Dodaj do ulubionych

"Święta" w glaeriach handlowych

16.11.06, 21:14
co o tym sadzicie? mnie osobiscie to denrwuje,do siwat jeszcze kawal,a tu
ledwo swieto zmarlych minie to juz koledy,choinki - komercja nie zaden klimat,
przerwane potem kiczowatymi iscie "polskimi" ha ha walentynkami, czy tak
wszystko po malu bedzie upadac i sprowadzac sie tylko do ramy handlu??
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: "Święta" w glaeriach handlowych 16.11.06, 21:19
      mało że komercha to jeszcze kicz. dziś widziałam takie stroiki na choinkę,że
      omal mi się nie wróciło, takie były paskudne
      • Gość: Majka Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 21:48
        A ja widziałam cudne stroiki, bombeczki, świecidełka itp w Almi Decor. Zależy
        gdzie się chodzi :) Ja lubię świąteczną atmosferę, bardzo. Trochę za wcześnie
        boi moim zdaniem powinni zacząć od grudnia no ale takie prawa handlu -
        przyciągnąć klienta. Nie zauwazyliście że handel toczy się od święta do święta??
        Spece od marketingu wymyslają okazje aby uatrakcyjnić towar i przyciągnąć
        klienta. Normalna sprawa. Oburzanie się na to to tak jakby marudzić że deszcz pada.
        • venus22 Re: "Święta" w glaeriach handlowych 16.11.06, 22:57
          Bardzo dobrze ze juz zaczeli, jakby sie dobrze zastanowic to do swiat zostalo
          raptem kilka weekendow.
          jak ktos ma liczna rodzine, wielu przyjaciol i kazdemu chce kupic choc upominek
          to musi poswieci na to troche czasu,
          dla mnie np od dzisiaj bedzie to raptem 5 lub 6 dni wolnych na zakupy. po pare
          godzin.
          to tak duzo?

          Venus


          • Gość: wart [...] IP: *.crowley.pl 17.11.06, 23:09
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • europa130 Re: "Święta" w glaeriach handlowych 18.11.06, 21:59
              Gość portalu: wart napisał(a):

              > Venus, laska o takim pseudo występuje w pornosach widzialem ją ze dwa razy i
              > musze powiedziec, że nie lubi myć zębów, takie ma żółte.
              Venus to tez jedna z planet ,ale odlegla zakupy robi przez internet.
          • krmmail Re: "Święta" w glaeriach handlowych 19.11.06, 16:47
            Jak sie komus nie podobaja Swieta Bozego Narodzenia to niech lepiej nie
            wychodza z domu.Wszedzie jest tak ladnie ,a nawet ludzie w Polsce sa o wiele
            przyjemniejsi-to najbardziej cieszy.To sa jedyne tak piekne swieta w ciagu
            calego roku.Czas dla rodziny
        • 112233x Re: "Święta" w glaeriach handlowych 18.11.06, 13:31
          kurw......możę święta w sklepach powinni zaczynać w czerwcu-kochane markety i
          biedroneczki które w dokopywaniu swoim pracownikom wyskazują sie iście
          hitlerowską fantazją.
      • Gość: ewa Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.stat.gov.pl 20.11.06, 10:50
        na 99% z Chin więc nie ma się czemu dziwić,
      • Gość: hehehe Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: 80.51.91.* 21.11.06, 14:28
        hehehe
    • 33qq Re: "Święta" w glaeriach handlowych 16.11.06, 23:06
      W czym problem, skoro te wszystkie melodyjki i ozdóbki podnoszą sprzedaż, to
      chyba dobrze. Mnie się nie marzy powrót do przaśności PRlu
      • nancyboy Re: "Święta" w glaeriach handlowych 17.11.06, 12:02
        Sprzedaż to podstawa? Nieważnie co i nieważne po co?
        Ciekawe jaki to ma wpływ np. na zanieczyszczenie środowiska, takie kupowanie co
        roku i wyrzucanie.
        • 33qq Re: "Święta" w glaeriach handlowych 18.11.06, 22:18
          a masz inny pomysł, taki realny bardziej a nie z rodzaju Żeby wszyscy byli
          mądrzy ji dobrzy ?
    • joannn2 Re: "Święta" w glaeriach handlowych 16.11.06, 23:28
      na razie wszystko ku temu dąży. Ale żeby własnie tak wszystko po mału nie
      upadło nie mozna się temu poddać i czasami życ troche na przekór ;-)
    • camel_3d ty sie ciesz.... 17.11.06, 09:47
      bo tu juz na poczatku pazdzirnika pojawiaja sie elemanty swiateczne w sklepach.
      Ale fakt faktem, ze jest to "zmuszanie" ludzi do zakupow. Taka komercha z USA.
      Zawsze tak czy siek swieta dla mnei sa dopiero od 1 grudnia. Bo tu jest adwent
      i zapala sie w domach siweczki . co niedziela jedna:)))
      • stworzenje Re: ty sie ciesz.... 17.11.06, 12:15
        ja po prostu nie czuje kompletnie jeszcze swiat,nie to ze ich nie lubie,bo
        baaardzo lubie,ale czyz nie bywa tak ze czego za duzo to sie robi powszechne? i
        tak jest teraz wpychaja ta komerche wszedzie,masowa produkcja,tak jak ktos tu
        wspomnial potem loduje kupa na wysypisku,a nie takie wyczekane, dla mnie klimat
        swiat zaczyna sie od 6 grudnia od Mikolajek,wtedy tak sie to czuje,ale potem jak
        te choniki tak stoooja do niewiadomo kiedy po swietach to tez chore.
        • Gość: elajza Re: ty sie ciesz.... IP: 12.163.172.* 17.11.06, 16:32
          W Dublinie pierwsze swieteczne stoiska pojawily sie... w polowie wrzesnia (!)
          To jest dopiero przegiecie, nawet komercyjnie nastawieni Irlandczycy byli
          zniesmaczeni. od 1.11 tutaj sezon choinkowy w pelni :o\
      • p.s.j Re: ty sie ciesz.... 17.11.06, 16:38
        > Zawsze tak czy siek swieta dla mnei sa dopiero od 1 grudnia.

        A dla mnie zawsze Święta zaczynały się od wigilii 24 grudnia, ale może się nie
        znam. Macie wolne w pracy przez cały miesiąc? Bo ja w nasze święta Bożego
        Narodzenia mam wolne, ale tylko dwa dni.
        • camel_3d Re: ty sie ciesz.... 17.11.06, 16:59
          no tu jest adwent.. dlatego co niedziele zapala sie swieczki. a czemu
          mielibysmy miec wolny caly miesiac? tylko 25 / 26...
          • Gość: P.S.J. Re: ty sie ciesz.... IP: *.itpp.pl 20.11.06, 14:39
            Bo mówisz, że u Was święta już od 1 grudnia... no to prawie miesiąc trwa u Was
            ta Gwiazdka. U nasz tylko 3 dni, ale wiadomo, jaki kraj, takie święta.
            • camel_3d Re: ty sie ciesz.... 20.11.06, 16:08
              ok. przygotowanie do swiat:) okres przedswiateczny:)))
        • Gość: konstant1 Po to ludzie wymuślili adwent IP: *.chello.pl 19.11.06, 15:37
          Zawsze mnie wkurzało, że latam za choinką w Wigilię, a potem 27 grudnia już
          myślę, jak badyla wyrzucić.
          Przaśna PRLowska poprawność powdowała, że zawsze kupując "prezenty" byłem wq-
          iony na maxa, że muszę w d-pę prywaciarzowi wtykać ciężko zarobione pieniądze
          za byle tandentny "upominek" , bo nie miałem ani gdzie, ani kiedu kupić
          czegość porządnego.
          Protestanci z namysłem czekają na BN zapalając świeczki adwentowe, zrywając
          kartki z kalendarza adwentowego, czy zjadając skromne łakocie adwentowe, po
          jednej na tydzień. W tym czasie jest atmosfera radosnego oczekiwania, jest
          czas na muzykę, namysł. Nasi katoliccy ortodoksi są zdania, że trzeba w
          dwa dni Świąt (kiedyś zresztą trzy) nażreć się , "naprać" , wyrzygać i ... do
          roboty!
    • Gość: bergamotka i lizak "Święta" w galeriach handlowych IP: *.resetnet.pl 17.11.06, 16:43
      A ja wyciągnęłam już wczoraj maluteńki stroik, który kurzył się na szafie i
      zawiesiłam u siebie w pracy: tam spędzam prawie cały czas to i atmosferę świąt
      chciałam tam już mieć. A do tego, że tak szybko zaczynają święta... gdyby nie
      wystawy z bombakmi itp nie pamiętałabym nawet o nich. U mnie w domu od kilku lat
      ubiera się kwiatka zamiast choinki mimo, że to w Polsce i nieco zdewociała
      familia. Dlatego cieszę się świętami w sklepach bo to jedyne co daje mi tą
      atmosferę.
    • Gość: xyz Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 16:49
      Też mnie to irytuje. Teraz święta dla wielu ludzi ograniczają się do konkurencji
      kto większy wózek z supermarketu wytaszczy ... No i kupujemy wszyscy na potęgę
      miliony rzeczy, aby poczuć "świąteczną atmosferę", "przywołać nastrój świąt",
      "być w zgodzie z tradycją" ... Tyle że tradycja każe robić samemu choinkowe
      ozdoby, wypiekać pierniczki i śpiewać kolędy razem z dziećmi a nie kupić płytę z
      kolędami i tonę świecidełek na sztuczną choinkę i zamówić katering na wigilię
      ... Im bardziej, szybciej, głośniej przymuszają nas do świąt tym tak naprawdę
      mniej tych świąt i ich magii w nas zostaje, wszystko zamienia się na cukierkowy
      kicz centr handlowych ...
      • nessuno xyz, JEDYNY rozsądny post 17.11.06, 18:54
        Gość portalu: xyz napisał(a):

        > Też mnie to irytuje. Teraz święta dla wielu ludzi ograniczają się do konkurencj
        > i
        > kto większy wózek z supermarketu wytaszczy ... No i kupujemy wszyscy na potęgę
        > miliony rzeczy, aby poczuć "świąteczną atmosferę", "przywołać nastrój świąt",
        > "być w zgodzie z tradycją" ... Tyle że tradycja każe robić samemu choinkowe
        > ozdoby, wypiekać pierniczki i śpiewać kolędy razem z dziećmi a nie kupić płytę
        > z
        > kolędami i tonę świecidełek na sztuczną choinkę i zamówić katering na wigilię
        > ... Im bardziej, szybciej, głośniej przymuszają nas do świąt tym tak naprawdę
        > mniej tych świąt i ich magii w nas zostaje, wszystko zamienia się na cukierkowy
        > kicz centr handlowych ...

        Masz stuprocentową rację.Nareszcie miło przeczytać jakiś rozsądny głos.
        • stworzenje Re: xyz, JEDYNY rozsądny post 17.11.06, 21:06
          przychylam sie :-), tak kicz i tandeta w centrach handlowych,niedlugo to do
          lipca juz choinki beda w sklepach
        • Gość: Maradona Re: xyz, JEDYNY rozsądny post IP: *.onlink.net 18.11.06, 14:46
          och jaki zal,ze o nessuno nie mozna powiedziec, ze posluzyl sie glosem rozsadku
          tylko prymitywnego chamstwa i prostactwa. A swoja droga dobrze pojsc jeszcze
          przed swietami do psychiatry. Moze cos zrobi ci w glowie jakies szuru buru i
          oczysci ci gloweczke z PiSowskiej fobii.
          • nessuno Re:Maradona 18.11.06, 22:41
            Gość portalu: Maradona wystękał(a):

            > och jaki zal,ze o nessuno nie mozna powiedziec, ze posluzyl sie glosem rozsadku
            >
            > tylko prymitywnego chamstwa i prostactwa. A swoja droga dobrze pojsc jeszcze
            > przed swietami do psychiatry. Moze cos zrobi ci w glowie jakies szuru buru i
            > oczysci ci gloweczke z PiSowskiej fobii.

            A co masz do stanu mojej głowy? Boli Ciebie, że drwię z Twoich idoli i mnie do
            psychiatry wysyłasz? Najlepiej spójrz w lustro.
      • Gość: bob_haris Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.chello.pl 19.11.06, 12:37
        zgadzam się z tymi wypiekami, cywilizacja nam się popsuła, bo ludzie nie mają
        czasu na życie, a życie też jakoś mniej tutaj smakuje
    • najwyzsza_prawda Tylko ćwiercinteligentów pociąga komercja 17.11.06, 22:19
      Blichtr tandeta i kicz wrogiem jednostek oswieconych!
      Spalić centra handlowe!
    • ziuz Re: "Święta" w glaeriach handlowych 17.11.06, 23:29
      w Polsce jeszcze nie jest zle. tu, gdzie mieszkam, swieta w sklepach trwaja od
      polowy pazdziernika. mikolaje i renifery staly na polkach razem z dyniami i
      innymi gadzetami na halloween.
      teraz siedza juz same, ale za to lekko przykurzone.
      a co o tym sadze? - porazka!
      zwlaszcza przy tej pogodzie...
      a jutro uroczyste zapalenie swiatelek na najwiekszej choince w miescie!
      • kochanica-francuza w Warszawie najobrzydliwsze są 17.11.06, 23:47
        dwa mikołaje w aptece całodobowej na rogu al. Solidarności i Żelaznej

        ohydne Mikołaje z tworzywa mają gacie na szeleczkach i bluzki i gibają się w
        rytm muzyki raz jeden, raz drugi

        a bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!

        zwiedzać całą dobę
        • nessie-jp Re: w Warszawie najobrzydliwsze są 19.11.06, 01:26
          > a bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!

          No dobrze, dobrze. W kwestii plastikowych Mikołajów mogę ewentualnie ustąpić. :)
          Zwłaszcza, że za minionej epoki też takie ohydki plastikowe straszyły jako
          symbol "lepszego życia" i teraz mam uraz.

          Ale choinki, słomiane bździdełka, bombki i światełka kocham i kochać będę ;)
    • Gość: Barti Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.chello.pl 18.11.06, 00:01
      nie zapominajmy o co w tym wszystkim chodzi, czemu swietujemy 25 grudnia:
      bo to dzien urodzin swietego mikolaja
    • Gość: gast Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.11.06, 08:45
      przyjedz do niemiec... tutaj to sie zaczelo z tymi calymi dekoracjami
      swiatecznymi juz w polowie pazdziernika! tragedia i przesada ale to jest
      wlasnie swiat komercji...

      pozdr i "wesolych swiat" ;)))
    • gepe Re: "Święta" w glaeriach handlowych 18.11.06, 08:52
      Denerwujące to jest, ale...
      To tylko od nas zależy, czy damy się skusić nachalnej reklamie. Czy potrafimy
      wytłumaczyć dzieciakom (a sobie najpierw), że prawdziwe Święta są w sercu a nie
      na wystawie. Czy zamiast na zakupy pójdziemy na rekolekcje, albo choć
      przystaniemy w pędzie dnia codziennego. Czy będziemy potrafili 'oddzielić ziarno
      od plew'.

      pozdrawiam - gepe

      • kochanica-francuza Re: "Święta" w glaeriach handlowych 18.11.06, 10:49
        gepe napisał:

        > Denerwujące to jest, ale...
        > To tylko od nas zależy, czy damy się skusić nachalnej reklamie.

        Ale mnie o to chodzi, że ona W OGóLE JEST.
        • krmmail Re: "Święta" w glaeriach handlowych 19.11.06, 17:01
          Mam propozycje od kiedy wyjechalam z Polski bardzo duzo sie zmienilo i to na
          gorsze w szczegolnosci z wladza.Skoro jest tylu madralinskich to niech napisza
          petycje do pana prezydenta zeby zniosl Swieta Bozego Narodzenia i wszyscy
          niezadowoleni beda zadowoleni.Czytajac wypowiedzi nasmialam sie i zastanawiam
          sie czego ci wszyscy ludzie chca.My mamy przygotowania do swiat od pazdziernika
          i jest to bardzo przyjemne
        • gepe Re: "Święta" w glaeriach handlowych 21.11.06, 09:14
          No jest, bo jest normalnym składnikiem zdrowej gospodarki. Reklama sama w sobie
          nie jest ani dobra ani zła, co najwyżej my możemy ją postrzegać jako dobrą lub
          złą. Mnie się ona też nie podoba, ale od tego mam głowę, by się nie dać
          zwariować i od tego autorytet u dzieci, by ich od jej wpływu ochronić.

          pozdrawiam - gepe
      • kochanica-francuza Re: "Święta" w glaeriach handlowych 18.11.06, 10:53
        gepe napisał:

        > Denerwujące to jest, ale...
        > To tylko od nas zależy, czy damy się skusić nachalnej reklamie. Czy potrafimy
        > wytłumaczyć dzieciakom (a sobie najpierw), że prawdziwe Święta są w sercu a nie
        > na wystawie. Czy zamiast na zakupy pójdziemy na rekolekcje, albo choć
        > przystaniemy w pędzie dnia codziennego. Czy będziemy potrafili 'oddzielić

        he, kolego, nie mieszczę się w twoich podziałach. nie mam dzieci( i z powodu
        obciążeń genetycznych nie zamierzam ), nie chodzę do kościoła a tym bardziej na
        rekolekcje, wiem gdzie są Święta . Refleksyjna natomiast jestem maniakalnie, a
        oddzielanie ziarna od plew to moja specjalność. ;-)
        • gepe Re: "Święta" w glaeriach handlowych 21.11.06, 09:19
          Podziałach? Nie zamierzam dzielić, jedynie wyrażam się w swojej naturalnej
          optyce, jaką jest moja religia. Ale jeśli to w jakis sposób kłuje, to
          przepraszam. W miejsce rekolekcji wstaw sobie spacer po parku, albo cokolwiek
          miłego zechcesz.

          pozdrawiam - gepe
    • Gość: jaga Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.plock.mm.pl 18.11.06, 11:20
      W markietach i innych sklepach sa wydzielone miejsca na dekoracje swateczneJa
      zeby nie psuc nastroju swiat wogole na te stoiska nie chodze i radze to samo
      tym ktorym sie to niepodoba.
    • Gość: magda Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 11:20
      mnie tez to wkurza...
    • miramax87 Re: "Święta" w glaeriach handlowych 18.11.06, 11:21
      Znalazłem ciekawy artykuł a ten temat:


      Sklepy i centra handlowe przygotowują się do Bożego Narodzenia. A raczej stają w
      wyścigu o jak największy kawałek świątecznego tortu. Już od kilkunastu dni mamy
      do czynienia z corocznym polowaniem na klientów, którego celem jest wypracowanie
      jak największych zysków w okresie handlowych żniw. Na tych łowach wszystkie
      chwyty są dozwolone - przyciąga się dekoracjami, zapachami, muzyką a nade
      wszystko obietnicą naprawdę wspaniałych, wyjątkowych i magicznych świąt. Z
      realizacją obietnic bywa jednak różnie - kryją się za nimi bowiem coraz
      liczniejsze pułapki.

      wiadomosci.polska.pl/specdlapolski/article,Przedgwiazdkowe_pulapki,id,246246.htm
      • kochanica-francuza hehe 18.11.06, 11:23
        Handlowcy wykorzystują naszą skłonność do świętowania od chwili zaistnienia
        handlu i świętowania.

        A która to była chwila, bo świętowały intensywnie społeczności "przedhandlowe"?
    • ewzj Re: "Święta" w glaeriach handlowych 18.11.06, 11:25
      No, a co chcesz? :))) Pieniadz nasz PAN. Czy widzisz to tylko w centrach
      handlowych? Ja to widzę w mediach (reklamy, idiotyczne seriale, zalośne
      programy rozrywkowe), na jezdniach (wizytówki porno, których nikt "nie
      widzi"(?)), w szkołach, gdzie nauczyciele sie nie angażują (jakie ideały oni
      mogą przekazać), w polityce i urzędach (łapówkarstwo), w firmach (oszukańcze,
      żałosne pensje, a duże wymagania).
      Wszystko uzasadnione siłą pieniądza. Pieniądz wyznacza etykę.
      • kropkacom Re: "Święta" w glaeriach handlowych 18.11.06, 11:35
        W Czechach "święta" w sklepach są już od października :))
        • Gość: Aśka Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.chello.pl 19.11.06, 09:22
          a to, że mało kto w Czechach chodzi do kościoła - nie przeszkadza w robieniu kasy przez sieci supermarketów itp hehehehehe
      • kochanica-francuza Re: "Święta" w glaeriach handlowych 18.11.06, 13:59
        ewzj napisała:

        > No, a co chcesz? :))) Pieniadz nasz PAN. Czy widzisz to tylko w centrach
        > handlowych? Ja to widzę w mediach (reklamy, idiotyczne seriale, zalośne
        > programy rozrywkowe), na jezdniach (wizytówki porno, których nikt "nie
        > widzi"(?))

        Widzimy, ale co zrobić? Nawet rozdeptać nie można, one są bardzo trwałe. No
        chyba że się wcześniej zmoczy (deszczem albo trzeba napluć)
    • ewzj Nie podchodz emocjonalnie?Chodzi o moje dzieci 18.11.06, 11:26
      No, a co chcesz? :))) Pieniadz nasz PAN. Czy widzisz to tylko w centrach
      handlowych? Ja to widzę w mediach (reklamy, idiotyczne seriale, zalośne
      programy rozrywkowe), na jezdniach (wizytówki porno, których nikt "nie
      widzi"(?)), w szkołach, gdzie nauczyciele sie nie angażują (jakie ideały oni
      mogą przekazać), w polityce i urzędach (łapówkarstwo), w firmach (oszukańcze,
      żałosne pensje, a duże wymagania).
      Wszystko uzasadnione siłą pieniądza. Pieniądz wyznacza etykę.
    • ewzj "ONI" nas wessą i przenicują razem z kieszeniami 18.11.06, 11:34
      Pieniądz nasz PAN! Módlcie się heretycy!
      • czarkson Re: "ONI" nas wessą i przenicują razem z kieszeni 18.11.06, 13:37
        no ba zebyscie widzieli co sie dzieje przy cmentarzach w swieto zmarlych, to raczej przypomina targ albo jakis bazar, ludzie zarabiaja juz chyba na wszystkim
    • Gość: jacaranda Chcielista hameryke IP: *.onlink.net 18.11.06, 14:39
      to ja mata. Boze Narodzenie po wszystkich swietych. Oto cala kultura zza
      oceanu . Biznes, biznes, biznes
      • kochanica-francuza Ja nie kcioła hameryki, a jo mom na siłe 18.11.06, 14:55
        I co?
    • nessie-jp Re: "Święta" w glaeriach handlowych 18.11.06, 22:13
      Wolę to, niż szarobure wystawy zastępcze, jakie towarzyszyły mi przez całe
      dzieciństwo w peerelu: zakurzony papier szary na wystawie i dwie zdechłe muchy
      dla urozmaicenia.

      Zapominacie, drodzy społecznicy, że kiedyś do świąt BN przygotowywano się
      dłuuuugo. Robiło się ozdoby, kleiło łańcuchy, budowało się nastrój.

      Ciekawa jestem, jaki jest zdaniem malkontentów dozwolony termin wieszania
      dekoracji świątecznych w sklepach? Miesiąc? Nieee, no, za długo! Dwa tygodnie?
      Skąd, bo jeszcze kogoś zemdli. A w samą Wigilię można? Nie, bo komercha okropna
      i paskudne stroiki.

      Gdybym miała sklep, to przez cały rok byłyby w nim dekoracje gwiazdkowe. :P
      • stworzenje Re: "Święta" w glaeriach handlowych 18.11.06, 22:31
        no za PRLu skrajnosc byla w jedna strone,teraz w druga-wszystko krzyczy kup kup
        mnie etc. i hopsia hopsia tralalaaa jak kupisz to bedziesz mial piekniejsze
        zycie,bedziesz kims-bozesz to trza byc mega naiwnym,a marketing jak moze sie
        produkuje.
        • venus22 Re: "Święta" w glaeriach handlowych 18.11.06, 23:10
          """Wolę to, niż szarobure wystawy zastępcze, jakie towarzyszyły mi przez całe
          dzieciństwo w peerelu: zakurzony papier szary na wystawie i dwie zdechłe muchy
          dla urozmaicenia."""

          wlasnie. tez to pamietam. a to stanie za karpiem na mrozie na drugim koncu
          miasta bo kolejka wila sie na kilometry -przeciez to bylo beznadziejne.
          pomarancza - owoc egzotyczny, pojawiajacy sie dwa razy do roku, super okazja
          jak jeszcze byly mandarynki.


          """Zapominacie, drodzy społecznicy, że kiedyś do świąt BN przygotowywano się
          dłuuuugo. Robiło się ozdoby, kleiło łańcuchy, budowało się nastrój.""

          otoz to. a trzepanie dywanow, mycie okien... eh..

          ""Ciekawa jestem, jaki jest zdaniem malkontentów dozwolony termin wieszania
          dekoracji świątecznych w sklepach? Miesiąc? Nieee, no, za długo! Dwa tygodnie?
          Skąd, bo jeszcze kogoś zemdli. A w samą Wigilię można? Nie, bo komercha okropna
          i paskudne stroiki. ""

          jeszcze przy tym trzeba pamietac ze w USA swieta koncza sie i choinke rozbiera
          sie juz po Bozym Narodzeniu, nie jak w Polsce w polowie stycznia. Tylko kot o
          tym wie, no -na pewno ci co siedza w PL.

          Stad ci co sie chca nacieszyc swietami celebruja je wczesniej. ale w PL jest
          przeciez inaczej- swieta nadal sa pod koniec grudnia, nadal trzeba sie do nich
          przygotowac jeszcze wczesniej,
          ale i tak dekoracje, towar powinien sie znalezc w/g polskich tradycji- 24
          grudnia. I pewnie byc w sklepie do Trzech Kroli, co najmniej... tylko po co?

          Venus

          ""Gdybym miała sklep, to przez cały rok byłyby w nim dekoracje gwiazdkowe. :P""

          nie widze w tym nic dziwnego ani zlego. kto chce to wejdzie, kto nie chce to
          przejdzie.


          • Gość: zarobiony Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.171.91.130.crowley.pl 19.11.06, 12:32
            zawsze ladnie i rozsadnie pisalas,pozdrowienia
          • bob_haris Re: "Święta" w glaeriach handlowych 19.11.06, 12:45
            jasne, tylko czasem można odnieść wrażenie, że to jakaś zmowa, a nie odosobniony
            sklepik z atmosferą, nawet mój sam spożywczy wywiesił bomby - nie można przed
            tym uciec!
          • kochanica-francuza Re: "Święta" w glaeriach handlowych 19.11.06, 13:22
            venus22 napisała:

            > """Wolę to, niż szarobure wystawy zastępcze, jakie towarzyszyły mi przez całe
            > dzieciństwo w peerelu: zakurzony papier szary na wystawie i dwie zdechłe muchy
            > dla urozmaicenia."""
            >
            > wlasnie. tez to pamietam. a to stanie za karpiem na mrozie na drugim koncu
            > miasta bo kolejka wila sie na kilometry -przeciez to bylo beznadziejne.

            ale się podniecacie. ja stałam kiedyś cztery godziny po termos, poprosiłam dwa,
            dawali po jednym ,ale babka się złamała (miałam coś ze 14 lat), a i tak jeden
            okazał się bublem... podcierałam się gazetami , uzywałam podpasek "szczurów"
            (kto wie co to jest ???) i nadal uważam, że popadliśmy ze skrajności w
            skrajność, z koszmaru w koszmar...
            • nessie-jp Re: "Święta" w glaeriach handlowych 19.11.06, 14:53
              > nadal uważam, że popadliśmy ze skrajności w
              > skrajność, z koszmaru w koszmar...

              No wybacz, ale ja jednak wolę klęskę obfitości od klęski głodu. Za dawnych
              czasów nie było nic i nic nie można było z tym zrobić. Teraz jest wiele, a twój
              wybór co i czy w ogóle cokolwiek kupisz. Nie chcesz - nie kupuj. Ale co ci
              szkodzi popatrzeć? Chyba nikt nie jest tak nieodporny, żeby na widok wystawy z
              bombkami od razu mu się portfel sam w kieszeni otwierał.

              Do Gwiazdki zostały 4 weekendy. Ja np. lubię spokojnie i bez pośpiechu wybrać
              dekoracje, kartki, prezenty i smakołyki, a nie rzucać się do wyścigu wózków 23
              grudnia.
              • stworzenje Re: "Święta" w glaeriach handlowych 19.11.06, 17:41
                taaa zwlaszcza tej sztucznej kleski obfitosci, akurat tak wszyskite rodzinyw
                Polsce stac na te pierdoly w sklapach,a niejedni by cos chcieli miec,to takie
                dla nich frustrujace, takie sztuczne pokazywanie,ze oh ah jak w Polsce jest
                dobrze jaki dobrobyt,a wcale tak nie jest,bo jest wszystkiego pod dostatkiem
                tylko ludzie nie maja na to kasy i to jest dla nich bol.
                • nessie-jp Re: "Święta" w glaeriach handlowych 19.11.06, 18:08
                  > taaa zwlaszcza tej sztucznej kleski obfitosci, akurat tak wszyskite rodzinyw
                  > Polsce stac na te pierdoly w sklapach,

                  Ah, no wreszcie rozumiem!!! Chodzi o to, żeby nikt nie miał, skoro niektórych
                  nie stać!

                  To trzeba było tak od razu.

                  Ale przecież Gwiazdka to pikuś. Proponuję na początek wprowadzić bezwzględny
                  zakaz posiadania samochodów (bo ja nie mam i mnie frustruje, że ktoś ma).
                  Benzyna tylko na talony. Kolejnym posunięciem powinno być zamknięcie wszystkich
                  salonów jubilerskich i perfurmerii, no bo przecież takie zgniłe luksusy tylko
                  przykrość sprawiają tym, których na nie nie stać. Pomarańcze wolno będzie
                  importować tylko z Kuby, żeby były tanie. A czekolada z orzechami będzie
                  sprzedawana wyłącznie w Peweksie, za dolary, żeby szarych bidoków po oczach nie
                  kłuć. Supermarkety zamknąć, a zgniłych kapitalistów wysłać na Madagaskar...

                  Było, już wszystko to było... Dlatego wolę oglądać kolorowe wystawy rzeczy, na
                  które mnie nie stać, niż puste wystawy pozbawione rzeczy, na które mnie stać. Jasne?
                  • stworzenje Re: "Święta" w glaeriach handlowych 19.11.06, 18:16
                    zle zrozumialas,chodzi o to,zeby ludziom nareszcie dano uczciwie zarabiac a nie
                    jakies pensje za najnizsza krajowa :-/
                    • nessie-jp Re: "Święta" w glaeriach handlowych 19.11.06, 19:33
                      > zle zrozumialas,chodzi o to,zeby ludziom nareszcie dano uczciwie zarabiac a nie
                      >
                      > jakies pensje za najnizsza krajowa :-/

                      I dalej cię nie rozumiem. Rozmowa toczy się o tym, czy "przedwczesne" dekoracje
                      świąteczne w sklepach są OK, czy paskudne. Ja mówię, że wolę kolory, światła,
                      bombki i choinki, bo chociaż popatrzeć można, nie jak za peerelu, gdzie nic nie
                      było, tylko smutno i szaro. Dla niektórych takie święta, jak za PRL, to są
                      dopiero prawdziwe święta. :(

                      A teraz nagle okazuje się, że dopuszczalny okres wywieszania dekoracji
                      świątecznych zależy od średniej krajowej??? To jak naród ma niską średnią, to
                      nawet popatrzeć na wystawy nie może?
                      • stworzenje Re: "Święta" w glaeriach handlowych 19.11.06, 19:47
                        znam osoby ktore to doluje,bo ich na to niestac i je to przygnebia, a sa owszem
                        i tacy co patrza mimo,ze ich nie stac,a odnosne zbyt przedwczesnego wystawiania
                        to jest lipne,bo takie swieta na sprzedaz,a nie na czas rodzinnej zadumy,wiezi
                        etc.Jak dla mnie to takie dekoracje by sie mogly pojawic 1.12 ale zaraz po
                        swiecie zmarlych no to sorry to moze najlepiej caly rok nie sciagac dekoderacji
                        niech tak wisza.
                        • kochanica-francuza Nessie, jesteś cyniczna i bezwzględna 19.11.06, 20:28
                          "Prawdziwe" święta akurat mogą być i w PRL, i obecnie, nie chodzi o święta same,
                          tylko o całość systemu i kultury. Ja też nie mam samochodu ani np. ciuchów od
                          Prady, ale funkcjonuję względnie nieźle, zwłaszcza że mieszkam w metropolii. Co
                          innego , gdybym żyła w Pipidowie z pensją 600 zł brutto i nie miała nawet za co
                          "zainwestować w samorozwój" (kursy, języki), i obracała się w tym kieracie .
                          Popieram stworzenje.
                          • nessie-jp Re: Nessie, jesteś cyniczna i bezwzględna 19.11.06, 20:42
                            Wiesz co, mnie też się nie przelewa! A już zwłaszcza nie przelewa się mojej
                            rodzinie dalszej.

                            Ja tylko nie cierpię powszechnego obarczania winą jakichś tajemniczych wrogich
                            "układów" za to, że ktoś nie umie odczuć atmosfery świąt. Bo to akurat w
                            najmniejszym stopniu zależy od dekoracji w sklepie. Nie cierpię także
                            bezustannego dołowania tym, że "innych nie stać", więc nic nie powinno być
                            widoczne, niczym materialnym nie wolno się cieszyć.
                            To jednak wyraźny spadek epoki socjalizmu, kiedy mieć równało się być
                            kombinatorem, badylarzem albo wrogiem narodu.

                            Skąd to powszechne przekonanie, że biednemu jest przykro, gdy w sklepowych
                            witrynach wiszą bombki??

                            Nie jestem osobą religijną i nie przeżywam Bożego Narodzenia w wymiarze
                            duchowym. Dla mnie to święto zimy: święto zapachu ciasta, ubranej choinki,
                            prezentów, spotkań. Dlatego niepojęte jest dla mnie, że komuś może przeszkadzać
                            świąteczna dekoracja w sklepie, a nie przeszkadzają np. wystawione na widok
                            publiczny drogie ubrania czy samochody.
                            • kochanica-francuza Re: Nessie, jesteś cyniczna i bezwzględna 19.11.06, 20:47

                              >
                              > Ja tylko nie cierpię powszechnego obarczania winą jakichś tajemniczych wrogich
                              > "układów" za to, że ktoś nie umie odczuć atmosfery świąt.
                              Rany boskie, nie obciążam żadnych układów! Kultura konsumpcyjna to nie "układ",
                              coś ci się myli!


                              >
                              > Skąd to powszechne przekonanie, że biednemu jest przykro, gdy w sklepowych
                              > witrynach wiszą bombki??
                              >
                              >
                              > świąteczna dekoracja w sklepie, a nie przeszkadzają np. wystawione na widok
                              > publiczny drogie ubrania czy samochody.

                              A to jest akurat proste. Jak widzę drogi samochodzik , to se myślę: ja na niego
                              nie mam, ale i kupa innych osób. Co innego nie mieć trzech złotych na bombkę.
                              • nessie-jp Re: Nessie, jesteś cyniczna i bezwzględna 19.11.06, 21:03
                                > A to jest akurat proste. Jak widzę drogi samochodzik , to se myślę: ja na niego
                                > nie mam, ale i kupa innych osób. Co innego nie mieć trzech złotych na bombkę.

                                Mam taką ciotkę, której po opłaceniu komornego, światła i gazu zostaje
                                miesięcznie dużo poniżej 50 zł na życie.

                                Największą przyjemnością w okresie świątecznym jest łażenie po centrach
                                handlowych, sklepach, galeriach. Uwielbia oglądać dekoracje, przeglądać
                                rozmaitości. Co z tego, że jej nie stać? Tak samo jak ciebie nie stać na
                                samochód? Ona też o tym wie, i wcale nie czuje się sfrustrowana tym, że w
                                sklepach takie rzeczy są. Ona po prostu LUBI sam fakt, że są. Trudno mi
                                uwierzyć, żeby była jedyną niezamożną osobą myślącą w ten sposób.

                                Nie usprawiedliwiajcie swojej niechęci do świątecznych dekoracji tym, że "kogoś"
                                nie stać, bo jak widać, różni ludzie mają różne podejście do tego tematu. Nie ma
                                po co wszczynać krucjaty w obronie niezamożnych, którzy być może wcale takiej
                                obrony nie potrzebują.
                                • kochanica-francuza Re: Nessie, jesteś cyniczna i bezwzględna 19.11.06, 21:05

                                  >
                                  > Największą przyjemnością w okresie świątecznym jest łażenie po centrach
                                  > handlowych, sklepach, galeriach. Uwielbia oglądać dekoracje, przeglądać
                                  > rozmaitości. Co z tego, że jej nie stać? Tak samo jak ciebie nie stać na
                                  > samochód? Ona też o tym wie, i wcale nie czuje się sfrustrowana tym, że w
                                  > sklepach takie rzeczy są. Ona po prostu LUBI sam fakt, że są. Trudno mi
                                  > uwierzyć, żeby była jedyną niezamożną osobą myślącą w ten sposób.

                                  NO dobra, ustalmy, że są dwie grupy... :-)
                                  >
                                  > Nie usprawiedliwiajcie swojej niechęci do świątecznych dekoracji tym, że "kogoś
                                  > "
                                  > nie stać

                                  Ja wcale nie tym usprawiedliwiam!
                                  • nessie-jp Re: Nessie, jesteś cyniczna i bezwzględna 19.11.06, 22:01
                                    > Ja wcale nie tym usprawiedliwiam!

                                    No to dobrze :) To zgódźmy się może, że mnie się mogą podobać dekoracje, a tobie
                                    nie podobać i uszanujemy nawzajem swoje zdania :)

                                    Bo już smutno mi się zrobiło, że ta moja miłość do świecidełek i ozdóbek
                                    świątecznych zapracowała mi na miano cynicznej :( Listopad taki smutny jest,
                                    więc lubię że te lampki choinkowe chociaż świecą. I tyle, socjologii w to nie
                                    mieszając :)
                                    • kochanica-francuza Re: Nessie, jesteś cyniczna i bezwzględna 20.11.06, 16:40

                                      > Bo już smutno mi się zrobiło, że ta moja miłość do świecidełek i ozdóbek
                                      > świątecznych zapracowała mi na miano cynicznej :(

                                      Nie to wcale. Cyniczne było "ach, chodzi o to, żeby wszyscy nie mieli, skoro
                                      niektórzy nie mają???"

                                      Nie można w to nie mieszać socjologii.
                                      • nessie-jp Re: Nessie, jesteś cyniczna i bezwzględna 20.11.06, 18:02
                                        > Nie to wcale. Cyniczne było "ach, chodzi o to, żeby wszyscy nie mieli, skoro
                                        > niektórzy nie mają???"

                                        Wiesz, tak zrozumiałam wypowiedź koleżanki, która stwierdziła tu w wątku, że
                                        dekoracje świąteczne są złe, bo niektórych nie stać. :( Co ma piernik do
                                        wiatraka? (poza mąką, oczywiście?) Dekoracje mogą się podobać albo nie podobać,
                                        ale przywoływanie argumentu biednych ludzi, których nie stać, jest moim zdaniem
                                        nie na miejscu.

                                        Zresztą, są dwie szkoły: jedna twierdzi, że lepiej było kiedyś, kiedy w sklepach
                                        było mało co, ale każdy mógł to kupić (było go stać). Druga twierdzi, że lepiej
                                        jest teraz, kiedy w sklepach jest dużo, ale mało kogo stać na kupowanie
                                        wszystkiego. Ja zdecydowanie wolę tę drugą wersję :)
                                        • kochanica-francuza Re: Nessie, jesteś cyniczna i bezwzględna 20.11.06, 23:38

                                          > wszystkiego. Ja zdecydowanie wolę tę drugą wersję :)
                                          >
                                          Cholera, a nie możemy stworzyć jakiegoś trzeciego systemu?
                                          • nessie-jp Re: Nessie, jesteś cyniczna i bezwzględna 21.11.06, 01:10
                                            > Cholera, a nie możemy stworzyć jakiegoś trzeciego systemu?

                                            Zaproponuj coś! :)

                                            A tak na serio, moim zdaniem teraz już mamy to "trzecie" wyjście. Przecież nikt
                                            nikogo nie zmusza do biegania po sklepach przez 2 miesiące przed świętami - i to
                                            codziennie. Można po prostu chodzić do sklepów, gdzie dekoracji nie ma albo jest
                                            ich minimum. Np. do warzywniaka za rogiem. Można wręcz napisać skargę do
                                            kierownika sklepu spożywczego, odzieżowego czy jakiegoś tam, że dekoracja się
                                            nie podoba lub jest niestosowna.

                                            Ja rozumiem, że można by się oburzać, gdyby ludzie byli siłą spędzani do sklepów
                                            i nakłaniani do oglądania dekoracji. Ale tak jak jest - to przecież tylko nasz
                                            wybór, czy patrzymy na te bombki i lampki, czy nie. To nasz wybór, jak
                                            przeżywamy święta, jak się do nich przygotowujemy.

                                            Jak mówię, u mnie w domu tradycja wczesnego przygotowywania się do świąt jest
                                            długa. Trzeba było najpierw przygotować ciasto na pierniki, żeby dojrzewało (a
                                            wcześniej jeszcze "wystać" w kolejkach miód, cynamon i cukier). Trzeba było
                                            polepić ozdóbki. Na początku zimy - chyba gdzieś w okolicach końca listopada -
                                            wyciągało się i przeglądało bombki i lampki choinkowe, czyściło i naprawiało, co
                                            trzeba. Robiło się na drutach prezenty, zbierało "do skarbonki" na podarunki. To
                                            wszystko naprawdę trwało dużo dłużej, niż tylko 3 dni przed Gwiazdką. Może
                                            dlatego wcale nie przeszkadza mi dekorowanie sklepów już w listopadzie.

                                            I jeszcze jedno, trochę nie na temat - niech ja już nie słyszę, że za komuny to
                                            szynka była taka świetna, że ojej, a teraz to nie jest szynka! GRR! To kurczę,
                                            nie jeść mi jeden z drugim szynki przez cały rok, a potem kupić za pół pensji 30
                                            deko parmeńskiej i powiedzieć, czy to jest szynka! To samo się tyczy pomarańczy.
              • kochanica-francuza Re: "Święta" w glaeriach handlowych 19.11.06, 19:58
                nessie-jp napisała:

                > > nadal uważam, że popadliśmy ze skrajności w
                > > skrajność, z koszmaru w koszmar...
                >
                > No wybacz, ale ja jednak wolę klęskę obfitości od klęski głodu.

                Nie przesadzaj z tym głodem.


                Za dawnych
                > czasów nie było nic

                Mit. Nic nie było za stanu wojennego.W innych okresach były różne rzeczy.


                i nic nie można było z tym zrobić.


                Teraz jest wiele, a twój
                > wybór co i czy w ogóle cokolwiek kupisz. Nie chcesz - nie kupuj.

                Nie kupuję, a niby skąd się wzięło pojęcie "kultura konsumpcyjna"?
                • nessie-jp Re: "Święta" w glaeriach handlowych 19.11.06, 20:21
                  > Nie przesadzaj z tym głodem.

                  A ty z tą obfitością!

                  Przecież tak naprawdę w okresie przedświątecznym nie ma ani mniej, ani więcej
                  produktów w sklepach. Pojawiają się dekoracje, owszem, i co z tego? Efekt
                  "reklamowy" i zachęcający do konsumpcji to może mieć przez 2-3 dni, potem się
                  opatrzy i przestaje być reklamą. Równie wielkie zasługi w szerzeniu kultury
                  konsupcyjnej mają nasi rodzimi hodowcy chryzantem i producenci zniczy na "Swięto
                  Zmarłych". Ale jakoś co roku nie pojawiają się grzmiące posty, żeby ten
                  obrzydliwy amerykanizm zlikwidować, bo mdli.


                  > Mit. Nic nie było za stanu wojennego.W innych okresach były różne rzeczy.

                  Ja pamiętam doskonale właśnie lata stanu wojennego. I wierz mi, naprawdę nie
                  chciałabym do nich wrócić. Nawet gdyby to miało oznaczać ukrócenie kultury
                  konsumpcyjnej i przywrócenie świętom ich "prawdziwego" sensu.


                  > Nie kupuję, a niby skąd się wzięło pojęcie "kultura konsumpcyjna"?

                  Nie mam pojęcia skąd - nie jestem socjologiem. Jeżeli o mnie chodzi, to kultura
                  konsumpcyjna jest jak najbardziej OK. Nie dość, że daje zadowolenie kupującym,
                  to jeszcze daje pracę sprzedającym i producentom, a państwu - podatki. Natomiast
                  jeżeli chodzi o sferę sakrum i więzi międzyludzkich oraz relacji rodzinnych, to
                  nie przemawia mi do przekonania teoria, że można je sobie wypracować tylko w
                  środowisku z małą ilością produktów na sprzedaż oraz że dekoracje świąteczne
                  temu szkodzą.
                  • kochanica-francuza Re: "Święta" w glaeriach handlowych 19.11.06, 20:24

                    > Nie mam pojęcia skąd - nie jestem socjologiem.

                    Widać stąd, że nie chodzi tylko o ten cholerny portfel i jego wyciągnięcie bądź
                    nie - że ten świat nas kształtuje. Nie ma wpływu na sferę sacrum, ale
                    determinuje nasze życie.
    • Gość: Pseudokibic Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 12:49
      Swieta w galeriach sa tak wczesnie dla tych, dla ktorych jest "Swieto Zmarlych" ;-)
      Niech swietuja bez przerwy

      Piotr

      • venus22 Re: "Święta" w glaeriach handlowych 20.11.06, 00:01
        ta cala dyskusja to jest mielenie o niczym.

        ida jakies swieta, to pojawiaja sie dekoracje i stosowne towary, i BEDZIE juz
        tak ZAWSZE!!
        reklama dzwignia handlu, to i pojawiaja sie wczesnie.
        niektorym to sie podoba, niektorym nie, jeszcze niektorym- jak mnie- to
        wlasciwie wisi.

        kazdy kto ma troche IQ w glowie wie o co chodzi w HANDLU - swieta- dekoracje-
        nastroj- reklama- towar.

        kazdy kto ma troche IQ w glowie wie o co chodzi i podchodzi do tego Z DYSTANSEM.

        nie podoba sie komus plastikowy Mikolaj? niech zrobi akcje aby byl
        gustowniejszy a nie tylko narzeka.

        nie podoba sie komus dobrobyt bo sam biedny? ja tez bym chciala mieszkac w
        Beverly Hills w Californii albo w NY na Manhattanie ale nie mam na to kasy.
        i co-, mam zadac aby zburzyli te mutlimilionowe posesje bo mnie 'trzepie' na
        ich widok?

        nie zaliczam sie do osob ktore "rusza" reklama.
        kupuje to co potrzebuje, ale przynajmniej mam duuuuzo czasu zeby poogladac,
        porownac ceny, zorientowac sie w wyborze, gdzie co jest, i spokojnie wybrac, a
        nie jak pisze Nessie w poplochu rzucac sie 23-go na stresujace zakupy.

        I wole swiateczny nastroj za wczesnie niz zadnego.


        a tak w ogole religijna tez nie jestem, i uwazam ze katolicy powinni latac do
        kosciola a nie po sklepach. to i dekoracje wam nie beda przeszkadzac :)

        Venus
        • venus22 Ozdoby choinkowe od 100$ i wyzej... 20.11.06, 00:14
          poogladajcie sobie, to wam sie tansze wydadza bardzo tanie.

          www.easycart.net/DresdenStarOrnaments/Category_1.html
          www.easycart.net/DresdenStarOrnaments/Category_2.html
          www.easycart.net/DresdenStarOrnaments/Category_6.html
          www.easycart.net/DresdenStarOrnaments/Category_8.html

          Venus
    • kristoff26 Re: "Święta" w glaeriach handlowych 20.11.06, 08:36
      Ja powiem tyle.
      Miałem nieprzyjemność pracować w okresie od Wszystkich Świętych do Bożego
      Narodzenia w Media Markcie. Nad moim stanowiskiem wisiał duży głośnik, z którego
      od listopada leciały kolędy. Myślałem że mnie tam krew zaleje bo święta są dla
      mnie ważne a kolędy są z nimi i tylko z nimi nieodzownie związane. Wkurza mnie
      wykorzystywanie kolęd do celów komercyjnych. Niech sobie lecą jak muszą od
      powiedzmy 20 grudnia kiedy wyraźnie już czuć atmosferę świąt ale na litość boską
      nie od listopada. Wszystko zniosę, Mikołaje, choinki w listopadzie (choć ciężko
      mi to przychodzi) ale nie kolędy zaraz po Wszystkich Świętych. Naprawdę nie ma
      już świętości ? Wszystko jest na sprzedaż ? A tak na marginesie to Boże
      Narodzenie pomału pozostaje tylko w kwestii symboliki. Wiele osób (nawet
      niewierzących) stawia choinki z czystego przyzwyczajenia, albo dla dzieci.
      Święta to choinka, prezenty, urlopy, spotkania ze znajomymi, ale czy ktoś
      jeszcze pamięta na czyją cześć są te święta ?
      Pozdrawiam
      • venus22 Re: "Święta" w glaeriach handlowych 20.11.06, 09:24
        >>Święta to choinka, prezenty, urlopy, spotkania ze znajomymi, ale czy ktoś
        jeszcze pamięta na czyją cześć są te święta ?<<

        Swietego Mikolaja??


        ;)
        Venus
    • zia86 Re: "Święta" w glaeriach handlowych 20.11.06, 12:24
      A ja to uwielbiam. I właśnie w centrach handlowych czuje atmosfere świąt.
      Uwielbiam chodzić, oglądać dekoracje, robić rekonesans i zastanawiać się co
      kupie za prezenty. Bo ja mam zawsze tak, że najpierw gdzieś tak w połowie
      listopada myśle, co komu na prezent w kategoriach ogólnych(czy w tym roku,
      kosmetyki, ciuchy a może jakieś droższe ale dodatki), potem wybieram galerie i
      tu właśnie przydają się te wszytkie ozdoby. Idę zobaczyć do sklepów czy jest
      coś interesującego w tych kategoriach które mnie w aktualnym roku interesują. A
      następnie w okolicach 6 grudnia kiedy mniej więcęj orientuje się ile będę mieć
      pieniędzy wybieram sklepy z odpowiedniej półki, choć nie zawsze. Gdzieś w
      okolicach 18-20 grudnia(pzed wyjazdem z Krakowa) wybieram się na cały dzień do
      swojej ulubionej galeri z przyjaciółmi i od rana do wieczora chodzę wybieram
      liczę pieniądze itd. I jest to coś najpiękniejszego. Takie chodzenie pośród
      tych choinek i zastanawianie się co kupić, żeby się obdarowywanemu spodobało. I
      czy kupić tylko np. dla mamy drobiazg z Swarovskiego czy np. zegarek i coś z
      Apartu. Uwielbiam ten dzień.

      Teraz zanim wszyscy się na mnie rzucą, że jestem rozpiesznoną dziewuchą, z
      pieniędzmi tatusia. Otóż, chce powiedzieć, że jestem studentką i już od
      października zbieram pieniądze, żeby w gudniu móc się wybrać na taki jeden
      magiczny dzień do sklepu. I tak jak w październiku zaoszczędze 200 zł w
      listopadzie 300 zł a w grudniu już nie wydaje nic z 500 zł które mam na życie
      to jest już 1000 zł i na prezenty dla 4 osób wystarcza. I naprawdę zamiast
      narzekać, trzeba mieć plan i oszczędzać. A jeśli ktoś nie dostaję dużo
      pięniędzy na życie, wystarczy się na jeden miesiąc zatrudnić np. w tym call
      center, zarobi się 500 zł, to jest już jakaś sumka. Ja w tym roku studiuje 2
      kierunki i też myśle, czy by się na pare tygodni tak nie zatrudnić. Bo z moich
      obliczeń wynika, że będę mieć tylko 750 zł na prezenty.
      Także, głowa do góry i jest jeszcze trochę czasu żeby coś wykombinować.
      Pozdrawiam i wesołych świąt :P
      Zia
      • wytuli Re: "Święta" w glaeriach handlowych 20.11.06, 13:56
        co roku swieta 'ropoczynaja' sie w listopadzie i co roku ludzie na to narzekaja,
        a jednak w to wchodza. co w tym zlego? jak ktos chce, to moze zaczac swoje
        swieta w grudniu...
    • Gość: Kasia Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 16:36
      Odpowiem z drugiej strony. Prowadzę sklep z ceramiką i teraz jest czas nie tyle
      na zmuszanie klientów do zkupów świątecznych, co raczej do przyjrzenia się
      ofercie. Właśnie teraz prezentuję nakrycia wigilijne, półmisek na rybę w
      galarecie. Nie po to, żeby klient już teraz to wszystko kupował, ale po to,
      żeby zapamiętał, że w moim sklepie to jest i jak już będzie potrzebował tego
      półmiska, to będzie wiedział, gdzie go kupić. oczywiście przyjdzie po niego 23
      grudnia i wcale nie mam o to pretensji, bo ma do tego prawo. Jako klientka też
      wędruję po sklepach i nie drażnią mnie święta już w listopadzie, bo lubię
      pooglądać, obejrzeć różne pomysły na nakrycia stołu, dekoracje mieszkania.
      Potem przed świętami jest za późno, wtedy już wiem jak udekoruję dom, nakryję
      stół na wigilię, ubiorę choinkę.
    • mostowka1 Re: "Święta" w glaeriach handlowych 20.11.06, 16:57
      Prezentowanie towaru swoją drogą, ale niektóre sklepy wystawiły świąteczne
      towary i dekoracje jeszcze przed 1 listopada... Jakoś mi to nie pasowało.
      • Gość: Kasia Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 17:08
        Jasne, że przesada w kazdą stronę jest niewłaściwa, też widziałam bombki pod
        koniec października, tyle, że ja po prostu staram się tego nie widzieć :))
        Trochę wtedy łatwiej.
        • amikeo Re: "Święta" w glaeriach handlowych 20.11.06, 17:22
          A ja sobie tęsknię za przaśnym PRLem! Kiedy święta były wyczekiwane i
          wytęsknione, poprzedzone lepieniem łańcuchów, mikołajków z wydmuszek,
          polowaniem na pachnące pomarańcze i mandarynki, kiedy mozna było oddać się
          rodzinie, marzeniom... Kiedy szynka (ta wystana w tym "okropnym" ogonku)
          smakowała jak szynka, mniam.. Takie były święta mojego dzieciństwa i wiele bym
          dała by do nich wrócić, nawet tą cała pseudo atmosferę w centrach hadlowych,
          która obdarła cała tajemnicę, tajemnicę Świąt.
          • Gość: Kasia Re: "Święta" w glaeriach handlowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 17:59
            A ja takie święta właśnie celebruję. Najpierw pieczemy z dziećmi pierniczki i
            pierniki. Potem cały grudzień szykujemy ozdoby choinkowe, łańcuchy, bombki z
            wydmuszek, modeliny... Szykujemy też wieniec, który wieszamy na długich
            wstążkach nad stołem, nabijamy w pomarańcze goździki. Sama także pekluję szynkę
            i potem mąż wędzi ją w naszej ogródkowej wędzarni, potem wystarczy ugotować.
            Przygotowujemy także Wigilię, na której spotyka się cała najbliższa rodzina
            (czyli 15 osób), a potem są święta pachnące choinką i tym wszystkim co
            wcześniej zrobiliśmy. To ma swoją magię i zawsze, choć wymaga sporo pracy, to
            jednak warto się pomęczyć :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka