Dodaj do ulubionych

Zła matka!!!!

28.07.10, 17:11
Chciałem się tylko pochwalić jaką q...ą jest matka moich dzieci.

Wyjechała na wakacje z nimi 26.06. Minął juz miesiąc a ja rozmawiałem z nimi
tylko trzy razy po kilka minut. I nie mogę wiecej bo nie znam jej numeru
telefonu a ona dzwoni z zastrzeżonego.
Od przyszłego tygodnia ja mam ich na 2 tygodnie i pewnie kochająca (inaczej)
mamusia będzie dzwonić codziennie.

Faaaaaaak!
Obserwuj wątek
    • obrazo-burca Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 17:20
      Na pewno sobie na to sam zasłużyłeś, pewnie ją biłeś, albo zdradzałeś, albo
      wysyłałeś do pracy wink

      A tak na poważnie. Zadzwoń do wszystkich 4-ch dużych operatorów (Plus, Era,
      Orange, Play) i się dowiedz czy nie ma jej w spisie abonentów. Jeżeli ma
      abonament lub Mix, to jej nie ma tylko w wypadku gdy swój telefon zastrzegła,
      nawet jeśli ma prepadia, to może się zarejestrowała? Niewiele wysiłku, a może
      się uda smile
      • nangaparbat3 Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 23:46
        obrazo-burca napisał:

        > Na pewno sobie na to sam zasłużyłeś, pewnie ją biłeś, albo zdradzałeś, albo
        > wysyłałeś do pracy wink


        Nie wiem, czy bił, ale za to sam pisał, że zdradzał - nie przysięgnę, ale chyba
        ona była wtedy w ciąży z drugim dzieckiem.
        • tautschinsky Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 02:35
          nangaparbat3 napisała:

          > pisał, że zdradzał - nie przysięgnę, ale chyba
          > ona była wtedy w ciąży z drugim dzieckiem.


          A ciężarna to zwierzę, które znajduje się pod
          specjalną ochroną? Jeśli była jędzą, to nawet
          ciąża z piątką w brzuchu nie daje immunitetu.
          Bo kiedy "zdrada" byłaby do przyjęcia? Po porodzie?
          Nie, bo połóg, rok po? dwa? Kiedy dzieci byłby
          nastolatkami? A może kiedy poszłyby na swoje?
          Mogłoby być za późno a i tak zamiast podziękowań
          za trwanie przy potworze usłyszałby, że odchodzi
          (każdy mężczyzna), kiedy kobieta swoje "najpiękniejsze
          lata" poświęciła na wychowanie jego dzieci -
          bo one oczywiście w tym kontekście poświęcenia nigdy
          nie są też jej.


          Jeśli kogoś może być żal to osób
          (niezależnie od płci), którzy mimo że się starają
          i są w porządku wobec swoich partnerów - spotyka
          zdrada.
          • bramstenga Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 06:57
            Ciąża oznacza, że jeszcze kilka tygodni/miesięcy temu ta jędza i potwór nie była
            taka jędzowata i potworna, skoro z nią spał.
            No i dlaczego "zdrada", a nie po prostu: zdrada?
            Otóż zdrada nigdy nie jest OK.
            Jeśli ktoś wybiera sobie potwora/jędzę (ewentualnie księżniczka mu się w
            potwora/jędzę zmienia), to najpierw mówi jej bye bye, a dopiero potem szuka
            następnej kandydatki.
            ~bramstenga
            • michszyb Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 07:15
              Nie odwracaj kota ogonem. Co to ma do rzeczy w sprawie w której mówimy?

              Uważasz że jeśli ją zdradziłem to daje jej to teraz moralne prawo żeby odcinac mnie od dzieci?
              Bo gdybym wiedział że bedzie się tak zachowywać to zdradzałbym ją z wszystkim co się rusza i tak żeby o tym wiedziała.
              Stało się jak się stało. Ona tez miała za uszami bardzo dużo. ja chciałem mieć dzieci i chciałem mieć je z "żoną".
              Ale jakie to ma znaczenie dziś, ja się pytam?
              • bramstenga Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 07:47
                Nie odnoszę się do Ciebie, ale do (uogólniającego) postu przedpiścy. (Choć
                polemika z nim jest dość beznadziejna, zważywszy na jego fobie i obsesje.)
                Ale nie da się ukryć, że w Twoim przypadku sprawdza się mądrość ludowa: Kto
                sieje wiatr, burzę zbiera.
                ~bramstenga
                PS. Panowie, co wy z tymi cudzysłowami? Jeden "zdrada", drugi "żona"? Spróbujcie
                żyć bez cudzysłowów - będzie o wiele łatwiej.
                • tautschinsky Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 11:59
                  bramstenga napisała:

                  > PS. Panowie, co wy z tymi cudzysłowami? Jeden "zdrada", drugi "żona"?



                  Bo zdrada zdradzie nierówna i nie zawsze nią jest,
                  tak samo nie zawsze żona żoną jest. Na papierze może
                  być jak najbardziej, ale nie zachowywać się jak żona.



                  Spróbujci
                  > e
                  > żyć bez cudzysłowów - będzie o wiele łatwiej.



                  Zawsze nie zawsze znaczy lepiej.
                  • bramstenga Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 12:37
                    > Bo zdrada zdradzie nierówna i nie zawsze nią jest,

                    A masz jakieś info, że akurat w tym przypadku była to "zdrada", skoro użyłeś
                    cudzysłowu?

                    > Zawsze nie zawsze znaczy lepiej.

                    Nie wiem, niestety, co chciałeś przekazać tą ciętą ripostą.
                    ~bramstenga
                  • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:30
                    tautschinsky napisał:
                    > Bo zdrada zdradzie nierówna i nie zawsze nią jest,
                    > tak samo nie zawsze żona żoną jest. Na papierze może
                    > być jak najbardziej, ale nie zachowywać się jak żona.



                    Jak zwykle bzdurzysz.

                    Zdrada to zdrada. Słowa, uów, obietnic i zobowiązań należy
                    dotrzymywać, to prosta zasada która pozwala, żyć w zgodzie z
                    sumieniem. Jesteś niezadowolony, nieszczęśliwy - masz prawo rozwieść
                    się, ale nie masz prawa łamać tego coś obiecał.
                    Jeśli zaś łamiesz swoje słowo, nie powinno Cię dziwić, że ktoś
                    postepuje tak samo wobec ciebie.
              • sonia_30 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 09:19
                A nie wiedziałeś kogo wybrałeś sobie na żonę i z kim chciałeś mieć
                dzieci? Przecież wypisywałeś się tu szeroko że zawsze Cię z buta
                traktowała. Twoje podejście się zmieniło, a nie jej charakter. A
                dziś ma to takie znaczenie, że wiedzieć powinieneś że ona czuje się
                mocno i nastawiać się możesz na to, że jechać po bandzie będzie do
                końca. Jeśli zaczniesz grać w jej grę, przegrasz i co gorsza
                przegrają też dzieci.
            • tautschinsky Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 11:56
              bramstenga napisała:

              > Ciąża oznacza, że jeszcze kilka tygodni/miesięcy temu ta jędza i potwór nie był
              > a
              > taka jędzowata i potworna, skoro z nią spał.



              Seks uprawiają również jędze i różnego rodzaju
              zołzy i bywa, że czynią to z określonymi osobami
              w jednym celu. Mąż poza tym może kochać taką
              podłą kobietę i z radością idzie z nią do łóżka.
              Na chwilę jest pięknie a potem taka pokazuje swoje.
              To jak z alkoholikiem, który na trzeźwo może być
              wspaniałym człowiekiem, ale gdy wypije, a pije
              regularnie i coraz częśćiej, staje się chamski i agresywny.
              Czy to,
              że kobieta kogoś takiego kocha i w chwili tej
              piękniejszej oddała mu się ma czynić ją niewolnicą
              u jego boku do końca życia?
              • bramstenga Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 12:40
                > Czy to,
                > że kobieta kogoś takiego kocha i w chwili tej
                > piękniejszej oddała mu się ma czynić ją niewolnicą
                > u jego boku do końca życia?

                Nie. Ale najpierw wypadałoby załatwić swoje sprawy. W imię szacunku dla siebie
                oraz osoby, którą się kiedyś kochało i coś-tam obiecywało. Bez oszustw, kłamstw,
                lawirowania i wypłakiwania się na memłonie innej pani/pana.
                ~bramstenga
                • tautschinsky Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 15:22
                  bramstenga napisała:

                  > > Czy to,
                  > > że kobieta kogoś takiego kocha i w chwili tej
                  > > piękniejszej oddała mu się ma czynić ją niewolnicą
                  > > u jego boku do końca życia?
                  >
                  > Nie. Ale najpierw wypadałoby załatwić swoje sprawy. W imię szacunku dla siebie
                  > oraz osoby, którą się kiedyś kochało i coś-tam obiecywało.



                  Dobrze - ale kiedy jest ten moment najlepszy,
                  żeby mężczyzna odszedł? Kiedy kobieta jest w ciąży?
                  Krótko po porodzie? Kiedy dziecko ma 5 lat, 15?
                  30?

                  Obiecywał, że będzie z nią a ona z nim. Tyle że
                  w czasie trwania związku ona przestała go kochać,
                  szanować, stał się jej bankomatem. I nie jest w stanie
                  z nią dłużej już być, bo nie chcę być maszynką i nigdy
                  na bycie maszynką do robienia pieniędzy nie zgadzał się
                  być. Ale tak kobiecie wygodnie. I co, miałby odejść
                  oszukany, ale dalej spełniać rolę portfela? No chyba nie.
                  • zabelina Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 15:41
                    tautschinsky napisał:

                    >I nie jest w stanie
                    > z nią dłużej już być, bo nie chcę być maszynką i nigdy
                    > na bycie maszynką do robienia pieniędzy nie zgadzał się
                    > być. Ale tak kobiecie wygodnie. I co, miałby odejść
                    > oszukany, ale dalej spełniać rolę portfela? No chyba nie.

                    A Ty jak zwykle swoje. O ile dobrze pamiętam problemy materialne nie
                    były głównym powodem odejścia Michszyba od żony.
                  • bramstenga Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 16:43
                    > Dobrze - ale kiedy jest ten moment najlepszy,
                    > żeby mężczyzna odszedł?

                    Każdy moment jest lepszy, jeśli alternatywą ma być kłamstwo, oszustwo i
                    przyprawianie rogów.

                    I co, miałby odejść
                    > oszukany, ale dalej spełniać rolę portfela? No chyba nie.

                    Po raz kolejny polemizujesz z własnymi fobiami. Dobrze Ci z tym?
                    ~bramstenga
                  • a1ma Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 19:18
                    > Dobrze - ale kiedy jest ten moment najlepszy,
                    > żeby mężczyzna odszedł? Kiedy kobieta jest w ciąży?
                    > Krótko po porodzie? Kiedy dziecko ma 5 lat, 15?
                    > 30?

                    Pisałam już o tym kiedyś - moim zdaniem na pewno nie w ciąży i w połogu, choćby
                    nie wiem, jaką zołzą była. Dziecko jest wspólne, w ciąży i przez pierwsze kilka
                    miesięcy jest siłą rzeczy przy matce, która nie jest w stanie zapewnić sobie i
                    dziecku wszystkiego, co im potrzebne - i to jest rola ojca. Skoro kobieta od
                    momentu zajścia w ciążę nie może się "wpisać" z tej imprezy, to odpowiedzialny
                    ojciec też nie powinien. Potem, kiedy dziecko może być w żłobku, rodzice znów
                    mają równe możliwości i każde może iść w swoją stronę.
              • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:36
                Tak, jasne.
                Czy ty naprawdę nie rozumiesz, że są pewne reguły w społeczeństwie
                które należy respektować?
                Np. że nie zdradza sie kobiety w ciąży, że nie bije się rodziców, że
                płąci sie swoje zobowiązania?
                • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:48
                  maxholdwoman napisała:

                  > Tak, jasne.
                  > Czy ty naprawdę nie rozumiesz, że są pewne reguły w społeczeństwie
                  > które należy respektować?
                  > Np. że nie zdradza sie kobiety w ciąży, że nie bije się rodziców,
                  że
                  > płąci sie swoje zobowiązania?

                  nie powinno sie zdradzać, bić sie nie powinno nie tylko rodziców,
                  ale innych ludzi też itd. racja. tylko co z tego?? czy to, że
                  zdradził znaczy, że ma nie mieć kontaktu z dziećmi.
                  rozwód z czyjejś winy to jedno, ale granie dzieciakami to juz
                  całkiem co innego...
                • obrazo-burca Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:52
                  Ale co ma piernik do wiatraka? Zdradził ją w ciąży i to oznacza, że matka ma
                  prawo odgrywać się na nim wykorzystując do tego dzieci?
                  • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:32
                    obrazo-burca napisał:

                    > Ale co ma piernik do wiatraka? Zdradził ją w ciąży i to oznacza,
                    że matka ma prawo odgrywać się na nim wykorzystując do tego dzieci.


                    O jakim prawie mówisz? On nie miał prawa jej zdradzać, ona nie ma
                    prawa odgrywać się wykorzystując dzieci. Tyle, że oboje olali swoje
                    zobowiązania i stosują wolną amerylankę. A rezultat jest taki, ze
                    ani jedno, ani drugie nie wygra, a dzieci stracą.
        • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 11:09
          nangaparbat3 napisała:


          >
          > Nie wiem, czy bił, ale za to sam pisał, że zdradzał - nie
          przysięgnę, ale chyba
          > ona była wtedy w ciąży z drugim dzieckiem.
          no to może składać o rozwód z jego winy, ale co to ma wspólnego z
          opisaną sytuacją??
          • nangaparbat3 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 11:54
            Nie wiem co. Obrazoburca pytał, to odpisałam - on jest chyba dosc krótko na
            forum, więc nie zna historii Micha.
            Z drugiej strony - ja sie przyjaźnię i z exem, i z next, i ich małe dzieci są
            dla mnie częścią mojej rodziny. Ale nie sądzę, że tak by było, gdyby ex zostawił
            mnie, kiedy byłam w ciąży, i dla innej kobiety. Wyobrażam sobie, ze wtedy
            przyjaźń z nim byłaby ostatnią rzeczą, jaka przyszłaby mi do głowy. Pamiętam
            siebie w ciąży - jak bardzo, ku własnemu zaskoczeniou, potrzebowałam świadomosci
            (właśnie świadomośc jest najważniejsza), że jest ktoś, kto mnie wspiera, pomaga,
            uratuje w razie czego. Samotnosc wówczas byłaby bardzo trudna, może nie do
            zniesienia.
            Tak, uważam, że kobietę w ciąży i z niemowlęciem powino się szczególnie chronic.
            • aneta-skarpeta Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:20
              Wyobrażam sobie, ze wtedy
              > przyjaźń z nim byłaby ostatnią rzeczą, jaka przyszłaby mi do
              głowy. Pamiętam
              > siebie w ciąży - jak bardzo, ku własnemu zaskoczeniou,
              potrzebowałam świadomosc
              > i
              > (właśnie świadomośc jest najważniejsza), że jest ktoś, kto mnie
              wspiera, pomaga
              > ,
              > uratuje w razie czego. Samotnosc wówczas byłaby bardzo trudna,
              może nie do
              > zniesienia.
              > Tak, uważam, że kobietę w ciąży i z niemowlęciem powino się
              szczególnie chronic
              > .

              moj ex mąż mnie zdradzał i zdradzał mnie także w ciązy, mimo ze
              dziecko planowalismy i takie tam

              i czułam sie dokładnie tak jak napisałas. potrzebowalam duzego
              wsparcia i dostalam to co dostalam

              i to wsparcie i poczucie bezpieczenstwa i zrozumienia bylo mi w
              czasie ciazy potrzebne duzo bardziej niz na codzien i czulam sie
              bardziej zdradzona, niz pozniej gdy juz dziecko bylo wieksze
          • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:44
            malgolkab napisała:
            > no to może składać o rozwód z jego winy, ale co to ma wspólnego z
            > opisaną sytuacją??


            Sądzę, ze bardzo dużo, a właściwie wszystko. Gdyby Miszyb zachowywał
            się przyzwoicie, relacje między rodzicami byłyby niekonfliktowe. W
            momencie kiedy któraś ze stron pozwala sobie na zachowanie niefair
            nie powinna sie dziwić, że może mieć taką odpowiedź.

            Należy pamietać, ze obracamy się w relacjach miedzyludzkich, gdzie
            emocje odgrywają olbrzymią rolę.
            • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:50
              maxholdwoman napisała:

              >
              > Należy pamietać, ze obracamy się w relacjach miedzyludzkich, gdzie
              > emocje odgrywają olbrzymią rolę.

              widzisz, tylko jak sie ma dzieci, to powinno sie mysleć najpierw o
              nich... przynajmniej ja tak robię. i nawet w okresie gdy były był
              wobec mnie po prostu zwykłaym chamem, nigdy w żaden sposób nie
              mieszałam w to młodego.
              • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:19
                malgolkab napisała:

                > widzisz, tylko jak sie ma dzieci, to powinno sie mysleć najpierw o
                > nich... przynajmniej ja tak robię. i nawet w okresie gdy były był
                > wobec mnie po prostu zwykłaym chamem, nigdy w żaden sposób nie
                > mieszałam w to młodego.

                Masz absolutną rację. Tyle, że mam autentyczną wątpliwość, czy
                kontakt z tak nabuzowanym negatywnymi emocjami ojcem, ojcem, który
                uważa matkę tych dzieci za q i swołocz, jest aby napewno
                wartościowym kontaktem. Czytając wypowiedzi autora wątku odnosi się
                niepwątpliwe wrażenie, ze on ma satysfakcję. Satysfakcję z konfliktu
                z ex, bo dopiero teraz moze jej dowalić. Czy jesteś przekonana, ze
                taki kontakt z ojcem jest ok?, Ja nie.

                Na miejscu jego Ex wystąpiłabym do sądu o kontakty pod nadzorem
                kuratora.
                • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:26
                  maxholdwoman napisała:

                  > malgolkab napisała:
                  >
                  > > widzisz, tylko jak sie ma dzieci, to powinno sie mysleć najpierw
                  o
                  > > nich... przynajmniej ja tak robię. i nawet w okresie gdy były
                  był
                  > > wobec mnie po prostu zwykłaym chamem, nigdy w żaden sposób nie
                  > > mieszałam w to młodego.
                  >
                  > Masz absolutną rację. Tyle, że mam autentyczną wątpliwość, czy
                  > kontakt z tak nabuzowanym negatywnymi emocjami ojcem, ojcem, który
                  > uważa matkę tych dzieci za q i swołocz, jest aby napewno
                  > wartościowym kontaktem. Czytając wypowiedzi autora wątku odnosi
                  się
                  > niepwątpliwe wrażenie, ze on ma satysfakcję. Satysfakcję z
                  konfliktu
                  > z ex, bo dopiero teraz moze jej dowalić. Czy jesteś przekonana, ze
                  > taki kontakt z ojcem jest ok?, Ja nie.

                  szczerze, to uważam, że są chyba siebie warci. oboje starają się
                  dowalić sobie nawzajem, a najbardziej mogą stracić niestety na tym
                  dzieciuncertain i to jest przykre...
                  >
                  > Na miejscu jego Ex wystąpiłabym do sądu o kontakty pod nadzorem
                  > kuratora.
                  tu bym była ostrożna, w wątkach kilku zauważyłam, ze jemu na
                  dzieciach naprawdę zależy. któreś z nich musiało by wreszcie
                  przerwać to wzajemne dowalanie sobie nawzajem...
                  • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:35
                    malgolkab napisała:
                    > tu bym była ostrożna, w wątkach kilku zauważyłam, ze jemu na
                    > dzieciach naprawdę zależy. któreś z nich musiało by wreszcie
                    > przerwać to wzajemne dowalanie sobie nawzajem...


                    Wiesz co, jakby mu naprawdę zależało na dzieciach nie sprawiałby im
                    przykrości zachowując się tak wobec matki.
                    I chyba najlepszym wyjściem z tej patowej sytuacji jest kontakt w
                    obecności osoby trzeciej, tak aby niedojrzali rodzice trzymali się
                    od siebie z daleka.
                    • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:40
                      maxholdwoman napisała:


                      > Wiesz co, jakby mu naprawdę zależało na dzieciach nie sprawiałby
                      im
                      > przykrości zachowując się tak wobec matki.
                      > I chyba najlepszym wyjściem z tej patowej sytuacji jest kontakt w
                      > obecności osoby trzeciej, tak aby niedojrzali rodzice trzymali się
                      > od siebie z daleka.
                      można i tak - gdyby jej zależało, to schowałaby dumę i zranione ego
                      do kieszeni i nie utrudniałaby ojcu kontaktów.
                      oboje utrudniają sobie (tzn. wg nich, bo tak naprawdę utrudniają
                      dzieciom) i są już chyba tak daleko, że sami nie wiedzą co jest
                      prawdą a co nie...
                • obrazo-burca Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:39
                  > Masz absolutną rację. Tyle, że mam autentyczną wątpliwość, czy
                  > kontakt z tak nabuzowanym negatywnymi emocjami ojcem, ojcem, który
                  > uważa matkę tych dzieci za q i swołocz, jest aby napewno
                  > wartościowym kontaktem. Czytając wypowiedzi autora wątku odnosi się
                  > niepwątpliwe wrażenie, ze on ma satysfakcję. Satysfakcję z konfliktu
                  > z ex, bo dopiero teraz moze jej dowalić. Czy jesteś przekonana, ze
                  > taki kontakt z ojcem jest ok?, Ja nie.
                  >

                  Jeżeli michszyb potrafi oddzielić emocje w stosunku do matki od emocji (nie wiem
                  czy to właściwe słowo) do dzieci, to ja uważam, że kontakt jest wartościowy.

                  > Na miejscu jego Ex wystąpiłabym do sądu o kontakty pod nadzorem
                  > kuratora.

                  Taa, jeszcze niech go praw rodzicielskich pozbawi, albo najlepiej poda o
                  molestowanie, wtedy chłop na kilka miechów od dzieci zostanie oddzielony, a
                  przecież ona ma do tego prawo, bo robi to w dobrej wierze.

                  Maxhold masz zadatki na tzw. właścicielkę!
                  • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:50
                    obrazo-burca napisał:
                    Jeżeli michszyb potrafi oddzielić emocje w stosunku do matki od
                    emocji (nie wiem czy to właściwe słowo) do dzieci, to ja uważam, że
                    kontakt jest wartościowy.


                    ALE SĘK W TYM, ŻE NIE POTRAFI.
                    I dlatego mam wątpliwość, czy taki kontakt jest wartościowy, dla
                    dzieci. Pamiętaj, ze mówimy o dobru dzieci. Nie ojca. Ojciec jest
                    duży i da sobie radę. Dziecko niekoniecznie.




                    > Taa, jeszcze niech go praw rodzicielskich pozbawi, albo najlepiej
                    poda o
                    > molestowanie, wtedy chłop na kilka miechów od dzieci zostanie
                    oddzielony, a
                    > przecież ona ma do tego prawo, bo robi to w dobrej wierze.
                    >
                    > Maxhold masz zadatki na tzw. właścicielkę!




                    Po pierwsze nie obrażaj mnie. Po drugie, dlaczego uważasz, ze
                    kontakt w obecności postronnej osoby w przypadku tak negatywnych
                    emocji z którymi nie mogą poradzić sobie dorośli jest zły?
                    • obrazo-burca Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 15:06
                      maxholdwoman napisała:


                      > ALE SĘK W TYM, ŻE NIE POTRAFI.
                      > I dlatego mam wątpliwość, czy taki kontakt jest wartościowy, dla
                      > dzieci. Pamiętaj, ze mówimy o dobru dzieci. Nie ojca. Ojciec jest
                      > duży i da sobie radę. Dziecko niekoniecznie.
                      >
                      Dobra, mogę być nie w temacie. Michszyb się zwierzał, że nie potrafi, czy to
                      Twoje domysły?
                      >
                      > >
                      >
                      > Po pierwsze nie obrażaj mnie.
                      Chodzi o właścicielkę? Tak to odbieram.

                      >Po drugie, dlaczego uważasz, ze
                      > kontakt w obecności postronnej osoby w przypadku tak negatywnych
                      > emocji z którymi nie mogą poradzić sobie dorośli jest zły?

                      Idę o zakład, że mamusia też ma negatywne emocje i co mieszka z nią kurator?
                      • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 17:38
                        obrazo-burca napisał:

                        > > Dobra, mogę być nie w temacie. Michszyb się zwierzał, że nie
                        potrafi, czy to Twoje domysły?

                        Czytać umiesz? Michszyb sam daje temu wyraz w swoich postach.




                        Tak to odbieram.



                        Ja odbieram, że jesteś sknerowatym ograniczonym bucem.
                        Ale tego nie piszę, bo odnoszę się do twoich wypowiedzi a nie twojej
                        osoby w realu, któa być moze jest przeuroczym starszym misiem ze
                        ślicznym mięśniem piwnym i wypadającymi uroczo włoskami wokół
                        skronismile



                        Idę o zakład, że mamusia też ma negatywne emocje i co mieszka z nią
                        kurator?

                        A moze zaproponujesz dom dziecka?
                        Albo lepiej niczym matki u Salomona - niech przetną dziecko?
                        Ale pamiętasz jaki był werdykt u mądrego króla?
                        Oddał dziecko tej która ustąpiła, bo to ona naprawdę kochała dziecko.
                        • obrazo-burca Re: Zła matka!!!! 30.07.10, 10:13
                          > Czytać umiesz? Michszyb sam daje temu wyraz w swoich postach.

                          W postach Michszyba, widzę jak on pisze o żonie na forum, nie widzałem, żeby się
                          zwierzał, że do niej i w jej obecności tak się zwraca.

                          > Idę o zakład, że mamusia też ma negatywne emocje i co mieszka z nią
                          > kurator?
                          >
                          > A moze zaproponujesz dom dziecka?
                          > Albo lepiej niczym matki u Salomona - niech przetną dziecko?
                          > Ale pamiętasz jaki był werdykt u mądrego króla?
                          > Oddał dziecko tej która ustąpiła, bo to ona naprawdę kochała dziecko.

                          To nie jest propozycja, to jest pytanie mająca za cel pokazać, że Twój pomysł
                          kontkatów w obecności kuratora jest bzdurny. A jeśli uważasz, że nie jest
                          bzdurny, to dlaczego z mamusią nie pwoinien zamieszkać kurator, skoro mamusia
                          też jest naładowana złymi emocjami.
                    • michszyb Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 15:50
                      Maxhold zaczynasz mnie wkurzać. jestem dobrym ojce który poswięca wiele czasu i
                      uwagi dzieciom. Obaj synowie za mną przepadają i czekają na każde kolejne ze mną
                      spotkanie.
                      Daruj sobie więc takie wycieczki proszę.
                      To że mam z ex na pieńku nie ma nic wspólnego.

                      A to że ją tutaj od najgorszych wyzwę, ma się jak sądze nijak do tego że w
                      obecności synów nazywa mnie krzycząc skurwysynem i głupim chujem.
                      Wkłada dzieciom do głowy rózne gówno. młodszy w trakcie krótkiej rozmowy 2 tyg
                      temu pytał mnie czy jestem zły i niedobry. To jak sadzisz co mu ta SWOŁOCZ na
                      wakacjach opowiada zanim zadzwoni do tatusia?
                      No powiedz.
                      • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 17:48
                        michszyb napisał:

                        > Maxhold zaczynasz mnie wkurzać. jestem dobrym ojce który poswięca
                        wiele czasu i uwagi dzieciom. Obaj synowie za mną przepadają i
                        czekają na każde kolejne ze mną spotkanie.






                        Ja tego nie neguję, co nie oznacza, ze twoje spotkania z dziećmi, z
                        twoim nabuzowaniem i traktowaniem ich matki jako swołocz ma
                        korzystny wpływ na ich równowagę psychiczną i zrównoważenie.
                        Wszystkie dzieci kochają swoich rodziców, nawet te które są
                        maltretowane. Tyle, że oboje, tak się zagalopowaliście, że
                        niestety ... .
                        Nawet jeśli trudno ci w to uwierzyć, rozstanie rządzi się swoimi
                        prawami. Możesz dalej wyzywać swoją ex od qew, pasjonować się tym
                        jaka z niej swołocz odgradzająca cię od dzieci, a rezultat będzie
                        taki że stracisz z nimi kontakt.
                        Albo weźmiesz ruki po szwom, uchylisz karku zrobisz mea culpa (bo
                        ciężkiej mańki zawiniłeś) i być może ona wyluzuje.


                        BYĆ MOZE.

                        > To że mam z ex na pieńku nie ma nic wspólnego

                        Ależ ma, to co się dzieje, jest wynikiem tego, że masz z Ex na
                        pieńku.


                        To jak sadzisz co mu ta SWOŁOCZ na wakacjach opowiada zanim zadzwoni
                        do tatusia?
                        > No powiedz.


                        Powie, ze TATUŚ jest swołoczem. Powie, że tatuś cierpi na Penis
                        Mobile Syndrom. Powie, ze tatuś odszedł i dlatego jesteśmy sami.
                        Powie, ze jak ktoś kocha to nie odchodzi.

                        Powie tylko prawdę.
                        A TY stracisz dzieci.


                        Użeraj się dalej z nią. NA pewno wygrasz, tyle że dzieci starcisz.



                      • panda_zielona Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 18:20
                        Michszyb przypomnij wszystkim tutaj zacietrzewionym,czy masz już
                        orzeczony rozwód,kogo sąd uznał za winnego rozpadu i ustanowione
                        terminy kontaktów z dziećmi?.Jeśli to wszystko masz za sobą,a Twoja
                        była nadal utrudnia kontakty,to jest małpio złośliwa i nie dziwię
                        się,że ponoszą Cię nerwy.Znam taką jedną co by odciąc dzieci od ojca
                        wywiozła je na drugi koniec Polski i niedługo będzie dwa lata jak
                        się z nimi nie widział i nie słyszał.Sprawa rozwodowa jest w toku i
                        pewnie jeszcze potrwa.A ta swołocz,tak swołocz ma to głęboko,że
                        krzywdę dzieciom robi.
    • jarkoni Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 17:23
      Mało wesołe to jest.
      Mam nadzieję, że nie odpłacisz jej tym samym.
      Mściwość to zgubna rzecz..
      A swoją drogą wrednawą masz tą ex wyjątkowo..
      • obrazo-burca Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 17:33
        Nie to, zebym buntował michsyba, ale nadstawianie drugiego policzka jako
        chrześcijańska metoda działa tylko z niektórymi.

        Z moją prawie ex taka metoda na 100% nie zadziała. Jedyne co może zadziałać, to
        odpłacanie pięknym za nadobne. Brzydzę się takimi metodami, ale czasami z nią
        nie można inaczej sad
        • michszyb Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 17:57
          Numery telefonów zmienia (tel na kartę) Mam jeden z tych numerów ale nigdy nie
          odebrała.

          Żeby było zabawne, przed wyjazdem z uśmiechem zaproponowała że jeśli chce mieć
          kontakt z synami (3 i 4 lata) to żebym im telefon kupił. Myślałem że żartuje
          swołocz.
          • tautschinsky Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 18:36
            Twoje "przygody" z nią dowodzą, że z taką po dobroci
            nic się nie wskóra. Każdy twój ruch prowadzący do
            porozumienia byłby traktowany jak słabość, którą trzeba
            wykorzystać. W razie gdybyś już nie był w stanie walczyć o synów taka "matka" wyskoczy z argumentem, że nie zależy ci na dzieciach, bo nie kontaktujesz się z nimi (po latach prób i walk o to) i dlatego chce, byś pokrywał ich utrzymanie w 100%, by za te pieniądze mogła się paść. Nawet na tym forum są takie "matki" big_grin
          • ef.endir Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 18:43
            a ja podobnie jak Jarkoni uważam, że odpłacanie tym samym jest złe.
            Agresja budzi strach, bo zazwyczaj (w szczególnie dzieci) nie potrafią jej sobie
            w żaden sposób wytłumaczyć a tym bardziej z nią poradzić. A jeśli to agresja ze
            strony rodzica....!!! I nie chodzi o to czy krzyczy na nie czy bije. Chodzi o
            agresywne zachowania, które niestety obserwują.
            Prędzej czy później dzieciaki zatęsknią za czymś co przewidywalne i ciche. I
            obyś to Ty im potrafił pokazać!
            • nowel1 Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 19:09
              Brak słów. Głupia kobieta, głupia i zacietrzewiona.
              • handra Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 20:25
                chyba bardziej msciwa a to, ze ma bron w reku w postaci dzieci bezlitosnie
                wykorzystuje- ma Cie bolec- tak jak ja bolalo. Szkoda tylko, ze cene placa
                dzieci. Moze ja oswieci.
            • jarkoni Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 17:52
              ef.endir napisał:

              > a ja podobnie jak Jarkoni uważam, że odpłacanie tym samym jest złe.
              Bo jest złe. Ale pytanie jak znaleźć właściwe rozwiązanie...
          • tully.makker Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 21:47
            eby było zabawne, przed wyjazdem z uśmiechem zaproponowała że jeśli chce mieć
            > kontakt z synami (3 i 4 lata) to żebym im telefon kupił. Myślałem że żartuje
            > swołocz.

            Corka mojego partnera, by miec kontakt z ojcem dostala od niego telefon jako 5
            czy 6-latka. Zamiast bluzgac, pomysl o rozwiazaniu swojego problemu, ktory ci
            podsunela sama matka twoich dzieci.
            • michszyb Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 22:30
              Ty chyba żartujesz. Takie małe dzieci nie umieją się posługiwać telefonem
              komórkowym. Nokia nie robi kursów obsługi dla trzylatków. Kupiłem im ostatnio
              walkie talkie które ma jeden przycisk i nie umieli tego obsłuzyć. A ich matka
              doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Chyba tylko ty nie rozumiesz sarkazmu.
              Może mam i jeszcze laptopa ze skypem kupic? Moze im kupię samochód, żeby mogli
              do mnie przyjechać. Jeden będzie kręcił kierownicą, a drugi przyciskał pedały.
              Skrzynia oczywiście automatyczna.

              Podsunęła mi rozwiązanie. Proszę cię, ślepa jesteś czy solidarność jajników
              p0rzesłania ci racjonalne myślenie?
              • tully.makker Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 09:54
                Proszę cię, ślepa jesteś czy solidarność jajników
                > p0rzesłania ci racjonalne myślenie?

                Solidaryzuje sie z moim mezczyzna, a on, co powinienes wiedziec jako
                lekarz, nie ma jajnikow. I od lat podiwiam jego postawe pod tytulem -
                nie wdaje sie w durne spory, sprawy zalatwiam oficjalnie w sadzie/
                przez korespondencje listem poleconym, a jesli pojawiaja sie
                problemy, to je rozwiazuje.

                Postawa zwlaszcza godna podziwu wobec faktu, ze to Exia mojego
                partnera odeszla do innego po szeregu zdrad, jakich sie dopuscila, i
                dopoki nie wywalczyl sadownie widzen, uniemozliwiala je zalkowicie,
                a nawet posunela sie do wywiezienia corki na 2 koniecPolski, tak ze
                chlop musial 2-latki poszukiwac przez policje.

                Ale maj chlop ma klase,a przede wszystkim kieruje sie dobrem
                dziecka, a nie swoim widzimisie, zaspokajaniem potrzeb corki, a nie
                stawianiem wlasnych potrzeb na pierwszym miejscu.

                PS - slabo rozwiniete te twoje dzieci, moj 3-latek umial zadzwonic z
                komorki do mamy i taty. Potega genow.
                • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 12:21

                  >
                  > PS - slabo rozwiniete te twoje dzieci, moj 3-latek umial zadzwonic
                  z
                  > komorki do mamy i taty. Potega genow.
                  >
                  >
                  mój tez potrafi, ale nie uważam, że powinien byc posiadaczem
                  komórki. korona mi z głowy nie spadnie jak pogada z tatą z mojej.
                  a komentowanie cudzych dzieci tak jak to zrobiłaś nie podoba mi się
                  i to bardzo
                • aneta-skarpeta Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:27
                  tully.makker napisała:

                  > PS - slabo rozwiniete te twoje dzieci, moj 3-latek umial zadzwonic
                  z
                  > komorki do mamy i taty. Potega genow.
                  >
                  >

                  sa telefony dla dzieci, z ograniczona iloscia guzikow i sa one duże

                  moj, choc telefonu nadal nie ma- ma 8 lat- to w wieku 3-4 lat umial
                  odebrac dzwoniacy telefon i nauczylam go ze pod 1 jest nr do babci

                  spowodowane było to tym, że raz, gdy miał 2 lata zasłabłam z powodu
                  mocnego nerowbólu w klatce piersiowej i byłam z nim sama. wtedy mogl
                  pojsc do babci po pomoc, ale na wszelki wypadek przecwiczylam
                  sytuacje jakby trzeba bylo do kogos zadzwonic

                  zreszta moj syn, nie jest specjalnym geniuszem, potrafił w prosty
                  sposob korzystac z komputera, pilota to z telefonu tez dał radęsmile

                  a to w obecnej sytuacji calkiem dobre rozwiazanie, a chłopcom moze
                  sie nawet spodobac
                  • z_mazur Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:36
                    Nie chodzi o jednorazowe użycie telefonu przez 3-4 latka.

                    Posiadanie telefonu to pewne zobowiązanie, które może przerastać
                    przeciętnego 4 latka. Trzeba telefon naładować, nosić przy sobie,
                    nie zgubić go, w pewien sposób opiekować się nim. Bez wsparcia
                    dorosłej osoby (w tym przypadku negatywnie nastwionej matki) obawiam
                    się, że zakup telefonu zamiast rozwiązać problem, tylko
                    przysporzyłby kolejnych.
                    • aneta-skarpeta Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:42
                      ja to rozumiem i w takim rozwiazaniu pomoc matki tez powinna byc,
                      ale przy nastawieniu ich obojga trudno bedzie znalesc inne
                      rozwiazanie

                      oni oboje najchetniej by sie pozagryzali, nie patrzac na dzieci- co
                      zauwazyl takze sąd, a nie czesto chyba wypowiada slowa- ze oboje nie
                      nadaja sie na rodzicow, czy jakos tak
                  • sonia_30 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:41
                    I co z tego że 3 czy 4 latek potrafi wykonać telefon? Należałoby
                    jeszcze dziecku nakłaść do głowy że ma ten tel ze sobą nosić,
                    pamiętać o ładowaniu, etc., czego chyba trudno tego od tak małego
                    dziecka wymagać.
                    • aneta-skarpeta Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:48
                      no to niech walczy z zoną, ktorą wcale mu nie chce ułatwiac zycia.

                      ja tylko mysle nad tym, co mozna by bylo zrobic zeby bylo latwiej..a
                      dzieci rosną...
                      • sonia_30 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:00
                        W tym konkretnym przypadku bez dobrej woli ex zdecydowanie się nie
                        obejdzie, nie ma co zatem wskazywać że ex Michszyba na tacy mu
                        podaje rozwiązania, bo to kosmiczna bzdura jest.
                        Na łatwiej raczej się nie zanosi, jedyne wyjście to nie eskalować
                        konfliktu i nie dawać się wkręcać w płytkie, acz paskudne gierki.
                        • aneta-skarpeta Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:05
                          niestety obawiam się, że Mich nie będzie w stanie zrealizowac tej
                          rozsadnej rady
                  • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:44
                    aneta-skarpeta napisała:

                    > >
                    > >
                    >
                    > sa telefony dla dzieci, z ograniczona iloscia guzikow i sa one duże
                    >
                    > moj, choc telefonu nadal nie ma- ma 8 lat- to w wieku 3-4 lat
                    umial
                    > odebrac dzwoniacy telefon i nauczylam go ze pod 1 jest nr do babci
                    >
                    > spowodowane było to tym, że raz, gdy miał 2 lata zasłabłam z
                    powodu
                    > mocnego nerowbólu w klatce piersiowej i byłam z nim sama. wtedy
                    mogl
                    > pojsc do babci po pomoc, ale na wszelki wypadek przecwiczylam
                    > sytuacje jakby trzeba bylo do kogos zadzwonic
                    >
                    > zreszta moj syn, nie jest specjalnym geniuszem, potrafił w prosty
                    > sposob korzystac z komputera, pilota to z telefonu tez dał radęsmile
                    >
                    > a to w obecnej sytuacji calkiem dobre rozwiazanie, a chłopcom moze
                    > sie nawet spodobac

                    czyli co, jak za parę tygodni michszyb weźmie dzieciaki na wakacje
                    to matka też ma im kupic telefon? żeby było po równo... makabra
                    jakaś.
                    • aneta-skarpeta Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:46
                      on moglby pokazac swoja wyższosc i pozwolic matce dzwonic na jego
                      kom lub tą dzieciecąsmile
            • tautschinsky Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 22:36
              tully.makker napisała:

              > Corka mojego partnera, by miec kontakt z ojcem dostala od niego telefon jako 5
              > czy 6-latka. Zamiast bluzgac, pomysl o rozwiazaniu swojego problemu, ktory ci
              > podsunela sama matka twoich dzieci.





              Żeby coś takiego napisać trzeba być albo porządnie
              ograniczonym umysłowo - o co cię nie podejrzewam -
              albo mieć w sobie nienawiść typu ex autora wątku.
            • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 11:55
              tully.makker napisała:


              >
              > Corka mojego partnera, by miec kontakt z ojcem dostala od niego
              telefon jako 5
              > czy 6-latka. Zamiast bluzgac, pomysl o rozwiazaniu swojego
              problemu, ktory ci
              > podsunela sama matka twoich dzieci.
              >
              >
              mój syna ma 4,5 i szczerze - nie wyobrażam sobie, ze ma telefon.
              rozumiem, ze tata ma mu kupić jeden, a ja drugi, jak jest na
              wakacjach z tatą...
              • tully.makker Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 12:08
                > mój syna ma 4,5 i szczerze - nie wyobrażam sobie, ze ma telefon.
                > rozumiem, ze tata ma mu kupić jeden, a ja drugi, jak jest na
                > wakacjach z tatą...

                Gdybym miala do wyboru brak kontaktu z dzieckiem, lub kupienie mu
                telefonu, to juz bylabym w sklepie.

                Tko jest sytuacja daleka od idealu, ale takie sytuacje sie zdarzaja
                i trzeba sie skupiac na tym, zeby je rozwiazywac, a nie na bluzgach,
                bo to do niczego nie prowadzi.

                Ciekawe, ze osoby, ktore tak sie rzucaly z pretensjami, ze matka
                dzwoni do dziecka w czasie wakacji z ojcem nagle uwZAJA, ZE OWSZEM,
                RODZIC POWINIEN MOC DZWONIC.

                To jak to jest?
                • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 12:16
                  tully.makker napisała:

                  >
                  > Tko jest sytuacja daleka od idealu, ale takie sytuacje sie
                  zdarzaja
                  > i trzeba sie skupiac na tym, zeby je rozwiazywac, a nie na
                  bluzgach,
                  > bo to do niczego nie prowadzi.
                  >
                  > Ciekawe, ze osoby, ktore tak sie rzucaly z pretensjami, ze matka
                  > dzwoni do dziecka w czasie wakacji z ojcem nagle uwZAJA, ZE
                  OWSZEM,
                  > RODZIC POWINIEN MOC DZWONIC.
                  >
                  > To jak to jest?
                  >
                  napiszę za siebiesmile - ja nie dzwoniłam przez 2 tygodnie ani razu, 2
                  razy wysłałam smsa, 2 razy odpisałam byłemu. nie wyobrażam sobie
                  wydzwaniać do byłego, ani, że on wydzwania do mniesmile ale też w
                  głowie mi się nie mieści, że były ukrywa przede mną swój numer
                  telefonu lub ja zmieniam swój...
        • zmeczona100 Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 20:43
          obrazo-burca napisał:

          > Nie to, zebym buntował michsyba, ale nadstawianie drugiego policzka jako
          > chrześcijańska metoda działa tylko z niektórymi.
          >
          > Z moją prawie ex taka metoda na 100% nie zadziała. Jedyne co może
          zadziałać, to
          > odpłacanie pięknym za nadobne. Brzydzę się takimi metodami, ale czasami
          z nią
          > nie można inaczej sad

          big_grin big_grin big_grin Michszyb i nadstawienie drugiego policzka? big_grin big_grin big_grin
          • a1ma Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 22:23
            Uważasz, że powinien?
            Ile razy?
        • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:46
          obrazo-burca napisał:

          > Nie to, zebym buntował michsyba, ale nadstawianie drugiego
          policzka jako
          > chrześcijańska metoda działa tylko z niektórymi.
          >
          > Z moją prawie ex taka metoda na 100% nie zadziała. Jedyne co może
          zadziałać, to
          > odpłacanie pięknym za nadobne. Brzydzę się takimi metodami, ale
          czasami z nią
          > nie można inaczej sad



          Mam wrażenie, ze Ex michszyba to właśnie robi.
          Widzisz jaki jest rezultat?

          I nie zastanawia Cię, ze w tej sytuacji nie michszyb jest wygranym,
          ani nie ich dziecko.
    • enesta Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 22:42
      michszyb napisał:
      Chciałem się tylko pochwalić jaką q...ą jest matka moich dzieci

      A jak z nią rozmawiasz to mówisz słuchaj q..wo, tylko odbierz
      telefon? Bo tak z tgo wynika.
      Ja uciekłabym na koniec świata.. z dziećmi big_grin

      • nangaparbat3 Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 23:44
        Właśnie, też o tym pomyślałam. "Kurwa", "swołocz" - bo nie dała swego numeru
        telefonu. I to na publicznym forum, do obcych ludzi, w sumie w komfortowej
        sytuacji. Ciekawa jestem, jak ją Mich nazywa w razie bezpośredniej konfrontacji.
        Nie dziwię się, że nie dała numeru.
        • michszyb Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 06:49
          Mylisz skutki z przyczyną.

          Nazywanie rzeczy po imieniu nie jest zbrodnią.

          A kontakt z dziećmi utrudnia, bo ma nadzieję że kiedyś się od nic " w końcu
          odpie....ę". Cytat.
          • chalsia Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 08:15
            > Nazywanie rzeczy po imieniu nie jest zbrodnią.

            to się najpierw naucz to robić - bo z tego jak nazwałeś swoją eks żonę, to
            jedynie może wynikać tyle, że ewentualnie Twoje dzieci nie są Twoimi dziećmi.

            I patrząc od dłuższego czasu na to, co i jak robisz i jakim językiem się
            posługujesz, co mówisz, mam nieodparte wrażenie, że powiedzenie przez Twoją eks,
            że ma nadzieję że kiedyś się od nic " w końcu odpie....ę" to była
            jedyna możliwa dla Ciebie do zrozumienia forma powiedzenia tego, że ona ma dość
            Twoich aktualnych działań.
          • eutherpe Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 12:27
            Wystawiasz sobie Medyku świadectwo, skoro K... pojąłeś za żonę.A tutaj powoli
            propagujemy upadek jakichkolwiek wartości. Szkoda.
    • chalsia Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 23:55
      > Wyjechała na wakacje z nimi 26.06. Minął juz miesiąc a ja rozmawiałem z nimi
      > tylko trzy razy po kilka minut. I nie mogę wiecej bo nie znam jej numeru
      > telefonu a ona dzwoni z zastrzeżonego.

      ja bym się tam na Twoim miejscu cieszyła wink - moje dziecko pojechało z ojcem co
      prawda tylko na 2 tyg wakacji, ale przez ten cały czas miałam okazję z dzieckiem
      rozmawiać JEDEN raz parę chwil. Numer telefonu ojca jest mi znany, dziecko i
      ojciec znają mój numer, jednak ojciec całkowicie uniemożliwia nam kontakt
      telefoniczny, uważając, że tak jest lepiej dla dziecka.

      I nie uważam, ze skurywsyńsywem drugiej strony warto się chwalić, to jest coś
      nad czym trzeba ubolewać.
    • z_mazur Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 08:16

      ... w podejściu do wątków zakładanych przez Michszyba. W tym
      praktycznie nie ma na niego bezpośrednich ataków, a przecież on nie
      pisze nic innego niż parę miesięcy temu.

      Jeszcze trochę i panie zaczną go wspierać w walce o kontakt z
      dziećmi.
      • eutherpe Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 08:35
        To jak nazywasz swoją byłą żonę, świadczy o tym kim jesteś. Reszta komentarza
        zbyteczna.Popieram ją już w 100 procentach.
        • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 08:41
          Rozumiem, że analogicznie działa to odnośnie pisania o byłych mężach?
          Pozwól w takim razie, że będę Cię cytował przy okazji następnych
          wątków, w których pojawią się takie czułe określenia
          jak "gnojek", "cham", "sk..syn" itp. smile)))
          • triss_merigold6 Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 09:09
            O to, ja będę mieć pełen komfort, bo jakoś specjalnie nie krytykuję
            eksa.wink
            Eks zabrał syna na wakacje, zadzwonił po dojechaniu na miejsce,
            potem ja dzwoniłam może ze 2 razy. Ani nie chciałam przeszkadzać,
            ani kontrolować co, kiedy i gdzie robią. Teraz jedziemy z dzieckiem
            i moim facetem na wczasy i nie sądzę, żeby eks upierał się przy
            codziennym wydzwanianiu. Po co zresztą miałby to robić?
            • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 11:14
              triss_merigold6 napisała:

              > O to, ja będę mieć pełen komfort, bo jakoś specjalnie nie
              krytykuję
              > eksa.wink
              > Eks zabrał syna na wakacje, zadzwonił po dojechaniu na miejsce,
              > potem ja dzwoniłam może ze 2 razy. Ani nie chciałam przeszkadzać,
              > ani kontrolować co, kiedy i gdzie robią. Teraz jedziemy z
              dzieckiem
              > i moim facetem na wczasy i nie sądzę, żeby eks upierał się przy
              > codziennym wydzwanianiu. Po co zresztą miałby to robić?

              to tak jak u mniesmile moje dziecię wraca z wakacji 2 tygodniowych
              dzisiaj. 2 razy wysłał smsa ex - ja odpisałam, 2 razy na odwrót...
              gdyby mały chciał ze mną rozmawiać to tata na pewno wykręciłby numer
              do mniesmile
              • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:13

                malgolkab napisała:
                to tak jak u mniesmile moje dziecię wraca z wakacji 2 tygodniowych
                > dzisiaj. 2 razy wysłał smsa ex - ja odpisałam, 2 razy na odwrót...
                > gdyby mały chciał ze mną rozmawiać to tata na pewno wykręciłby
                numer do mniesmile
                To piszące dziecię ile ma lat?
                3-4?

                Boisz zadzwonić do własnego dziecka?, ex sobie nie życzy?, jesteś
                osobą która się zawsze podporządkuje?, nie masz własnego zdania?,
                czy nie czujesz potrzeby kontaktu z małym który 2 tyg jest poza
                domem??
                Bo nawet jeśli ufasz byłemu to czemu nie rozmawiasz z dzieckiem,
                myślisz że ono nie ma takiej potrzeby? W sumie może nie..
                Nie rozumiem..

                • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:41
                  enesta napisała:

                  >
                  > malgolkab napisała:
                  > to tak jak u mniesmile moje dziecię wraca z wakacji 2 tygodniowych
                  > > dzisiaj. 2 razy wysłał smsa ex - ja odpisałam, 2 razy na
                  odwrót...
                  > > gdyby mały chciał ze mną rozmawiać to tata na pewno wykręciłby
                  > numer do mniesmile
                  > To piszące dziecię ile ma lat?
                  > 3-4?
                  >
                  > Boisz zadzwonić do własnego dziecka?, ex sobie nie życzy?, jesteś
                  > osobą która się zawsze podporządkuje?, nie masz własnego zdania?,
                  > czy nie czujesz potrzeby kontaktu z małym który 2 tyg jest poza
                  > domem??
                  > Bo nawet jeśli ufasz byłemu to czemu nie rozmawiasz z dzieckiem,
                  > myślisz że ono nie ma takiej potrzeby? W sumie może nie..
                  > Nie rozumiem..
                  >
                  po pierwsze dlatego, że są za granicą, więc koszty itd.
                  po drugie młody jest w okresie, gdy po fascynacji rozmowami
                  telefonicznymi, jakoś niechetnie rozmawia, chyba, że sam powie, że
                  chce dzwonić. gdyby powiedział tacie, to wiem, ze ten by zadzwonił.
                  zdanie swoje mam, potrzebę też, ale uważam, że w tym wszystkim nie
                  jestem tylko ja... nie wiem czy sugerujesz, że coś ze mną nie tak,
                  że mam takie podejście. były nigdy nie pwoiedział, że sobie nie
                  życzy, ja jemu też nie, ale nie uważam, żeby to się czemuś
                  przysłużyło i tyle. nie wiem co to ma do wątku, w którym piszemy...
                  • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:59
                    > malgolkab napisała:

                    > po pierwsze dlatego, że są za granicą, więc koszty itd.

                    Koszty rozmowy, jednej lub dwóch?
                    Proszę Cię..
                    Ja nie wiem i nie rozumiem dlaczego nie możesz porozmawiać z dzieckiem, a to co
                    tu napisałaś nie przekonuje mnie.
                    Matka która kocha dziecko, chce z nim porozmawiać gdy nie widzi go 2 tyg.(3-
                    4latek, nie znaczy że uważam że nie kochasz syna.

                    • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:09
                      enesta napisała:

                      > > malgolkab napisała:
                      >
                      > > po pierwsze dlatego, że są za granicą, więc koszty itd.
                      >
                      > Koszty rozmowy, jednej lub dwóch?
                      > Proszę Cię..
                      > Ja nie wiem i nie rozumiem dlaczego nie możesz porozmawiać z
                      dzieckiem, a to co
                      >
                      > tu napisałaś nie przekonuje mnie.
                      > Matka która kocha dziecko, chce z nim porozmawiać gdy nie widzi go
                      2 tyg.(3-
                      > 4latek, nie znaczy że uważam że nie kochasz syna.
                      >
                      ok, mozesz przeciez uwazac co chceszsmile ja nikogo nie przekonuje do
                      swojego zdania...
                      wiem, ze jak np. moj tata wyjechal, to jak zadzwonil to maly dopiero
                      zaczal plakac...
                      uwazam, ze akurat w naszym przypadku to zdaje egzamin, jak zaczna
                      byc problemy to sie razem zastanowimy co dalej...
                      • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:27
                        malgolkab napisała:
                        wiem, ze jak np. moj tata wyjechal, to jak zadzwonil to maly dopiero
                        > zaczal plakac...
                        > uwazam, ze akurat w naszym przypadku to zdaje egzamin,

                        To brzmi bardziej przekonywująco,
                        Ja natomiast spytałabym się psychologa co i jak postępować z
                        dzieckiem w czasie długich wyjazdów by rozłąka nie kojarzyła mu się
                        z brakiem kontaktu z matką i chciał jeździć z ojcem chętnie a nie
                        płakał na samą myśl o wyjeździe.
                        • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:37
                          enesta napisała:

                          > malgolkab napisała:
                          > wiem, ze jak np. moj tata wyjechal, to jak zadzwonil to maly
                          dopiero
                          > > zaczal plakac...
                          > > uwazam, ze akurat w naszym przypadku to zdaje egzamin,
                          >
                          > To brzmi bardziej przekonywująco,
                          > Ja natomiast spytałabym się psychologa co i jak postępować z
                          > dzieckiem w czasie długich wyjazdów by rozłąka nie kojarzyła mu
                          się
                          > z brakiem kontaktu z matką i chciał jeździć z ojcem chętnie a nie
                          > płakał na samą myśl o wyjeździe.

                          romzwiałam, nawet z 2smile tak się szczęśliwie złożyło, że były z nami
                          na wyjeździe i mogły młodego też poobserwować i posłuchać, a dla
                          niego były to mamy nowo poznanych koleżanek po prostu...nie znały
                          wcześniej mnie ani byłego, więc patrzyły obiektywnie chyba. i
                          powiedziały, ze każde dziecko jest inne i najlepiej wypracować
                          metodę, która bedzie służyc nam, a małemu przede wszystkim. był to
                          pierwszy taki wyjazd, synek wraca dziś, więc zobaczymy jak będzie
                          dalej... przed wyjazdem zaprosiłam jego tatę do nas, zeby widział,
                          ze mamy takie samo zdanie i że ja tez sie cieszę, że jadą razem na
                          wczasy (zeby gdzieś nie czuł potrzeby solidaryzowania sie ze mną i
                          czuł sie winny). nie było to łatwe dla mnie, bo z byłym przebywać w
                          1 pomieszczeniu nie lubięsmile ale myślę, że młodemu to coś dało, a to
                          najważniejsze.
                          • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:58
                            malgolkab napisała:
                            > romzwiałam, nawet z 2smile tak się szczęśliwie złożyło, że były z nami
                            > na wyjeździe

                            > powiedziały, ze każde dziecko jest inne i najlepiej wypracować
                            > metodę, która bedzie służyc nam, a małemu przede wszystkim


                            Jeżeli mówiłaś psycholog że przed następnym wyjazdem (znów bez
                            kontaktu z matką)mały płacze i ona potwierdziła że tak jest ok, to
                            zgoda.
                            Ja mam wątpliwości..
                            Ale jeśli inne matki dzwonią do swoich dzieci które są z ojcami, to
                            nie dziw się i nie zakładaj że chcą uprzykrzyć Exowi życie, one
                            dzwonią do swoich dzieci i dzieci cieszą się że matka do nich
                            dzwoni.
          • nangaparbat3 Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 12:05
            Ja mam o Michu dokładnie to samo zdanie co Eutherpe. Proszę, zacytuj co piszę o
            moim exie.
            • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:15
              Ale tu nie chodzi o to jakie Ty, czy Eutherpe macie zdanie o
              Michszybie, tylko o to, że nigdy nie spotkałem się na tym forum, z
              sytuacją, że np. jakaś pani napisze o swoim mężu powiedzmy "ten
              gnój, to i tamto", a inna pani na to jej by odpisała: "po tym jak
              piszesz o swoim mężu popieram i rozumiem go w 100%".
              • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:35
                Zmazur, wiesz dobrze że tu nie chodzi o jedno zdanie które przez
                kogoś zostało napisane. Jeśli kobieta napisze ten… to zwykle
                wcześniej dowiemy się że on zrobił to i to. Jeśli mężczyzna używa
                najgorszych epitetów i wiemy że to on zrobił to i to a ona na to
                się wściekła to dowalanie jeszcze jej epitetami jest delikatnie
                mówiąc przesadą.
                • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:45
                  Michszyb uczciwie się przyznał do tego co zrobił. I dokładnie pisze
                  co robi jego żona (w moim mniemaniu postępuje karygodnie), dlaczego
                  jakaś kobieta na tym forum może używać obelg wobec niewłaściwie
                  postępującego byłego męża, a facet wobec niewłaściwie postępującej
                  byłej żony już nie może?

                  Abstrahuję w tym momencie od tego, że ogólnie takie wypowiadanie się
                  uważam za niesmaczne.
              • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:44
                Nie spotkałeś się, co nie znaczy że się nie spotkasz.
                Ode mnie kobieta o takiej mentalności jak mich, zdradzająca męża w
                ciąży, wrzeszcząca tupiąca i żądająca, usłyszałaby to na pewno.
                • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:53
                  Ok, obawiam się, że trochę poczekamy tu na żonę zdradzającą męża w
                  ciąży. smile))

                  A kobiet, które tu aż kipią złością, niechęcią, oraz zgłaszają coraz
                  kolejne żądania, widziałem tu co najmniej kilka.

                  I rzeczywiście, te żądania Michszyba, to jakaś masakra. Facet chce
                  się opiekować swoimi dziećmi, też sobie wymyślił.
                  • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:07
                    z_mazur napisał:

                    > I rzeczywiście, te żądania Michszyba, to jakaś masakra. Facet chce
                    > się opiekować swoimi dziećmi, też sobie wymyślił.

                    Pewnie dobrze opiekuje się dziećmi, mnie przekonał, zrównoważony,
                    opiekuńczy, ogólnie sympatyczny i na poziomie facet.
                    • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:18
                      enesta napisała:

                      > z_mazur napisał:
                      >
                      > > I rzeczywiście, te żądania Michszyba, to jakaś masakra. Facet
                      chce
                      > > się opiekować swoimi dziećmi, też sobie wymyślił.
                      >
                      > Pewnie dobrze opiekuje się dziećmi, mnie przekonał, zrównoważony,
                      > opiekuńczy, ogólnie sympatyczny i na poziomie facet.

                      pewnie to zalezy od własnych doświadczeń, mój były potrafił przez
                      telefon zwyzywać mnie od ostatnich (myślę, ze dużą rolę grały tu
                      emocje, teraz sie uspokoiło), ale mimi, ze w kwestiach wychowawczych
                      nie raz mamy inne zdanie, to uważam, ze nie jest złym ojcem. ale ja
                      to ja.
                    • maxholdwoman Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:22
                      enesta napisała:
                      mnie przekonał, zrównoważony, opiekuńczy, ogólnie sympatyczny i na
                      poziomie facet



                      Tak, mnie też, szczególnie ZRÓWNOWAŻONY.
                  • jawnogrzesznik Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:12
                    z_mazur napisał:
                    >
                    > I rzeczywiście, te żądania Michszyba, to jakaś masakra. Facet
                    chce
                    > się opiekować swoimi dziećmi, też sobie wymyślił.
                    >
                    hehe, to dokładnie powiedział Pani Sędzina, kiedy przyznałem, że
                    chodzi mi po głowie ubieganie się o opiekę nad dziećmi, opieka
                    naprzemienna... "Niech Pan nie robi z siebie idioty, i tak Pan nie
                    dostanie"
                • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:53
                  enesta napisała:

                  > Nie spotkałeś się, co nie znaczy że się nie spotkasz.
                  > Ode mnie kobieta o takiej mentalności jak mich, zdradzająca męża w
                  > ciąży, wrzeszcząca tupiąca i żądająca, usłyszałaby to na pewno.

                  znaczy jak ten mąż byłby w ciąży?? przepraszam, ale śmiesznie
                  brzmismile)
                  enesta, odgrywanie sie w ten sposób tak naprawdę może mieć wpływ na
                  dzieci i tyle... a to, że ktoś jest taki czy inny nie świadzcy o
                  tym, ze trzeba sie zniżać do jego poziomu lub odpłacać pięknym za
                  nadobne.
                  • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:18
                    malgolkab napisała:
                    > znaczy jak ten mąż byłby w ciąży?? przepraszam, ale śmiesznie
                    > brzmismile)

                    Tak samo śmieszne (dla mnie) są zarzuty że kobieta kobietę zrozumie
                    a mężczyznę nie.
                    Może ciąża u mężczyzn zmieniłaby coś w tym kierunku. Wierzę że
                    naukowcy nad tym popracująwink
                    • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:24
                      enesta napisała:

                      > malgolkab napisała:
                      > > znaczy jak ten mąż byłby w ciąży?? przepraszam, ale śmiesznie
                      > > brzmismile)
                      >
                      > Tak samo śmieszne (dla mnie) są zarzuty że kobieta kobietę
                      zrozumie
                      > a mężczyznę nie.

                      no i tu zmierzamy do sedna. człowiek rozumie człowieka (albo i nie),
                      ja dalej wierzę, że jesteśmy jednym gatunkiem, choć niektórzy
                      równiez i na tym forum chcieliby temu zaprzeczyćsmile
                      i tak jak różnię się z tobą w kilku kwestiach to akurat tekst,
                      kobieta-kobiete też mnie śmieszysmile
                      > Może ciąża u mężczyzn zmieniłaby coś w tym kierunku. Wierzę że
                      > naukowcy nad tym popracująwink
        • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 11:16
          eutherpe napisała:

          > To jak nazywasz swoją byłą żonę, świadczy o tym kim jesteś. Reszta
          komentarza
          > zbyteczna.Popieram ją już w 100 procentach.

          no, faktycznie, nazwał chyba nieadekwatnie. idiotka lepiej by
          pasowało...
          teraz ty sobie wyobraź, że Twoje dziecko, które jest za małe, żeby
          mieć swój telefon, jedzie gdzieś z tatą, a Ty nie znasz nawet
          numeru... dalej ci sie to podoba??
          • eutherpe Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 11:28
            Tylko,że dzieci pojechały z matką, która jest z nimi każdego dnia a TATO z racji
            swojego życiowego wybory wybrał inną drogę życiową, chcąc teraz usilnie pokazać
            swoje racje i prawa ojcowskie.
            A nazwanie żony swołoczą i k....jest karygodnym( nawet słownikowo interpretując
            znaczenia słów). On musi być taki w każdej rozmowie z nią.Więc rozumie, dlaczego
            nie podała numeru.
            • obrazo-burca Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 11:44
              Michszyb rozwiódł się z matką, a nie z dziećmi to primo.
              Secundo, a skąd do cholery Ty wiesz, jaki on jest w rozmowach z nią?
            • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 11:52
              eutherpe napisała:

              > Tylko,że dzieci pojechały z matką, która jest z nimi każdego dnia
              a TATO z racj
              > i
              > swojego życiowego wybory wybrał inną drogę życiową, chcąc teraz
              usilnie pokazać
              > swoje racje i prawa ojcowskie.
              bo jest ojcem i ma do tego pełne prawo. chce utrzymywać kontakt z
              dziećmi, żona mu to utrudnia, to tez jest karygodne. ja myślę rózne
              niezbyt pozytywne rzeczy o byłym, ale przez myśl by mi nie przeszło
              ograniczać mu kontakty, nie jest alkoholikiem, ani psychopatą...
              > A nazwanie żony swołoczą i k....jest karygodnym( nawet słownikowo
              interpretując
              > znaczenia słów). On musi być taki w każdej rozmowie z nią.Więc
              rozumie, dlaczeg
              > o
              > nie podała numeru.
              tego nie wiemy. ja też uważam, ze były to kawał chama i palanta, a
              rozmawiam z nim kulturalniesmile
            • sonia_30 Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 12:00
              I w związku z tym że wybrał inną drogę kontakty z dziećmi mają się
              odbywać na warunkach mamusi i od jej kaprysów zależeć? Taka kara?
              • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 12:18
                sonia_30 napisała:

                > I w związku z tym że wybrał inną drogę kontakty z dziećmi mają się
                > odbywać na warunkach mamusi i od jej kaprysów zależeć? Taka kara?

                no, widzisz, niestety, dla NIEKTÓRYCH pań - tak... przykre
        • tautschinsky Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 12:01
          eutherpe napisała:

          > To jak nazywasz swoją byłą żonę, świadczy o tym kim jesteś. Reszta komentarza
          > zbyteczna.Popieram ją już w 100 procentach.


          To już komedia big_grin
          • eutherpe Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 12:23
            SMIESZNYM ale i bolesnym jest to,że bijecie pianę mężczyźnie pieniaczowi, który
            w tysiącach wątków pokazał swoje oblicze a nie staracie się zrozumieć drugiej
            osoby.I drugiej strony nie poznacie, bowiem jak sądzę kobieta ta ma klasę i nie
            będzie błotem, pana obrzucała.
            • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 12:30
              eutherpe napisała:

              > SMIESZNYM ale i bolesnym jest to,że bijecie pianę mężczyźnie
              pieniaczowi, który
              > w tysiącach wątków pokazał swoje oblicze a nie staracie się
              zrozumieć drugiej
              > osoby.I drugiej strony nie poznacie, bowiem jak sądzę kobieta ta
              ma klasę i nie
              > będzie błotem, pana obrzucała.

              ale ja sie nie podejmuję oceny michszyba, ani też jego byłej (czy
              prawie byłej - nie pamiętam). dla mnie naprawdę niewyobrażalne jest,
              że jeden rodzic nie daje drugiemu swojego nr telefonu w sytuacji gdy
              są małe dzieci.
              • eutherpe Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 12:34
                No to zrozum, ze czasami są ku temu powody i bynajmniej nie jest to złośliwosć
                drugiej strony.
                • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 12:36
                  eutherpe napisała:

                  > No to zrozum, ze czasami są ku temu powody i bynajmniej nie jest
                  to złośliwosć
                  > drugiej strony.
                  wybacz, ale skoro ojciec ma prawa rodzicielskie, a dzieci są małe to
                  nie rozumiem.
                  • eutherpe Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 12:42
                    To widocznie mało jeszcze przeszłaś Malgo.Szkoda ,że co niektórzy eksponują
                    wyłącznie prawa( swoje).I nic poza tym.
                    • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 12:48
                      eutherpe napisała:

                      > To widocznie mało jeszcze przeszłaś Malgo.Szkoda ,że co niektórzy
                      eksponują
                      > wyłącznie prawa( swoje).I nic poza tym.
                      czy mało to nie wiem. na pewno są tacy co przeszli dużo więcej...
                      po prostu staram sie rozgraniczyć myślenie o byłym jako o facecie a
                      jako o ojcu. łatwe to nie jest i dużo kosztowało, ale przynajmniej
                      mam czyste sumienie.
            • sonia_30 Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:06
              A niech sobie pieniacz pieniaczy z byłą żoną do woli, mogą się nawet
              w błocie tarzać w związku z zaszłościami, ale dzieci powinny być z
              tego wszystkiego zupełnie wyłączone, a kontakt rodzica który z
              dziećmi nie mieszka swobodny, z pełnym dostępem do informacji.
              Klasę ma kobieta? Znasz ją? Słyszałaś? Rozmawiałaś? Pogrywa dziećmi
              w paskudny sposób, co ją klasy zdecydowanie pozbawia.
              • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:21
                sonia_30 napisała:

                > A niech sobie pieniacz pieniaczy z byłą żoną do woli, mogą się
                nawet
                > w błocie tarzać w związku z zaszłościami, ale dzieci powinny być z
                > tego wszystkiego zupełnie wyłączone, a kontakt rodzica który z
                > dziećmi nie mieszka swobodny, z pełnym dostępem do informacji.
                > Klasę ma kobieta? Znasz ją? Słyszałaś? Rozmawiałaś? Pogrywa
                dziećmi
                > w paskudny sposób, co ją klasy zdecydowanie pozbawia.

                dokładnie tak. bo czasem warto przestać mysleć o sobie i doznanych
                krzywdach, ale o dzieciach...
            • sonia_30 Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:09
              A niech sobie pieniacz pieniaczy z byłą żoną do woli, mogą się nawet
              w błocie tarzać w związku z zaszłościami, ale dzieci powinny być z
              tego wszystkiego zupełnie wyłączone, a kontakt rodzica który z
              dziećmi nie mieszka swobodny, z pełnym dostępem do informacji.
              Klasę ma kobieta? Znasz ją? Słyszałaś? Rozmawiałaś? Pogrywa dziećmi
              w paskudny sposób, co ją klasy zdecydowanie pozbawia.
              • aneta-skarpeta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:49
                nie da sie walczyc miedzy soba, a jednoczesnie utrzymywac poprawnych
                stosunkow w kwestiach dzieci. w koncu te negatywne zachowania
                przechodza na całokształt
                • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:56
                  Ależ oczywiście. Tylko zauważ, że walczą obie strony, matka też.
                  Myślisz, że ona w tej walce kieruje się dobrem dzieci?

                  Uważasz, że jej poczucie skrzywdzenia usprawiedliwia to że ona
                  krzywdzi swoje dzieci? Tłumaczy oczywiście, ale czy usprawiedliwia?
                  • aneta-skarpeta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:04
                    nie usprawiedliwia, uwazam ze oboje są siebie warci i oboje robia
                    krzywde dzieciom

                    choc pamietam jak Mich wklejał nam maile zony i swoje i jego byly
                    pelne emocji i urazonej dumy, a jej kontretne i rzeczowe i rozsądne

                    nie wiem, moze sie tak strasznie zmienilo, a moze Mich tak daje jej
                    do wiwatu- nie sądze, żeby tutaj mówił o niej q..wa a do niej był
                    słodkopierdzący- że ona ma go juz po dziurki w uszach i zeby dzieci
                    nie slyszaly awantur, zeby samej mogla troche odpoczac postanowila w
                    ten glupi sposob sie odciac- bo czuje sie bezsilna i zagubiona

                    walka i wyzywanie nic nie da- nie dalo tyle czasu to nie poskutkuje
                    i teraz. trzeba znalesc sprytny sposob, zeby ona nie czula sie
                    atakowana, urazona czy cokolwiek, a on mial kontakt z dziecmi. i
                    oczywiscie on tez musi isc na jakies kompromisy

                    dla mnie naprzyklad jest nierozumiale, ze on nie rozumie, ze bedzie
                    mial ograniczony kontak z dziecmi skoro sie wyprowadzil z kochanką

                    a z tego co rozmawialam z Michem, a probowalam spokojnie i ze
                    zrozumieniem, to jest to koperkowa rozmowa, wiec sądze ze żona sama
                    ma ciezki orzech do zgryzienia i ja szlag trafia bo nie umie sobie z
                    nim poradzic

                    nie wiem jak jest, mowie o moim przemysleniach na podstawie postow
                    Micha, ktorych jest od cholerysmile
                    • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:19
                      > choc pamietam jak Mich wklejał nam maile zony i swoje i jego byly
                      > pelne emocji i urazonej dumy, a jej kontretne i rzeczowe i rozsądne

                      To że jej były pisane spokojnym językiem, nie znaczy że nie miały
                      określonego celu. Z tego co pamiętem, to ona go w zimy i spokojny
                      sposób informowała o pewnych kwestiach, które z góry wiedziała, że
                      go wkurzą. Dla mnie to zachowanie socjopatyczne. Wbijanie komuś
                      szpilki z zimną krwią dla mnie jest nawet gorsze niż choleryczna i
                      emocjonalna reakcja Michszyba.
                      • maxholdwoman Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:27
                        z_mazur napisał:

                        > To że jej były pisane spokojnym językiem, nie znaczy że nie miały
                        > określonego celu. Z tego co pamiętem, to ona go w zimy i spokojny
                        > sposób informowała o pewnych kwestiach, które z góry wiedziała, że
                        > go wkurzą. Dla mnie to zachowanie socjopatyczne. Wbijanie komuś
                        > szpilki z zimną krwią dla mnie jest nawet gorsze niż choleryczna i
                        > emocjonalna reakcja Michszyba


                        Wiesz, mojego Ex wkurza, ze powinien chodzić na terapię ze swoim
                        dzieckiem. I wkurza go, ze wymagam aby był na umówioną godzinę.
                        To, że ktoś wymaga od drugiej osoby rzeczy, które mogą kogoś
                        wkurzyć, nie oznacza zachowań socjopatycznych, ale to, że ma się w
                        nosie humory i kaprysy choleryka.
                        • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 15:03
                          > Wiesz, mojego Ex wkurza, ze powinien chodzić na terapię ze swoim
                          > dzieckiem. I wkurza go, ze wymagam aby był na umówioną godzinę.
                          > To, że ktoś wymaga od drugiej osoby rzeczy, które mogą kogoś
                          > wkurzyć, nie oznacza zachowań socjopatycznych, ale to, że ma się w
                          > nosie humory i kaprysy choleryka.

