Dodaj do ulubionych

udar mózgu

06.02.07, 16:31
moja 87 letnia babcia dostala wczoraj udar mozgu, zostala natychmiast
przewieziona do szpitala..sparalizowana jest prawa str ciala. W szpitalu
lekarze chca ja pozostawic ok tygodnia aby zobaczyc co bedzie dalej...no
wlasnie a co moze byc dalej????Nie mieszkam w Pl mam kontakt z mama kt
opiekuje sie babcia a juz nnawet nie chce jej pytac i jej denerwowac dlatego
pisze tutaj.
Pisalam na forum zdrowie, ale tam cisza :-(
Obserwuj wątek
    • salimis Re: udar mózgu 06.02.07, 16:46
      Niektórzy ludzie z tego wychodzą, inni niestety nie.Tak było z moim ojcem który
      po kilku dniach pobytu w szpitalu niestety zmarł.Dzisiaj natomiast dostałam
      sms-a że znajomy (ok.50 lat ) w zeszłym tygodniu dostał udar a dzisiaj już nie
      ma go wśród nas.Zyczę twojej babci aby z tego wyszła.
    • Gość: Matylda Re: udar mózgu IP: 85.112.196.* 06.02.07, 16:52
      Matka kuzynki miała udar w wieku prawie 90 lat. Pozostał lekki paraliż ale
      pożyła jeszcze do 95 lat. Nie musi być tragicznie ale Babcia zdrowia raczej nie
      odzyska.
    • magdax78 do Matylda 06.02.07, 17:04
      mozesz mi napisac w skrocie jak wyglada zycie z takim paralizem?czy ustepuje
      choc czesciowo z uplywem czasu?
      babcia mieszka 120km od moich rodzicow...na razie jest z nia caly czas mama ale
      jesli stan sie nie poprawi beda musieli zabrac ja do nas do domu...
      babcia oczywiscie nigdzie sie nie chce ruszac( tzn zawsze tak mowila ,nie wiem
      ja teraz :-(
      chce byc u siebie w domu a mieszka sama.
      Chyba po takim udarze i w tym wieku zycie bez ciaglej opieki nie wchodzi w gre?
      • Gość: Matylda Re: magdax78 IP: 85.112.196.* 06.02.07, 17:23
        Rokowanie zależy od stopnia zaawansowania choroby i tego czy pomoc została
        udzielona w porę i w prawidłowy sposób. Jeśli babcia przeżyje to paraliż będzie
        stopniowo ustępował ale dotychczasowa sprawność nie powróci. Może mieć
        porażenie nie tylko ruchowe, może mieć trudności z mówieniem a także z
        funkcjonowaniem mózgu. Często ludzie po udarze od początku uczą się mówić,
        nazywać przedmioty, chodzić. Mama kuzynki po wyjściu ze szpitala była już osobą
        leżącą i wymagała całodobowej opieki. Czasami załatwiała się do basenu ale
        przeważnie w pampersy. Trudno było się z nią porozumieć. Jadła dietetyczne
        posiłki i to często małymi porcjami. Gdy wychodzili do pracy zostawała z
        opiekunką. Przeżyła jeszcze kilka lat i zmarła na drugi udar. Z pewnością Twoja
        Babcia nie będzie mogła mieszkać sama i mama będzie musiała Ją zabrać do
        siebie. Babcia nie będzie protestować bo będzie sobie zdawała sprawę ze swojego
        stanu. Mamę czeka ciężkie zadanie i dobrze byłoby żeby ktoś Jej w tym pomógł.
        • magdax78 Re: magdax78 06.02.07, 17:39
          babcia zostala dosc szybko przewieziona do szpitala...wykonano tomografie mozgu
          i z tego co wiem , wykazala zmiany :-( babcia jest calkowicie swiadoma, pamieta
          wszystko, mowi niewyraznie ale to z powodu niedowladu ( prawa strona),
          przewraca sie samodzielnie na bok, ale nie moze ruszac prawa strona. lekarze
