Dodaj do ulubionych

Czy ktoś mnie się pytał czy chcę przyjść na świat?

01.04.07, 17:20
Czy ktoś przed moimi narodzinami pytał się czy chcę się urodzić w świecie stworzonym przez Boga ,który łaskawie dał mi życie (choć marne)i jeszcze przez swoich posłańców tzw. księży straszy mnie piekłem jak nie będę się zachowywał tak jak jest napisane w Biblii ? Czy to jest DYKTATURA czy religija miłości ? Ktoś kto się urodzi już nie ma żadnego odwrotu ? Genialna pułapka .
Obserwuj wątek
    • Gość: Matylda Re: Czy ktoś mnie się pytał czy chcę przyjść na ś IP: 85.112.196.* 01.04.07, 17:30
      "Czy ktoś MNIE SIĘ pytał" - zdecyduj się chociaż czy Ciebie czy siebie pytał.

      Skoro Bóg łaskawie dał Ci życie to nie grymaś tylko ciesz się. Masz marne
      życie? a kto zabrania Ci poprawić to życie, popracować nad tym, żeby stało się
      bardziej ciekawe? Do Kościoła chodzić nie musisz czyli księży nie musisz
      słuchać ani nawet oglądać (no chyba że włączysz telewizor).
      Co do odwrotu to owszem, masz odwrót, po naturalnej śmierci, ma się rozumieć.
      W ogóle nie wiem dlaczego narzekasz, chyba tylko po to,żeby znów wrzucić granat
      do szamba.
      • kochanica-francuza Re: Czy ktoś mnie się pytał czy chcę przyjść na ś 01.04.07, 18:10
        Gość portalu: Matylda napisał(a):

        > "Czy ktoś MNIE SIĘ pytał" - zdecyduj się chociaż czy Ciebie czy siebie pytał.
        >
        > Skoro Bóg łaskawie dał Ci życie to nie grymaś tylko ciesz się.

        Z czego? Świat wcale nie jest taki fajny, i proszę mi nie wmawiać, że mogę go
        zmienić. Wielu już próbowało i mamy w kółko te same problemy.


        Masz marne
        > życie? a kto zabrania Ci poprawić to życie, popracować nad tym, żeby stało się
        > bardziej ciekawe?

        A różne ograniczenia wrodzone.
        • Gość: Matylda Re: kochanica-francuza IP: 85.112.196.* 01.04.07, 21:23
          Oj Kochanico, świat w gruncie rzeczy jest fajny i zmienia się z dnia na dzień.
          Z czego się cieszyć? ano z faktu, że się żyje. Czy to nie jest wystarczający
          argument? Na losy świata przeciętny człowiek nie ma zbyt wielkiego wpływu ale
          na swój los już jakiś tam ma. Może jestem niepoprawną optymistką ale wydaje mi
          się, że dokąd człowiek żyje to może zmienić w swoim życiu dużo. Problemy sa
          integralną częścią życia, które bez nich byłoby często nudne. Ograniczenia
          wrodzone to duże wyzwanie ale pokonanie ich to znów wielka satysfakcja. Można
          siedzieć w kącie i płakać albo wziąć byka za rogi. Wóz albo przewóz.
          • kochanica-francuza Re: kochanica-francuza 01.04.07, 23:07
            Gość portalu: Matylda napisał(a):

            > Oj Kochanico, świat w gruncie rzeczy jest fajny i zmienia się z dnia na dzień.
            > Z czego się cieszyć? ano z faktu, że się żyje. Czy to nie jest wystarczający
            > argument?

            Nie. Inaczej odbieram świat.

            Ograniczenia
            > wrodzone to duże wyzwanie ale pokonanie ich to znów wielka satysfakcja.
            ... o ile to możliwe.


            Można
            > siedzieć w kącie i płakać albo wziąć byka za rogi.

            A można wziąć byka za rogi, a w przerwach dalej płakać.
            • kochanica-francuza Re: kochanica-francuza 01.04.07, 23:08

              > A można wziąć byka za rogi, a w przerwach dalej płakać.
              że świat niefajny
    • magnusg Re: Czy ktoś mnie się pytał czy chcę przyjść na ś 01.04.07, 18:09
      A ktos ci kaze zyc??Jakbys nie chcial zyc, to bys je zakonczyl.Najwidoczniej
      chcesz zyc.
    • clockwork.orange Re: Czy ktoś mnie się pytał czy chcę przyjść na ś 01.04.07, 18:15
      nie przejmuj sie, calkiem mozliwe, ze ani bog, ani zadne pieklo nie istnieje i
      po smierci rozplyniesz sie w nicosci.
      jesli to takze ci nie odpowiada, proponuje zmiane wyznania - nie znam sie za
      bardzo na religiach, ale moze hinduizm by ci pasowal?
    • witold.us sam tak zdecydowales - sam wybrales tych rodzicow 01.04.07, 18:23
      Wiesz zyjesz w swiecie mediow i powtarzasz jak papuga to co oni paplaja!!!!
      Notabene nie wiemy za kim oni sa i do czego ma sluzyc oglupinie ludzi pogonia za
      ciagla sensacja.
      Zyjesz w kraju gdzie na pewno kosciol bardzo pomogl w odzyskaniu niepodleglosci !
      ALE
      kosciol to ludzie
      a tylko wiara pojedynczego czlowieka ma sens !
      To ty sam musisz to zrozumiec, koscol wcale moze co w tym nie pomoc, tam sa tez
      ludzie ktorzy nei zawsze rzumieja co to zaczy byc ksiedzem.
      POLOWA SWIATA WIERZY W REINKARNACJE.
      to znaczy ze ciagle my ludzie bladzimy
      POCZTAJ SOBIE KSIAZKI
      historyczne, religijne, filozoficzne czy psychologiczne
      a
      moze rozjasni ci sie ponkt widzenia.
      a
      w religiach wschodu to TY SAM WYBRALES SOBIE TYCH RODZICOW I TYLE
      po co wiec ten wrzask

      www.Witold.us
    • fourteen.words Re: Czy ktoś mnie się pytał czy chcę przyjść na ś 01.04.07, 23:13
      Jeżeli w istocie wierzysz w to co mówisz to faktycznie jesteś w pułapce swojego
      ciasnego umysłu. Jeżeli zaś zamierzasz błysnąć inteligentnym spostrzeżeniem i
      błyskotliwą konkluzją na temat otaczającej cię rzeczywistości, to poszło ci
      marnie. Kontestator MUSI być inteligentny.
    • Gość: przebudzona79 Re: Czy ktoś mnie się pytał czy chcę przyjść na ś IP: 88.220.140.* 02.04.07, 12:20
      Alez ma wyjscie .Z kazdej sytuacji jest wyjscie . Sam sobie robisz pułapki i sam sobie mozesz je zlikwidowac . Pewnie spytasz jak :) ?? To juz indywidualna sprawa kazdego człowieka . MOze pomoge we dwoje zawsze razniej :) POzdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka