Kościelny terror

14.06.07, 19:50
Poczytajcie
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=64131667&s=0
    • Gość: realista Re: Kościelny terror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 19:58
      Podobna sytuacja /Wolica k/Checin/,dzwony,msze a nawet imieniny -transmisje.
      Do tego trwa budowa nowego kosciola!!!
    • czwarty.wymiar 6:00, bo ksiądz panem jest i basta! 14.06.07, 20:00
      U mnie w mieście, w pewnym miejscu - między blokami, wybudowano kościół i... zaczęły się przymusowe pobudki o 6:00! Nieważne czy poniedziałek, środa, niedziela: o 6:00 ma miejsce łupanie we wszystkie dzwony. Trwa to prawie 10 minut. Na początku ludzie protestowali i nawet to coś dało, bo proboszcz ograniczył natężenie hałasu akurat o tej godzinie (o 12:00 i 18:00 też dzwoni). Nie trwało to jednak długo - teraz znowu całe osiedle ma przymusowe pobudki o 6:00.
    • Gość: er Re: Kościelny terror IP: *.chello.pl 14.06.07, 21:52
      2 tyg. temu zadzwonilem do katabasa proboszcza i poprosilem o wylaczenie
      zewnetrznego naglosnieia mszy. powiedzialem stanowczo ze zloze pismo do ochrony
      srodowiska lub na policje. naglosnienie wylaczyl po 5 minutach
      • jdbad Re: Kościelny terror 15.06.07, 06:23
        To ja Ci zazdroszczę, bo proboszcza z kościola w okolicy gdzie ja mieszkam nic
        nie rusza.Gdy słyszy, że ktoś chce rozmawiac o nagłośnieniu odkłada słuchawkę.
        Pisałam już o tym zresztą na forum.
        Dzielnicowego też to nie wzruszyło, bo jak to powiedział: rozumie pani, ze to
        nic nie pomoże, bo to przecież kościół.
    • Gość: Ela Re: Kościelny terror IP: *.ec.kalisz.pl 15.06.07, 07:38
      Na pewno ludziom to przeszkadza, ale nikt nie ma odwagi przeciwstawić się
      proboszczowi. No bo jak można nie chcieć słuchać pieśni religijnych? Dlatego
      tylko ludzie nie chodzący do kościoła mają odwagę zwrócić uwagę księdzu. Mnie
      zaczyna kojarzyć to się z komuną - wtedy były kołchoźniki i też trzeba było
      słuchac tego co nadają. Niby różne sytuacje a jakie podobne.
      • Gość: left Re: Kościelny terror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 07:49
        Biedne, terroryzowane edico...
      • Gość: Kaśka Re: Kościelny terror IP: 213.17.180.* 15.06.07, 08:23
        Kurde to jakaś psychoza, ksiądz to jakaś święta krowa, jakieś bóstwo czy co? Że
        mało kto mu śmie zwrócić uwagę? To są zwykli śmiertelnicy, jak my. Pamiętam moje
        nauki małżeńskie jak ksiądz nas pouczał że można sie kochac tylko wieczorem.
        zrobiłam wielkie oczy ze zdziwienia i zaśmiałam się mówiąc że ja akurat odczuwam
        większą ochote rano hehe. Byście widzieli jego minę. Gosc nigdy tego nie robił
        albo robił kupe lat temu, żyje sam bez baby i on mnie będzie pouczał jak gdzie i
        kiedy. Niech te święte głowy zajmą się czytaniem pisma a nie mieszaniem do
        seksu, w ogóle co im w głowie siedzi? takie myśli ;-) Księża nie maja pojęcia o
        życiu w związku, o jego problemach, gadaja o czytsej dkla nich abstrakcji, no
        ale pisze trochę nie na temat, przepraszam, zapędziłam sie ale mam tak zawsze
        jeśli chodzi o ksieży.
        • supaari Re: Kościelny terror 15.06.07, 08:28
          Gość portalu: Kaśka napisał(a):

          > Kurde to jakaś psychoza, ksiądz to jakaś święta krowa, jakieś bóstwo czy co?
          Że
          > mało kto mu śmie zwrócić uwagę? To są zwykli śmiertelnicy, jak my. Pamiętam
          moj
          > e
          > nauki małżeńskie jak ksiądz nas pouczał że można sie kochac tylko wieczorem.
          > zrobiłam wielkie oczy ze zdziwienia i zaśmiałam się mówiąc że ja akurat
          odczuwa
          > m
          > większą ochote rano hehe. Byście widzieli jego minę. Gosc nigdy tego nie robił
          > albo robił kupe lat temu, żyje sam bez baby i on mnie będzie pouczał jak
          gdzie
          > i
          > kiedy. Niech te święte głowy zajmą się czytaniem pisma a nie mieszaniem do
          > seksu, w ogóle co im w głowie siedzi? takie myśli ;-) Księża nie maja pojęcia
          o
          > życiu w związku, o jego problemach, gadaja o czytsej dkla nich abstrakcji, no
          > ale pisze trochę nie na temat, przepraszam, zapędziłam sie ale mam tak zawsze
          > jeśli chodzi o ksieży.

          Kaśka, pozwól, że Ci wytłumaczę. Kiedy mowa o dzwonach o 6:00, to mowa o takich
          sygnalizatorach akustycznych o kształcie kielichowatym. Rozumiem, że Tobie
          kojarzy się to z seksem, ale to chyba nie takie znów powszechne.
          • Gość: brum Kościelna rozpusta IP: *.chello.pl 15.06.07, 09:09
            supaari napisał:

            > Kaśka, pozwól, że Ci wytłumaczę. Kiedy mowa o dzwonach o 6:00, to mowa o takich
            > sygnalizatorach akustycznych o kształcie kielichowatym. Rozumiem, że Tobie
            > kojarzy się to z seksem, ale to chyba nie takie znów powszechne.

            Dzwon - to dla wielu kobiet uosobienie faceta. :)
            Facet - to uosobienie seksu. :)
            Seks - to uosobienie rozkoszy. :)
            Dlaczego zatem tego typu skojarzenia nie są powszechne? :)
            Kto jest przeciwnikiem rozkoszy? No kto? :)
            • supaari Re: Kościelna rozpusta 15.06.07, 09:25
              Gość portalu: brum napisał(a):
              > Dzwon - to dla wielu kobiet uosobienie faceta. :)
              > Facet - to uosobienie seksu. :)
              > Seks - to uosobienie rozkoszy. :)
              > Dlaczego zatem tego typu skojarzenia nie są powszechne? :)
              > Kto jest przeciwnikiem rozkoszy? No kto? :)

              "I nagle dzwony dzwonią..."???
              Dla mnie facet nie jest uosobieniem seksu. :-)
              • Gość: brum Re: Kościelna rozpusta IP: *.chello.pl 15.06.07, 09:29
                supaari napisał:

                > Dla mnie facet nie jest uosobieniem seksu. :-)

                Skąd taka niska samoocena? :)
                • supaari Re: Kościelna rozpusta 15.06.07, 09:38
                  Gość portalu: brum napisał(a):
                  > Skąd taka niska samoocena? :)

                  Sądzisz, że chodzi o niską samoocenę? Może to niechęć do jednowymiarowego (nie
                  muszę pisać o który WYMIAR chodzi?) traktowania facetów?? :-)
                  • Gość: brum Re: Kościelna rozpusta IP: *.chello.pl 15.06.07, 10:06
                    supaari napisał:

                    > Sądzisz, że chodzi o niską samoocenę? Może to niechęć do jednowymiarowego (nie
                    > muszę pisać o który WYMIAR chodzi?) traktowania facetów?? :-)

                    Jest tak gorąco, a ty zmuszasz mnie do poważnej rozmowy. Szczerze mówiąc nie
                    chce mi się....
                    Jednak z szacunku do ciebie, odpowiem tak.
                    Czy Woody Allen, którego bardzo cenię, może być obiektywnie uznany jako symbol
                    seksu? i czy oceniając kogokolwiek, np faceta mozna, czy nie skupić sie tylko na
                    jednym aspekcie, czy trzeba zawsze wszechstronnie wszystko oceniać? nie
                    pomijając intelektu, wrażliwości, wykształcenia, zdolności artystycznych, itd, itd?
                    • supaari Re: Kościelna rozpusta 15.06.07, 10:16
                      Gość portalu: brum napisał(a):


                      > Jest tak gorąco, a ty zmuszasz mnie do poważnej rozmowy. Szczerze mówiąc nie
                      > chce mi się....
                      > Jednak z szacunku do ciebie, odpowiem tak.
                      > Czy Woody Allen, którego bardzo cenię, może być obiektywnie uznany jako symbol
                      > seksu? i czy oceniając kogokolwiek, np faceta mozna, czy nie skupić sie tylko
                      n
                      > a
                      > jednym aspekcie, czy trzeba zawsze wszechstronnie wszystko oceniać? nie
                      > pomijając intelektu, wrażliwości, wykształcenia, zdolności artystycznych,
                      itd,
                      > itd?

                      Ja rozumiem, że poziom atrakcyjności seksualnej może być determinowany przez
                      wygląd, wrażliwość, brzmienie głosu itp. itd., ale czy same te czynniki nie są
                      na tyle istotne, żeby je cenić "osobno" i dla nich samych? Bo inaczej może się
                      okazać, że wszystko kręci się wokół jednego...
                      Mam nadzieję, że Twój szacunek dla mnie nie ma podtekstu seksualnego ;-)
                      Jeśli chodzi o W. A. to nie ma sprawy - może być przez kogoś traktowany jako
                      symbol seksu, ale żeby "obiektywnie"? Obiektywnie to są chyba dwa sybmole
                      seksu: (1) kółko z krzyżykiem i (2) kółko ze strzałką! :-) No, może jeszcze
                      dzwon...
                      • Gość: brum Re: Kościelna rozpusta IP: *.chello.pl 15.06.07, 10:28
                        supaari napisał:

                        > Mam nadzieję, że Twój szacunek dla mnie nie ma podtekstu seksualnego ;-)

                        Możesz spac spokojnie, nie ma.
                        No chyba, że jestes filigranową szatyneczką, inteligentną, z dużym biustem ....

                        > Obiektywnie to są chyba dwa sybmole
                        > seksu: (1) kółko z krzyżykiem i (2) kółko ze strzałką! :-) No, może jeszcze
                        > dzwon...

                        Dzwon z całą pewnością.
                        • supaari Re: Kościelna rozpusta 15.06.07, 10:35
                          Gość portalu: brum napisał(a):
                          > Możesz spac spokojnie, nie ma.

                          No jak mogę spać spokojnie, jak 100 metrów od mieszkania mam kościół, w którym
                          co rano biją dzwony i żonie się kojarzą? ;-)

                          > No chyba, że jestes filigranową szatyneczką, inteligentną, z dużym
                          biustem ....

                          Filigranowym inteligentnym szatyneczkom z duzym biustem odmawiasz możliwości
                          spokojnego snu???

                          > Dzwon z całą pewnością.

                          To już wiem o czym myśleli Hercen i Ogariow wydając "Kołokoł"!
                          • Gość: brum Re: Kościelna rozpusta IP: *.chello.pl 15.06.07, 10:49
                            supaari napisał:

                            > No jak mogę spać spokojnie, jak 100 metrów od mieszkania mam kościół, w którym
                            > co rano biją dzwony i żonie się kojarzą? ;-)

                            No to miescowy proboszcz zasługuje na Twoją wdzięczność. Nie musisz sie juz tak
                            mocno starać...:)
                            >
                            > Filigranowym inteligentnym szatyneczkom z duzym biustem odmawiasz możliwości
                            > spokojnego snu???

                            Ależ skąd, zazwyczaj mają taki po...:)
                            I nie mam tu na mysli dzwonów, gdyby czytał to jakiś mniej kumaty...:)
                            • supaari Re: Kościelna rozpusta 15.06.07, 12:00
                              Gość portalu: brum napisał(a):


                              > No to miescowy proboszcz zasługuje na Twoją wdzięczność. Nie musisz sie juz
                              tak
                              > mocno starać...:)

                              Mógłby jeszcze koło 23 podzwonić... :-)


                              > Ależ skąd, zazwyczaj mają taki po...:)
                              > I nie mam tu na mysli dzwonów, gdyby czytał to jakiś mniej kumaty...:)

                              Dzwony - mam nadzieję - mają w trakcie!
      • mika74 Re: To jeszcze nic.... 15.06.07, 08:27
        Ela, z tego co widziałam w TV wiekszosci ludziom to nie przeszkadza, wiec czemu
        mieliby zwrócic uwage ksiedzu. A wielu ludzi po prostu panicznie boi się ksiezy
        i koscioła, wiec oni nie pójda zwrócic uwagi.

        Ale ta sprawa to jeszcze nic. Czemu nikt nie protestuje jesli chodzi o muzyke w
        pracy. Parcujac na studiach w hipermarkecie jako pracownik przez 8 godzin
        dziennie musiałam słuchac ogłupiającej rąbanki i to cały czas tych samych płyt
        na okragło. I tak jest w wiekszosci sklepów-czasem muzyka jest tak głosna ,ze
        nie słychac własnych mysli- współczuje tym pracownikom, bo wiem jak to jest.
        i tu jakos nikt nie protestuje. Czyzby wiec faktycznie chodziło w tej sprawie o
        muzyke, ktora drazni czy o kosciół ktory drazni ,ze jest?
        • supaari Re: To jeszcze nic.... 15.06.07, 08:32
          mika74 napisała:

          > Czemu nikt nie protestuje jesli chodzi o muzyke w
          >
          > pracy. Parcujac na studiach w hipermarkecie jako pracownik przez 8 godzin
          > dziennie musiałam słuchac ogłupiającej rąbanki i to cały czas tych samych
          płyt
          > na okragło. I tak jest w wiekszosci sklepów-czasem muzyka jest tak głosna ,ze
          > nie słychac własnych mysli- współczuje tym pracownikom, bo wiem jak to jest.
          > i tu jakos nikt nie protestuje. Czyzby wiec faktycznie chodziło w tej sprawie
          o
          >
          > muzyke, ktora drazni czy o kosciół ktory drazni ,ze jest?

          To pewnie kwestia gustu. Są tacy, którym przeszkadza 10 minut dzwonów, a 8
          godzin mózgobójczej rąbanki jest na miejscu. Są w końcu tacy, którym (to moje
          doświaczenie sprzed kilkunastu lat) w akademiku przeszkadza odkurzacz o 8 rano,
          co jest zrozumiałe, bo do 2 w nocy urządzali ryki, więc nie zdążyli się wyspać.
        • Gość: Ela Re: To jeszcze nic.... IP: *.ec.kalisz.pl 15.06.07, 08:48
          Jednak zauważ, Ty do pracy idziesz zdrowa, bo jak jesteś chora idziesz na
          zwolnienie lekarskie i pakujesz się do łożka.Każdy dźwięk wtedy Cię drażni.
          Więc wyobraź sobie taka chorą osobę, czy nawet maleńkie dziecko, które zostało
          zerwane ze snu. Ludzie też rano kładą się spać, bo pracowali w nocy, czy też z
          innych powodów nie spali od 22 do 6 rano. I wcale mi nie chodzi, ze to akurat
          kościół. Tylko każdy ma chyba prawo do spokoju i wolność wyboru czego chce
          słuchać. Dlatego też jestem przeciwna urządzaniu w środku miasta głośnych
          imprez, bo mam świadomość, że są osoby cierpiące i potrzebuja spokoju. Nie
          można nikogo uszczęśliwiać na siłe. I liczmy się z innym człowiekiem.
          • mika74 Re: To jeszcze nic.... 15.06.07, 09:05
            Własnie: czy jest jakas ustawa okreslająca hałas(max. ilosc decybeli), jego
            uciazliwosc dla otoczenia? Taka ustawa moze ograniczyłaby naduzycia , wiele
            domów jest połozonych np. blisko deptaków, przy których sa wszelkie ogródki
            piwne, gdzie organizuje sie koncerty itd.
            Ja mieszkam koło pogotowia na pierwszym piętrze- to dopiero jazda!
            • Gość: Ela Re: To jeszcze nic.... IP: *.ec.kalisz.pl 15.06.07, 09:57
              Na pewno jest ustawa. Trzeba poszukać w wyszukiwarce na stronach sejmu. Hałas
              źle wpływa na psychikę, koncentrację, ma wpływ na wiele chorób. Jednak hałas
              jest powszechnie lekceważony. Sklep, market to też użyteczność publiczna i na
              pewno tu też są ograniczenia hałasu. Ponoć natężenie hałasu powinno być
              ograniczone do 70 decybeli.
              • edico Re: To jeszcze nic.... 15.06.07, 19:04
                Jest to uregulowane w kodeksie wykroczeń.
          • jdbad Re: To jeszcze nic.... 15.06.07, 10:30
            Ja na przykład nie mogę odpocząc w dzien ustawowo wolny tj. niedzielę, ze już o
            wyspaniu się nie wspomnę, bo ksiądza raegularnie włązca megafony o 6.45.
    • Gość: camel wy sie i tak cieszcie.... IP: 81.19.200.* 15.06.07, 08:37
      bo w Niemczech zgodnie z rownouprawnianiem wszytskich religii.. meczety dostaly
      pozwolenie na nawolywanie swoich wiernych na modlitwe o 4 rano:))) na szczecie
      zaden nie skorzystal z tej mozliwosci..ale kto wie,....
      • Gość: Kasia Re: wy sie i tak cieszcie.... IP: *.red.mundo-r.com 15.06.07, 09:33
        W Detroit, w polskiej dzielnicy Hammtramck, muzulmlanie chcieli od szostej rano
        nawolywac do modlitwy przez megafony. Rada miejska wynegocjowala od siodmej. I
        nikt nie pisze ze to niewierzacym przeszkadza. Tylko w Polsce przeszkadza.
        • Gość: camel Re: wy sie i tak cieszcie.... IP: 81.19.200.* 15.06.07, 10:02
          bo jakby zaczelo przeszkadzac to by byl rasizm..:)))

    • piwi77 No cóż, pan ksiądz się wyśpi, a motłoch ma znać 15.06.07, 10:13
      swoje miejsce. Dodatkowa szykana, szybciej rzuci parafialny plebs na kolana i
      wbije mu do głowy kto jest jego jedynym panem.
    • xtrin Re: Kościelny terror 15.06.07, 10:25
      Paranoja.
      Co to w ogóle za argument "a pani to do kościoła nie chodzi". I co, to
      automatycznie ma być głucha?
      Nie wierzę też w to, żeby takie pobudki nie przeszkadzały części wierzących. Nie
      każdy wstaje przed siódmą. Niektórzy to w tych godzinach się kładą (np. pracując
      na zmiany) i co, należy im uniemożliwić odpoczynek?

      Porównanie do wesel czy koncertów nieodpowiednie - te odbywają się okazyjnie.
    • Gość: baja Re: Kościelny terror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 11:18
      Mieszkalam 50 m od kosciola. Proboszcz kupil nowe dzwony to byl koszmar dzwonil
      co kwadrans potem rano przez 10 min naglosnienie mszy na caly park. Na prosby
      telefoniczne proboszcz odpowiadal bardzo agresywnie.
      • Gość: des4 mieszkam tam IP: *.gprspla.plusgsm.pl 15.06.07, 17:56
        Akurat mieszkam na słynnym ostatnio rzeszowskim osiedlu Zalesie. Domki,
        szeregówki, dużo zieleni, na granicy miasta. Bardzo dobra infrastruktura i
        skomunikowanie z centrum.

        Mieszkam 300 m od rzeczonego kościoła, to moja parafia. Coś tam słychać, ale
        ledwie ledwie i nie powiedziłbym aby mi to przeszkadzało. I praktycznie prawie
        wszstkim moim sąsiadom też nie przeszkadza, a sporo się o tym mówi na ulicy, bo
        na takich osiedlach wszyscy się znają..

        Jeśli już, to przeszkadzają mi ryki pijanej młodzieży imprezującej na działkach
        500 m od mojego domu w drugą stronę od kościoła, ranne pawie na ulicy,
        powyrywane znaki drogowe, rozwalone huśtawki na placu zabaw dla dzieci itp...to
        ta słynn młodzież - nowoczesna, antyklerykalne i postympowa - to wszstko na
        osiedlu Zalesie...

        A proposzcz jest ok, sympatyczny człowiek, odremontował kościół który był
        prawie w ruinie, zalozył przedszkole społeczne, sporo pomaga potrzebującym...

        Kościelny terror, hehe...
        • czwarty.wymiar Re: mieszkam tam 15.06.07, 18:08
          Gość portalu: des4 napisał(a):

          [...] ryki pijanej młodzieży imprezującej na działkach
          >
          > 500 m od mojego domu w drugą stronę od kościoła, ranne pawie na ulicy,
          > powyrywane znaki drogowe, rozwalone huśtawki na placu zabaw dla dzieci itp...to
          >
          > ta słynn młodzież - nowoczesna, antyklerykalne i postympowa[...]

          Po co w tym kontekście określenie "nowoczesna, antyklerykalne i postympowa"?
          Nie ma to jak miałkie gadki-szmatki.
        • edico Re: A może jest to efekt podzwonnego 15.06.07, 19:11
          że dzwonów kościelnych nie z odległości 300 m nie słyszysz a przeszkadza Ci
          jakieś podwórko jordanowskie z odległości 500 m?

          Przypadek godny zbadania w jakiejś utytułowanej poliklinice :)
          • des4 Re: A może jest to efekt podzwonnego 16.06.07, 17:25
            edico napisał:

            > że dzwonów kościelnych nie z odległości 300 m nie słyszysz a przeszkadza Ci
            > jakieś podwórko jordanowskie z odległości 500 m?
            >
            > Przypadek godny zbadania w jakiejś utytułowanej poliklinice :)

            Tak, przeszkadzają mi ryki i bluzgi gó..arstwa twojego pokroju niosące się
            znacze dalej niż te dzwony. Przypadek godny izby wytrzeźwień i paru pasów od
            taty...
            • edico Re: A może jest to efekt podzwonnego 16.06.07, 18:00
              Takie objawy stanu uwrażliwienia, to raczej kwalifikowalny medyczny przypadek
              albo najzwyczajniej w świecie np. dom spokojnej starości zafundowany swoim
              moherom przez księdza Nogę w swojej parafii na Zaspie w Gdańsku. Jedna czy druga
              kuracja ma dużą szansę na wyleczenie z przypadłości.

              A tu masz bezpośredni link i namiary:
              www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.phtml?id_news=6784&strona=13
              Życzę zdrowia
    • nessie-jp Re: Kościelny terror 15.06.07, 19:43
      Koszmar, fanatyzm, uszczęśliwianie na siłę i bezmyślna pogarda wobec ludzi,
      którym to może przeszkadzać... :(

      Nie wyobrażam sobie, co bym zrobiła, gdybym musiała mieszkać w takim miejscu.
      Pewnie skończyłoby się przeprowadzką i ksiądz miałby satysfakcję, że mnie
      przepędził. JA nie wstaję o 6:30 rano, bo jestem sową i mam zupełnie inny tryb
      życia. No, ale co to księdza obchodzi? Prawda? Przecież ta osławiona katolicka
      tolerancja i miłosierność dotyczą tylko tych owieczek, które posłusznie robią,
      co ksiądz proboszcz każe.
      • xtrin Re: Kościelny terror 15.06.07, 19:48
        Ja wstaje o 6:30 lub wcześniej, o tej porze czasami nawet już w domu mnie nie
        ma. Jestem też dość mocno budzikoodporna, więc więc albo takie pieśni by nie
        miały dla mnie znaczenia, albo wręcz były pomocne, jako dodatkowy sygnał budzący.
        Ale w pełni rozumiem, że takie coś może wielu osobom bardzo przeszkadzać.
        • nessie-jp Re: Kościelny terror 15.06.07, 20:11
          Otóż to - wyobraź sobie, że dla mnie ta 6:30 to dosłownie 'środek nocy'. To tak,
          jakby ktoś grzmiał pieśniami z głośników o 2:30 w nocy. Ludzie chodzący spać o
          23 pewnie by się lekko wkurzyli, straż miejska by drania uciszyła - chyba nawet
          kościelnego. Ale nikt nie obroni biednej sowy, która nie dość, że dyskryminowana
          w urzędach i przychodniach lekarskich, to jeszcze wyspać się nie może :)
          • xtrin Re: Kościelny terror 15.06.07, 23:03
            nessie-jp napisała:
            > Otóż to - wyobraź sobie, że dla mnie ta 6:30 to dosłownie 'środek nocy'.

            Doskonale potrafię to sobie wyobrazić. Były okresy, że 6:30 to był dla mnie
            nawet nie "środek nocy", ale owej nocy ledwo początek, jak dla "normalnej" osoby
            wczesny wieczór :).
        • czwarty.wymiar Re: Kościelny terror 15.06.07, 20:19
          A mnie do szału doprowadzały przymusowe pobudki w soboty i niedziele (lub w inne dni wolne od pracy) punktualnie o 6:00! Teraz na szczęście już przy tym kościele nie mieszkam.
    • hypatia69 Re: Kościelny terror 15.06.07, 22:15
      Fajne to. Człowiek po tygodniu pracy ciężkiej jakiejś fizycznej, mechanik
      powiedzmy, chciałby pospać, to mu od świtu alleluja śpiewają na całe gardło. I
      jeszcze na klechę metody nie ma, chociaż prawo zabrania łomotów i zakłucania
      spokoju nawet w środku dnia... Ot, państwo katolickie, Watykan nam drugi się
      robi...
      • xtrin Re: Kościelny terror 15.06.07, 23:04
        hypatia69 napisała:
        > Fajne to. Człowiek po tygodniu pracy ciężkiej jakiejś fizycznej, mechanik
        > powiedzmy, chciałby pospać, to mu od świtu alleluja śpiewają na całe gardło.

        To jeszcze pół biedy. Gorzej, jak to ktoś pracujący na nocną zmianę, kto próbuje
        odespać nockę.
        • hypatia69 Re: Kościelny terror 15.06.07, 23:06
          Przypuszczam, że matki noworodków i niemowląt też popadają w niemy zachwyt...
          • xtrin Re: Kościelny terror 15.06.07, 23:18
            hypatia69 napisała:
            > Przypuszczam, że matki noworodków i niemowląt też popadają w niemy zachwyt...

            Innymi słowy podobać się to może wyłącznie emerytom, którzy wcześnie wstają i są
            półgłusi.
            • hypatia69 Re: Kościelny terror 15.06.07, 23:20
              A do tego głęboko religijni. Ave.
              • xtrin Re: Kościelny terror 16.06.07, 00:22
                hypatia69 napisała:
                > A do tego głęboko religijni. Ave.

                Jak wystarczająco głusi, to nawet religijni być nie muszą.
    • piwi77 Nikt nie wynajmie obywatela WNP, zeby mu wlał? 15.06.07, 22:22

      • des4 Re: Nikt nie wynajmie obywatela WNP, zeby mu wlał 16.06.07, 17:27
        piwi77 napisał:

        >

        Widocznie mało kto jest tak głupi aby wpaść na twój pomysł...
        • piwi77 Re: Nikt nie wynajmie obywatela WNP, zeby mu wlał 16.06.07, 20:06
          des4 napisał:

          > Widocznie mało kto jest tak głupi aby wpaść na twój pomysł...

          A co jest głupiego w tym pomyśle? Daje poważną szansę na sukces, a jeszcze ktoś
          przy okazji sobie zarobi.
          • edico Re: Nikt nie wynajmie obywatela WNP, zeby mu wlał 16.06.07, 20:10
            I jeszcze uszczęśliwi parę tysięcy ludzi uwalniając ich od głupoty i arogancji
            proboszcza. Byłby kimś w postaci Janosika :)
            • Gość: gtw Re: Nikt nie wynajmie obywatela WNP, zeby mu wlał IP: *.gprspla.plusgsm.pl 17.06.07, 00:29
              nie wypowiadaj się dziecko w imieniu paru tysięcy ludzi, poki co możesz mówić
              sa siebie i za kumpli z klasy obrażonych na katechetę...
              • hypatia69 Re: Nikt nie wynajmie obywatela WNP, zeby mu wlał 17.06.07, 00:39
                Może i z tymi tysiącami zaszalał. Ale jest iluś "mniejwiernych"
                i "niewiernych", którzy niewątpliwie radzi by byli z pozbycia się hałaśliwego
                duszpasterza.
              • edico Re: Nikt nie wynajmie obywatela WNP, zeby mu wlał 17.06.07, 00:44
                Gość portalu: gtw napisał(a):

                > nie wypowiadaj się dziecko w imieniu paru tysięcy ludzi, poki co możesz mówić
                > sa siebie i za kumpli z klasy obrażonych na katechetę...

                Jako starzec masz prawo nie kontaktować z otoczeniem i z tym, co się dzieje ze
                względów biologicznych, czemu zresztą czasami trudno się dziwić mając do
                czynienie z człowiekiem chodzącym przez cała życie na pasku proboszcza i na
                kolanach. Dla tego uprzejmie cię proszę nie zaczynaj swojej dyskusji od d...
                Maryni i bądź łaskaw przeczytać to (mniemam, że skoro stukasz w klawiaturę to i
                odczytać coś ci się uda) co napisane na samym początku.

                Ponieważ o tej porze może to być wysiłek bardzo znaczący dla tak wiekowej osoby,
                proponuje pierwej paciorek, siusiu i spać, a trudną sztukę podjąć po pełnym
                wypoczynku.
                • hypatia69 Re: Nikt nie wynajmie obywatela WNP, zeby mu wlał 17.06.07, 00:48
                  Myślisz, że skrót "gtw" jest od "geriatryczny" i coś tam dalej [to "tw"].
                  Pomijając ten hit z "dzieckiem";)
                  • edico Re: Nikt nie wynajmie obywatela WNP, zeby mu wlał 17.06.07, 00:50
                    Jakoś wszystko wokół tego biega :)
                    • hypatia69 Re: Nikt nie wynajmie obywatela WNP, zeby mu wlał 17.06.07, 00:53
                      Ale co może znaczyć "t" i "w"? "Tajny współpracownik"?
                      • edico Re: Nikt nie wynajmie obywatela WNP, zeby mu wlał 17.06.07, 15:25
                        Nie wykluczone. Historia potwierdza, że w tej grupie uszczęśliwiających
                        wszystkich innych na siłę własnymi wizjami i poglądami aż się roiło od takich TW
                        nie tylko w tych ostatnich naszych czasach :)
        • piwi77 Re: Nikt nie wynajmie obywatela WNP, zeby mu wlał 17.06.07, 15:33
          des4 napisał:

          > Widocznie mało kto jest tak głupi aby wpaść na twój pomysł...

          Pomysł nie jest głupi, co najwyzej trochę nieestetyczny i z wielkim bólem serca
          o nim wspomniałem. Zrobiłem to w świadomości, że argumenty rozumowe też maja
          swoje ograniczenia, o czym praktykujący katolicy wiedzą najlepiej.
          • edico Re: Nikt nie wynajmie obywatela WNP, zeby mu wlał 17.06.07, 16:02
            piwi77 napisał:

            > Pomysł nie jest głupi, co najwyzej trochę nieestetyczny i z wielkim bólem
            > serca o nim wspomniałem. Zrobiłem to w świadomości, że argumenty rozumowe też
            > maja swoje ograniczenia, o czym praktykujący katolicy wiedzą najlepiej.

            Gdyby wiedzieli, w wielu wypadkach reakcja była by zupełnie inna. Przecież sami
            wiecznie atakują i jeszcze mają pretensje o zbyt małe wyrozumienie ich
            "wartości" i chimery nazywanej "uczuciami religijnymi"
            np. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4223376.html
            A jak to się ma do faktów, niech świadczy komentarz BBC do praktyk Watykanu:
            news.bbc.co.uk/1/hi/programmes/panorama/5389684.stm
Pełna wersja