                          Może rzeczywiście o tym świadczyć, ale wcale nie musi. Tak samo jak
                          choleryczna i impulsywna reakcja nie musi świadczyć o niczym innym
                          jak tylko o tym, że ktoś jest impulsywny.
                          • zabelina Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 15:38
                            z_mazur napisał:

                            Tak samo jak
                            > choleryczna i impulsywna reakcja nie musi świadczyć o niczym innym
                            > jak tylko o tym, że ktoś jest impulsywny.
                            >

                            Ty jako dorosły człowiek możesz uważać impulsywność jako objaw
                            szczerości w zachowaniu, zapewniam Cię jednak, że małe dzieci
                            zazwyczaj zwyczajnie boja się ludzi cholerycznych, impulsywnych,
                            niezrównoważonych. Małe dzieci potrzebują spokoju, szczególnie w tak
                            stresogennych sytuacjach jak rozstanie się rodziców. Po przeczytaniu
                            iluśtam wątków Michszyba, jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, że on
                            w jakiś sposób ten spokój i stabilność im zapewnia. Dziwi mnie, że
                            wiekszość osób uważa za usprawiedliwione jego bluzganie na forum.
                            Zalecałabym może zajrzenie do Słownika Doroszewskiego i zapoznanie
                            sie ze znaczeniem słowa na q...
                            • obrazo-burca Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 15:43
                              że rzuca bluzgami na forum, nie jest żadnym dowodem, że tak się zachowuje wobec
                              matki.
                              • zabelina Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 16:14
                                Masz rację, dowodem nie jest. Jest POSZLAKĄ.
                                • obrazo-burca Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 16:22
                                  Wątpliwości powinny być interpretowane na korzyść oskarżonego, dlatego też
                                  należy przyjąć, że michszyb tak nie robi (nie wyzywa matki).
                                  • zabelina Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 16:28
                                    Jasne, z Mr Hyde'a przemienia się w Doktora Jeckyll'awink
                                    • obrazo-burca Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 16:42
                                      ... albo po prostu zaciska zęby i przy dzieciach tak nie mówi.
                                  • aneta-skarpeta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 16:46
                                    obrazo-burca napisał:

                                    > Wątpliwości powinny być interpretowane na korzyść oskarżonego,
                                    dlatego też
                                    > należy przyjąć, że michszyb tak nie robi (nie wyzywa matki).

                                    oskarzoną to jest raczej jego żona w tym wątku, czyli nie wiedząc
                                    jaka jest tak naprawdę powinniśmy założyć, że nie jest taka zła na
                                    jaką mich ją kreuje?suspicious
                      • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:29
                        z_mazur napisał:

                        > > choc pamietam jak Mich wklejał nam maile zony i swoje i jego
                        byly
                        > > pelne emocji i urazonej dumy, a jej kontretne i rzeczowe i
                        rozsądne
                        >
                        > To że jej były pisane spokojnym językiem, nie znaczy że nie miały
                        > określonego celu. Z tego co pamiętem, to ona go w zimy i spokojny
                        > sposób informowała o pewnych kwestiach, które z góry wiedziała, że
                        > go wkurzą. Dla mnie to zachowanie socjopatyczne. Wbijanie komuś
                        > szpilki z zimną krwią dla mnie jest nawet gorsze niż choleryczna i
                        > emocjonalna reakcja Michszyba.
                        >
                        dokładnie. mój były po etapie wyzywania mnie przez telefon,
                        przeszedł do takich właśnie maili i powiem jedno - dopiero wtedy
                        zaczęłam się niepokoić.
                      • sonia_30 Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:31
                        Dokładnie tak, poza tym niektórzy bardzo pilnują tego co na piśmie
                        zeznają, by przypadkiem tego nie wykorzystano, tudzież by
                        potwierdzić jak rzeczowo i spokojnie reagują na zaczepki.
                        • aneta-skarpeta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:42
                          ja sama jestem spokojniejsza w mailach, bo trudniej mnie wyprowadzic
                          z roznowagi, gdy musze przeczytac to co napisałam i potem to
                          wyslacsmile to nie zachowanie socjopatyczne, tylko refleksja po
                          pierwszym odruchu, czego nie ma w rozmowie bezposredniej, bo czasem
                          czlowiekowi sie wyrwie i poplynie
                      • aneta-skarpeta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:39
                        Dla mnie to zachowanie socjopatyczne. Wbijanie komuś
                        > szpilki z zimną krwią dla mnie jest nawet gorsze niż choleryczna i
                        > emocjonalna reakcja Michszyba.

                        Ale on tez potrafil w nocy, 0 23, przed spotkaniem wyslac maila ze
                        bedzie 2 h wczesniej niz bylo umowione i ma pretensje do zony, ze
                        ona sie nie dostoswala, nie przeczytala i dlaczego jej sie to
                        niepodoba, bo przeciez poinformowal ja wczesniej


                        i powiem cos okropnegosmile, ale mimo ze zołza z tej ex to on sam sobie
                        jest w duzej mierze winny i ma to co chcial. chciał wojny, rozpetał
                        ją to ją ma. przeciwnika ma rownego sobie

                        jemu pasuje ta walka, tak mi sie wydaje

                        wiem ze on kocha dzieci, ale charakter ma jaki ma
                      • jawnogrzesznik Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:42
                        z_mazur napisał:

                        > > choc pamietam jak Mich wklejał nam maile zony i swoje i jego
                        byly
                        > > pelne emocji i urazonej dumy, a jej kontretne i rzeczowe i
                        rozsądne
                        >
                        > To że jej były pisane spokojnym językiem, nie znaczy że nie
                        miały
                        > określonego celu.
                        Moja ex bardzo pilnowała się, żeby nie pozostawiać żadnego śladu
                        na piśmie, który mógłby poświadczyć jej współwinę w rozpadzie
                        naszego małżeństwa... wszelkie smsy były ułożone, grzeczne i pełne
                        życzliwości wylewającej się za każdego słowa wink teraz, kiedy mogę
                        spoglądać na to chłodniejszym okiem widzę, że dbała o właściwy wizerunek podczas rozpraw. Teraz się zmieniło - już nie musi
                        udawać wink
                      • chalsia Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 21:04
                        > określonego celu. Z tego co pamiętem, to ona go w zimy i spokojny
                        > sposób informowała o pewnych kwestiach, które z góry wiedziała, że
                        > go wkurzą. Dla mnie to zachowanie socjopatyczne.

                        aha, już teraz rozumiem, że nie można pisać merytorycznie na tematy konfliktowe.
                        Rozmawiać tymn bardziej nie mozna, bo jeszcze zdenerwowany gość da z liścia.
                        Aaaa, no i mini spódniczek nosić nie można, bo przecież może facet zgwłacić.
                        • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 22:47
                          Nie, ale zasada asertywnej komunikacji mówi, że jeśli chcemy podtrzymać kontakt, bo z jakichś powodów jest dla nas istotny, to informując drugą stronę o naszym stanowisku, które wiemy że nie spełnia oczekiwań tej strony, dodajemy komunikat zmiękczający, który ma za zadanie podtrzymanie relacji. Są to słowa typu "przykro mi", także propozycja, która może w jakiś sposób zrekompensować naszą odmowę jest takim komunikatem zmiękczającym.

                          Postawa typu "nie, i mam w dupie co ty na ten temat myślisz" jest być może merytoryczna, ale patrząc od strony relacji społecznych ma znamiona socjopatyczne, czyli zakłada postawę zupełnie nieliczącą się z innymi ludźmi i ich uczuciami, w tym przypadku np. własnymi dziećmi.
      • sonia_30 Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 09:04
        W tym wątku odezwali się głównie Panowie, Panie atakujące najgoręcej
        wpadły wyrazić radość że ex Michszyba w kość mu daje, a większości
        być może się znudziło czytać wciąż i wciąż te same kawałki i pisać
        wyluzuj człowieku bo w ten zacietrzewiony sposób skutku i tak nie
        odniesiesz, a dzieci dostaną odłamkami. Zamiast się chwalić
        publicznie jaką "suką", "q..wą" czy "swołoczą" jest kobieta którą
        wybrał na matkę swoich dzieci, zająłby się stanem własnej psyche w
        czasie wolnym.
        • michszyb Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 09:13
          Jak pewnie zauważyłaś piszę ostatnio raczej rzadko. Ale są sytuacje z życia
          niestety wzięte którymi chce i bedę się dzielić. Bo na tym forum o obowiązuje
          stereotyp matki polki. A moją rolą jest palikotyzowanie i odbrązazawianie, a
          własciwie urealnianie tego obrazu.
          I będę mówił:
          Tak, moja ex to swołocz. Niektóre z was to pewnie też swołocz. Swołocz istniej i
          mam na to dowody!
          • sonia_30 Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 09:53
            Gratuluję przebudzenia smile Lepiej późno niż wcale. Ameryka dawno już
            odkryta wprawdzie, ale jak masz potrzebę publicznego wykrzykiwania
            truizmów, to się realizuj wink
          • mayenna Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 10:03
            Jako matka - polka wolałabym żebyś pokazał pozytywny przykład
            ojcostwa.Odbrązowić nie ma co. Podział na dobrych i złych rodziców nie jest na
            linii płci ale jakim człowiekiem ten ktoś jest.

            Michszyb, emocje utrudniają porozumienie.Piszę maile. najczęściej w punktach - i
            konkretnie,bez emocji. Jak trzeba to powtarzam to samo kilka razy.Jeśli
            rozmawiamy i pojawiają się jakieś insynuacje: podobnie jak z propozycją telefonu
            dla 3 - latka u Ciebie, to nie reaguję.Nie odnoszę się do tego bo to prowokacja
            która ma mnie zdenerwować. Staram się twardo trzymać celu rozmowy. Nie poruszać
            żadnych innych kwestii i nie dyskutować o niczym innym.
          • eutherpe Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 10:03
            Skoro wszystkie kobiety wrzucasz tutaj do jednego wora, Ty jesteś nadętym
            medykiem, który spieprzył życie swojej żonie i malutkim dzieciom. Jakie masz
            prawo wyzwisk i poniżania??
          • mayenna Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 10:08
            Sporo technik NPL - u można wykorzystać w takich rozmowach. Bywają bardzo
            skuteczne.Jak się ma wojnę to dobrze się uzbroić, nie tylko w epitetysmile
    • jawnogrzesznik Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 10:45
      witam po pewnej przerwie wink
      tak sobie poczytałem ten wątek, i wiem jedno: syty głodnego nie
      zrozumie, a forumowe Panie przesiąknięte nienawiścią do
      wszystkiego, co męskie - Liga rządzi, liga radzi - nie zdają sobie
      sprawy, że ojciec też może tęsknic za dziećmi, chce brać czynny
      udział w ich życiu, takie tam... a chamskie zagrywki żony
      sprawiają, że nie będąc w stanie zrozumieć jej głupoty,
      nienawiści, zaślepienia reagują agresją... bo domyślnie kobieta jest dobra, a facet zdradził, więc zły...
      podobnie jest u mnie - w końcu uprawomocnił się wyrok i łagodna i
      pełna chrześcijańskiej miłości kobieta zmieniła się we wredną,
      mściwą harpię... wie, że jedyne, czym może mnie wnerwić to
      utrudnienie kontaktu z dziećmi, plus niestworzone rzeczy, które
      wygaduje na mój temat... No i oczywiście musi być męczenniczką
      wobec ludzi dookoła: opowiada wszem i wobec, że przyznano jej 600
      zł alimentów na dwójkę dzieci - w rzeczywistości jest 900 - a płacę więcej, w zeszłym miesiącu było to 2950, w tym 1970 zł... A najbardziej rozśmieszył mnie fakt, że jeszcze miesiąc temu
      wysyłała mi smsy, że mnie kocha, że czeka na mój powrót i już
      nigdy nie będzie z nikim, bo tylko ja... w tym czasie już ponad 2
      miesiące spotykała się z jakimś gościem ;DDD
      a Michszybowi doradzam jedno: pracę nad sobą, spokój i
      nieodpowiadanie agresją - bo kiedy ona widzi, że się wkur..wiles
      to cieszy się, bo osiągnęła swój cel... dzieciom możesz kupić
      telefon w stylu hello-kitty - widziałem w media markt, blokujesz kartę żeby tylko do Ciebie się dodzwoniły i kupujesz pakiet typu
      2000 minut gratis - np siec rodzinna w erze czy cuś...
      to, co robi Twoja ex - to tylko oznaka jej słabości - nie daj się wmanewrować w agresję, bo tak cierpią dzieci... dzieci nie są
      głupie, rozumieją coraz więcej i powoli wygrasz..
      na przykład moje Córki, które w końcu mogą mnie odwiedzać i
      poznały swojego brata - boją się matce powiedzieć, że dobrze się
      bawiły bo wtedy jest zła i krzyczy...

      pozdrawiam
      • nangaparbat3 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 11:58
        A ja, czytając liczne wypowiedzi Michszyba, powiem tak zdarzaja się ojcowie
        (podobnie jak i matki), przed którymi należy chronic dzieci.
        Nie tylko pedofile i nie tylko przemocowcy fizyczni.
        • jawnogrzesznik Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 12:43
          tak - oczywiście

          ale komu to oceniać? nam? znając wycinek sytuacji z relacji jednej
          strony, analizując ją przez pryzmat naszych własnych doświadczeń?

          zresztą wystarczy popatrzeć na to forum: na palcach jednej reki
          można policzyć rzeczowe wypowiedzi, całą reszta to przepychanki
          damsko - męskie wink

          a już całkiem przy okazji: nie wiem, dlaczego drogie Panie
          pomstujecie na tautschinskiego? on jest przecież Waszym alter-ego,
          Ciemną Stroną Mocy wink)) jesteście jak Joker i Batman, jedno nie
          może istnieć bez drugiegowink))
    • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:54
      Cóż, masz to na co zasłużyłeś.
      Dalej nazywaj swoją żonę swołoczą, q..itp, a na pewno będziecie
      mieli dobre relacje ze sobą i ze swoimi dziećmi.

      Podobno jesteś lekarzem - poproś któregoś z kolegów o dobrego
      specjalistę, psychologa, bo póki co to i ty i twoja żona niszczycie
      dziecko(ci).

      I tak między nami mówiąc, nie przyszło Ci do głowy, ze dzieci mogą
      nie chcieć kontaktu z tobą, z racji tego jak się wyrażasz o ich
      matce, i z racji twojej agresji??

      Bo to moze być powód niedzwonienia Twojej Ex.
      • z_mazur Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:03
        > Cóż, masz to na co zasłużyłeś.

        Pewnie to samo możnaby napisać do Ciebie, tylko co to zmieni.

        To że michszyb pisze tu na forum o byłej żonie tak czy inaczej, nie
        znaczy, że tak się do niej zwraca. Ja mam o swojej eks też
        nienajlepsze zdanie, co nie zmienia faktu, że jak rozmawiamy, to
        zachowuję wszelkie konwenanse.

        A eks wcale nie musi do niego dzwonić, wystarczy wybrać numer i
        przekazać telefon dziecku.
        • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:32
          z_mazur napisał:

          > > Cóż, masz to na co zasłużyłeś.
          >
          > Pewnie to samo możnaby napisać do Ciebie, tylko co to zmieni.
          i do większości nas tu na forumsmile oprócz tych, co oczywiście
          uważają, że zawsze byli bez winy.
          > To że michszyb pisze tu na forum o byłej żonie tak czy inaczej,
          nie
          > znaczy, że tak się do niej zwraca. Ja mam o swojej eks też
          > nienajlepsze zdanie, co nie zmienia faktu, że jak rozmawiamy, to
          > zachowuję wszelkie konwenanse.
          i ja też. a do innych nie raz wyraziłam sie o nim niecenzuralnie,
          dumna z tego nie jestem, ale emocje każdy z nas ma i czasem trzeba
          dać im upust.
          >
          > A eks wcale nie musi do niego dzwonić, wystarczy wybrać numer i
          > przekazać telefon dziecku.
          >
          dokładnie tak. z resztą on nigdzie nie napisał, że chce dzwonić
          codziennie. ale nr telefonu na pewno znać powinien. jeśli by
          ubliżał, wydzwaniał o dziwnych porach itd. to wtedy można by sie
          zastanawiać.
          • nangaparbat3 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 15:43
            Ale czytając od miesięcy liczne wątki i posty tego pana idę o zakład, że i
            ubliża, i gdyby tylko mógł, wydzwaniałby o najdzikszych porach.
            • obrazo-burca Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 15:49
              Wydzwaniałby nie oznacza WYDZWANIA!
              • nangaparbat3 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 15:54
                Nie wydzwania, bo nie ma numeru!
                • obrazo-burca Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 16:05
                  Nanga, Ty to nie jesteś moją prawie ex, ona też wszystko wie wink
    • evela1982 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 16:12
      michszyb napisał:

      > Chciałem się tylko pochwalić jaką q...ą jest matka moich dzieci.

      Chciałam Ci tylko powiedzieć, ze to już Ci dyskwalifikuje z wejścia jako
      mężczyznę i ojca, więc nawet się nie chce się dalej odpowiadać...
    • mediator.org kilka kwestii... 29.07.10, 16:43
      ...jedna "ma na co zasłużył" - cóż, nie żyjemy w czasach obowiązywania prawa
      "ząb za ząb" itp. Wydaje mi się, że ludzkość osiągnęła przez tysiąclecia coś
      więcej (ale może się mylę wink).
      W konflikcie Michszyba i jego żony widać, że OBOJE słabo radzą sobie z własnymi
      emocjami.
      Niemniej jednak Mich nie żąda niczego ponad to, co mu się - jako tacie - należy.
      Żona robi typowe świństewka, gdyż uważa się najwyraźniej za tę "skrzywdzoną" -
      klasyka gatunku, szkoda słów na komentarz.
      Zdrada... Pasjonuje mnie od lat (teoretycznie wink), gdyż jest ogromnie ciekawym
      zjawiskiem!
      ON zdradził, a więc w oczach 99% JEST WINNY!
      Cóż, myślę, że psychoterapeuci mieliby tu wiele do napisania... kto bywa winnym
      i czy zawsze jedna strona i czy tylko ta, która zdradza, a może czasami nawet
      bardziej ten, który NIE ZDRADZA?...
      Nieważne, ważne, że dla tych 99% sytuacja jest jasna i jednoznaczna - żona ma
      prawo robić, to co robi, a więc krzywdzić dzieci.
      Podejrzewam, że siedzi tu na forum nie jedna pani pedagog, która może pamięta
      jeszcze ze studiów, jak ważny jest częsty kontakt każdego z rodziców z małymi
      dziećmi? (a takie ma pan Mich wraz z małżonką zdaje się).
      Żona i mama robi ogólnie świetnie, bo przecież dba, aby dzieci "płynnie" i bez
      szoku przeszły z miesiąca z mamą na miesiąc z tatą, prawda?... dla dzieci to
      przecież bułka z masłem.
      Cóż powinien zrobić Mich, gdy dzieci będą u niego?
      Podobnie jak żona wykonać trzy telefony?...mając gdzieś emocje dzieci a
      skupiając się na zemście, podobnie jak pani żona?
      Cóż to za problem, że dzieci, które widują mamę co dzień nie będą z nią
      rozmawiały przez tydzień, lub dłużej? Przecież tatę też widują bardzo często, a
      teraz nie rozmawiają i przeżyły.
      To czym tu się przejmować?...
      Uprzedzając "pewne" wypowiedzi - pisząc, iż żona Michszyba krzywdzi dzieci nie
      dokonuję oceny PANI ŻONY, lecz na podstawie wypowiedzi Michszyba stwierdzam co
      powyżej, a więc rodzic, który przez miesiąc wykonuje trzy krótkie telefony
      umożliwiając dzieciom rozmowę z drugim rodzicem, który na co dzień istnieje w
      ich życiu (a dzieci są małe) krzywdzi dzieci. Pan Mich, z tego co pamiętam ma
      bardzo częste kontakty z dziećmi, pomimo nieustannych starań żony, aby im
      zapobiegać. (może nie jestem na czasie i coś się zmieniło?)

      Bardzo interesujące były wątki z początku wakacji, gdy to ktoś pytał ile razy
      można dzwonić do dziecka będącego na wakacjach z drugim rodzicem. Świetne były
      odpowiedzi mam, które po prostu pisały, że dla nich tel. raz dziennie jest ok,
      to znaczy ONE dzwonią do dziecka raz dziennie...
      Cóż, tata widać nie może.
      Taaak, znowu jestem nieobiektywna smile
      • aneta-skarpeta Re: kilka kwestii... 29.07.10, 16:58
        oczywiście, ze sytuacja powinna wygladac inaczej, ale nie wygląda. z
        winy obojga

        niestety przewałkowany został ten temat przez długie miesiące w
        każdą stronę, a ja sama raz rozumiem Micha, a raz niesmile

        ale fakt jest faktem, ze ludzie są rozni i mają rozne charaktery

        miał zone hetere to jako ex bedzie jeszcze wiekszą heterą, skoro
        jeszcze w taki widowiskowy sposób postanowił odejsc

        wiem ze tak nie powinno byc, ale tak jest i teraz zbiera zniwa tego
        jak ja traktował po rozstaniu, jak ja zdradzał, jak sie szarpali

        oboje dali ciała na całej linii, ale Mich bedąc nieszczęśliwy w
        zwiazku na poczatku mogl to inaczej rozegrac, odejsc od zony bez
        kochanki w tle itd- pewnie byloby łatwiej, lagodniej itd

        ale wybrał najbrutalniejszą z dróg, a znajac swoja zone mogl sie
        spodziewac co sie bedzie dzialo potem

        tak jak ja znam swojego ex i wiem, ze bedzie zapominal o dziecku na
        dlugie miesiace a potem nagle w przyplywie ojcowskiej milosci bedzie
        nekal mnie telefonami jak on to kocha syna, a on biedny zuczek jest
        nierozumiany przez ta straszna nieczuła, bezuczuciową zołzę, czyli
        mniesmile

        to jest moje żniwo i nie oczekuje, ze on sie zmieni, on taki jest i
        musialam znalesc na niego sposob ( sprytny), zeby sobie krwi nie
        burzyc, a nauczyc sie tez jakies gruboskornosci

        choc w teorii powinno wygladac to zupelnie inaczej.
    • kowalka33 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 17:01
      A ja tam mówię ze michszyb do zonki powróci. Mysle że oni sa tak samo toksyczni,
      wojują ze soba a dzieci tak naprawdę guzik ich obchodzą.
      i proszę jacy wykształceni panstwo !!. Myslę że tak naprawde to nie moga ze soba
      zyc ale bez siebie tez-ciekawe czy ma taka swiadomosc nowa dama serca micha, czy
      wie ze w gruncie rzeczy zwiazała sie z michem i jego dziecmi i zona gratis w
      pakiecie. pewnie mich przezywa sytacje i dosadnie ja komenruje. co do obelg moze
      to nie ładnie ale pewnie michzona jest nie lepsza gwarantuje. ma pewnie niezły
      charakter.
      jasne ze wywozenie dzieci, utrudnianie to swinstow i tyle, wiec nie ma co babki
      bronic , wlasciwie tak na moja logike , jak ja bym sie chciała mscic to swoje
      dzieci bym ładowała w rece ex meza nieustannie-grunt to spieprzony kazdy weekend
      z bachorami kochanka. A i ojciec by się zwiazał mocniej z dzieci. jestem baba
      ale bab nie rozumiem , zwłaszcza tej zlosci , zalu tego przekreslania faceta
      kompletnie , na zasadzie ze to h... i tak dalej. tylko jak on h... to ja kto jak
      mam z nim dzieci...
      • aneta-skarpeta Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 17:07
        kowalka33 napisała:

        > na zasadzie ze to h... i tak dalej. tylko jak on h... to ja kto ja
        > k
        > mam z nim dzieci...

        slepa, naiwna, głupia, zakochana

        ja sama ma dziecko w dupkiem-ex mężem i z perspektywy czasu sama
        sobie sie dziwię, że dałam sie zbalamucic, ale milosc bywa ślepa
        • mediator.org nie, to nie Miłość jest ślepa... 29.07.10, 17:16

          • aneta-skarpeta Re: nie, to nie Miłość jest ślepa... 29.07.10, 17:22
            cokolwiek to było, to mnie na chwile oslepiło. tzn na kilka latsmile
            • jarkoni Re: nie, to nie Miłość jest ślepa... 29.07.10, 18:21
              Masa teorii wręcz spiskowych, a sprawa jest prosta: ex ogranicza kontakty..
              Mozemy latami dorabiać sobie odpowiadajace nam/każdemu teorie, ale przecież to
              jasna sprawa- ex żona ograniczała z premedytacją kontakty.
              Nic tego nie tłumaczy...Wyciąganie w tym momencie całej historii Michszyba mija
              się z celem.
              Albo koncentrujemy się na konkretnym przypadku, albo zaczniemy analizować
              przypadki wszystkich pacjentów w całym szpitalu,
              od angina pectoris, czy myocarditis acuta po tinea pedis..
              Wtedy zajmiemy się wszystkim i niczym, nikomu to dobrego skutku nie przyniesie,
              znam z autopsji..
              Warto wartościować i skalować oskarżenia.
              I nie bronię Micha tylko dlatego, ze sam jestem medycyna.
              Zgadzam się z tym, że przesadził momentami z inwektywami w stosunku do swojej ex.
              Ale z drugiej strony sprawa jest w TYM JEDNYM PRZYPADKU jasna- ona ogranicza
              kontakty i zachowuje się wrednie.
              Więc nie zajmujmy się i rozpatrujmy całej historii choroby Micha, w końcu mamy
              się zająć jednym konkretnym przypadkiem..
              O to prosił.
              PS. Z drugiej strony robicie mu profesjonalny wywiad i wywlekacie zaszłości.
              Szacunek, nawet Dr. House się kłania smile
              • enesta Re: nie, to nie Miłość jest ślepa... 29.07.10, 18:39
                jarkoni napisał:
                O to prosił

                Pytanie co nazywasz prośbą?
                Jeżeli ktoś zakłada wątek i prosi o radę to z reguły ją dostaje,
                fachową lub nie ale dostaje.
                Jeżeli ktoś chwali się że jego Ex jest q..ą bo…., to ja nie wiem
                czego oczekuje- potwierdzenia?
                Że będzie miał poparcie w swojej/ich walce?
                Wydaje mi się że powinien raczej przyjąć do wiadomości że ludzie
                takie problemy załatwiają inaczej, więc…, no właśnie co dalej-
                intensywna terapia dla obojga? O ile będzie skuteczna bo jeśli to
                kwestia osobowości to co?
                Ja nie wiem..

              • zabelina Jarkoni..... 29.07.10, 18:52
                "...Chciałem się tylko pochwalić jaką q...ą jest matka moich dzieci...."
                To nazywasz prośbą????????
                To forum w takim razie schodzi na psy....
              • mayenna Re: nie, to nie Miłość jest ślepa... 29.07.10, 21:53
                Michszyb nie prosi o radę. On wyraźnie pisze, że się chce pochwalićsmile

                Sprawa telefonu jest mi bliska. Także nie mam do eksa.Nie uważał że powinnam
                mieć. On ma bo nie zmieniałam ani domowego, ani komórki. Tylko ze on nie czuje
                potrzeby pytania co u dzieci nawet raz w miesiącu i nie uprzedza, że nie ma
                zamiaru ich zabrać w swój weekend.Już zastanawiam się co powiem jak mnie jutro
                zapyta czemu tata jej nie zabiera...

    • mediator.org słownictwo 29.07.10, 19:06
      Miłe Panie oburzone słownictwem Michszyba...
      Czytałam na tym forum podobne epitety padające "z palców" piszących Pań.
      Nie rozumiem więc tego świętego oburzenia!
      Mało to razy wylewane na klawiaturę emocje zamieniały się w wykropkowanego
      ch..., skur.... itp?
      Panie macie prawo do emocji, ale Mich nie i jego "ponieść" nie mogło.

      I to jest właśnie to - w jedną stronę jest ok, ale w drugą...
      Jeśli nie można i mamy dbać o poziom języka forumowego to warto, ale w OBIE
      strony smile
      • zabelina Re: słownictwo 29.07.10, 19:15
        Mediatorko, są różne kobiety i różni mężczyźni. Nigdy bym nie pomyślała, że
        mediacje polegają na posługiwaniu się schematami na temat płci.
        • mediator.org Re: słownictwo 29.07.10, 19:21
          To dobrze, iż zauważyłaś schemat smile
          Teraz, mam nadzieję, widać tendencyjność, jaka na tym forum występuje smile
          • zabelina Re: słownictwo 29.07.10, 19:25
            A skąd ten ton wyższości w poście? Ja nie potrzebuję poklepywania po plecach.
            A tendencyjność niestety również zauważam w Twoich "bezstronnych" postach...
            • mediator.org Re: słownictwo 29.07.10, 19:34
              "A skąd ten ton wyższości w poście?"
              To może ja zapytam - a skąd Ty wyczuwasz ton wyższości?
              Z jakich słów?
              Naprawdę pytam, bo może nie jestem świadoma jak działają pewne słowa na niektórych?
              Gdy mi wskażesz będę mogła coś poprawić.
              • zabelina Re: słownictwo 29.07.10, 19:44
                To dobrze, iż zauważyłaś schemat

                Tak zazwyczaj mówi nauczyciel do ucznia. Widać, po tym, że tylko sobie
                przypisujesz "zauważanie"...
                • mediator.org Re: słownictwo 29.07.10, 19:50
                  To teraz napisz mi jak zinterpretujesz swoją własną wypowiedź:
                  "Mediatorko, są różne kobiety i różni mężczyźni. Nigdy bym nie pomyślała, że
                  mediacje polegają na posługiwaniu się schematami na temat płci. "...
                  wink
                  • zabelina Re: słownictwo 29.07.10, 19:53
                    Jest zamierzenie złośliwa, w odpowiedzi na Twoje uogólnienia.
                    • mediator.org Re: słownictwo 29.07.10, 19:57
                      Dziękuję, że się przyznałaś smile
      • enesta Re: słownictwo 29.07.10, 19:22
        Nie wiem czy jestem miła, może nie oburzona ale zniesmaczona jako
        kobieta i chyba mogę, prawda?
        I tak samo zniesmacza mnie gdy kobieta wpada na forum i zaczyna od
        ten ch..
        Poradź coś sensownego i konkretnego Michowi, może uszanuje Twoje
        kobiece rady i wprowadzi je w życie?
        Ja mogę ze swojej strony poradzić mu by postawił się w roli 3
        letniego dziecka które chce wierzyć że choć jeden z rodziców może
        zapewnić mu spokój i poczucie bezpieczeństwa oraz przebywanie w domu
        gdzie nie padają takie kwiatki.
        • mediator.org Re: słownictwo 29.07.10, 19:45
          Widzisz, ja też jestem zniesmaczona.
          Ale zauważam, że robią to obie strony - panie i panowie, gdyż forum traktuje o
          sprawach niezwykle trudnych.
          Emocje mamy wszyscy.
          Co do rad... Michszyb jakiś czas temu zrozumiał, że jest w sytuacji "zastanej" -
          wiele zrobić nie może, a co może to czyni.
          Mich w tym wątku nie pyta o rady, a raczej po prostu odreagowuje stresującą
          sytuację (stąd pewnie i ten wykropkowany epitet),
          więc też "kobiecych" rad nie piszę.

          Z mojej wcześniejszej wypowiedzi wynika dokładnie to, co i Ty napisałaś -
          pisałam o tym, że mama nie ułatwia dzieciom całej sytuacji, jakoś nie stawia się
          w roli 3 letniego dziecka.
          Bo czy dzieciom jest łatwo "przestawić się" na miesiąc wakacji z tatą, gdy nie
          widziały go miesiąc i rozmawiały z nim w tym czasie trzy razy?
          • zabelina Re: słownictwo 29.07.10, 19:52
            Ale doskonale też wiesz, że zmienić można tylko siebie i swoje zachowanie albo
            też zmienić KOGOŚ można też tylko przez swoje zachowanie. Ciekawe, kiedy
            Michszyb odkryje te oczywiste prawdy na swój użytek...
            • mediator.org otóż to! 29.07.10, 20:07
              Zawsze są dwie strony, to truizm aż nudny, gdy się go powtarza.
              Dlatego napisałam, że oboje nie radzą sobie ze swoimi emocjami - każde z innego
              powodu.
              Problem jest jednak wówczas, gdy jedna strona gotowa jest na zmiany, a druga
              wciąż "zaciekle jest wściekła"...
              Nie zawsze nasze zachowanie zmienia zachowanie drugiej strony, niestety. Nie
              zawsze w podobnym tempie.
              Są osoby, które latami potrafią się mścić, czynić złośliwości - nie patrząc na
              dobro niczyje...
              Oby w tym przypadku było inaczej!
          • enesta Re: słownictwo 29.07.10, 20:02
            Zadaniem mediacji jest znalezienie metody środka(?), a to Co robisz
            jest utwierdzaniem Micha że tak rozmawia się z kobietą gdy jest
            oporna i złośliwa. Nie sądzę by to im/jemu pomogło w dogadaniu się.
            A o język forum dobrze dbać, bo wydaje mi się że i tak dużo się
            zmieniło przez te pół roku gdy tu zawitałam. Poza tym nie lubię
            przedzierać się przez k…, ch… i inne by doczytać co autor miał na
            myśli.
            • mediator.org Re: słownictwo 29.07.10, 20:14
              "a to Co robisz
              > jest utwierdzaniem Micha że tak rozmawia się z kobietą "
              O, doprawdy?1 A w jakiej wypowiedzi???

              Nie, mediacja to nie jest szukanie "złotego środka".
              Także nie lubię się przedzierać przez epitety, nawet wykropkowane.
              • mediator.org Re: słownictwo 29.07.10, 20:20
                Uprzedzę Twoją odpowiedź, pewnie chodzi o to co napisałam:
                "Mich w tym wątku nie pyta o rady, a raczej po prostu odreagowuje stresującą
                sytuację (stąd pewnie i ten wykropkowany epitet), "

                Może warto zauważyć, iż Mich pisze to na forum.
                Dlaczego kilka osób uważa, że z całą pewnością rozmawia tak z żoną???
                Nie bardzo to rozumiem.
                • enesta Re: słownictwo 30.07.10, 09:52
                  Nie odpowiedziałaś wczoraj, więc wyjaśnię ze swojej strony.
                  Takie zdania jak wyżej sygnowane –mediator- udzielą Michowi
                  duchowego poparcia, nakręcą go i utwierdzą w tym że że swojej strony
                  jest w porządku. Może podświadomie, ale jednak dolejesz oliwy do
                  ognia. Nie pomożesz im. Konflikt jego z Ex stanowi tu sedno sprawy
                  (dla Ciebie-IMHO), nie konflikt nas z nim. Moim zdaniem Mich
                  powinien zrozumieć że powinien nauczyć się kontrolować emocje i
                  język szczególnie rozmawiając z żoną. Szacunek do kobiet to już inna
                  sprawa. Teraz będzie jechał z dziećmi na 2 tyg. I ma okazję nauczyć
                  żonę jak dorosły odpowiedzialny człowiek powinien opiekować się
                  dziećmi i dbać o to by miały kontakt z drugim rodzicem. Dzieci uczą
                  się przez naśladownictwo, jego Ex może wyciągnie z tego jakąś naukę.
                  Skakanie sobie do oczu przyniesie opłakane skutki. Ktoś musi być
                  mądrzejszy, czemu miaby być to Ex, może Michu spróbuje, opowie potem
                  jak się starał. Normalnie, spokojnie, konsekwentnie i bez wyzwisk.
                  Efekt przydzie po jakimś czasie..
                  • obrazo-burca Re: słownictwo 30.07.10, 10:43
                    >Teraz będzie jechał z dziećmi na 2 tyg. I ma okazję nauczyć
                    > żonę jak dorosły odpowiedzialny człowiek powinien opiekować się
                    > dziećmi i dbać o to by miały kontakt z drugim rodzicem.

                    Już o tym pisałem, ale nadstawainie drugiego policzka tudzież edukowanie ex nie
                    zawsze przynosi skutek.

                    Z własnego mówię doświadczenia, jak ja wyjeżdżam z dziećmi, TO ZAWSZE mamusia
                    dzwoni, albo my dzownimy do mamusi. Jak mamusia wyjeżdża, to nawet nie mam
                    takiego kontaktu z dziećmi jak michszyb, bo nie mam żadnego!!!
                    Nie mam zamiaru zmieniać swojego postępowania, ale ile jeszcze potrwa, zanim mój
                    przykład jej coś powie i czy w ogóle kiedyś jej coś powie?
                    • enesta Re: słownictwo 30.07.10, 11:06
                      obrazo-burca napisał:
                      edukowanie ex nie zawsze przynosi skutek.

                      ale ile jeszcze potrwa, zanim mój przykład jej coś powie i czy w
                      ogóle kiedyś jej coś powie

                      Trzeba założyć że edukowanie przynosi skutek, pod warunkiem że osoba
                      dająca przykład nie jest agresywna narzucająca i wulgarna, bo wtedy
                      nie ma autorytetu u edukowanej. Tak mi się wydaje.
                      Twój przykład da jej do myślenia, zauważysz to jak przestaniecie
                      walczyć i opadną emocje.

                      Tak jest u mnie, konsekwencją swojego zachowania sprawiłam że Ex
                      przestał szaleć i zobaczył że można normalnie dogadać się w sprawach
                      dziecka, choć wolałby pewnie by potwierdziła się jego hipoteza na
                      temat „na pewno będzie wredna po rozwodzie”
                      Spokój jest niezbędny..

                      • obrazo-burca Re: słownictwo 30.07.10, 11:23
                        Tylko, że moja prawie ex, za dogadać się uważa, że ja mam zrobić to co ona uważa sad
                • tully.makker Re: słownictwo 30.07.10, 10:37
                  > Dlaczego kilka osób uważa, że z całą pewnością rozmawia tak z
                  żoną???

                  Pytanie, jak michszyb rozmawia z osoba, o ktorej wyraza sie per
                  kurwa i swolocz.
                  • obrazo-burca Re: słownictwo 30.07.10, 10:56
                    Możemy pójść dalej i popaść w paranoję, jak rozmawia ktoś ze swoim ex myśląc o
                    ex, że jest ch.., sk..., kur...?
                  • maxholdwoman Re: słownictwo 30.07.10, 11:18
                    Noooo, jak?
                    Qulturalnie, przecież..... tyle, że pewnie swołocz nie rozumie
                    łacińskiego języka.

              • enesta Re: słownictwo 29.07.10, 20:26
                Co miałaś na celu pisząc:
                Niemniej jednak Mich nie żąda niczego ponad to, co mu się - jako
                tacie - należy.
                Żona robi typowe świństewka, gdyż uważa się najwyraźniej za
                tę "skrzywdzoną" -
                klasyka gatunku, szkoda słów na komentarz.


                Zdrada... Pasjonuje mnie od lat (teoretycznie ), gdyż jest ogromnie
                ciekawym
                zjawiskiem!
                ON zdradził, a więc w oczach 99% JEST WINNY!
                Cóż, myślę, że psychoterapeuci mieliby tu wiele do napisania... kto
                bywa winnym
              • enesta Re: słownictwo 29.07.10, 20:55
                mediator.org napisała:
                > Nie, mediacja to nie jest szukanie "złotego środka".
                "metoda środka"- chodziło mi raczej o nie stawanie po czyjeś stronie
                tylko bezstronne szukanie rozwiązania
    • lima Czyli 29.07.10, 22:26
      michszyb napisał:

      > Chciałem się tylko pochwalić jaką q...ą jest matka moich dzieci.
      >
      > Wyjechała na wakacje z nimi 26.06. Minął juz miesiąc a ja rozmawiałem z nimi
      > tylko trzy razy po kilka minut. I nie mogę wiecej bo nie znam jej numeru
      > telefonu a ona dzwoni z zastrzeżonego.
      > Od przyszłego tygodnia ja mam ich na 2 tygodnie i pewnie kochająca (inaczej)
      > mamusia będzie dzwonić codziennie.
      >
      > Faaaaaaak!



      czyli była żona jest na zaplanowanych wakacjach z dziecmi, dzwoni sama z siebie
      do ciebie co 10 dni, daje ci dzieci do telefonu
      a ty uważasz, że jest wredną qu..ą bo nie chce ci dac osobistego numeru, nie
      chce być dla ciebie dostępna o każdej porze dnia i nocy jak zachce ci się akurat
      zadzwonić (a znajac twoj polot mając jej telefon wydzwanialbys do ex pare razy
      dziennie by przypomniec dzieciom ze na pewno je kochasz i ze muszą o tym
      pamiętać gdy są z matką) ?

      czyli cały czas od początku historii tkwisz w tym samym problemie, walka z ex i
      wymuszenie by to ona dostosowała się do twoich potrzeb.
      nic nie zmądrzałeś. i chyba wam tak już zostanie.
      • z_mazur Re: Czyli 29.07.10, 22:53
        A skąd te założenie, że Michszyb miałby do niej dzwonić?

        Po co miałby to robić?

        A na przyszłość, gdy będzie brał dzieci do siebie, to też mu nie poda swojego numeru telefonu, bo jeszcze nie daj boże by zadzwonił, że odwożąc dzieci utknął w korku i spóźni się 15 minut?

        Jak to już ktoś tu przypomniał, Wwinnym wątku panie same przyznawały, że codzienny kontakt telefoniczny z dzieckiem, które gdzieś wyjechało to norma, a teraz nagle się okazuje, że jak jest kontakt raz na 10 dni to Michszyb powinien z radości podskakiwać i matkę dzieci po piętach całować z wdzięczności.
        • lima Re: Czyli 29.07.10, 23:22
          Ty jak zwykle zapętlony koło tego samego tematu.

          A do kogo ma dzwonić, jesli dzieci telefonów nie mają i jedyną osobą która może
          mu dzieci do telefonu dac w czasie wakacji jest exżona? do wiewiórek?

          w tamtym wątku jedne panie dostawały histerii jak co dzień z dzieckiem nie
          porozmawiały a inne pukały się po głowie, ze to dziwne bo im taki częsty kontakt
          potrzebny nie jest. no i co z tego wynika odnośnie płci? jakiś dłuższy wywód
          zapodasz?

          Michszyb nie docenia tego co ma. Ex przestrzega tego co sąd zapisał. A on
          ciągle ma pretensje do byłej i wielką furę epitetów. Bo lubi ten konflikt z ex.
          Bez niego w życiu będzie miał pustkę emocjonalną.
          Nie wie, że jeszcze może mieć dużo gorzej, gdyby tylko ex chciała być bardziej
          wredna. Ale jak się o to prosi swoimi agresywnymi zachowaniami to się w końcu
          może doprosić, bo z tak roszczeniowym nastawieniem obojga np dzieci im na stare
          lata dadzą ostro popalić, na bank, takie życie.


          • z_mazur Re: Czyli 29.07.10, 23:49
            > Ty jak zwykle zapętlony koło tego samego tematu.

            A Ty jak zwykle skora do stawiania diagnoz. To już kolejna Twoja w tym wątku. smile)))

            IMHO jesteś co najmniej tak samo zapętlona. smile)) (a co mi tam, skoro Tobie wolno, to czemu mnie nie)

            > A do kogo ma dzwonić, jesli dzieci telefonów nie mają i jedyną osobą która może
            > mu dzieci do telefonu dac w czasie wakacji jest exżona? do wiewiórek?

            Skoro miałby dzownić do dzieci, to się przyciska na telefonie zieloną słuchawkę i podaje dziecku telefon. Proste?

            A jak Michszyb chciałby mieć kontakt co drugi dzień, bo mniej więcej tak często się z dzieciakami zgodnie z wyrokiem sądu widuje, to oczywiście kwestia złośliwości z jego strony?

            I ciekawe jak to jest z przestrzeganiem przez eks sądowego wyroku, skoro zgodnie z nim ojciec ma prawo do kontaktu nie raz na 10 dni, tylko parę razy w tygodniu.
    • moniamm Re: Zła matka!!!! 30.07.10, 05:11
      michszyb napisał:

      > Chciałem się tylko pochwalić jaką q...ą jest matka moich dzieci.
      >
      > to ze twoja ex odcina cie od dzieci nie robi z niej QRWY. to ty ja zdradziles
      i puszczales sie na lewo i prawo.
    • zmeczona100 Re: Zła matka!!!! 30.07.10, 09:13
      michszyb napisał:

      > Chciałem się tylko pochwalić jaką q...ą jest matka moich dzieci.

      A ojciec jej dzieci to cham i prostak, no i qurev.

      >
      > Wyjechała na wakacje z nimi 26.06. Minął juz miesiąc a ja rozmawiałem z
      nimi
      > tylko trzy razy po kilka minut.

      A jakie ustalenia poczyniłeś z nią przed wyjazdem odnośnie tych kontaktów?
      Niech zgadnę- żadnych, no bo przecież tobie się należy. Żałosne.
    • dedline Re: Zła matka!!!! 30.07.10, 11:53
      z czym konkretnie masz tu problem?

      -dzieci są pod dobrą opieką (matka nie wyżywa się na nich, nie porzuca pod
      płotem, zapewnia im opiekę i wakacyjny wypoczynek, ubranie, jedzenie, zabawy.
      czy to znaczy, że jest zła dla dzieci? )
      -za kilka dni przez 2 tygodnie dzieci będą tylko z tobą i będziesz mógł się nimi
      cieszyć i wspólnie organizować czas. nikt ci tego nie zabrania
      -czy potrafisz poczekac spokojnie na swoją kolej czasu dla dzieci, czy jest to
      ponad twoje emocjonalne możliwości?
      -czy wolisz, żeby dzieci za tobą codziennie tęskniły i żyły w przekonaniu, że
      dzieje im się straszna rzecz że nie mogą codziennie z toba rozmawiać, chcesz,
      żeby wiedziały jak bardzo cierpisz bez nich i że to jest wina ich matki? czy
      nie lepiej by było gdyby dzieci spędziły spokojnie wakacje z drugim rodzicem
      wiedząc, że teraz maja czas dla matki a za parę dni będą sobie miło szaleć z
      ojcem?
      -komu bardziej jest potrzebny częsty kontakt z dziećmi - na pewno dzieciom czy
      bardziej drugiemu rodzicowi?
      -boisz się telefonów od byłej zony? to cię denerwuje, że będziesz się trząść ze
      strachu, że ona może w czasie tych dwóch tygodni dzwonić codziennie a ty nie
      będziesz umiał nie odebrać mimo, że najchętniej byś rzucił jej wyzwiska w twarz
      zabrał dzieci do siebie na stałe i nigdy jej nie oddał?
      • eutherpe Re: Zła matka!!!! 30.07.10, 12:03
        On ma problem ze swoim "chciejstwem".Bo ma prawo i już i trzeba tej.....dokopać.
      • z_mazur Re: Zła matka!!!! 30.07.10, 12:13
        -dzieci są pod dobrą opieką (matka nie wyżywa się na nich, nie
        porzuca pod
        > płotem, zapewnia im opiekę i wakacyjny wypoczynek, ubranie,
        jedzenie, zabawy.
        > czy to znaczy, że jest zła dla dzieci?)

        To mocno dyskusyjna kwestia. Moim zdaniem bycie dobrym opiekunem to
        coś więcej niż nakarmienie i ubranie dziecka.

        > -za kilka dni przez 2 tygodnie dzieci będą tylko z tobą i będziesz
        mógł się nimi
        > cieszyć i wspólnie organizować czas. nikt ci tego nie zabrania

        Dla takich małych dzieci brak kontaktu przez kilkanaście dni
        powoduje, że w obecności osoby z którą mają tak rzadki kontakt czują
        się trochę nieswojo. Utrudnianie takiego kontaktu, to świadome
        działanie które może utrudnić właśnie te cieszenie się dzieci czasem
        z ojcem.

        > -czy wolisz, żeby dzieci za tobą codziennie tęskniły i żyły w
        przekonaniu, że
        > dzieje im się straszna rzecz że nie mogą codziennie z toba
        rozmawiać, chcesz,
        > żeby wiedziały jak bardzo cierpisz bez nich i że to jest wina ich
        matki? czy
        > nie lepiej by było gdyby dzieci spędziły spokojnie wakacje z
        drugim rodzicem
        > wiedząc, że teraz maja czas dla matki a za parę dni będą sobie
        miło szaleć z
        > ojcem?

        Tak, czyli jeśli dzieci miałyby częstszy kontakt z ojcem, to
        wiedziałyby, że dzieje im się krzywda, że tego kontaktu nie mają.
        Ciekawa logika.

        Teraz rzeczywiście mogą mieć takie wrażenie i to w takim razie jest
        wina ojca? Wychodzi na to, że lepiej być ojcem który olewa dzieci,
        przynajmniej dzieci nie przeżywają stresu, że ojciec z nimi się nie
        kontaktuje.

        > -komu bardziej jest potrzebny częsty kontakt z dziećmi - na pewno
        dzieciom czy
        > bardziej drugiemu rodzicowi?

        W przypadku tak małych dzieci, ten kontakt jest potrzebny i jednej i
        drugiej stronie, dla podtrzymania więzi emocjonalnej. Ciekawe, czy
        miałaś kiedyś 3 letnie dziecko i czy wystarczał Ci kontakt z nim raz
        na kilkanaście dni.

        > -boisz się telefonów od byłej zony? to cię denerwuje, że będziesz
        się trząść ze
        > strachu, że ona może w czasie tych dwóch tygodni dzwonić
        codziennie a ty nie
        > będziesz umiał nie odebrać mimo, że najchętniej byś rzucił jej
        wyzwiska w twarz
        > zabrał dzieci do siebie na stałe i nigdy jej nie oddał?

        A czemu Michszyb miałby się bać telefonów byłej żony? To on nie ma
        numeru do niej, a nie ona do niego. Skoro zadzwoniła do niego te 3
        razy, to chyba zna jego numer.
    • dedline Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 14:22
      michszyb napisał:

      > Chciałem się tylko pochwalić jaką q...ą jest matka moich dzieci.


      -obiektywnie stwierdzam, że CHWALENIE SIĘ że ex jest kurwą jest czynnością
      zahaczającą o wyłuzdany perwersyjny masochizm lub problemy z tożsamością
      seksualną autora wypowiedzi

      -dzieci z matki kurwy to chyba kurwiątka? jesli matka kurwa a ojciec nieskalany
      grzechem, to wychodzi, że dzieci moga być półkurwiątkami. lub mogą być cudze.
      czy taka chłodna klasyfikacja satysfakcjonuje autora i forumowiczów nawołujacych
      do obiektywnego rozpatrzenia tego, co autor tutaj napisał w temacie przewodnim?


      > Wyjechała na wakacje z nimi 26.06. Minął juz miesiąc a ja rozmawiałem z nimi
      > tylko trzy razy po kilka minut. I nie mogę wiecej bo nie znam jej numeru
      > telefonu a ona dzwoni z zastrzeżonego.
      > Od przyszłego tygodnia ja mam ich na 2 tygodnie i pewnie kochająca (inaczej)
      > mamusia będzie dzwonić codziennie.
      > Faaaaaaak!

      -proszę o wyjaśnienie do czego odnosi się "Faaaaaaak!" . do tego, że autor nie
      może dzwonić do dzieci, czy do tego, że matka będzie mogła dzwonić? może
      wystarczy zostawic komórkę w innym pomieszczeniu żeby została zachowana
      równowaga w ilości odbieranych połączeń?
      • z_mazur Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 14:34
        > -dzieci z matki kurwy to chyba kurwiątka? jesli matka kurwa a
        ojciec nieskalany
        > grzechem, to wychodzi, że dzieci moga być półkurwiątkami. lub mogą
        być cudze.
        > czy taka chłodna klasyfikacja satysfakcjonuje autora i
        forumowiczów nawołujacych
        > do obiektywnego rozpatrzenia tego, co autor tutaj napisał w
        temacie przewodnim?

        Niespecjalnie, bo kurestwo, to nie cecha genetycznie nabyta, tylko
        kwestia charakteru. Cudze może i mogłyby być, ale jeśli sa przez
        Michszyba uznane i on tego nie podważa, to nie ma to nic do rzeczy.

        A "faaaaak" jako zamieszczone w osobnym akapicie pod całą
        wypowiedzią IMHO jest podsumowaniem całej sytuacji.
        • dedline Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 14:39
          -matka jest kurwą, czyli kurwi się , puszcza na prawo i lewo, sypia z byle kim i
          bierze za to kasę.
          -czy tak jest?
          -czy teraz, z dziećmi będąc, sprowadza sobie kochanków na dzieci oczach? jeśli
          tak, to obiektywnie radze autorowi biec do sądu z dowodami na to, że dzieci
          poddane są głębokiej demoralizacji w obecności matki. na pewno wtedy matce
          dzieci zostana odebrane i oddane pod opiekę ojcu, który się dobrze prowadzi,
          kocha dzieci, jest spokojny i wywazony w czynach.
          • obrazo-burca Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 14:45
            > -czy teraz, z dziećmi będąc, sprowadza sobie kochanków na dzieci oczach? jeśli
            > tak, to obiektywnie radze autorowi biec do sądu z dowodami na to, że dzieci
            > poddane są głębokiej demoralizacji w obecności matki. na pewno wtedy matce
            > dzieci zostana odebrane i oddane pod opiekę ojcu,

            Z tym na pewno to bym nie przesadzał, żyjemy w Polsce, historia zna przypadki,
            że matka pobiła dziecko, jest z tego obdukcja, a sąd i tak przyznał dzieci mamusi.
            wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/149407,pokutuje-stereotyp-ze-tylko-matka-ma-racje.html
            • z_mazur Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 14:58
              > Z tym na pewno to bym nie przesadzał, żyjemy w Polsce, historia
              zna przypadki,
              > że matka pobiła dziecko, jest z tego obdukcja, a sąd i tak
              przyznał dzieci mamu
              > si.
              >
              rel="nofollow">wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/149407,poku
              tuje-stereotyp-ze-tylko-matka-ma-racje.html

              Też dajesz przykład. Pewnie ten wywiad, to z kolejną babą, która nie
              potrafi się uporać ze swoją podległością jakiemuś facetowi i przez
              to jest kompletnie nieobiektywna.

              Przecież wiadomo, że jak jakaś kobieta popiera w jakiejś kwestii
              stanowisko ojca, to z góry należy przyjąć, że ma jakieś problemy ze
              swoją osobowością i nie uporała się z jakimiś traumami.

              smile))))))
              • obrazo-burca Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 15:14
                No nie mogę ROTFL, ROTFL, ROTFL, ROTFL, ROTFL, ROTFL, ROTFL
            • dedline Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 15:08
              -tak, żyjemy w Polsce, w związku z czym matka z dziećmi uciekajac od męża
              stosujacego przemoc ląduje z nimi na bruku a w mieszkaniu zostaje dręczyciel,
              -dzieci maja dwoje rodziców, ten który jest z nimi może być zły, a drugi nie
              lepszy. i taki mały zonk wychodzi, bo gdzie dzieci upchnąć? mnie już nie stać
              ładować kasę w państwo, właśnie piii...piii..piiii vat podnieśli.
              • obrazo-burca Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 15:23
                dedline napisała:

                > -tak, żyjemy w Polsce, w związku z czym matka z dziećmi uciekajac od męża
                > stosujacego przemoc ląduje z nimi na bruku a w mieszkaniu zostaje dręczyciel,

                Matka może uciec do Ośrodka Interwencji Kryzysowej, tam ją przytulą, i nawet jak
                nie jest ofiarą, to z niej taką zrobią.
                Ojciec, nie ma gdzie uciekać, w Polsce jest 6! miejsc dla facetów w OIK-ach.

                Matka jak uprowadzi dzieci od ojca, to robi to dla dobra dzieci, ojciec idzie
                siedzieć, a tu przykłady:
                1)
                www.se.pl/wydarzenia/kraj/pojde-do-wiezienia-bo-porwaem-swoje-dzieci_148093.html
                2) www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=zycie&id=2327
                • dedline Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 15:35
                  -i o czym świadczy tekst, wydaje wyrok kto jest tu dobry lub zły? kto ojcu
                  kazal dzieci uprowadzać? dlaczego nie uregulował kontaktów w spokoju sądownie i
                  nie egzekwował tego co ma z sądu na piśmie?
                  -są ojcowie, ktorym dzieci sąd przyznał więc nie demonizuj, że spokojny,
                  rozsądny ojciec zawsze przegra z niezrównowazoną matką. a jesli oboje rodzice
                  są typem pieniaczy lub krótkowzrocznych chojraków to dziecko naturalniej
                  zostanie przy cycu, bo od pokoleń przy cycu się dzieci zostawialo.
                  • obrazo-burca Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 15:57
                    Nie znam ani sytuacji, ani tekstu, o tym, że mamusia porwała dzieci od ojca i
                    mamusia poszła siedzieć. A znam sytuacje, w których mamusia porwała dzieci od ojca.
                    • dedline Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 16:06
                      -czy jesli osobiście nie znam żadnego marsjanina to znaczy, że na pewno nie
                      istnieją?
                      • obrazo-burca Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 16:19
                        Jak wskażesz choć jeden przykład posadzonej mamusi za porwanie dzieci to odszczekam.
                        • dedline Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 16:25
                          -chyba żartujesz, że będę poświęcac swój czas czemuś co dla mnie nie jest ważne smile
                          -jak dla mnie możesz spokojnie uważać przez resztę życia, że wszystkie kobiety
                          są wredne i nalezy im bezwzglednie odbierac dzieci jeśli tylko ojciec powie, że
                          matka to kurwa. interesuje cię temat- pogrzeb w statystykach sadowo-policyjnych
                          czy jakichś tam i sam sobie rozszerz wiedzę. ;p
                    • panda_zielona Re: Nawoływanie do obiektywizmu 01.08.10, 15:19
                      obrazo-burca napisał:

                      > Nie znam ani sytuacji, ani tekstu, o tym, że mamusia porwała
                      dzieci od ojca i
                      > mamusia poszła siedzieć. A znam sytuacje, w których mamusia
                      porwała dzieci od o
                      > jca.

                      Też znam i to kilka,i nie ma siły na "mamusię".
            • enesta Re: osobny temat 30.07.10, 15:55
              obrazo-burca napisał:
              matka pobiła dziecko, jest z tego obdukcja, a sąd i tak przyznał
              dzieci mamusi.
              >
              rel="nofollow">wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/149407,poku
              tuje-stereotyp-ze-tylko-matka-ma-racje.html


              Ale właściwie to o co chodzi, że są matki wariatki, złe,
              niezrównoważone lub po prostu wykończone psychiczne?. Są. Że w
              takich przypadkach powinno się bezwzględnie wychowanie dzieci
              powierzać ojcu. Tak, powinno. Że potrzebna jest reforma sądownictwa,
              tak potrzebna itd..
              Czy jest to przypadek Micha?, a może Obrazo-burcy lub Mazura??
              Więc po co to wklejać w ten konkretny wątek?
              • obrazo-burca Re: osobny temat 30.07.10, 15:59
                Wkleiłem, bo nam się wątek rozbudował smile
                • enesta Re: osobny temat 30.07.10, 16:03
                  sam się rozbudował akurat w tę stronęwink
                  • obrazo-burca Re: osobny temat 30.07.10, 16:17
                    w różne storny nam się rozbudował smile. Trochę się do tego przyczniliśmy wink
                    • dedline Re: osobny temat 30.07.10, 16:25
                      -ja nadal się nie doczekałam interpretacji słowa qra!
                      • obrazo-burca Re: osobny temat 30.07.10, 16:34
                        Maria Peszek zinterpretowała to np. tak smile

                        Lubię być kurą domową
                        Do pralki wrzucić problem wraz z głową
                        Pralka pierze, ja nie wierzę w nic
                        Słodko jest nie myśleć o niczym
                        Się zgubić we własnej spódnicy
                        Kochanie robię pranie...

                        Rosół z siebie robię
                        I podaję tobie
                        Wprost do ust
                        Mój niedzielny biust

                        Filety z twojej kobiety
                        Rosół z domowej kury
                        A na deser chmury

                        Jestem kura nioska
                        I kura beztroska
                        Zamiast jajek znoszę kilka bajek
                        Z głupich myśli się obieram
                        Do rosołu się rozbieram
                        Zrzucam pierze i nie wierzę w nic

                        Chcę być twoją kurką
                        Niedzielnym obiadkiem
                        Kuchennym fartuszkiem
                        Twoim cackiem z dziurką
                        • dedline Re: osobny temat 30.07.10, 16:37
                          -czyli wracamy do mojej pierwszej tezy:
                          - autor ma jakieś powazne problemy natury seksualnej na linii on-ex

                          zonk
                          • obrazo-burca Re: osobny temat 30.07.10, 16:44
                            Oj Boże Ty masz poczucie humoru? Z tą qrą to ja żarotwałem.
                            • dedline Re: osobny temat 30.07.10, 16:46
                              -coś ty. przeciez ze mnie bije śmiertelna powaga. nie zauwazyłeś?!
        • tully.makker Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 14:46
          Syn kurwy to chyba skurwysyn?
        • zabelina Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 15:22
          z_mazur napisał:

          > A "faaaaak" jako zamieszczone w osobnym akapicie pod całą
          > wypowiedzią IMHO jest podsumowaniem całej sytuacji.
          >
          Za rzecznika Michszyba robisz?wink
          • dedline Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 15:27
            -przypuszczam, ze WIE LEPIEJ co autor chcial powiedziec ;p
      • obrazo-burca Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 14:36
        A ja nawołuję koleżankę do obiektywizmu. Michszyb, nie napisał, że jego ex jest
        'kobietą lekkich obyczajów', on napisał q...ą, więc ja dopuszczam interpretację
        qrą wink
        • dedline Re: Nawoływanie do obiektywizmu 30.07.10, 14:56
          przepraszam to nadal proszę o wyjaśnienie i ustalenie jednej interpretacji:
          "q...ą" znaczy qrą, czyli...?
          -kurą? (chodziło mu może, że kurą domową jest?)
          -krą? (że lodowata w łóżku była, czy że zimna i sztywna jak kra lodowa(a może
          łatwotopliwa?), czy że ma kraczący głos i wydaje dźwięki "qra..qra" jak wrona
          lub gawron?)
          -grą? (pomyłka w 1 literze? że ex, jest jak jeszcze nierozgryziona gra w
          komórce(stąd też późniejsze odniesienia do telefonów?)?)

          ustalenie źródłosłowu i znaczenia jest nader istotne dla rozwoju wątku, bo może
          niektórzy powinni się wzruszyć, że autor tu pieszczotliwie się o ex wyraził a
          nie zakładać tendencyjnie i złośliwie, że to o kurwę mu chodziło?

    • mediator.org mediator.org 30.07.10, 15:49
      Pierwsza kwestia - mój nick i reklama - takie małe zdanko pod moją stopką:
      "mediuje jedynie w sprawach sądowych" oznacza, że biorę sprawy skierowane na
      mediację sądownie, a więc... chyba reklama jest mi zbędna.(no chyba, że znajdzie
      się tu na forum jakiś Sędzia, w końcu cuda podobno istnieją...)

      Tak, jakiś czas temu pisałam, iż bardzo zależy mi na propagowaniu mediacji, jako
      metody rozwiązywania konfliktów - stąd moja stopka i odsyłacz do strony.
      Dlaczego odsyłam do własnej strony, ja niegodna podła i wstrętna wink? Ano może
      z tej prostej przyczyny, iż odsyłając na cudzą musiałabym mieć czyjąś zgodę.
      Ups... jakie to proste.

      Piszę jako mediator, stąd mój nick. Też prosta sprawa - nie miałabym pojęcia o
      pewnych sprawach, gdybym nie robiła tego, co robię.
      Czy to się Paniom podoba, czy nie czerpię wiedzę z doświadczeń (nie zawsze
      własnych, bo zawodowych. Wiem, to strasznie niektórych boli...

      Psychotronika - no straszny to błąd i w ogóle jakżeż tak można mieć TAKIE (no
      właśnie - JAKIE? ) zainteresowania, (że o przyrodzie nie wspomnę, pewnie żabki
      preparuję abo coś wink ) Dla kogoś to wstyd? To niech się wstydzi, ja nie muszę.

      Wypowiedzi w tym wątku atakujące mnie, to co robię, piszę - są typowo polskie -
      pisze jakaś tam ostatnia, nie zgina karku, gdy na nią krzyczą, poniżają, śmie
      twierdzić, że coś wie - masakra po prostu!A niech się zamknie, bo MY (jakieś
      święte my wink tak sobie życzymy! ot co)

      Dziękuję, że są osoby, które widzą, iż piszę obiektywnie, że mam odwagę pisać
      otwarcie (pomimo nieustannych ataków niektórych osób)
      o pewnych niesprawiedliwościach wynikających także z naszego prawa, które stawia
      ojców w gorszej sytuacji niż mamy podczas rozwodu.
      Bardzo łatwo jest zarzucić komuś, że preferuje mężczyzn i pomiata kobietami. To
      takie teraz mode...
      Muszę niestety rozczarować Panie, które mi to zarzucają (iż wciąż pomijam mamy a
      jestem bardziej za tatusiami) - jest to najpiękniejszy "zarzut" jaki może
      słyszeć mediator-kobieta. smile
      Przeważnie panie mediatorki słyszą zupełnie coś przeciwnego...

      Każdy z nas ma prawo do swojego zdania, ci których bardzo kole w oczy co piszę
      także.
      I nie dziwi mnie złośliwość i jad wylewający się z niektórych wypowiedzi -
      oznacza to, że dobrze "punktuję"... smile
      Jednak nie będę dyskutowała z czysto złośliwymi wypowiedziami pod moim adresem,
      gdyż nie ma to żadnego sensu.
      Za to chętnie podyskutuję z wypowiedziami przeciwnymi do moich, które będą
      związane z tematem wątku - to zawsze i z ogromną przyjemnością.
      Dziękuję za tyle poświęconej mi uwagi smile

      Jeszcze jedno - org. oznacza także organizację, a w takiej także działam
      społecznie. To też był czyjś zarzut, nie bardzo wiem właściwie w związku z czym?
      bo co - trzeba mieć jakieś pozwolenie na używanie skrótu org? wink)) Nie wiedziałam.

      Przepraszam, że pisze teraz "nie w związku z wątkiem", ale zarzuty padły w tym
      właśnie wątku smile A na temat samego wątku wypowiedziałam się wcześniej.
    • mediator.org a teraz jeszcze na temat q... 30.07.10, 15:59
      ... i tym podobne, bo widzę, że pasjonuje to co poniektóre osoby smile
      Gdy uderzysz się młotkiem w palec pewnie krzyczysz "ałł" ...
      A gdy ktoś zajedzie Ci drogę to krzyczysz: "ach ty wstrętna osobo"...
      Przecież jesteśmy wszyscy bardzo kulturalnymi ludźmi, NIGDY nie przeklinamy smile
      Dlatego z czystym sumieniem możemy pisać oburzeni: jak ten Michszyb mówi do
      zony! I to pewnie przy dzieciach! I to pewnie tak zawsze! Co za cham! Do matki
      własnych dzieci!
      Ja to tak nigdy...
      Śmieszne po prostu.
      • enesta Re: a teraz jeszcze na temat q... 30.07.10, 16:13
        Nie widzisz różnicy?
        Zachowanie mojej Ex strasznie mnie wq..wia! Zabrała dzieci na
        miesiąc i zadzwoniła raptem… Poradźcie co mam robić ?
        Faaaaaak!


        Chciałem się tylko pochwalić jaką q...ą jest matka moich dzieci.

        Wyjechała na wakacje z nimi 26.06. Minął juz miesiąc a ja
        rozmawiałem z nimi
        tylko trzy razy po kilka minut

        ….pewnie kochająca (inaczej) mamusia będzie dzwonić codziennie.

        Faaaaaaak!

        Przeklina pewnie większość z nas, ale zasadnicza różnica polega
        właśnie na tym..
        • mediator.org Re: a teraz jeszcze na temat q... 30.07.10, 16:19
          Enesto, idźmy dalej smile

          Gdy Twój szef Cię wkurzy to mówisz sobie: "wstrętny Kazio, jak on mógł mi to
          zrobić, co za niedobry człowiek, co za kreatura, zły kazio" wink

          czy jednak wygląda to trochę inaczej?...
          • mediator.org i jeszcze ciekawa rzecz! 30.07.10, 16:29
            Mich piszę, że potem on bierze dzieci i mama pewnie będzie dzwonić do nich
            codziennie.
            Taki jest wkurzony, takie ohydne słowa pisze ten wstrętny Mich napakowany
            nienawiścią do żony, że to q..., że faaak,
            Ale... czy napisał choć jedno słowo o tym, że wówczas on się zemści i telefony
            ukróci?...
            Nie...
            • obrazo-burca Re: i jeszcze ciekawa rzecz! 30.07.10, 16:32
              Niektóre koleżanki, wiedzą, że się zemści, bo ne wiedzą lepiej.
            • maxholdwoman Re: i jeszcze ciekawa rzecz! 30.07.10, 16:45
              A czy napisał że ich nie ukroci????
            • enesta Re: i jeszcze ciekawa rzecz! 30.07.10, 16:46
              On jest na faaaak bo Ex będzie dzwoniła codziennie.
              Ona postawi na swoim, nie wyszło na jego.
              To ich konflikt. Nie ma w tym fragmencie tego co wyżej i w innym
              jego poście.
            • nangaparbat3 chyba żartujesz? 30.07.10, 16:52
              Zapomniałaś, że sądy odnoszące się do przyszłości nie są ani prawdziwe, ani
              fałszywe, że w ogóle nic nie znaczą? Cóż to właściwie za argument?
              • mediator.org Re: chyba żartujesz? 30.07.10, 17:41
                argument?
                Jedynie stwierdzam fakty - nie napisał nic o chęci zemsty, choć był pod wpływem
                wzburzenia.
                Oczywiście stwierdzenie tego faktu to też błąd z mojej strony wink
                Normalnie coraz weselej wink
                • nangaparbat3 Re: chyba żartujesz? 30.07.10, 18:16
                  Też uważam, że wesoło. Bo odpowiadasz na post Enesty, w którym nie ma słowa o
                  zemście.
    • ulkar Re: Zła matka!!!! 01.08.10, 18:51
      ... że też Wam się chce... i czasu nie szkoda....
      • maxholdwoman Masz rację Ulkar 01.08.10, 19:07
        ulkar napisała:

        > ... że też Wam się chce... i czasu nie szkoda....



        Kto miałby być przekonany, został.
        Inni, no cóż..... to wolny kraj ostatecznie.
        • krezzzz100 Re: Masz rację Ulkar 01.08.10, 19:40
          Ulkar, ciekawe, czy byś tak napisała, gdyby ktoś na Ciebie rzucił oszczerstwo.
    • prawnik.pl Re: Zła matka!!!! 03.08.10, 09:39
      Należy trzymać się ustaleń sądowych, a jeśli w nich nie ma kontaktu
      telefonicznego podczas wakacji, to wnieść sprawę ponownie i uzupełnić.
      • krezzzz100 Re: Zła matka!!!! 03.08.10, 09:46
        Prawniku, uważaj, bo zaraz wybuchnie awantura o Twój nick- że kreujesz się na
        fachowca w zakresie prawa, czym wprawiasz forumowiczów w konfuzję))))
        • prawnik.pl Re: Zła matka!!!! 03.08.10, 09:49
          Pomyślałem, że na tym forum ktoś taki jak ja może się przydać. Czyżbym się
          pomylił?
          • krezzzz100 Re: Zła matka!!!! 03.08.10, 10:04
            Nie, nie- przyda się. I to bardzo!
            Ale tu się awanturują o to, czy można w nicku używać nazwy profesji... Zaczną
            sprawdzać w necie, czy masz stosowne kwity, itd.

            Wolę Cię ostrzec wink
            • mediator.org prawnik... 03.08.10, 11:20
              ... na wszelki wypadek nie podał swoich danych personalnych wink
              • prawnik.pl Re: prawnik... 03.08.10, 11:39
                Moje dane osobowe- nawet ze zdjęciem- są na tamtym forum (adres w
                sygnaturce). Kto chce to znajdzie.
                • mediator.org Re: prawnik... 03.08.10, 11:48
                  tam są dane kilu panów i ciekawa jestem czy oni wiedzą, że tak się ich danymi
                  zabawiasz...
                  • prawnik.pl Re: prawnik... 03.08.10, 12:23
                    Nie mam zwyczaju szukania klientów na żadnych forach, więc podaję miejsce,
                    gdzie można znaleźć i mnie (plus kilka innych osób). Jeśli ktoś szuka
                    konkretnej pomocy, to tam ją znajdzie, a jak zechce skorzystać z pomocy
                    konkretnego, wybranego prawnika, to się z nim skontaktuje i umówi na priv.
                    Masz dziwny sposób zabawiania się.
                • sonia_30 Re: prawnik... 03.08.10, 12:28
                  Eeee ale wśród wszystkich ekspertów w liczbie 4 szt., brak
                  specjalistów od prawa rodzinnego... a tu trudne przypadki się
                  zdarzają.
      • z_mazur Re: Zła matka!!!! 03.08.10, 09:56
        Nie da się zawrzeć wszystkich aspektów kontaktów w wyroku.
        Liczy się wola rodziców i dobro dziecka. W tym przypadku woli matki
        nie ma i jest działanie na szkodę dziecka.

        I do tego się sprowadza ta sprawa. Jak matka będzie chciała, to
        zawsze znajdzie sposób na utrudnienie kontaktu.
        • prawnik.pl Re: Zła matka!!!! 03.08.10, 10:00
          Jeśli woli nie ma, to trzeba się zdać na sąd.
          Trudno oceniać, czy w tym przypadku matka nie przejawia woli. Dzieci na
          wakacjach, zabiegane, przeżywają 1000 przyjemności, więc najpewniej nie
          odczuwają w ogóle braku tego drugiego rodzica, z którym nie są na co
          dzień. Bądźmy realistami- jeśli para się rozwodzi i dzieci zostają z jedną
          z osób, to więzi zawsze się rozluźniają. Wyjątek stanowi tylko opieka
          naprzemienna, ale o to w zasadzie mało kto się stara.
          • enesta Re: Zła matka!!!! 03.08.10, 13:46
            O ile jesteś tym za kogo się podajesz (do sprawdzenia przez np.
            jarkoniego) to dla mnie profesjonalnie- obiektywnie i na temat . To
            tu, na tym forum, jest bardzo potrzebne (IMHO) i ja osobiście jestem
            za tym by o to dbać. Profesjonalne porady jak najbardziej mogą
            przynosić dochód, bo przy okazji dużo/ nieodpłatnie/ pomogą. (tak na
            odchodnym kończąc moje staowisko w sprawie pani msmile Pozdrawiam
            • sonia_30 Re: Zła matka!!!! 03.08.10, 14:04
              "Dochód" przyniosą skoro są nieodpłatne? No nooooo
              • enesta Re: Zła matka!!!! 03.08.10, 16:26
                Soniu, tłumaczę: post powyżej Pana p. był konkretną poradą dla
                Micha. Michu nie zapłacił za nią (?)i może jeszcze o coś zapyta. Tak
                samo Kasia, Jola, Zosia.., a Krzyś poprosi o spotkanie w sprawie… i
                zapłaci.
                Pan p. wzbudzi zaufanie swoim profesjonalnym podejściem do tematu,
                to tym bardziej nie mam nic przeciwkosmile
        • aneta-skarpeta Re: Zła matka!!!! 03.08.10, 11:13
          z_mazur napisał:

          > Nie da się zawrzeć wszystkich aspektów kontaktów w wyroku.
          > Liczy się wola rodziców i dobro dziecka. W tym przypadku woli
          matki
          > nie ma i jest działanie na szkodę dziecka.


          generalnie to dośc smutne, gdy oboje rodzicow nie umie inaczej i
          wszystko uzgadniaja przez sąd i muszą miec na papierze i od linijki


          >
          > I do tego się sprowadza ta sprawa. Jak matka będzie chciała, to
          > zawsze znajdzie sposób na utrudnienie kontaktu.


          niestety zawsze mozna pokazac jak bardzo podłym lub wrednym się
          jest
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka