Dodaj do ulubionych

Dlaczego wierzymy?

11.02.07, 10:26
Wypowiedź skopiowana stąd: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=57092399&a=57106315

Wierzę dlatego że istnieje Bóg. On mnie pociągnął ku sobie, objawił sie mi (nie
mam na mysli wizjonerstwa he he) i jak poznalam jaki jest - dalam Mu odpowiedz
ze chce w Niego wierzyc, ze chce Mu wierzyc.

Mam wiele wątpliwosci, mam pokusy, wielu spraw nie rozumiem. Nie przeszkadza mi
to zbytnio :). Caly czas poznaję swoja ograniczonosc a Jego nieskonczonosc.

Wierze bo On jest i dlatego ze TAKI JEST jaki jest: Miłosc, dobrość, źródło i
sens istnienia.

Chcę przez to powiedziec ze Bog jest rzeczywistoscia niezalezna od moje i
niczej wiary/niewiary. Dlatego wierzę w Niego BO On jest a nie On jest bo ja
wierzę.



Porażająca logika. Kobieta wierzy w boga bo on jest rzeczywistością, bo on faktycznie istnieje. Toż to wiedza a nie wiara!
Obserwuj wątek
    • wicio2004 Re: Dlaczego wierzymy? 11.02.07, 10:30
      Ludzie wierzą dlatego, że tak zostali wychowani, że urodzili się akurat w danym miejscu i czasie, że mieli rodziców akurat wierzących w to lub tamto.
      O wiele ciekawsze pytanie jest: dlaczego ludzie nie wierzą, skoro byli wychowywani w wierze?
      • Gość: omnipotentny Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.cn.com.pl 11.02.07, 12:46
        > O wiele ciekawsze pytanie jest: dlaczego ludzie nie wierzą, skoro byli
        wychowyw
        > ani w wierze?


        oraz
        dlaczego człowiek wychowany w niewierze wierzy?
        tak, to ciekawe pytania
      • lupus76 Re: Dlaczego wierzymy? 13.02.07, 14:33
        wicio2004 napisał:

        > Ludzie wierzą dlatego, że tak zostali wychowani, że urodzili się akurat w
        danym
        > miejscu i czasie, że mieli rodziców akurat wierzących w to lub tamto.
        > O wiele ciekawsze pytanie jest: dlaczego ludzie nie wierzą, skoro byli
        wychowyw
        > ani w wierze?

        Spróbuję odpowiedzieć na swoim przykładzie:
        -Cały czas próbuję pogłębić swoją wiedzę, a religia wydaje mi się być
        intelektualnym lenistwem
        -oprócz rodziny jest również grupa koleżeńska i my z kolegami się właśnie tak
        jakoś dobraliśmy, że wspólnie "wątpiliśmy"
        -Pismo Święte (a więc fundament wiary chrześcijańskiej) jest wewnętrznie
        sprzeczne logicznie, poza tym zostało pisane z dość dużym opóźnieniem po
        śmierci Chrystusa, a to tak trochę zabawa w "głuchy telefon"
        - W Piśmie Świętym nie ma wszystkich dziejów apostolskich. Pamiętajmy, że
        obecny kształt biblii nadał Cesarz Konstantyn Wielki, który ustanowił
        chrześcijaństwo religiąpaństwową i usunął z Biblii wiele treści ( nie piszę
        tego pod wpływem lektury "Kodu Leonarda" - historycy twierdxsą, że usunięto do
        kilkudzuesięciu ewangelii - tych które były niewygodne dla Cesarza)
        - Badania antropologiczne pokazują, że Bóg pojawił się po człowieku i zawsze
        dopiero na etapie formowania się państwa, lub przynajmniej skomplikowanych
        struktur klanowych - na niższych stadiach rozwoju ludzie "zadowalali" się magią
        • xxxskinxxx Re: Dlaczego wierzymy? 13.02.07, 23:02
          > -Pismo Święte (a więc fundament wiary chrześcijańskiej) jest wewnętrznie
          > sprzeczne logicznie

          kto ci to powiedzial lub gdzie wyczytales, konkretnie to ktory fragment?
          to jest najczesciej powtarzana bzdura o pismie swietym.
          • lupus76 Re: Dlaczego wierzymy? 14.02.07, 12:45
            Stary i Nowy Testament.
            Z jednej strony nastaw drugi policzek, z drugiej oko za oko - nie widzisz
            sprzeczności?
            Takich cudeniek jest więcej, uwierz mi...
            • xxxskinxxx Re: Dlaczego wierzymy? 14.02.07, 15:37
              > Stary i Nowy Testament.
              nowy testament to nie drugi tom tej samej ksiazki tylko cos nowego.

              > Takich cudeniek jest więcej, uwierz mi...

              nie wierze

              --------------------------------------------------------------------
              Jeśli uważacie, że pieniądze szczęścia nie dają, to mi je oddajcie!
              • lupus76 Re: Dlaczego wierzymy? 15.02.07, 08:28
                Tyle, że chrześcijacie zależnie od potrzeb cytują jedno, albo drugie.
                Chyba, że uważasz, iż należy odrzucić nauki zawarte w ST?
    • Gość: upierdliwa ilu ludzi, tyle wyjasnien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 12:41
      tu jest na przyklad takie:

      "Spytałam męża o jego zdanie i powiedział, że
      nie umie nie wierzyć, a może nawet boi się nie wierzyć
      (nie jest to taki typowy strach, ale raczej rozsądek; skoro
      stawką jest nieskończoność, a tu jest tylko w najlepszym wypadku
      kilkadziesiąt lat życia, które nie muszą być gorzej przeżyte przez to,
      że się wierzy...). Ale to takie tylko myśli, a w zasadzie nie
      wie, czemu wierzy."
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=57092399&a=57117016
      troche na durnej zasadzie zakladu Pascala, a wlasciwie to nie wie, czemu. gosc
      na pewno bylby ateista, gdyby nie to, ze jest konformista...
      • Gość: omnipotentny Re: ilu ludzi, tyle wyjasnien IP: *.cn.com.pl 11.02.07, 12:44
        > troche na durnej zasadzie zakladu Pascala

        Heh wydaje mi się, że nie jesteś komeptentna, by nazywać twierdzenie Pascala
        durnym
        • Gość: upierdliwa Re: ilu ludzi, tyle wyjasnien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 13:04
          Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

          >
          > Heh wydaje mi się, że nie jesteś komeptentna, by nazywać twierdzenie Pascala
          > durnym



          nie wiem, jakie trzeba miec do tego "kompetencje", poza znajomoscia, na czym ten
          zaklad polega.

          samego Pascala uwazam za niezrownanie madrego czlowieka, ktory wniosl wiele
          dobrego w nauke, ale w kwestiach filozoficznych nie radzil sobie tak dobrze, jak
          w przyrodniczych. uwazam, ze ten caly "zaklad" mu nie wyszedl i tyle.
          prasa hydrauliczna wyszla mu o niebo lepiej.
    • Gość: omnipotentny Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.cn.com.pl 11.02.07, 12:43
      > Porażająca logika. Kobieta wierzy w boga bo on jest rzeczywistością, bo on
      fakt
      > ycznie istnieje. Toż to wiedza a nie wiara!


      Przepraszam, ale czy ty umiesz czytać? Ona nie napisała, że wierzy w Boga bo on
      jest rzeczywistością, bo faktycznie istnieje. Niczego takiego nie napisała!
      • 33qq Re: Dlaczego wierzymy? 11.02.07, 12:56
        Jak rozumiesz takie zdanie? Wierzę dlatego że istnieje Bóg
        • Gość: omnipotentny Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.cn.com.pl 11.02.07, 13:45
          wydaje mi się, że to niefortunne stwierdzenie należy interpretować zgodnie ze
          słowami samej autorki, która potem napisała, ''co chce przez to powiedzieć'':

          ''Chcę przez to powiedziec ze Bog jest rzeczywistoscia niezalezna od moje i
          niczej wiary/niewiary. ''
          • 33qq Re: Dlaczego wierzymy? 11.02.07, 13:56
            Więc jednak napisała
            • Gość: omnipotentny Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.cn.com.pl 11.02.07, 14:03
              33qq napisał:

              > Więc jednak napisała


              nie, nie napisała tego, co ogolony twierdził, że napisała
              • 33qq Re: Dlaczego wierzymy? 11.02.07, 16:47
                Może najpierw uzgodnijmy co jajka powiedział. Moim zdaniem tezą jaką postawił
                jest, że to jest wiedza a nie wiara, moim zdaniem ze słów tej pani wynika, że wie.
                • 0golone_jajka Re: Dlaczego wierzymy? 11.02.07, 18:43
                  Zgadzam się z 33qq. Sion wydaje si wiedzieć że bóg istnieje naprawdę i że jest on rzeczywistością niezależnie od tego czy się weń wierzy czy nie. A wiedza to nie wiara
                  • Gość: omnipotentny Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.cn.com.pl 11.02.07, 22:48
                    0golone_jajka napisał:

                    > Zgadzam się z 33qq. Sion wydaje si wiedzieć że bóg istnieje naprawdę i że
                    jest
                    > on rzeczywistością niezależnie od tego czy się weń wierzy czy nie. A wiedza
                    to
                    > nie wiara



                    oczywiście, że byt, w którego się wierzy, jeśli istnieje, to nie dlatego, że w
                    niego wierzę, lecz dlatego, że jest np. konieczny
                    • Gość: Jajco Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.acn.waw.pl 12.02.07, 00:22
                      W wyznaniu wiary sion ni ma slowa jesli
    • aurelia_aurita Re: Dlaczego wierzymy? 11.02.07, 12:50
      wiesz, Jajka, Ty w tym swoim zaangażowaniu w ateizm przypominasz mi mohera.
      a nie możesz tak po prostu, nie wierzyć w żadne bóstwa i nie robić z tego swojej religii?
      przeszkadzają Ci ludzie wierzący? fakt, niektórzy są namolni (vide: mohery ;)
      ale ja np. znam paru normalnych katolików. tak jak znam normalnych ateistów.
      • pyska32 Re: Dlaczego wierzymy? 11.02.07, 12:58
        Jajka, stajesz się monotematyczny.
        • Gość: omnipotentny Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.cn.com.pl 11.02.07, 13:47
          pyska32 napisała:

          > Jajka, stajesz się monotematyczny.



          wiesz, ogolone są zazwyczaj monotematyczne.
        • Gość: mar 58 Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 13:51
          Zarzucanie monotematyczności Jajko jest nadużyciem wobec faktu nachalnego
          naporu treści religijnych w każdym aspekcie naszej rzeczywistości. Jestem
          ateistką i czuję się zaszczuta i zepchnięta na margines. To grupa ludzi w tym
          kraju, z której uczuciami nikt sie nie liczy. Mało tego odmawia im się prawa do
          głoszenia własnych przeknań na forum publicznym. Czy w telewizji lub radiu
          publicznym jest chociaz jeden najkrótszy chocby program dla tej grupy ludzi?
          Nawet na forum wytyka i się,ze probują dzielić sie swoimi poglądami.Jeszcze
          troche a będą musieli dzialać w konspiracji,zeby nie drażnic wierzących.
          Polecam lekturę Listów z Ziemi Marka Twaina
          macfaq.koolhost.com/index1.html
          • Gość: Matylda Re: mar58 IP: 85.112.196.* 11.02.07, 14:16

            >Nawet na forum wytyka i się,ze probują dzielić sie swoimi poglądami<

            Nigdy czegoś takiego nie zauważyłam. Jeśli chodzi o mnie to bardzo chętnie
            poznaję poglądy ludzi z jakimi nie mam kontaktu na codzien (dlatego też
            zaglądam na forum). Pod warunkiem, że ktoś wyraża swoje poglądy w sposób
            interesujący i bez nienawiści.

            >Jeszcze troche a będą musieli dzialać w konspiracji,zeby nie drażnic
            wierzących.<

            W ten sposób sugerujesz, że wszyscy wierzący sa kulturalni a ateiści to same
            chamy!

            Jeśli chodzi o "jajo"...no coż, jeśli jest takim kochankiem jak rozmówcą to
            współczuję jego żonie. Istne flaki z olejem!
            • Gość: mar 58 Re: mar58 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 15:19
              Albo nie potrafisz czytac ze zrozumieniem albo mja komunikatywnosc jest żadna
              • Gość: Matylda Re: mar58 IP: 85.112.196.* 11.02.07, 17:16
                To chyba ta Twoja komunikatywność. Może też złe argumenty z Twojej strony.

                > Jeszcze troche a będą musieli dzialać w konspiracji,zeby nie drażnic
                wierzących.<

                No tak, bo jeżeli ze strony niewierzących słychać same ironiczne stwierdzania i
                na dodatek wyrażane w chamskim stylu to istotnie, dla wierzących może to
                strawnym nie być i nie zechcą tego wysłuchiwać. Wtedy zasady konspiracji jak
                znalazł.


    • Gość: bozia Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.chello.pl 11.02.07, 13:21
      Łączysz dwie rzeczy wychowanie w wierze,a osobiste przekonanie ,że Bóg
      istnieje.Wychowanie w wierze daje możliwość przekazania wartości,które są ważne
      w życiu.A wybór czy się będzie wierzyć w Boga zależy już od dorosłego
      człowieka.Warto mieć zaufanie,że ktoś nad nami czuwa,że w razie problemów nie
      jesteśmy sami.Takie jest moje zdanie można się z nim nie zgadzać.Dla mnie wiara
      napewno nie polega na bieganiu codziennym do kościoła,ale na spojrzeniu,że
      coś<ktoś> czuwa nad moją osobą.Pozdrawiam.
    • Gość: Matylda Re: wierzę z powodu racjonalnego myślenia IP: 85.112.196.* 11.02.07, 13:37
      W kogo wierzą chrześcijanie? w Boga
      w kogo wierzą muzułmanie? w Boga
      w kogo wierzą buddyści, Żydzi, murzyni w buszu, Indianie i kto tam jeszcze? w
      Boga

      Bóg jest jeden ale wiele sposobów wyznawania wiary w Niego. To, jaki sposób
      preferujemy zależy przede wszystkim od miejsca na Ziemi, w którym się
      urodziliśmy i w jakiej kulturze przyszło nam wzrastać. Ale nawet ateiści są
      pełni wiary w "TO COŚ" co zapoczątkowało życie na Ziemi, czy nawet wszechświat
      tylko, że nie nazywają "TEGO CZEGOŚ" Bogiem. Faktem jest, że COŚ przyczyniło
      się do powstania świata. Wyobrażmy sobie ogród. Ktoś go projektuje, zakłada,
      wytycza alejki, sadzi piękne rośliny, ustawia altanki, ławeczki, buduje
      fontanny i... przestaje się swoim dziełem interesować... ogród dziczeje, schnie
      i umiera. To porównanie dla mnie jest wystarczającym dowodem na istnienie Boga.
      Skoro Ziemia przetrwała już tak długo i to wbrew działaniom ludzi to ktoś
      widocznie się o nią troszczy.

      Widziałam kiedyś u znajomych hodowlę jakichś robali, dżdzownice to chyba były.
      Żyły sobie w takim dużym, drewnianym korytku, wypełnionym ziemią. Tworzyły
      tunele, wędrowały, coś tam jadły, wydalały, rozmnażały się i umierały. Załóżmy,
      że to stworzenia myślące a tylko my nie umiemy się z nimi porozumieć. Gdyby
      ktoś potrafił zapytać je o Boga to mogłyby odpowiedzieć, że Bóg to ten facet co
      czasami przychodzi z łopatą, zabiera część z nich razem z ziemią a dosypuje
      nowej. One nie mają innego Boga!

      Gdybym miała pewność, że między nami a prawdziwym Bogiem nie ma już
      pośredników...
      • 0golone_jajka Re: wierzę z powodu racjonalnego myślenia 11.02.07, 18:44
        Buddyści, o ile wiem, w bogów nie wierzą
        • lupus76 Re: wierzę z powodu racjonalnego myślenia 13.02.07, 14:44
          Wszelkie religie animistyczne też nie mają Bogów. Tam Bogiem jest kamień,
          drzewo, etc. Konfucjonizm też nie ma w swym dogmacie Boga. Dlatego przez ludzi
          cywilizacji zachodu często jest traktowany jako system filozoficzny, nie
          religijny.
          • Gość: Matylda Re: lupus76 IP: 85.112.196.* 14.02.07, 12:31
            lupus76 napisał:

            > Wszelkie religie animistyczne też nie mają Bogów. Tam Bogiem jest kamień,
            > drzewo, etc.

            Skoro Bogiem jest kamień lub drzewo to jak możesz powiedzieć, że nie mają Boga.
            Mają jak najbardziej tylko, że pojmują Go inaczej. Przecież oni myślą, że ten
            kamień czy drzewo są najważniejsze i od nich wszystko się zaczęło. Lepiej podaj
            przykład religii gdzie Bog nie jest obecny pod żadną postacią.
            • lupus76 Re: lupus76 14.02.07, 12:46
              Gość portalu: Matylda napisał(a):

              > lupus76 napisał:
              >
              > > Wszelkie religie animistyczne też nie mają Bogów. Tam Bogiem jest kamień,
              >
              > > drzewo, etc.
              >
              > Skoro Bogiem jest kamień lub drzewo to jak możesz powiedzieć, że nie mają
              Boga.
              >
              > Mają jak najbardziej tylko, że pojmują Go inaczej. Przecież oni myślą, że ten
              > kamień czy drzewo są najważniejsze i od nich wszystko się zaczęło. Lepiej
              podaj
              >
              > przykład religii gdzie Bog nie jest obecny pod żadną postacią.

              Konfucjonizm. Podałem już wcześniej :)
              • Gość: Matylda Re: lupus76 IP: 85.112.196.* 14.02.07, 13:12
                Jeśli już to nie KONFUCJ-O-NIZM a KONFUCJ-A-NIZM. Konfucjusz twierdził, że
                wszystko co się dzieje musi być zgodne z "ładem nieba". Konfucjanizm stanowił
                próbę wypracowania zasad etycznych, społecznych i politycznych oraz sposobów
                sprawowania wladzy i stał sie oficjalną doktryną FILOZOFICZNĄ Chin feudalnych
                przed naszą erą. Ten sposób myślenia ewoluował w kierunku teologicznym i
                teistycznym (a jak zapewne wiesz przykładem religii teistycznej jest między
                innymi chrześcijaństwo) i w tej formie trwał gdzieś do początków XX wieku. Tak
                więc mylisz się twierdząc, że Konfucjanizm jest religią bez Boga (wszystko
                jedno jak pojmowanego) Pozdrawiam.
                • lupus76 Re: lupus76 14.02.07, 13:40
                  KonfucjOnistów (bo i taka terminologia funkjonuje np: u von Astera i
                  Bocheńskiego) w Chinach ciągle jest więcej niż Katolików. To religia prowincji
                  (choć z naszej perspektywy - jak słusznie zauważyłaś- nie jest to religia).
                  Nasze (tzn Cywilizacji Zachodu) pojęcie religii potrzebuje Boga, bo nie było tu
                  takich religii, które próbowały tłumaczyć świat bez Boga. A u Kung-Fu-Tsy Bóg
                  nie występuje. Jest coś, co moglibyśmy próbować nazwać prawem natury, ale bez
                  odwołania do jakichkolwiek sił nadprzyrodzonych.
                  • Gość: Matylda Re: lupus76 IP: 85.112.196.* 14.02.07, 13:58
                    Prawo natury ale bez odwołania do jakichkolwiek sił nadprzyrodzonych,
                    piszesz... to bliskie "nowoczesnemu ateizmowi", który wprawdzie nie neguje
                    istnienia samej natury (bo i jakże) ale nie sięga głębiej, jest powierzchowny.
                    Można oczywiście jakąś część historii wszechświata wyodrębnić ale będzie tyle
                    warta co zdanie wyrwane z kontekstu. Myślę, że pojęcie "religia" łączy się
                    nierozdzielnie z pojęciem "Bóg". Tam gdzie nie ma Boga (wszystko jedno jak
                    pojmowanego) tam można mówić jedynie o nurcie filozoficznym. Pozdrawiam, miło
                    się z Tobą dyskutuje.
                    • lupus76 Re: lupus76 14.02.07, 14:06
                      Ja osobiście myślę, że na tym foruym nie znajdziemy osoby, która wyjaśni nam
                      dokładnie, czym jest konfucjonizm. Trzeba by poznać kulturę i mentalność Azji,
                      a przede wszystkim Chin, zeby można cokolwiek mówić. Tatarkiewicz umieścił
                      Konfucjonizm wśród wielkich systemów religijnych i ja z tą tezą nie mam odwagi
                      polemizować :)
                      P.S. Dziękuję za uznanie i vice versa.
                      P.S.2 Też uważam, że religia powinna odwoływać się do sił nadprzyrodzonych.
      • Gość: upierdliwa Re: wierzę z powodu racjonalnego myślenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 20:19
        Gość portalu: Matylda napisał(a):

        > Ale nawet ateiści są
        > pełni wiary w "TO COŚ" co zapoczątkowało życie na Ziemi, czy nawet wszechświat
        > tylko, że nie nazywają "TEGO CZEGOŚ" Bogiem.


        zadziwiajacy jest fakt, z jaka pewnoscia wierzacy czesto wyglaszaja tego typu
        stwierdzenia. czy to jakis rodzaj telepatii, czy jasnowidzenia - ze tak swietnie
        wiedza, co siedzi w glowach innych ludzi, tj. ateistow? ludzi, ktorzy w dodatku
        jasno daja do zrozumienia, ze NIE sa pelni wiary w zadne "COS" (no, ale wierzacy
        najwyrazniej wiedza lepiej, czy my, ateisci, jestesmy pelni wiary, czy nie) :/
        • Gość: Matylda Re: upierdliwa IP: 85.112.196.* 11.02.07, 20:58
          Przepraszam jeśli Cię uraziłam. Powinnam raczej napisać "...ateiści, z którymi
          o tym rozmawiałam". Wszyscy oni twierdzili, że boga nie akceptują ale
          jednocześnie zgadzają się z tym, że coś na początku musiało być. Na tym opieram
          moje stwierdzenie. Żeby nie zagłębiać się w dociekanie kto, co i dlaczego to
          może napisz jak Ty to pojmujesz. Jeżeli nie Bóg to co lub kto?
          • Gość: upierdliwa Re: upierdliwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 23:41
            w porzadku, nie obrazilam sie :) to stwierdzenie po prostu nasunelo mi na mysl
            watki typu "ateizm to tez wiara" i tak dalej... i tak odnioslam wrazenie, ze
            niektorzy wierzacy po prostu nie sa w stanie zrozumiec, ze ktos _naprawde_ moze
            NIE wierzyc.


            Gość portalu: Matylda napisał(a):

            > Żeby nie zagłębiać się w dociekanie kto, co i dlaczego to
            > może napisz jak Ty to pojmujesz. Jeżeli nie Bóg to co lub kto?

            nikt. po prostu. wszechswiat istnieje, bo zaistnial, koniec piesni. uwazam, ze
            poza wszechswiatem nie ma nic, ani przed wszechswiatem nie bylo nic, a to
            dlatego, ze nie istnieje zadne "poza" ani zadne "przed" (a to z kolei dlatego,
            ze wszechswiat miesci w sobie cala przestrzen i caly czas.) w zwiazku z tym nie
            moglo byc zadnego "czegos", co spowodowalo powstanie wszechswiata, bo to "cos"
            musialoby byc jego czescia (bo wszechswiat zawiera wszystko), a skoro by bylo
            czescia, to musial juz istniec wszechswiat, aby to "cos" w nim istnialo. tym
            sposobem dochodzimy do sprzecznosci.
            tak wiec za praprzyczyne wszystkiego uwazam po prostu powstanie wszechswiata, a
            wymyslanie sobie jakichs prapraprzyczyn i moze jeszcze praprapraprzyczyn uwazam
            za zupelnie zbedne.
            • Gość: Matylda Re: upierdliwa IP: 85.112.196.* 12.02.07, 10:07
              Dziękuję Ci za tę odpowiedz. To zupełnie inne stanowisko od tych, które
              dotychczas słyszałam ale nie mniej ciekawe. Jednak, jeśli wolno podyskutować...
              Ten punkt widzenia w części przypomina mi odwieczną zagadkę ludzkości, co było
              wcześniej, jajko czy kura? Stosując analogię można skupić się na jajku i
              przyjąć, że to ono było u zarania ale nigdy nie będziemy mieć pewności czy
              jakaś kura pazurów w tym nie maczała. Nie wiedząc tego nie wiem czy którąś z
              wersji można tak po prostu odrzucić.
              Z jednym chętnie się zgodzę, ewentualne praprzyczyny możemy sobie jedynie
              wymyślić...albo całą swoją niewiedzę zamknąć w jednym słowie - Bóg. Pozdrawiam.
              • cytadela.panx.ok Re: upierdliwa 13.02.07, 23:12
                Kura musiała być pierwsza i z biegiem lat natura musiała wybrać ten najlepszy
                dla niej sposób rodzenia.
            • mg2005 Re: upierdliwa 14.02.07, 10:17
              Gość portalu: upierdliwa napisał(a):

              > tak wiec za praprzyczyne wszystkiego uwazam po prostu powstanie wszechswiata,


              Hm...a wiec uważasz, że powstanie wszechświata było przyczyną samą dla siebie ?
              Ciekawa metafizyka... Nadajesz Naturze cechy absolutu.
              Ale masz prawo wierzyc w tę hipotezę...:)
              • Gość: upierdliwa mg2005 IP: *.bochnia.pl 14.02.07, 20:44
                nie denerwuj mnie nawet ;P



                mg2005 napisał:
                >
                > Hm...a wiec uważasz, że powstanie wszechświata było przyczyną samą dla siebie ?
                > Ciekawa metafizyka... Nadajesz Naturze cechy absolutu.
                > Ale masz prawo wierzyc w tę hipotezę...:)
                • funix :))))))) 15.02.07, 22:33
                  A ja Ci już chciałem pogratulować _b_o_s_k_i_e_j_ cierpliwości!

                  No, ale ponad 30 postów z t a k i m oponentem to i tak wynik kwalifikujący
                  się do Guinness World Records Book, zwłaszcza zważywszy na efekt... ;)))

                  pozdrawiam :)
    • Gość: ktos Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 14:51
      no wlasnie dlaczego wierzacy wierza..... jakos trudno o w miare jasna wypowiedz.
    • soulcancer Ale co to jest Bóg? 11.02.07, 16:37
      Czy chrześcijaństwo jakoś Boga definiuje? Bo jeśli to słowo nie posiada
      definicji, to mówienie, że "Bóg istnieje" zasadniczo nie jest kłamstwem:)
      • Gość: Matylda Re: Ale co to jest Bóg? IP: 85.112.196.* 11.02.07, 17:19
        soulcancer napisał:

        > Czy chrześcijaństwo jakoś Boga definiuje? Bo jeśli to słowo nie posiada
        > definicji, to mówienie, że "Bóg istnieje" zasadniczo nie jest kłamstwem:)

        Owszem, definiuje i nazywa Go Stwórcą. Chyba nie zaprzeczysz, że skądś to
        wszystko się wzięło?



        • xxxskinxxx Re: Ale co to jest Bóg? 13.02.07, 23:07
          Chyba nie zaprzeczysz, że skądś to
          > wszystko się wzięło?

          wzielo sie, kazdy porządny ateista powie, ze samo sie zrobilo
    • Gość: Lena Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.jachpol.net 11.02.07, 20:33
      Przypuszczam,ze wiara potrzebna była, jest i będzie ludziom z kilku powodów
      1- Ludzie muszą wierzyć w sprawiedliwość po śmierci (czyli wykona za nich to
      Bóg)bo ci któzy nie wierzą wymierzają ją często własnoręcznie za życia.
      2 - Człowiek w ciężkich chwilach potrzebuje wiary w to,że takie doswiadcznie ma
      sens bo tego od niego wymaga wyższa istota, bo w sytuacjach przerastających
      człowek potrzbuje wparcia
      3 - bo nie wie skąd przyszliśmy i dokąd zmierzamy ...
      4 - chce wiedzieć,że jego życie ma sens
      • Gość: Rex. Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.toya.net.pl 11.02.07, 21:37
        Są dwa jajka, najpewniej dwa i w dodatku Ogolone. Pewnie dwa w jednej osobie.
        Pisze monotematycznie jak już zdążyli to forumowicze zauważyć.Wszystko na to
        wskazuje że taki k t o ś istnieje. Forumowicze w to * wierzą * choć pewnie
        nikt g o nie widział. Traktują g o jako rozmówcę, zgadzając się z nim lub
        nie, ale toczą zawzięte spory z jego poglądami.
        Pytanie, czy wierzycie że taki facet < ogolone jajka > istnieje?
        Dlaczego wierzycie? Dlatego że zadaje pytania na które sam nie
        kwapi się odpowiedzieć?
        I jeszcze drobiazg; gdyby każdy z forumowiczów miał możliwość spotkać "ogolone"
        i określić go po pół godzinie znajomości pewnie powstałaby niezła mozaika
        charakterystyk. I każdy określiłby go po swojemu, i upierałby się że jego opis
        jest prawdziwy. I każdy miałby rację ze swojego punktu widzenia.
        Jeśli ktoś określa swoje pojmowanie wiary, ze swojego poziomu rozumowania to
        nie powinno się tego wyśmiewać.
        A tak dla Jajek , może tego nie strawisz że można fascynować się Jezusem,
        etosem jego miłości, która wskazuje drogę życia. Kościół na który tak często
        napadasz ma swoje uchybienia, ale to nie jest ważne. Perfekcyjnej religii
        nigdzie nie ma, a Bóg i tak jest ponad wszystkim. W I A R A ma coś z
        szaleństwa, jak miłość. M I Ł O Ś Ć .
        • lupus76 Re: Dlaczego wierzymy? 13.02.07, 14:51
          Gość portalu: Rex. napisał(a):

          > Są dwa jajka, najpewniej dwa i w dodatku Ogolone. Pewnie dwa w jednej osobie.
          > Pisze monotematycznie jak już zdążyli to forumowicze zauważyć.Wszystko na to
          > wskazuje że taki k t o ś istnieje. Forumowicze w to * wierzą * choć pewnie
          > nikt g o nie widział. Traktują g o jako rozmówcę, zgadzając się z nim lub
          > nie, ale toczą zawzięte spory z jego poglądami.
          > Pytanie, czy wierzycie że taki facet < ogolone jajka > istnieje?
          > Dlaczego wierzycie? Dlatego że zadaje pytania na które sam nie
          > kwapi się odpowiedzieć?
          > I jeszcze drobiazg; gdyby każdy z forumowiczów miał możliwość
          spotkać "ogolone"
          >
          > i określić go po pół godzinie znajomości pewnie powstałaby niezła mozaika
          > charakterystyk. I każdy określiłby go po swojemu, i upierałby się że jego
          opis
          > jest prawdziwy. I każdy miałby rację ze swojego punktu widzenia.
          > Jeśli ktoś określa swoje pojmowanie wiary, ze swojego poziomu rozumowania to
          > nie powinno się tego wyśmiewać.


          Pełna zgoda.



          > A tak dla Jajek , może tego nie strawisz że można fascynować się Jezusem,
          > etosem jego miłości, która wskazuje drogę życia. Kościół na który tak często
          > napadasz ma swoje uchybienia, ale to nie jest ważne. Perfekcyjnej religii
          > nigdzie nie ma, a Bóg i tak jest ponad wszystkim. W I A R A ma coś z
          > szaleństwa, jak miłość. M I Ł O Ś Ć .
          Widzisz Rex chodzi o to, że religia chrześcijańska, a jej katolicki odłam w
          szczególności, jest religiąbardzo inkluzywną. Gdyby katolicy nie chcieli nas -
          ateistów na siłę nawracaćna każdym kroku - wtedy moglibyśmy mówić o miłości.
          Jednak - póki co - w RP mamy tylko szaleństwo...
          Nie narzucajcie nam swojego światopoglądu, my nie będziemy narzucać swojego.
          Umowa stoi?
          • mg2005 Re: Dlaczego wierzymy? 14.02.07, 10:08
            lupus76 napisał:

            > Gdyby katolicy nie chcieli nas -
            > ateistów na siłę nawracaćna każdym kroku - wtedy moglibyśmy mówić o miłości.

            ?? Podaj przykład z ostatnich 100 lat...


            > Jednak - póki co - w RP mamy tylko szaleństwo...
            > Nie narzucajcie nam swojego światopoglądu, my nie będziemy narzucać swojego.
            > Umowa stoi?

            Przykro mi, nie da się...))
            W ramach jednego społeczeństwa nie jest możliwa 'równoważność światopoglądów'.
            Jeden światopogląd (uznawany przez większość) musi być dominujący.
            • lupus76 Re: Dlaczego wierzymy? 14.02.07, 12:50
              mg2005 napisał:

              > lupus76 napisał:
              >
              > > Gdyby katolicy nie chcieli nas -
              > > ateistów na siłę nawracaćna każdym kroku - wtedy moglibyśmy mówić o miłoś
              > ci.
              >
              > ?? Podaj przykład z ostatnich 100 lat...
              >
              Wprowadzenie religii w szkołach z tendencją do tego, by był to przedmiot
              maturalny, zmuszanie do finansowania miejsc kultu, wypytywanie o swiatopoglad
              podczas rozmowy o pracę... to tak z ostatnich piętnastu.

              >
              > > Jednak - póki co - w RP mamy tylko szaleństwo...
              > > Nie narzucajcie nam swojego światopoglądu, my nie będziemy narzucać swoje
              > go.
              > > Umowa stoi?
              >
              > Przykro mi, nie da się...))
              > W ramach jednego społeczeństwa nie jest możliwa 'równoważność światopoglądów'.
              > Jeden światopogląd (uznawany przez większość) musi być dominujący.
    • Gość: gunuda Re: Dlaczego wierzymy? IP: 85.112.196.* 13.02.07, 10:39
      z tradycji rodzinnej
      • Gość: edek Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 15:43
        Miałem dziś objawienie: Przyszedł do mnie Pan i powiedział, że jedynie moja
        modlitwa jest w stanie uchronić od ogni piekielnych forumowiczów
        forum "Społeczeństwo", czyli Ogolone_jajka, Upierdliwą, Supaari, Xtrin i
        innych. Muszę się jednak modlić za ich dusze długo i gorliwie, dlatego też nie
        mogę wykonywać tak przyziemnych czynności jak praca czy zakładanie rodziny. No
        ale z czegoś muszę żyć, dlatego proszę wszystkich forumowiczów o datki,
        oczywiście co łaska, pamiętajcie jednak, że im więcej tym bliżej Wam do
        wiecznej szczęśliwości.
        Właśnie tak moim zdaniem powstaje wiara. No bo co Wam szkodzi wpłacać na moje
        konto np. 100 zł miesięcznie? Przecież nikt z Was przez to nie zbankrutuje. Kto
        uwierzy, będzie mi płacić na wszelki wypadek - to takie nietypowe
        ubezpieczenie.
        • xxxskinxxx Re: Dlaczego wierzymy? 13.02.07, 23:09
          nie mozna wierzyc na wszelki wypadek, to nie bedzie wiara tylko ubezpieczenie.
      • Gość: Rex. Re: Dlaczego wierzymy? IP: *.toya.net.pl 14.02.07, 19:42
        tradycja tradycją a gdzie rozum?
        Tylko małe dzieci mogą to tak tłumaczyć.
        Cóż warta taka wiara jeśli sami nie wiemy po co i dlaczego wierzymy?

        Bóg po to cię obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku.
        Ali Ibn Abi Talib
    • abstrakt2003 Wierzymy dlatego że 14.02.07, 20:30
      dobór naturalny preferował ludzi tak czy inaczej wierzących. Tak więc wiara
      jest przystosowaniem ewolucyjnym a ateiści są wybrykiem natury.
      • Gość: Rex. " dobór naturalny?" IP: *.toya.net.pl 14.02.07, 20:57
        Boże, czy to wszystko za sprawą Twojej kreacji, czy może raczej za małpiego
        rozumu przyczyną?
        • abstrakt2003 Re: " dobór naturalny?" 15.02.07, 19:07
          Gość portalu: Rex. napisał(a):

          > Boże, czy to wszystko za sprawą Twojej kreacji, czy może raczej za małpiego
          > rozumu przyczyną?
          ==========================================
          Czy poza próbą obrażenia mnie masz coś dopowiedzenia?
          ===
          • Gość: Rex. Re: " dobór naturalny?" IP: *.toya.net.pl 15.02.07, 20:04
            Czy twierdzenie że wiara jest przystosowaniem ewolucyjnym, a dobór naturalny
            preferował ludzi tak czy inaczej wierzących to jest twój pomysł czy też
            słyszałeś to od kogoś innego?
      • 0golone_jajka a wiesz że 16.02.07, 09:49
        ateistów i osób niereligijnych jest mniej wiecej tyle samo co katolików?
        • lupus76 Re: a wiesz że 16.02.07, 11:30
          Ej, Jajka, teraz, to nie moge Ci przyznać racji. No chyba, że ograniczasz swoją
          tezę, do jakiejś bardzo ogrniczonej przestrzennie/świadomościowo społeczności.
          Generalnie wierzących w każdym mieście/województwie/kraju/państwie oraz na
          świecie jest więcej. Mówimy tu oczywiście o deklaratywnym wyznawaniu wiary, a
          nie znajomości jej dogmatów.
          • 0golone_jajka Re: a wiesz że 16.02.07, 13:52
            No to przeczytaj sobie to: adherents.com/Religions_By_Adherents.html

            Ja z głowy takich rewelacji nie wyjmuję tylko opieram się na źródłach.
            • lupus76 Re: a wiesz że 16.02.07, 14:11
              sorry, niuważnie przeczytałem Twój poprzedni post. Myślałem, że chodzi Ci o
              relację niewierzących do wierzących. Zwracam honor. :)
              • mart_ikka Re: a wiesz że 16.02.07, 16:06
                Dlaczego ludzie wierza?

                1) Co jest podstawowym elementem kazdej wiary - nadzieja na zycie wieczne
                poprzez zbawienie, reinkarnacje itd. itp. Czlowiek jako jedyna zywa istota ma
                swiadomosc, ze kiedys umrze i ta mysl jest przerazajaca. Dlatego ze strachu
                przed koncem wierzy w zycie po smierci. Dla tych, ktorzy szczerze wierza mysl
                o smierci nie jest az tak straszna i bolesna.

                2) Czlowiek boi sie mysli, ze moze byc ostatecznoscia, wyrocznia. Potrzebuje
                wiary w cos wyzszego, doskonalszego niz on sam. Stad min. poszukiwanie zycia
                pozaziemskiego i UFO.

              • 0golone_jajka Re: a wiesz że 16.02.07, 20:24
                Mnie chodziło o relację niewierzących do katolików. Wierzących jest na świecie daleko więcej niż niewierzących, ale założę się że niewiele osób zdaje sobie sprawę że aż co szósty człowiek na Ziemi nie wierzy w gusła!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka