nessie-jp
14.03.07, 21:14
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3979000.html
Zgroza i rozpacz ogarnia. Dobrze, że nie mam dzieci. Po raz tysięczny
gratuluję sobie, że zdecydowałam się ich nie mieć. No bo jak bym je uchroniła
przed tymi poniżeniami, straszeniem, sekciarskimi zagrywkami? Czy powinnam
może godzić się na indoktrynację katolicką rozmaitych katechetek i panów od
muzyki? Czy raczej narażać dziecko na odrzucenie?
Po raz kolejny muszę się boleśnie wstydzić za Kościół Katolicki, w którym
kiedyś mnie ochrzczono.
Dlaczego zajęcia z katechezy nie mogą się odbywać w niedzielę po mszy?