07.03.07, 09:57
"Wspolnie zagrabiony" majatek wlascicielom? Obserwuja sobie sprawe oddawania
majatkow wlascicielom i krew sie we mnie gotuje slyszac niektore glosy.. ze to
nasze wspolne i nie stac "NAS" na oddanie.. Pomijam juz zupelnie kwestie tego,
ze zydzie konsekwentnie walcza o majatki.. (Zabawna jest sprawa odzyskiwania
majatku 1 zyda przez innego ale coz.. sa w tym podobni do nas..). Moja rodzina
nie ma juz szans na odzyskanie ziemi bo przeciez nikt nie zmusi Ukrainy do
oddania ziemi Polakom. Teoretycznie myslac podobnie jak reszta narodu moglbym
stwierdzic, ze nie powinnismy zatem oddawac wlascicielom skoro "JA" i tak nie
bede z tego nic mial. A jakie jest wasze zdanie w tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • Gość: camel Re: Oddacie? IP: 81.19.200.* 07.03.07, 10:02
      nie tylko twoja. moja nie odzyska palacu, bo jest w nim szkola i jest jak to
      powiedzieli urzednicy.."za duzy".. do ilus tam pomieszczen mozna, a potem juz
      nie.
      • troche_inny Re: Oddacie? 07.03.07, 10:07
        Wlasnie o takich przypadkach mowie.. jestem prawie pewien, ze ten palac kona w
        rekach panstwa :/
        • Gość: camel Re: Oddacie? IP: 81.19.200.* 07.03.07, 10:10
          i masz niestety racje
      • Gość: ? Re: Oddacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 10:43
        Camel jak zwykle bredzisz.
        Bo o ile wiem,możesz odzyskać nawet pałac z przyległościami,tylko najpierw
        trzeba by go było mieć;w rzeczywistości a nie w wyobraźni;)))



    • kot_behemot8 Re: Oddacie? 07.03.07, 10:06
      Korzystając z okazji chciałabym się wreszcie dowiedzieć, jak to jest z tymi
      żądaniami zwrotu majątku. W jaki sposób dokonywana jest wycena, czy według
      stanu z 1939 czy 1945 roku? Przykładowo: rodzina X posiadała kamienicę która
      została w 90% zniszczona w czasie wojny, jednak w latach 50-siątych państwo ją
      odbudowało. Czy byli własciciele żądają teraz zwrotu odbudowanej kamienicy czy
      zwrotu kwoty wartości wypalonego szkieletu domu który zostawili Niemcy?
      Nie wiedząc tego raczej trudno ustosunkować się do słuszności żądań byłych
      właścicieli.
      • troche_inny Re: Oddacie? 07.03.07, 10:09
        W tym przypadku istotnie jest spory problem z wycena.. Mnie jednak chodzi o
        przypadki gdy cos fizycznie istnieje i nikt nie musial tego odbudowywac.. a
        roszczenia zwiazane z domniemanym remontem sa poprostu bezczelne poniewaz
        nieruchomosc jest w tragicznym stanie..
        • kot_behemot8 Re: Oddacie? 07.03.07, 10:26
          Jeżeli nieruchomość jest w stanie "nielepszym" niż była w 1945, to powinna być
          zwrócona - albo wypłacona pełna jej wartość (pamietając jednak o rencie
          planistycznej). Wydaje mi się jednak, że biorąc pod uwagę skalę zniszczeń
          wojennnych Polski, takich nieruchomości jest mało. Zdecydowana większość
          została zniszczona przez Niemców, po czym odbudowana, często od podstaw - weźmy
          choćby Warszawe. Jesli byli własciiele (a raczej ich wnuki, które w ogóle wojny
          nie doznały) domagają sie zwrotu takich odbudowanych nieruchomosci, to jest to
          moim zdaniem żerowanie na nieszczęściu jakim była dla Polaków wojna.
          • troche_inny Re: Oddacie? 07.03.07, 11:16
            Mowisz o wawie,reszta Polski nie byla az tak bardzo zniszczona.. No ale
            przyjmujac, ze rzeczywiscie zostaly zniszczone to zwrot wartosci gruntu jak
            wspomnial Camel.. Jestem zdania, ze powinno sie oddac lub zaplacic za nia.. a ta
            renta planistyczna to kolejny posredni podatek.. co mnie to obchodzi, ze wzrosla
            wartosc gruntu/nieruchomosci? To i tak bylo/jest caly czas moje.. wiec w/w
            "renta" nie powinna byc w ogole potracana..
            • kot_behemot8 Re: Oddacie? 07.03.07, 11:29
              To i tak bylo/jest caly czas moje.. wiec w/w
              > "renta" nie powinna byc w ogole potracana..


              Toteż własności nikt ci nie odbiera. Renta planistyczna to powszechnie na
              świecie stosowany sposób na sprawiedliwy zwrot kosztów infrastruktury
              poniesionych przez gminę. Przykładowo: gmina buduje za pieniądze podatników
              wodociąg i drogę, w wyniku czego prywatne działki budowlane zyskują 100% na
              wartości - przy czym zysk dotyczy tylko posiadaczy działek a za inwestycję
              płacili wszyscy podatnicy. Renta planistyczna wyrównuje tę niesprawiedliwość.
          • Gość: camel Re: Oddacie? IP: 81.19.200.* 07.03.07, 11:23
            powinni otrzymac rownowartosc gruntu na ktorym stoi obecny budynek.
      • Gość: camel Re: Oddacie? IP: 81.19.200.* 07.03.07, 10:12
        jezeli panstwo odbudowalo kamienice to mozesz starac sie o zwrot wartosci
        (obnecnej) gruntu pod nia.


        camel
        • kot_behemot8 Re: Oddacie? 07.03.07, 10:20
          Gość portalu: camel napisał(a):

          > jezeli panstwo odbudowalo kamienice to mozesz starac sie o zwrot wartosci
          > (obnecnej) gruntu pod nia.
          >
          >
          > camel


          A ty wiesz, że tak jest, czy tak ci się wydaje? Bo ja chciałabym mieć pewność.
          Jakos nikt o tym nie pisze a komentarze często sugerują, że byli właścicele
          jednak domagają się zwrotu według wyceny z 1939. Jesli to prawda, to ich
          żądania są bezpodstawne.
          • Gość: camel Re: Oddacie? IP: 81.19.200.* 07.03.07, 11:19
            rzczerze mowiac to na 100% nie wiem do konca. wiem, ze tak jest w Niemczech.
            Dawni wlasciciele (glownie zydowscy) nie zawsze moga odzyskac budynki, bo ich
            ju nie ma, a na terenach stoja jakies inne domy. Wiec otrzymoja (heheh w
            zaleznosci od tego czy maja dobrego adwokata) wartosc gruntu. Corka dawnego
            wlasciciela domow towarowych w centrum (nie ma ich juz)..otrzymala 5 miliardow
            w ubieglym roku.. niezle nei?
            Przypuszczam, ze podobnie jest w Polce. Jest dosc znana sprawa wlascicieli
            gruntow pod palacem kultury w warszawie. caly czas sie procesuja o wysokosc
            odszkodowania, ktore im przysluguje. Jak wspomnialem kwestia wysokosci.
            • Gość: bea Re: Oddacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 12:10
              Moja rodzina procesuje się właśnie o odszkodowanie za grunt na którym obecnie
              stoi pałac kultury a kiedyś stała kamienica należąca do mojej rodziny. Wycena
              prawdopodobnie będzie na podstawie obecnych cen gruntu. Sprawa jest w toku i w
              99% pewna, że odszkodowanie dostaniemy.
              • Gość: camel Re: Oddacie? IP: 81.19.200.* 07.03.07, 12:19
                no czyli jednak jest takie prawo.
                nie bylem pewien.
                • Gość: beti23 Re: Oddacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 12:23
                  Jest tylko musisz znalezdz, bardzo dobrego adwokata, ktory Ci to wywalczy.
                  Niestety koszta są wysokie, bo nasz adwokat weźmie sporą cześć z naszego spadku,
                  ale to i tak się opłaca, bo gdyby nie on to nigdy na własną rękę byśmy tego nie
                  załatwili.
    • pocoo Re: Oddacie? 07.03.07, 10:14
      Moja rodzina posiadala na Mazurach bardzo duże majątki.Istnieje chyba jeszcze
      nasz rodzinny cmentarz.Mi niewiele do życia potrzeba i jestem czlowiekiem,ktory
      ma sumienie.Za spadkobierców zza Odry nie ręczę.Paranoja.Polska musialaby im
      oddać sporo wsi.Gorzej,jeżeli ktoś zakwestionuje majac "kwity",nawet granice
      Ksiestwa Warszawskiego.Czasami mi się wydaje,że mieszkam w szpitalu
      psychiatrycznym.
      • troche_inny Re: Oddacie? 07.03.07, 10:19
        Czyli jestes przeciw?
        • pocoo Re: Oddacie? 07.03.07, 10:48
          troche_inny napisał:

          > Czyli jestes przeciw?
          TAK
          • troche_inny Re: Oddacie? 07.03.07, 11:09
            Czyli jak przyjda do ciebie wladze dzisiejsze i postanowia cie wywalic z
            mieszkania, domu whatever.. to nie bedziesz protestowal bo oczywiscie godzisz
            sie na poszanowanie wlasnosci w takim wlasnie sensie.. nie rozumiem.. ale coz..
            • pocoo Re: Oddacie? 07.03.07, 11:18
              Nic lepszego do głowy mi nie przyjdzie tylko wywalanie z domów i ziemi wielu
              rodzin bo to przed wojną należało do mojej rodziny.Zawsze kiedyś, coś,czyjeś
              było.Muszą być gdzieś granice absurdu.
              • Gość: camel Re: Oddacie? IP: 81.19.200.* 07.03.07, 11:22
                tez uwazam, ze przesadzac do konca nie bardzo si epowinno. chyba lepsze sa
                jednak odszkodowania pieniezne.
                kiedys dowiadywalem sie o nasz palac..(patrz watek wczesniej)... w sumie teraz
                mi specjalnei na nim nie zalezy. Za duzy kosz utrzymania. Jedyne co bym zrobil
                to sprzedal... tez zawsze cos rozsadnego. Akura tu panstwo nawet nie chce
                zwrocic czesci wartosci:(
                • kot_behemot8 Re: Oddacie? 07.03.07, 11:31
                  Gość portalu: camel napisał(a):

                  Akura tu panstwo nawet nie chce
                  > zwrocic czesci wartosci:(


                  A czym to tłumaczy? Co na to twój prawnik?
                  • Gość: camel Re: Oddacie? IP: 81.19.200.* 07.03.07, 12:04
                    > A czym to tłumaczy? Co na to twój prawnik?

                    ze nie ma konkretnego prawa, ktore mowie o zwrocie wartosci posiadlosci.

                    niestety na prawnika mnei nie stac..:(

                • troche_inny Re: Oddacie? 07.03.07, 11:58
                  chodzilo mi o oddanie w jakiejkolwiek formie ofc..
    • baltazarus Re: Oddacie? 07.03.07, 10:34
      Majątki utracili polscy obywatele m.in. Żydzi. Dlatego zwrot nalezy się im, ich
      spadkobiercom, a nie jakimś organizacjom z USA czy Izraelowi (który wtedy nie
      istniał).
      • kot_behemot8 Re: Oddacie? 07.03.07, 10:35
        To prawda.
      • Gość: camel Re: Oddacie? IP: 81.19.200.* 07.03.07, 11:20
        zgodnie z prawem spadkobierca jest tez 1000 pociotek ciotki wojka
        stryjenki..jezeli inni nie zyja.
        rodziny sa duze:) zawsze si ektos znajdzie a niewiele rodzin zginelo w 100%
        • 33qq Re: Oddacie? 07.03.07, 11:30
          A co z majątkami pozostawionymi na wschodzie?
          • troche_inny Re: Oddacie? 07.03.07, 11:54
            Moja rodzina ma ten problem.. Przepadlo..
          • Gość: camel Re: Oddacie? IP: 81.19.200.* 07.03.07, 12:05
            > A co z majątkami pozostawionymi na wschodzie?


            zapomnij:))))
        • Gość: michal_powolny1 Re: Oddacie? IP: *.crowley.pl 07.03.07, 11:46
          Wszystkim tak bardzo zainteresowanym sprawami majątku przejętego przez władze
          RP w latach 1944-1989 uprzejmie wyjaśniam:
          1. RP od 1989 zwraca niektórym osobom prawnym-to jest wybranym kościołom
          i związkom wyznaniowym włsność najprzeróźniejszych obiektów, formalnie ma to
          dotyczyć mienia przejętego po 1945 (w przypadku części gmin żydowskich zwrot
          dotyczy także nieruchomości przejętych po 1933), w przypadku jednego z
          kościołów nie jest wazna data przejęcia
          2. Sprawa Warszawska jest o wiele bardziej skomplikowana. Nie dość że od 1989
          faktycznie dokonuje się zwrotu jednemu z kościołów to w 1945 obiecano
          uregulowanie tej sprawy.
          3. Zabużanie-otrzymują rekompesaty za utracone mienie-podstawa prawna
          porozumienia rządu RP z rządami LSRR/BSRR/USRR
          4. Mienie pożydowskie-skarb państwa nigdy nie nabył własności skoro żyją
          spadkobiercy, nie mógł przejąć gdyż nie przerppwadzono odpowiednich postępowań
          spadkowych.
          5. Mienie popolskie-tak samo.Nieruchomościami z punktów 4 i 5 zarxządzają albo
          starostowie albo gminy.
          6. Mienie przejęte z naruszeniem aktów prawnych z lat 44-89-logiczny jest pełny
          zwrot/pełne odszkodowanie.
          7. Przejęcia majątku na podstawie przepisów podatkowych-zwrot dotyczy tylko
          jednego z kościołów.
          8. Debata może dotyczyć następujących kwestii:
          a)jakie odszkodowania wypłacać za przejęte mienie zgodnie z prawem z lat 1944-89
          ( bez nacjonalizacji podatkowej),
          b)co zrobić z grunatami warszawskimi,
          c)co zrobić z przejętymi nieruchomościami na podstawie prawa podatkowego.
          No właśnie?
          • kot_behemot8 Re: Oddacie? 07.03.07, 12:44
            A potrafisz rozwiać moje wątpliwości wyrazone w tym poście:

            "Korzystając z okazji chciałabym się wreszcie dowiedzieć, jak to jest z tymi
            żądaniami zwrotu majątku. W jaki sposób dokonywana jest wycena, czy według
            stanu z 1939 czy 1945 roku? Przykładowo: rodzina X posiadała kamienicę która
            została w 90% zniszczona w czasie wojny, jednak w latach 50-siątych państwo ją
            odbudowało. Czy byli własciciele żądają teraz zwrotu odbudowanej kamienicy czy
            zwrotu kwoty wartości wypalonego szkieletu domu który zostawili Niemcy?
            Nie wiedząc tego raczej trudno ustosunkować się do słuszności żądań byłych
            właścicieli."

            Czy prawo precyzuje te kwestie?
            • Gość: michal_powolny1 Re: Oddacie? IP: *.crowley.pl 07.03.07, 13:05
              Doprecyzuj.
              Jeżeli rzecz dotyczy W-wy to zwrotu a de facto uznania że X jest właścicielem
              budynku a miato gruntu. Rzeczą dość istotną jest to że ustala się stan
              faktyczny z 1945 roku i tylko on jest brany pod uwagę.
              Chciałbym przypomnieć iż ustawodawca już w 1945 zapowiedział iż wprzypadku
              braku możliwości zwrotu w naturze państwo wypłaci stosowne rekompesaty. I co?
              Nic.
              W przypadkach innych miast, zwrot należy się niezaleznie od nakładów, choć
              skarb państwa/gmina ma prawo do roszczenia o zwrot nakładów. Dodatkowo należy
              uwzględnić fakt iż neruchomości poza stolicą i ziemiaami zachodnimi/północnymi
              zostały przejęte de facto bez podstawy prawnej. To była zwykła grabież.
              • kot_behemot8 Re: Oddacie? 07.03.07, 13:54
                Gość portalu: michal_powolny1 napisał(a):

                > W przypadkach innych miast, zwrot należy się niezaleznie od nakładów, choć
                > skarb państwa/gmina ma prawo do roszczenia o zwrot nakładów.


                I to mi się nie podoba. Zwrot powinien następowac dopiero po odzyskaniu przez
                państwo nakładów. Przecież to bez sensu: Niemcy zniszczyli a ja jako podatnik
                mam teraz za to płacić, ja mam ponosic odpwoiedzialność za to co zrobili
                hitlerowcy (a także dzielna armia czerwona)? W mieście z którego pochodzę jest
                wiele kamienic bardzo pieczołowicie odbudowanych i odrestaurowanych, o których
                starzy mieszkańcy wiedzą, że w 45 były zupełnie zdewastowane. Ich wartość
                według stanu z 45 to pewno nie więcej niz kilka procent obecnej wartości.



                Dodatkowo należy
                > uwzględnić fakt iż neruchomości poza stolicą i ziemiaami
                zachodnimi/północnymi
                > zostały przejęte de facto bez podstawy prawnej. To była zwykła grabież.


                Szczerze mówiąc, to dla mnie ma mniejsze znaczenie. Czym ówczesne "podstawy
                prawne" różnią się od zwykłej kradzieży?
                • Gość: michal_powolny1 Re: Oddacie? IP: *.iwacom.net.pl 07.03.07, 22:29
                  Musimy rozdzielić nacjonalizację dokonaną na podstawie obowiązującego jeszcze
                  prawa i dokonaną z jego naruszeniem.
                  W przypadku przejęcia własności nawet zrujnowanej kamienicy bez podstawy
                  prawnej zwrot należy się z automatu. W końcu jesteśmy podobno państwem prawa.
                  Państwo ponosiło nakłady mając świadomość że czyni to nie mając żadnej podstawy
                  prawnej do włladania niaruchomości.
                • Gość: michal_powolny1 Re: Oddacie? IP: *.iwacom.net.pl 07.03.07, 22:34
                  W przypadku nieruchomości przejętej bez podstawy prawnej zwrot należy się z
                  automatu. Dodatkowo nakłady dokonywane przez państwo na cudzej własności były
                  czynione ze świadomością ryzyka wynikającego z przejęcia bez papierów.
                  • mg2005 Drugi raz ?... 07.03.07, 22:41
                    Polska w latach 46-70 już splaciła roszczenia obywateli zagranicznych.
                    Pozostały roszczenia obywateli polskich.
                    Z drugiej strony Polakom należy sie zwrot majatków na Kresach - "zrzeczenie sie"
                    Bieruta nie miało mocy prawnej.
                    • Gość: michal_powolny1 Re: Drugi raz ?... IP: *.iwacom.net.pl 07.03.07, 22:52
                      Polska wypłaciła odszkodowania za majątek przejęty na podstawie przepisów
                      nacjonalizacyjnych. Dodatkowo dotyczyło to główwnie nacjonaliacji podmiotów
                      prawa handlowego.
                      • troche_inny Re: Drugi raz ?... 08.03.07, 00:18
                        No palace jako "siedziby" firm sie w to swietnie musialy wpisywac :P
                        • michal_powolny1 Re: Drugi raz ?... 08.03.07, 00:27
                          Nacjonalizacja obejmowała całość majątku. Współcześnie taki ORLEN posiada
                          hotele. pensjonaty, często urządzone w dworkach. Gdyby komuś odbiło i chciał to
                          znacjonalizować to musiałby wypłacić odszkodowanie. Tak zrobiła PRL przyznając
                          się pośrednio że w latach 1944-1970 dopuściła się grabieży.
    • xtrin Re: Oddacie? 08.03.07, 00:27
      Osobiście jestem przeciwna wszelakim reparacjom, oddawaniu i odszkodowaniom.
      Co było to było, zapłaciliśmy za to wszyscy, ale tylko niektórzy są w stanie
      cokolwiek odzyskać. Oddadzą kamienice piątym pociotkom osób, które zwiały z
      kraju, a kto odda zniszczone komuną życiorysy tych, którzy mimo wszystko tutaj
      zostali?
      Inna jeszcze sprawa to bardzo częste przekręty z całym tym oddawaniem związane.
      • troche_inny Re: Oddacie? 08.03.07, 00:39
        Zastanawiam sie czemu mnie nie dziwi twoj.. "inny" punkt widzenia :P
        • michal_powolny1 Re: Oddacie? 08.03.07, 00:52
          Już wyjaśniam. Nie stoję w kolejce domagając się zwrotu (a byłoby by czego)
          tylko drażni mnie jawna niesprawiedliwość gdy jeden z kościołów (zgadnij który)
          ma prawo domagać się zwrotu wszelkich nieruchomości i to nawet takich które
          odbierął mu car czy inny cesarz. W tym samym czasie człowiek któremu w 1945
          obiecano i przyrzeczono stosowną rekompesatę lub jego jego spadkobierca
          taraktowani są jak piąte, dzisiąte koło u wozu. Wścieka mnie bezczelność
          radnych którzy prehandlowuą działki wiedząc że na nich były cmentarze
          żydowskie.
        • xtrin Re: Oddacie? 08.03.07, 07:54
          troche_inny napisał:
          > Zastanawiam sie czemu mnie nie dziwi twoj.. "inny" punkt widzenia :P

          A mnie zastanawia, czemu Ciebie to nie dziwi...
          • troche_inny Re: Oddacie? 08.03.07, 09:34
            Zazwyczaj reprezentujesz na wskros postepowe poglady.. ni europa ni rosja..
            pewnie dlatego..
            • xtrin Re: Oddacie? 08.03.07, 11:02
              Aha... "postępowe"... tylko co ma ta sprawa do postępu?
              • troche_inny Re: Oddacie? 08.03.07, 12:14
                moze to, ze najpierw trzeba sie rozliczyc z wlasna przeszloscia?
                • xtrin Re: Oddacie? 08.03.07, 21:26
                  troche_inny napisał:
                  > moze to, ze najpierw trzeba sie rozliczyc z wlasna przeszloscia?

                  Na podstawie historii należy się uczyć. Rozliczanie, szczególnie tego, co
                  przydarzyło się w zupełnie innym świecie - nie ma większego moim zdaniem sensu.
                  • troche_inny Re: Oddacie? 09.03.07, 02:12
                    Inny swiat moja droga to u Grudzinskiego.. tutaj to zwykla kradziez..
    • nessie-jp Re: Oddacie? 08.03.07, 00:45
      Ja nawet nie mam wyjścia - zadecydowano za mnie. Po śmierci mojej babci, jej
      mieszkanie, które moja rodzina zajmowała przez 50 lat (i przez ten czas o nie
      dbała, remontowała, itepe, itede) przeszło na własność gminy. Dlaczego? Ano
      dlatego, że od 10 lat gmina nie mogła (nie chciała?) go sprzedać, ponieważ
      podobno zgłosił roszczenia były właściciel gruntu.

      I tak, nasz 'dom' rodzinny przepadł i zapewne dostanie się w łapy jakiegoś
      "biednieńkiego" dygnitarza albo pseudo-rozwiedzionej żony urzędasa, właściciel
      gruntu gucio dostał przez 10 lat i pewnie dalej nic nie dostanie, a gmina się
      cieszy, bo co to urzędników obchodzi :(

      Szlag mnie trafia, bo najchętniej załatwiałabym tę sprawę bezpośrednio z
      właścicielem gruntu - za jaką kwotę (i czy w ogóle) byłby skłonny sprzedać tę
      część działki, jaka przypadała na nasze mieszkanie.
      • michal_powolny1 Re: Oddacie? 08.03.07, 00:54
        Tylko że to mieszkanie niue było ani towijej babci ani twojej rodziny.
        Miało ono sowjego właściciela oraz administratora. Gmina nie miała prawa
        sprzedawać czegoś co do niej nienalażało. Proste.
        • nessie-jp Re: Oddacie? 08.03.07, 03:01
          > Tylko że to mieszkanie niue było ani towijej babci ani twojej rodziny.
          > Miało ono sowjego właściciela oraz administratora. Gmina nie miała prawa
          > sprzedawać czegoś co do niej nienalażało. Proste.

          Idąc tym tropem, gmina nie ma prawa odbierać nam lokum, które do niej nie
          należało! I instalować tam nowych lokatorów. No bo - jakim prawem? Przecież nie
          ma prawa własności do gruntu, tak samo, jak go nie miała, gdy nie mogła sprzedać
          nam mieszkania. Jak piszę, ja bym chętnie odkupiła od gminy samo pomieszczenie,
          a od właściciela - prawo do gruntu! Tyle, że nikt mi na to nie pozwoli. W
          rezultacie ucierpię ja, ucierpi właściciel, a gminę nic nie obchodzi.
          • troche_inny Re: Oddacie? 08.03.07, 03:25
            Czyzby gmina HGW?
            • mg2005 Re: Oddacie? 08.03.07, 10:37
              Nie jestrem prawnikiem, ale istnieje w prawie kategoria 'mienia porzuconego'
              - jeśli właściciel przez 50 lat nie ujawnia się i nie płaci stosownych podatków.
              • Gość: ? Re: Oddacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 11:23
                A to ciekawe,bo komuniści skrupulatnie cały czas zmuszali moja rodzinę do
                płacenia należnych podatków,mimo,że zainstalowali nam w kamienicy lokatorów z
                kwaterunku.
                • mg2005 Re: Oddacie? 08.03.07, 13:02
                  Gość portalu: ? napisał(a):

                  > A to ciekawe,bo komuniści skrupulatnie cały czas zmuszali moja rodzinę do
                  > płacenia należnych podatków,mimo,że zainstalowali nam w kamienicy lokatorów z
                  > kwaterunku.

                  Widocznie nadal traktowali Was jako właścicieli (choć z graniczonymi prawami)
              • Gość: michal_powolny1 Re: Oddacie? IP: *.crowley.pl 08.03.07, 11:55
                Tu nire chodzi o żadne porzucenie. Zazwyczaj było tak że ustanowiano kuratora
                dla osób nieznanych z miejsca pobytu. Ci nie raczyli przez lata ustalić czy
                dana osoba żyje.
                Wiedza o tym była i jest niezbędna do przeprrowadzenia innych działań prawnych
                takich jak uznanie za zmarłego, czy ustalenie kręgu osób które mogą być
                spadkobiercami. Jeżeli takowych nie ma to dopiero wtedy SKARB PAŃSTWA ma prawo
                przejąć nieruchomość (od 1945 reguła ta nie dotyczy W-wy, gdyż rozerwno
                właśność gruntu-na rzecz Skarbu Państwa dzisiaj Miasta Stołecznego W-wy z
                własnością naniesień) na własność. Jest oczywiście niewielka grupa osób które w
                laltach 60 i 70 uzyskłąy odszkodowanie za mienie pozosotawione w Polsce.
                Dotyczyło to właścieli firm (ich spadkobierców), oczywiście że obok ruchomości
                w grę wchodziły takze nieruchomości. W okolicy roku 1968 część obywateli
                USA/RFN/Szwajcarii/Wlk.Brytanii uzyskała zaduśuczynuienie z tytułu braku
                możliwości władania nieruchomościami, jednak w myśl porozumień otrzymanie tego
                śwoiadczenia wiązało się z pisemnym zrzeczeniem się własności. To że Skarb
                Państwa nie raczył złożyć do sądów wniosków o wpisy do KW to inna bajka.
                Pewną ciekawostką jest to że nal liście osób beneficjentów owych porozumień
                i aneksów do nich znaleźli się także obywatele RP. Chodzi oczywiście o ludzi
                którzy nabyli tamtejsze obywatelstwa i w relacjach z władzami PRL przedstawiali
                się jako cudzoziemcy.
                Mienie porzucone odnosiło się głównie do majątków poniemieckich choć dekret z
                45 dotyczył formalnie mienia jakoby porzuconego. Tyle że władza ludowa dość
                luźno podchodziła do tej psrawy zdając sobie sprawę ze skutków wojny.
                • mg2005 Re: Oddacie? 08.03.07, 13:01
                  Gość portalu: michal_powolny1 napisał(a):

                  > Tu nire chodzi o żadne porzucenie. Zazwyczaj było tak że ustanowiano kuratora
                  > dla osób nieznanych z miejsca pobytu. Ci nie raczyli przez lata ustalić czy
                  > dana osoba żyje.
                  > Wiedza o tym była i jest niezbędna do przeprrowadzenia innych działań
                  prawnych
                  > takich jak uznanie za zmarłego, czy ustalenie kręgu osób które mogą być
                  > spadkobiercami.

                  Czy to nie jest tak, że spadkobierca sam powinien sie zgłosić w określonym
                  terminie ? Zaraz po wojnie władze PRL wyznaczyły taki termin.

          • Gość: ? Re: Oddacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 11:17
            Idąc tym tropem to twoja rodzina przez 50 lat bezprawnie mieszkała i korzystała
            z cudzego mienia.Bo po pierwsze dostaliście go za darmo z kwaterunku.Nie
            kupiliście nie wybudowaliście tylko poszliście na cudze.Ten dom ma hipotekę na
            której figuruje właściciel.Po drugie skąd wiesz na jakiej zasadzie mieszkają w
            tym mieszkaniu obecni lokatorzy.Może wynajmują legalnie od właściciela.Po
            trzecie może właściciel ma co do tego domu inne plany,niż odsprzedawanie lokali
            byłym lokatorom za grosze.
            Kup sobie parcele wybuduj dom a potem zostań zmuszona do oddania innym za
            nic.Ciekawe czy wtedy tez powiesz,że jest to sprawiedliwe i dobre...
            • nessie-jp Re: Oddacie? 08.03.07, 17:19
              > Idąc tym tropem to twoja rodzina przez 50 lat bezprawnie mieszkała i korzystała
              > z cudzego mienia.Bo po pierwsze dostaliście go za darmo z kwaterunku.Nie
              > kupiliście nie wybudowaliście tylko poszliście na cudze.Ten dom ma hipotekę na
              > której figuruje właściciel.

              Ten dom nie ma żadnej hipoteki, bo przed wojną tu były pola. Co najwyżej,
              właściciel gruntu mógł zostać wywłaszczony dekretem Bieruta z owych pól. W
              latach 50-tych zbudowano tu osiedle i zakwaterowano ludzi, którzy swoje
              mieszkania stracili podczas wojny. Tak było z moją babcią - gdy wróciła z
              Dachau, z jej domu na Powiślu została kupa gruzów i jeden nieukradziony żyrandol.

              Można oczywiście powiedzieć, że każdy, kto mieszka w domu zbudowanym przed 1990
              rokiem, mieszka na cudzym i powinien oddać. Ale sytuacja jest trochę bardziej
              skomplikowana.

              Zauważ, że nie powołuję się na prawo zasiedzenia, które przysługuje już po 35
              latach. Chcieliśmy to mieszkanie uczciwie, zwyczajnie kupić. Najpierw w
              oderwaniu od gruntu (czyli same kamienie i tynk, że tak powiem), a po ustaleniu
              prawa własności - spłacić koszty działki. Niestety, nie udało się to. Szkoda,
              bardzo mi żal, bo to kawał historii mojej rodziny.


              > Po drugie skąd wiesz na jakiej zasadzie mieszkają w
              > tym mieszkaniu obecni lokatorzy.Może wynajmują legalnie od właściciela.

              Zlituj się, czy ty w ogóle czytasz posty, na które odpowiadasz?

              Właściciela nie ustalono, bo cały czas toczy się sprawa sądowa. Właścicielem nie
              jest na pewno gmina, która te lokale wybudowała i udostępnia. Właścicielem nie
              jest obecnie również powód, który założył sprawę o zwrot gruntu. To, do cholery
              ciężkiej, kto jest właścicielem??
              • Gość: ? Re: Oddacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 11:20
                Po pierwsze...O ile wiem to pole rolne,jest nieruchomością niezbudowaną,czyli
                działką rolną i też ma hipotekę ,czyli figuruje w rejestrach ksiąg
                wieczystych.A więc istniał konkretny właściciel tej nieruchomości niezabudowanej
                w postaci pola rolnego czy tez łąki.Dwa ...jeżeli ktoś bez zgody właściciela
                tejże nieruchomości czyli działki,stawia na niej jakikolwiek budynek,musi sie
                liczyć z tym,że zgodnie z prawem ten budynek staje sie własnością właściciela
                działki.

                Tak było z moją babcią - gdy wróciła z
                > Dachau, z jej domu na Powiślu została kupa gruzów i jeden nieukradziony żyrando
                > l.

                Przykro mi z tego powodu ale powiem tak,..mój pradziadek ,też wrócił z obozu i
                niestety nie nie miał gdzie zamieszkać z rodzina,bo państwo w swojej łaskawości
                wyrzuciło go z własnego domu,zabrano mu sad i pola,i zrobiono z nich
                PGR.Pozbawiono go wszelkich dochodów,jakie miał przed wojną.A jego syna a mojego
                dziadka za przynależność do AK przez kilka lat trzymali w celi śmierci.Musieli
                zaczynać od nowa.Wybudowali nowy dom,znów za własne uczciwie zarobione
                pieniądze.Państwo nie dało nam nigdy nic,a że teraz oddali,..to nasze prawo
                "święte prawo własności".

                > Zauważ, że nie powołuję się na prawo zasiedzenia, które przysługuje już po 35
                > latach. Chcieliśmy to mieszkanie uczciwie, zwyczajnie kupić. Najpierw w
                > oderwaniu od gruntu (czyli same kamienie i tynk, że tak powiem), a po ustaleniu
                > prawa własności - spłacić koszty działki. Niestety, nie udało się to. Szkoda,
                > bardzo mi żal, bo to kawał historii mojej rodziny.

                Prawo zasiedzenia obowiązuje wtedy gdy przez ten czas czyli 35 lat nic nie
                wiadomo,o tym by żył właściciel lub jego spadkobiercy,i przez ten czas nikt z
                nich sie nie ujawni.W naszej kamienicy mieszka jeszcze kilku spadkobierców
                lokatorów narzuconych nam przez kwaterunek.Są to dzieci i wnuki tych osób które
                dostały przydział od państwa,a zmarły.Czyli one same nie mają prawa do
                lokalu.Tez powołują się na prawą zasiedzenia,nie chcą sie wyprowadzić,żądają
                mieszkań zastępczych.Domagają się od nas remontów,sami je robią i z kolei
                domagają się zwrotu kosztów.Czy twoim zdaniem my ,raz już okradzeni i
                pokrzywdzeni ,mamy po raz kolejny odkupywać nasza własność.Przecież przez 50 z
                górą lat ci ludzie byli świadomi tego,że to nie jest ich,czemu nie starali sie o
                to by sobie coś kupić.


                > Można oczywiście powiedzieć, że każdy, kto mieszka w domu zbudowanym przed 1990
                > rokiem, mieszka na cudzym i powinien oddać. Ale sytuacja jest trochę bardziej
                > skomplikowana.

                Chcesz powiedzieć,że ja budując dom na działce zakupionej w 1988 r mieszkam nie
                na swoim.Bo kupiłam ja od kogoś kto miał działkę nieprawnie.Bzdura...na to
                wszystko są niestety dokumenty,akty notarialne,wpisy w księgach wieczystych.

                > Właściciela nie ustalono, bo cały czas toczy się sprawa sądowa. Właścicielem ni
                > e
                > jest na pewno gmina, która te lokale wybudowała i udostępnia. Właścicielem nie
                > jest obecnie również powód, który założył sprawę o zwrot gruntu. To, do cholery
                > ciężkiej, kto jest właścicielem??


                według prawa właścicielem jest osoba która figuruje jako właściciel
                nieruchomości na której zostały postawione budynki.A ,że sprawa sie ciągnie to
                nic dziwnego.Sama miałam przeprawę z gmina która nie chciała zapłacić mi
                odszkodowania za drogę,którą sobie zrobili przez moje łąki.Chodziło o wysokość
                odszkodowania.Gmina jako biedna chciała ją za darmo,a ja chciałam niestety
                pieniądze.Po sześciu latach sprawa obeszła wszystkie instancje,a gmina dalej nie
                chce zapłacić mi sumy jaką ja żądam,bo teraz dochodzą jeszcze
                odsetki.Prawdopodobnie właściciel i gmina nie mogą dojść do porozumienia.Gmina
                nie chce wypuścić z łap mieszkań,bo w momencie oddania budynków właścicielowi,
                wszystkim lokatorom,będą musieli dać mieszkania.


                Co najwyżej,
                > właściciel gruntu mógł zostać wywłaszczony dekretem Bieruta z owych pól.

                A i owszem nas też wywłaszczono,czyli państwo po prostu nam ukradło.Ciekawe czy
                ty teraz byłabyś zadowolona gdybyś kupiła sobie mieszkanie ,latami spłacała
                kredyt a potem przyjdzie sobie ktoś i powie,Pani od dziś tu nie mieszka,bo mamy
                dekret...fajnie...nie.
          • Gość: michal_powolny1 Re: Oddacie? IP: *.crowley.pl 08.03.07, 14:56
            Gmina wykonywała wyłącznie czynności zwykłego bieżącego zarządu nad
            nieruchomością. Takim zarządem na pewno nie było i nie jest sprzedaż lokali.
            • nessie-jp Re: Oddacie? 08.03.07, 17:22
              > Gmina wykonywała wyłącznie czynności zwykłego bieżącego zarządu nad
              > nieruchomością. Takim zarządem na pewno nie było i nie jest sprzedaż lokali.

              Nie do końca - sprzedaż wolnorynkowa lokali gminy nie obchodzi, ale istnieje też
              pojęcie sprzedaży lokatorowi głównemu budynku, w którym od wartości mieszkania
              odlicza się wartość nakładów poniesionych na nie przez lata zamieszkiwania. W
              taki sposób gmina sprzedaje inne mieszkania komunalne rodzinom, które w nich od
              wojny mieszkały.

              Poza tym, wytłumacz mi - jak gmina może sprawować zarząd nieruchomości
              wybudowanej na cudzym gruncie? Przecież do czasu rozstrzygnięcia sprawy sądowej
              wszystkie decyzje kwaterunkowe powinny ulec zawieszeniu. Gmina rządzi się na
              cudzym, mówiąc krótko.
              • michal_powolny1 Re: Oddacie? 09.03.07, 09:27
                Otóż jeżeli rzeczywiście budynek powstał na cudzej działce dochodzi do
                rozerwania związku pomiędzy własnością naniesień i gruntu.
                W tym przypadku gmoina jest właścicielem budynku. Może czynić z nim dowolnie co
                mu się jej podoba. Dodatkowo po uznaniu że przejęcie (pewnie wywłaszczenie)
                było nieskuteczne gmina ma prawo domagać się do właściela gruntu przeniesienia
                na nią własności działki.
                W takich przypadkach jak znam oczecznictwo SN/NSA/WSA zachodzi przesłanka
                nieodrwacalnych skutków prawnych więc samo roszczenie było pozbawione sensu.
                Chyba że cała sprawa wygląda zupełnie inaczej.
                • nessie-jp Re: Oddacie? 09.03.07, 19:05
                  > Chyba że cała sprawa wygląda zupełnie inaczej.

                  Nie potrafię ci powiedzieć, bo nie udzielono nam żadnych informacji - mimo że
                  prosiłam o to na piśmie - na temat tej sprawy. Nie podano ani numeru sprawy, ani
                  w ogóle nie raczono powiedzieć nic poza "nie bo nie". :( Za to właśnie mam żal
                  do gminy. Nas z mieszkania wyproszono pod pretekstem, że toczy się sprawa i nie
                  można sprzedać lokalu, więc won. A jaka sprawa, i czy na pewno się toczy, a w
                  ogóle o co chodzi - cisza.
    • Gość: hfghgf Jestem zdecydowanie przeciw, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 22:02
      Jestem zdecydowanie przeciw , więcej
      jestem za NACJONALIZACJĄ.
      Jestem za ograniczeniem własności prywatnej.
      • troche_inny Re: Jestem zdecydowanie przeciw, 09.03.07, 02:12
        Wyborca LSD PISu czy SO? :\
      • baltazarus Re: Jestem zdecydowanie przeciw, 09.03.07, 11:39
        Proponuję zacząć od nacjonalizacji twojej własności.
        • Gość: beti23 Jestem za oddaniem właścicielom ich własności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 11:13
          Trzeba mieć dobrego adwokata, który na tym się zna, a nie snuć domysły. Jak już
          wyżej pisałam w przypadku mojej rodziny sprawa o grunt na którym teraz stoi
          pałac kultury (raczej część gruntu, na którym kiedyś była dziadka kamienica)
          toczy się i w 99% jest wygrana. My polegamy na naszym prawniku, bo tylko on jest
          w stanie doprowadzić tę sprawę do szczęśliwego zakończenia. Na własną rękę jest
          znacznie trudniej, bo gmina zakłada, że nie masz wiedzy na ten temat, więc
          uważa, że nic Ci nie przysługuje. Osoba prywatna może mieć ciężką przeprawę.
          Radzę zatrudnić adwokata.
    • seth.destructor Re: Oddacie? 10.03.07, 14:00
      A czemu nie? Kradzione nie tuczy.
    • vivian.darkbloom lepiej zamknąć ten rozdział 10.03.07, 15:15
      uważam, że najlepiej byłoby zamknąć ten rozdział i ani nie wypłacać odszkodowań
      ani ich nie żądać. Polska nie ponosi odpowiedzialności za wojnę i zmianę granic
      po niej, tak samo nie jest temu winna np. współczesna Ukraina, która miałaby
      wypłacać odszkodowania zabużanom.
      • troche_inny Re: lepiej zamknąć ten rozdział 10.03.07, 16:27
        Polska jest winna ziemie i majatki ktore ukradla wlasnym obywatelom.. Czy nie?
      • snajper55 Re: lepiej zamknąć ten rozdział 10.03.07, 16:30
        vivian.darkbloom napisała:

        > Polska nie ponosi odpowiedzialności za wojnę i zmianę granic po niej,

        Ale to nie chodzi o wojnę, tylko o rabunek cudzej własności PO wojnie.

        S.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka