Dodaj do ulubionych

Zła matka!!!!

28.07.10, 17:11
Chciałem się tylko pochwalić jaką q...ą jest matka moich dzieci.

Wyjechała na wakacje z nimi 26.06. Minął juz miesiąc a ja rozmawiałem z nimi
tylko trzy razy po kilka minut. I nie mogę wiecej bo nie znam jej numeru
telefonu a ona dzwoni z zastrzeżonego.
Od przyszłego tygodnia ja mam ich na 2 tygodnie i pewnie kochająca (inaczej)
mamusia będzie dzwonić codziennie.

Faaaaaaak!
Obserwuj wątek
    • obrazo-burca Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 17:20
      Na pewno sobie na to sam zasłużyłeś, pewnie ją biłeś, albo zdradzałeś, albo
      wysyłałeś do pracy wink

      A tak na poważnie. Zadzwoń do wszystkich 4-ch dużych operatorów (Plus, Era,
      Orange, Play) i się dowiedz czy nie ma jej w spisie abonentów. Jeżeli ma
      abonament lub Mix, to jej nie ma tylko w wypadku gdy swój telefon zastrzegła,
      nawet jeśli ma prepadia, to może się zarejestrowała? Niewiele wysiłku, a może
      się uda smile
      • nangaparbat3 Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 23:46
        obrazo-burca napisał:

        > Na pewno sobie na to sam zasłużyłeś, pewnie ją biłeś, albo zdradzałeś, albo
        > wysyłałeś do pracy wink


        Nie wiem, czy bił, ale za to sam pisał, że zdradzał - nie przysięgnę, ale chyba
        ona była wtedy w ciąży z drugim dzieckiem.
        • tautschinsky Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 02:35
          nangaparbat3 napisała:

          > pisał, że zdradzał - nie przysięgnę, ale chyba
          > ona była wtedy w ciąży z drugim dzieckiem.


          A ciężarna to zwierzę, które znajduje się pod
          specjalną ochroną? Jeśli była jędzą, to nawet
          ciąża z piątką w brzuchu nie daje immunitetu.
          Bo kiedy "zdrada" byłaby do przyjęcia? Po porodzie?
          Nie, bo połóg, rok po? dwa? Kiedy dzieci byłby
          nastolatkami? A może kiedy poszłyby na swoje?
          Mogłoby być za późno a i tak zamiast podziękowań
          za trwanie przy potworze usłyszałby, że odchodzi
          (każdy mężczyzna), kiedy kobieta swoje "najpiękniejsze
          lata" poświęciła na wychowanie jego dzieci -
          bo one oczywiście w tym kontekście poświęcenia nigdy
          nie są też jej.


          Jeśli kogoś może być żal to osób
          (niezależnie od płci), którzy mimo że się starają
          i są w porządku wobec swoich partnerów - spotyka
          zdrada.
          • bramstenga Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 06:57
            Ciąża oznacza, że jeszcze kilka tygodni/miesięcy temu ta jędza i potwór nie była
            taka jędzowata i potworna, skoro z nią spał.
            No i dlaczego "zdrada", a nie po prostu: zdrada?
            Otóż zdrada nigdy nie jest OK.
            Jeśli ktoś wybiera sobie potwora/jędzę (ewentualnie księżniczka mu się w
            potwora/jędzę zmienia), to najpierw mówi jej bye bye, a dopiero potem szuka
            następnej kandydatki.
            ~bramstenga
            • michszyb Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 07:15
              Nie odwracaj kota ogonem. Co to ma do rzeczy w sprawie w której mówimy?

              Uważasz że jeśli ją zdradziłem to daje jej to teraz moralne prawo żeby odcinac mnie od dzieci?
              Bo gdybym wiedział że bedzie się tak zachowywać to zdradzałbym ją z wszystkim co się rusza i tak żeby o tym wiedziała.
              Stało się jak się stało. Ona tez miała za uszami bardzo dużo. ja chciałem mieć dzieci i chciałem mieć je z "żoną".
              Ale jakie to ma znaczenie dziś, ja się pytam?
              • bramstenga Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 07:47
                Nie odnoszę się do Ciebie, ale do (uogólniającego) postu przedpiścy. (Choć
                polemika z nim jest dość beznadziejna, zważywszy na jego fobie i obsesje.)
                Ale nie da się ukryć, że w Twoim przypadku sprawdza się mądrość ludowa: Kto
                sieje wiatr, burzę zbiera.
                ~bramstenga
                PS. Panowie, co wy z tymi cudzysłowami? Jeden "zdrada", drugi "żona"? Spróbujcie
                żyć bez cudzysłowów - będzie o wiele łatwiej.
                • tautschinsky Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 11:59
                  bramstenga napisała:

                  > PS. Panowie, co wy z tymi cudzysłowami? Jeden "zdrada", drugi "żona"?



                  Bo zdrada zdradzie nierówna i nie zawsze nią jest,
                  tak samo nie zawsze żona żoną jest. Na papierze może
                  być jak najbardziej, ale nie zachowywać się jak żona.



                  Spróbujci
                  > e
                  > żyć bez cudzysłowów - będzie o wiele łatwiej.



                  Zawsze nie zawsze znaczy lepiej.
                  • bramstenga Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 12:37
                    > Bo zdrada zdradzie nierówna i nie zawsze nią jest,

                    A masz jakieś info, że akurat w tym przypadku była to "zdrada", skoro użyłeś
                    cudzysłowu?

                    > Zawsze nie zawsze znaczy lepiej.

                    Nie wiem, niestety, co chciałeś przekazać tą ciętą ripostą.
                    ~bramstenga
                  • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:30
                    tautschinsky napisał:
                    > Bo zdrada zdradzie nierówna i nie zawsze nią jest,
                    > tak samo nie zawsze żona żoną jest. Na papierze może
                    > być jak najbardziej, ale nie zachowywać się jak żona.



                    Jak zwykle bzdurzysz.

                    Zdrada to zdrada. Słowa, uów, obietnic i zobowiązań należy
                    dotrzymywać, to prosta zasada która pozwala, żyć w zgodzie z
                    sumieniem. Jesteś niezadowolony, nieszczęśliwy - masz prawo rozwieść
                    się, ale nie masz prawa łamać tego coś obiecał.
                    Jeśli zaś łamiesz swoje słowo, nie powinno Cię dziwić, że ktoś
                    postepuje tak samo wobec ciebie.
              • sonia_30 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 09:19
                A nie wiedziałeś kogo wybrałeś sobie na żonę i z kim chciałeś mieć
                dzieci? Przecież wypisywałeś się tu szeroko że zawsze Cię z buta
                traktowała. Twoje podejście się zmieniło, a nie jej charakter. A
                dziś ma to takie znaczenie, że wiedzieć powinieneś że ona czuje się
                mocno i nastawiać się możesz na to, że jechać po bandzie będzie do
                końca. Jeśli zaczniesz grać w jej grę, przegrasz i co gorsza
                przegrają też dzieci.
            • tautschinsky Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 11:56
              bramstenga napisała:

              > Ciąża oznacza, że jeszcze kilka tygodni/miesięcy temu ta jędza i potwór nie był
              > a
              > taka jędzowata i potworna, skoro z nią spał.



              Seks uprawiają również jędze i różnego rodzaju
              zołzy i bywa, że czynią to z określonymi osobami
              w jednym celu. Mąż poza tym może kochać taką
              podłą kobietę i z radością idzie z nią do łóżka.
              Na chwilę jest pięknie a potem taka pokazuje swoje.
              To jak z alkoholikiem, który na trzeźwo może być
              wspaniałym człowiekiem, ale gdy wypije, a pije
              regularnie i coraz częśćiej, staje się chamski i agresywny.
              Czy to,
              że kobieta kogoś takiego kocha i w chwili tej
              piękniejszej oddała mu się ma czynić ją niewolnicą
              u jego boku do końca życia?
              • bramstenga Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 12:40
                > Czy to,
                > że kobieta kogoś takiego kocha i w chwili tej
                > piękniejszej oddała mu się ma czynić ją niewolnicą
                > u jego boku do końca życia?

                Nie. Ale najpierw wypadałoby załatwić swoje sprawy. W imię szacunku dla siebie
                oraz osoby, którą się kiedyś kochało i coś-tam obiecywało. Bez oszustw, kłamstw,
                lawirowania i wypłakiwania się na memłonie innej pani/pana.
                ~bramstenga
                • tautschinsky Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 15:22
                  bramstenga napisała:

                  > > Czy to,
                  > > że kobieta kogoś takiego kocha i w chwili tej
                  > > piękniejszej oddała mu się ma czynić ją niewolnicą
                  > > u jego boku do końca życia?
                  >
                  > Nie. Ale najpierw wypadałoby załatwić swoje sprawy. W imię szacunku dla siebie
                  > oraz osoby, którą się kiedyś kochało i coś-tam obiecywało.



                  Dobrze - ale kiedy jest ten moment najlepszy,
                  żeby mężczyzna odszedł? Kiedy kobieta jest w ciąży?
                  Krótko po porodzie? Kiedy dziecko ma 5 lat, 15?
                  30?

                  Obiecywał, że będzie z nią a ona z nim. Tyle że
                  w czasie trwania związku ona przestała go kochać,
                  szanować, stał się jej bankomatem. I nie jest w stanie
                  z nią dłużej już być, bo nie chcę być maszynką i nigdy
                  na bycie maszynką do robienia pieniędzy nie zgadzał się
                  być. Ale tak kobiecie wygodnie. I co, miałby odejść
                  oszukany, ale dalej spełniać rolę portfela? No chyba nie.
                  • zabelina Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 15:41
                    tautschinsky napisał:

                    >I nie jest w stanie
                    > z nią dłużej już być, bo nie chcę być maszynką i nigdy
                    > na bycie maszynką do robienia pieniędzy nie zgadzał się
                    > być. Ale tak kobiecie wygodnie. I co, miałby odejść
                    > oszukany, ale dalej spełniać rolę portfela? No chyba nie.

                    A Ty jak zwykle swoje. O ile dobrze pamiętam problemy materialne nie
                    były głównym powodem odejścia Michszyba od żony.
                  • bramstenga Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 16:43
                    > Dobrze - ale kiedy jest ten moment najlepszy,
                    > żeby mężczyzna odszedł?

                    Każdy moment jest lepszy, jeśli alternatywą ma być kłamstwo, oszustwo i
                    przyprawianie rogów.

                    I co, miałby odejść
                    > oszukany, ale dalej spełniać rolę portfela? No chyba nie.

                    Po raz kolejny polemizujesz z własnymi fobiami. Dobrze Ci z tym?
                    ~bramstenga
                  • a1ma Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 19:18
                    > Dobrze - ale kiedy jest ten moment najlepszy,
                    > żeby mężczyzna odszedł? Kiedy kobieta jest w ciąży?
                    > Krótko po porodzie? Kiedy dziecko ma 5 lat, 15?
                    > 30?

                    Pisałam już o tym kiedyś - moim zdaniem na pewno nie w ciąży i w połogu, choćby
                    nie wiem, jaką zołzą była. Dziecko jest wspólne, w ciąży i przez pierwsze kilka
                    miesięcy jest siłą rzeczy przy matce, która nie jest w stanie zapewnić sobie i
                    dziecku wszystkiego, co im potrzebne - i to jest rola ojca. Skoro kobieta od
                    momentu zajścia w ciążę nie może się "wpisać" z tej imprezy, to odpowiedzialny
                    ojciec też nie powinien. Potem, kiedy dziecko może być w żłobku, rodzice znów
                    mają równe możliwości i każde może iść w swoją stronę.
              • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:36
                Tak, jasne.
                Czy ty naprawdę nie rozumiesz, że są pewne reguły w społeczeństwie
                które należy respektować?
                Np. że nie zdradza sie kobiety w ciąży, że nie bije się rodziców, że
                płąci sie swoje zobowiązania?
                • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:48
                  maxholdwoman napisała:

                  > Tak, jasne.
                  > Czy ty naprawdę nie rozumiesz, że są pewne reguły w społeczeństwie
                  > które należy respektować?
                  > Np. że nie zdradza sie kobiety w ciąży, że nie bije się rodziców,
                  że
                  > płąci sie swoje zobowiązania?

                  nie powinno sie zdradzać, bić sie nie powinno nie tylko rodziców,
                  ale innych ludzi też itd. racja. tylko co z tego?? czy to, że
                  zdradził znaczy, że ma nie mieć kontaktu z dziećmi.
                  rozwód z czyjejś winy to jedno, ale granie dzieciakami to juz
                  całkiem co innego...
                  • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:32
                    obrazo-burca napisał:

                    > Ale co ma piernik do wiatraka? Zdradził ją w ciąży i to oznacza,
                    że matka ma prawo odgrywać się na nim wykorzystując do tego dzieci.


                    O jakim prawie mówisz? On nie miał prawa jej zdradzać, ona nie ma
                    prawa odgrywać się wykorzystując dzieci. Tyle, że oboje olali swoje
                    zobowiązania i stosują wolną amerylankę. A rezultat jest taki, ze
                    ani jedno, ani drugie nie wygra, a dzieci stracą.
        • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 11:09
          nangaparbat3 napisała:


          >
          > Nie wiem, czy bił, ale za to sam pisał, że zdradzał - nie
          przysięgnę, ale chyba
          > ona była wtedy w ciąży z drugim dzieckiem.
          no to może składać o rozwód z jego winy, ale co to ma wspólnego z
          opisaną sytuacją??
          • nangaparbat3 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 11:54
            Nie wiem co. Obrazoburca pytał, to odpisałam - on jest chyba dosc krótko na
            forum, więc nie zna historii Micha.
            Z drugiej strony - ja sie przyjaźnię i z exem, i z next, i ich małe dzieci są
            dla mnie częścią mojej rodziny. Ale nie sądzę, że tak by było, gdyby ex zostawił
            mnie, kiedy byłam w ciąży, i dla innej kobiety. Wyobrażam sobie, ze wtedy
            przyjaźń z nim byłaby ostatnią rzeczą, jaka przyszłaby mi do głowy. Pamiętam
            siebie w ciąży - jak bardzo, ku własnemu zaskoczeniou, potrzebowałam świadomosci
            (właśnie świadomośc jest najważniejsza), że jest ktoś, kto mnie wspiera, pomaga,
            uratuje w razie czego. Samotnosc wówczas byłaby bardzo trudna, może nie do
            zniesienia.
            Tak, uważam, że kobietę w ciąży i z niemowlęciem powino się szczególnie chronic.
            • aneta-skarpeta Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:20
              Wyobrażam sobie, ze wtedy
              > przyjaźń z nim byłaby ostatnią rzeczą, jaka przyszłaby mi do
              głowy. Pamiętam
              > siebie w ciąży - jak bardzo, ku własnemu zaskoczeniou,
              potrzebowałam świadomosc
              > i
              > (właśnie świadomośc jest najważniejsza), że jest ktoś, kto mnie
              wspiera, pomaga
              > ,
              > uratuje w razie czego. Samotnosc wówczas byłaby bardzo trudna,
              może nie do
              > zniesienia.
              > Tak, uważam, że kobietę w ciąży i z niemowlęciem powino się
              szczególnie chronic
              > .

              moj ex mąż mnie zdradzał i zdradzał mnie także w ciązy, mimo ze
              dziecko planowalismy i takie tam

              i czułam sie dokładnie tak jak napisałas. potrzebowalam duzego
              wsparcia i dostalam to co dostalam

              i to wsparcie i poczucie bezpieczenstwa i zrozumienia bylo mi w
              czasie ciazy potrzebne duzo bardziej niz na codzien i czulam sie
              bardziej zdradzona, niz pozniej gdy juz dziecko bylo wieksze
          • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:44
            malgolkab napisała:
            > no to może składać o rozwód z jego winy, ale co to ma wspólnego z
            > opisaną sytuacją??


            Sądzę, ze bardzo dużo, a właściwie wszystko. Gdyby Miszyb zachowywał
            się przyzwoicie, relacje między rodzicami byłyby niekonfliktowe. W
            momencie kiedy któraś ze stron pozwala sobie na zachowanie niefair
            nie powinna sie dziwić, że może mieć taką odpowiedź.

            Należy pamietać, ze obracamy się w relacjach miedzyludzkich, gdzie
            emocje odgrywają olbrzymią rolę.
            • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:50
              maxholdwoman napisała:

              >
              > Należy pamietać, ze obracamy się w relacjach miedzyludzkich, gdzie
              > emocje odgrywają olbrzymią rolę.

              widzisz, tylko jak sie ma dzieci, to powinno sie mysleć najpierw o
              nich... przynajmniej ja tak robię. i nawet w okresie gdy były był
              wobec mnie po prostu zwykłaym chamem, nigdy w żaden sposób nie
              mieszałam w to młodego.
              • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:19
                malgolkab napisała:

                > widzisz, tylko jak sie ma dzieci, to powinno sie mysleć najpierw o
                > nich... przynajmniej ja tak robię. i nawet w okresie gdy były był
                > wobec mnie po prostu zwykłaym chamem, nigdy w żaden sposób nie
                > mieszałam w to młodego.

                Masz absolutną rację. Tyle, że mam autentyczną wątpliwość, czy
                kontakt z tak nabuzowanym negatywnymi emocjami ojcem, ojcem, który
                uważa matkę tych dzieci za q i swołocz, jest aby napewno
                wartościowym kontaktem. Czytając wypowiedzi autora wątku odnosi się
                niepwątpliwe wrażenie, ze on ma satysfakcję. Satysfakcję z konfliktu
                z ex, bo dopiero teraz moze jej dowalić. Czy jesteś przekonana, ze
                taki kontakt z ojcem jest ok?, Ja nie.

                Na miejscu jego Ex wystąpiłabym do sądu o kontakty pod nadzorem
                kuratora.
                • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:26
                  maxholdwoman napisała:

                  > malgolkab napisała:
                  >
                  > > widzisz, tylko jak sie ma dzieci, to powinno sie mysleć najpierw
                  o
                  > > nich... przynajmniej ja tak robię. i nawet w okresie gdy były
                  był
                  > > wobec mnie po prostu zwykłaym chamem, nigdy w żaden sposób nie
                  > > mieszałam w to młodego.
                  >
                  > Masz absolutną rację. Tyle, że mam autentyczną wątpliwość, czy
                  > kontakt z tak nabuzowanym negatywnymi emocjami ojcem, ojcem, który
                  > uważa matkę tych dzieci za q i swołocz, jest aby napewno
                  > wartościowym kontaktem. Czytając wypowiedzi autora wątku odnosi
                  się
                  > niepwątpliwe wrażenie, ze on ma satysfakcję. Satysfakcję z
                  konfliktu
                  > z ex, bo dopiero teraz moze jej dowalić. Czy jesteś przekonana, ze
                  > taki kontakt z ojcem jest ok?, Ja nie.

                  szczerze, to uważam, że są chyba siebie warci. oboje starają się
                  dowalić sobie nawzajem, a najbardziej mogą stracić niestety na tym
                  dzieciuncertain i to jest przykre...
                  >
                  > Na miejscu jego Ex wystąpiłabym do sądu o kontakty pod nadzorem
                  > kuratora.
                  tu bym była ostrożna, w wątkach kilku zauważyłam, ze jemu na
                  dzieciach naprawdę zależy. któreś z nich musiało by wreszcie
                  przerwać to wzajemne dowalanie sobie nawzajem...
                  • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:35
                    malgolkab napisała:
                    > tu bym była ostrożna, w wątkach kilku zauważyłam, ze jemu na
                    > dzieciach naprawdę zależy. któreś z nich musiało by wreszcie
                    > przerwać to wzajemne dowalanie sobie nawzajem...


                    Wiesz co, jakby mu naprawdę zależało na dzieciach nie sprawiałby im
                    przykrości zachowując się tak wobec matki.
                    I chyba najlepszym wyjściem z tej patowej sytuacji jest kontakt w
                    obecności osoby trzeciej, tak aby niedojrzali rodzice trzymali się
                    od siebie z daleka.
                    • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:40
                      maxholdwoman napisała:


                      > Wiesz co, jakby mu naprawdę zależało na dzieciach nie sprawiałby
                      im
                      > przykrości zachowując się tak wobec matki.
                      > I chyba najlepszym wyjściem z tej patowej sytuacji jest kontakt w
                      > obecności osoby trzeciej, tak aby niedojrzali rodzice trzymali się
                      > od siebie z daleka.
                      można i tak - gdyby jej zależało, to schowałaby dumę i zranione ego
                      do kieszeni i nie utrudniałaby ojcu kontaktów.
                      oboje utrudniają sobie (tzn. wg nich, bo tak naprawdę utrudniają
                      dzieciom) i są już chyba tak daleko, że sami nie wiedzą co jest
                      prawdą a co nie...
                • obrazo-burca Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:39
                  > Masz absolutną rację. Tyle, że mam autentyczną wątpliwość, czy
                  > kontakt z tak nabuzowanym negatywnymi emocjami ojcem, ojcem, który
                  > uważa matkę tych dzieci za q i swołocz, jest aby napewno
                  > wartościowym kontaktem. Czytając wypowiedzi autora wątku odnosi się
                  > niepwątpliwe wrażenie, ze on ma satysfakcję. Satysfakcję z konfliktu
                  > z ex, bo dopiero teraz moze jej dowalić. Czy jesteś przekonana, ze
                  > taki kontakt z ojcem jest ok?, Ja nie.
                  >

                  Jeżeli michszyb potrafi oddzielić emocje w stosunku do matki od emocji (nie wiem
                  czy to właściwe słowo) do dzieci, to ja uważam, że kontakt jest wartościowy.

                  > Na miejscu jego Ex wystąpiłabym do sądu o kontakty pod nadzorem
                  > kuratora.

                  Taa, jeszcze niech go praw rodzicielskich pozbawi, albo najlepiej poda o
                  molestowanie, wtedy chłop na kilka miechów od dzieci zostanie oddzielony, a
                  przecież ona ma do tego prawo, bo robi to w dobrej wierze.

                  Maxhold masz zadatki na tzw. właścicielkę!
                  • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:50
                    obrazo-burca napisał:
                    Jeżeli michszyb potrafi oddzielić emocje w stosunku do matki od
                    emocji (nie wiem czy to właściwe słowo) do dzieci, to ja uważam, że
                    kontakt jest wartościowy.


                    ALE SĘK W TYM, ŻE NIE POTRAFI.
                    I dlatego mam wątpliwość, czy taki kontakt jest wartościowy, dla
                    dzieci. Pamiętaj, ze mówimy o dobru dzieci. Nie ojca. Ojciec jest
                    duży i da sobie radę. Dziecko niekoniecznie.




                    > Taa, jeszcze niech go praw rodzicielskich pozbawi, albo najlepiej
                    poda o
                    > molestowanie, wtedy chłop na kilka miechów od dzieci zostanie
                    oddzielony, a
                    > przecież ona ma do tego prawo, bo robi to w dobrej wierze.
                    >
                    > Maxhold masz zadatki na tzw. właścicielkę!




                    Po pierwsze nie obrażaj mnie. Po drugie, dlaczego uważasz, ze
                    kontakt w obecności postronnej osoby w przypadku tak negatywnych
                    emocji z którymi nie mogą poradzić sobie dorośli jest zły?
                    • obrazo-burca Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 15:06
                      maxholdwoman napisała:


                      > ALE SĘK W TYM, ŻE NIE POTRAFI.
                      > I dlatego mam wątpliwość, czy taki kontakt jest wartościowy, dla
                      > dzieci. Pamiętaj, ze mówimy o dobru dzieci. Nie ojca. Ojciec jest
                      > duży i da sobie radę. Dziecko niekoniecznie.
                      >
                      Dobra, mogę być nie w temacie. Michszyb się zwierzał, że nie potrafi, czy to
                      Twoje domysły?
                      >
                      > >
                      >
                      > Po pierwsze nie obrażaj mnie.
                      Chodzi o właścicielkę? Tak to odbieram.

                      >Po drugie, dlaczego uważasz, ze
                      > kontakt w obecności postronnej osoby w przypadku tak negatywnych
                      > emocji z którymi nie mogą poradzić sobie dorośli jest zły?

                      Idę o zakład, że mamusia też ma negatywne emocje i co mieszka z nią kurator?
                      • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 17:38
                        obrazo-burca napisał:

                        > > Dobra, mogę być nie w temacie. Michszyb się zwierzał, że nie
                        potrafi, czy to Twoje domysły?

                        Czytać umiesz? Michszyb sam daje temu wyraz w swoich postach.




                        Tak to odbieram.



                        Ja odbieram, że jesteś sknerowatym ograniczonym bucem.
                        Ale tego nie piszę, bo odnoszę się do twoich wypowiedzi a nie twojej
                        osoby w realu, któa być moze jest przeuroczym starszym misiem ze
                        ślicznym mięśniem piwnym i wypadającymi uroczo włoskami wokół
                        skronismile



                        Idę o zakład, że mamusia też ma negatywne emocje i co mieszka z nią
                        kurator?

                        A moze zaproponujesz dom dziecka?
                        Albo lepiej niczym matki u Salomona - niech przetną dziecko?
                        Ale pamiętasz jaki był werdykt u mądrego króla?
                        Oddał dziecko tej która ustąpiła, bo to ona naprawdę kochała dziecko.
                        • obrazo-burca Re: Zła matka!!!! 30.07.10, 10:13
                          > Czytać umiesz? Michszyb sam daje temu wyraz w swoich postach.

                          W postach Michszyba, widzę jak on pisze o żonie na forum, nie widzałem, żeby się
                          zwierzał, że do niej i w jej obecności tak się zwraca.

                          > Idę o zakład, że mamusia też ma negatywne emocje i co mieszka z nią
                          > kurator?
                          >
                          > A moze zaproponujesz dom dziecka?
                          > Albo lepiej niczym matki u Salomona - niech przetną dziecko?
                          > Ale pamiętasz jaki był werdykt u mądrego króla?
                          > Oddał dziecko tej która ustąpiła, bo to ona naprawdę kochała dziecko.

                          To nie jest propozycja, to jest pytanie mająca za cel pokazać, że Twój pomysł
                          kontkatów w obecności kuratora jest bzdurny. A jeśli uważasz, że nie jest
                          bzdurny, to dlaczego z mamusią nie pwoinien zamieszkać kurator, skoro mamusia
                          też jest naładowana złymi emocjami.
                    • michszyb Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 15:50
                      Maxhold zaczynasz mnie wkurzać. jestem dobrym ojce który poswięca wiele czasu i
                      uwagi dzieciom. Obaj synowie za mną przepadają i czekają na każde kolejne ze mną
                      spotkanie.
                      Daruj sobie więc takie wycieczki proszę.
                      To że mam z ex na pieńku nie ma nic wspólnego.

                      A to że ją tutaj od najgorszych wyzwę, ma się jak sądze nijak do tego że w
                      obecności synów nazywa mnie krzycząc skurwysynem i głupim chujem.
                      Wkłada dzieciom do głowy rózne gówno. młodszy w trakcie krótkiej rozmowy 2 tyg
                      temu pytał mnie czy jestem zły i niedobry. To jak sadzisz co mu ta SWOŁOCZ na
                      wakacjach opowiada zanim zadzwoni do tatusia?
                      No powiedz.
                      • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 17:48
                        michszyb napisał:

                        > Maxhold zaczynasz mnie wkurzać. jestem dobrym ojce który poswięca
                        wiele czasu i uwagi dzieciom. Obaj synowie za mną przepadają i
                        czekają na każde kolejne ze mną spotkanie.






                        Ja tego nie neguję, co nie oznacza, ze twoje spotkania z dziećmi, z
                        twoim nabuzowaniem i traktowaniem ich matki jako swołocz ma
                        korzystny wpływ na ich równowagę psychiczną i zrównoważenie.
                        Wszystkie dzieci kochają swoich rodziców, nawet te które są
                        maltretowane. Tyle, że oboje, tak się zagalopowaliście, że
                        niestety ... .
                        Nawet jeśli trudno ci w to uwierzyć, rozstanie rządzi się swoimi
                        prawami. Możesz dalej wyzywać swoją ex od qew, pasjonować się tym
                        jaka z niej swołocz odgradzająca cię od dzieci, a rezultat będzie
                        taki że stracisz z nimi kontakt.
                        Albo weźmiesz ruki po szwom, uchylisz karku zrobisz mea culpa (bo
                        ciężkiej mańki zawiniłeś) i być może ona wyluzuje.


                        BYĆ MOZE.

                        > To że mam z ex na pieńku nie ma nic wspólnego

                        Ależ ma, to co się dzieje, jest wynikiem tego, że masz z Ex na
                        pieńku.


                        To jak sadzisz co mu ta SWOŁOCZ na wakacjach opowiada zanim zadzwoni
                        do tatusia?
                        > No powiedz.


                        Powie, ze TATUŚ jest swołoczem. Powie, że tatuś cierpi na Penis
                        Mobile Syndrom. Powie, ze tatuś odszedł i dlatego jesteśmy sami.
                        Powie, ze jak ktoś kocha to nie odchodzi.

                        Powie tylko prawdę.
                        A TY stracisz dzieci.


                        Użeraj się dalej z nią. NA pewno wygrasz, tyle że dzieci starcisz.



                      • panda_zielona Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 18:20
                        Michszyb przypomnij wszystkim tutaj zacietrzewionym,czy masz już
                        orzeczony rozwód,kogo sąd uznał za winnego rozpadu i ustanowione
                        terminy kontaktów z dziećmi?.Jeśli to wszystko masz za sobą,a Twoja
                        była nadal utrudnia kontakty,to jest małpio złośliwa i nie dziwię
                        się,że ponoszą Cię nerwy.Znam taką jedną co by odciąc dzieci od ojca
                        wywiozła je na drugi koniec Polski i niedługo będzie dwa lata jak
                        się z nimi nie widział i nie słyszał.Sprawa rozwodowa jest w toku i
                        pewnie jeszcze potrwa.A ta swołocz,tak swołocz ma to głęboko,że
                        krzywdę dzieciom robi.
      • obrazo-burca Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 17:33
        Nie to, zebym buntował michsyba, ale nadstawianie drugiego policzka jako
        chrześcijańska metoda działa tylko z niektórymi.

        Z moją prawie ex taka metoda na 100% nie zadziała. Jedyne co może zadziałać, to
        odpłacanie pięknym za nadobne. Brzydzę się takimi metodami, ale czasami z nią
        nie można inaczej sad
        • michszyb Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 17:57
          Numery telefonów zmienia (tel na kartę) Mam jeden z tych numerów ale nigdy nie
          odebrała.

          Żeby było zabawne, przed wyjazdem z uśmiechem zaproponowała że jeśli chce mieć
          kontakt z synami (3 i 4 lata) to żebym im telefon kupił. Myślałem że żartuje
          swołocz.
          • tautschinsky Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 18:36
            Twoje "przygody" z nią dowodzą, że z taką po dobroci
            nic się nie wskóra. Każdy twój ruch prowadzący do
            porozumienia byłby traktowany jak słabość, którą trzeba
            wykorzystać. W razie gdybyś już nie był w stanie walczyć o synów taka "matka" wyskoczy z argumentem, że nie zależy ci na dzieciach, bo nie kontaktujesz się z nimi (po latach prób i walk o to) i dlatego chce, byś pokrywał ich utrzymanie w 100%, by za te pieniądze mogła się paść. Nawet na tym forum są takie "matki" big_grin
          • ef.endir Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 18:43
            a ja podobnie jak Jarkoni uważam, że odpłacanie tym samym jest złe.
            Agresja budzi strach, bo zazwyczaj (w szczególnie dzieci) nie potrafią jej sobie
            w żaden sposób wytłumaczyć a tym bardziej z nią poradzić. A jeśli to agresja ze
            strony rodzica....!!! I nie chodzi o to czy krzyczy na nie czy bije. Chodzi o
            agresywne zachowania, które niestety obserwują.
            Prędzej czy później dzieciaki zatęsknią za czymś co przewidywalne i ciche. I
            obyś to Ty im potrafił pokazać!
          • tully.makker Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 21:47
            eby było zabawne, przed wyjazdem z uśmiechem zaproponowała że jeśli chce mieć
            > kontakt z synami (3 i 4 lata) to żebym im telefon kupił. Myślałem że żartuje
            > swołocz.

            Corka mojego partnera, by miec kontakt z ojcem dostala od niego telefon jako 5
            czy 6-latka. Zamiast bluzgac, pomysl o rozwiazaniu swojego problemu, ktory ci
            podsunela sama matka twoich dzieci.
            • michszyb Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 22:30
              Ty chyba żartujesz. Takie małe dzieci nie umieją się posługiwać telefonem
              komórkowym. Nokia nie robi kursów obsługi dla trzylatków. Kupiłem im ostatnio
              walkie talkie które ma jeden przycisk i nie umieli tego obsłuzyć. A ich matka
              doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Chyba tylko ty nie rozumiesz sarkazmu.
              Może mam i jeszcze laptopa ze skypem kupic? Moze im kupię samochód, żeby mogli
              do mnie przyjechać. Jeden będzie kręcił kierownicą, a drugi przyciskał pedały.
              Skrzynia oczywiście automatyczna.

              Podsunęła mi rozwiązanie. Proszę cię, ślepa jesteś czy solidarność jajników
              p0rzesłania ci racjonalne myślenie?
              • tully.makker Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 09:54
                Proszę cię, ślepa jesteś czy solidarność jajników
                > p0rzesłania ci racjonalne myślenie?

                Solidaryzuje sie z moim mezczyzna, a on, co powinienes wiedziec jako
                lekarz, nie ma jajnikow. I od lat podiwiam jego postawe pod tytulem -
                nie wdaje sie w durne spory, sprawy zalatwiam oficjalnie w sadzie/
                przez korespondencje listem poleconym, a jesli pojawiaja sie
                problemy, to je rozwiazuje.

                Postawa zwlaszcza godna podziwu wobec faktu, ze to Exia mojego
                partnera odeszla do innego po szeregu zdrad, jakich sie dopuscila, i
                dopoki nie wywalczyl sadownie widzen, uniemozliwiala je zalkowicie,
                a nawet posunela sie do wywiezienia corki na 2 koniecPolski, tak ze
                chlop musial 2-latki poszukiwac przez policje.

                Ale maj chlop ma klase,a przede wszystkim kieruje sie dobrem
                dziecka, a nie swoim widzimisie, zaspokajaniem potrzeb corki, a nie
                stawianiem wlasnych potrzeb na pierwszym miejscu.

                PS - slabo rozwiniete te twoje dzieci, moj 3-latek umial zadzwonic z
                komorki do mamy i taty. Potega genow.
                • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 12:21

                  >
                  > PS - slabo rozwiniete te twoje dzieci, moj 3-latek umial zadzwonic
                  z
                  > komorki do mamy i taty. Potega genow.
                  >
                  >
                  mój tez potrafi, ale nie uważam, że powinien byc posiadaczem
                  komórki. korona mi z głowy nie spadnie jak pogada z tatą z mojej.
                  a komentowanie cudzych dzieci tak jak to zrobiłaś nie podoba mi się
                  i to bardzo
                • aneta-skarpeta Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:27
                  tully.makker napisała:

                  > PS - slabo rozwiniete te twoje dzieci, moj 3-latek umial zadzwonic
                  z
                  > komorki do mamy i taty. Potega genow.
                  >
                  >

                  sa telefony dla dzieci, z ograniczona iloscia guzikow i sa one duże

                  moj, choc telefonu nadal nie ma- ma 8 lat- to w wieku 3-4 lat umial
                  odebrac dzwoniacy telefon i nauczylam go ze pod 1 jest nr do babci

                  spowodowane było to tym, że raz, gdy miał 2 lata zasłabłam z powodu
                  mocnego nerowbólu w klatce piersiowej i byłam z nim sama. wtedy mogl
                  pojsc do babci po pomoc, ale na wszelki wypadek przecwiczylam
                  sytuacje jakby trzeba bylo do kogos zadzwonic

                  zreszta moj syn, nie jest specjalnym geniuszem, potrafił w prosty
                  sposob korzystac z komputera, pilota to z telefonu tez dał radęsmile

                  a to w obecnej sytuacji calkiem dobre rozwiazanie, a chłopcom moze
                  sie nawet spodobac
                  • z_mazur Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:36
                    Nie chodzi o jednorazowe użycie telefonu przez 3-4 latka.

                    Posiadanie telefonu to pewne zobowiązanie, które może przerastać
                    przeciętnego 4 latka. Trzeba telefon naładować, nosić przy sobie,
                    nie zgubić go, w pewien sposób opiekować się nim. Bez wsparcia
                    dorosłej osoby (w tym przypadku negatywnie nastwionej matki) obawiam
                    się, że zakup telefonu zamiast rozwiązać problem, tylko
                    przysporzyłby kolejnych.
                    • aneta-skarpeta Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:42
                      ja to rozumiem i w takim rozwiazaniu pomoc matki tez powinna byc,
                      ale przy nastawieniu ich obojga trudno bedzie znalesc inne
                      rozwiazanie

                      oni oboje najchetniej by sie pozagryzali, nie patrzac na dzieci- co
                      zauwazyl takze sąd, a nie czesto chyba wypowiada slowa- ze oboje nie
                      nadaja sie na rodzicow, czy jakos tak
                  • sonia_30 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:41
                    I co z tego że 3 czy 4 latek potrafi wykonać telefon? Należałoby
                    jeszcze dziecku nakłaść do głowy że ma ten tel ze sobą nosić,
                    pamiętać o ładowaniu, etc., czego chyba trudno tego od tak małego
                    dziecka wymagać.
                      • sonia_30 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:00
                        W tym konkretnym przypadku bez dobrej woli ex zdecydowanie się nie
                        obejdzie, nie ma co zatem wskazywać że ex Michszyba na tacy mu
                        podaje rozwiązania, bo to kosmiczna bzdura jest.
                        Na łatwiej raczej się nie zanosi, jedyne wyjście to nie eskalować
                        konfliktu i nie dawać się wkręcać w płytkie, acz paskudne gierki.
                  • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:44
                    aneta-skarpeta napisała:

                    > >
                    > >
                    >
                    > sa telefony dla dzieci, z ograniczona iloscia guzikow i sa one duże
                    >
                    > moj, choc telefonu nadal nie ma- ma 8 lat- to w wieku 3-4 lat
                    umial
                    > odebrac dzwoniacy telefon i nauczylam go ze pod 1 jest nr do babci
                    >
                    > spowodowane było to tym, że raz, gdy miał 2 lata zasłabłam z
                    powodu
                    > mocnego nerowbólu w klatce piersiowej i byłam z nim sama. wtedy
                    mogl
                    > pojsc do babci po pomoc, ale na wszelki wypadek przecwiczylam
                    > sytuacje jakby trzeba bylo do kogos zadzwonic
                    >
                    > zreszta moj syn, nie jest specjalnym geniuszem, potrafił w prosty
                    > sposob korzystac z komputera, pilota to z telefonu tez dał radęsmile
                    >
                    > a to w obecnej sytuacji calkiem dobre rozwiazanie, a chłopcom moze
                    > sie nawet spodobac

                    czyli co, jak za parę tygodni michszyb weźmie dzieciaki na wakacje
                    to matka też ma im kupic telefon? żeby było po równo... makabra
                    jakaś.
            • tautschinsky Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 22:36
              tully.makker napisała:

              > Corka mojego partnera, by miec kontakt z ojcem dostala od niego telefon jako 5
              > czy 6-latka. Zamiast bluzgac, pomysl o rozwiazaniu swojego problemu, ktory ci
              > podsunela sama matka twoich dzieci.





              Żeby coś takiego napisać trzeba być albo porządnie
              ograniczonym umysłowo - o co cię nie podejrzewam -
              albo mieć w sobie nienawiść typu ex autora wątku.
            • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 11:55
              tully.makker napisała:


              >
              > Corka mojego partnera, by miec kontakt z ojcem dostala od niego
              telefon jako 5
              > czy 6-latka. Zamiast bluzgac, pomysl o rozwiazaniu swojego
              problemu, ktory ci
              > podsunela sama matka twoich dzieci.
              >
              >
              mój syna ma 4,5 i szczerze - nie wyobrażam sobie, ze ma telefon.
              rozumiem, ze tata ma mu kupić jeden, a ja drugi, jak jest na
              wakacjach z tatą...
              • tully.makker Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 12:08
                > mój syna ma 4,5 i szczerze - nie wyobrażam sobie, ze ma telefon.
                > rozumiem, ze tata ma mu kupić jeden, a ja drugi, jak jest na
                > wakacjach z tatą...

                Gdybym miala do wyboru brak kontaktu z dzieckiem, lub kupienie mu
                telefonu, to juz bylabym w sklepie.

                Tko jest sytuacja daleka od idealu, ale takie sytuacje sie zdarzaja
                i trzeba sie skupiac na tym, zeby je rozwiazywac, a nie na bluzgach,
                bo to do niczego nie prowadzi.

                Ciekawe, ze osoby, ktore tak sie rzucaly z pretensjami, ze matka
                dzwoni do dziecka w czasie wakacji z ojcem nagle uwZAJA, ZE OWSZEM,
                RODZIC POWINIEN MOC DZWONIC.

                To jak to jest?
                • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 12:16
                  tully.makker napisała:

                  >
                  > Tko jest sytuacja daleka od idealu, ale takie sytuacje sie
                  zdarzaja
                  > i trzeba sie skupiac na tym, zeby je rozwiazywac, a nie na
                  bluzgach,
                  > bo to do niczego nie prowadzi.
                  >
                  > Ciekawe, ze osoby, ktore tak sie rzucaly z pretensjami, ze matka
                  > dzwoni do dziecka w czasie wakacji z ojcem nagle uwZAJA, ZE
                  OWSZEM,
                  > RODZIC POWINIEN MOC DZWONIC.
                  >
                  > To jak to jest?
                  >
                  napiszę za siebiesmile - ja nie dzwoniłam przez 2 tygodnie ani razu, 2
                  razy wysłałam smsa, 2 razy odpisałam byłemu. nie wyobrażam sobie
                  wydzwaniać do byłego, ani, że on wydzwania do mniesmile ale też w
                  głowie mi się nie mieści, że były ukrywa przede mną swój numer
                  telefonu lub ja zmieniam swój...
        • zmeczona100 Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 20:43
          obrazo-burca napisał:

          > Nie to, zebym buntował michsyba, ale nadstawianie drugiego policzka jako
          > chrześcijańska metoda działa tylko z niektórymi.
          >
          > Z moją prawie ex taka metoda na 100% nie zadziała. Jedyne co może
          zadziałać, to
          > odpłacanie pięknym za nadobne. Brzydzę się takimi metodami, ale czasami
          z nią
          > nie można inaczej sad

          big_grin big_grin big_grin Michszyb i nadstawienie drugiego policzka? big_grin big_grin big_grin
        • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:46
          obrazo-burca napisał:

          > Nie to, zebym buntował michsyba, ale nadstawianie drugiego
          policzka jako
          > chrześcijańska metoda działa tylko z niektórymi.
          >
          > Z moją prawie ex taka metoda na 100% nie zadziała. Jedyne co może
          zadziałać, to
          > odpłacanie pięknym za nadobne. Brzydzę się takimi metodami, ale
          czasami z nią
          > nie można inaczej sad



          Mam wrażenie, ze Ex michszyba to właśnie robi.
          Widzisz jaki jest rezultat?

          I nie zastanawia Cię, ze w tej sytuacji nie michszyb jest wygranym,
          ani nie ich dziecko.
    • enesta Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 22:42
      michszyb napisał:
      Chciałem się tylko pochwalić jaką q...ą jest matka moich dzieci

      A jak z nią rozmawiasz to mówisz słuchaj q..wo, tylko odbierz
      telefon? Bo tak z tgo wynika.
      Ja uciekłabym na koniec świata.. z dziećmi big_grin

      • nangaparbat3 Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 23:44
        Właśnie, też o tym pomyślałam. "Kurwa", "swołocz" - bo nie dała swego numeru
        telefonu. I to na publicznym forum, do obcych ludzi, w sumie w komfortowej
        sytuacji. Ciekawa jestem, jak ją Mich nazywa w razie bezpośredniej konfrontacji.
        Nie dziwię się, że nie dała numeru.
        • michszyb Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 06:49
          Mylisz skutki z przyczyną.

          Nazywanie rzeczy po imieniu nie jest zbrodnią.

          A kontakt z dziećmi utrudnia, bo ma nadzieję że kiedyś się od nic " w końcu
          odpie....ę". Cytat.
          • chalsia Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 08:15
            > Nazywanie rzeczy po imieniu nie jest zbrodnią.

            to się najpierw naucz to robić - bo z tego jak nazwałeś swoją eks żonę, to
            jedynie może wynikać tyle, że ewentualnie Twoje dzieci nie są Twoimi dziećmi.

            I patrząc od dłuższego czasu na to, co i jak robisz i jakim językiem się
            posługujesz, co mówisz, mam nieodparte wrażenie, że powiedzenie przez Twoją eks,
            że ma nadzieję że kiedyś się od nic " w końcu odpie....ę" to była
            jedyna możliwa dla Ciebie do zrozumienia forma powiedzenia tego, że ona ma dość
            Twoich aktualnych działań.
    • chalsia Re: Zła matka!!!! 28.07.10, 23:55
      > Wyjechała na wakacje z nimi 26.06. Minął juz miesiąc a ja rozmawiałem z nimi
      > tylko trzy razy po kilka minut. I nie mogę wiecej bo nie znam jej numeru
      > telefonu a ona dzwoni z zastrzeżonego.

      ja bym się tam na Twoim miejscu cieszyła wink - moje dziecko pojechało z ojcem co
      prawda tylko na 2 tyg wakacji, ale przez ten cały czas miałam okazję z dzieckiem
      rozmawiać JEDEN raz parę chwil. Numer telefonu ojca jest mi znany, dziecko i
      ojciec znają mój numer, jednak ojciec całkowicie uniemożliwia nam kontakt
      telefoniczny, uważając, że tak jest lepiej dla dziecka.

      I nie uważam, ze skurywsyńsywem drugiej strony warto się chwalić, to jest coś
      nad czym trzeba ubolewać.
    • z_mazur Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 08:16

      ... w podejściu do wątków zakładanych przez Michszyba. W tym
      praktycznie nie ma na niego bezpośrednich ataków, a przecież on nie
      pisze nic innego niż parę miesięcy temu.

      Jeszcze trochę i panie zaczną go wspierać w walce o kontakt z
      dziećmi.
        • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 08:41
          Rozumiem, że analogicznie działa to odnośnie pisania o byłych mężach?
          Pozwól w takim razie, że będę Cię cytował przy okazji następnych
          wątków, w których pojawią się takie czułe określenia
          jak "gnojek", "cham", "sk..syn" itp. smile)))
          • triss_merigold6 Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 09:09
            O to, ja będę mieć pełen komfort, bo jakoś specjalnie nie krytykuję
            eksa.wink
            Eks zabrał syna na wakacje, zadzwonił po dojechaniu na miejsce,
            potem ja dzwoniłam może ze 2 razy. Ani nie chciałam przeszkadzać,
            ani kontrolować co, kiedy i gdzie robią. Teraz jedziemy z dzieckiem
            i moim facetem na wczasy i nie sądzę, żeby eks upierał się przy
            codziennym wydzwanianiu. Po co zresztą miałby to robić?
            • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 11:14
              triss_merigold6 napisała:

              > O to, ja będę mieć pełen komfort, bo jakoś specjalnie nie
              krytykuję
              > eksa.wink
              > Eks zabrał syna na wakacje, zadzwonił po dojechaniu na miejsce,
              > potem ja dzwoniłam może ze 2 razy. Ani nie chciałam przeszkadzać,
              > ani kontrolować co, kiedy i gdzie robią. Teraz jedziemy z
              dzieckiem
              > i moim facetem na wczasy i nie sądzę, żeby eks upierał się przy
              > codziennym wydzwanianiu. Po co zresztą miałby to robić?

              to tak jak u mniesmile moje dziecię wraca z wakacji 2 tygodniowych
              dzisiaj. 2 razy wysłał smsa ex - ja odpisałam, 2 razy na odwrót...
              gdyby mały chciał ze mną rozmawiać to tata na pewno wykręciłby numer
              do mniesmile
              • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:13

                malgolkab napisała:
                to tak jak u mniesmile moje dziecię wraca z wakacji 2 tygodniowych
                > dzisiaj. 2 razy wysłał smsa ex - ja odpisałam, 2 razy na odwrót...
                > gdyby mały chciał ze mną rozmawiać to tata na pewno wykręciłby
                numer do mniesmile
                To piszące dziecię ile ma lat?
                3-4?

                Boisz zadzwonić do własnego dziecka?, ex sobie nie życzy?, jesteś
                osobą która się zawsze podporządkuje?, nie masz własnego zdania?,
                czy nie czujesz potrzeby kontaktu z małym który 2 tyg jest poza
                domem??
                Bo nawet jeśli ufasz byłemu to czemu nie rozmawiasz z dzieckiem,
                myślisz że ono nie ma takiej potrzeby? W sumie może nie..
                Nie rozumiem..

                • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:41
                  enesta napisała:

                  >
                  > malgolkab napisała:
                  > to tak jak u mniesmile moje dziecię wraca z wakacji 2 tygodniowych
                  > > dzisiaj. 2 razy wysłał smsa ex - ja odpisałam, 2 razy na
                  odwrót...
                  > > gdyby mały chciał ze mną rozmawiać to tata na pewno wykręciłby
                  > numer do mniesmile
                  > To piszące dziecię ile ma lat?
                  > 3-4?
                  >
                  > Boisz zadzwonić do własnego dziecka?, ex sobie nie życzy?, jesteś
                  > osobą która się zawsze podporządkuje?, nie masz własnego zdania?,
                  > czy nie czujesz potrzeby kontaktu z małym który 2 tyg jest poza
                  > domem??
                  > Bo nawet jeśli ufasz byłemu to czemu nie rozmawiasz z dzieckiem,
                  > myślisz że ono nie ma takiej potrzeby? W sumie może nie..
                  > Nie rozumiem..
                  >
                  po pierwsze dlatego, że są za granicą, więc koszty itd.
                  po drugie młody jest w okresie, gdy po fascynacji rozmowami
                  telefonicznymi, jakoś niechetnie rozmawia, chyba, że sam powie, że
                  chce dzwonić. gdyby powiedział tacie, to wiem, ze ten by zadzwonił.
                  zdanie swoje mam, potrzebę też, ale uważam, że w tym wszystkim nie
                  jestem tylko ja... nie wiem czy sugerujesz, że coś ze mną nie tak,
                  że mam takie podejście. były nigdy nie pwoiedział, że sobie nie
                  życzy, ja jemu też nie, ale nie uważam, żeby to się czemuś
                  przysłużyło i tyle. nie wiem co to ma do wątku, w którym piszemy...
                  • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:59
                    > malgolkab napisała:

                    > po pierwsze dlatego, że są za granicą, więc koszty itd.

                    Koszty rozmowy, jednej lub dwóch?
                    Proszę Cię..
                    Ja nie wiem i nie rozumiem dlaczego nie możesz porozmawiać z dzieckiem, a to co
                    tu napisałaś nie przekonuje mnie.
                    Matka która kocha dziecko, chce z nim porozmawiać gdy nie widzi go 2 tyg.(3-
                    4latek, nie znaczy że uważam że nie kochasz syna.

                    • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:09
                      enesta napisała:

                      > > malgolkab napisała:
                      >
                      > > po pierwsze dlatego, że są za granicą, więc koszty itd.
                      >
                      > Koszty rozmowy, jednej lub dwóch?
                      > Proszę Cię..
                      > Ja nie wiem i nie rozumiem dlaczego nie możesz porozmawiać z
                      dzieckiem, a to co
                      >
                      > tu napisałaś nie przekonuje mnie.
                      > Matka która kocha dziecko, chce z nim porozmawiać gdy nie widzi go
                      2 tyg.(3-
                      > 4latek, nie znaczy że uważam że nie kochasz syna.
                      >
                      ok, mozesz przeciez uwazac co chceszsmile ja nikogo nie przekonuje do
                      swojego zdania...
                      wiem, ze jak np. moj tata wyjechal, to jak zadzwonil to maly dopiero
                      zaczal plakac...
                      uwazam, ze akurat w naszym przypadku to zdaje egzamin, jak zaczna
                      byc problemy to sie razem zastanowimy co dalej...
                      • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:27
                        malgolkab napisała:
                        wiem, ze jak np. moj tata wyjechal, to jak zadzwonil to maly dopiero
                        > zaczal plakac...
                        > uwazam, ze akurat w naszym przypadku to zdaje egzamin,

                        To brzmi bardziej przekonywująco,
                        Ja natomiast spytałabym się psychologa co i jak postępować z
                        dzieckiem w czasie długich wyjazdów by rozłąka nie kojarzyła mu się
                        z brakiem kontaktu z matką i chciał jeździć z ojcem chętnie a nie
                        płakał na samą myśl o wyjeździe.
                        • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:37
                          enesta napisała:

                          > malgolkab napisała:
                          > wiem, ze jak np. moj tata wyjechal, to jak zadzwonil to maly
                          dopiero
                          > > zaczal plakac...
                          > > uwazam, ze akurat w naszym przypadku to zdaje egzamin,
                          >
                          > To brzmi bardziej przekonywująco,
                          > Ja natomiast spytałabym się psychologa co i jak postępować z
                          > dzieckiem w czasie długich wyjazdów by rozłąka nie kojarzyła mu
                          się
                          > z brakiem kontaktu z matką i chciał jeździć z ojcem chętnie a nie
                          > płakał na samą myśl o wyjeździe.

                          romzwiałam, nawet z 2smile tak się szczęśliwie złożyło, że były z nami
                          na wyjeździe i mogły młodego też poobserwować i posłuchać, a dla
                          niego były to mamy nowo poznanych koleżanek po prostu...nie znały
                          wcześniej mnie ani byłego, więc patrzyły obiektywnie chyba. i
                          powiedziały, ze każde dziecko jest inne i najlepiej wypracować
                          metodę, która bedzie służyc nam, a małemu przede wszystkim. był to
                          pierwszy taki wyjazd, synek wraca dziś, więc zobaczymy jak będzie
                          dalej... przed wyjazdem zaprosiłam jego tatę do nas, zeby widział,
                          ze mamy takie samo zdanie i że ja tez sie cieszę, że jadą razem na
                          wczasy (zeby gdzieś nie czuł potrzeby solidaryzowania sie ze mną i
                          czuł sie winny). nie było to łatwe dla mnie, bo z byłym przebywać w
                          1 pomieszczeniu nie lubięsmile ale myślę, że młodemu to coś dało, a to
                          najważniejsze.
                          • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:58
                            malgolkab napisała:
                            > romzwiałam, nawet z 2smile tak się szczęśliwie złożyło, że były z nami
                            > na wyjeździe

                            > powiedziały, ze każde dziecko jest inne i najlepiej wypracować
                            > metodę, która bedzie służyc nam, a małemu przede wszystkim


                            Jeżeli mówiłaś psycholog że przed następnym wyjazdem (znów bez
                            kontaktu z matką)mały płacze i ona potwierdziła że tak jest ok, to
                            zgoda.
                            Ja mam wątpliwości..
                            Ale jeśli inne matki dzwonią do swoich dzieci które są z ojcami, to
                            nie dziw się i nie zakładaj że chcą uprzykrzyć Exowi życie, one
                            dzwonią do swoich dzieci i dzieci cieszą się że matka do nich
                            dzwoni.
            • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:15
              Ale tu nie chodzi o to jakie Ty, czy Eutherpe macie zdanie o
              Michszybie, tylko o to, że nigdy nie spotkałem się na tym forum, z
              sytuacją, że np. jakaś pani napisze o swoim mężu powiedzmy "ten
              gnój, to i tamto", a inna pani na to jej by odpisała: "po tym jak
              piszesz o swoim mężu popieram i rozumiem go w 100%".
              • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:35
                Zmazur, wiesz dobrze że tu nie chodzi o jedno zdanie które przez
                kogoś zostało napisane. Jeśli kobieta napisze ten… to zwykle
                wcześniej dowiemy się że on zrobił to i to. Jeśli mężczyzna używa
                najgorszych epitetów i wiemy że to on zrobił to i to a ona na to
                się wściekła to dowalanie jeszcze jej epitetami jest delikatnie
                mówiąc przesadą.
                • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:45
                  Michszyb uczciwie się przyznał do tego co zrobił. I dokładnie pisze
                  co robi jego żona (w moim mniemaniu postępuje karygodnie), dlaczego
                  jakaś kobieta na tym forum może używać obelg wobec niewłaściwie
                  postępującego byłego męża, a facet wobec niewłaściwie postępującej
                  byłej żony już nie może?

                  Abstrahuję w tym momencie od tego, że ogólnie takie wypowiadanie się
                  uważam za niesmaczne.
                • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:53
                  Ok, obawiam się, że trochę poczekamy tu na żonę zdradzającą męża w
                  ciąży. smile))

                  A kobiet, które tu aż kipią złością, niechęcią, oraz zgłaszają coraz
                  kolejne żądania, widziałem tu co najmniej kilka.

                  I rzeczywiście, te żądania Michszyba, to jakaś masakra. Facet chce
                  się opiekować swoimi dziećmi, też sobie wymyślił.
                  • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:07
                    z_mazur napisał:

                    > I rzeczywiście, te żądania Michszyba, to jakaś masakra. Facet chce
                    > się opiekować swoimi dziećmi, też sobie wymyślił.

                    Pewnie dobrze opiekuje się dziećmi, mnie przekonał, zrównoważony,
                    opiekuńczy, ogólnie sympatyczny i na poziomie facet.
                    • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:18
                      enesta napisała:

                      > z_mazur napisał:
                      >
                      > > I rzeczywiście, te żądania Michszyba, to jakaś masakra. Facet
                      chce
                      > > się opiekować swoimi dziećmi, też sobie wymyślił.
                      >
                      > Pewnie dobrze opiekuje się dziećmi, mnie przekonał, zrównoważony,
                      > opiekuńczy, ogólnie sympatyczny i na poziomie facet.

                      pewnie to zalezy od własnych doświadczeń, mój były potrafił przez
                      telefon zwyzywać mnie od ostatnich (myślę, ze dużą rolę grały tu
                      emocje, teraz sie uspokoiło), ale mimi, ze w kwestiach wychowawczych
                      nie raz mamy inne zdanie, to uważam, ze nie jest złym ojcem. ale ja
                      to ja.
                  • jawnogrzesznik Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:12
                    z_mazur napisał:
                    >
                    > I rzeczywiście, te żądania Michszyba, to jakaś masakra. Facet
                    chce
                    > się opiekować swoimi dziećmi, też sobie wymyślił.
                    >
                    hehe, to dokładnie powiedział Pani Sędzina, kiedy przyznałem, że
                    chodzi mi po głowie ubieganie się o opiekę nad dziećmi, opieka
                    naprzemienna... "Niech Pan nie robi z siebie idioty, i tak Pan nie
                    dostanie"
                • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:53
                  enesta napisała:

                  > Nie spotkałeś się, co nie znaczy że się nie spotkasz.
                  > Ode mnie kobieta o takiej mentalności jak mich, zdradzająca męża w
                  > ciąży, wrzeszcząca tupiąca i żądająca, usłyszałaby to na pewno.

                  znaczy jak ten mąż byłby w ciąży?? przepraszam, ale śmiesznie
                  brzmismile)
                  enesta, odgrywanie sie w ten sposób tak naprawdę może mieć wpływ na
                  dzieci i tyle... a to, że ktoś jest taki czy inny nie świadzcy o
                  tym, ze trzeba sie zniżać do jego poziomu lub odpłacać pięknym za
                  nadobne.
                  • enesta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:18
                    malgolkab napisała:
                    > znaczy jak ten mąż byłby w ciąży?? przepraszam, ale śmiesznie
                    > brzmismile)

                    Tak samo śmieszne (dla mnie) są zarzuty że kobieta kobietę zrozumie
                    a mężczyznę nie.
                    Może ciąża u mężczyzn zmieniłaby coś w tym kierunku. Wierzę że
                    naukowcy nad tym popracująwink
                    • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:24
                      enesta napisała:

                      > malgolkab napisała:
                      > > znaczy jak ten mąż byłby w ciąży?? przepraszam, ale śmiesznie
                      > > brzmismile)
                      >
                      > Tak samo śmieszne (dla mnie) są zarzuty że kobieta kobietę
                      zrozumie
                      > a mężczyznę nie.

                      no i tu zmierzamy do sedna. człowiek rozumie człowieka (albo i nie),
                      ja dalej wierzę, że jesteśmy jednym gatunkiem, choć niektórzy
                      równiez i na tym forum chcieliby temu zaprzeczyćsmile
                      i tak jak różnię się z tobą w kilku kwestiach to akurat tekst,
                      kobieta-kobiete też mnie śmieszysmile
                      > Może ciąża u mężczyzn zmieniłaby coś w tym kierunku. Wierzę że
                      > naukowcy nad tym popracująwink
        • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 11:16
          eutherpe napisała:

          > To jak nazywasz swoją byłą żonę, świadczy o tym kim jesteś. Reszta
          komentarza
          > zbyteczna.Popieram ją już w 100 procentach.

          no, faktycznie, nazwał chyba nieadekwatnie. idiotka lepiej by
          pasowało...
          teraz ty sobie wyobraź, że Twoje dziecko, które jest za małe, żeby
          mieć swój telefon, jedzie gdzieś z tatą, a Ty nie znasz nawet
          numeru... dalej ci sie to podoba??
          • eutherpe Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 11:28
            Tylko,że dzieci pojechały z matką, która jest z nimi każdego dnia a TATO z racji
            swojego życiowego wybory wybrał inną drogę życiową, chcąc teraz usilnie pokazać
            swoje racje i prawa ojcowskie.
            A nazwanie żony swołoczą i k....jest karygodnym( nawet słownikowo interpretując
            znaczenia słów). On musi być taki w każdej rozmowie z nią.Więc rozumie, dlaczego
            nie podała numeru.
            • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 11:52
              eutherpe napisała:

              > Tylko,że dzieci pojechały z matką, która jest z nimi każdego dnia
              a TATO z racj
              > i
              > swojego życiowego wybory wybrał inną drogę życiową, chcąc teraz
              usilnie pokazać
              > swoje racje i prawa ojcowskie.
              bo jest ojcem i ma do tego pełne prawo. chce utrzymywać kontakt z
              dziećmi, żona mu to utrudnia, to tez jest karygodne. ja myślę rózne
              niezbyt pozytywne rzeczy o byłym, ale przez myśl by mi nie przeszło
              ograniczać mu kontakty, nie jest alkoholikiem, ani psychopatą...
              > A nazwanie żony swołoczą i k....jest karygodnym( nawet słownikowo
              interpretując
              > znaczenia słów). On musi być taki w każdej rozmowie z nią.Więc
              rozumie, dlaczeg
              > o
              > nie podała numeru.
              tego nie wiemy. ja też uważam, ze były to kawał chama i palanta, a
              rozmawiam z nim kulturalniesmile
              • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 12:18
                sonia_30 napisała:

                > I w związku z tym że wybrał inną drogę kontakty z dziećmi mają się
                > odbywać na warunkach mamusi i od jej kaprysów zależeć? Taka kara?

                no, widzisz, niestety, dla NIEKTÓRYCH pań - tak... przykre
          • eutherpe Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 12:23
            SMIESZNYM ale i bolesnym jest to,że bijecie pianę mężczyźnie pieniaczowi, który
            w tysiącach wątków pokazał swoje oblicze a nie staracie się zrozumieć drugiej
            osoby.I drugiej strony nie poznacie, bowiem jak sądzę kobieta ta ma klasę i nie
            będzie błotem, pana obrzucała.
            • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 12:30
              eutherpe napisała:

              > SMIESZNYM ale i bolesnym jest to,że bijecie pianę mężczyźnie
              pieniaczowi, który
              > w tysiącach wątków pokazał swoje oblicze a nie staracie się
              zrozumieć drugiej
              > osoby.I drugiej strony nie poznacie, bowiem jak sądzę kobieta ta
              ma klasę i nie
              > będzie błotem, pana obrzucała.

              ale ja sie nie podejmuję oceny michszyba, ani też jego byłej (czy
              prawie byłej - nie pamiętam). dla mnie naprawdę niewyobrażalne jest,
              że jeden rodzic nie daje drugiemu swojego nr telefonu w sytuacji gdy
              są małe dzieci.
            • sonia_30 Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:06
              A niech sobie pieniacz pieniaczy z byłą żoną do woli, mogą się nawet
              w błocie tarzać w związku z zaszłościami, ale dzieci powinny być z
              tego wszystkiego zupełnie wyłączone, a kontakt rodzica który z
              dziećmi nie mieszka swobodny, z pełnym dostępem do informacji.
              Klasę ma kobieta? Znasz ją? Słyszałaś? Rozmawiałaś? Pogrywa dziećmi
              w paskudny sposób, co ją klasy zdecydowanie pozbawia.
              • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:21
                sonia_30 napisała:

                > A niech sobie pieniacz pieniaczy z byłą żoną do woli, mogą się
                nawet
                > w błocie tarzać w związku z zaszłościami, ale dzieci powinny być z
                > tego wszystkiego zupełnie wyłączone, a kontakt rodzica który z
                > dziećmi nie mieszka swobodny, z pełnym dostępem do informacji.
                > Klasę ma kobieta? Znasz ją? Słyszałaś? Rozmawiałaś? Pogrywa
                dziećmi
                > w paskudny sposób, co ją klasy zdecydowanie pozbawia.

                dokładnie tak. bo czasem warto przestać mysleć o sobie i doznanych
                krzywdach, ale o dzieciach...
            • sonia_30 Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:09
              A niech sobie pieniacz pieniaczy z byłą żoną do woli, mogą się nawet
              w błocie tarzać w związku z zaszłościami, ale dzieci powinny być z
              tego wszystkiego zupełnie wyłączone, a kontakt rodzica który z
              dziećmi nie mieszka swobodny, z pełnym dostępem do informacji.
              Klasę ma kobieta? Znasz ją? Słyszałaś? Rozmawiałaś? Pogrywa dziećmi
              w paskudny sposób, co ją klasy zdecydowanie pozbawia.
                • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 13:56
                  Ależ oczywiście. Tylko zauważ, że walczą obie strony, matka też.
                  Myślisz, że ona w tej walce kieruje się dobrem dzieci?

                  Uważasz, że jej poczucie skrzywdzenia usprawiedliwia to że ona
                  krzywdzi swoje dzieci? Tłumaczy oczywiście, ale czy usprawiedliwia?
                  • aneta-skarpeta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:04
                    nie usprawiedliwia, uwazam ze oboje są siebie warci i oboje robia
                    krzywde dzieciom

                    choc pamietam jak Mich wklejał nam maile zony i swoje i jego byly
                    pelne emocji i urazonej dumy, a jej kontretne i rzeczowe i rozsądne

                    nie wiem, moze sie tak strasznie zmienilo, a moze Mich tak daje jej
                    do wiwatu- nie sądze, żeby tutaj mówił o niej q..wa a do niej był
                    słodkopierdzący- że ona ma go juz po dziurki w uszach i zeby dzieci
                    nie slyszaly awantur, zeby samej mogla troche odpoczac postanowila w
                    ten glupi sposob sie odciac- bo czuje sie bezsilna i zagubiona

                    walka i wyzywanie nic nie da- nie dalo tyle czasu to nie poskutkuje
                    i teraz. trzeba znalesc sprytny sposob, zeby ona nie czula sie
                    atakowana, urazona czy cokolwiek, a on mial kontakt z dziecmi. i
                    oczywiscie on tez musi isc na jakies kompromisy

                    dla mnie naprzyklad jest nierozumiale, ze on nie rozumie, ze bedzie
                    mial ograniczony kontak z dziecmi skoro sie wyprowadzil z kochanką

                    a z tego co rozmawialam z Michem, a probowalam spokojnie i ze
                    zrozumieniem, to jest to koperkowa rozmowa, wiec sądze ze żona sama
                    ma ciezki orzech do zgryzienia i ja szlag trafia bo nie umie sobie z
                    nim poradzic

                    nie wiem jak jest, mowie o moim przemysleniach na podstawie postow
                    Micha, ktorych jest od cholerysmile
                    • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:19
                      > choc pamietam jak Mich wklejał nam maile zony i swoje i jego byly
                      > pelne emocji i urazonej dumy, a jej kontretne i rzeczowe i rozsądne

                      To że jej były pisane spokojnym językiem, nie znaczy że nie miały
                      określonego celu. Z tego co pamiętem, to ona go w zimy i spokojny
                      sposób informowała o pewnych kwestiach, które z góry wiedziała, że
                      go wkurzą. Dla mnie to zachowanie socjopatyczne. Wbijanie komuś
                      szpilki z zimną krwią dla mnie jest nawet gorsze niż choleryczna i
                      emocjonalna reakcja Michszyba.
                      • maxholdwoman Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:27
                        z_mazur napisał:

                        > To że jej były pisane spokojnym językiem, nie znaczy że nie miały
                        > określonego celu. Z tego co pamiętem, to ona go w zimy i spokojny
                        > sposób informowała o pewnych kwestiach, które z góry wiedziała, że
                        > go wkurzą. Dla mnie to zachowanie socjopatyczne. Wbijanie komuś
                        > szpilki z zimną krwią dla mnie jest nawet gorsze niż choleryczna i
                        > emocjonalna reakcja Michszyba


                        Wiesz, mojego Ex wkurza, ze powinien chodzić na terapię ze swoim
                        dzieckiem. I wkurza go, ze wymagam aby był na umówioną godzinę.
                        To, że ktoś wymaga od drugiej osoby rzeczy, które mogą kogoś
                        wkurzyć, nie oznacza zachowań socjopatycznych, ale to, że ma się w
                        nosie humory i kaprysy choleryka.
                        • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 15:03
                          > Wiesz, mojego Ex wkurza, ze powinien chodzić na terapię ze swoim
                          > dzieckiem. I wkurza go, ze wymagam aby był na umówioną godzinę.
                          > To, że ktoś wymaga od drugiej osoby rzeczy, które mogą kogoś
                          > wkurzyć, nie oznacza zachowań socjopatycznych, ale to, że ma się w
                          > nosie humory i kaprysy choleryka.

                          Może rzeczywiście o tym świadczyć, ale wcale nie musi. Tak samo jak
                          choleryczna i impulsywna reakcja nie musi świadczyć o niczym innym
                          jak tylko o tym, że ktoś jest impulsywny.
                      • malgolkab Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:29
                        z_mazur napisał:

                        > > choc pamietam jak Mich wklejał nam maile zony i swoje i jego
                        byly
                        > > pelne emocji i urazonej dumy, a jej kontretne i rzeczowe i
                        rozsądne
                        >
                        > To że jej były pisane spokojnym językiem, nie znaczy że nie miały
                        > określonego celu. Z tego co pamiętem, to ona go w zimy i spokojny
                        > sposób informowała o pewnych kwestiach, które z góry wiedziała, że
                        > go wkurzą. Dla mnie to zachowanie socjopatyczne. Wbijanie komuś
                        > szpilki z zimną krwią dla mnie jest nawet gorsze niż choleryczna i
                        > emocjonalna reakcja Michszyba.
                        >
                        dokładnie. mój były po etapie wyzywania mnie przez telefon,
                        przeszedł do takich właśnie maili i powiem jedno - dopiero wtedy
                        zaczęłam się niepokoić.
                        • aneta-skarpeta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:42
                          ja sama jestem spokojniejsza w mailach, bo trudniej mnie wyprowadzic
                          z roznowagi, gdy musze przeczytac to co napisałam i potem to
                          wyslacsmile to nie zachowanie socjopatyczne, tylko refleksja po
                          pierwszym odruchu, czego nie ma w rozmowie bezposredniej, bo czasem
                          czlowiekowi sie wyrwie i poplynie
                      • aneta-skarpeta Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:39
                        Dla mnie to zachowanie socjopatyczne. Wbijanie komuś
                        > szpilki z zimną krwią dla mnie jest nawet gorsze niż choleryczna i
                        > emocjonalna reakcja Michszyba.

                        Ale on tez potrafil w nocy, 0 23, przed spotkaniem wyslac maila ze
                        bedzie 2 h wczesniej niz bylo umowione i ma pretensje do zony, ze
                        ona sie nie dostoswala, nie przeczytala i dlaczego jej sie to
                        niepodoba, bo przeciez poinformowal ja wczesniej


                        i powiem cos okropnegosmile, ale mimo ze zołza z tej ex to on sam sobie
                        jest w duzej mierze winny i ma to co chcial. chciał wojny, rozpetał
                        ją to ją ma. przeciwnika ma rownego sobie

                        jemu pasuje ta walka, tak mi sie wydaje

                        wiem ze on kocha dzieci, ale charakter ma jaki ma
                      • jawnogrzesznik Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 14:42
                        z_mazur napisał:

                        > > choc pamietam jak Mich wklejał nam maile zony i swoje i jego
                        byly
                        > > pelne emocji i urazonej dumy, a jej kontretne i rzeczowe i
                        rozsądne
                        >
                        > To że jej były pisane spokojnym językiem, nie znaczy że nie
                        miały
                        > określonego celu.
                        Moja ex bardzo pilnowała się, żeby nie pozostawiać żadnego śladu
                        na piśmie, który mógłby poświadczyć jej współwinę w rozpadzie
                        naszego małżeństwa... wszelkie smsy były ułożone, grzeczne i pełne
                        życzliwości wylewającej się za każdego słowa wink teraz, kiedy mogę
                        spoglądać na to chłodniejszym okiem widzę, że dbała o właściwy wizerunek podczas rozpraw. Teraz się zmieniło - już nie musi
                        udawać wink
                      • chalsia Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 21:04
                        > określonego celu. Z tego co pamiętem, to ona go w zimy i spokojny
                        > sposób informowała o pewnych kwestiach, które z góry wiedziała, że
                        > go wkurzą. Dla mnie to zachowanie socjopatyczne.

                        aha, już teraz rozumiem, że nie można pisać merytorycznie na tematy konfliktowe.
                        Rozmawiać tymn bardziej nie mozna, bo jeszcze zdenerwowany gość da z liścia.
                        Aaaa, no i mini spódniczek nosić nie można, bo przecież może facet zgwłacić.
                        • z_mazur Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 22:47
                          Nie, ale zasada asertywnej komunikacji mówi, że jeśli chcemy podtrzymać kontakt, bo z jakichś powodów jest dla nas istotny, to informując drugą stronę o naszym stanowisku, które wiemy że nie spełnia oczekiwań tej strony, dodajemy komunikat zmiękczający, który ma za zadanie podtrzymanie relacji. Są to słowa typu "przykro mi", także propozycja, która może w jakiś sposób zrekompensować naszą odmowę jest takim komunikatem zmiękczającym.

                          Postawa typu "nie, i mam w dupie co ty na ten temat myślisz" jest być może merytoryczna, ale patrząc od strony relacji społecznych ma znamiona socjopatyczne, czyli zakłada postawę zupełnie nieliczącą się z innymi ludźmi i ich uczuciami, w tym przypadku np. własnymi dziećmi.
      • sonia_30 Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 09:04
        W tym wątku odezwali się głównie Panowie, Panie atakujące najgoręcej
        wpadły wyrazić radość że ex Michszyba w kość mu daje, a większości
        być może się znudziło czytać wciąż i wciąż te same kawałki i pisać
        wyluzuj człowieku bo w ten zacietrzewiony sposób skutku i tak nie
        odniesiesz, a dzieci dostaną odłamkami. Zamiast się chwalić
        publicznie jaką "suką", "q..wą" czy "swołoczą" jest kobieta którą
        wybrał na matkę swoich dzieci, zająłby się stanem własnej psyche w
        czasie wolnym.
        • michszyb Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 09:13
          Jak pewnie zauważyłaś piszę ostatnio raczej rzadko. Ale są sytuacje z życia
          niestety wzięte którymi chce i bedę się dzielić. Bo na tym forum o obowiązuje
          stereotyp matki polki. A moją rolą jest palikotyzowanie i odbrązazawianie, a
          własciwie urealnianie tego obrazu.
          I będę mówił:
          Tak, moja ex to swołocz. Niektóre z was to pewnie też swołocz. Swołocz istniej i
          mam na to dowody!
          • mayenna Re: Widzę ciekawą ewolucję... 29.07.10, 10:03
            Jako matka - polka wolałabym żebyś pokazał pozytywny przykład
            ojcostwa.Odbrązowić nie ma co. Podział na dobrych i złych rodziców nie jest na
            linii płci ale jakim człowiekiem ten ktoś jest.

            Michszyb, emocje utrudniają porozumienie.Piszę maile. najczęściej w punktach - i
            konkretnie,bez emocji. Jak trzeba to powtarzam to samo kilka razy.Jeśli
            rozmawiamy i pojawiają się jakieś insynuacje: podobnie jak z propozycją telefonu
            dla 3 - latka u Ciebie, to nie reaguję.Nie odnoszę się do tego bo to prowokacja
            która ma mnie zdenerwować. Staram się twardo trzymać celu rozmowy. Nie poruszać
            żadnych innych kwestii i nie dyskutować o niczym innym.
    • jawnogrzesznik Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 10:45
      witam po pewnej przerwie wink
      tak sobie poczytałem ten wątek, i wiem jedno: syty głodnego nie
      zrozumie, a forumowe Panie przesiąknięte nienawiścią do
      wszystkiego, co męskie - Liga rządzi, liga radzi - nie zdają sobie
      sprawy, że ojciec też może tęsknic za dziećmi, chce brać czynny
      udział w ich życiu, takie tam... a chamskie zagrywki żony
      sprawiają, że nie będąc w stanie zrozumieć jej głupoty,
      nienawiści, zaślepienia reagują agresją... bo domyślnie kobieta jest dobra, a facet zdradził, więc zły...
      podobnie jest u mnie - w końcu uprawomocnił się wyrok i łagodna i
      pełna chrześcijańskiej miłości kobieta zmieniła się we wredną,
      mściwą harpię... wie, że jedyne, czym może mnie wnerwić to
      utrudnienie kontaktu z dziećmi, plus niestworzone rzeczy, które
      wygaduje na mój temat... No i oczywiście musi być męczenniczką
      wobec ludzi dookoła: opowiada wszem i wobec, że przyznano jej 600
      zł alimentów na dwójkę dzieci - w rzeczywistości jest 900 - a płacę więcej, w zeszłym miesiącu było to 2950, w tym 1970 zł... A najbardziej rozśmieszył mnie fakt, że jeszcze miesiąc temu
      wysyłała mi smsy, że mnie kocha, że czeka na mój powrót i już
      nigdy nie będzie z nikim, bo tylko ja... w tym czasie już ponad 2
      miesiące spotykała się z jakimś gościem ;DDD
      a Michszybowi doradzam jedno: pracę nad sobą, spokój i
      nieodpowiadanie agresją - bo kiedy ona widzi, że się wkur..wiles
      to cieszy się, bo osiągnęła swój cel... dzieciom możesz kupić
      telefon w stylu hello-kitty - widziałem w media markt, blokujesz kartę żeby tylko do Ciebie się dodzwoniły i kupujesz pakiet typu
      2000 minut gratis - np siec rodzinna w erze czy cuś...
      to, co robi Twoja ex - to tylko oznaka jej słabości - nie daj się wmanewrować w agresję, bo tak cierpią dzieci... dzieci nie są
      głupie, rozumieją coraz więcej i powoli wygrasz..
      na przykład moje Córki, które w końcu mogą mnie odwiedzać i
      poznały swojego brata - boją się matce powiedzieć, że dobrze się
      bawiły bo wtedy jest zła i krzyczy...

      pozdrawiam
      • nangaparbat3 Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 11:58
        A ja, czytając liczne wypowiedzi Michszyba, powiem tak zdarzaja się ojcowie
        (podobnie jak i matki), przed którymi należy chronic dzieci.
        Nie tylko pedofile i nie tylko przemocowcy fizyczni.
        • jawnogrzesznik Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 12:43
          tak - oczywiście

          ale komu to oceniać? nam? znając wycinek sytuacji z relacji jednej
          strony, analizując ją przez pryzmat naszych własnych doświadczeń?

          zresztą wystarczy popatrzeć na to forum: na palcach jednej reki
          można policzyć rzeczowe wypowiedzi, całą reszta to przepychanki
          damsko - męskie wink

          a już całkiem przy okazji: nie wiem, dlaczego drogie Panie
          pomstujecie na tautschinskiego? on jest przecież Waszym alter-ego,
          Ciemną Stroną Mocy wink)) jesteście jak Joker i Batman, jedno nie
          może istnieć bez drugiegowink))
    • maxholdwoman Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 13:54
      Cóż, masz to na co zasłużyłeś.
      Dalej nazywaj swoją żonę swołoczą, q..itp, a na pewno będziecie
      mieli dobre relacje ze sobą i ze swoimi dziećmi.

      Podobno jesteś lekarzem - poproś któregoś z kolegów o dobrego
      specjalistę, psychologa, bo póki co to i ty i twoja żona niszczycie
      dziecko(ci).

      I tak między nami mówiąc, nie przyszło Ci do głowy, ze dzieci mogą
      nie chcieć kontaktu z tobą, z racji tego jak się wyrażasz o ich
      matce, i z racji twojej agresji??

      Bo to moze być powód niedzwonienia Twojej Ex.
      • z_mazur Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:03
        > Cóż, masz to na co zasłużyłeś.

        Pewnie to samo możnaby napisać do Ciebie, tylko co to zmieni.

        To że michszyb pisze tu na forum o byłej żonie tak czy inaczej, nie
        znaczy, że tak się do niej zwraca. Ja mam o swojej eks też
        nienajlepsze zdanie, co nie zmienia faktu, że jak rozmawiamy, to
        zachowuję wszelkie konwenanse.

        A eks wcale nie musi do niego dzwonić, wystarczy wybrać numer i
        przekazać telefon dziecku.
        • malgolkab Re: Zła matka!!!! 29.07.10, 14:32
          z_mazur napisał:

          > > Cóż, masz to na co zasłużyłeś.
          >
          > Pewnie to samo możnaby napisać do Ciebie, tylko co to zmieni.
          i do większości nas tu na forumsmile oprócz tych, co oczywiście
          uważają, że zawsze byli bez winy.
          > To że michszyb pisze tu na forum o byłej żonie tak czy inaczej,
          nie
          > znaczy, że tak się do niej zwraca. Ja mam o swojej eks też
          > nienajlepsze zdanie, co nie zmienia faktu, że jak rozmawiamy, to
          > zachowuję wszelkie konwenanse.
          i ja też. a do innych nie raz wyraziłam sie o nim niecenzuralnie,
          dumna z tego nie jestem, ale emocje każdy z nas ma i czasem trzeba
          dać im upust.
          >
          > A eks wcale nie musi do niego dzwonić, wystarczy wybrać numer i
          > przekazać telefon dziecku.
          >
          dokładnie tak. z resztą on nigdzie nie napisał, że chce dzwonić
          codziennie. ale nr telefonu na pewno znać powinien. jeśli by
          ubliżał, wydzwaniał o dziwnych porach itd. to wtedy można by sie
          zastanawiać.