Dodaj do ulubionych

kobiety spowiadacie się z tabletki ?

17.06.07, 09:54
jak to jest ze spowiedzią?
kiedy wyznaję normalne grzechy, takie zwykłe i codzienne, to ksiądz mnie strofuje, że to nie o takie grzechy chodzi - ale co ja poradzę - nie ukradłam, nie zabiłam, nie donioslam - nie mam cięzkich grzechów,
ale kiedy wyznałam na spowiedzi, że przyjmuję tabletkę antykoncepcyjną, ksiądz kazał mi odejść nie dając rozgrzeszenia
znam wiele kobiet, które przyjmują tabletkę i chodzą regularnie do spowiedzi i przystepują do komuni, czy to znaczy, że dostają rozgrzeszenie? czy raczej znaczy to, że zatajają ten fakt podczas spoweidzi
(i drogie panie nie mówcie mi, że przyjmujecie teabletkę ze względu na zdrowie)
Obserwuj wątek
    • xtrin Re: kobiety spowiadacie się z tabletki ? 17.06.07, 09:59
      mrs_zyta napisała:
      > ale kiedy wyznałam na spowiedzi, że przyjmuję tabletkę antykoncepcyjną,
      > ksiądz kazał mi odejść nie dając rozgrzeszenia

      A żałowałaś tego? Obiecałaś przestać? Bo jeżeli nie, to rozgrzeszenia dostać nie
      powinnaś.
      • mrs_zyta Re: kobiety spowiadacie się z tabletki ? 17.06.07, 10:03
        xtrin napisała:

        > mrs_zyta napisała:
        > > ale kiedy wyznałam na spowiedzi, że przyjmuję tabletkę antykoncepcyjną,
        > > ksiądz kazał mi odejść nie dając rozgrzeszenia
        >
        > A żałowałaś tego? Obiecałaś przestać? Bo jeżeli nie, to rozgrzeszenia dostać ni
        > e
        > powinnaś.

        czytaj uważnie: ksiądz kazał mi odejść,
        więc odeszłam ...i nie czuję już potrzeby spowiedzi, bo widzę, że jest to sprawa nagminnie fałszywa
        • xtrin Re: kobiety spowiadacie się z tabletki ? 17.06.07, 12:38
          mrs_zyta napisała:
          > czytaj uważnie: ksiądz kazał mi odejść,

          Czytam uważnie. Z tego co napisałaś nie sposób wywnioskować jak i po co to
          wyznałaś. Jeżeli już jednak brać Twoje słowa dosłownie, tzn, że powiedziałaś
          "przyjmuję tabletkę (cały czas tę samą jedną?!) antykoncepcyjną" to jest to
          ewidentnym brakiem postanowienia poprawy czy żalu za grzech. Nie powinnaś dostać
          rozgrzeszenia. Jakkolwiek ksiądz w takiej sytuacji nie powinien "kazać odejść",
          a porozmawiać z Tobą o grzechu, jaki popełniasz i próbować nakłonić Cię do
          zmiany podejścia.

          > więc odeszłam ...i nie czuję już potrzeby spowiedzi, bo widzę,
          > że jest to spraw a nagminnie fałszywa

          Wybacz, ale co jest fałszywe? Że nie spełniając podstawowych warunków spowiedzi
          (żal za grzechy i postanowienie poprawy) nie dostałaś rozgrzeszenia?!
      • vivian.darkbloom paragraf 22 17.06.07, 12:27
        sytuacja jest tak naprawdę mocno absurdalne - z jednej strony spowiedź nazywa
        sie rachunkiem sumienia - czyli na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że
        powinniśmy się kierować własnym poczuciem moralnym.
        z drugiej strony istnieje "lista grzechów". Ale jak można żałować czegoś, czego
        się nie żałuje? I obiecywać poprawę jeśli się nie uważa swoich działań za złe?

        Albo sumienie albo odgórne wytyczne - Kościół powienien się zdecydować.
        • xtrin Re: paragraf 22 17.06.07, 12:41
          vivian.darkbloom napisała:
          > Ale jak można żałować czegoś, czego się nie żałuje?
          > I obiecywać poprawę jeśli się nie uważa swoich działań za złe?
          >
          > Albo sumienie albo odgórne wytyczne - Kościół powienien się zdecydować.

          A może to wierni powinni się zdecydować? Albo rybki, albo akwarium. KK stawia
          pewne wymagania swoim owieczkom i jeżeli nie chcą / nie mogą się do nich
          dostosować to trudno, nie mają też więc i prawa do korzyści, jakie KK oferuje
          (sakramenty, w tym oczyszczenie z grzechów). Jeżeli sami sobie chcą decydować o
          tym, co grzechem jest, a co nie, to sami też muszą się z owymi grzechami
          borykać, a nie oczekiwać, że KK ich z tego hurtowo rozgrzeszy.
        • furazerkadziadka spowiedź to spowiedź, 17.06.07, 16:13
          a rachunek sumienia to rachunek sumienia. Jedno i drugie to warunki konieczne
          sakramentu pojednania. Nie powinnaś pouczać o czymś, o czym masz tak blade
          pojęcie.
          • furazerkadziadka Re: spowiedź to spowiedź, 17.06.07, 16:14
            to było do vivian, oczywiście
          • vivian.darkbloom to w końcu liczy się sumienie czy nie? 17.06.07, 16:18
            to Ty mnie w takim razie poucz i wyjaśnij czy rachunek sumienia zgodnie z nazwą
            ma sie opierać na sumieniu czy nie?
    • piwi77 Re: kobiety spowiadacie się z tabletki ? 17.06.07, 12:46
      Jak się gdzieś należy, trzeba stosować się do reguł. A z grzechu, z którym sie
      nie zrywa nie ma rozgrzeszenia. Więc albo, albo. Albo pigułka jest nie do
      pogodzenia z nauką Kościoła, albo Kościół nie do pogodzenia z pigułką. Czy
      szukasz trzeciej drogi, bo sądzisz, że inni ją znaleźli? Tak powstaje
      zakłamanie.
      • xtrin Re: kobiety spowiadacie się z tabletki ? 17.06.07, 12:58
        piwi77 napisał:
        > Czy szukasz trzeciej drogi, bo sądzisz, że inni ją znaleźli?
        > Tak powstaje zakłamanie.

        To jest chyba największa bolączka współczesnego Kościoła - traktowanie wiary,
        jak supermarketu, z której wyciągamy sobie co nam pasuje, a przy kasie rachunek
        sami sobie ustalamy.
        KK niewątpliwie sporo ofiaruje swoim wiernym - poczucie wspólnoty, oparcie w
        wierze, celebrację owej, wreszcie oczyszczenie. Nie można jednak brać nie dając,
        a tego zdaje się próbują niektórzy.
    • Gość: Nina27 Re: kobiety spowiadacie się z tabletki ? IP: *.chello.pl 17.06.07, 14:09
      Nie mam pojęcia, nie chodzę :)
    • nessie-jp Re: kobiety spowiadacie się z tabletki ? 17.06.07, 15:19
      1) Nie biorę tabletek antykoncepcyjnych
      2) Nie chodzę do spowiedzi
    • Gość: niepelnosprawna Re: kobiety spowiadacie się z tabletki ? IP: *.crowley.pl 17.06.07, 15:47
      ja biore tabletki juz 3 lata chodze do spowiedzi i nigdy z tego sie nie
      spowiadalam, to nie grzech KK wymysla bzdury jak zwykle
      • Gość: kix Bądźmy konsekwentni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 15:49
        >ja biore tabletki juz 3 lata chodze do spowiedzi i nigdy z tego sie nie
        >spowiadalam, to nie grzech KK wymysla bzdury jak zwykle

        Skoro "...KK wymyśla bzdury jak zwykle...", to po co do niego chodzisz, tym bardziej spowiadać się? Brak logiki w tym .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka