Dodaj do ulubionych

Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm

03.06.07, 13:33
Mieszkam w akademiku z cala masa studentow miedzynarodowych, pochodzacych ze
wszystkich kontynentow. Nigdy nie mialam uprzedzen do ludzi o innym kolorze
skory, ale im dluzej tu mieszkam, tym wiecej uprzedzen sie we mnie rodzi.
Nie wiem, gdzie jest granica miedzy roznicami kulturowymi (czyli gdzie
jeszcze mozna mowic o poblazliwosci wobec pewnych zachowan) a gdzie juz
zaczyna sie chamstwo. Jezeli moj czarny sasiad wpada do kuchni i sie czestuje
bez zapytania kolacja, ktora wlasnie ugotowalam dla siebie i kolezanki - czy
to jest zwykle chamstwo czy moze w jego kulturze to norma? Czy jak gotuje
(kuchnia to miejsce spotkan ludzi z akademika) i wpada nastepna dziewczyna z
Afryki i bez slowa otwiera szuflade za ktora ja stoje (jednoczesnie
przepychajac mnie sila na bok) to czy ona tez jest chamska (mam po prostu
dwoch chamskich Afrykanow na pietrze) czy tez nie powinnam na to zwracac
uwagi, bo to jest dla niej norma?

Ostatnio moj sasiad znowu przyszedl z innym czarnym kolega i strasznie sie
oburzyli, ze tym razem wyraznie im zabronilam jedzenia moich rzeczy, ktore
akurat przygotowywalam dla siebie i kolezanki. I ich reakcja - "chodz, to
takie typowe niemieckie chamstwo, oni nas tu nie lubia".

Ja juz teraz nie wiem - przeciez nie moge im na wszystko pozwalac,
szczegolnie, ze ten sasiad jest dosyc bezposredni - lapie mnie na korytarzu w
ramiona, bo "ma ochote mnie przytulic" - zreszta nie tylko do mnie ma takie
podejscie, ale w momencie kiedy wyraznie powiem, ze sobie tego nie zycze,
zostaje okrzyknieta rasistka.

Z drugiej strony wiem, ze zachowania typowe dla mnie sa dla Azjatow tez
chamskie, np. moja bezposredniosc - w Chinach nie mowi sie "nie" - jest to po
prostu niekulturalna (kulturalnie bedzie "tak, z checia bym Ci pomogl, ale
niestety tym razem nie jest to mozliwe").

Nie wiem, jak sie zachowywac w stusunku do ludzi roznych kultur i mnie to
martwi. Nie potrafie wyczuc, gdzie jest granica pomiedzy chamstwem a zwyklymi
roznicami kulturowymi. Fajnie bylo w Polsce teoretyzowac na temat tolerancji,
gorzej to wszystko niestety wyglada w praktyce :( I przykro mi, ze na pietrze
gdzie mieszka 20 roznych osob z roznych krajow te roznice sa tak silnie
odczuwalne, ze praktycznie tylko ludzie z tych samych kregow kulturowych
trzymaja sie razem a reszta omija sie szerokim lukiem. Moje piekne idee z
czasow mlodosci niniejszym umarly :(
Obserwuj wątek
    • raveness1 Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 03.06.07, 15:37
      Moze akurat trafilas na takie niewychowane towarzystwo.
      Mieszkalem kilka razy z ludzmi z roznych stron swiata i nigdy nie bylo zadnych
      nieporozumien. A moze to ja mialem zawsze farta...? Ej, chyba jednak nie.
      • jdbad Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 03.06.07, 15:40
        Po prostu są niewychowani i tyle. A takim możesz zwracac uwagę.
        • tetlian Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 05.06.07, 18:56
          Raczej jest to chamstwo i nie ma nic wspólnego z kulturą. Ile to białych też się
          tak zachowuje...
          • Gość: orla Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: 80.168.3.* 06.06.07, 14:56
            Zgadzam sie, to jest chamstwo. Tez uwazalam sie za pelna tolerancji Polke w
            Anglii. Od paru lat przebywam w Londynie i jakos nigdy specjalnie nie razilo
            mnie zachowanie Czarnych do poki nie przeprowadzilam sie w rejon gdzie jest ich
            bardzo duzo (SE London). To co oni wyprawiaja wsiadajac do autobusu jezeli jest
            duzo czekajacych, to mi przypomina nasz PRL w ekstremalnych warunkach. Pchanie
            na ile wlezie, lokcie, kolana ida w ruch, a jak im zwrocisz uwage to malo cie
            nie znokaltuja werbalnie i fizycznie. Pewnie nie wszyscy sa chamscy, ale po
            moich doswaidczeniach musze stwierdzic ze znaczna ich wiekszosc, a w dodatku sa
            rasistami wzgledem innych ras, co ukazuja brakiem respektu i gotowoscia do
            walki jak im nie zejdziesz z drogi. No coz, walczyc z nimi nie bede, a
            nauczylam sie poprostu ignorowac ich zachowanie, bo nie zmienie ich przeciez.
        • Gość: yl2001 Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: 213.134.178.* 05.06.07, 23:18
          Nie są niewychowani, po prostu nie traktują poważnie Polaków.
          Założe się, że koleszka by nie zjadł jedzenia tej czarnej laski, a ta czarna
          laska by nie przesuwała siłą czarnego koleszki.
          Po prostu są przyzwyczajeni do pobłażliwości. Polacy się boją być rasistami. Po
          drugie czarny to u nas jeszcze nie takie powszechne i traktuje się ich jako coś
          fajnie innego i przez to z przymrużeniem oka.
          Po prostu są rozbestwieni.
          Podobnie jak z weekendowi anglicy w Krakowie i ich stosunek do polskich kobiet :(
          • Gość: mali Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.torun.mm.pl 06.06.07, 08:47
            czarny myśli, że w białym kraju czarnemu wszystko wolno bo jak nie wolno to od
            razu "nie lubią nas" albo "rasizm" i jechanie po sumieniu
            ja bym wyszła od tego, że powinni przestrzegać przede wszystkim zasad kraju w
            którym się znajdują a potem reszta ludzi bedzie przestrzegac ich zasad. w końcu
            wiedzieli gdzie jadą! a jak cie laska jeszcze raz przepchnie to powiedz ze jest
            ci przykro ze cie tak traktuje bo w Polsce to jest oznaka hamstwa, "juz mnie nie
            lubisz?" i puscic oczka ze shreka - zobaczysz jak po sumieniu jej pojedziesz,
            wiecej cie nie przepchnie
            inna sprawa kiedy laska sie naprawde spieszyla a czarni naprawde byli glodni
            tak czy inaczej zawsze mozna o tym z nimi pogadac
            im mniej pozwolisz po sobie jechac tym wiecej beda cie szanowac i nie odezwa sie
            slowem - ostatecznie wyjdz z zasady ze nie kazdy cie musi lubic
            mieszkałam w Anglii, USA, Francji, Niemczech a teraz jade na Węgry i czasami
            chciano mi "dac w policzek" ale sie nie dalam, wiec do mnie nic nie mowili i
            traktowali z godnoscia a moja nastepczynie wykorzystywali i szydzili z niej 24/7
            az w koncu ja sami wywalili.
            Szanuj siebie to i inni zaczna cie szanowac. Jesli sama siebie nie bedziesz
            szanowac to nie oczekuj ze inni cie zaczna szanowac.
            Roznice kulturowe istnieja ale to nie znaczy ze masz isc na reke zawsze
            wszystkim gosciom ktorzy przyjezdzaja do twego kraju. W koncu to ty tu jestes
            gospodarzem a oni wiedzieli gdzie jadą.
          • zywiolak Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 06.06.07, 12:34
            Dokładnie. Widząc w twoich oczach obawę przed byciem posądzoną o rasistowskie zapędy dokręcają śrubę jak mogą. Jeżeli cię jakieś zachowanie oburza to im o tym powiedz, zaznaczając że to nie wynika z rasistowskich pobudek ale z braku kultury z ich strony. Jeśli to w karju ich pochodzenia normalne, że się zachowuja jak wilki w watasze i biorą czyjeś żarcie bez pozwolenia to wytłumacz im ,iż w Polsce panują inne zwyczaje - oni jako goście powinni się dostosować.

            Ja miałem do czynenia z takimi gadatkami akurat na gruncie zawodowym. Czarnoskóry Nigeryjczyk z którym pracowałem w parze totalnie olewał pracę, bo wiedział, że pracodawca bedzie się bał go zwolnić ze względu na przepisy antyrasistowskie w kodeksie pracy (w UK). Efekt był taki, że przez jakiś czs musiałem zap****dalać za 2, potem go na szczęście wywalili. Jest to dość powszechne.
            • iluminacja256 Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 06.06.07, 14:41
              Hmmm...tzreba powiedziec ludziom o co biega:) Ja też nie wiedziałm, dopóki nie
              zakumplowałam się z ludzmi z Zambii i jeden z nich po chyba trzecim jakimś tam
              spotkaniu,znajac mnie tyle o ile, zadzwonił koło 12 w nocy i zapytal, czy jego
              rodzina i znajomi, którzy przyjecvhali z Zambii w postaci 4 osoób nie mogliby
              ze dwa tygodnie u mnie pomieszkać. Szczęka mi opadła. Oni widać tak mają w
              naturze - no więc trzeba się upomnieć o swoje prawa, bo inaczej rzeczywiscie
              trochę dla Polaka przesadzaja z bezpośrednioscią.
              • Gość: pgosia Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.chello.pl 06.06.07, 18:47
                Cejrowski kiedys mowil, że jesli dasz murzynom z afryki swoj adres (ale to dotyczylo jakiegos konkretnego kraju czy rejonu, juz nie pamietam jakiego) to to oznacza, ze pozwalasz im do ciebie przyjechac o kazdej porze dnia i nocy, a ty masz obowiązek go ich ugoscic tyle ile beda chcieli. No wiec chyba sie wlasnie na wlasnej skorze o tym przekonales ;]
          • Gość: titta Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.botany.gu.se 06.06.07, 12:36
            Gość portalu: yl2001 napisał(a):
            > Nie są niewychowani, po prostu nie traktują poważnie Polaków.
            Biedny, zakapleksiony czlowieku, oni zwykle nawet nie wiedza, ze Polska
            istnieje...
            .............
            Usmiechnij sie do niego, a zobaczysz ze on usmiechnie sie do ciebie (bajka o
            malym szopie)
        • Gość: grubasek Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.zakoniczyn.net 06.06.07, 09:28
          nastepnym razem powiedz,nachalnemu koledze z Afryki ze argument" jestes
          rasistka,bo.." do ciebie nie przemawia. nawet jakby byl zielony, niebieski,
          mial czulki, 1,35m wzrostu nie zyczysz sobie wyjadania przygotowanego posilku i
          tyle.to samo z przytulaniem na sile. najwyrazniej facet wykorzystuje kolor
          skory, a ty dajesz sie nabrac. oboje(chlopak i dziewczyna, ktora pcha sie do
          szafki) sa najnormalniej na swiecie chamscy i niewychowani.
        • Gość: abcdefg Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.cable.ubr04.pres.blueyonder.co.uk 06.06.07, 10:59
          olać ich i tyle. przyjechali w końcu do innego kraju gdzie obowiązują inne
          zwyczaje i jeśli nie chce być "dyskryminowany" niech dołoży trochę starań w celu
          poznania innych kultur i obyczajów.
          • Gość: pola Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: 84.13.156.* 10.06.07, 17:46
            w dosc sporym miescie Anglii gdzie mieszkam jakis polski koles nasikal pewnej
            Angielce (nauczycielka szkoly podstawowej)do toreb z zakupami. znajoma owa
            polozyla torby z zakupami pod murkiem i czekala na meza, ktory mial po nia
            przyjechac samochodem. Obok siedziala na bruku grupa Polakow popijajac wodke
            prosto z butelki. jeden z kolesiow poprosil ja o zapalki (tego sie domyslila, bo
            wisial mu papieros na wardze), poniewaz ona nie pali, pokrecil;a glowa ze nie
            ma. Stojac tylem do zakupow i wyglagajac meza, slyszala jakby padal deszcz,
            grupa Polakow sie szybko zmyla. Maz podjechal, chce pakowac zakupy do bagaznika,
            a tu w kazdej torbie cuchnacy alkoholowy mocz....Roznice kulturowe - pomyuslala
            sobie moja znajoma.
            Lub jeszcze inne - w szkole, w ktorej pracuje sa polscy uczniowe, ktorzy czesto
            pluja w budynku szkolnym na podloge. na zebraniu nauczycieli zapytano mnie czy
            to jest normalne zachowanie w Polsce....
      • Gość: baron1 Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.desync.com 06.06.07, 18:17
        Jak już ktoś napisał w tym wątku sytuacja z panoszeniem się i narzucaniem
        swojego zachowania przez obcokrajowców nie jest niczym niezwykłym. Zapraszam np.
        do takich akademików PW (ostatnio chyba ukierunkowanego na obcokrajowców DS
        Tatrzańska, zwanego pieszczotliwie "murzyńskim/pakistańskim jarem"). Nie trzeba
        nawet wchodzić do środka, wystarczy obserwować ludzi wchodzących i wychodzących.
        Na porządku dziennym jest "darcie mordy", czasem zdażą się scyscje z lokalną
        społecznością blokersów (którzy przyjdą z kijami, również się podrą i stłuką
        jakąś szybę).

        Ciekawym zjawiskiem są kolorowe pary (zawsze Polka + obcokrajowiec) - które przy
        wchodzeniu do akademika - wchodzą osobno - rozłączają się ok. 50m od wejścia,
        podobnie przy wychodzeniu - wychodzą osobno, by dopiero po przejściu kawałka
        paść sobie w ramiona (lub też czasem zacząć się wyzywać od kurw i murzynów).
        Trochę to dziwne, jeśliby byli ze sobą z miłości, to raczej takich szopek by nie
        odstawiali. Ale chyba tylko siebie oszukują, bo przy wejściu do akademika muszą
        się zarejestrować i podać do kogo przyszli, czy nocują itp... Najpewniej panie
        portierki by miały wiele historii do opowiedzenia.

        A wewnątrz akademika i zachowania obcokrajowców. Pierwsze co się rzuca w oczy to
        niezwykła pewność siebie, arogancja, postawa roszczeniowa. Nie można sobie
        pozwolić wejść na głowę, co uczyniła inicjatorka wątku. Do tego, trzeba się
        przyzwyczaić, że na każde prawie zwrócenie uwagi odpowiedź będzie "ok ok",
        "spokojnie" - które nic nie zmienią, albo wyzywanie od rasistów. Chyba jeszcze
        trochę potrwa, nim podobnie jak w UK zauważy się, iż to biali są częściej
        ofiarami rasizmu niż "kolorowi".
      • marxx Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 08.06.07, 01:02
        Moze Mary to ty masz "problem". Zdaje sie ze najzwyczajniej w swiecie musisz
        szybciej interweniowac kiedy cos Ci sie nie podoba ze strony gburow w
        jakimkolwiek kolorze.
        • venus22 Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 08.06.07, 01:53
          """ i zaprosic
          do srodka uprzednio strategicznie umieszczajac patelnie pod poduszka. ""


          swietna rada- zaprosic, robiac gosciowi bardzo wyrazne wrazenie ze jest
          MILE widzianym a w rzeczywstosci zeby dac mu patelnia w leb i pieprzem w oczy.

          PO CO !!?? w ogole zapraszac?

          POOOOO COOOOOO!!!!!!?

          i to jeszcze kogos kto jest i tak nachalny!??? od takich trzeba jak najdalej!

          chyba mlody czlek z ciebie jeszcze :)

          Venus
          • venus22 Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 08.06.07, 02:01
            """Ja mowie o takich prostych wartosciach jak porzadek, poszanowanie cudzej
            wlasnosci albo nietykalnosci osobistej. I tu nie ma polsrodkow - albo sie te
            wartosci szanuje albo i nie."""

            Mary, nie ma o czym deliberowac- na calym swiecie obowiazuja te same normy
            "co twoje to moje a co moje to nie rusz"" :)

            a na powaznie - oczywscie ze bez wzgledu na kolor skory i kulture obowiazuje
            poszanowanie cudzej wlasnosci,

            z porzadkiem jest gorzej bo niektorzy wywodza sie ze srodowisk o bardzo niskim
            poziome higieny plus czesto mezczyzni uwazaja ze sprzatanie nalezy tylko do bab
            iumucie gara uwlacza ich godnosci,

            i jak juz probowalam wytlumaczyc czesto zajmuje wiele lat aby zmienic te
            poglady i nawyki.


            a wracajac do czestowania sie bez pytania- niektorzy nauczeni sa przezycia za
            wszelke cene. stad tez moze brac sie takie zachowanie. ale to nie znaczy ze nie
            powinni nauczyc sie zyc w/g nowych zasad i ze nie mozna im zwrocic uwagi.

            nie macie jakiegos "gospodarza" w akademiku ktory powinien zalatwiac takie
            sprawy?


            Venus
    • seth.destructor Kultrasizm 03.06.07, 15:51
      Ja nazywam to kultrasizmem, czyli nieakceptowaniem czyichs zwyczajow i kultury.
      U Azjatow, ktorych znam, nie podoba mi sie to, ze choc mowia "Sorry, sorry", to
      jednak pchaja sie wszedzie i robia co chca. Mierzi mnie takze chamska malpiosc
      Czarnych (zachowanie jak z filmow przyrodniczych Attenborougha, to przytulanie,
      o ktorym piszesz, na przyklad, wycie do siebie i pohukiwanie). Nie cierpie tez
      popularnego wsrod polskich mieszkancow Sciany Wschodniej radosnego komunizmu w
      postaci "pozyczania sobie" cudzych rzeczy, korzystania z nieswojego i w ogole
      traktowania wszystkiego jak wspolne/niczyje.
      • mary_an Re: Kultrasizm 03.06.07, 18:33
        Ale ja akceptuje czyjes zwyczaje i kulture, tylko nie wiem gdzie przebiega
        granica miedzy kultura a zwyklym chamstwem. Nie potrafie ocenic, czy moi czarni
        sasiedzi zachowuja sie zgodnie z zasadami panujacymi w Afryce (bo oni dopiero
        niedawno z tej Afryki przyjechali i nie dopasowali sie jeszcze do tutejszych
        zasad zycia) czy tez moze ich zachowanie nawet w Afryce byloby chamskie. Moze
        po prostu sa to chamy, pewnie z bardzo bogatych rodzin, skoro ich stac na
        studia tutaj, ktorzy pomiataja innymi ludzmi i po prostu nie powinno sie tego
        akceptowac. Tak czy tak jak sie do nich odnosze nieprzyjaznie zostaje
        nazwana "rasistka" i jest po rozmowie.
        Nie chce byc uwazana za rasistke, chce byc tolerancyjna wobec czyjejs kultury,
        ale nie potrafie jakos tego wszystkiego odpowiednio przyporzadkowac :(
        • camel_3d to normalne w Afryce. 04.06.07, 09:56
          W wielu kregach kulturowych Afryki, obowiazuje zwyczaj, ze jezeli ktos ma
          czegos wiecej niz potrzeba to mozna sobie od niego troche wziac. I to ni ejest
          uwazane jako kradziez, po prostu ktos ma wiecej, a mnie brakuje..wie cbiore
          (gownie dotyczy to rodzny).

          Kolega, ktory ozenil sie z Tajka, byl w szoku jak kiedys przyszedl z pracxy i
          zobaczyl, ze w ich nowo wybudowanym domu nagle pojawilo sie 6 osob i zostaly:)
          Zona mu wytlumaczyla, ze w ich kulturze jezeli komu sie dobrze powodzi to musia
          sie rowniez zatroszycz i najblizsza rodzina. Nop moga si edo niego wprowadzic.
          Minelo juz 2 lata :)) i jz sie do tego przyzwyczail.
          • mary_an Re: to normalne w Afryce. 04.06.07, 10:15
            Przypomina mi sie Kali ze Stasia i Nel. :) Jak Kali ukrasc krowe to dobrze, a
            jak Kalemu ukrasc krowe to zle. No nie wiem, czasami mam naprawde wrazenie, ze
            niektorzy rzeczywiscie tak mysla.

            A temu koledze z zona Tajka wspolczuje - to bylo w Polsce czy w Tajlandii?
            • Gość: camel mary_an ..ty czegos nie rozumiesz.... IP: 81.19.200.* 05.06.07, 09:24
              kali nie krasc...kali barc jak ktos ma wieciej i kali nie gniewac sie jak tos
              kali cos wezmie bo kali ma cos wiecej. tak to wyglada.

              > A temu koledze z zona Tajka wspolczuje - to bylo w Polsce czy w Tajlandii?

              w Tajlandii.
            • Gość: paul Re: to normalne w Afryce. IP: *.sa.bigpond.net.au 06.06.07, 11:10
              Niestety Sienkiewicz to niezlym rasista byl. A parawda jest taka, ze pewne
              standardy sa uniwersalne, i nikt w miare przyzwoity nie bedzie robil pewnych
              rzeczy, bo nie wypada. Do tego jesli wyjezdza sie do innego kraju, to trzeba
              zachowac ostroznosc, abo kogos nie urazic. Mieszkam w Australii, a moja zona
              jest z Kenii i jakos nie mamy problemow, nawet najmniejszych. Za to jak
              przyjezdzam do Polski, to strasznie mnie denerwuje charkanie na chodnik i
              smierdzenie w srodkach publicznego transportu. Czyzbym byl rasista?
          • seth.destructor Re: to normalne w Afryce. 04.06.07, 13:08
            Aha, rzeczywiscie, jest to tajski zwyczaj.
          • lucusia3 Re: to normalne w Afryce. 06.06.07, 08:16
            Moja koleżanka wcale nie wyszła za taja i tez tak ma. Dla mnie to chamstwo i nieuszanowanie czyichś odczuć. My mamy obowiązek nie obrażać kogoś innego, ale on ma taki sam. Zabieranie cudzych rzeczy, czy włażenie na cudze terytorium bez pozwolenia to brak jakiejkolwiek kultury.
            Jeśli jakieś zachowanie Mary Ann nie odpowiada, ma całkowite prawo powiedzieć, że to ja razi i wolałaby by tak ktoś nie robił, bo to narusza jej zwyczaje. Nie chodzi o obrzucanie zarzutami, ale o dokładne sprecyzowanie co MI nie odpowiada. Można jeszcze zasugerować, że w tym kraju jest to i to źle odbierane i robi przykrość innym.
            Co innego nie obrażać, a co innego dac się maltretować. Tu, mam wrażenie, Polki mają największe trudności z rozdzieleniem co do której kategorii należy.
            • Gość: yamabushi po kilku tygodniach w afryce... IP: *.marketing-house.pl 06.06.07, 09:58
              ...chcac czy nie chcac stajesz sie rasista (albo cie zjedza)...

              koledzy czarniawi zaczeli mnie szanowac jak powiedzialem "nie!"... a pieniadze (nigdy dobrowolnie nie
              wydawali reszty) zaczeli zwracac bez sciemniania dopiero po zlapaniu za koszule w okolicy gardla...

              ale oczywiscie "sciemniaczy" mozna spotkac na kazdym kontynencie (naprzyklad wyjatkowo leseruja
              Cypryjczycy"...)
              • Gość: paul Re: po kilku tygodniach w afryce... IP: *.sa.bigpond.net.au 06.06.07, 11:19
                A gdzie na mapie jest panstwo ktore sie nazywa Afryka? Bo jak bylem z Zambii i
                Kenii, to jakos reszte zawsze mi wydawano! Jakos wsadzanie Egiptu i Poludniowej
                Afryki do tego samego worka juz samo smierdzi mi rasizmem! A jak o Polakach
                mowia, ze sa ze wschodniej Europy (co jest prawda), to sie obrazaja!
          • Gość: rto Re: to normalne w Afryce. IP: 83.14.221.* 06.06.07, 11:48
            Moga byc nawet z ksiezyca, ale przyjezdzajac tu, powinni akceptowac panujace
            reguly. A jak sie nie podoba - to wracac na drzewo do Afryki banany prostowac.
        • venedin Re: Kultrasizm 04.06.07, 11:01
          A czy nie prościej po prostu przyjąć zasadę że w danym kraju obowiązują
          zwyczaje tego kraju ? Jeśli ktoś je łamie świadomie czy nieswiadomie obojetne
          czy przyjechał z daleka czy z wioski odległej o 50 km nalezy mu zwrócić uwagę i
          domagać się postępowania zgodnie z przyjętymi standardami.
          A to szantażowanie nazywaniem "rasistką" to już jest chyba stały chwyt
          Afrykańczyków. To też należy zwalczać.
          • niedo-wiarek Re: Kultrasizm 04.06.07, 11:06
            venedin napisał:


            > A to szantażowanie nazywaniem "rasistką" to już jest chyba stały chwyt
            > Afrykańczyków. To też należy zwalczać.

            Simon Mol nazywał "rasistkami" kobiety, które prosiły go o założenie
            prezerwatywy.
            • venedin Re: Kultrasizm 04.06.07, 11:15
              No właśnie. Po prostu wielu wyczuło że taka moralizująca :) postawa może
              przynosić korzysci w wielu bardzo różnych sytuacjach. Oczywiście musza trafić
              na osobę z pewną wrażliwością. Jeśli ocenią że osoba nie jest podatna
              rezygnują z tego typu argumentacji.
        • zdzisiek66 Re: Kultrasizm 05.06.07, 16:00
          Proponuję żebyś zaczęła swoim czarnoskórym kolegom gotować, sprzątać i prać
          skarpetki. Pozwalać się przytulać, a najlepiej od razu przelecieć.
          Tak na wszelki wypadek, żeby uniknąć posądzenia o bycie rasistką.
        • Gość: kate Re: Kultrasizm IP: *.dsl.bell.ca 05.06.07, 20:07
          Moze to sa ich zwyczaje z regiony skad pochodza, ale oni sa teraz w zupelnie
          innej szerokosci geograficznej i powinni sie troszeczke przestawic.i jak raz,
          drugi zakomunikowalas ze Tobie sie nie podoba oblapiania na korytarzu celem
          przywitania i okazania sobie czulosci i radosci ze spotkania, jak i zagladania
          do garnkow i kosztowania co tam upitrasilas, to nie wazne ze w ich regionie to
          norma.oni maja sie dostosowac do zasad panujacych tutaj.Komus innemu moze to
          nie przeszkadzac, Tobie przeszkadza.
          Zawsze uwazalam ze jadac do innego panstwa nalezy szanowac ich tradycje i
          kulture.Ale z drugiej strony uwazam ze inni przyjezdzajacy do nas powinni
          szanowac nasze obyczaje takze.

          Wygarnij ze sobie tego nie zyczysz a jak ci powie zes rasistka, to powiedz ze
          ty uwazasz ze oni sa rasisci bo dokuczaja tobie.Dlaczego zawsze ma byc na
          odwrot?
        • Gość: Pawel Sprawa jest prosta jak drut-przyjezdzasz do innego IP: *.popl.cable.ntl.com 05.06.07, 22:52
          kraju,to zachowujesz sie tak, by nie urazic jego mieszkancow. A poza tym zawsze
          obowiazuje ta sama zasada (niezaleznie od kultury): Nie wiesz jak sie zachowac,
          zachowuj sie porzadnie. Czyli skromnie, powsciagliwie, zawsze zapytaj czy mozesz
          cos wziac, nie ruszaj sie gwaltownie, nie wrzeszcz, nie lap ludzi, nie pluj,
          niebekaj, nie pierdz, nawet jak inni to robia, nic ci sie nie stanie jak sie
          powstrzymasz. Jak ktos tego nie rozumie to nie jest to ina kultura tylko jej
          brak.Chamow trzeba wychowywac do kultury wyzszej a nie zanizac swoja w imie
          tolerancji. To Murzyn jest gosciem na europejskim uniwersytecie.
          • Gość: kasza Re: Sprawa jest prosta jak drut-przyjezdzasz do i IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 06.06.07, 10:40
            Gość portalu: Pawel napisał(a):

            > kraju,to zachowujesz sie tak, by nie urazic jego mieszkancow.

            No tak, tylko skad wiesz jak nie urazic mieszkancow, skoro ni e znasz ich kultury?


            A poza tym zawsze
            > obowiazuje ta sama zasada (niezaleznie od kultury): Nie wiesz jak sie zachowac,
            > zachowuj sie porzadnie. Czyli skromnie, powsciagliwie, zawsze zapytaj czy mozes
            > z

            to sa normy polskie. I normy polskie tez sa odczuwane jako obce, np w Wielkiej Brytanii.
            MOim zdaniem, co za bzdura zeby pisac o tym jak to sie kuedys mialo idealy a potem wyjechalo na studia i teraz sie je zrewidowalo. A co gdyby po prostu powiedziec, ze ten chlopak i ta dziewczyna zachowuja sie nie w porzadku, I gdyby nie laczyc tego z ich kolorem skory? Bo to JEST rasizm.
        • Gość: mali Re: Kultrasizm IP: *.torun.mm.pl 06.06.07, 08:49
          jadą ci po sumieniu i tyle a ty sie dajesz
          • Gość: losica Re: Kultrasizm IP: *.biol.uw.edu.pl 06.06.07, 10:08
            No wlasnie , wbrew temu co mowisz jestes rasistka tylko boisz sie do tego
            przyznac. Boisz sie ze Cie nazwa rasistka jak sie "postawisz" a tylko prawda
            boli....


            Gość portalu: mali napisał(a):

            > jadą ci po sumieniu i tyle a ty sie dajesz
        • tysia2 Re: Kultrasizm 06.06.07, 21:48
          Też tak sobie pomyślałam. Wydaje mi się, że po prostu ci mili i dobrze wychowani
          Afrykańczycy zostali w domu, bo byli za biedni ( a może i też za mało
          bezwzględni ) żeby przyjechać na studia w innym kraju
      • Gość: jdbad Jako mieszkanka ściany wschodniej stanowczo protes IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.06.07, 19:51
        tuję! Co Ty seth wypisujesz?!
        • mary_an Re: Jako mieszkanka ściany wschodniej stanowczo p 04.06.07, 09:28
          Ale tak jest. Ja odnosze wrazenie, ze Polacy nie szanuja dobra wspolnego. Jak
          ktos zdemoluje lawki w parku to mysla, ze "zdemolowal ICH lawki w ICH parku",
          nawet nie zastanawiajac sie, kim moga byc ci "INNI". Jakos nikt nie widzi, ze
          zadeptujac klomby w miescie albo demolujac przystanki ludzie szkodza sami sobie
          i niszcza wspolne dobro. Nie mowie, ze za granica tego nie ma, ale tutaj jest
          to wandalizm grupki nastolatkow a w Polsce jakis ogolny brak szacunku dla dobra
          wspolnego.
          Z tym pozyczaniem sobie tez tak jest - ile ludzi "pozycza" sobie od kogos
          kablowke, prad, uzywa nielegalnych kopii programow (bo nie bedzie przeciez
          placil i argumenty czasami sa naprawde ciekawe). Jak juz mowimy o uprzedzeniach
          to mysle, ze generalnie mieszkancy bloku wschodniego sie tym w duzej mierze
          cech..a (mowie to na podstawie tylko i wylacznie wlasnych obserwacji)
          • Gość: jdbad Re: Jako mieszkanka ściany wschodniej stanowczo p IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.06.07, 10:12
            A ja dalej stanowczo protestuję. Nie widzę takiej zależności.
            To są typowe uprzedzenia. Jeśli mówimy o braku kultury, to niestety mamy z tym
            do czynienia od morza do Tatr.

            mary_an napisała:
            Jak juz mowimy o uprzedzeniach
            >
            > to mysle, ze generalnie mieszkancy bloku wschodniego sie tym w duzej mierze
            > cech..a (mowie to na podstawie tylko i wylacznie wlasnych obserwacji)
            • seth.destructor Re: Jako mieszkanka ściany wschodniej stanowczo p 04.06.07, 13:13
              o są typowe uprzedzenia. Jeśli mówimy o braku kultury, to niestety mamy z tym
              > do czynienia od morza do Tatr.

              A to sie zgadza... Akcja Wisla byla, nie? Ja mysle, ze ci ludzie, co zostali
              wygnani z wlasnych domow, mscili sie poniekad na nowych miejscach za doznane
              krzywdy i przekazali to dzieciom... ale to osobna historia.

              Mnie to "pozyczalstwo" razi, ich razilo we mnie kaszubskie "skapstwo". Ale jak
              mi ktos mowi: pozycz 5 funtow, to znaczy, ze ma mi oddac, bo jakby powiedzial
              daj, to bym sie nie domagal zwrotu (i nie opowidanaoby o mnie jak o jakims
              Scrooge'u, ktory nagabuje o "glupie" 5 funtow...)
          • Gość: kasza Re: Jako mieszkanka ściany wschodniej stanowczo p IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 06.06.07, 10:45
            mary_an napisała:

            > Jak juz mowimy o uprzedzeniach
            >
            > to mysle, ze generalnie mieszkancy bloku wschodniego sie tym w duzej mierze
            > cech..a (mowie to na podstawie tylko i wylacznie wlasnych obserwacji)

            Mary An,
            Rece opadaja. I Ty piszesz w pierwszym poscie o tym jakie to mailas idealy? Przeciez Twoje wypowiedzi sa pelne oburzajacych uogolnien.
        • seth.destructor Re: Jako mieszkanka ściany wschodniej stanowczo p 04.06.07, 13:09
          No wszyscy, z ktorymi mialem do czynienia (kolo setki...) tak mieli.
          • Gość: jdbad Re: Jako mieszkanka ściany wschodniej stanowczo p IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.06.07, 20:04
            Ja mam z nimi na codzień do czynienia i dlatego się dziwię.


            seth.destructor napisał:

            > No wszyscy, z ktorymi mialem do czynienia (kolo setki...) tak mieli.



            • seth.destructor Re: Jako mieszkanka ściany wschodniej stanowczo p 08.06.07, 17:23
              To widzisz, najwyrazniej oni do mnie przyjechali i u ciebie ich nie ma...
      • Gość: titta Re: Kultrasizm IP: *.botany.gu.se 06.06.07, 12:37
        To sie nazywa "etnofobia"
    • nessie-jp Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 03.06.07, 19:25
      Problem polega na tym, że chociaż ty starasz się akceptować kulturę innych, oni
      nie próbują nawet zaakceptować twojej. To oni są rasistami: nie obchodzi ich
      cudza kultura, liczy się tylko ich własna. Inne są 'gorsze', a próba domagania
      się poszanowania dla własnej kultury to 'rasizm'.

      Od dawna wiele mówi się o wyjątkowo głębokim rasizmie czarnoskórych Amerykanów.
      Jak widać, jest to problem szerszy, dotyczący również innych nacji.
      • Gość: Marta50 Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.pools.arcor-ip.net 03.06.07, 23:09
        Goscie powinni akceptowac i dostosowac sie do warunkow jakie sami sobie
        dobrowolnie wybrali, wiec nie widze w tym zadnego problemu. Skoro nie chca
        akceptowac i dostosowac powinni zrozumiec bez ubocznych komentarzy, ze ktos nie
        ma ochoty czy zyczenia z nimi dzielic wszystko. Jak widac nie natrafili
        dotychczas na osobe ktora by im grzecznie wskazala gdzie sa granice gosci.
        • mary_an Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 04.06.07, 09:24
          Latwo powiedziec, dostosowac sie do tutejszych zasad. To sa czesto ludzie,
          ktorzy zostali zmuszeni do przyjechania do Europy, np. z powodu wojny dostali
          azyl, albo po prostu chca poprawic swoj standard zycia i zapewnic dzieciom
          normalne zycie i edukacje. Ja nie chce pozbawiac ich ich kultury i
          wynaradawiac, mowic - nie mieszkasz juz w Ruandzie to teraz stan sie
          praworzadnym Niemcem, ubieraj sie jak Niemiec i jedz jak jeden z nich. Bo to
          nie o to chodzi - kazdy powinien miec prawo do pielegnowania swojej kultury i
          tradycji. Tylko problem jest wlasnie w integracji, niestety nowoczesne miasta
          to China Town, dzielnica turecka, czarna dzielnica i jakos jak patrze na moje
          wielokulturowe akademikowe pietro to nie widze, jakby ci ludzie mieli sie
          zintegrowac. Przykre, szczegolnie w dzisiejszym multikulturowym swiecie, gdzie
          kultury ciagle sie ze soba zderzaja.
          • Gość: Marek Nie gniewaj sie, ale p..dolisz. IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.07, 03:13
            mary_an napisała:

            > Ja nie chce pozbawiac ich ich kultury i
            > wynaradawiac, mowic - nie mieszkasz juz w Ruandzie to teraz stan sie
            > praworzadnym Niemcem, ubieraj sie jak Niemiec i jedz jak jeden z nich. Bo to
            > nie o to chodzi - kazdy powinien miec prawo do pielegnowania swojej kultury i
            > tradycji.

            Traktowanie innych ludzi z respektem nie przeczy tradycji. Nie chodzi o to zeby wszyscy jedli Sauerkraut i słuchali Musikantenstadl, tylko o to szacunek do innych ludzi, np. do Ciebie. A na oskarzenie o rasizm mozesz jako kobieta odpowiedziec oskarzeniem o seksizm albo w konkretnej sytuacji wrecz krzyczec "Hilfe, Vergewaltigung".
            • mary_an Re: Nie gniewaj sie, ale p..dolisz. 05.06.07, 09:02
              No dobra, ale oni np. calymi nocami potrafia siedziec na balkonach i grac na
              bebnach, tak, ze nikt w akademiku nie moze spac. Tutaj juz sie nie bede
              burzyla, wkladam sobie stopery w uszy i spie - uwazam, ze to jest czesc ich
              kultury i juz niech sobie graja. Gorzej jesli chodzi o konkretne zachowania w
              stosunku do mnie - jezeli cos jest czescia ich kultury to to zaakceptuje, ale
              moze wlasnie przez to, ze dokladnie nie znam tej kultury nie potrafie ocenic,
              co jeszcze do niej nalezy, a gdzie zaczyna sie wykorzystywanie powszechnego
              leku przed zostaniem okrzyknietym "rasista".
              • venedin Re: 05.06.07, 09:16
                > No dobra, ale oni np. calymi nocami potrafia siedziec na balkonach i grac na
                > bebnach, tak, ze nikt w akademiku nie moze spac.

                Nie można zgłosic do kogoś skargi ? To mi wygląda na bębno-terroryzm ;)
              • Gość: Marek A co Ciebie to obchodzi? IP: 84.167.194.* 05.06.07, 15:22
                mary_an napisała:

                > Gorzej jesli chodzi o konkretne zachowania w
                > stosunku do mnie - jezeli cos jest czescia ich kultury to to zaakceptuje, ale
                > moze wlasnie przez to, ze dokladnie nie znam tej kultury nie potrafie ocenic,
                > co jeszcze do niej nalezy, a gdzie zaczyna sie wykorzystywanie powszechnego
                > leku przed zostaniem okrzyknietym "rasista".

                Niewazne co jest czescia ich kultury: Jezeli Twoja sfera intymna zostanie naruszona, masz prawo sie bronic. Gdyby, powiedzmy, kolega z Wlk Brytanii zaczał w Niemczech jezdzic lewa strona ulicy, bo to jest czescia jego kultury, oczywiscie dostałby duzy mandat, moze nawet straciłby na jakis czas prawo jazdy. W stosunkach miedzyludzkich obowiazuja raczej "niepisane" prawa - ale wcale nie mniej wazne.

                A z tymi bebnami - czy Wasz akademik nie ma pisemnego regulaminu? Owszem, niech sobie bebnia, ale niech to robia w jakiejs czarnej dzielnicy, gdzie to jest dozwolone.
                • Gość: purify no.. IP: 195.150.94.* 05.06.07, 20:44
                  dokladnie tak sobie pomyslalem, gdy przeczytalem wypowiedz mary_an. Przeciez to
                  jest jakis absurd, ze ktos wpieprza sie w cudza kulture i zdziwiony jest, ze są
                  różnice. Jezeli nie potrafia sie dostosowac do czyjejs kultury, to jest to
                  socjopatia i powinni tacy ludzie wypier.. I to nie jest brak tolerancji. Jeżeli
                  np. w jakimś społeczeństwie istnieje prawo krwawej zemsty i zabije sobie
                  czlowieka, ktory zabil bliska mu osobe - to go nie tlumaczy, bedzie odpowiadał
                  przed sądem za swoje czyny. Tak samo jest tutaj. Nie powinnas sie przejmowac,
                  ze Cie okrzykna rasistka, czy nie wiadomo kim. Masz się czuć po prostu
                  swobodnie, tak jak oni w stosunku do Ciebie, gdy sobie jedzą Twoje jedzenie,
                  czy napierają w bębny po nocach.
          • Gość: kasza Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 06.06.07, 10:54
            mary_an napisała:
            Tylko problem jest wlasnie w integracji, niestety nowoczesne miasta
            > to China Town, dzielnica turecka, czarna dzielnica i jakos jak patrze na moje
            > wielokulturowe akademikowe pietro to nie widze, jakby ci ludzie mieli sie
            > zintegrowac. Przykre, szczegolnie w dzisiejszym multikulturowym swiecie, gdzie kultury ciagle sie ze soba zderzaja.

            to akurat jest problem w Niemczech, w duzej mierze dzieki braku checi ze strony Niemcow do integracji. Oni sie chetnie integruja z Francuzami i Anglikami, a Turkow czy Wlochow (choc tych oststnich juz teraz mniej) spychaja do gett. Co oczywiscie nie znaczy ze wszyscy niemcy tak sie zachowuja, tylko ich polityka przez lata musiala taka byc, skoro takie sa rezultaty. POrownanie mam do Anglii. W Niemczech mieszkalam i studiowalam pzrez 2 lata.
        • Gość: titta Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.botany.gu.se 06.06.07, 12:40
          Zeby sie do czegos stosowac, trzeba to znac. Wyobraz sabie, ze wyjezdrzasz do
          Ameryki poludniowej. skad bedziesz wiedziala ze stosujesz sie do miejscowych
          zwyczajow?
          Oczywiscie sa jednostki chamski, ale tych nie barak tez wsrod Polakow. chamstwo
          jest ponad kulturowe.
          ......................
          Usmiechnij sie do niego, a on usmiechnie sie do ciebie (z bajki o malym szopie)
    • camel_3d problem w tym, ze to nie my... 04.06.07, 09:51
      tylko ci, ktorzy jada do innego kraju musze sie nauczyc, jaks ie zachowywac
      wobec ich mieszkancow.

      My ´musimy miec szacunek do innych kultur, jednak nie mozemy akceptowac,
      ze "goscie" beda swoja kulture wciskac namna sile.

      Dlatego, jadac do Turcji czy Libanu staram sie zachowywac tak, zeby czyms nie
      urazic np moich gospodarzy. Ale tez licze na to, ze Jezeli ktos przyjezdza do
      Polski to powinien sie postarac tak zachowywac, jak to jest w Polsce przyjete.

      Choc Polacy tez nie sa swieci.

      Mieszkalem w Akademiku w Wa-wie. Moj sasiad z pokoju obok (Syryjczyk) gotowal
      pyszne jedzenie. Niestety kuchnia byla wspolna na cale pietro (ok 20 segmentow)
      i czasami po prostu jego jedzenie znikalo, kiedy wyszedl na chwile z kuchni.
      • mary_an Re: problem w tym, ze to nie my... 04.06.07, 10:23
        > Mieszkalem w Akademiku w Wa-wie. Moj sasiad z pokoju obok (Syryjczyk) gotowal
        > pyszne jedzenie. Niestety kuchnia byla wspolna na cale pietro (ok 20
        segmentow)
        >
        > i czasami po prostu jego jedzenie znikalo, kiedy wyszedl na chwile z kuchni.

        Dlatego, ze byl Syryjczykiem, czy dlatego, ze w polskim akademiku to norma?
        • Gość: camel Re: problem w tym, ze to nie my... IP: 81.19.200.* 05.06.07, 09:22
          pewnie dlatego, ze byl Syryjczykiem:) bo gotowal na parwde swietnie:) ..no i w
          akademikach (i w Polsce) to chyba norma, ze rzyczy znikaja:)
          • Gość: Macho [...] IP: *.desync.com 05.06.07, 17:30
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: camel wow! IP: 81.19.200.* 06.06.07, 11:15
              to musiala byc..cieta riposta:)) skoro ja skasowali.
    • niedo-wiarek Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 04.06.07, 10:43
      Przeciętny Polak to też straszny cham, a wcale Murzynem nie jest ;)
      • mary_an Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 04.06.07, 10:53
        No i jakby Polak mnie tak traktowal dostalby po gebie. A tutaj po prostu nie
        wiem jak sie zachowac i wlasnie w tym caly problem
        • niedo-wiarek Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 04.06.07, 10:57
          Zachowuj się normalnie. Na chamstwo reaguj ostro. Polska nie miała kolonii,
          więc nie jesteś obciążona dziedzicznym poczuciem winy w stosunku do
          kolorowych;)
          • venus22 Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 04.06.07, 12:08
            ""Gdyby nie biały człowiek czarni do dziś grzebaliby patykami w ziemi (jeśli w
            ogóle by żyli, bo tylko leki "białasów" ratują ich przed epidemiami).""


            oj, nie masz pojecia co sie na swiecie dzieje... ale mniejsza z tym.
            zadaj sobie pytanie czy ci twoi czarni faktycznie tak bardzo
            potrzebowali "cudownych" bialych...


            Kolor skory nie ma znaczenia, czy zastanawialbyscie sie tak samo gdyby to biali
            tak sie zachowywali?

            chmastwo to chamstwo, bez wzgledu na kolor skory i narodowsc.

            w zadnym kraju nie bierze sie cudzej rzeczy bez pytania, i nie pcha do gara
            nieproszonym.
            mozna smialo im zwrocic uwage ze jak chce jesc to musi najpierw zaplacic.
            a jak nie wierzy to dlaczego nie idzie jesc za darmo do restauracji.

            Venus
            • niedo-wiarek Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 04.06.07, 12:22
              To do mnie niby było? Jeśli nie do mnie, to może łaskawie wpisuj się pod
              wypowiedzią osoby, której wypowiedź cytujesz. A jeśli do mnie, to nie imputuj
              mi nie moich słów.
          • Gość: Macho Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.Red-83-63-150.staticIP.rima-tde.net 05.06.07, 17:33
            Nie doradzaj agresji, bo ją stłuką na kwaśne jabłko i jeszcze zrobią czarnego
            bachora.
        • chwila.pl Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 04.06.07, 12:17
          mary_an napisała:

          > No i jakby Polak mnie tak traktowal dostalby po gebie. A tutaj po prostu nie
          > wiem jak sie zachowac i wlasnie w tym caly problem

          Powiedz mu, że sobie tego nie życzysz. Stanowczym i zdecydowanym tonem. Po
          prostu. Brak reakcji z Twojej strony może zinterpretować jako ciche
          przyzwolenie na tego typu zachowanie. A przecież nie o to Ci chodzi, prawda?
          Bądź sobą, jasno sprecyzuj czego oczekujesz od swoich współlokatorów, jakie są
          granice Twojej tolerancji. Wbrew pozorom takie jasno sformułowane zasady
          ułatwiają koegzystencję, chociaż na początku mogą budzić kontrowersje lub
          wzajemne animozje. Jeśli będziesz konsekwentna, już wkrótce relacje między wami
          będą co najmniej poprawne.
          • venus22 Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 04.06.07, 22:12
            ""To do mnie niby było? Jeśli nie do mnie, to może łaskawie wpisuj się pod
            wypowiedzią osoby, której wypowiedź cytujesz. A jeśli do mnie, to nie imputuj
            mi nie moich słów. ""

            no widzisz, zwyklego forumowego postu nie potrafisz rozpracowac- trzeba ci
            lopata i krok po kroku, wpisac odpowiedz tu a nie tam bo sie pogubisz,

            a za polityke sie bierzesz :)

            Venus
            • chwila.pl Witaj, Venus 05.06.07, 09:42
              Wprawdzie znów sie pomyliłaś z odpowiednim umiejscowieniem odpowiedzi,
              (odpowiadasz niedo-wiarkowi), ale cieszę się, że umieściłaś odpowiedź pod moim
              postem.

              PS Podziwiam Twoje wypowiedzi na forum Ogrody. Pozdrawiam bratnią duszę -
              ogrodniczkę!
              • niedo-wiarek Re: Witaj, Venus 05.06.07, 10:18
                Ja z kolei w tym miejscu odpowiadam Venus, ale ponieważ cisną mi się tylko
                nieładne złośliwości, dyplomatycznie zamilczę ;)
                • venus22 Re: Witajcie przyjaciele :) 05.06.07, 10:39
                  Witaj Chwilo :)

                  prawda ze fajnie w Ogrodku :)

                  nie, ja sie nie pomylilam :) jestem porzadnie na koncu, i dlatego dodaje
                  cytaty zeby bylo wiadomo komu odpowiadam :)

                  ""ale ponieważ cisną mi się tylko nieładne złośliwości, dyplomatycznie
                  zamilczę""

                  nie przejmuj sie, domyslam sie jakie :)


                  Venus
    • magnusg Najgorzej to przejmowac sie kims i jego ewentualna 05.06.07, 10:37
      reakcja.Jak mi by jakis murzyn zjadl kolacje to bym go zjechal z gory na dol i
      drugi raz by tego nie zrobil.Czy by mnie uwazal za rasiste mam gleboko gdzies.
      Lewackie teoryjki o wspanialosci multi-kulti to skrajny debilizm, ktory juz
      dawno zostal zwerifikowany przez rzeczywistosc.
      • venus22 Re: Najgorzej to przejmowac sie kims i jego ewent 05.06.07, 10:43
        ""Lewackie teoryjki o wspanialosci multi-kulti to skrajny debilizm, ktory juz
        dawno zostal zwerifikowany przez rzeczywistosc."""


        w Kanadzie jest wlasnie multi-kulturalizm i bardzo ladnie to pracuje,
        tylko ze do multikulturalizmu nie nalezy branie bez pytania cudzej wlasnosci
        czy wyjadania mu z gara bez pozwolenia...

        multikulturalizm to np Kwanzaa gdzie Afrykanie gotuja swoje narodowe potrawy
        ale nikt im bez pytania z ich gara nie bierze. albo polskie Dozynki gdzie
        kazdy moze sobie kupic i zjesc golonke.

        Venus
        • Gość: Arkadius refleksja IP: *.markom.krakow.pl 06.06.07, 05:14
          Widze jedank różnice pomiedzy zlewaniem się kultur bazujacych na podobnych wartościach ( Kanada to sami biali z Europy, jakby nie było) a walki pomiędzy europejską kultura pewnych wartości uniwersalnych ( godność, wolność, tolerancja, otwartość, pokój) a jakimiś agresywnymi klingonami z zadupia galaktyki. Ja osobiście nigdy nie lubiałem tych dziwnych twarzy i dziwnych zachowań. Owszem może to być fascynujące ale na wycieczce. klingona w domu nie chciałbym mieć, bo to by było meczące na dłuższą metę. ( jak jeszcze nie łapiesz to tutaj zrób sobie pauze na myślenie). Kolejna sprawa to jest bierność wielu kobiet w stosunku do agresji i chamstwa. Rozumiem że nie odnajdujesz się w takich sytuacjach, ale nie próbój na siłę usprawiedliwiać swojej bierności. Poprostu się boisz, jesteś zterroryzowana bandą "sympatycznych" obcych, którzy CIę wykorzystują i wszystko co tylko mogą ( bo w końcu po to tu przyjechali by wszystko dookoła wykorzystać dla swojego dobra). Trzeba trzymać swoje standardy albo przegrać i dac się ugnoić. Wybór należy do każdego indywidualnie. Ja na twoim miejscu poprosiłbym o przeprowadzenie się z tego miejsca do innego gdzie jest mniej kolorowo dzięki czemu jest kolorowo bardziej. Nie jestem rasistą, ja poprostu wiem że ludzie się od siebie różnią i nie przyjmuje głupiego dyplomatycznego gadania o równości wszystkich. Każdy człowiek, który chce sie stać moim znajomym musi udowodnić swoją wartośc bez względu na kolor skóry, religię czy płeć. na początek wszystcy mają czyste konto. a jak jakiś polski czy afrykański bambus zaczyna chamsko zagrywać to piłka jest krótka - niech spiepsza na drzewo.
        • Gość: paul Re: Najgorzej to przejmowac sie kims i jego ewent IP: *.sa.bigpond.net.au 06.06.07, 11:26
          W Australii jest dokladnie tak samo. Pozdrowienia dla Kanady i niech zyje
          wielokulturowosc.
      • Gość: titta Re: Najgorzej to przejmowac sie kims i jego ewent IP: *.botany.gu.se 06.06.07, 12:49
        "Zjechal" bys "Murzyma" ale tak samo zjechal bys Polaka. I na tym wlasnie
        polega nie bycie rasista: na traktowaniu ludzi tak samo, nie zaleznie od ich
        pochodzenia. Jestem mily dla wszystkich, wsciekam sie na tego ktory mi cos
        zrobil (a nie dlatego ze to byl"glupi Murzyn czy Arab".
        Koszmarem jest jednak przypinanie latek: np ze jak zginelo jedzenie to musial
        byc "Murzyn".
        Wielokulturowosc jest trudna bo porozumiewamy sie innymi kodami. I zanim sie
        kogos okresli jako "glupi" czy "chamski" to warto sie zastanowic a) czy na
        pewno dobrze ta osobe zrozumielismy, b) czy my zostalismy dobrze zrozumiani. To
        bardzo ulatwia zycie.
    • esmeralda_pl Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 05.06.07, 16:10
      byłam kiedyś w miejscu, gdzie na wolontariat i rekolekcje zjeżdżają się młodzi
      z całego świata... Generalnie mieszka się w prostych baraczkach... Legendą są
      już tam Haitanki i Haitańczycy... Haitanki przynosiły sobie do pokojów (mieszka
      tam po 6 osób) wiaderka, do których załatwiały swoje potrzeby. Następnie
      wiadeka te opróżniały do kanałków, które ciągnęły się przed wzdłuż baraczków,
      przed drzwiami... Niestety - to nie spływało... Fetor był okrutny. Na nasze
      uwagi z prośbą o reakcję siostra, która się nami opiekowała stwierdziła, że
      jesteśmy nietolerancyjne... Oczywiście toalety są na miejscu...
      Do jedzenia też są wyznaczone miejsca. Haitańczycy brali jedzenie do baraków -
      tace niesli jakieś 500 m. Po posiłkach nie odnosili naczyń do kuchni, tylko
      zostawiali resztki w barakach. Ponieważ o czystość trzeba dbać we własnym
      zakresie, to wkrótce w okolicach ich baraków była hodowla robactwa
      • camel_3d taize? 05.06.07, 21:13
        nie pamietam, zeby ktos tak robil..ale moze mialem szczescie:)
        • esmeralda_pl Re: taize? 05.06.07, 21:48
          tak - lato 2000
          • Gość: camel Re: taize? IP: 81.19.200.* 06.06.07, 11:14
            mnie sie nigdy cos takiego nie przytrafilo.
            a spedzilem tam cale lato ( z czego 3 tygodnie w baraczkach)

    • Gość: :O) mary_an a oni o tobie: IP: 81.144.219.* 05.06.07, 16:42
      Oni tak mowia o Tobie: - Mieszkamy z taka Polka... dziwczyna ma ciagle
      skwaszona mine i na wszystko po kolei narzeka. Jest totalna wiesniara i nosi
      (np) sandaly i rajstopy. Nie za bardzo (jak to Polka) lubi sie myc i ma ciagle
      utlenione na zolto wlosy. Po paru drinkach odboja jej palma i robi sie
      agresywna i nosa ma takiego duzego jak cygan kutosa. Trzyma czerwone wino w
      lodowce i je chleb z margaryna (koniecznie z Tesco - tanio).
      • vivian.darkbloom jest pewna różnica... 06.06.07, 19:46
        ..między skwaszoną miną a braniem bez pytania cudzego jedzenia. Jak ktoś nosi
        sandały na rajstopy to jego sprawa, bo nikogo innego tym nie krzywdzi. Jak ktoś
        zabiera cudzą własność nawet jak to jest "tylko" jedzenie albo dotyka osoby,
        która nie ma na to ochoty to już nie jest jego prywatna sprawa.
    • Gość: mirek Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 18:36
      Twój problem to poprawność polityczna. Moim zdaniem ich kulturowość kończy się
      tam gdzie zaczynają przeszkadzać tubylcom. Ja rozumiem, że raz na miesiąc można
      pograć na bębnach ale codziennie? I wyjadanie, a co to komuna? Już o naruszaniu
      cielesności nie wspomnę.

      A brednie o "rasiźmie" możesz między bajki włożyć. Nie przeszkadzają Ci,
      dlatego, że są czarni, różowi czy bladoniebiescy tylko dlatego, że naruszają
      Twoją sferę osobistą.

      Więcej odwagi. Niech nazywają Cię "rasistką" ale nie daj się...
      Trzymam kciuki.
    • emikal10 Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 05.06.07, 18:39
      Witam serdecznie,

      Ja z kolei mieszkam w akademiku w Niemczech i mieszkaja tu sami obcokrajowcy,nie
      ma prawie zadnych Niemcow,ja to mowia moje kumpele z Polski tu jest Afryka i
      Azja;)Tak wiec mam tez juz doswiadczenie z innymi kulturami i musze powiedziec
      ze wlasnie u Afrykanow zauwazam najwieksze roznice kulturowe.Sa oni w porownaniu
      do nas duzo bardziej towarzyscy,czesto sie spotykaja ze swoimi "bracmi",wspolnie
      glosno dyskutuja,razem calymi godzinami gotuja itp.Kiedys jeden Kamerunczyk z
      mojego pietra powiedzial ze on by nie mogl zyc w Europie,bo tu kazdy zyje dla
      siebie i tak sobie mysle ze cos w tym jest.Ale jezeli chodzi o twoj przypadek to
      mysle ze poprostu trafilas na wyjatkowo zle wychowanych mieszkancow Czarnego
      Kontynentu,ja musze powiedziec ze nie spotkalem sie z takim chamstwem wsrod
      moich znajomych.
      A moze rozwiazaniem bylaby szczera rozmowa o zwyczajach panujacych zarowno u nas
      jak i u nich,wtedy moze kazdy by sie czegos nowego nauczyl.Moze warto sprobowac.

      Aha i nie przejmuj sie ze nazywaja cie rasistka,to niestety taka typowa wymowka
      ludzi z innych krajow.Polacy mieszkajacy w Niemczech to samo mowia o
      Niemcach,chociaz to w wiekszosci przypadkow nieprawda. Chcialem tez powiedziec
      ze postrzeganie obcokrajowcow zalezy oczywiscie od tego jak oni sie zachowuja.Ja
      np nic nie mam do Azjatow,ktorzy sa bardzo zamknieci i cisi,ale mam np kolege
      ktory studiuje w Szkocji i mieszka m.in. z Azjatami w akademiku i mowi ze mam
      ich juz dosc bo sa bardzo glosni i chamscy.

      Pozdrawiam i pielegnuj swoje idealy z dziecinstwa,bo mimo wszystko warto. Aha i
      nie daj sie przytulac bo on ma poprostu potrzebe:P To takie typowe meskie(chce
      mi sie to nie obchodzi co ona mysli)Jestem facetem zeby bylo jasne:)
      • mary_an Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 05.06.07, 19:27
        No ja tez w akademiku w Niemczech :) Poprzednio mieszkalam w innym miescie w
        akademiku z Arabami (14 Arabow na pietrze ja i chyba 2 Niemki) po scianach
        lataly karaluchy, ale generalnie byl spokoj. Tylko ze w lodowce czesto staly
        miski pelne krwi i jakis fragmentow ciala nie wiem czego. No ale spoko, kupilam
        sobie wlasna lodowke i nie patrzylam, co tam trzymali. Zastanawialam sie tylko,
        skad takie cos biora.
        A teraz mieszkam w akademiku w innym miescie, jest bardzo miedzynarodowo, mamy
        tu chyba wszystkie nacje swiata, ale tylko niestety imigranci z Afryki mocno
        daja sie wszystkim we znaki - sa glosni i nieuprzejmi.
        Nie daje mu sie przytulac, ale on ma ciagle takie zapedy, ostatnio ciagle mowi,
        ze do mnie wieczorem wpadnie na co ja reaguje panika. Zawsze mu mowie wyraznie,
        ze jestem zajeta (bo on niby chce wpasc pogadac itp.) ale za kazdym razem jak
        mnie widzi jest ta sama spiewka. Chyba, ze moj chlopak jest akurat u mnie, to
        wtedy mam chwile spokoju (sasiad obchodzi nas szerokim lukiem). Ale chlopaka
        nie ma i znowu to samo.
    • Gość: Kondor Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.ectaco.com 05.06.07, 18:50
      Jeśli pomieszkałabyś przez conajmniej 2 lata w NY lub okolicach, zwlaszcza
      rejon Newark, NJ wtedy zrozumialabys, czym naprawde jest rasizm. To czarni sa
      rasistowcy w stosunku do bialych. Sprobuj cos zalatwic w urzedzie typu urzad
      miasta, biuro social security itp. gdzie zatrudnieni w administracji sa glownie
      czarni. Zwlaszcza jesli mowisz po angielsku z akcentem. Wtedy poczujesz co to
      rasizm. Oni po prostu nienawidza bialych. Mysla, ze sa pokrzywdzeni przez los,
      bo ich prapra dziadkow ktos sciagnal 200 lat temu z Afryki jako niewolnikow.
      Teraz wiec im sie wszystko nalezy. DOplaty do mieszkan, a jakze, food stamps z
      podatkow uczciwie pracujacych ludzi - bo przeciez musza sie odzywiac jak
      biali, ktorzy haruja po 10 i wiecej godzin, to nic, ze sami leza godzinami
      otrzymujac zasilek z omocy spolecznej, bo przeciez za $10 za godzine pracowac
      nie beda. Kilkoro dzieci, fikcyjny rozwod, by dostac mieszkanie za darmo z
      miasta to norma. A zarcie za food stamps czesto pakuja do Lexusa, Lincolna
      Navigatora albo GMC Yucon z 12 cylindrowym silnikiem, ktore pala jak smoki, na
      to ich zawsze stac.

      A ten czarny cham, ktory z Toba mieszka w akademiku jest typowy dla tutejszego
      rodzaju. Wszystko im sie nalezy od zycia. Nie maja skrupulow, oszukuja,kradna,
      popelniaja "fraud" ubezpieczeniowe - wiele firm wogole nie chce ubezpieczac
      samochodow w NJ, albo stawki maja kilkakrotnie wyzsze niz gdzie indziej.
      idziesz do supOczywiscie sa wyjatki od reguly, wyksztalcona klasa srednia i
      wyzej - pelna kultura, szacunek, zainteresowanie innymi itp. Pracuje ze mna
      kilku czarnoskorych i wszyscy sa na poziomie - ale jeszcze raz - to sa wyjatki
      od reguly.
    • Gość: Jaaja Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.grs-k0.g1.pl 05.06.07, 19:41
      Stosuj reguły które są przyję te w kraju w którym mieszkasz i tyle. Innaczej
      zarząda żebyś nosiła burkę albo mu się oddawała bo taki u niego zwyczaj! Bądź
      zasadnicza.

      Powodzenia na studiach.

      Pozdrawiam.
    • Gość: fk Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.chello.pl 05.06.07, 21:29
      bardzo ci wspólczuje, zycze wiecej asertywnosci! ja mieszkalam przez semestr w
      akademiku we francji - nie z francuzami, tylko z samymi "erasmusami" prawda
      jest, ze akademik byl obskurny, ale to co wyprawiali w nim "cywilizowani"
      niemcy, anglicy, wlosi, hiszpanie, chinczycy, rumuni (i pewnie tez polacy...
      ale na moim pietrze zadnego oprocz mnie nie bylo) wolalo o pomste do nieba:
      byla wspolna kuchnia, gdzie wciaz byly w zlewie brudne gary, a na podlodze
      smieci, natomiast kible byly regularnie (i chyba z premedytacja, bo niemalze
      artystycznie) przez kogos obsrywane konkluzja: mam wrazenie ze czasem brak
      dobrych manier nie zalezy od miejsca urodzenia/ zamieszkania, ale raczej od
      wychowania i zasad wpojonych przez rodzine i otoczenie chyba nie tylko w polsce
      wystepuje przekonanie, ze jak cos nie jest moje, to mozna to bezkarnie niszczyc
    • Gość: author author Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.Red-217-125-247.dynamicIP.rima-tde.net 05.06.07, 21:35
      Jakie by nie byly zwyczaje w ich kraju, musza pamietac ze nie sa juz "u siebie" i ze musza sie przystosowac do zwyczajow panujacych w Polsce. Majac wokol siebie obcych ludzi, wsrod ktorych panuja odmienne zwyczaje, raczej bym sie postaral je poznac i stosowac, a nie krzyczal na tubylcow, ze sa rasistami. Ale to chyba zbyt duze wymagania w stosunku do niektorych przedstawicieli gatunku ludzkiego.
      Jednym slowem: jesli nie zyczysz sobie, zeby jakis "czorny" sciskal Cie na korytarzu, to Twoja wola. I niech sie "czorny" dostosuje.
    • mw1969 [...] 05.06.07, 21:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Mzepu H..anga U nas w Mozambiku to bysmy z was bebny robili IP: 152.75.136.* 06.06.07, 01:17
      • Gość: Mzepu Hoojanga Poicie nas wodka, doopy nie dacie, banany ..e IP: 152.75.136.* 06.06.07, 01:21
    • Gość: warszawski cwaniak Jesli przyjeżdżasz do obcego kraju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 22:57
      ...to obowiązują cię standardy kulturowe tego kraju. Kropka! Tak więc twoi
      kolorowi znajomi są po prostu chamscy- nawet, jesli u nich to norma, to
      niestety nie sa u siebie i muszą to uszanować. Zwracanie im na to uwagi nie ma
      nic wspólnego z rasizmem- to prymitywny argument ludzi pokroju Simona M. (on
      sam z lubością go nadużywał).
    • Gość: dawid Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 23:18
      bardzo madra dziewczyna jestes takich juz jes niestety malo, a jesli chodzi o
      roznice kulturowe to to ich zachowanie to chamstwo, poza tymi azjatami.....
      pozdrawiam
      • Gość: Jelen Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.cable.ubr15.edin.blueyonder.co.uk 06.06.07, 00:03
        Po pierwsze - gdybys nie byla rasistka to tematu by nie bylo. Porozmawialabys z
        Afrykanczykiem tak samo jak z Niemcem, Polakiem etc. i zalatwila problem. Przez
        sam fakt traktowania go jak jajko dajesz mu odczuc, ze jest inny, ze nie jest
        Tobie rowny. Gdybys nie byla rasistka to bys nie musiala pytac, bo nie robiloby
        Ci to absoltnie zadnej roznicy skad ten koles jest.
        Po drugie - autorka watku napisala, ze jest w akademiku w Niemczech. Wszyscy
        kaza sie murzynom dostosowac do polskich zasad. Dosc typowy egocentryzm.
        Moze i autorka i jej wspolokator powinni sie dostosowac do zasad panujacych w
        tej konkretnej grupie spolecznej/miejscu/kraju...
        • Gość: piotr Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.dsl.telepac.pt 06.06.07, 00:35
          jelen, co to za stek bzdur.

          ty sugerujesz ze rasizm to zauwazanie ze ktos jest innej rasy, wedle
          idiotycznej zasady i nieczemu nie sluzacej zasady "see no color". tymczasem
          rasizm to DYSKRYMINACJA z powodu rasy. wymaganie od autorki watku zeby nie
          zauwazala ze murzyni sa murzynami, to idiotyzm.
          • venus22 Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 06.06.07, 00:51
            to nie jest idiotyzm. co ma kolor skory do chamstwa?

            czy bialy nie moze byc chamem bo jest bialy? czy tylko czarny jest chamem?
            czy od koloru skory zalezy chamstwo?

            a jesli tak to co jest chamstwo w ogole?

            Venus


            • venus22 Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 06.06.07, 01:14
              I tu sie mylisz - parszywy charakter wynosi się z parszywego
              kręgu "kulturowego" (m.in. ISLAM!!!)
              ""Pobserwuj trochę Murzynów i Arabów w ich ojczystych krajach (o ile stać Cię
              na
              podróże) albo na gościnnych występach w krajach białego człowieka.
              Popatrz, jak to kolorowe ludzkie bydło traktuje kobiety, zwierzęta, materialne
              dobra kulturowe kraju, który ich przyjmuje...
              A w ogóle po co piszesz o jakims Haiti? My tu rozmawiamy o kolorowym chamstwie
              przebywającym w kraju białego człowieka! Sorry, troche ci sie ten przykład nie
              udał...""

              to w kraju bialego czlowieka nie ma chamstwa?

              ja obserwuje Murzynow i Arabow w Kanadzie,
              i zapewniam cie ze sa wsrod nich kulturalni ludzie tez.

              I nawet nie ich religia a interpretacja ich wlasnej religii stworzyla ze tak a
              nie inaczej traktuja kobiety. co mnie sie rowniez nie podoba.
              ale to wynika z ich religii nie dlatego ze sa czarni lub brazowi.
              Moze sie zdziwisz ale sa tez BIALI muzulmanie i oni tak samo traktuja kobiety.

              a dlaczego pisze o Haiti? to trzeba bylo czytac uwaznie wszystkie watki i
              wyciagac wnioski. przyklad jak najbardziej sie udal.

              ""My tu rozmawiamy o kolorowym chamstwie przebywającym w kraju białego
              człowieka!""

              nie ma czegos takiego jak "kolorowe chamstwo". a moze chcesz mi powiedziec ze
              biale chamstwo jest to jakies inne?

              jeszcze raz pytam - a co to jest 'chamstwo'?

              jako emigrantka ktora na wlasnej skorze przezyla dostosowywanie sie do zycia w
              nowym kraju zapewniam cie ze nawet "cywilizowanym" Polakom czesto trudno jest
              przestawic sie na nowe reguly i zwyczaje.

              ot taki przyklad- polskie pijanstwo, spoznianie sie do pracy, wieczne prosby
              zeby cos zalatwic po znajomosci i za darmo,
              przyzwyczajenie do pokretnych kombinacji- np. jak wykorzystac swiadczenia
              panstwowe dla biednych majac przy tym dobrze platna prace. zaznaczam ze to
              przyklad nie akurat chamstwa chociaz wlasciwie i pod to mozna takie zachowanie
              podciagnac,
              ale jak sie trudno przestawic na nowe zwyczaje,
              a to a propos zwyczajow kobiet z Haiti i innych cudzoziemcow.


              wracajac do niechlubnej opinii ze Polki to latwe dziewczyny - a nie pomyslales
              skad to sie wzielo? tak samo jak opinia ze Polacy to pijacy i zlodzieje?

              jezeli ktos przyjezdza z kraju w ktorym zamiast podlogi mial klepisko a po
              scianach lazily mu karaluchy to wierz mi uplywa sporo czasu zanim taka osoba
              dojrzeje do poziomu kraju do ktorego wyemigrowala.

              dlatego naiwni sa ci co sadza ze jak ktos wlasnie przyjechal z buszu do
              cywilizacji to z dnia na dzien zmieni swoje wieloletnie tradycjne, poglady i
              przyzwyczajenia.

              nowy przyklad- podczas gdy w Europie zachodniej i Ameryce Pln spoleczenstwo
              juz sie zdazylo przyzwyczaic do faktu ze istnieja homoseksualisci i sa juz w
              stanie ich zaakceptowac to w PL slyszalam urzadza sie dopiero demonstracje
              przeciwko demonstracjom 'pedalow'. (lololol)


              wszelkie zmiany potrzebuja czasu, nieraz duzo.

              co nie przeszkadza aby na chamstwo zawsze i wszedzie reagowac adekwatnie.
              A waga sprawiedliwosci jest slepa..

              Venus


          • Gość: Jelen Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.cable.ubr15.edin.blueyonder.co.uk 06.06.07, 10:16
            Nie mowie, zeby nie zauwazala. Mowie, zeby traktowala jak kazdego innego. Jest
            roznica? Jest.
            • Gość: Przemo Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.zaodrze.punkt.pl 09.06.07, 12:20
              W polsce jest rasizm i otym wszyscy wiedzą, ale nasz obecny rząd poszeża tylko
              takie zachowania, dlatego proponuje zrobić cos dla naszego kraju i odwolac
              prezydenta i sejm. Prosze wszystkich wezmy sprawy w swoje ręce... oto link
              www.referendum2007.org/ na tej stronie mozna znalesc formularz i pokazac
              polityka sile zwyklego ludu..

              sory za bledy ortograficzne ,ale jestem dysortografem
        • Gość: Tutu Tamtam Polacy to Murzyni Europy, powinni sie dogadac... IP: 152.75.136.* 06.06.07, 01:53
    • Gość: kas.ia Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.autocom.pl 06.06.07, 01:05
      przeczytaj sobie książkę "Niewinny antropolog" N. barleya. Nie wiem, skad są
      Twoi sąsiedzi, ale Barley badał Kamerun, i doszedl do wniosku, ze kategorie
      Twoje - Moje, tam nie obowiązują. to znaczy są bardzo elastyczne, a jedyną
      własnością nienaruszalną jest woda. Wskazywał na to, że jego tytoń był czasem
      wspólny, to znaczy swobodnie i bez pytania używany przez kameruńczyków, a
      czasem był jego własnością. Nie rozgryzł tego do końca, na czym ta elastycznosć
      polegała. Podobnie było z innymi przedmiotami. Kameruńczycy ci tez byli
      sytuowani i mieli kontakt z miastem.
      to były lata 80 i 90, więc być może niewiele się od tego czasu zmieniło. Bardzo
      ciekawa ksiązka, nie tylko dla antropologa, pokazująca właśnie, że innych
      kultur nie da się zrozumieć do końca. że dla nas, Europejczyków, samochód
      osobowy, mieści no, góra 7 osób. A dla Kameruńczyków ich wyobraznia spokojnie w
      samochodzie takowym widziała jakies 20 osob.
      polecam
      kasia
    • Gość: Kali Schlong Kali kochac, Kali uciac! IP: 152.75.136.* 06.06.07, 01:08
    • Gość: DS Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.22.54.194.sta.emit.pl 06.06.07, 02:23
      To jest Polska. Tutaj obowiązują takie a nie inne zasady (podparte kulturą,
      tradycją etc.). Niech się obcokrajowcy dostosowują do nas. I tyle! Tak że
      zwracaj uwagę, zabraniaj, mów "nie". W Polsce możesz. Pozdrawiam, DS.
    • Gość: Mikey Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.cust.homechoice.net 06.06.07, 02:59
      a czy pogadalas z nimi o tym?
      zycie z ludzmi z roznych kultur to powazne wyzwanie, ale jesli je pokonasz,
      nagroda bedzie niesamowita
      na pewno spory sa nieuniknione, ale wiekszosc mozna rozwiazac poprzez zrozumienie
      zamiast zasiegac rad ludzi, ktorzy nigdy nie doswiadczyli twojego problemu,
      powinnas raczej pogadac z twoimi sasiadami o roznicach kulturowych
      jestem pewien, ze maja wiele do powiedzenia o tym...

      wystarczy przeczytac komentarze, aby przekonac sie, jak cudzoziemcom trudno jest
      mieszkac w Polsce
      wiecej zrozumienia dla drugiego czlowieka, panie i panowie!
      • Gość: kobieta Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.dyn.centurytel.net 06.06.07, 04:37
        Ty mowisz o zyciu z kims z tego kregu kulturowego?
        Powiem Ci cos, Mikey. Bylam zona czarnego i to byl najgorszy rok mojego
        zycia.Bylam gorzej niz psem, zamykanym w mieszkaniu bez mozliwosci wyjscia na
        zewnatrz. Glodzonym, zaszczutym. Wiesz jak to jest przezyc dwa tygodnie na ryzu
        i wodzie? Takie bylo moje zycie. Tak wygladalo moje Boze Narodzenie, kiedy on
        zamknal mnie na klucz i wyjechal do kochanki. Wiec nie mow mi o tolerancji do
        czarnych, bo nie wiesz o nich nic.
        • Gość: KT4D Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.leed.cable.ntl.com 06.06.07, 07:14
          Taaaak... A w moim bloku w Poznaniu na pietrze mieszkala sobie rodzina
          alkoholikow (Polakow, rzecz jasna - jasniutkich, bielutkich, blond wloski i
          niebieskie oczki). I on ja tez okladal, wrzeszczal bez powodu, zamykal w
          mieszkaniu (raz Straz uwalniala...).

          Nie chce bynajmniej umniejszac Twojego cierpienia, ale chamstwo i glupota ludzka
          niestety sa zjawiskiem ponadkulturowym.
    • Gość: KT4D Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.leed.cable.ntl.com 06.06.07, 07:05
      Wiesz Ty co? Ja naprawde nie wiem, na jakich ludzi Ty trafilas. Od 7 lat sie
      tulam po swiecie, z czego 5 spedzilem w szkolach miedzynarodowych. Takich na
      serio miedzynarodowych - co najmniej 70 nacji obecnych na kampusie. Dzielilem
      pokoje z ludzmi z Europy Wschodniej, Zachodniej, Afryki, Indii... I jakos nigdy
      nie bylo pomiedzy nami tego typu napiec. Nikt mi nic nie bral z garnka, z
      otwartej szafy czy szuflady nic nie zginelo, jakiejs zbytniej nachalnosci tez
      nie doswiadczylem (no dobra, jestem facetem, co zmienia postac rzeczy)... Da sie
      oczywiscie zauwazyc roznice kulturowe, sam wyrobilem sobie liste krajow, z
      ktorymi dogaduje sie lepiej, a z ktorymi gorzej, ale nigdy nie czulem sie
      nigdzie jakos strasznie nieswojo jak Ty.

      Kwestia kontaktow fizycznych jest cholernie ciezka do przerobienia, bo zalezy
      tez nie tylko od tego, skad pochodzisz, ale tez jak Cie wychowano. Nie bede
      wchodzil tu i teraz w niuanse gdzie i w jakiej kulturze i przy jakiej okazji
      stosuje sie dany gest na powitanie. Chce Ci natomiast uswiadomic, jak ogromna
      przepasc istnieje miedzy ludzmi - przepasc o nazwie STEREOTYPY. Niestety, ale
      tak jak i przecietny Polak wie o Afryce tyle, ile przeczytal z ksiazek
      Sienkiewicza lub zaslyszal od kumpli (policz, ile postow w tej dyskusji mowi cos
      o "Kalim" i dlugosci czarnych czlonkow...), tak oni wiedza o kulturze Zachodu
      tyle, ile dojrza w jakichs serialach czy filmach, ktore przebija sie na ekrany z
      ilestammiesiecznym opoznieniem. W Indiach normy wspolzycia spolecznego sa na
      przyklad na tyle ostre, ze w filmach bollywoodzkich zabrania sie pokazania
      pocalunku. Ale - jak na ironie - filmy z USA leca tam z mala ingerencja cenzury.
      Efekt przewidzi kazdy student I roku psychologii: Hinduskie laski = trudne i
      niedostepne ze szczypta "magii"; Biale laski = latwe, skore do "zabawy" i do
      tego jeszcze laza polnagie po ulicach... Na szczescie przechodzi im to z czasem,
      niemniej okres szoku kulturowego bywa dlugi i bolesny. Dam Ci przyklad. Na
      jednej uczelni (w Europie Zachodniej) mielismy system mentorow: starsi pomagaja
      zaaklimatyzowac sie nowym. Mi jako mentorowi przypadl pewien Hindus
      (muzulmanin), ktory nigdy przedtem nie opuscil kraju. Przez 6 miesiecy musialem
      go uczyc od podstaw co mu wolno, a co nie - przede wszystkim w kontaktach z
      plcia piekna. Raz sie mnie zapytal, czy jesli potanczyl i pogadal z jakas
      panienka pol godziny na imprezie, to czy sa juz w zwiazku. Smieszne? Jak
      cholera. W Indiach dostalismy z moja owczesna dziewczyna solidny, 10-minutowy
      opieprz od policjanta za to, ze objalem ja i pocalowalem na ulicy w czolo...

      Hindus swoja droga wyrosl na ludzi. Po 6 miesiacach dolaczyl do amatorskiej
      kapeli hip-hopowej i chlal i jaral trawe razem z reszta :D Moja szkola :D

      Podstawa jest wyjasnienie sobie pewnych rzeczy. To prawda, jakis odsetek ludzi o
      kolorze skory innym niz bialy lubi wykorzystywac nasza poprawnosc polityczna.
      Wiec jesli gosc zaczyna mruczec, ze jestes rasistka, bo nie chcesz sie dzielic
      jedzeniem, to po prostu mu wyjasnij to wprost, ze tam, skad pochodzisz tak sie
      nie robi. Jesli gosc tego nie zaakceptuje - trudno - sam jest nietolerancyjny.
      Zakladam, ze rzecz sie dzieje gdzies na terenie Europy Zachodniej, USA, lub w
      jakiejs Szkole Zjednoczonego Swiata. W takiej sytuacji koles powinien trzymac
      sie zasady, ze w Rzymie postepuje sie jak Rzymianie... Sytuacje na pewno uspokoi
      zorganizowanie jakiejs wspolnej imprezki z miedzynarodowym gotowankiem - zeby
      gosciowi udowodnic, ze dzielic sie potrafisz i ze nie masz mu jego zachowania za
      zle.

      Z "misiem przytulinskim" podobnie - daj juz sie przytulic po raz setny, a potem
      wyjasnij mu po prostu - grzecznie acz stanowczo - ze u Ciebie tego typu gesty sa
      zarezerwowane raczej dla rodziny i chlopaka, a on jest fajny, ale mimo wszystko
      nie chodzicie ze soba i jest Ci z tym nieswojo, ze nie jestes przyzwyczajona.
      Jesli jest w porzadku - zrozumie. Jesli nie - odburknie, ze jestes rasistka.
      Czemu oczywiscie zaprzecz, bo rasistka - z tego, co napisalas - nie jestes.

      Kluczem tutaj jest bycie grzecznym, ale asertywnym i otwartym na to, ze inni
      postrzegaja rzeczywistosc naprawde zupelnie inaczej od Ciebie. Jesli faktycznie
      w swoich reakcjach bedziesz po prostu grzeczna, usmiechnieta (tylko szczerze!) i
      spokojna, nie powinnas miec sobie nic do zarzucenia. Jesli w odpowiedzi na to
      uslyszysz slowo na r..., to znaczy, ze to ONI maja uprzedzenia. Poza tym - jesli
      doszlo by do jakiejs wiekszej scysji, zawsze - byle grzecznie i wyrozumiale -
      zastosuj argument z Rzymianami.

      Mlodziencze idealy niestety nie zawsze ida w parze z doswiadczeniami w zyciu
      codziennym. Moja nastoletnia koncepcja tolerancji po 7 latach od wyjscia w swiat
      tez wygladaja troche jak Land Rover po Camel Trophy - tu wgniecenie, tam
      wgniecenie, wsio blotem ochlapane. Ale turla sie nadal. A ja dzieki temu mam na
      MSNie zawsze z kims do pogadania o kazdej porze dnia i nocy :)

      Pozdrawiam. I obiecuje zagladac tu od czasu do czasu.
      • nawigator747 Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm 06.06.07, 08:58
        Mnie nauczylo zycie ,ze z kultura nalezy podchodzic do ludzi kulturalnych.Do
        chamow nalezy niestety po chamsku. Cham nie zrozumie kulturalnie,malo tego
        odpierze to jako slabosc i naiwnosc osoby kulturalnej.Bedzie po Tobie "jezdzil"
        ile wlezie, bez skrupulow.Dotyczy to wszystkich narodowosci. Na szczescie z
        chamstwem spotykam sie coraz mniej. Pozdrawiam
        • Gość: KT4D Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.leed.cable.ntl.com 06.06.07, 13:54
          No, jak masz taki krotki lont, to wspolczuje. Ja wole sie kierowac zasada
          minimum dobrej woli...
      • Gość: Jelen Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.cable.ubr15.edin.blueyonder.co.uk 06.06.07, 10:27
        KT4D UWC? Ktory rocznik? AC '05 z tej strony :)
        • Gość: KT4D Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.leed.cable.ntl.com 06.06.07, 13:56
          A owszem, Jelen, UWC - Mahindra UWC '02.
          • Gość: Jelen Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.cable.ubr15.edin.blueyonder.co.uk 06.06.07, 14:37
            To juz wiem, czemu umiesz powiedziec to, co ja umiem tylko pomyslec :) Jednak
            UWC drugiego UWC pozna bez pudla :P
            • Gość: KT4D Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.leed.cable.ntl.com 07.06.07, 11:29
              A to sie zgadza :) BTW: jesli jestes na Facebook to jest juz tam grupa
              Polish@UWC - zapraszam jesli jeszcze Cie tam nie ma :)
              • Gość: Jelen Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.cable.ubr15.edin.blueyonder.co.uk 07.06.07, 11:57
                Jestem :) ale na reunionie mnie nie bedzie :(
                • Gość: KT4D Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.leed.cable.ntl.com 07.06.07, 13:04
                  Mnie tez nie, od lat tam mnie juz nie ma - za stary sie robie :)
    • taisy Re: Podjadanie z garnkow 06.06.07, 08:45
      komus nie ma nic z kultura do czynienia.

      Powiedz im zeby tego nie robili.

      Jednak nie pozwol aby nienawisc zagniezdzila sie w twoim sercu bo to nie jest
      tego warte.
      • venus22 Re: Podjadanie z garnkow 06.06.07, 09:04
        """"Widze jedank różnice pomiedzy zlewaniem się kultur bazujacych na podobnych
        wartościach ( Kanada to sami biali z Europy,
        jakby nie było)

        co prosze????? Kanada to sami biali?? co masz dokladnie na mysli - ze mieszkaja
        tu sami biali?

        Venus
    • Gość: mmena Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.crowley.pl 06.06.07, 09:51
      To dosc proste. Jak jestes w jakims kraju to przyjmujesz zasady tego kraju.
      Jesli u ciebie mozna bylo wkladac palce do zupy sasiada, a jestes w jego kraju,
      w ktorym sie tego nie robi, to tego nie robisz. Nie podoba sie? Nie trzeba bylo
      przyjezdzac. Wracaj do domu, bedziesz mogl bezkarnie wkladac palce do cudzej
      zupy. I jeszcze jedno - ktos cie odpycha by dostac sie do szuflady, odepchnij
      jego, by siegnac do tej samej szuflady. Kto powiedzial, ze on ma pierwszy sie do
      niej dostac? Z chamem trzeba po chamsku, inteligentne gadki to sobie mozesz
      wstawiac ludziom na swoim poziomie.
      • Gość: aluch Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.devs.futuro.pl 06.06.07, 10:37
        miałam bardzo podobną do Twojej sytuację w akademiku w Niemczech. Na moim
        korytarzu mieszkał dosyć jurny Murzyn, który co rusz sprowadzał do pokoju inne
        panny (nie tylko białe). Problem był w tym, że jeśli którąś podrywał, a ona z
        takich lub innych względów odmawiała, obrzucał wyzwiskami, z czego "rasistka"
        była najmniej obraźliwa. Niestety odczułam to też na własnej skórze.

        Myślę, że problem faktycznie nie leży w kulturze, ale w wychowaniu. Nie chce mi
        się wierzyć, że przyjeżdża się do obcego kraju i nie obserwuje tego, jak
        zachowują się inni. Przecież to raczej widać gołym okiem! Ja myślę, że takim
        facetom jest łatwiej postępować w taki sposób (vide Simon Mol): dziewczyny z
        Polski boją się zostać uznane za rasistki, boją się ostracyzmu w bądź co bądź
        też dla nich obcym kraju i obcym środowisku.

        PS. w moim akademiku wyżerali tylko Rosjanie ;) A Niemcy robili imprezę a na
        drzwiach do sali wywieszali napis: impreza tylko dla Niemców. Chamstwo czai się
        w każdym, niestety.

        pozdrawiam!
        • Gość: titta Re: Chamstwo vs. roznice kulturowe vs. rasizm IP: *.botany.gu.se 06.06.07, 12:57
          Tylko to idiotyczne: bo rasizm polega na wyroznieniu kogos ze wzgledu na
          pochodzenie etniczne. Jesli wiec ja traktuje ciemnoskora osobe lepiej niz bym
          traktowala ja jak by byla biala to to jest rowniez rasizm. Idiotami i
          manipulatorami nie nalezy sie przejmowac, a na chamswo nie byc obojetnym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka