Dodaj do ulubionych

Czuję się dyskryminowana :(

05.01.07, 00:31
Był kiedyś podobny wątek na Forum Humorum, ale ja bym chciała na poważnie...

Otóż jestem tzw. nocnym markiem. Najlepiej żyje mi się i pracuje w nocy. Nie
chodzi o to, że mam wybór - tak albo tak - i wybieram życie nocne. Ja po
prostu w dzień nie funkcjonuję. Jestem nieprzytomna, niewyspana, zmęczona.
Piach pod powiekami, ból głowy. Takie są konsekwencje wstania o 8 rano.

Jak się okazuje, moja sytuacja jest dla wielu ludzi źródłem niesamowitej
uciechy
Obserwuj wątek
    • mike.recz Re: Godziny 05.01.07, 00:44
      wieczorno-nocne są wspaniałe.Pozdrawiam
      • nessie-jp Re: Godziny 05.01.07, 00:57
        No są :) Wieczorem odzyskuję dobry humor i chęć do pracy.

        Niestety, gdy przychodzi poranek, wszystko się wali... Od dziecka miałam z tego
        powodu ogromne kłopoty w szkole, choć uczennicą byłam dobrą - ale to wstawanie
        rano! Nieprzytomny wzrok na pierwszych lekcjach i ból głowy na ostatnich!

        W rezultacie nabawiłam się dość głębokiej depresji w ostatnich latach
        podstawówki... :( A jakiś ślad poczucia wstydu za tę odmienność, za niezdolność
        do zrywania się rześko o poranku, towarzyszy mi do dzisiaj.
    • Gość: bozia Re: Czuję się dyskryminowana :( IP: *.chello.pl 05.01.07, 00:56
      Też to mam,ale wstaję o 6.30.Lubię tą ciszę,szczególnie kiedy dzieci
      zdrowe.Spokojnych snów.
      • uyu Witaj w klubie :)) 05.01.07, 01:06
        Nie jestes sama. Moj ojciec byl nocnym markiem. Ja nim jestem. Pamietam, ze
        chodzilismy sobie na spacery o trzeciej w nocy, a zyczliwi donosili matce, ze
        corka wloczy sie po nocach ze starszymi panami albo - w zaleznosci co zaspane
        babsko dojrzalo - ze maz z mlodkami spaceruje.
        Cale zycie staralam tak sie ustawic, abym mogla funkcjonowac wedlug mojego
        zegara. I mialam wielkie szczescie, bo mi sie udawalo.
        Teraz chodze spac o 5 - 6 rano i wstaje o 1O - 11, bo oprocz tego od zawsze
        potrzebowalam malo snu.
    • bloodysunday99 Re: Nie u Ciebie problem 05.01.07, 01:02
      Gdzies ostatnio czytalem ze badania wskazuja na to ze to wlasnie ludzie ktorzy
      wstaja rano, maja jakis tam blad genetyczny - a to ze ich jest wiekszosc - wcale
      nic nie znaczy.

      Nie martw sie, ja np. mam umowe z moim uniwersytetem ze zdaje egzaminy po
      poludniu, bo jestem do doopy rano. Zrobimy rewolucje.
    • Gość: Bozia Re: Czuję się dyskryminowana :( IP: *.chello.pl 05.01.07, 01:12
      No to już.Mój facet za to śpi po14 godzin.<szukajcie partnerów o podobmych
      cechach-bo Wam będą psuć każdą imprezę>
    • Gość: asi Re: Czuję się dyskryminowana :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 02:33
      Mam dokladnie to samo! I szlak mnie trafia jak mowia na mnie "spioch". A nikomu
      nie przyjdzie do glowy ze w czasie kiedy sobie smacznie spal ja bylam na
      nogach, pelna energii. I ze poszlam spac o 3 lub 4 nad ranem...
      • Gość: Jola ;-) Re: Czuję się dyskryminowana :( IP: 217.98.103.* 05.01.07, 13:32
        Może nie jestem aż takim nocnym markiem jak niektórzy z Was, ale całkowicie Was
        rozumiem. Do pracy muszę wstawac około 6.30 (wtedy wogóle nie kontaktuję, nie
        chce mi się jeść, nie myślę legicznie itd). Normalnie zaczynam funkcjonować od
        godziny mniej więcej 10-11. Gdybym za to miała iść spać o 21, nie wiem, czy
        wogóle miałoby to jakiś sens. Jeśli już tak sobię zaplanuję, to i tak kręcę sie
        w łóżku i robię wszystko, tylko nie śpię. Zasypiam za to koło 23-24 i wtedy
        jest wszystko okej. Potrzebuję za to dużej ilosci snu, co niestety w obecnych
        moich warunkach życiowych jest niemożliwe:-(
        Nikt nie może zrozumieć, że jeszcze się nie przestawiłam na wstawanie po ciemku
        (dla mnie dzień jest wtedy, gdy jest jasno, a nie kiedy budzi mnie budzik i
        latarnie za oknem). Przez całe życie słyszałam, że jestem leniwa i że lekcje
        odrabiam za późno i potem trudno mi jest wstać rano do szkoły. A ja po prostu
        tak mam, że wolę później się położyć ale i później wstać!
        Pozdrawiam wszystkich markow i nie tylko;-)
        Ps Moj narzeczony jest pod tym względem podobny do mnie, więc mamy w sobie
        oparcie.
        • Gość: jarek Re: Czuję się dyskryminowana :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.07, 14:11
          Ja mam nieco inne "zboczenie" - nie przeszkadza mi wstawanie rano, natomiast
          najchętniej chodziłbym spać grubo po północy, z tym że około 21-22 jestem tak
          padnięty że muszę się na godzinkę, dwie zdrzemnąć. Niestety jest to wkurzajace
          i dla mnie (bo najczęściej zasypiam na kanapie przed telewizorem i trudno mi
          cokolwiek o tej porze obejrzeć) i dla żony która z koleji najchętniej o 22
          chodziłaby spać, a niestety do tego spania musi mieć "sterylne" warunki. Trochę
          trudno nam się spotkać.
        • lilimeye Re: Czuję się dyskryminowana :( 05.01.07, 14:15
          Mnie też od zawsze towarzyszyła etykietka lenia-śpiocha (a śpię tyle samo co
          przeciętny 'poranny marek', tylko że od godziny 2 w nocy do 9-10) i zawsze
          drażniło niezrozumienie ze strony rodziców i innych ludzi. Tak to już jest, że
          skowronek nigdy przenigdy nie zrozumie sowy... Pozostaje odwoływanie się do
          tolerancji i nieprzejmowanie tymi, którym tolerancja jest obca.
          Inna sprawa to praca, tu my, sowy, rzeczywiście jesteśmy dyskryminowane. Może
          kiedyś się to zmieni?
    • yoma Re: Czuję się dyskryminowana :( 05.01.07, 14:44
      Łączę się z tobą :)

      Listonoszy o 11.30 nie wpuszczam.
    • Gość: Matylda Re: Czuję się dyskryminowana :( IP: 85.112.196.* 05.01.07, 14:56
      Mam to samo. Nie potrafię zasnąć przed 2 a budzę się o 9. Jak muszę wstać rano
      to w duchu puszczam takie "wiązanki" o jakie bym siebie nigdy nie posądziła.
      Zawsze mialam z tego powodu kłopoty. W szkole, w pracy. Teraz na szczęście mam
      taką pracę, że nie muszę wstawać rano a znajomi przyzwyczaili się, że telefon
      do mnie przed 9 to strata czasu. Nie tylko nie pamiętam o czym była rozmowa ale
      mogę nie pamiętać nawet kto dzwonił.
    • aurelia_aurita Re: Czuję się dyskryminowana :( 05.01.07, 15:01
      też tak mam.
      a z wiekiem jeszcze mi się zwiększa.
      gdybym miała pełną swobodę wyboru pod tym względem, najchętniej chodziłabym spać o 4 - 5, a wstawała o 13.

      ps. raz zdarzyło mi się dokonać poważnego zakupu przez internet i przespać nadejście kuriera - bo przyjechał o 9.30...
      • nessie-jp Re: Czuję się dyskryminowana :( 05.01.07, 18:44
        Ano. Mi też. Dlatego teraz listonosz się dobija aż do skutku, potrafi pół
        godziny dzwonić, uparty człowiek, tylko po to, żeby się ze mnie pośmiać...

        Co gorsza, mam problem z wizytą u lekarza. Mój lekarz zmienił godziny przyjęć i
        pracuje tylko do 12. To znaczy, że żeby się do niego dostać, trzeba usiąść pod
        gabinetem najpóźniej o 10, bo już wtedy jest tłumek. A wstać w tym celu trzeba o
        8 rano. :( Ciekawe, jakby się panu doktorowi podobało, gdyby do dentysty mógł
        pójść wyłącznie w godzinach 2 w nocy
        • aurelia_aurita Re: Czuję się dyskryminowana :( 05.01.07, 18:51
          prywatni lekarze przyjmują o normalniejszych porach - potrafią nawet po 19. tylko, cholera, trzeba im płacić...
          a mój listonosz już się nauczył, że w godzinach przedpołudniowych "nikogo nie ma w domu" :)
        • wdakra Re: Czuję się dyskryminowana :( 05.01.07, 19:33
          Mój lekarz przyjmuje po południu, ale jak trzeba zrobić badania, to jest
          problem. W najbliższym laboratorium materiały do badań przyjmuje się do godz.9,
          w innym do 10, ale dojazd zajmuje ok. godziny, więc na to samo wychodzi.
    • Gość: chwila Re: Czuję się dyskryminowana :( IP: *.chello.pl 05.01.07, 19:08
      Tez byłam nocnym markiem.
      Do czasu przyjścia na świat mojego synka, Pawłuchy. Budził sie regularnie o 7
      rano, ale za to szkrab kochany przesypiał całą noc. Poprzestawiał skutecznie nie
      tylko mój rytm życia, ale i całe życie. Mąż nie miał z tym kłopotu, zawsze był
      skowronkiem. Od tej pory funkcjonuję już jako skowronek, czyli tego typu
      metamorfoza jest możliwa, o czym przekonałam się empirycznie.
      • nessie-jp Re: Czuję się dyskryminowana :( 07.01.07, 00:59
        > skowronkiem. Od tej pory funkcjonuję już jako skowronek, czyli tego typu
        > metamorfoza jest możliwa, o czym przekonałam się empirycznie.

        No, tak, możliwe, ale widzisz - to znowu dyskryminacja. Dlaczego ja mam na siłę
        zmuszać swój organizm do przestawiania się na działanie, które jest dla niego
        nienaturalne?

        Właśnie z tego powodu nocne marki są uważane za lenie - bo nie chcą się
        "przestawić" i być jak inni, jak większość.

        A ja przestawić się mogę, z wielkim bólem, tylko na kilka dni. Np. w weekend już
        wracam do normy, czyli wstaję o 13:00 a kładę się o 5-6 rano. Zeby stale wstawać
        rano, musiałabym fundować sobie bezustanną tresurę budzikiem, a wieczorem kłaść
        się spać, mimo że mi się nie chce.

        Dość terroru dziennego, błagam! Na szczęście są już sklepy całodobowe, telewizja
        też nie przestaje nadawać na noc, autobusy jeżdżą, jeszcze trochę i doczekamy
        się może basenów, kin i urzędów czynnych nocą...
        • Gość: chwila Re: Czuję się dyskryminowana :( IP: *.chello.pl 07.01.07, 01:25
          nessie-jp napisała:

          > Dlaczego ja mam na siłę
          > zmuszać swój organizm do przestawiania się na działanie, które jest dla niego
          > nienaturalne?

          Jeśli masz możliwość utrzymania dotychczasowego trybu życia, nie zmuszaj sie do
          jego zmiany. Bo w imię czego miałabys to robić? Bo ktoś nazwie Cię leniem?.
          To niech sobie nazywa, to jego problem. Chyba nie chcesz z tak błahego powodu
          katować swojego organizmu? Miej to w nosie!
          • nessie-jp Re: Czuję się dyskryminowana :( 09.01.07, 01:48
            > Jeśli masz możliwość utrzymania dotychczasowego trybu życia, nie zmuszaj sie do
            > jego zmiany. Bo w imię czego miałabys to robić?

            Jest mi trochę ciężko tak "zupełnie samej" iść w poprzek społeczeństwa. Wszyscy
            zakładają, że normalność to ranne wstawanie. Trudno dostać się do lekarza w
            godzinach wieczornych, a zrobić badań w ogóle nie można. Listonosze zawsze
            przychodzą rano, niech ich kaczka kopnie - dlaczego?? Przecież małe szanse, że
            kogokolwiek z 'normalnych' w tym czasie zostaną, bo każdy normalny jest rano w
            pracy.

            Szkoły też działają głównie rano, a jak kiedyś chciałam się przenieść na studia
            wieczorowe, to usłyszałam, że zajęcia odbywają się... w tych samych godzinach,
            co "dzienne"! Tyle, że wieczorowe są płatne...

            Na szczęście mam taką pracę, że pracuję w dowolnych godzinach, byle wywiązać się
            z zadania. Gdybym tę pracę straciła i musiała sobie szukać 'normalnej', tobym
            pewnie wylądowała pod mostem albo na Dworcu Centralnym w Warszawie :(
            • mike.recz Re: Czuję się dyskryminowana :( 09.01.07, 03:03
              Całe szczęście,że ja też sam dobieram sobie godziny pracy bo jak miałbym
              wstawać rano...
      • sir.vimes A ja na szczęście nie musiałam. 09.01.07, 15:29
        Nie musiałam nic przestawiać - moja córka od pierwszych chwil jest nocnym markiem.

        Ciekawe, jak będzie w szkole..
        • echtom Re: A ja na szczęście nie musiałam. 09.01.07, 16:32
          Może być ciężko. Moja najstarsza córka też jest nocnym markiem i w I semestrze
          w liceum uzbierała prawie 60 godzin spóźnień. W zeszłym tygodniu na wywiadówce
          sugerowano mi delikatnie zmianę szkoły. Młoda się przejęła i postanowiła się
          przestawić, ale widzę to dość czarno.
          • sir.vimes Re: A ja na szczęście nie musiałam. 09.01.07, 16:37
            Strasznie trudno sie przestawić - chyba, ze na odwrotne ekstremum (wstawanie o
            4, 5 rano). To akurat parę razy mi sie udało - ale na jakieś pół roku góra.

            Właściwie dlaczego lekcje są od 8.00 ?
            Nie wierzę, że nauczyciele en masse uwielbiają wstawać rano:)

            Nawet śniadania nie ma kiedy zjeść (ja w liceum jadłam koło 18.00 - pierwszy i
            ostatni posiłek, bo kanapek nienawidzę a zupy nie ma jak odgrzać:))
    • Gość: lavinka z nielogu Re: Czuję się dyskryminowana :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 19:41
      Nie przejmuj się,też tak mam.8rano to dla mnie abstrakcja..zawsze miałam kłopoty
      w szkole bo do godz.10byłam zupełnie nieprzytomna...

      lav
      • venus22 Re: Czuję się dyskryminowana :( 09.01.07, 06:44
        znam ten bol.... nie jestes sama Nessie :)

        a ja, jeszcze z PRL pamietam artykul bodajze w Przekroju ze w Austrii grupa
        wlasnie takich nocnych markow domagala sie aby dla ich potrzeb byly otwarte
        urzedy i sklepy do pozna w nocy,

        OKROPNIE mnie to wtedy zbulwersowalo bo oto w moim otoczeniu wszelkie ciotki i
        pociotki z oburzeniem wytrzasaly sie nad moim lenistwem....a tu prosze- nie
        tylko ze bezwstydni to jeszcze domagaja sie praw!!

        Venus
        • venus22 Re: Czuję się dyskryminowana :( 09.01.07, 06:45
          mialo byc - "lenistwem".

          Venus
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka