nessie-jp
25.06.07, 18:16
"Ksiądz Sreberski: - Wyprowadzenie religii ze szkół do kościołów
spowodowałoby, po pierwsze, że świeccy katecheci stracą źródło utrzymania, bo
przecież Kościół by im nie płacił. Po drugie, od tego nie przybędzie
uczęszczających na katechezy, kto nie chce chodzić, nadal nie pójdzie."
Tak wypowiada się 'naczelny katecheta kraju'. Czyli jak nie wiadomo, o co
chodzi, to jak zwykle chodzi o pieniądze... Niech ci, co nie chcą posyłać
dzieci na religię, też płacą! A co! W końcu żyjemy w katolickim kraju. A jakby
religia się odbywała w salkach przykościelnych, toby Kościół sam musiał płacić.
Nieprzyjemnie mi się zrobiło po przeczytaniu tego tekstu. Skoro taka jest
postawa osoby sprawującej zwierzchnictwo nad katechetami w Polsce, to trudno
się dziwić, że jest jak jest...
Link do całego artykułu:
www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4246178.html?as=3&ias=3&startsz=2