          chca ja zostawic na obserwacje ok tygodnia. Co taka obserwacja moze wykazac??
          czy moze byc gorzej?czy w ciagu najblizszych dni jest zwiekszony ryzyko
          powtornego udaru?
    • Gość: bozia Re: udar mózgu IP: *.chello.pl 06.02.07, 17:38
      Tomograf komputerowy napewno pokaże jakie części mózgu zostały
      zniszczone.Najpierw leczenie jest farmakologiczne,potem rehabilitacja ruchowa
      szczególnie ważny jest pierwszy okres<6tyg>.U kobiet często mowa zostaje
      zachowana.Jeśli masz kasę wypadałoby babci pomóc wyjechać na taki turnus lub w
      cięższych przypadkach prowadzić rehabilitację w domu,ale bardzo profesjonalnie
      ipod kontrolą lekarza.No i wskazana opieka neurologa, geriatry,lub pierwszego
      kontaktu.Sprzęt łóżko, materac podnosniki można czasami wypożyczyć w
      Caritasie.Można też korzystać z pomocy<pck>-tam tanio można znależć opiekunkę
      na kilka godzin.Mama może też zgłosić do pracownika socjalnego na swoim rejonie
      po informację.Zyczę zdrowia-pozdrawiam.
      • magdax78 Re: udar mózgu 06.02.07, 17:42
        turnus rehabilitacyjny? na to to Babcia sie nie zgodzi ona od lat ma zasade "
        pozwolcie mi umrzec w moim wlasnym lozku/mieszkaniu"
        zreszta nawet przed udarem nie nadawala sie na zadne wyjazdy...chodzila
        codziennie do sklepu ok 15 min od domu , do jakiejs kolezanki od czasu do
        czasu, po mieszkaniu i tyle. w dodatku na zwyrodnienie stawu biodrowego...nie
        da sie operowac ze wzgl na wiek ( pomijam) i serce ( b.slabe)
    • Gość: Matylda Re: udar mózgu IP: 85.112.196.* 06.02.07, 18:02
      No cóż, pozostaje Wam tylko czekać i pilnować, żeby lekarze zrobili wszystko co
      do nich należy. Z tego co piszesz rozumiem, że stan nie jest beznadziejny. To
      dobrze rokuje. Tak czy inaczej nie zostawiajcie babci samej. W tym wieku w
      każdej chwili może coś wyniknąć. Życzę Babci zdrowia.
      • magdax78 Re: udar mózgu 06.02.07, 18:17
        wlasnie sie dowiedzialam ze Babcia ma krwiaka w mozgu po tym udarze...czy to
        rokuje gorzej czy nie ma znaczenia w takim stanie?
        • Gość: Bartek Re: udar mózgu IP: *.bel.vectranet.pl 06.02.07, 18:49
          Tak- czy siak , jeśli Ci na Babci zależy przyjedź się nią opiekować.
          Chybz, że nie ma spadku...
    • Gość: Matylda Re: udar mózgu IP: 85.112.196.* 06.02.07, 18:47
      Z tego co wiem krwiak powstał w wyniku udaru. To on powoduje paraliż. Jeżeli
      będzie się wchłaniał to tym samym będzie się zmniejszał ucisk na mózg i
      niedowład będzie się cofał. Jeśli się mylę to niech mnie ktoś poprawi.
    • Gość: Nina Re: udar mózgu IP: *.chello.pl 06.02.07, 22:32
      Mój tata miał udar, od tego czasu minęło już 8 miesiecy, jakoś wrocila
      sprawnosc, choc nie jest to to samo co wczesniej. mysle, ze wazne jest to, ze
      twoja baabcia jest swiadoma i ze moze mowic. moj tata tez tak miał, mogl tez
      poruszac kończynami, choc z wielkim wysiłkiem. teraz po rehabilitacji chodzi
      samodzielnie, choc wolniej i czasem sie podpiera kulą. Życze zdrowia babci i
      trzymaj sie cieplutko :-)
    • khaldum udar to NIE WYROK 09.02.07, 09:16
      mam w domu 2 poudarowców

      udar to nie wyrok, wszystko zależy od stopnia udaru, od rodzaju (udar, udar
      krwotoczny i wylew) każdy ma inne skutki uszkodzeń w mózgu.
      Mama jest po 2 niezbyt rozległych udarach, poza zaburzeniami błędnika i
      delikatnym osłabieniem funkcji lewych kończyn które rehabilitujemy czuje się
      dobrze.
      Pierwszy objaw poudarowy tzn męczenie się i senność zacznają jej przemijać.
      Udar miała w listopadzie.

      Tato również jest po 2 udarach.
      Pierwszy był typowo niedokrwienny, drugi niedokrwienny z elementami
      krwotocznego.

      Po pierwszym trafił do kliniki w Katowicach, gdzie konowały zrobiły mu
      angliografię, bez próby uczuleniowej na kontrast, rezultat tego niedopatrzenia
      to zapaść.
      Stwierdzili jednak, że jest przewężenie w żyle w obrębie mózgu ale
      nieoperacyjne i nic się z nim zrobić nie da. All. Puścili do domu, z
      niedowładem, nawet ćwoki rehabilitacji nie zlecili.

      Trafiliśmy do lek. med. to podkreślam, bo homeopatią i leczeniem "gotowymi
      kuleczkami" pałają się znachorzy i inne wsiowe baby i zapewne stąd taka opinia
      o tym.

      Ten kto nie wiedział o udarze, po pół roku nie powiedziałby że ojciec miał udar.

      HOMEOPATIA wspomaga tradycyjne leczenie farmakologiczne, jest też skuteczna
      samodzielnie, ale tylko precyzyjnie dobrana. Tego znachor nie zrobi.


      Minęło 10 lat. dokładnie 23 marzec 2005 roku, w Wawce tata dostał kolejnego
      udaru. Byłam tam z nim, całą noc na Banacha. Kiedy mówiłam lekarzom, że już
      miał jeden udar, i przewężenie w żyle w mózgu, powiedzieli, że coś mi sie
      pomyliło, bo żadnego przewężenia nie ma, blizn po operacji również. A to
      zniknąć samo nie mogło. Mówiłam o homeopatii, i się ze nie śmiali
      Uwierzyli jak zobaczyli dokumentację z Katowic, stwierdzili, że to jakaś
      niewytłumaczalna sprawa, bo homeopatia to placebo itd.
      Tylko jeden uwierzył i nawiązał kontakt z "naszym domowym irydologiem
      homeopatą". Zainteresowanym mogę podać namiary na tego lekarza na priv.

      Lekarze na Banacha zabronili podawać homeopaty, bo zamazywały im wyniki
      badań /wcześniej mówili, że placebo, a nie słyszałam aby placebo zamazywało
      wyniki badań/.
      Wnioski należy wyciągnąć samemu.


      Idąc dalej tokiem medycyny jedynej właściwej.
      Udar ojca był rozległy, 2 tygodnie znajdował się w stanie krytycznym, leżał na
      OIOMie. Stracił wzrok, mowę, był całkowicie porażony lewostronnie. Pieluchy,
      papki przez sondę - koszmar i żadnych rokowań. Po miesiącu zaczął jeździć /nie
      trzeba było go przypinać pasami/ na wózku, bełkotał, wymagał całodobowej opieki

      Kiedy jego stan się ustabilizował stał się „szczęściarzem” trafił
      do „najlepszej kliniki rehabilitacyjnej w PL”. Uciekł z tego cudu po 2
      tygodniach. Z opadającym barkiem w ortezie , ciągniętą za sobą nogą, laską
      ortopedyczną, ściągniętą twarzą i początkami spastyki.

      Opinia specjalistów: to co uda się nauczyć mózg przez rok po udarze to wszystko
      co można osiągnąć w dziedzinie rehabilitacji ..... BZDURA
      rehabilitować nalezy od pierwszej doby po udarze. Najwłaściwszy jest PNF.

      Postawiliśmy na prywatną rehabilitację: bobath, neuromobilizacja,
      twistoterapia, PNF, akupunktura, moksoterapia, homeopatia, taichi,
      saniosakralna .... matko więcej nazw nie pamiętam...
      Jeden z pokoi w domu przerobiliśmy na salę rehabilitacyjną, kozetka, materace
      itd.

      Minęły 2 lata od udaru, 3 razy w tygodniu ojciec jest rehabilitowany.
      Jest samodzielny, sam jeździ samochodem itd. Ciągle widać postępy. Mimo, ze nie
      czuje lewej strony ciała, chodzi. Tylko patrząc na jego dłoń widać, że coś jest
      z facetem nie tak. Zaczyna ruszać palcami.
      Wierzy że jeszcze kiedyś wsiądzie na swoją ukochaną motolotnię i na polowaniu
      nie będzie tylko osobą towarzyszącą. Wędek i łódki też nie sprzedał. Gitara
      nadal na niego czeka, czasem bierze ją do ręki, ale się zniechęca.
      Rok temu, nie wierzyłam, aby mógł osiągnąć więcej w rehabilitacji. Może po
      prostu trzeba pewne rzeczy zobaczyć aby uwierzyć...

      Właśnie jesteśmy w trakcie rejestracji fundacji pomagającym ludziom po udarach
      żyć NORMALNIE.
      Pokazać im, że udar to nie jest wyrok kalectwa i niedołężności

      • johanson7585 Re: udar to NIE WYROK 12.11.13, 10:48
        HEJ. Moja mama jest wlasnie po udarze i chcialabym Ja wziac do domu i sie Nia zajac sama, ale nie bardzo wiem od czego zaczac, jak sie do tego zabrac, a po przeczytaniu Twojego artykulu mysle, ze moglabys mi pomoc... Prosze wiec o jakiekolwiek informacje i moze namiary na lekarza od tej akupunktury...
        Dziekuje.
        • yoma Re: udar to NIE WYROK 12.11.13, 10:54
          Myślę, że po sześciu latach namiar jest dawno nieaktualny.
    • khaldum Re: udar mózgu 09.02.07, 09:47
      Załozyłam forum "życie po udarze" ZAPRASZAM
      • magdax78 Re: udar mózgu 15.02.07, 15:22
        2 dni temu dowiedzialam sie ze Babcia ma podniesiony mocznik we krwi czyli ze
        nerki wysiadaja?
        Niech mi ktos napisze czy u osoby w takim wieku -87lat i lezacej, po udarze to
        normalne?czy poprostu teraz zacznie sie lawina...?
        • kol.3 Re: udar mózgu 15.02.07, 19:11
          Kobieto nikt nie wywróży co będzie. Po jednym udarze zwykle przychodzi drugi.
          Ale nie ma żadnej reguły. Staruszki w tym wieku czasem mają taki power (dobry
          materiał genetyczny) do życia, że wychodzą ze wszystkiego.Musisz poczekać.
          Jeśli jej się poprawi, przyda się rehabilitacja.
        • Gość: Pawel Mozesz pomoz nawet na odleglosc. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.02.07, 20:57
          Najwazniejsze jest miec rodzine, ktora pomoze takiej osobie wyjsc z tego. Oprocz
          problemow fizycznych prawie zawsze dochodzi do depresji, ale to mija z czasem.
          Najtrudniej chyba w tym procesie maja osoby efektowane brakiem mowy, ale i to
          powroci po jakims czasie z pomoca logopedy itp.Krwiak sam sie wchlonie po 3-4
          miesiacach. Pewne zmiany w mozgu pozostana. Czesc niedokrwionej tkanki mozgowej
          moze obumrzec, ale jej funkcje moga przejac inne partie mozgu. Wazne jest dobre
          leczenie, tzn leki zmniejszajace gestosc krwi. Czy Babcia ma cukrzyce? Czesto
          wlasnie cukrzyca jest przyczyna udarow, ale niekoniecznie. Spotkacie sie zapewne
          z roznymi lekarzami. W mojej rodzinie lekarka zaaplikowala osobie po udarze taka
          dawke lekow na obnizenie cisnienia, ze chory o malo nie wykorkowal(30/50). Po
          jakims czasie od udaru moze, ale nie musi pojawic sie epilepsja. W czasie
          kolejnego pobytu tej osoby w szpitalu probowano ja "odstrzelic" stosujac leki
          zaburzajace rownowage oraz ogolnie oslabiajace. Rodzina kupila wowczas ubranie
          na pogrzeb dla tej osoby, bo smierc byla naprawde blisko, ale po pierwszym szoku
          zaczalem atakowac lekarzy telefonicznie ( tez mieszkam za granica) i .....
          pomoglo. Odstawili jakies swinstwa i osoba ta zyje juz czwarty rok.Moge
          powiedziec z pelna swiadomoscia ze uratowalem tej osobie zycie. Nigdy nikt nie
          powiedzial jej o tym ubraniu. Ma pewna niesprawnosc w chodzeniu(lekka), uzywa
          laseczki. Poza tym myslenie, mowienie, sprawnosc manualna jest na 5. Pozdrawiam
          , zycze powodzenia. Nie zalamuj sie, bedzie dobrze. Wazny jest optymizm i wiara
          w wyzdrowienie. Zycie niekoniecznie musi byc idealnie takie samo jak przed
          udarem, moga byc pewne zmiany, ale trzeba je zaakceptowac, cwiczyc w domu i
          cieszyc sie zyciem.
          • Gość: Pawel Re: Mozesz pomoz nawet na odleglosc. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.02.07, 21:05
            Ps. co do tego mocznika we krwi to radze zrobic badanie w innym miejscu. Osoba o
            ktorej pisalem miala w jednym szpitalu ekstremalnie mala liczbe trombocytow, a w
            drugim gdzie ja przewieziono okazalo sie to w normie. Dziwne ale niestety
            prawdziwe. Jesli Babcia lezy to radze ostukiwac jej delikatnie klatke piersiowa,
            aby nie doszlo do zapalenia pluc. Jeszcze raz zycze Babci zdrowia i optymizmu.
            Wiek wcale nie oznacza ze Babcia ma mniejsze szanse niz ktos mlodszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka