.
                Bibli nazywa obrzydliwością wywoływanie duchów. Co masz na myśli pisząc o "wzywaniu zmarłych" przez katolików?
      • supaari Re: Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 02.11.06, 13:05
        husyta napisał:

        > Ilekroć w dyskusjach na forum zadałem pytanie podobne do tego poniżej,
        katolicy
        >
        > nie byli w stanie mi odpowiedzieć:
        > do jakich grzechów (lekkich czy ciężkich) należy zaliczyć
        > takie rzeczy jak:
        >
        > 1. Kradzież
        > 2. Cudzołóstwo, molestowanie, gwałt
        > 3. Seks przedmałżeński
        > 4. Pedofilię
        > 5. Homoseksualizm
        > 6. Bicie żony i dzieci
        > 7. Pijaństwo
        > 8. Brakoróbstwo
        > 9. Oszczerstwa
        > 10. Zaniechanie powyższych grzechów i odejście z KK np. do jednego z
        kościołów
        > protestanckich
        > 11. Odrzucenie pośrednictwa Maryji i świętych
        > 12. Odrzucenie mszy jako ofiary za grzechy

        Skleroza? Już to przerabialiśmy!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=30639771&a=30906975
        • husyta Re: Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 02.11.06, 13:09
          Owszem, przerabiliśmy, ale nie było odpowiedzi na pytanie;
          Była ucieczka od tematu.
          • supaari Re: Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 02.11.06, 13:13
            husyta napisał:

            > Owszem, przerabiliśmy, ale nie było odpowiedzi na pytanie;
            > Była ucieczka od tematu.
            >

            Czyli nie sądzisz, żeby bicie się w cudze piersi było niewłaściwe? Naprawdę? To
            ten faryzeusz, który cieszył się z tego, że jest lepszy niż celnik byłby
            usprawiedliwiony!!!
            • husyta Re: Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 02.11.06, 14:07
              Nadal uciekasz od tematu?
              Chcesz mi Supaari powiedzieć, że katolik nie wie, czy poniższe czyny są
              grzechami lekkimi czy ciężkimi?

              1. Kradzież
              2. Cudzołóstwo, molestowanie, gwałt
              3. Seks przedmałżeński
              4. Pedofilię
              5. Homoseksualizm
              6. Bicie żony i dzieci
              7. Pijaństwo
              8. Brakoróbstwo
              9. Oszczerstwa
              10. Zaniechanie powyższych grzechów i odejście z KK np. do jednego z kościołów
              protestanckich
              11. Odrzucenie pośrednictwa Maryji i świętych
              12. Odrzucenie mszy jako ofiary za grzechy

              To czego uczą młodzież na lekcjach religii?

              Czy można się więc dziwić, że molestowanie jest traktowane jako zabawa?
              • supaari Re: Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 02.11.06, 14:20
                husyta napisał:

                > Nadal uciekasz od tematu?
                > Chcesz mi Supaari powiedzieć, że katolik nie wie, czy poniższe czyny są
                > grzechami lekkimi czy ciężkimi?
                >
                > 1. Kradzież
                > 2. Cudzołóstwo, molestowanie, gwałt
                > 3. Seks przedmałżeński
                > 4. Pedofilię
                > 5. Homoseksualizm
                > 6. Bicie żony i dzieci
                > 7. Pijaństwo
                > 8. Brakoróbstwo
                > 9. Oszczerstwa
                > 10. Zaniechanie powyższych grzechów i odejście z KK np. do jednego z
                kościołów
                > protestanckich
                > 11. Odrzucenie pośrednictwa Maryji i świętych
                > 12. Odrzucenie mszy jako ofiary za grzechy
                >
                > To czego uczą młodzież na lekcjach religii?
                >
                > Czy można się więc dziwić, że molestowanie jest traktowane jako zabawa?
                >

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=30639771&a=30970737
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=30639771&a=31074936
                Powtarzam - katolik wie! A przynajmniej wiedzieć powinien. Ty jednak nie
                odróżniasz grzechów własnych (podlegających osądowi sumienia) od grzechów
                cudzych, których oceniać się godzi!
                • mika74 Re: Jakie to są grzechy, lekkie czy ciężkie? 02.11.06, 14:32
                  supaari napisał:
                  > > Czy można się więc dziwić, że molestowanie jest traktowane jako zabawa?
                  > >
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=30639771&a=30970737
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=30639771&a=31074936
                  > Powtarzam - katolik wie! A przynajmniej wiedzieć powinien. Ty jednak nie
                  > odróżniasz grzechów własnych (podlegających osądowi sumienia) od grzechów
                  > cudzych, których oceniać się godzi!

                  Katolik wie bo myśli,rozeznaje, zna swoje sumienie i jest za nie odpowiedzialny.
                  Husyta naiwnie widac myśli,ze za jakość jego grzechów odpowiada jakies prawo i
                  spisy!A może nawet katolicy?
                  >
                  • husyta Gdyby katolik wiedział, to by odpowiedział 02.11.06, 22:14
                    mika74 napisała:
                    >
                    > Katolik wie bo myśli,rozeznaje, zna swoje sumienie i jest za nie
                    odpowiedzialny. Husyta naiwnie widac myśli,ze za jakość jego grzechów odpowiada
                    jakies prawo i spisy!A może nawet katolicy?
                    > >
                    Gdyby katolik wiedział, to by odpowiedział.

                    A tak, nadal nie widzę, abyście chcieli i byli w stanie odpowiedzieć na pytania
                    o kategorię grzechu.
                    • mika74 Re: Gdyby katolik wiedział, to by odpowiedział 03.11.06, 08:03
                      husyta napisał:

                      > mika74 napisała:
                      > >
                      > > Katolik wie bo myśli,rozeznaje, zna swoje sumienie i jest za nie
                      > odpowiedzialny. Husyta naiwnie widac myśli,ze za jakość jego grzechów
                      odpowiada
                      >
                      > jakies prawo i spisy!A może nawet katolicy?
                      > > >
                      > Gdyby katolik wiedział, to by odpowiedział.
                      >
                      > A tak, nadal nie widzę, abyście chcieli i byli w stanie odpowiedzieć na
                      pytania
                      >
                      > o kategorię grzechu.

                      przeciez wciaz sam sobie odpowiadasz na to pytanie w swojej "stopce" na dole
                      Udajesz głupa?Nie musisz
                      >
    • husyta molestowanie to nie grzech ale zabawa 02.11.06, 14:19

      Apologeci katoliccy nie są stanie odpowiedzieć na pytanie, czy molestowanie
      jest grzechem ciężkim czy lekkim.

      Czy mozna się zatem dziwić, że ich uczniowie tez tego nie wiedzą i traktują
      molestowanie jako zabawę?
      • supaari Re: molestowanie to nie grzech ale zabawa 02.11.06, 14:28
        husyta napisał:

        >
        > Apologeci katoliccy nie są stanie odpowiedzieć na pytanie, czy molestowanie
        > jest grzechem ciężkim czy lekkim.

        Wszyscy apologeci? Gratuluję znajomości!
        A czy Husyta jest w stanie ocenić czy molestowaniem jest:
        1. Tekst "Świetnie wyglądasz w tych dżinsach"
        2. Zacytowanie na widok pięknej kobiety: "Nie wiem czyliś jest bóstwem czy
        panną śmiertelną, jecz jeśli jesteś mieszkanką ziemskiego padołu, błogosławieni
        ojciec z matką Twą pospołu, błogosławieni bracia..."
        3. Powiedzenie komuś: "Ech, gdybym nie był żonaty!"
        4. Przypadkowe otarcie się o pośladki.
        5. Pocałowanie dłoni wbrew woli jej właścicielki.
        6. Dotknięcie włosów na głowie.
        • mika74 Re: molestowanie to nie grzech ale zabawa 02.11.06, 14:35
          supaari napisał:

          > husyta > Wszyscy apologeci? Gratuluję znajomości!
          > A czy Husyta jest w stanie ocenić czy molestowaniem jest:
          > 1. Tekst "Świetnie wyglądasz w tych dżinsach"
          > 2. Zacytowanie na widok pięknej kobiety: "Nie wiem czyliś jest bóstwem czy
          > panną śmiertelną, jecz jeśli jesteś mieszkanką ziemskiego padołu,
          błogosławieni
          >
          > ojciec z matką Twą pospołu, błogosławieni bracia..."
          > 3. Powiedzenie komuś: "Ech, gdybym nie był żonaty!"
          > 4. Przypadkowe otarcie się o pośladki.
          > 5. Pocałowanie dłoni wbrew woli jej właścicielki.
          > 6. Dotknięcie włosów na głowie.

          A gniew? Od kiedy jest grzechem? A inne uczucia? Od kiedy są grzechem?
          Jest na kolega husyta to nie chrzescijan a nasz starszy brat w wierze i
          potrzebuje dokładnego spisu?
          >
          >
          >
          >
          • husyta Re: molestowanie to nie grzech ale zabawa 02.11.06, 22:06
            Mółgłbym zrobić dłuższżą listę pytań o grzech lekki czy ciężki. Na początku
            zapytałem o kilkanaście zachowań i do tej pory apologeci katolicyzmu nie
            wypowiedzieli się nawet na jedno zachowanie.

            Gratuluję wiedzy religijnej. I wy chcecie być nauczycielami moralności dla
            narodu?
            Jeszcze raz powtórzę, skoro nauczyciele nie wiedzą, jakim grzechem jest
            molestowanie, to nic dziwnego, że młodzież katolicka traktuje je jako zabawę!
            • marysia_b Re: molestowanie to nie grzech ale zabawa 02.11.06, 22:19
              husyta napisał:

              > Gratuluję wiedzy religijnej. I wy chcecie być nauczycielami moralności dla
              > narodu?

              Nalezy strzec sie wszelkiej masci moralistow, husyto - wiekszosc z nich to
              hipokryci.

              > Jeszcze raz powtórzę, skoro nauczyciele nie wiedzą, jakim grzechem jest
              > molestowanie, to nic dziwnego, że młodzież katolicka traktuje je jako zabawę!

              Molestowanie moralne (to co Ty czynisz w obecnej chwili!) jak i seksualne, jest
              grzechem ciezkim, Husyto - wystarczy?
              Bicie zony, dzieci, krowy, osla i kota rowniez nalezy do grzechow ciezkich. Co
              jeszcze chcesz wiedziec o grzechach i grzeszkach?
              • supaari Re: molestowanie to nie grzech ale zabawa 02.11.06, 22:32
                marysia_b napisała:
                > Molestowanie moralne (to co Ty czynisz w obecnej chwili!) jak i seksualne,
                jest
                > grzechem ciezkim, Husyto - wystarczy?
                > Bicie zony, dzieci, krowy, osla i kota rowniez nalezy do grzechow ciezkich. Co
                > jeszcze chcesz wiedziec o grzechach i grzeszkach?

                Żeby całkiem Husytę uszczęśliwić powinnać jeszcze dodać, że w związku z
                powyższym wszyscy katolicy niechybnie trafią do piekła!

                BTW - sądzę, że uderzenie kota w celu ratowania chomika nie jest grzechem
                ciężkim ;-) Oczywisty kontratyp!
                • husyta Kobiety i dzieci w katolicyzmie mają wartość osła 02.11.06, 23:18
                  supaari napisał:

                  > marysia_b napisała:
                  > > Molestowanie moralne (to co Ty czynisz w obecnej chwili!) jak i seksualne
                  jest grzechem ciezkim, Husyto - wystarczy?

                  Prowokowanie do myślenia jest dla katolika molestowaniem moralnym, takim samym
                  jak molestowanie seksualne? Gdzie cię tego nauczyli? Na lekcji religii? A może
                  jesteś nauczycielką religii, bo wiesz dużo więcej, niż inni katolicy na tym
                  forum.

                  > > Bicie zony, dzieci, krowy, osla i kota rowniez nalezy do grzechow ciezkich.
                  Co jeszcze chcesz wiedziec o grzechach i grzeszkach?

                  Dzięki, nareszcie ktoś napisał, że bicie żony jest dla katolika takim samym
                  grzechem co uderzenie dzieci, krowy, osła i kota!

                  Kobiety i dzieci w katolicyzmie mają więc wartość osła i kota. Muszą się czuć
                  bardzo docenione.

                  >
                  > Żeby całkiem Husytę uszczęśliwić powinnać jeszcze dodać, że w związku z
                  > powyższym wszyscy katolicy niechybnie trafią do piekła!

                  To, że trafią do piekła z takimi poglądami na grzech, to nie ulega wątpliwości,
                  ale mnie to wcale nie cieszy.
                  >
                  > BTW - sądzę, że uderzenie kota w celu ratowania chomika nie jest grzechem
                  > ciężkim ;-) Oczywisty kontratyp!

                  Podobnie jak spalenie Husa na stosie w celu ochrony katolicyzmu przed
                  heretykiem.
                  • marysia_b Re: Kobiety i dzieci w katolicyzmie mają wartość 03.11.06, 00:16
                    husyta napisał:


                    > Prowokowanie do myślenia jest dla katolika molestowaniem moralnym, takim samym
                    > jak molestowanie seksualne? Gdzie cię tego nauczyli? Na lekcji religii? A może
                    > jesteś nauczycielką religii, bo wiesz dużo więcej, niż inni katolicy na tym
                    > forum.

                    Oczywiscie, ze molestowanie moralne stawiam na rowni z seksualnym, bo slowa tez
                    moga gwalcic. Nigdy nie doswiadczyles uczucia, kiedy 'wolalbys, gdyby ktos cie
                    uderzyl, niz gadal'... :)
                    Na lekcjach religii niczego mnie nie nauczono, bo nie bylam na nie prowadzana.
                    Nauczycielka religii tez nie jestem.


                    > Dzięki, nareszcie ktoś napisał, że bicie żony jest dla katolika takim samym
                    > grzechem co uderzenie dzieci, krowy, osła i kota!

                    Bicie jakiegokolwiek stworzenia - moze byc meza, kotki, wyrywanie nozek
                    pajaczkom i takie rozne....


                    > Kobiety i dzieci w katolicyzmie mają więc wartość osła i kota. Muszą się czuć
                    > bardzo docenione.

                    Husyto - wszelkiego rodzaju feministki i sufrazystki zrodzily sie na gruncie
                    protestanckim a czy Baba Jaga i jej palenie to katolicki wymysl? ;)


                    > To, że trafią do piekła z takimi poglądami na grzech, to nie ulega wątpliwości,
                    >
                    > ale mnie to wcale nie cieszy.

                    Od dawna mnie nikt nie straszyl pieklem (ostatnio Sartre) i mam nadzieje, ze i
                    tej nocy bede spac spokojnie ;)
                    >
                    > Podobnie jak spalenie Husa na stosie w celu ochrony katolicyzmu przed
                    > heretykiem.

                    Nie powinien byc spalony - przyznaje i zapewniam Cie, ze to nie moja wina ale na
                    wszelki wypadek bije sie w piersi!
                  • mika74 Re: Kobiety i dzieci w katolicyzmie mają wartość 03.11.06, 08:04
                    Myslę, ze takie prowokacje jak tytuł tego posta to grzech cięzki.
                    No chyba ,ze jestes nienormalny, to wtedy mozna dyskutowac o kategorii grzechu
                    • husyta sama kreślisz karykaturę katolickiej wiary 03.11.06, 08:55
                      mika74 napisała:

                      > Myslę, ze takie prowokacje jak tytuł tego posta to grzech cięzki.
                      > No chyba ,ze jestes nienormalny, to wtedy mozna dyskutowac o kategorii grzechu

                      Droga Miko, odniosłem się do tego, co sama napisałaś.

                      Mogę inaczej napisać:
                      Gdyby katolik umarł zaraz po uderzeniu kota albo osła, trafiłby od piekła.
                      Bóg katolików wysyła ludzi do piekła za uderzenie kota lub osła, podobnie jak
                      za uderzenie kobiety lub dziecka.
                      Ratunkiem przed piekłem jest spowiedź u księdza i przyjęcie hostii z jego ręki.

                      Chcąc kpić i drwić z tego, co piszę, sama kreślisz karykaturę katolickiej
                      wiary. Chyba że to nie jest karykatura, tylko ponura rzeczywistość.
                      • mika74 Re: sama kreślisz karykaturę katolickiej wiary??? 03.11.06, 08:58
                        husyta napisał:

                        > mika74 napisała:
                        >
                        > > Myslę, ze takie prowokacje jak tytuł tego posta to grzech cięzki.
                        > > No chyba ,ze jestes nienormalny, to wtedy mozna dyskutowac o kategorii gr
                        > zechu
                        >
                        > Droga Miko, odniosłem się do tego, co sama napisałaś.
                        >
                        > Mogę inaczej napisać:
                        > Gdyby katolik umarł zaraz po uderzeniu kota albo osła, trafiłby od piekła.
                        > Bóg katolików wysyła ludzi do piekła za uderzenie kota lub osła, podobnie jak
                        > za uderzenie kobiety lub dziecka.
                        > Ratunkiem przed piekłem jest spowiedź u księdza i przyjęcie hostii z jego
                        ręki.
                        >
                        >
                        > Chcąc kpić i drwić z tego, co piszę, sama kreślisz karykaturę katolickiej
                        > wiary. Chyba że to nie jest karykatura, tylko ponura rzeczywistość.

                        Nie wiem o jakich kotach i osłach piszesz? Ty nie masz przypadkiem
                        temperaturki?;)
                        >
                        • husyta Re: sama kreślisz karykaturę katolickiej wiary??? 03.11.06, 09:06
                          Popatrz:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=51366211&a=51430325
                          koty i osły wprowadziła do tematu Marysia, a Suppari jej przyklasnął.
                          Myślałem że czytasz poprzednie posty, kiedy włączasz się do dyskusji.
                          • marysia_b Re: sama kreślisz karykaturę katolickiej wiary??? 03.11.06, 09:21
                            husyta napisał:

                            > Popatrz:
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=51366211&a=51430325
                            > koty i osły wprowadziła do tematu Marysia, a Suppari jej przyklasnął.
                            > Myślałem że czytasz poprzednie posty, kiedy włączasz się do dyskusji.
                            >
                            Wprowadzilam koty, osly a potem nawet pajaki, zeby Ci 'zobrazowac' kwestie
                            grzechu, bo metafora nie trafia. Dam Ci jeszcze jedna zagwozdke i powiem, ze
                            mozna zgrzeszyc nie tylko uczynkiem ale i 'mowa i mysla', z czego jedynie mysl
                            cla nie placi ;)
                            A spowiedz jest wymyslem genialnym i dlatego tak koscia/oscia w gardle niektorym
                            stoi (jak wszystkie genialne wynalazki opatentowane) ;)
                            • mika74 Re: Nudza mnie te pseudochrzescijanskie ideologie 03.11.06, 09:27
                              marysia_b napisała:

                              > husyta napisał:
                              >
                              > > Popatrz:
                              > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=51366211&a=51430325
                              > > koty i osły wprowadziła do tematu Marysia, a Suppari jej przyklasnął.
                              > > Myślałem że czytasz poprzednie posty, kiedy włączasz się do dyskusji.
                              > >
                              > Wprowadzilam koty, osly a potem nawet pajaki, zeby Ci 'zobrazowac' kwestie
                              > grzechu, bo metafora nie trafia. Dam Ci jeszcze jedna zagwozdke i powiem, ze
                              > mozna zgrzeszyc nie tylko uczynkiem ale i 'mowa i mysla', z czego jedynie mysl
                              > cla nie placi ;)
                              > A spowiedz jest wymyslem genialnym i dlatego tak koscia/oscia w gardle
                              niektory
                              > m
                              > stoi (jak wszystkie genialne wynalazki opatentowane) ;)

                              Zwłaszcza,ze Biblia wiele razy mówi o wyznawaniu sobie grzechow nawzajem,
                              przebaczeniu sobie grzechow, przebaczaniu i rozgrzeszaniu grzechów przez
                              apostołow, nigdzie w NT nie ma natomiast fragmentu,ktory mówiłby ,ze grzechy
                              mozna wyznawac wyłacznie Bogu!
                              Nudzą mnie te pseudochrzescijanskie ideologie budowane na chorym
                              indywidualiźmie i egoiźmie.
                              • marysia_b Jak cie nudza, to nie czytaj - proste! 03.11.06, 09:47
                                mika74 napisała:


                                > Nudzą mnie te pseudochrzescijanskie ideologie budowane na chorym
                                > indywidualiźmie i egoiźmie.

                                To do mnie? Nikt mi jeszcze siania nudy nie zarzucil ;)))
                                • mika74 Re: Jak cie nudza, to nie czytaj - proste! ok! 03.11.06, 09:51
                                  marysia_b napisała:

                                  > mika74 napisała:
                                  >
                                  >
                                  > > Nudzą mnie te pseudochrzescijanskie ideologie budowane na chorym
                                  > > indywidualiźmie i egoiźmie.
                                  >
                                  > To do mnie? Nikt mi jeszcze siania nudy nie zarzucil ;)))

                                  O rany, nie do Ciebie ,tylko do husyty, on przynudza jakąś ideologią zupełnie
                                  oderwana od Ewangelii.
                                  Zgodnie z Twoją rada juz watku nie czytam, myslałam,ze będzie bardziej
                                  ambitnie;_)
                                  • marysia_b Re: Jak cie nudza, to nie czytaj - proste! ok! 03.11.06, 10:03
                                    mika74 napisała:

                                    > marysia_b napisała:
                                    >
                                    > > mika74 napisała:
                                    > >
                                    > >
                                    > > > Nudzą mnie te pseudochrzescijanskie ideologie budowane na chorym
                                    > > > indywidualiźmie i egoiźmie.
                                    > >
                                    > > To do mnie? Nikt mi jeszcze siania nudy nie zarzucil ;)))
                                    >
                                    > O rany, nie do Ciebie ,tylko do husyty, on przynudza jakąś ideologią zupełnie
                                    > oderwana od Ewangelii.
                                    > Zgodnie z Twoją rada juz watku nie czytam, myslałam,ze będzie bardziej
                                    > ambitnie;_)

                                    Podpisalas sie pod moim komentarzem ale jesli nie do mnie, to przepraszam ;)
                              • husyta Gdzie napisano: wyznawajcie swoje grzechy księżom 03.11.06, 10:56
                                Jan pisze o wyznawaniu grzechu. Komu mamy je wyznać na podstawie poniższego
                                tekstu?
                                1 Jan
                                1,9 Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam
                                grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.

                                Albo Jakub:
                                5,16 Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich,
                                abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.

                                Jedni drugim;
                                katolicy chcieliby widzieć w tym tekście: "wyznawajcie swoje grzechy księżom",
                                ale to już jest bardzo naciągana interpretacja, która ma wzmocnić rolę księdza,
                                jako pośrednika do Pana Boga.
                                • marysia_b Re: Gdzie napisano: wyznawajcie swoje grzechy ksi 03.11.06, 11:01
                                  husyta napisał:

                                  > Jedni drugim;
                                  > katolicy chcieliby widzieć w tym tekście: "wyznawajcie swoje grzechy księżom",
                                  > ale to już jest bardzo naciągana interpretacja, która ma wzmocnić rolę księdza,
                                  >
                                  > jako pośrednika do Pana Boga.

                                  Ksiadz nie jest posrednikiem a wlasnie tym *drugim*, tylko, ze latwo rozpoznawalnym.

                                  • husyta Re: Gdzie napisano: wyznawajcie swoje grzechy ksi 03.11.06, 11:26
                                    > Ksiadz nie jest posrednikiem a wlasnie tym *drugim*, tylko, ze latwo
                                    rozpoznawalnym.

                                    A to już jest zawężenie 'drugiej osoby' do księdza.

                                    Tym drugim powinien być w pierwszej kolejności człowiek, wobec którego
                                    zgrzeszyłaś / zgrzeszyłam.

                                    Jeśli zgrzeszyłem wobec żony, to mam wyznać grzech żonie i ją przeprosić.
                                    Ksiądz nie jest od tego; on ma nauczać, że ludzie, którzy wyznają swoje grzechy
                                    osobom, wobec których zawinili i jeśli żałują za nie i przestają je popełniać,
                                    to w oparciu o doskonałą ofiarę Jezusa na krzyżu, Pan Bóg odpuści im grzechy.

                                    Katolik jest uczony, że ma wyznać swój grzech księdzu i uwierzyć, że w oparciu
                                    o ofiarę mszalną złożoną przez księdza, oraz po wypełnieniu uczynków pokuty -
                                    np. kilka zdrowasiek, ksiądz, którego morale nie ma znaczenia (może być esbek
                                    albo pedofil), odpuści mu grzechy.
                                    • z2006 Re: Gdzie napisano: wyznawajcie swoje grzechy ksi 12.11.06, 14:42
                                      husyta napisał:

                                      > Katolik jest uczony,
                                      Katolik jest uczony na podstawie obienicy Chrystusa: "Cokolwiek zwiążecie na ziemie, będzie związane w niebie".
                      • z2006 Re: sama kreślisz karykaturę katolickiej wiary 12.11.06, 14:37
                        husyta napisał:

                        > Ratunkiem przed piekłem jest spowiedź u księdza
                        Czyżbyś nie wiedział, że warunkami dobrej spowiedzi są między innymi żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy?

                        i przyjęcie hostii z jego ręki.
                        Sam sakrament pokuty wystarczy do oczyszczenia z grzechów.
                  • supaari Re: Kobiety i dzieci w katolicyzmie mają wartość 03.11.06, 17:19
                    husyta napisał:

                    >> To, że trafią do piekła z takimi poglądami na grzech, to nie ulega
                    wątpliwości,
                    >
                    > ale mnie to wcale nie cieszy.

                    1. Mam nadzieję, że nie Husyta będzie mnie sądził.
                    2. Nie sformułowałem myśli, że cieszy Cię to, że "katolicy trafią do piekła",
                    tylko to, że cieszyłoby Cię, gdyby taki wniosek wysnuła Marysia. To gwoli
                    ścisłości...

                    > > BTW - sądzę, że uderzenie kota w celu ratowania chomika nie jest grzechem
                    >
                    > > ciężkim ;-) Oczywisty kontratyp!
                    >
                    > Podobnie jak spalenie Husa na stosie w celu ochrony katolicyzmu przed
                    > heretykiem.

                    To Twoja opinia...
                • marysia_b Re: molestowanie to nie grzech ale zabawa 02.11.06, 23:46
                  supaari napisał:

                  > Żeby całkiem Husytę uszczęśliwić powinnać jeszcze dodać, że w związku z
                  > powyższym wszyscy katolicy niechybnie trafią do piekła!

                  Jezeli stanie sie przez to bardziej szczesliwy - moge dodac, choc w to nie
                  wierze - zdarzylo mi sie jednak dla "dobra sprawy" oszukac dziecko, przyznaje
                  sie do bledu i slabosci (nie wiem, czy katolickiej, czy po prostu, ludzkiej)... ;)

                  >
                  > BTW - sądzę, że uderzenie kota w celu ratowania chomika nie jest grzechem
                  > ciężkim ;-) Oczywisty kontratyp!

                  Uszkodzenie cielesne kota bylo naduzyciem sily i wladzy (gazeta zalatwia
                  odmownie wszystkie kocie agresje - wyprobowane) ;)
          • z2006 Re: molestowanie to nie grzech ale zabawa 12.11.06, 14:32
            mika74 napisała:

            > A gniew?
            Z gniewem to jest tak, że jest w spisie grzechów głownych, ale jednocześnie św. Tomasz z Akwinu uczył, że jest cnotą.
            www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_08.htm
            > A inne uczucia? Od kiedy są grzechem?
            Uczucia nie są same w sobie grzechem.
        • husyta Re: molestowanie to nie grzech ale zabawa 02.11.06, 22:02
          Palisz głupa, Supaari.
          • supaari Re: molestowanie to nie grzech ale zabawa 02.11.06, 22:16
            husyta napisał:

            > Palisz głupa, Supaari.
            >

            Dlaczego twierdzisz, że "palę głupa"? Zadaję pytania całkiem podobne do Twoich.
            Mógłbyś mi napisać, co byś zrobił, gdybym Tobie odpowiedział w taki sposób na
            Twoje pytania o grzech ciężki?
      • pocoo Re: molestowanie to nie grzech ale zabawa 05.11.06, 21:51
        Jak wcześniej napisałam WSZYSTKIE GRZECHY MAJĄ TĘ SAMĄ WAGĘ i nie męcz już.
    • mika74 Re: Biblia o grzechu powszednim i smiertelnym 03.11.06, 08:12
      Grzech powszedni a smiertelny(aczyli lekki i cieżki)
      1J 5,17 "kazde bezprawie jest grzechem ,sa jednak grzechy, kotre nie sprowadzją
      smierci"
      1 J 5,16"jeli ktos spostrzeze ,ze brat twój popwłnia grzech,który nie sprowadza
      smierci niech się modli a przywróci mu zycie,mam na mysli tych,ktorych grzech
      nie sprowadza smierci'
      1 J 5,16 "istnieje bowiem taki grzech,ktory sprowadza smierc,w takim
      wypadku,niepolecam aby sie modlono"
      Hbr 10, 26-27"jeli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania
      prawdy to nie ma juz dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy(...)
      List do Galatów takze opisuje tych,ktorzy nie odziedzicza Królstwa Bozego, a
      wsrod grzechow tam wymienianych sa "rozłam i niezgoda"- myśle ,że do
      przemyslenia dla kazdego husyty, o ile husytów uczą myslec i interpretować
      Biblię a nie tylko regułek i siać na siłę "rozłam i niezgodę".
      • husyta Składaniem ofiar mszalnych KK rozmyślnie grzeszy 03.11.06, 08:47
        Dzięki za napomnienie i teksty o grzechu powszednim i śmiertelnym.

        Czy katolicy otrzymali poznanie prawdy, że ofiara Jezusa była doskonała i
        została złożona raz na zawsze? Chyba nie, bo codziennie w tysiącach kościołów
        katolickich są odprawiane msze, podczas których składana jest Panu Bogu ofiara
        za grzechy. Takie ofiary są znieważaniem ofiary Jezusa! Składaniem ofiar
        mszalnych kościół katolicki 'rozmyślnie' grzechy przeciwko Bogu i dziełu Jezusa
        na krzyżu, co sprawia, że ofiara taka jest daremna przed Bogiem! Zaufajcie
        Jezusowi, a nie mszy odprawionej przez katolickiego księdza, którego morale nie
        ma znaczenia.

        Czy w oparciu zacytowane teksty, możesz zinterpretować, które z grzechów mojej
        listy są powszednie, a które śmiertelne?

        Ciekawe, że za każdym razem, kiedy katolikom pokazuje się, że ich nauka nie
        trzyma się Biblii, podnoszą zarzut 'siania rozłamów i niezgody'.

        Katolicyzm odłamuje się od nauki Jezusa, kiedy papieże ustanawiają setki innych
        niż Jezus pośredników do Boga; kiedy papieżowi przypisują tytuły i atrybuty
        należne jedynie Bogu (Ojciec Święty, nieomylność);

        Katolicyzm odłamuje się od chrześcijaństwa kiedy ustanawia kult obrazów, figur;
        kiedy głosi nauki o czyśćcu, mszach za zmarłych ...
        • mika74 Re: Składaniem ofiar mszalnych KK rozmyślnie grze 03.11.06, 08:51
          husyta napisał:

          > Dzięki za napomnienie i teksty o grzechu powszednim i śmiertelnym.
          >
          > Czy katolicy otrzymali poznanie prawdy, że ofiara Jezusa była doskonała i
          > została złożona raz na zawsze? Chyba nie, bo codziennie w tysiącach kościołów
          > katolickich są odprawiane msze, podczas których składana jest Panu Bogu
          ofiara
          > za grzechy. Takie ofiary są znieważaniem ofiary Jezusa! Składaniem ofiar
          > mszalnych kościół katolicki 'rozmyślnie' grzechy przeciwko Bogu i dziełu
          Jezusa
          >
          > na krzyżu, co sprawia, że ofiara taka jest daremna przed Bogiem! Zaufajcie
          > Jezusowi, a nie mszy odprawionej przez katolickiego księdza, którego morale
          nie
          >
          > ma znaczenia.

          Nie na temat!
          >
          > Czy w oparciu zacytowane teksty, możesz zinterpretować, które z grzechów
          mojej
          > listy są powszednie, a które śmiertelne?

          Ty zinterpretuj.Po co Ci czyjas interpretacja?
          >
          > Ciekawe, że za każdym razem, kiedy katolikom pokazuje się, że ich nauka nie
          > trzyma się Biblii, podnoszą zarzut 'siania rozłamów i niezgody'.
          >
          > Katolicyzm odłamuje się od nauki Jezusa, kiedy papieże ustanawiają setki
          innych
          >
          > niż Jezus pośredników do Boga; kiedy papieżowi przypisują tytuły i atrybuty
          > należne jedynie Bogu (Ojciec Święty, nieomylność);
          >
          > Katolicyzm odłamuje się od chrześcijaństwa kiedy ustanawia kult obrazów,
          figur;
          >
          > kiedy głosi nauki o czyśćcu, mszach za zmarłych ...

          Nie na temat!
          >
          >
          >
          • husyta Re: Składaniem ofiar mszalnych KK rozmyślnie grze 03.11.06, 09:03
            Nie na temat?
            A może temat niewygodny.
            Posłuchaj jeszcze raz. Ofiara Pana Jezusa jest doskonała, została złożona raz
            na zawsze. Jeśli poi poznaniu tej prawdy, odrzuczasz ją i wolisz ufać innym
            ofiarom (np. mszalnym), to taka ofiara jest daremna.

            Żydzi Starego Testamentu mieli system ofiarny ustanowiony przez Boga. Kiedy
            Jezus złożył ofiarę na krzyżu, system ten uleg likwidacji, jednak trzeba było
            poinformować Żydów o tym fakcie.
            Kiedy apostołowie oznajmiali te prawdy w gminach żydowskich a ludzie decydowali
            się na trwanie przy starym systemie ofiarniczym, ofiary te stawałay się
            daremne!

            Katolicyzm odrzucił skuteczność jednorazowej ofiary Jezusa i ustanowił system
            mszalny, gdzie główną rolę odgrywa kapłan, gdyż tylko on może dokonać
            transsubstancjacji i sprowadzić Pana Jezusa z nieba, by ukrył sie w hostii.

            Taki system ofiar jest daremny!
            Poznajecie prawdę o ofierze Jezusa, a mimo to wolicie swoją mszę i swoich
            księży.
            • mika74 Re: Brak słów! 03.11.06, 09:34
              Temat mozna wałkowac z kims kto wie o czym mówi katolicyzm ,a nie z fanatykiem,
              w dodatku bezmyslnym.
              Najpierw upiersz się,ze nie ma w Biblii czegos takiego jak grzech cięzki,a jak
              podaje Ci ,ze jest to każesz innym interpretowac a sam nie potrafisz.
              Zdaje sie,ze dla Ciebie katolicym to grzech cięzki, katolicyzm, któego ani nie
              a znasz,ani nie rozumiesz,ani nawet nie chcesz poznać. jak podaje Ci jakie
              grzechy ciezkie podaje Biblia :rozłam itd, uciekasz od tematu odwaracając kota
              ogonem. Zacznij przejmowac się o czym mówi Biblia, bo własnie o tym mówi.
              Brak słów. I czasu.
              • husyta Re: Brak słów! 03.11.06, 10:24

                Droga Miko, cóż za święte oburzenie!
                Może trochę rozumiesz katolickie pojmowanie grzechów powszednich i ciężkich,
                ale nie masz a bardzo pojęcia o biblijnym podejściu do tematu.
                Katolickie podejście jest bardzo manipulatywne, bo za grzech śmiertelny uważa
                się odejście od katolickiej wiary - odrzucenie dogmatów kościoła. Człowiek może
                popełniać potworne niegodziwości moralne, (zobacz polityków PiSu i ich
                oszczerstwa pod adresem oponentów politycznych), ale dopóki jest w KK, jest OK.
                W kwestiach moralności nauka ta jest już wyraźnie rozmyta, co widać z dyskusji.

                Zobacz zarchiwizowany temat: GRZECHY PRZECIWKO DUCHOWI ŚWIĘTEMU
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=4019222&a=4019222
                • husyta Zobacz: Grzechy przeciwko Duchowi Świętemu 03.11.06, 10:49
                  GRZECHY PRZECIWKO DUCHOWI ŚWIĘTEMU
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=4019222&a=4019222
                • Gość: Echo Re: Brak słów! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.11.06, 17:39
                  "Biblijne podejscie do tematu" u protestantow polega na mnozeniu sekt
                  spierajacych sie o znaczenie rozmaitych wersetow. Nie ma zadnego autorytetu
                  Kosciola ktory pomoglby np. "United Pentacostals" przyjac dogmat Trojcy Sw.

                  Tymczasem Kosciol jest opisany w Biblii:

                  Timothy 3: 14-15

                  I Kosciol jest autorytetem opierajacym sie o Biblie i Tradycje siegajaca czasow
                  Chrystusa:

                  Thessalonians 2:15

                  Kosciol ktory Chrystus postanowil zbudowac na Skale:

                  Matthew 16:13-19

                  Kosciol ktory glosi jak pisze w Biblii ze uczynki sa wazne a nie tylko wiara:

                  Revelation 14:13

                  Kosciol oparty na sukcesji Apostolskiej przekazywanej przez wyswiecanie:

                  Romans 10:14-15

                  Kosciol przechowujacy nauke Chrystusa o zywej Eucharystii:

                  John 15: 4 and 6:56

                  I Kosciol w ktorym Matka Chrystusa jest nazwana "blogoslawiona"

                  Luke 1:46-49


                  Husyto, czytasz i brniesz w sekciarstwo. Otworz oczy chlopie.







                  • husyta Protestantom Pan Jezus jako pośrednik wystarczy! 04.11.06, 11:42
                    Prawdziwy Kościół, to ten który trwa w nauce Jezusa Chrystusa, kóry powiedział:
                    Jan 14,6 Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt
                    nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.

                    Papież JP2 ustanowił ponad 500 innych pośredników; przez to nie jest jedno z
                    Jezusem; Według Unam Sanctam, aby dostąpić zbawienia, trzeba być poddanym
                    biskupa Rzymu, a to znaczy, zaakceoptowac herezje głoszone przez papieży.

                    Protestanci za głowę kościoła uważają Chrystusa; i nie mają innych pośredników
                    oprócz Jezusa Chrystusa. W ten sposób są jedno z Jezusem i ze sobą nawzajem,
                    choć administracyjnie czy organizacyjnie kościoły te są samodzielne!
                    Ty tę samodzielność nazywasz rozbiciem na sekty. Każda z tych sekt głosi, że
                    Jezus jest jedynym pośrednikiem do Ojca; że ofiara Jezusa była złożona raz na
                    zawsze! Katolicyzm z eucharystii uczynił ofiarę za grzechy, znieważając w ten
                    sposób ofiarę Jezusa. Według KK Eucharystię może odprawić jedynie ksiądz
                    katolicki; katolicyzm to religia kapłańska, gdzie kler jest pośrednikime do
                    Boga.
                    Protestantom Pan Jezus jako pośrednik wystarczy!
                    • Gość: Echo Re: Protestantom Pan Jezus jako pośrednik wystarc IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.11.06, 18:39
                      > Protestanci za głowę kościoła uważają Chrystusa; i nie mają innych pośredników
                      > oprócz Jezusa Chrystusa.

                      Ktorego Chrystusa? Ktorzy protestanci? Sa dziesiatki tysiecy sekt. Ktora sekta
                      jest prawdziwa. Jozef Smith, protestant, doszedl do wniosku ze zadna i zalozyl
                      mormonow. Jehowici tez twierdza ze maja Chrystusa, Syna Jahwe jako glowe. Nie
                      wiem tak naprawde gdzie oni wszyscy maja glowy.
                      • husyta Re: Protestantom Pan Jezus jako pośrednik wystarc 04.11.06, 20:37
                        Gość portalu: Echo napisał(a):

                        > > Protestanci za głowę kościoła uważają Chrystusa; i nie mają innych pośred
                        > ników oprócz Jezusa Chrystusa.
                        >
                        > Ktorego Chrystusa? Ktorzy protestanci? Sa dziesiatki tysiecy sekt. Ktora sekta
                        > jest prawdziwa. Jozef Smith, protestant, doszedl do wniosku ze zadna i zalozyl
                        > mormonow. Jehowici tez twierdza ze maja Chrystusa, Syna Jahwe jako glowe. Nie
                        > wiem tak naprawde gdzie oni wszyscy maja glowy.

                        Jest jeden Chrystus, przez którego można przyjśc do Boga: Jezus
                        Zmartwychwstały.
                        Katolicki Jezus ukryty hostii podawany katolik do zjedzenia jest innym
                        (fałszywym) pośrednikiem.

                        A wrzucenie mormonów i jehowitów do protestanckiego worka świadczy o twojej
                        złośliwości.
                        • Gość: Echo Re: Protestantom Pan Jezus jako pośrednik wystarc IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.06, 07:06
                          > A wrzucenie mormonów i jehowitów do protestanckiego worka świadczy o twojej
                          > złośliwości.

                          Zadnej zlosliwosci tylko fakty. Jozef Smith byl protestantem i aktywnie
                          uczestniczyl w ruchu "odtwarzania" pierwotnego chrzescijanstwa oczywiscie z
                          pominieciem pism Ojcow pierwotnego Kosciol. Co z tego wyszlo? "Restorationist
                          organizations include Disciples of Christ, Churches of Christ, Independent
                          Christian Churches/Churches of Christ, The Church of Jesus Christ of Latter-day
                          Saints, Seventh-day Adventists, Jehovah's Witnesses, and others"

                          Ich wspolna cecha bylo twierdzenie ze wreszcie powrocili do pierwotnego
                          Kosciola bo Kosciol katolicki byl oskarzony o apostazje. Podobnie oskarza KK i
                          Pan Panie Jerzy:). Wiec niech Pan przynajmniej wypowiada sie z uznaniem o tych
                          co "powrocili". Zgroza!!!

                          Zrodla:

                          en.wikipedia.org/wiki/Restorationism
                          en.wikipedia.org/wiki/Joseph_Smith%2C_Jr.
                          • Gość: Echo Jehowici zaczeli od "Bible study" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.06, 07:12
                            en.wikipedia.org/wiki/Jehovah%27s_Witnesses#History
                            Typowo protestanckie podejscie: sola scriptura

                            • Gość: Echo Trzeba przyjac w duchu pokory... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.06, 07:16
                              Ze studiowanie Biblii ktora "nie jest do indywidualnej interpretacji",
                              doprowadzilo do wielkiej korupcji Chrzescijanstwa.
                              • renebenay Re: Martin Luther 05.11.06, 10:25
                                Luther przyczynil sie do opamietania KK i tym samym uratowal,takiego slepego
                                szalenstwa jakie stworzyl w tych czas KK nigdy nie bylo w historii
                                czlowieka-mowie o ludziach kosciola a nie o ideologi.
                                • Gość: Echo Re: Martin Luther IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.06, 17:55
                                  > Luther przyczynil sie do opamietania KK i tym samym uratowal,takiego slepego
                                  > szalenstwa jakie stworzyl w tych czas KK nigdy nie bylo w historii
                                  > czlowieka-mowie o ludziach kosciola a nie o ideologi.

                                  Z tym sie moge zgodzic. KK byl w stanie pojac lekcje Reformacji i za to chwala
                                  Lutrowi. Oczywiscie, grzechy jakie Luter przypisywal KK wkrotce sam popelnil
                                  wobec Anabaptystow. Podczas gdy KK sie zreformowal, protestanci zupelnie sie
                                  pogubili w reformacyjnym zapala "Ecclesia semper reformanda". Zreformowali sie
                                  na dziesiatki tysiecy sekt zwalczajacych sie nawzajem.

                              • husyta Re: Trzeba przyjac w duchu pokory... 05.11.06, 17:49
                                Gość portalu: Echo napisał(a):

                                > Ze studiowanie Biblii ktora "nie jest do indywidualnej interpretacji",
                                > doprowadzilo do wielkiej korupcji Chrzescijanstwa.

                                Tak jest! trzeba ją interpretowac zgodnie z duchem korzyści katolickiego kleru!
                                Ta interpretacja wprowadziła największe skażenie do chrzescijaństwa.

                                Czemu ty tak tego klerykalizmu bronisz?
                                Czy w drodze do Boga Pan Jezus ci nie jest potrzebny? Potrzebujesz katolickiego
                                księdza?
                                • Gość: Echo Re: Trzeba przyjac w duchu pokory... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.06, 18:03
                                  > Czemu ty tak tego klerykalizmu bronisz?
                                  > Czy w drodze do Boga Pan Jezus ci nie jest potrzebny? Potrzebujesz katolickiego

                                  Panie Jerzy. Korupcja chrzescijanstwa przez dowolna interpretacje Biblii
                                  jest grzechem przeciwko Duchowi Sw.

                                  Grzechy kleru sa typowym odzwierciedleniem grzechu pierworodnego. Grzeszyli
                                  Apostolowie i nawet Pan Panie Jerzy. Ale przeinaczanie tekstu Pisma Sw.
                                  ktore "nie jest do indywidualnej interpretacji" to kwestia zatwardzialosci w
                                  grzechu.
                                  • husyta Re: Trzeba przyjac w duchu pokory... 05.11.06, 21:12
                                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                                    > > Czemu ty tak tego klerykalizmu bronisz?
                                    > > Czy w drodze do Boga Pan Jezus ci nie jest potrzebny? Potrzebujesz katoli
                                    > ckiego

                                    Nie odpowiadasz na pytanie i zmieniasz temat.
                                    >
                                    > Panie Jerzy. Korupcja chrzescijanstwa przez dowolna interpretacje Biblii
                                    > jest grzechem przeciwko Duchowi Sw.
                                    >
                                    Grzechem przeciwko Duchowi Świętemu jest odowdzenie innych od Jezusa Chrystusa,
                                    kiedy ludzie zaczynają sowbie uświadamiać, że w Jezusie jest zbawienie, a ktos
                                    ich od tego odwodzi, i np. każe wracać do posłuszeństwa wobec kleru; nazywając
                                    przy tym tych, którzy Chrystusa zwiastują, sekciarzami, czyli sługami diabła.
                                    Faryzeusza zrobili to samo; nazwali Jezusa belzebubem, kiedy ludzie zaczeli w
                                    nim dostregać Syna Dawidowego, czyli Zbawiciela; to przekonanie w ich sercach
                                    zostało zrodzone przez Ducha Świetego.

                                    > Grzechy kleru sa typowym odzwierciedleniem grzechu pierworodnego. Grzeszyli
                                    > Apostolowie i nawet Pan Panie Jerzy. Ale przeinaczanie tekstu Pisma Sw.
                                    > ktore "nie jest do indywidualnej interpretacji" to kwestia zatwardzialosci w
                                    > grzechu.

                                    Autorem Pisma jest Duch Święty, on też jest jego interpretatorem;
                                    A DŚ zamieszkuje w tych, którzy się upamiętali i zawierzyli swoje życie
                                    Jezusowi.
                                    • z2006 Re: Trzeba przyjac w duchu pokory... 12.11.06, 15:14
                                      husyta napisał:

                                      > Gość portalu: Echo napisał(a):
                                      Grzechem przeciwko Duchowi Świętemu jest odowdzenie innych od Jezusa Chrystusa,
                                      >
                                      > kiedy ludzie zaczynają sowbie uświadamiać, że w Jezusie jest zbawienie, a ktos
                                      > ich od tego odwodzi, i np. każe wracać do posłuszeństwa wobec kleru;
                                      Możesz to jakoś uzasadnić?
                                      nazywając
                                      > przy tym tych, którzy Chrystusa zwiastują, sekciarzami, czyli sługami diabła.
                                      Kto nazywa sługami diabła swoich przeciwników?

                                      > Autorem Pisma jest Duch Święty,
                                      Są jeszcze ludzcy autorzy, którzy wybierali na przykład rodzaj literacki.

                                      on też jest jego interpretatorem;
                                      > A DŚ zamieszkuje w tych, którzy się upamiętali i zawierzyli swoje życie
                                      > Jezusowi.
                                      Jezus obiecał, że będzie z nami "przez wszystkie dni aż do skończenia świata". A który inny Kościół oprócz katolickiego istnieje od działalności Jezusa aż po dzień dzisiejszy?
                            • husyta Jehowici mają Brooklyn, katolicy Watykan 05.11.06, 17:45
                              Gość portalu: Echo napisał(a):

                              > en.wikipedia.org/wiki/Jehovah%27s_Witnesses#History
                              > Typowo protestanckie podejscie: sola scriptura
                              >
                              Drwisz z sola scriptura.
                              Jehowici nauczają według wyroczni w Brooklyn, co publikują w ich
                              imprimaturowanych czasopismach i ksiązkach.
                              Katolicy według wyroczni w Watykanie, co też publikują w swoich
                              imprimaturowanych książkach.
                              Jedni i drudzy swoją Tradycję uważają za ważniejszą od Pisma Świętego.

                              Wielu katolików w Polsce nawróciło sie na chrześcijaństwo, kiedy zaczęli ich
                              nawiedzac świadkowie Jehowy. Nie chcąc śleopo przyjmowac ich nauk, zaczęli
                              czytać Pismo Święte. W rezultacie odeszli z KK, do Jehowitów nie przystali.
                              Zdziwili się, kiedy spotykali ewangelicznych chrześcijan, że wierzyli w to
                              samo, co oni w Biblii zaczęli odkrywać.
                              • Gość: Echo Re: Jehowici mają Brooklyn, katolicy Watykan IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.06, 18:09
                                >Wielu katolików w Polsce nawróciło sie na chrześcijaństwo, kiedy zaczęli ich
                                >nawiedzac świadkowie Jehowy.

                                Dobre!!! Swietnie Pan to ujal. Nie wiem co Pan uwaza za "chrzescijanstwo". Wiem
                                jednak ze jehowityzm ma wiecej wyznawcow w Polsce niz wszystkie pozostale sekty
                                protestanckie razem. Czy to wg. Pana jest tym chwalebnym nawroceniem na
                                "chrzescijanstwo?? Ja bym nie byla az tak zachwycona na Pana miejscu.
                                • husyta Re: Jehowici mają Brooklyn, katolicy Watykan 05.11.06, 21:18
                                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                                  > >Wielu katolików w Polsce nawróciło sie na chrześcijaństwo, kiedy zaczęli i
                                  > ch
                                  > >nawiedzac świadkowie Jehowy.
                                  >
                                  > Dobre!!! Swietnie Pan to ujal. Nie wiem co Pan uwaza za "chrzescijanstwo".
                                  Wiem jednak ze jehowityzm ma wiecej wyznawcow w Polsce niz wszystkie pozostale
                                  sekty protestanckie razem. Czy to wg. Pana jest tym chwalebnym nawroceniem na
                                  > "chrzescijanstwo?? Ja bym nie byla az tak zachwycona na Pana miejscu.

                                  Katolicy, ponieważ nie maja pojęcia o Piśmie Świętym, są łatwym łupem dla ŚJ.
                                  Ale nie wszyscy. Kiedy ludzie zaczynają szczerze szukać, jak się rzeczy mają,
                                  Pan Bóg otwiera im oczy na prawdę;

                                  A swoją drogą, 'sekty' protestanckie mogłyby być bardzioej aktywne w
                                  ewangelizacji; niestety niektóre kościoły zaczęły uprawiac ekumenizm z klerem
                                  katolickim, co doprowadziło do zamieszania; ludzie, którzy chcieli wyjść z KK i
                                  przejść na protestantyzm, nagle uswiadomili sobie, że mogą znaleźć się tam skąd
                                  wyszli. Niektórzy zaczęli szukać kosciołów, które głosiły Jezusa, i nie
                                  uprawiały ekumenizmu.
                                  • Gość: Echo Re: Jehowici mają Brooklyn, katolicy Watykan IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.11.06, 07:37
                                    > Katolicy, ponieważ nie maja pojęcia o Piśmie Świętym, są łatwym łupem dla ŚJ.
                                    > Ale nie wszyscy. Kiedy ludzie zaczynają szczerze szukać, jak się rzeczy mają,
                                    > Pan Bóg otwiera im oczy na prawdę;

                                    Panie Jerzy przesadzasz. Jestem katoliczka. Polscy katolicy maja duzo zdrowego
                                    rozsadku ktory musi pochodzic od Ducha Swietego! Prawda jest natomiast Panie
                                    Jerzy, ze jestes bardzo, a to bardzo uprzedzony do katolikow. Ja widze duzo
                                    pozytywow wsrod zielonoswiatkowcow w porownaniu z ekscesami antytrynitarzy,
                                    mormonow, zjednoczonego kosciola zielonoswiatkowego i wielu innych sekt ktore
                                    zupelnie pogubily sie w interpretacji Biblii. Jednak Panskie naiwne podejscie do
                                    historii wczesnego chrzescijanstwa, KK, ewolucji nie jest zbyt pociagajace.
                          • husyta Wracaj z sekciarskiej Ameryki do katolickiej Polsk 05.11.06, 21:43
                            Echo, co ty jeszcze robisz w Ameryce, gdzie nie spojrzysz, to niekatolik, czyli
                            sekciarz.
                            Wracaj do Polski, na każymm kroku spotkasz swoejgo, czyli katolika;
                            protestantów wszystkich maści jest 3 na tysiąc Polaków (nie licząc ŚJ, których
                            za protestantów uważać nie można).
                            • z2006 Re: Wracaj z sekciarskiej Ameryki do katolickiej 12.11.06, 15:18
                              Raz jeszcze proszę o podanie przez husytę jego definicji chrześcijanina i protestanta.
                        • z2006 Re: Protestantom Pan Jezus jako pośrednik wystarc 12.11.06, 15:06
                          > Jest jeden Chrystus, przez którego można przyjśc do Boga: Jezus
                          > Zmartwychwstały.
                          > Katolicki Jezus ukryty hostii podawany katolik do zjedzenia jest innym
                          > (fałszywym) pośrednikiem.
                          Przeciez Jezus powiedział: "to czyńcie na moją pamiątkę", " Kto pożywa Moje Ciało i pije moją Krew, we Mnie mieszka, a Ja w nim, i choćby umarł, żyć będzie."
                          >
                          > A wrzucenie mormonów i jehowitów do protestanckiego worka świadczy o twojej
                          > złośliwości.
                          A kto według ciebie należy do protestantów?
                      • Gość: m Re: Protestantom Pan Jezus jako pośrednik wystarc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 14:31
                        Katolicy tez nie maja innego pośrednika w zbawieniu niz Jezusa. Husyto,nie
                        znasz podstaw wiary katolickiej
                        Zaraz zaczniesz krytykowac chinczyków,ze sa njawyzszymi ludźmi na świecie.
                        Osmieszasz się facet
                        • husyta Re: Protestantom Pan Jezus jako pośrednik wystarc 06.11.06, 17:01
                          Gość portalu: m napisał(a):

                          > Katolicy tez nie maja innego pośrednika w zbawieniu niz Jezusa. Husyto,nie
                          > znasz podstaw wiary katolickiej

                          Którego Jezusa, Zmartwychwstałego, czy eucharystycznego?

                          A kogo wzywają w modlitwie? Czy tylko Jezusa, czy wolą świętych.
                          We Włoszech tylko 2 procent katolików wzywa imienia Jezusa; pozostali wzywają
                          różnych świętych (np. 31 % wzywa Pio).
                          Ciekaw byłbym, jak to wygląda w Polsce.
                          • z2006 Re: Protestantom Pan Jezus jako pośrednik wystarc 12.11.06, 15:21
                            husyta napisał:

                            > Którego Jezusa, Zmartwychwstałego, czy eucharystycznego?
                            Dedykuję ci tekst Ave Verum. Nie jest to fragment Biblii, ale pokazuje, w co wierzą katolicy.
                            >
                            > A kogo wzywają w modlitwie? Czy tylko Jezusa, czy wolą świętych.
                            > We Włoszech tylko 2 procent katolików wzywa imienia Jezusa; pozostali wzywają
                            > różnych świętych (np. 31 % wzywa Pio).
                            > Ciekaw byłbym, jak to wygląda w Polsce.
                            Napiszę o sobie: Modlę sie i do Jezusa i do świętych.
                    • z2006 Re: Protestantom Pan Jezus jako pośrednik wystarc 12.11.06, 15:03
                      husyta napisał:

                      > Prawdziwy Kościół, to ten który trwa w nauce Jezusa Chrystusa, kóry powiedział:
                      >
                      > Jan 14,6 Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt
                      > nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.
                      Możesz bardziej szczegółowo wyjaśnić, jak według ciebie te słowa sprzeciwiają się innym słowom Jezusa "Kto wami gardzi, mna gardzi"?
                      >
                      > Papież JP2 ustanowił ponad 500 innych pośredników; przez to nie jest jedno z
                      > Jezusem; Według Unam Sanctam,
                      Co to jest "Unam Sanctam"?

                      > Protestantom Pan Jezus jako pośrednik wystarczy!
                      Przecież np. luteranie mają swoich duchownych.
            • z2006 Re: Składaniem ofiar mszalnych KK rozmyślnie grze 12.11.06, 14:55
              husyta napisał:

              > Nie na temat?
              > A może temat niewygodny.
              > Posłuchaj jeszcze raz. Ofiara Pana Jezusa jest doskonała, została złożona raz
              > na zawsze.
              To jest ta sama ofiara.
        • z2006 Re: Składaniem ofiar mszalnych KK rozmyślnie grze 12.11.06, 14:54
          husyta napisał:

          > Czy katolicy otrzymali poznanie prawdy, że ofiara Jezusa była doskonała i
          > została złożona raz na zawsze? Chyba nie, bo codziennie w tysiącach kościołów
          > katolickich są odprawiane msze, podczas których składana jest Panu Bogu ofiara
          > za grzechy. Takie ofiary są znieważaniem ofiary Jezusa!
          Jest to uobecnianie tej samej ofiary.

          Zaufajcie
          > Jezusowi, a nie mszy odprawionej przez katolickiego księdza, którego morale nie ma znaczenia.
          Jezus kazal posłuszeństwo Kościołowi.
          >
          > Kkiedy papieżowi przypisują tytuły i atrybuty
          > należne jedynie Bogu (Ojciec Święty, nieomylność);
          To jak interpretujesz to: "Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie", "kto was słucha, mnie słucha"?

          > Katolicyzm odłamuje się od chrześcijaństwa
          A co uważasz za kryterium przynależności do chrześcijaństwa?

          kiedy ustanawia kult obrazów, figur;>
          "Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie".

          > kiedy głosi nauki o czyśćcu, mszach za zmarłych ...
          www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_13.htm
          www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_14.htm
    • husyta Echo, jakim grzechem jest molestowanie 05.11.06, 17:52
      Widzę, że jesteś trochę oczytana;
      Do tej pory nie udzielono odpowiedzi na pytanie, jakim grzechem jest
      molestowanie, lekkim czy ciężkim.
      W konsekwencji, młodzież katolicka traktuje molestowanie jako zabawę, bo na
      lekcjach religii uczy się ich o szacunku do papieża, ale już nie do innych
      ludzi.
      • Gość: Echo Re: Echo, jakim grzechem jest molestowanie IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.06, 17:58
        > Do tej pory nie udzielono odpowiedzi na pytanie, jakim grzechem jest
        > molestowanie, lekkim czy ciężkim.

        Oczywiscie ze "lepiej by im bylo kamien mlynski zawiesic na szyi" jak
        mial sie wypowiedziec JPII cytujac slowa Chrystusa.

        Poczytaj Katechizm KK.

        • husyta Re: Echo, jakim grzechem jest molestowanie 05.11.06, 21:07
          Gość portalu: Echo napisał(a):

          > > Do tej pory nie udzielono odpowiedzi na pytanie, jakim grzechem jest
          > > molestowanie, lekkim czy ciężkim.
          >
          > Oczywiscie ze "lepiej by im bylo kamien mlynski zawiesic na szyi" jak
          > mial sie wypowiedziec JPII cytujac slowa Chrystusa.
          >
          > Poczytaj Katechizm KK.
          >
          Zamiast prostej odpowiedzi, cieżkim albo lekkim, udzielasz wymijającej
          odpowiedzi.
          Czy katolicy nie potrafią odpowiedzieć na tak proste pytanie?
          Który artykuł Katechizmu mówi o molestowaniu?
          Jeśli mówi, a wątpię, to dlaczego w polskich szkołach nie uczą tego na religii?
          • pocoo Re: Echo, jakim grzechem jest molestowanie 05.11.06, 22:19
            Czytam uważnie wypowiedzi husyty i uważam że tym sposobem katolików sobie nie
            zjednasz.To że KK to kościół dogmatów i tradycji ,wiedzą wszyscy wyznawcy i
            wcale im to nie przeszkadza.Spróbuj rozegrać to inaczej.Mi to wszystko dynda,bo
            ja do Raju się nie wybieram,chyba że mnie przekonasz o prawdziwości wszystkiego
            co napisano w Piśmie św.
            • Gość: Echo Re: Echo, jakim grzechem jest molestowanie IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.11.06, 17:11
              Molestowanie to gwalt. Jako taki jest "czynem wewnetrznie zlym" czyli grzechem
              ciekim. Patrz Katechizm KK:
              ------
              2356 Gwałt oznacza wtargnięcie przemocą w intymność płciową osoby. Jest
              naruszeniem sprawiedliwości i miłości. Rani on głęboko prawo każdego człowieka
              do szacunku, wolności oraz integralności fizycznej i moralnej. Wyrządza poważną
              krzywdę ofierze i może wywrzeć piętno na całym jej życiu. Jest zawsze czynem
              wewnętrznie złym. Jeszcze poważniejszy jest gwałt popełniony przez rodziców
              (por. kazirodztwo) lub wychowawców na dzieciach, które są im powierzone.
              • husyta Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego grzech 06.11.06, 17:45
                Echo, dzięki za odpowiedź.
                Utożsamiłaś molestowanie z gwałtem i podałaś odnośnik w Katechizmie!
                Więcej, odpowiedziałaś na pytanie, którym od dłuższego czasu nękam katolików.
                W Polsce nikt z katolików nie umiał odpowiedzieć na to pytanie. Dopiero
                katoliczka z Ameryki po kilku moich natrętnych postach, znalazła odpowiedź.

                Widzisz Echo, jaki jest stan wiedzy katolików w Polsce na temat różnych
                grzechów. Nie mają pojęcia ani o Biblii, ani o katechizmie.

                Skoro KK uznaje molestowanie za grzech ciężki,to dlaczego tego nie uczą na
                religii w polskich szkołach?

                Jaka powinna być pokuta za popełnienie takiego grzechu?
                • Gość: Echo Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.11.06, 04:45
                  > Echo, dzięki za odpowiedź.
                  > Utożsamiłaś molestowanie z gwałtem i podałaś odnośnik w Katechizmie!
                  > Więcej, odpowiedziałaś na pytanie, którym od dłuższego czasu nękam katolików.
                  > W Polsce nikt z katolików nie umiał odpowiedzieć na to pytanie. Dopiero
                  > katoliczka z Ameryki po kilku moich natrętnych postach, znalazła odpowiedź.

                  To wymaga czasu Panie Jerzy. Ja tez go za wiele nie mam. Wiekszosc ludzi nie
                  obchodza grzechy ktore ich nie dotycza.

                  > Widzisz Echo, jaki jest stan wiedzy katolików w Polsce na temat różnych
                  > grzechów. Nie mają pojęcia ani o Biblii, ani o katechizmie.
                  > Skoro KK uznaje molestowanie za grzech ciężki,to dlaczego tego nie uczą na
                  > religii w polskich szkołach?

                  Ucza nt. grzechu nieczystosci a szczegolnie gwaltu. "Molestowanie" to slowo
                  ktore do niedawna nie mialo takiego znaczenia wiec wielu ludzi nie kojarzy. Poza
                  tym, molestowanie dzieci na taka skale jak teraz w dobie pornografii nie
                  istnialo w przeszlosci.

                  > Jaka powinna być pokuta za popełnienie takiego grzechu?

                  Nie znam prawa kanonicznego. Wiem ze Paul Shanley ktory byl pierwszym oskarzonym
                  o "pedofilie" mial jakies homoseksualne afery z chlopcami 15-17 letnimi i zostal
                  wyrzucony z kaplanstwa na dlugo zanim wiele afer wyszlo na swiatlo dzienne. W
                  tej chwili minimalna pokuta w USA to jest oddanie sie w rece sadow cywilnych.
                  Oddanie sie w rece sadow cywilnych oznacza de facto wyrok smierci. Niedawno
                  jeden ksiadz skazany za pedofilie na dlugoletnie wiezienie, zostal zamordowany w
                  wiezieniu po kilku miesiacach. Czasami oskarzeni popelniaja samobojstwo. To
                  bardzo ciezki orzech do zgryzienia.
                  • pocoo Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g 07.11.06, 09:18
                    Kiedy pornografia była w ukryciu to dzieci były molestowane i gwałcone na taką
                    skalę,że uwierzyć w to nie można.Jeżeli nie było ciąży to nie było
                    sprawy.Najczęściej sprawcą tego draństwa jest ojciec,teraz i po wsze czasy
                    dlatego najczęsciej wychodzi to na jaw kiedy dokona tego ktoś obcy.KTO SIĘ Z
                    TEGO SPOWIADA?JAKA POKUTA?
                    • Gość: PrzykroMi Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 10:55
                      ...przykro mi, ale żądna religia nie sprawi,że ludzie będą czynić tylko dobro.
                      Przykro patrzeć jak się kłucicie.
                      Na pewno nikt z nas nie chce popełniać tzw. grzechów, ale taka jest nasza natura.
                      Bycie nie-zwierzęciem zobowiązuje. Nie każdy to potrafi.

                      Mam wrażenie, że kościół "zpopkulturzył się"trochę(trudne słowo:)

                      Dzisiaj w kościele katolickim nie stawia się wymagań a ciężka droga nie jest
                      sposobem na osiągnięcie czystości umysłu czy oświecenia.
                      Dzisiaj już się nie umartwiamy, nie biczujemy.(oczywiście są wybitne jednostki)

                      Teraz kościół wszystko Ci wybaczy, bo chce żebyś do niego należał.
                      Obniża nam poprzeczkę i wymagania, żebyśmy czuli się przeaz niego
                      akceptowani(?),lepsi(?),żeby i on wydawał nam się schronieniem.

                      Mami nas tymczasem próżnymi słowami, jak fast foodem.
                      Ubrany w kolorowe święta i mało znaczące detale skupia naszą uwagę na tym, co
                      nieistotne, a odwraca od tego co boli, godzi w ludzką pychę, i chęć posiadania.

                      **Wracając do pytania w temacie, hmmm. :jaka kara za takie grzchy?
                      praca społeczna na rzecz bliźnich?
                      Ale przede wsztskim publiczna spowiedź w obliczu wspólnoty.
                      • z2006 Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g 12.11.06, 15:28
                        Gość portalu: PrzykroMi napisał(a):

                        > Dzisiaj w kościele katolickim nie stawia się wymagań
                        Uzasadnij to.

                        > Teraz kościół wszystko Ci wybaczy, bo chce żebyś do niego należał.
                        Wybaczanie nie zaprzecza wysokim wymaganiom. Wprost przeciwnie, wybaczenie jest uwarunkowane uznaniem czegoś za zło.

                        > Obniża nam poprzeczkę i wymagania,
                        Uzasadnij to.

                        > Mami nas tymczasem próżnymi słowami, jak fast foodem.
                        Na przykłąd jakimi słowami?

                        > **Wracając do pytania w temacie, hmmm. :jaka kara za takie grzchy?
                        > praca społeczna na rzecz bliźnich?
                        > Ale przede wsztskim publiczna spowiedź w obliczu wspólnoty.
                        Dlaczego publiczna?
                  • husyta Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g 07.11.06, 16:28
                    Gość portalu: Echo napisał(a):
                    >
                    > To wymaga czasu Panie Jerzy. Ja tez go za wiele nie mam. Wiekszosc ludzi nie
                    > obchodza grzechy ktore ich nie dotycza.

                    H: Zgoda, nie tylko czasu, ale i wiedzy. Ty wiedziałaś, gdzie szukać
                    informacji. Typowy polski katolik nawet tego nie wie.
                    Ilustracją do twojego trzeciego zdania, może być zachowanie się klasy, gdzie
                    molestowano Anię. Nikt w klasie nie zareagował, bo ich to nie obchodziło, bo
                    grzech nie był popełniany na nich, ani przez nich. I to jest typowe w Polsce.
                    Katolicy będą się przyglądać, albo odwrócą wzrok, jak jedni katolicy dręczą
                    innego katolika.
                    Ale aniedbanie okazania pomocy to też grzech.

                    >
                    > Ucza nt. grzechu nieczystosci a szczegolnie gwaltu. "Molestowanie" to slowo
                    > ktore do niedawna nie mialo takiego znaczenia wiec wielu ludzi nie kojarzy.
                    Poza tym, molestowanie dzieci na taka skale jak teraz w dobie pornografii nie
                    > istnialo w przeszlosci.

                    H: Molestoanie może jest nowym słowem, ale grzech musi być stary jak świat.
                    Czy ludzie, którzy byli molestowani czy zgwałceni, mogli to wyznać w
                    konfesjonale? Księża musieli wiedzieć o takich sytuacjach i co z tym robili?
                    czy nauczali, że gwałt jest grzechem śmiertelnym? Nie, bo po co, najważniejsze,
                    aby ludzie płacili za msze; im wiekszy grzech, tym większa opłata za jego
                    odpuszczenie.

                    >
                    > > Jaka powinna być pokuta za popełnienie takiego grzechu?
                    >
                    W tej chwili minimalna pokuta w USA to jest oddanie sie w rece sadow cywilnych.
                    > Oddanie sie w rece sadow cywilnych oznacza de facto wyrok smierci. Niedawno
                    > jeden ksiadz skazany za pedofilie na dlugoletnie wiezienie, zostal
                    zamordowany w wiezieniu po kilku miesiacach. Czasami oskarzeni popelniaja
                    samobojstwo. To bardzo ciezki orzech do zgryzienia.

                    H: Czyli społeczeństwo sie broni; a kościół próbuje ratowac swoich księży,
                    przerzuca ich z parafii na parafię, chyba że ktos w końcu doniesie mediom i
                    zrobi się szum.
                    W Polsce ludzie boją się donosić na księży, którzy ich skrzywdzili. Boją sie
                    dodatkowego odrzucenia. Ludzie im nie uwierzą. A ponadto, ksiądz pełni kluczową
                    rolę w drodze do Pana Boga, odpuszcza grzechy, udziela sakramentów (bez względu
                    na morale), więc nie wolno o nim źle mówić i trzeba mu wybaczyć.
                    • Gość: Echo Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.11.06, 16:59
                      >Nikt w klasie nie zareagował, bo ich to nie obchodziło, bo
                      >grzech nie był popełniany na nich, ani przez nich. I to jest typowe w Polsce.

                      Panie Jerzy. Byles dzieckiem? Nie wiesz jak kilku "bullies" moze zastraszyc cala
                      klase? Ja sama pamietam sytuacje, nie takie drastyczne, ale niemniej przykre
                      kiedy dzieci baly sie o tym doniesc do nauczyciela. Poza tym w dzisiejszej
                      Polsce dzieci katolickie sa dodatkowo poddawane podwojnej obrobce. Z jednej
                      strony wciska sie im ze "Boga nie ma" wiec katolicyzm jest do luftu, a z drugiej
                      rozmaite sekty od hare kriszna po "badaczy Pisma Swietego" twierdza ze to oni
                      maja jedynie sluszna prawde. Nic dziwnego ze relatywizm moralny wychodzi na czolo.

                      > czy nauczali, że gwałt jest grzechem śmiertelnym? Nie, bo po co, >najważniejsze,
                      > aby ludzie płacili za msze; im wiekszy grzech, tym większa opłata za jego
                      > odpuszczenie.

                      Podwojnie nie masz racji. Po pierwsze, KK absolutnie naucza moralnosci
                      seksualnej. Jednak z drugiej strony masz postempakow ktorzy sie nabijaja z tejze
                      albo filmy pelne gwaltu i seksu. Trudniej jest wychowac moralnie niz niemoralnie
                      szczegolnie ze niemoralnosc jest bardzo ladnie prezentowana przez Hollywood,
                      czcicieli kondomow czy zwiazkow homoseksualnych.

                      Co do mszy, to z calym szacunkiem piszesz bzdury. Msze odprawia sie za zmarlych,
                      o zdrowie etc. Nigdy jako pokuta. Nigdy za grzech wyspowiadany w konfesjonale.
                      Szczgolnie za grzech ciezki.

                      > W Polsce ludzie boją się donosić na księży, którzy ich skrzywdzili. Boją sie
                      > dodatkowego odrzucenia. Ludzie im nie uwierzą.

                      W USA 90% problemu dotyczylo ksiezy z lat 70-tych ktorzy glosili ze nauki
                      Kosciola o grzechu nieczystosci sa przestarzale (ot takie protestanckie
                      podejscie), ze dzieci powinny miec doznania seksualne (homoseksualista Shanley,
                      wykluczony z kaplanstwa), ze w ramach "ekumenizmu" powinnismy jak protestanci
                      ktorzy zezwalali na kondomy, rozwody a nawet aborcje. Rozwody byly orzekane na
                      podstawie "nierzadu" ktory oczywiscie w latach 60-tych i 70-tych byl normalka.
                      Najwiecej katolikow opuscilo Kosciol po Humane Vitae w ktorym Pawel VI obawial
                      sie ze srodki antykoncepcyjne to rownia pochyla ktora doprowadzi do
                      upowszechnienia aborcji, rozkladu malzenstw, wzrostu chorob wenerycznych,
                      depopulacji i eutanazji. Sprawdzilo sie co do joty



                      • Gość: Echo Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.11.06, 17:31
                        Nie dokonczylam mysli: w Polsce ksieza z lat 70-tych nie byli az tak
                        "postepowi" seksualnie jak w USA.
                        • Gość: Echo Picie i palenie u dzieci wiaze sie z ogladaniem IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.11.06, 17:41
                          telewizji:

                          news.yahoo.com/s/hsn/20061106/hl_hsn/kidssmokingdrinkinglinkedtorratedtv
                          • pocoo Re: Picie i palenie u dzieci wiaze sie z ogladani 08.11.06, 09:44
                            Nigdy nie wpadlabym na tak genialną myśl.Idealne dzieci będą wtedy kiedy
                            zlikwidujemy telewizję.Ministrze Edukacji, DO DZIEŁA!
                            • husyta Zależy, co dzieci oglądają 08.11.06, 22:27
                              pocoo napisała:

                              > Nigdy nie wpadlabym na tak genialną myśl.Idealne dzieci będą wtedy kiedy
                              > zlikwidujemy telewizję.Ministrze Edukacji, DO DZIEŁA!

                              Dzieci lubią naśladować dorosłych, dodaje im to poczucia własnej wartości.
                              Jeśli świat dorosłych pokazywany w TV jest pełen przemocy, wolnego seksu,
                              palenia i picia przy byle okazji, to istnieje niebezpieczeństwo, że zaczną ten
                              świat nasladować.

                              Trzeba zmienić programy w TV, promowac inny model zachowań społecznych, gdzie
                              będzie więcej serdeczności, współczucia, pomocy, itd.
                              • pocoo Re: Zależy, co dzieci oglądają 09.11.06, 00:24
                                Nie przyszło ci do głowy,że to co oglądają dzieci zależy od rodziców.Znam
                                chłopaka,który był wychowywany przez alkoholiczkę i degenerata i jest
                                abstynentem.To super chłopak.
                                • husyta Re: Zależy, co dzieci oglądają 10.11.06, 23:38
                                  pocoo napisała:

                                  > Nie przyszło ci do głowy,że to co oglądają dzieci zależy od rodziców.Znam
                                  > chłopaka,który był wychowywany przez alkoholiczkę i degenerata i jest
                                  > abstynentem.To super chłopak.

                                  Też znam chłopaka, jego ojciec był alkoholikiem, matka prostytutką;
                                  od nich doznał tylko bólu, ale to niesamowicie uwrażliwiło go na ludzką
                                  krzywdę; kiedyś był bardzo zbuntowany wobec ludzi; kiedy się nawrócił,
                                  opiekował się swoim ojcem aż do jego śmierci.

                                  Ale takie postacie, to szlachetne wyjątki, które wyrosły w pohańbieniu;
                                  Mimo wszystko, życzyłbym im lepszego dzieciństwa.
                        • husyta Gdyby ksiądz chciał się ożenić, złamałby śluby 08.11.06, 14:43
                          Gość portalu: Echo napisał(a):

                          > Nie dokonczylam mysli: w Polsce ksieza z lat 70-tych nie byli az tak
                          > "postepowi" seksualnie jak w USA.

                          Nie byli? Nie żyli w konkubinatach, albo w innych formach?
                          Konkubinat miał przyzwolenie społeczeństwa katolickiego - ksiądz też chłop;
                          inne formy seksu były ukrywane.
                          Konkubinat jst tylko grzechem lekkim, wystarczy zjeść hostię, albo wyspowiadać
                          się innemu księdzu, też zyjącym w konkubinacie.

                          Gdyby ksiądz chciał się ożenić, złamałby śluby kapłańskie i uznano by to za
                          grzech śmiertelny. Czyż nie tak?
                          • z2006 Re: Gdyby ksiądz chciał się ożenić, złamałby ślub 12.11.06, 15:23
                            husyta napisał:

                            > Konkubinat jst tylko grzechem lekkim, wystarczy zjeść hostię, albo wyspowiadać
                            > się innemu księdzu, też zyjącym w konkubinacie.
                            Wszystkie grzechy przeciwko 6. i 9. przykazaniu są ciężkie co do materii.

                            > Gdyby ksiądz chciał się ożenić, złamałby śluby kapłańskie i uznano by to za
                            > grzech śmiertelny. Czyż nie tak?
                            Patrz wyżej.
                      • husyta Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g 08.11.06, 14:39
                        Gość portalu: Echo napisał(a):

                        > >Nikt w klasie nie zareagował, bo ich to nie obchodziło, bo
                        > >grzech nie był popełniany na nich, ani przez nich. I to jest typowe w
                        Polsce.
                        >
                        > Panie Jerzy. Byles dzieckiem? Nie wiesz jak kilku "bullies" moze zastraszyc
                        cala klase? Ja sama pamietam sytuacje, nie takie drastyczne, ale niemniej
                        przykre kiedy dzieci baly sie o tym doniesc do nauczyciela.

                        Nie bagatelizuj tematu. Chodziłem do szkoły, gdzie było kilku katolików, reszta
                        protestanci. Nie pamiętam, aby w szkole grasowali 'bullies'. W domu i na
                        religii uczono nas szacunku do Boga i człowieka. Takich zachowań nie było.
                        Tak więc nie uogólniaj tych zachowań na ogół szkół.

                        E: Poza tym w dzisiejszej Polsce dzieci katolickie sa dodatkowo poddawane
                        podwojnej obrobce. Z jednej strony wciska sie im ze "Boga nie ma" wiec
                        katolicyzm jest do luftu, a z drugiej rozmaite sekty od hare kriszna
                        po "badaczy Pisma Swietego" twierdza ze to oni maja jedynie sluszna prawde.
                        Nic dziwnego ze relatywizm moralny wychodzi na czolo.

                        H: Jak już, to nie podwójnej, ale potrójnej. Dodaj do tego religię katolicką,
                        gdzie naucza sie kultu papieża, świetych i Marii; gdzie niekatolików maluje sie
                        jak sekciarzy, bo nie zachowali kapłaństwa rozumianego na katolicką modłę (z
                        mszą i księdzem w roli głównej); gdzie uczy się, że grzechy wyznaje się księdzu
                        i zjada hostię i po kłopocie. O szacunku do człowieka zapomniano w nauczaniu.

                        Zgadzam się, że młodzież jest atakowana przez ideologię "Boga nie ma". Jesli
                        nie ma, to róbta co chceta. Tutaj popkultura robi swoje.

                        Ale oddziaływanie Hare Krishna czy Jehowitów, to margines, który nie ma
                        większego wpływu na rozwydrzenie polskiej młodzieży. Ponadto, gdybyś w Polsce
                        budowała dom i miała wybrać pomiędzy brygadą katolików a jehowitów, wybrałabyś
                        tych drugich. Dlaczego? bo nie będa pili na budowie i cie nie oszukają, czego
                        od katolików raczej byś się nie spodziewała.
                        • pocoo Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g 09.11.06, 00:38
                          Na ogół masz rację w tym co piszesz ale twój antykatolicyzm to juz
                          obsesja.Zachowujesz się jak ksiądz,który zrzucił sutannę.Za dużo tego najazdu
                          na katolików.Robi się to takie jakieś be.
                          • husyta Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g 10.11.06, 23:46
                            Im bardziej poznaje Biblię i historię kościoła, tym bardziej sobie uświadamiam
                            ogrom przekłamania prostej nauki Jezusa w katolicyzmie.
                            KK używa tych samych słów, tej samej terminologii co chrześcijanie
                            ewangeliczni, a jednak prawie każdy termin Biblii ma inne znaczenie, a wszystko
                            służy temu, aby katolik w drodze do Boga pozostał poddanym biskupowi Rzymu i
                            jego podwładnym.
                            • Gość: Rex. Psychoza. IP: *.toya.net.pl 11.11.06, 23:05
                              Jakoś dziwnie kojarzy mi sie twoje uporne i obsesyjne ględzenie o katolikach z
                              niedawnym nawiedzonym forumowiczem polubu, który z uporem maniaka twierdził
                              iż: Dziecko umiera z głodu nie dlatego, że nikt mu nie pomógł, lecz dlatego że
                              zostało okradzione.
                              Jesteś niezdolny do wymiany poglądów, ponieważ uważasz tylko swoje racje.
                              To co robisz to nie jest polemika, tylko próbujesz szukać sprzymierzeńców aby
                              choć częściowo poprawić swoje samopoczucie i dobre mniemanie o sobie.
                            • Gość: Echo Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.11.06, 08:56

                              > Im bardziej poznaje Biblię i historię kościoła, tym bardziej sobie uświadamiam
                              > ogrom przekłamania prostej nauki Jezusa w katolicyzmie.

                              W zeszlym roku ponad 1000 pastorow w USA wrocilo do katolicyzmu, wiekszosc po
                              przestudiowaniu historii Kosciola. Akurat w sasiedniej parafii proboszczem jest
                              byly pastor baptystow. Z tego powodu czesto tam chodze na msze i z przyjemnoscia
                              slucham jego kazan. Bral udzial w ruchu charyzmatycznym i jednym z hasel ktore
                              go zainspirowaly to ze chrzescijanie musza odtworzyc pierwotny Kosciol
                              Apostolski. A wiec zabral sie z zapalem do studiowania historii Kosciola i
                              podobnie jak kiedys Newman, doszedl do wniosku ze ten Kosciol nie mial nic
                              wspolnego z protestantyzmem. W rezultacie rzucil posade pastora i poszedl do
                              katolickiego seminarium duchownego.
                              • pocoo Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g 12.11.06, 09:18
                                Przestrzeganie zasad biblijnych a tego czego uczy KK, to niebo a
                                ziemia.Najłatwiej być katolikiem.
                                • z2006 Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g 12.11.06, 15:33
                                  pocoo napisała:

                                  > Przestrzeganie zasad biblijnych a tego czego uczy KK, to niebo a
                                  > ziemia.
                                  Uzasadnij to.

                                  > Najłatwiej być katolikiem.
                                  A co z zakazem antykoncepcji i aborcji?
                                  • pocoo Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g 12.11.06, 22:37
                                    Słowo Boga i Jezusa TAK-znaczy TAK,NIE znaczy NIE.Dekalog zapisany w Biblii
                                    mówi wyrażnie co wolno.Czy jazda na gapę czy zjadanie czegoś w supermarkecie to
                                    kradzież?Czy plotkarstwo i oszczerstwa nie są mówieniem fałszywego świadectwa?
                                    Dzień Odpoczynku jest dniem poświęconym Bogu.Nie ma tego dnia miejsca na
                                    kino,telewizję czy dyskotekę.Ci którzy słuchają Jezusa o tym wiedzą.Biblijnie
                                    aborcja i antykoncepcja jest zakazana.Ja mam swoje zdanie na ten temat i mam
                                    prawo bo nie należę do żadnego kościoła.
                                    • z2006 Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g 13.11.06, 13:59
                                      To wszystko nie dowodzi, że wszystkie grzechy przeciw na przykład piątemu przykazaniu są jednakowej wagi.
                            • z2006 Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g 12.11.06, 15:31
                              husyta napisał:

                              > a jednak prawie każdy termin Biblii ma inne znaczenie,
                              A skąd ty z taką pewnością wiesz, jakie co ma znaczenie?
                              • Gość: Echo Re: Jaka powinna być pokuta za popełnienie tego g IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.11.06, 16:45
                                > A skąd ty z taką pewnością wiesz, jakie co ma znaczenie?

                                Oni wszyscy wiedza "z pewnością" i dlatego jest tyle sekt protestanckich z
                                ktorych kazna ma swoje interpretacje. To nie sa zarty, tylko miliony ludzi
                                wyprowadzonych na manowece. Wlasnie dlatego co bardziej uczciwi pastorzy
                                zaczynaja studiowac Ojcow Kosciola Apostolskiego zeby zrozumiec jak te wersety
                                byly zrozumiane w czasach Apostolow. No i... konczy sie powrotami do KK.
    • z2006 Re: Katolicyzm nawet ze zbrodni czyni grzech lekk 12.11.06, 14:09
      husyta napisał:

      Nawet zbrodnia może być
      > potraktowana jako grzech lekki, jeśli popełniona została we wzburzeniu
      > emocjonalnym.
      Grzech ciężki to taki, za który się idzie do piekła. Czy chciałbyś, żeby do piekła szli ci, którzy nie z własnej winy stracili kontrolę nad swoimi czynami?

      > Wszelkie podłości są traktowane jako grzech lekki, jedynie odejście z
      > kościoła katolickiego, to grzech ciężki.
      www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_25.htm
      > Proszę się pzryjrzeć tym bzdurom z oficjalnych stron katolickich:
      >
      > "Nie grzeszy ciężko i ten, kto popełnia wprawdzie wielkie zło, jednak
      > niezupełnie świadomie lub niezupełnie dobrowolnie, np. ktoś w przypływie
      > nagłego szału zabił człowieka."
      Dlaczego według ciebie tobzdury, przeciez Bóg nie chce karać piekłem kogoś, kto nie zgrzeszył zupełnie swiadomie i dobrowolnie.
      >
      > Wyjaśniając dalej, ksiądz Kaszowksi pisze:
      > Nie popełnia grzechu ciężkiego ten, kto dopuścił się nawet wielkiego zła,
      > jednak nie wynikło ono ani z lekkomyślności, ani ze złośliwości, lecz z
      > bardzo
      > zawiłej sytuacji życiowej, w której — pomimo szczerych chęci i pragnienia>
      > dobra — nie wiadomo było, jak należało postąpić.
      Jak wyżej.
      • Gość: Echo Re: Katolicyzm nawet ze zbrodni czyni grzech lekk IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.11.06, 16:56
        >Dlaczego według ciebie tobzdury, przeciez Bóg nie chce karać piekłem kogoś, kto
        >nie zgrzeszył zupełnie swiadomie i dobrowolnie.

        Bog nie chce karac nawet najgorszych grzesznikow! Dlatego zaprasza ich do
        skorzystania z Jego Ofiary, szczegolnie jak sa na dnie. A jesli ktos "sie
        wypnie" na zaproszenie to to jest dobrowolna rezygnacja ze Zbawienia. W
        Ewangeliach sa przypowiesci o zaproszeniach na bankiety weselne ktore oddaja
        sedno jak Bog rozumie grzech (lachmany), szanse zbawienia (zaproszenie) i
        zbawienie (udzial w bankiecie weselnym).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka