autenty
20.05.07, 17:18
Z GW o wypowiedziach Giertycha na Marszu dla Zycia i Rodziny:
'Jestem tu po to, by przeciwstawić się wstrętnym pederastom - powiedział
uczestniczący w marszu wicepremier Roman Giertych.'
Powiedzial tez: 'Jestem tutaj, ponieważ popieram rodzinę i uważam, że trzeba
przeciwstawić się temu co było wczoraj, że wstrętni pederaści przyjechali
tutaj z wielu krajów i próbowali narzucić nam swoją propagandę'.
Mam pytanie - ile jeszcze bedzie sie tolerowac jawnie faszystowkie wypowiedzi
Giertycha? Czy on za to nie powinien dostac kilku lat bez zawieszenia? Agdyby
powiedzial: 'Jestem tu po to, by przeciwstawić się wstrętnym Murzynom', albo
'wstretnym Zydom', czy tez uszloby mu to na sucho? Czy to nie podchodzi pod
ublizanie i ponizanie grup spolecznych i nie jest scigane z urzedu? Kto cos
wie na ten temat? Czy Giertych zawsze bedzie bezkarny w propagowaniu nienawisci?
Wiecej:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4145477.html