rysiek66 04.01.07, 21:02 czy policja moze wejsć do domu bez zadnego nakazu jak to wygląda tak procedura Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: 0 Re: czy policja moze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 23:02 > Może, od tego jest :) bo od tego oni są... od tego są oni... od tego są Odpowiedz Link Zgłoś
bloodysunday99 Policja NIC nie moze bez pozwolenia. 04.01.07, 23:41 Ah ludzie, jakie moze? Nie moze! 1) Jako regula, Policja musi miec nakaz sadowy na wejscie do prywatnego domu jezeli nie ma na to zgody wlasciciela. 2) Wlasciciel zawsze ma prawo aby przy rewizji byl swiadek. 3) W wypadkach wymagajacych natychmiastowego przeprowadzenia rewizji, policja moze wejsc, ale musi uzyskac pozwolenie sadowe na przeprowadzenie rewizji natychmiast po jej zakonczeniu. (Ktor zawsze zreszta dostaje, bo jest to praktycznie decyzja oficera dyzurnego) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad.3 ad. 3 IP: 212.160.172.* 05.01.07, 10:06 nie zgadzam się na podstawie własnych doświadczeń na osiedlu moich rodziców łazi skurczybyk, który ciągle się chwali, że w poprzednim życiu musiał być kotem, to w obecnym "kiwa psy"... a że ciągle chłopaczyna na rauszu i ma poczucie wielkiego bohatera, to tylko ciągle paple co, kiedy i jak ukradł... cwaniak siedzi jeszcze po oknem dzielnicowego... ludzie nie raz, i nie dwa interweniowali, a dzielnicowy jakby głuchy... kiedyś była afera, bo w ciągu tygodnia zostały okradzione wszystkie piwnice w jednym z bloków... kradziono różne rzeczy, ale przede wszystkim rowery... po kolei sąsiedzi składali doniesienia na policję... były nawet wyznaczone patrole... radiowóz przejeżdzał po pobliskiej ulicy... drugiej nocy wyskoczył ktoś z bloku, zatrzymał policjantów i mówi, że właśnie gagatek z kumplem okrada piwnicę numer x w klatce schodowej nr y... policjanci na to, że napewno nie, bo w piwnicznych okienkach nie ma światła... zadzwoniono na 997 i przyjechał inny patrol, któremu wskazano piwnicę okradzioną i piwnicę, w której fanty zalegają... policjant milutki "czy chce Pan zgłosić szkodę?"... ludzie się pytają, co z tymi rowerami, a policjanci, że nakazu nie mają... starszy dziadek narobił afery, że za jego młodu, to milicja mogła wejść wszędzie bez nakazu, wystarczyło, że człowiek im powiedział, że w piwnicy obok są jego skradzione rzeczy... mundurowy chyba sam nie wiedział jak to zabrzmiało "my już nie jesteśmy mili tylko poliiiicjanci"... w nocy rowery zostały wyniesione... kobieta, która to widziała zawiadomiła 997... okazało się, że rowerów nie było 3, jak szacowano, tylko 7... policja przyjechała po dwóch dniach z nakazem nie do tej piwnicy i pooglądała sobie słoiki z dżemami... ludzie i tak się gorzko śmieli, że jakby nakaz mieli prawidłowy, to i tak już by tam nic nie znaleźli... dochodzenie umorzone ze względu na niską szkodliwość społeczną i niewykrycia sprawcy... a sprawca z kumplem pili tanie wino pod siedzibą dzielnicowego i omawiali całą sytuację ze szczegółami... minęło już kilka lat, a skurczybyk nadal bezkarnie łazi wolno, kradnie, i się tym chwali... podobna sytuacja przydarzyła się znajomemu, któremu ukradziono motor... złodziej został zidentyfikowany przez świadków z imienia i nazwiska... tylko, że policjanci "zapomnieli" wpisać to do raportu, a że kradzież motoru to niska szkodliwość społeczna, to przecież nikt nie będzie się bawił w jakieś tam kamery przemysłowe (obok bankomat, po drugiej stronie ulicy stacja benzynowa) czy jakieś tam szukanie odcisków palców... sprawę umorzono... znajomy sam odnalazł złodzieja, ustalił jego adres, sfotografował go swoim motorze, który miał już inne tablice... co na to policja ? -> że znajomy złamał prawo, ponieważ wykonywał prace detektywistyczne bez zezwolenia, a wogóle to nie jego motor, bo ma inne tablice... na posesję złodzieja wejść nie mogą, bo czynności operacyjne były przeprowadzone nielegalnie... znajomy się pyta, czy w takim razie może iść do tego człowieka i samodzielnie jakoś pertraktować odzyskanie motoru... policja na to, że takie działania są bezprawne, bo to wtargnięcie na cudzy teren... znajomy na to, że mogą się jakoś umówić i nieoznakowany radiowóz może stać na ulicy i obserwować... a policjant, że to będzie jak przyłapanie na gorącym uczynku wtargnięcia na cudzy teren... po pół roku od tej historii lokalne gazety rozpisywały się jak to w ciągu miesiąca zdemaskowano i rozbito gang handlujący częściami... znam jeszcze inne tego typu przypadki... a co do natychmiastowego przeprowadzenia rewizji, to zdarzają się one chyba tylko w serialach policyjnych... szczególnie w W11, gdzie zamiast napisu "trzy tygodnie później" widnieje napis "kwadrans później"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Policja NIC nie moze bez pozwolenia. IP: *.itpp.pl 05.01.07, 10:10 > Ah ludzie, jakie moze? Nie moze! > > 1) Jako regula, Policja musi miec nakaz sadowy na wejscie do prywatnego domu > jezeli nie ma na to zgody wlasciciela. Jako reguła, ale odnieś to do art. 220 kodeksu postępowania karnego, który przytaczam „Art. 220. § 1. Przeszukania może dokonać prokurator albo na polecenie sądu lub prokuratora Policja, a w wypadkach wskazanych w ustawie - także inny organ. § 2. Postanowienie sądu lub prokuratora należy okazać osobie, u której przeszukanie ma być przeprowadzone. § 3. W wypadkach nie cierpiących zwłoki, jeżeli postanowienie sądu lub prokuratora nie mogło zostać wydane, organ dokonujący przeszukania okazuje nakaz kierownika swojej jednostki lub legitymację służbową, a następnie zwraca się niezwłocznie do sądu lub prokuratora o zatwierdzenie przeszukania. Postanowienie sądu lub prokuratora w przedmiocie zatwierdzenia należy doręczyć osobie, u której dokonano przeszukania, w terminie 7 dni od daty czynności na zgłoszone do protokołu żądanie tej osoby. O prawie zgłoszenia żądania należy ją pouczyć." Paragraf 3 chyba mówi sam za siebie - Policja w pewnych przypadkach może wejść Ci do mieszkania "na legitymację". Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Policja NIC nie moze bez pozwolenia. 05.01.07, 14:42 Moment, mówimy o wejściu czy o przeszukaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Policja NIC nie moze bez pozwolenia. IP: *.itpp.pl 05.01.07, 15:01 O przeszukaniu pomieszczeń. Siłą rzeczy, żeby przeszukać, trzeba wejść. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Policja NIC nie moze bez pozwolenia. 05.01.07, 19:06 Ale pytanie było tylko o wejście, a nie o inne czynności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant Re: Policja NIC nie moze bez pozwolenia. IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.07, 16:22 policja może wejśc bez nakazu w odpowiednich godzinach - do 22, jeśli dobrze pamietam, - jesli np. istnieje podejrzenie o przebywaniu w lokalu osoby poszukiwanej (przestepcy)- czyli w rzaczywistości zawsze, nakaz dostarczą później- jesli sobie tego zarzyczysz, a z nakazem całą przez dobę, jesli tego wymaga sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asi Re: czy policja moze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 02:39 Moze wejsc w naglych, uzasadnionych przypadkach np: zachodzi podejrzenie ze ukrywasz przestepce albo w Twoim domu wlasnie popelniono przestepstwo itp. Odpowiedz Link Zgłoś
filut Re: czy policja moze 05.01.07, 04:42 Mogą, ale tylko w trakcie bezpośredniego pościgu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: czy policja moze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 11:37 Może, tak jak może to zrobić bandyta, ale nie jest to zgodne z obowiązującym prawem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant Re: czy policja moze IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.07, 16:23 ale oni zawsze potrafią prawo nagiąć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jozef Re: czy policja moze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.07, 18:15 a jeżeli ja nie chce ich wpuścić mimo nakazu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jozef Re: To drzwi lecą. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.07, 20:39 a jak nic nie znajdują i wchodzą bez nakazu i do tego własnie drzwi wyważają Odpowiedz Link Zgłoś