Dodaj do ulubionych

Specjalny kontener na noworodki - postuluję

21.12.06, 18:17
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3808167.html
Takich spraw jest wiele, było wiele i będzie wiele. Czy to w stresie
poporodowym, czy z czystego egoizmu, czy z powodu zaburzeń emocjonalnych,
zawsze matki noworodki wyrzucały i będą wyrzucać. Jest to okrutne i
przerażające, ale tak jest i już.

Dlaczego nie zrobić przy szpitalach specjalnych pojemników na noworodki, do
których matka mogłaby je włożyć? Ogrzewanych, miękko wyłożonych,
monitorowanych (monitoring dziecka! nie kobiety, która je oddaje).

Warunek - takie dzieci musiałyby zostawać prawnie i natychmiastowo uznawane za
porzucone. Nie może być tak, żeby policja szukała matki takiego dziecka.
Obserwuj wątek
    • mike.recz Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 18:31
      Z tego co się orientuję w naszym kraju istnieje możliwość pozbycia się dziecka
      w szpitalu bez jakichkolwiek sankcji prawnych.(Nie wiem jak funkcjonuje to w
      praktyce).Problem porzucanych noworodków jest jednak bardzo poważny.Może mało
      matek wie o takiej możliwości?Może wynika to ze wstydu?Zjawisko to samo nie
      zniknie,to jest pewne.
      • nessie-jp Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 21:00
        Otóż to - wstyd, poczucie, że "będą wiedzieć", co ludzie powiedzą - a noworodek
        płaci za to życiem :( Dlatego najlepszym wyjściem byłoby chyba ustawienie
        takiego kontenerka gdzieś poza terenem szpitala. Taka matka mówi wtedy w
        szpitalu, że oczywiście dziecko kocha i zabierze, a do domu wraca już bez
        dziecka i informuje znajomych i rodzinę, że umarło w szpitalu.

        Najważniejsze, żeby takie "miejsca podrzuceń" zapewniały kobietom rzeczywistą
        prywatność
        • mike.recz Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 21:04
          Dlaczego akurat kontener?
          • mike.recz Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 21:06
            Wiele kobiet rodzi w domu.Dziecko wyrzuca na śmietnik.
            • marysia_b Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 21:13
              mike.recz napisał:

              > Wiele kobiet rodzi w domu.Dziecko wyrzuca na śmietnik.

              W niektorych krajach - dziecko laduje w zamrazarce.
              • snajper55 Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 21:17
                marysia_b napisała:

                > W niektorych krajach - dziecko laduje w zamrazarce.

                W Polsce kisi się je w beczkach.

                S.
                • Gość: marysia_b Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję IP: *.168-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.12.06, 21:20
                  snajper55 napisał:

                  > marysia_b napisała:
                  >
                  > > W niektorych krajach - dziecko laduje w zamrazarce.
                  >
                  > W Polsce kisi się je w beczkach.
                  >
                  > S.

                  Slyszalam. No coz, pomyslowosc ludzka nie ma granic.
    • Gość: marysia_b Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję IP: *.168-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.12.06, 21:22
      Gdybym przeczytala jedynie twoj postulat, bez poprawki - pomyslalabym, ze chodzi
      ci o ominiecie polsrodka, jakim jest smietnik.
      • nessie-jp Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 21:27
        > Gdybym przeczytala jedynie twoj postulat, bez poprawki - pomyslalabym, ze chodz
        > i
        > ci o ominiecie polsrodka, jakim jest smietnik.

        Właściwie, to o to mi chodzi. O to, żeby taka kobieta mogła wyrzucić niechciane
        dziecko, tak jak wyrzuca papier do pojemnika na papiery, a butelki do pojemnika
        na szkło. Ale przede wszystkim, żeby dziecko nie musiało przez to umierać!

        Jak pisałam, nie ma rady na porzucanie dzieci. Ale jesteśmy już chyba
        społeczeństwem na tyle zaawansowanym, że powinniśmy spróbować chociaż ratować,
        ile się da z tych porzuconych dzieci. Stąd pomysł żeby lądowały w miejscu
        zapewniającym im szanse przeżycia, przy jednoczesnym zachowaniu wszystkich cech
        - dyskrecji, braku jakiejkolwiek odpowiedzialności, braku monitorowania i
        rejestracji - jakie daje takim "matkom"... śmietnik :/
        • yoma Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 21:47
          Gdzieś jest podobno coś takiego, o ucho mi się obiło. Tyle że kamera, która ma
          monitorować kolebeczkę, jest ustawiona na ulicę i na matkę wrzucającą...
          • marysia_b Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 21:58
            yoma napisała:

            > Gdzieś jest podobno coś takiego, o ucho mi się obiło. Tyle że kamera, która ma
            > monitorować kolebeczkę, jest ustawiona na ulicę i na matkę wrzucającą...

            W sredniwiecznych czasach, to mialy dobrze - wrzucaly i tyle je widziano....
        • marysia_b Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 21:56
          A gdzie sie podziewaja (juz tak od momentu widocznej ciazy) te wszystkie
          organizacje *kobiece*, ktorych zadaniem jest chyba pomoc osobom w sytuacjach
          trudnych, tak pod wzgledem prawnym jak i psychologicznym? Czy te, wyrastajace
          jak grzyby po deszczu asocjacje, fundacje i jeszcze czort wie co, to tylko
          plaszczyk do zatrudnienia rzeszy biurewek roznego autoramentu, coby bezrobotne
          nie byly po koniunkturalnych studiach?

          A taka kobiecina? Wyrzuca na smietnik, kisi w kapuscie albo wklada do zamrazarki
          - moze zeby ulzyc podatnikom (bo ciagle rozlegaja sie glosy ze *ja na cudze
          bekarty nie bede placil*).
          I tak zle i tak niedobrze, prawda nessie?
          • nessie-jp Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 23:06
            > bekarty nie bede placil*).
            > I tak zle i tak niedobrze, prawda nessie?

            Nie rozumiem cię. Skąd wniosek, że "tak niedobrze"? Chyba powinno być dla ciebie
            oczywiste, że skoro postuluję wprowadzenie rozwiązania mającego RATOWAC te
            dzieci, to zgadzam się, jako podatnik, finansować nie tylko owo rozwiązanie, ale
            i opiekę nad samymi dziećmi.

            Pominąwszy już inne względy, w Polsce jest wiele par czekających na adopcję.
            Natomiast większość dzieci w domach dziecka ma rodziców, którzy nigdy nie
            zrzekli się praw do nich
            • marysia_b Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 23:32


              > Wracając do organizacji kobiecych
            • Gość: chwila Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję IP: *.chello.pl 21.12.06, 23:44
              nessie-jp napisała:

              > Gdyby przyjęto, że "wyrzucając" dziecko, matka zrzeka się wszelkich praw do
              > niego, to takim dzieciom o wiele łatwiej byłoby znaleźć rodzinę.

              Takie rozwiązanie wymaga nowelizacji obowiązującego prawa. Nie wiem tylko, jak
              chcesz zidentyfikowac dziecko, jak odebrać biologicznej matce prawa do dziecka,
              skoro proponowany przez Ciebie system nie monitoruje matki "wrzucającej" do
              kontenera swoje dziecko Badanie DNA?.

              • nessie-jp Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 23:58
                Nie chcę identyfikować dziecka. Chcę mu uratować życie.

                Czy zidentyfikowanie matki, zbadanie jej DNA, musi być ważniejsze od życia
                dziecka? Przecież taka baba po prostu to dziecko zabije, jeżeli nie będzie miała
                łatwego sposobu się go pozbyć.

                Oczywiście, że jest tu pole do nadużyć - matki wyrzucające dzieci na złość ojcom
                i na odwrót. Ale przecież w takim przypadku ojciec czy matka zgłosi zaginięcie
                dziecka na policji, a tam powinni rutynowo sprawdzić, czy porzucono ostatnio
                dzieciaka o takiej płci/w takim wieku, jaki zaginął.

                Zdaję sobie sprawę, że zaniechanie identyfikacji matki wymaga zmiany prawa.
                Wydaje mi się, że taka zmiana byłaby korzystna dla dziecka.

                PS. Czy możesz wyjaśnić, dlaczego uważasz, że matki wyrzucające dzieci należy
                monitorować? Tzn. chodzi ci o znalezienie i karanie takich matek, czy o nadanie
                dziecku jej nazwiska, czy o coś jeszcze innego?
                • Gość: chwila Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję IP: *.chello.pl 22.12.06, 00:12
                  nessie-jp napisała:

                  > PS. Czy możesz wyjaśnić, dlaczego uważasz, że matki wyrzucające dzieci należy
                  > monitorować? Tzn. chodzi ci o znalezienie i karanie takich matek, czy o
                  > nadanie dziecku jej nazwiska, czy o coś jeszcze innego?

                  Chcesz uratować życie dziecka, OK. Ja chcę czegos więcej. Chcę zapewnić mu
                  normalne życie w rodzinie adopcyjnej. Dziecko o niezidentyfikowanej tożsamości
                  nie może być adoptowane, czeka go 18 lat pobytu w domu dziecka, co brzmi dla
                  mnie jak wyrok. Tyle tylko, że w świetle obowiązującego prawa, dziecko może być
                  adoptowane, jeśli matka zrzeknie się praw rodzicielskich, lub zostaną jej
                  odebrane na drodze sądowej. Jak chcesz tego dokonac, skoro matka jest nieznana?
                  • nessie-jp Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 22.12.06, 13:37
                    O Boże, no przecież piszę, od samego początku - trzeba zmienić prawo! Tak, żeby
                    dziecko porzucone w takim kontenerze uznawano za pozbawione rodziców. Aby akt
                    wyrzucenia był równoznaczny z aktem zrzeczenia się praw!

                    Biologiczna mamusia, której tatuś wyrzuci dziecko, chyba zauważy, że dziecko
                    zginęło? Zacznie go szukać? Zgłosi się na policję?

                    Naprawdę nie sądzę, żeby dla dziecka ważniejsze było wiedzieć, kto jest jego
                    biologiczną matką, niż... żyć. Bo do tego się akcja sprowadza - uratować życie
                    wyrzucanym. Przecież jakby taka matka chciała się zrzec praw w szpitalu, toby
                    się zrzekła. Nie - ona chce wyrzucić, zabić, zakisić w beczce na kapustę :(
                    • Gość: chwila Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję IP: *.chello.pl 22.12.06, 23:35
                      nessie-jp napisała:

                      > Nie - ona chce wyrzucić, zabić, zakisić w beczce na kapustę :(

                      Jeśli przynajmniej jedna matka zrezygnowałaby ze swoich planów pozbawienia życia
                      swojego dziecka i umieściła je w bezpiecznym kontenerze, to w pełni popieram
                      Twój pomysł. Jedno uratowane życie warte jest realizacji tego projektu.
                      • mike.recz Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 22.12.06, 23:39
                        Jedno takie dziecko może uszczęśliwić parę,która je zaadoptuje.
                        • marysia_b Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 23.12.06, 00:03
                          mike.recz napisał:

                          > Jedno takie dziecko może uszczęśliwić parę,która je zaadoptuje.

                          I wlasnie dlatego, ze dziecko ma *uszczesliwiac*, adopcja ma czasem (a wlasciwie
                          czesto) tak oplakane rezultaty (szczegolnie dla dziecka).
                          • mike.recz Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 23.12.06, 00:12
                            Czy wyciągnęłaś te wnioski na podstawie statystyk?Jestem ciekaw.Może żyję w
                            błędzie.Lepszy jest bidul?Czy chodzi Ci o niepoważne podejście rodziców
                            adoptującyh.
                            • marysia_b Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 23.12.06, 00:46
                              mike.recz napisał:

                              > Czy wyciągnęłaś te wnioski na podstawie statystyk?

                              Tak ale nie w Polsce; wersja lokalna, ktorej przytaczac nie bede, ze wzgledu na
                              jej obcojezycznosc.

                              Jestem ciekaw.Może żyję w
                              > błędzie.

                              Malo robi sie tego typu badan.

                              Lepszy jest bidul?

                              Nie rozumiem!

                              Czy chodzi Ci o niepoważne podejście rodziców
                              > adoptującyh.

                              Problem nie polega na powadze badz poczuciu humoru.
              • Gość: chwila cd IP: *.chello.pl 22.12.06, 00:01
                A jeżeli do tegoż kontenera wyrzuci dziecko młodociany tatuś, który nie ma
                ochoty płacić alimentów? Co wtedy, kto poniesie konsekwencje? Jak zwrócić
                dziecko matce, która o całej akcji może nie wiedzieć?
                • marysia_b Re: cd 22.12.06, 00:07
                  Gość portalu: chwila napisał(a):

                  > A jeżeli do tegoż kontenera wyrzuci dziecko młodociany tatuś, który nie ma
                  > ochoty płacić alimentów? Co wtedy, kto poniesie konsekwencje? Jak zwrócić
                  > dziecko matce, która o całej akcji może nie wiedzieć?

                  ....a jezeli adopcja okaze sie fiaskiem, a jezeli matce w miedzyczasie ulozy sie
                  zycie lub pojdzie po rozum do glowy, a jezeli po 20 latach dziecko bedzie
                  chcialo wiedziec, kim byla jego biologiczna matka.....
                  • mike.recz Re: cd 22.12.06, 00:12
                    Dobre pytania. Z pewnością możliwe do usankcjowania.
                  • Gość: chwila Re: cd IP: *.chello.pl 22.12.06, 00:18
                    marysia_b napisała:

                    > ... a jezeli po 20 latach dziecko bedzie
                    > chcialo wiedziec, kim byla jego biologiczna matka.....

                    Otóz to, takie pytanie dręczy prawie każde porzucone dziecko. I ma rzymskie
                    prawo znać odpowiedź!
                  • nessie-jp Re: cd 22.12.06, 13:39
                    Marysia, powiedz mi, co zrobi taka mamusia, która pójdzie po rozum do głowy i
                    ułoży sobie życie po wyrzuceniu dziecka w reklamówce na śmietnik, tak jak jest
                    teraz.

                    Oraz ile czasu na pozastanawianie się nad swoim pochodzeniem ma teraz dziecko,
                    wyrzucone w reklamówce na śmietnik.
                    • marysia_b Re: cd 22.12.06, 19:12
                      nessie-jp napisała:

                      > Marysia, powiedz mi, co zrobi taka mamusia, która pójdzie po rozum do głowy i
                      > ułoży sobie życie po wyrzuceniu dziecka w reklamówce na śmietnik, tak jak jest
                      > teraz.

                      Chodzi o taka organizacje, zeby nie wyrzucila a miala czas i okazje na przyjscie
                      po rozum do glowy. Nie mowimy tu o przypadkach psychiatrycznych, bo takie zawsze
                      beda.


                      > Oraz ile czasu na pozastanawianie się nad swoim pochodzeniem ma teraz dziecko,
                      > wyrzucone w reklamówce na śmietnik.

                      Matka wyrzucajaca dziecko na smietnik, nie bedzie szukala *kontenera*, bo to na
                      ogol dzialanie w ogromnej emocji i napieciu. Z moich doswiadczen z izb
                      porodowych wynika, ze matki nie wypuszcza sie samej, weryfikuje sie status
                      socjalno-prawny dziecka i matki - rejestracja noworodka w okreslonym terminie,
                      pielegniarka spoleczna z wizyta w domu nazajutrz po wyjsciu ze szpitala itp. -
                      pelna kontrola dla dobra obojga.
    • xtrin Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 23:36
      Gdzieś czytałam, że w Krakowie jakieś pół roku temu coś takiego powstało. Okno
      przy kościele, w którym stoi łóżeczko dla dziecka (miekkie, ciepłe), przy nim
      dzwonek by poinformować o zostawieniu dziecka. Opiekują się tym zakonnice.
      Słyszałam o jednym dziecku, które tam zostawiono.
      • nessie-jp Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 21.12.06, 23:41
        > Słyszałam o jednym dziecku, które tam zostawiono.

        Ano właśnie - też o tym słyszałam. Okazało się, że w sprawie tego jedynego
        dziecka, jakie tam pozostawiono, policja zaczęła poszukiwać matki, żeby ustalić
        "prawa" do dziecka. Dziecko nie może trafić do adopcji, szuka się matki, nawet
        apelowano, żeby się zgłosiła.

        Absurd i bezsens :( Przecież jeśli ktoś nie chce dziecka, to nie chce i już. Nie
        po to wyrzuca anonimowo, żeby się potem zgłaszać.

        Już pominę tę kwestię, że to zorganizowały akurat zakonnice i w takiej formie...
        może to działać odstraszająco na kobiety.
        • zloty_delfin Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 22.12.06, 19:36
          nessie-jp napisała:

          > > Słyszałam o jednym dziecku, które tam zostawiono.

          Ja z kolei słyszałam o trzech dziewczynkach, które tam zostawiono.

          Okazało się, że w sprawie tego jedynego
          > dziecka, jakie tam pozostawiono, policja zaczęła poszukiwać matki, żeby
          ustalić
          > "prawa" do dziecka. Dziecko nie może trafić do adopcji, szuka się matki, nawet
          > apelowano, żeby się zgłosiła.

          Normalna w tych okolicznościach procedura; szuka się matki, a jeżeli się jej
          nie znajdzie, pozbawia się ją praw rodzicielskich. O tym gdzie trafi dziecko
          decyduje sąd. Z tego co pamiętam wszystkie te dzieci trafiły do rodzin
          zastępczych, ale brak mi informacji o ich dalszych losach.

          > Absurd i bezsens :( Przecież jeśli ktoś nie chce dziecka, to nie chce i już.
          Nie po to wyrzuca anonimowo, żeby się potem zgłaszać.

          Ok, ale niezachowanie tej przesłanki stanowiłoby naruszenie prawa.

          > Już pominę tę kwestię, że to zorganizowały akurat zakonnice i w takiej formie.
          > może to działać odstraszająco na kobiety.

          Po pierwsze nie zakonnice tylko Caritas, po drugie co Ci przeszkadza w formie,a
          po ostatnie cóż w tym odstraszającego?
      • majenkir Re: Specjalny kontener na noworodki - postuluję 23.12.06, 01:12
        Ale za tym musi isc jakies prawo.
        Czy kazdy moze sobie wystawic takie lozeczko??
        W wiekszosci stanow USA uregulowano to w mniej wiecej tak:
        www.masschiefs.org/hottopics/hotpdf's/SafeHavenFAQforsites.doc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka