Dodaj do ulubionych

Nie chodze d opery

08.12.06, 17:52
i dobrze mi z tym. Nie, zebym nie lubial sluchac muzyki operowej. Ale nie
bedzie mi byle meloman mowil jak sie ubierac do opery, albo ze to czy tamto
nie przystoi w tym glupim budynku. Wole obejrzec i posluchac sztuki operowej
w tv. Przynajmniej moge sobie popierdziec w stolek. I nikomu to nie bedzie
przeszkadzalo.

Dowodem na moj szacunek wobec sztuki operowaj jest uzywanie odpowiedniej
przegladarki internetowej. Oczywiscie Opera :)
Obserwuj wątek
    • b-beagle Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 18:10
      Ja tez nie chodzę ..byłam tylko raz..i nigdy więcej ;))))
      a inni niech sobie chodza ;)))))
    • pocoo Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 18:33
      Do restauracji też nie chodzisz bo lubisz głośno bekać,dłubać w nosie i drapać
      się po tyłku.Chyba znasz swoje miejsce.Tak trzymaj.
      • nelsonek Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 18:43
        Do restauracji nie chodze nie dlatego, ze lubie bekac, tylkoze wzgledu na
        oszczednosci. Wole te pieniadze wydac na inne uciechy. Na przyklad
        swierszczyki, mecze, na basen (jak ja kocham sikac do basenu! Kiedys sprobuje
        wypuscic klocka do wody...). Lepiej tez dorzucic jakiemus potrzebujacemu panu -
        na wino na przyklad.
        • pocoo Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 18:56
          Życzę ci aby ten twój klocek znalazł się między twoimi zębami jak bedziesz
          pływał.Mam nadzieję,że mieszkamy daleko od siebie.
          • nelsonek Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 18:58
            Solennie obiecuje, ze proba odbedzie sie w mojej prywatnej wannie. I nie
            przejmuj sie: kiedys i tak dopadna Cie moje siuski!:)
            • pocoo Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 19:03
              Urynoterapia jest na czasie.Czy ty mnie zapraszasz na wspólną leczniczą kąpiel?
              • nelsonek Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 19:06
                Niby jestesmy HOMO sapiens, ale... :)
                • pocoo Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 19:15
                  Wszystko w porządku,jestem kobietą a ty geniuszem.Rzadko mi się zdarza płakać
                  ze smiechu.Opera nie,teatr nie,a kino?Czy coś przeoczyłam?
                  • nelsonek Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 19:19
                    Do kina tez nie chodze! I nie dlatego, ze nie lubie sztuki filmowej. WOle sobie
                    sciagnac film z internetu. Napisy sobie znjade i kino mam w domu. Nikt mi nie
                    powie, ze jestem nienormalny ogladajac film nago. :)

                    PS. Moze skusisz sie na terapie? :P:P:P:P:P
                    • pocoo Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 19:32
                      Jesteś praktyczny,nie paprzesz ubrania.Muszę koniecznie zmienić
                      przyzwyczajenia.Oświeciłeś mnie.Może na początek pójdziemy na basen,czy
                      zaczniemy od końca?
                      • nelsonek Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 19:43
                        Wybor pozostawiam Tobie :)
                        • pocoo Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 19:52
                          Tyle pokus,że w głowie mi sie kręci.Czy możemy zacząć od czwartego P.
                          • nelsonek Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 19:55
                            A co Cie najbardziej podnieca? Bąki czy urynoterapia? A moze cos innego? :P
                            • pocoo Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 20:03
                              Jestem w miarę muzykalna więc decyduję sie na bąki,bo to i odpowiednie tony i
                              aromaterapia.
                              • nelsonek Re: Nie chodze d opery 08.12.06, 20:11
                                Nie chwalac sie: potafie przy pomocy bączusiów zagrac hymn polski, bolero Ravela
                                i kilka innych utworow. Pelna kultura w wydaniu Nelsonka :P
                                • pocoo Re: Po co mi opera? 08.12.06, 20:27
                                  Wchodzę w to, chociaż nie wiem jak to zrobić.Narazie twoja muzyka do mnie nie
                                  dotarła i muszę ci uwierzyć.
                                  • nelsonek Re: Po co mi opera? 08.12.06, 21:24
                                    Pocoo: Wchodzę w to

                                    Nelsonek: Bardzo dobra decyzja.

                                    Pocoo: chociaż nie wiem jak to zrobić.Narazie twoja muzyka do mnie nie dotarła i
                                    muszę ci uwierzyć.

                                    Nelsonek: Musimy sie gdzies spotkac. Najlepiej prywatnie :P
                                    • pocoo Re: Po co mi opera? 10.12.06, 00:55
                                      Kusząca propozycja, ale nie wiem ile kilometrów nas dzieli?Po co mi filharmonia
                                      jeżeli Ty jesteś" człowiek orkiestra"
                                      • nelsonek Re: Po co mi opera? 10.12.06, 13:32
                                        Co tam odleglosc dla takiej satysfakcji!?:P
                                        • pocoo Re: Po co mi opera? 10.12.06, 16:33
                                          O Donna,zaczynam widzieć,słyszeć i czuć.Jesteś cudotwórcą Nelsonku.
                                          • nelsonek Re: Po co mi opera? 10.12.06, 16:39
                                            Rzeczy niemozliwe zalatwiam od reki. Cuda zajmuja mi kilka dni :P:P:P
                                            • pocoo Re: Po co mi opera? 10.12.06, 17:12
                                              Czy mozemy zacząć od "Napoju miłosnego"Donizettiego,przez "Halkę"Moniuszki
                                              do "Raju utraconego"Pendereckiego?
                                              • nelsonek Re: Po co mi opera? 10.12.06, 17:16
                                                Jak sobie Pani zyczy! :-)
                                                • pocoo Re: Po co mi opera? 10.12.06, 17:41
                                                  Najłatwiejszy dla ciebie będzie "Penderecki"a ja mogę ci pomóc
                                                  przy "Donizettim".Myślę,ze wystarczą tylko niektóre arie.
                                                  • nelsonek Re: Po co mi opera? 10.12.06, 19:37
                                                    OK. Liczysz na jakies specjalne walory zapachowe? :]
    • kochanica-francuza Re: Nie chodze d opery 10.12.06, 19:43
      nelsonek napisał:

      > i dobrze mi z tym. Nie, zebym nie lubial

      lubił

      Uważasz, że pierdzenie w stołek wzbogaca utwór?
      • nelsonek Re: Nie chodze d opery 10.12.06, 19:53
        yntelygentniej jest lubial :P

        Nie tyle uwazam co wiem!:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka