Dodaj do ulubionych

Prawdziwa przyczyna przeniesienia religii do szkół

25.06.07, 18:16
"Ksiądz Sreberski: - Wyprowadzenie religii ze szkół do kościołów
spowodowałoby, po pierwsze, że świeccy katecheci stracą źródło utrzymania, bo
przecież Kościół by im nie płacił. Po drugie, od tego nie przybędzie
uczęszczających na katechezy, kto nie chce chodzić, nadal nie pójdzie."

Tak wypowiada się 'naczelny katecheta kraju'. Czyli jak nie wiadomo, o co
chodzi, to jak zwykle chodzi o pieniądze... Niech ci, co nie chcą posyłać
dzieci na religię, też płacą! A co! W końcu żyjemy w katolickim kraju. A jakby
religia się odbywała w salkach przykościelnych, toby Kościół sam musiał płacić.

Nieprzyjemnie mi się zrobiło po przeczytaniu tego tekstu. Skoro taka jest
postawa osoby sprawującej zwierzchnictwo nad katechetami w Polsce, to trudno
się dziwić, że jest jak jest...

Link do całego artykułu:
www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4246178.html?as=3&ias=3&startsz=2
Obserwuj wątek
    • hypatia69 Re: Prawdziwa przyczyna przeniesienia religii do 25.06.07, 18:33
      Genialne to i wiele wyjaśnia:
      "Ojciec Marek: - Wzmacniając pozycję religii w szkołach, Kościół myśli też o
      księżach katechetach. Za 20 lat katolicy będą w Polsce w mniejszości, z tacy
      nie utrzyma się rzeszy księży emerytów. A tak przynajmniej katecheci w
      sutannach będą mieli państwową emeryturę." No i właśnie. A czemu nie płacić im
      normalnych pensji i żeby normalnie ZUS mieli płacony itd, jak wszyscy. Problem
      byłby z głowy i taca niepotrzebna. A czemu nie wprowadzić do szkół wszystkich
      wyznań? Żeby każdy mógł dostać emeryturę?
      I to:
      [katecheci]"W praktyce nie podlegają żadnej ocenie. Kuratorium ich nie
      kontroluje, nominalnie sprawdzają ich typowani przez proboszczów "wizytatorzy"
      z parafii. Zwykle to znajomi księdza. Nominalnie kuratorium akceptuje takie
      osoby lub nie. Faktycznie nikogo poleconego przez plebana się nie odrzuca."
      Czyli nie ma gwarancji, czy znajmy bądź krewny jakiegoś księdza, a przy tym np.
      pedofil nie uczy moich dzieci? Albo nie przekazuje im faszystowskich czy
      marksistowskich treści, bo poglądy ma takie? Bo nominalnie to jedno, a
      faktycznie to całkiem co innego.
      Tylko tak dalej...
    • czwarty.wymiar Ateista to być dzika stwora! 25.06.07, 19:07
      Trzeba być z lekka ograniczonym burakiem, żeby coś paplać:
      "Ks. Artur Sreberski, dyrektor Wydziału Katechizacji i Szkół Katolickich Archidiecezji Gnieźnieńskiej: - Katecheza jest w szkole,
      więc musi być traktowana jako przedmiot. Ateiści też mogą uczęszczać - to dla nich dobra okazja, by zapoznać się z pewnymi
      zasadami postępowania: nie kradnij, nie kłam, szanuj innych."

      Tak, proszę pana księdza, bo ja być ateista! Ja być dziki i zły!
      • nessie-jp Re: Ateista to być dzika stwora! 25.06.07, 19:20
        Też zwróciłam uwagę na tę skandaliczną wypowiedź. Ale oczywiście pan ksiądz wie,
        że ateiści nie mogą go pozwać do sądu o 'obrazę uczuć religijnych', więc obraża
        sobie do woli... panisko!

        Myślę, że przydałoby się wszystkich katechetów (i księży w ogóle!) wysłać na
        zajęcia z etyki. Na pewno dowiedzieliby się czegoś ważnego, poznali pewne
        uniwersalne zasady, obowiązujące każdego uczciwego, prawego człowieka - nawet
        księdza.
        • tomasz_wiking Re: Ateista to być dzika stwora! 25.06.07, 19:42
          Dzika i nieokiełznana! Cos co nie daje się kontrolować a do tego wykazuje
          samodzielność myślenia jest z natury rzeczy ZŁE!
          • jdbad Re: Ateista to być dzika stwora! 25.06.07, 19:45
            Szczyt chamstwa!
            • mike.recz Re: Ateista to być dzika stwora! 25.06.07, 20:19
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=64182164&wv.x=1&a=64182478

              A nie mówiłem?
              ;)


              jdbad napisała:

              > Szczyt chamstwa!
              • jdbad Faktycznie, mówiłeś: 25.06.07, 20:23
                Ty ateisto!
                • mike.recz Re: Faktycznie, mówiłeś: 25.06.07, 20:27
                  Jestem!
      • hypatia69 A macie! Dobrze Wam! 25.06.07, 21:34
        Wstrętni ateusze bez czci i wiary. Gorsi niźli barbaryńcy. Hańba Wam. Należało
        Wam się. Ja jestem poganka, to się mnie żaden bezczelny klecha nie czepia, a Wy
        co? Macie za swoje i jeszcze tu protestować śmiecie. O!
        • jdbad Re: A macie! Dobrze Wam! 25.06.07, 21:42
          Przeprszam....
        • mike.recz Re: A macie! Dobrze Wam! 25.06.07, 21:47
          Ja tam wcale nie protestuję. Potwierdzam, dobrze mi.
          ;)
      • piwi77 Re: Ateista to być dzika stwora! 25.06.07, 23:22
        czwarty.wymiar napisał:

        > "Ks. Artur Sreberski, dyrektor Wydziału Katechizacji i Szkół Katolickich
        Archid
        > iecezji Gnieźnieńskiej: - Katecheza jest w szkole,
        > więc musi być traktowana jako przedmiot. Ateiści też mogą uczęszczać - to dla
        n
        > ich dobra okazja, by zapoznać się z pewnymi
        > zasadami postępowania: nie kradnij, nie kłam, szanuj innych."

        Niejaki pan mądry ksiądz, uważa zatem, że człowiek to taki gatunek, który
        zasady normalnego zachowania musi przeczytać w książce, bo inaczej będzie
        świnią. Gdyby szanowny częściej przebywał wśród ludzi, zamiast wśród swoich
        braci, może miałby inne doświadczenia.
      • bszalacha Re: Ateista to być dzika stwora! 28.06.07, 18:31
        Chłopie!weż,przeczytaj poprzedni post i odpisuj na temat a nie od rzeczy.Kto
        niby "korzystać"ma na katechezie poza księżmi,którzy z podatków swieckich ludzi
        dostaną emeryturę!Nie widzisz,że zaczynają opuszczać swoje "państwo kościelne"
        i sięgać do naszych kieszeni bez naszej zgody?zabrakło im chętnych do dawania
        więc zaczynają się "integrować" z laikatem.
        Von!
    • kriegsphilosophie Re: Prawdziwa przyczyna przeniesienia religii do 25.06.07, 21:58
      Religia powinna być obowiązkowa, ale powinna być inaczej prowadzona. Powinien
      być określony program, na który składałyby się podstawy zasad chrześcijańskich,
      wiedzy o biblii, o religii, kościele etc - na zasadzie kulturoznawstwa. Nie
      powinno się odpytywać z pacierza, kontrolować obecności w kościele, gorliwości
      wiary itd. Program powinien być interesujący, żeby zaciekawił także uczniów
      innych wyznań i niewierzących. Powód - nie sposób zrozumieć kultury polskiej, a
      także ogólnie europejskiej bez znajomości podstaw chrześcijaństwa. Nie sposób
      zrozumieć historii, odczytać podstawowych dzieł literatury, jeśli nie wie się
      nic, o fundamencie kultury europejskiej, jakim było chrześcijaństwo.
      Poza tym nie rozumiem skąd strach przed indoktrynacją, do wiary i tak nikt
      nikogo nie zmusi.
      • hypatia69 Re: Prawdziwa przyczyna przeniesienia religii do 25.06.07, 22:37
        Na litość wszystkich bogów. A wiesz, gdzie są korzenie chrześcijaństwa? W
        Egipcie. W judaizmie. W religii pogańskiej. A u nas nie od zarania jest
        chrześcijaństwo, bo i Światowida mieliśmy i paru innych. Więdz bądź tak miły i
        nie utożsamiaj Polaków z chrześcijanami od praczasów.
        • kriegsphilosophie Re: Prawdziwa przyczyna przeniesienia religii do 25.06.07, 22:58
          Jakie znasz przejawy kultury polskiej z czasów "Światowida" (a poprawnie
          Świętowita)?
          Czy to się komu podoba czy nie, Polska (mówię o Polsce, a nie o
          przedchrześcijańskich plemionach zachodniosłowiańskich) od początku istnienia
          była w orbicie chrześcijaństwa, pierwsze przejawy kultury były związane z
          religią i nie można w ogóle wyobrazić sobie przyswajania wiedzy o kulturze
          polskiej poza kontekstem chrześcijańskim.

          Więdz bądź tak miły i
          > nie utożsamiaj Polaków z chrześcijanami od praczasów.

          Bądź tak miła i odkurz książki do historii. Widzę braki.
          • hypatia69 Re: Prawdziwa przyczyna przeniesienia religii do 26.06.07, 06:07
            Obchodzene całkiem niedawno święto kupalnocką, bądź Sobótką zwane jest
            niewątpliwie jednym z ważniejszych obrzędów chrześcijaństwa. Podstawowym bez
            mała. O, tu nawet jest napisane:
            pl.wikipedia.org/wiki/Noc_Kupa%C5%82y
            Zatem wybacz omyłkę.
            :)
        • mg2005 Re: Prawdziwa przyczyna przeniesienia religii do 26.06.07, 10:06
          hypatia69 napisała:

          > Na litość wszystkich bogów. A wiesz, gdzie są korzenie chrześcijaństwa? W
          > Egipcie. W judaizmie. W religii pogańskiej.

          Czyli dobrze ?... :)

          > Więdz bądź tak miły i
          > nie utożsamiaj Polaków z chrześcijanami od praczasów.

          Spałaś na lekcjach historii ?...
      • Gość: jaija Re: Prawdziwa przyczyna przeniesienia religii do IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.06.07, 22:43
        Równie dobrze można by wprowadzić ogólne religioznawstwo - omawiać
        chrześcijaństwo, muzułmanizm, buddyzm, hinduizm, ja bym tak chciała. Jeżeli
        chodzi o wpływ chrześcijaństwa na kulturę, to przecież można się wiele
        dowiedzieć na lekcjach języka polskiego, powinno się również o tym mówić na
        zajęciach ze sztuki.
        • kriegsphilosophie Re: Prawdziwa przyczyna przeniesienia religii do 25.06.07, 23:06
          Nie widzę powodu, żeby w szkole podstawowej omawiać hinduizm, buddyzm czy
          islam. Wpływ tych religii na kulturę polską jest praktycznie żaden, a jeśli już
          to nikły i znany raczej historykom sztuki i literatury. Religioznawstwo ogólne
          to ciekawa dziedzina do zgłębiania na studiach, w szkole jednak zbędna, w
          przeciwieństwie do wiedzy o chrześcijaństwie, która jest niezbędna.

          A na języku polskim omawia się utwory literackie, a nie wyjaśnia podstawy
          religii. W liceum zaczyna się od średniowiecza - Bogurodzicy, Legendy o św.
          Aleksym, Rozmowy mistrza Polikarpa ze Śmiercią itd.
          Dziecko, które nie wie, kim był Jezus Chrystus siedzi na takiej lekcji jak na
          tureckim kazaniu i jest do razu na przegranej pozycji w stosunku do rówieśników.
          • kriegsphilosophie Re: Prawdziwa przyczyna przeniesienia religii do 25.06.07, 23:14
            Uprzedzam sprostowanie.

            Oczywiście w liceum zaczyna się od literatury antycznej i podstawowych
            wiadomości na temat Biblii (jedna, może 2 lekcje), nie zmienia to jednak
            zasadniczo nic w kwestii tego, o czym pisałem.
    • piwi77 Re: Prawdziwa przyczyna przeniesienia religii do 25.06.07, 23:15
      nessie-jp napisała:

      > Nieprzyjemnie mi się zrobiło po przeczytaniu tego tekstu. Skoro taka jest
      > postawa osoby sprawującej zwierzchnictwo nad katechetami w Polsce, to trudno
      > się dziwić, że jest jak jest...

      A ja przyjmuję podobne chwile szczerości z optymizmem. Przybliżaja one koniec
      organizacji, którą darzę wielką niechęcią i w której upatruję przyczynę
      wszystkich polskich nieszczęść.
    • Gość: brum Reasume IP: *.chello.pl 25.06.07, 23:56
      Już każdy powiedział to co wiedział
      sto razy wysłuchał nessie
      wszyscy zgadzają się ze sobą
      a będzie nadal tak jak jest.
      Tarira rira ra...
      • hypatia69 Re: Reasume 26.06.07, 06:12
        A tam że od razu będzie, Koteczku. Ja jeszcze raz cytatę tu wetknę tę o: "Za 20
        lat katolicy będą w Polsce w mniejszości". Zatem kler szanowny sam już wie, że
        im się konstukcja sypie. A jak w mniejszości bedzie katolików, to się pewnie i
        przeciwko indoktrynowaniu potomstwa niekatolicy zbuntują i religii w szkole
        zakażą. Czego i Wam i sobie życzę.
        • Gość: brum Re: Reasume IP: *.chello.pl 26.06.07, 07:53
          Pożyjemy, zobaczymy.
          Jeśli rzeczywiście katolicyzm w Polsce za 20 lat będzie w mniejszości i religia
          będzie wyrzucona ze szkół, nie będziemy z tego powodu drzeć szat. Możesz już
          zacząć świętować zwycięstwo. I napawać sie nim aż do upojenia. Proszę bardzo.
          Żeby tylko nie okazało się to pyrrusowym zwycięstwem...
          Czego tobie i sobie życzę, "Koteczku".
          • 33qq Re: Reasume 26.06.07, 09:09
            A może już teraz byście zaczęli postępować uczciwie?
          • hypatia69 Re: Reasume 26.06.07, 14:50
            Chyba nie sprecyzowałam sowich intencji... Ja nie zamierzam toporem wyrąbywać
            katechetów ze szkoły. Samo w sobie wyznanie mi też nie przeszkadza i jeśli za
            te 20 lat liczba katolików się utrzyma albo wzrośnie, to serce nie pęknie mi z
            rozpaczy. A jeśli spadnie, to nie urządzę na tę okoliczność zwycięskiej
            papojki. Po prostu nie rozumiem dlaczego moje dzieci mają się uczyć religii
            katolickiej [i tylko katolickiej] w szkole. Dlaczego w ogóle religia została
            wprowadzona do szkół? Żeby były pieniądze na emerytury dla księży i katechetów?
            A w czym on są lepsi od pastorów na przykład? W czym katolicyzm jest lepszy od
            innych wyznań, że ma być obowiązkowy dla wszystkich? Wydaje mi się, że wyznanie
            to sprawa osobista i wywieranie nacisku na dzieci, żeby zgłębiały akurat [i
            tylko] katolicyzm jest nie w porządku. A jeśli ktoś jest innego wyznania? Jeśli
            nie poślę dziecka na religię, to będzie wytykane palcami. Albo nie przejdzie do
            nastepnej klasy. A dlaczego? Bo kościół uznał, że mu z tacy nie starcza na
            emerytury i postanowił dorobić sobie na mnie? A czemu niedobory finansowe
            księży mają mnie interesować? Czy ich interesują moje problemy finansowe?
            Powtarzam: nie am nic przeciwko katolicyzmowi, czy dowolnemu wyznaniu czy
            wyznawcom. Ale nie podoba mi się to, że kościół przemocą wdziera się w moje
            życie i stara się ingerować we wszystko, z wolnością wyanania włącznie.
            [A czy zwycięstwo chrześcijaństwa w Hiszpanii w XV w. też można uznać za
            pyrrusowe zwycięstwo? Tym razem chyba do tego nie dojdzie... Ateiści raczej
            mordować katolików nie będą...]
            • Gość: brum Re: Reasume IP: *.chello.pl 26.06.07, 15:52
              hypatia69 napisała:

              > W czym katolicyzm jest lepszy od innych wyznań, że ma być obowiązkowy dla
              > wszystkich?

              Nie jest obowiązkowy, więc nie zmyślaj tu głodnych kawałków.

              > Jeśli nie poślę dziecka na religię, to będzie wytykane palcami.

              Załóżmy zatem, że zajęcia z religii przeniesione zostana do sal katechetycznych
              przy kościołach. Jeśli jednak nadal twoje dziecko będzie wytykane palcami, to co
              wtedy? Będziesz postulowała spalenie kościołów? Zlikwidowania i tam lekcji religii?

              > Ateiści raczej mordować katolików nie będą...]

              Czyli pewności nie ma. To od kiedy mam zacząć się bać? Moge z tym poczekać do
              lipca? Czy już teraz zacząć chodzić kanałami?
              • Gość: upierdliwa Re: Reasume IP: *.igloonet.pl 26.06.07, 18:59
                Gość portalu: brum napisał(a):

                > Załóżmy zatem, że zajęcia z religii przeniesione zostana do sal katechetycznych
                > przy kościołach. Jeśli jednak nadal twoje dziecko będzie wytykane palcami, to c
                > o
                > wtedy? Będziesz postulowała spalenie kościołów? Zlikwidowania i tam lekcji reli
                > gii?


                nie sadze, zeby cos takiego moglo miec miejsce. religia w salce katechetycznej
                bylaby traktowana jak kazde inne zajecia pozaszkolne, na ktore mozna dziecko
                zapisac, lub nie. tak, jak teraz czesc dzieci chodzi np. na kursy jezykow
                obcych, dzudo, czy gry na instrumentach muzycznych, i nie ma nic dziwnego w tym,
                ze jedne dzieci na takie zajecia chodza, a inne nie.
              • hypatia69 Re: Reasume 26.06.07, 19:43
                Co do ateistów wypowiadać się nie mogę. Nie jestem ateistką. Nie znam ich
                sposobu myślenia i postrzegania świata. Mogę mówić tylko za siebie i z własnego
                doświadczenia. A z własnego doświadczenia wiem, ze jak religia była w salkach,
                to nikt Kościołów nie palił, a i chętnych do uczęszczania było więcej. I nikt
                nikogo palcami nie wytykał. Schody się zaczęły wraz z wejściem religii do
                szkół, bo młodzi ludzi zaczęli to traktować jak dodatkową lekcje, z której
                można się urwać. A ci, którzy deklarowli się jako innowiercy miewali problemy.
                Mnie też usiłował jeden nawracać. A że byłam wtedy praktykujacą katoliczką, to
                całkiem pojąć nie mogłam w jakim celu. Nawracanie z katolicyzmu na katolicyzm
                wydawało mi się dziwne. I było jeszcze jedną przyczyną mojego odejścia z KRK.
                Doszłam do wniosku, że wyznanie, które produkuje tak oryginalnych wiernych
                jakoś mi nie leży. [A przyczyn odejścia generalnie było wiecej. ]
                Tak czy owak wrogo usposobiona nie jestem, tylko przeciwna miszaniu religii
                [jakiejkolwiek, pojedynczej] do wszystkiego. I tworzenia państwa wyznaniowego.
                Zakładam, że mi wolno.
                • Gość: brum Re: Reasume IP: *.chello.pl 26.06.07, 20:09
                  hypatia69 napisała:

                  > A z własnego doświadczenia wiem, ze jak religia była w salkach,
                  > to nikt Kościołów nie palił,

                  Natomiat po przeniesieniu lekcji religii do szkół, pożarów kościołów zatrzęsienie...

                  > I nikt nikogo palcami nie wytykał.

                  Wytykał, wytykał. Powód do wytykania zawsze się znalazł, jak nie krzywe nogi, to
                  krzywe zęby, a jak było wszystko proste, to że nie chodzi na religię.
                  Albo że jest biedny, albo nieuk, albo....

                  > Mnie też usiłował jeden nawracać. A że byłam wtedy praktykujacą katoliczką, to
                  > całkiem pojąć nie mogłam w jakim celu.

                  To był pretekst, może nie całkiem udany, no ale w tym wieku różnie zdobywa się
                  dziewczynę....

                  > Doszłam do wniosku, że wyznanie, które produkuje tak oryginalnych wiernych
                  > jakoś mi nie leży.

                  No zobacz, tyle lat żyję, a nie wiedziałem, że wyznanie kogoś produkuje. To
                  odkrycie na skalę światową!!!!!!!

                  > Tak czy owak wrogo usposobiona nie jestem,

                  Cieszy mnie to,
                  ale gdybys jednak była wrogo usposobiona to też nie miałbym nic przeciwko. Jakie
                  to ma znaczenie? Czy od twego nastawienia cokolwiek zależy?
                  Jak mnie wkurzają te protekcjonalne gesty, słowa!

                  > Zakładam, że mi wolno.

                  Ależ oczywiście.
                  • hypatia69 Re: Reasume 27.06.07, 07:19
                    Najpierw mi sugerujesz, że jeśli religia zostanie przeniesiona do salek, to
                    będę postulowała za spaleniem Kościołów. Potem się czepiasz, że po
                    przeniesieniu religii do szkół pozarów w Kosciołach nie było jakoś szczególnie
                    wiecej niż przed przeniesieniem [wtedy powinnam była postulować? czy osobiście
                    podpalać? A po co?]. Nastepnie się wkurzasz, że nie mam nic przeciw
                    katolicyzmowi. To teraz mam lecieć podpalać?
                    "No zobacz, tyle lat żyję, a nie wiedziałem, że wyznanie kogoś produkuje."
                    Dobrze, źle to ujęłam. Nie "wyznanie produkuje". Tylko: nie chcę przynależeć do
                    Kościoła, którego wierni nawracają współwyznawców.
                    Po prostu nie uważam za słuszne, żeby wiedza o *jakimkolwiek, ale tylko jednym*
                    wyznaniu była obowiązkowa dla wszystkich.
                    I guzik mnie obchodzi, czy ma to znaczenie dla kogokolwiek osobiście, czy nie.
                    Wyrażam swoją opinię na temat nauki religii w szkołach. *Tylko moje* czy *tylko
                    Twoje* zdanie nie ma znaczenia ani dla społeczeństwa, ani, tym bardziej, dla
                    rządu czy KK. Ale skoro tak sobie miło dyskutujemy, to się wypowiedziałam.
                    • Gość: brum Re: Reasume IP: *.chello.pl 27.06.07, 08:02
                      hypatia69 napisała:

                      > To teraz mam lecieć podpalać?

                      Proponuję wieczorem, grilla.
                      Zrób smaczne jedzonko, drinki, zaproś przyjaciół i odpręż się.

                      > Dobrze, źle to ujęłam. Nie "wyznanie produkuje". Tylko: nie chcę przynależeć
                      > do Kościoła, którego wierni nawracają współwyznawców.

                      Masz ciekawe doświadczenia, mnie jakoś nikt nigdy nie chciał nawracać...:)

                      > Po prostu nie uważam za słuszne, żeby wiedza o *jakimkolwiek, ale tylko
                      > jednym* wyznaniu była obowiązkowa dla wszystkich.

                      Nikt tego nie postuluje. I dobrze wiesz, że wiara katolicka nie jest w Polsce
                      obowiązkowa. Więc niepotrzebnie bijesz pianę.

                      • hypatia69 Re: Reasume 27.06.07, 11:16
                        Owszem, mam mnóstwo ciekawych doswiadczeń. W różnych dziedzinach życia.
                        Wiem, że nikt nie postuluje, ale są moralne naciski. I dlatego nie biję piany,
                        tylko usiłuję dyskutować. Ale skoro sobie nie życzysz, to nie ma sprawy.
                        • Gość: brum Re: Reasume IP: *.chello.pl 27.06.07, 21:58
                          hypatia69 napisała:

                          > I dlatego nie biję piany,
                          > tylko usiłuję dyskutować. Ale skoro sobie nie życzysz, to nie ma sprawy.

                          W każdej innej sprawie, chętnie z toba będe dyskutować. W sprawach religii,
                          reprezentujemy diametrialnie rózne poglądy. Nie widzę szansy na dojście do
                          kompromisu, nie widzę też możliwości ustalenia jakiejś płaszczyzny porozumienia.
                          Jesteśmy jak woda i ogień. Szanuje twoje poglądy, ale nigdy nie będą one moimi.
                          • hypatia69 Re: Reasume 27.06.07, 22:57
                            A zatem rozsądnym będzie, jesi tego tematu poniechamy. Bo ja mam podobne
                            podejście. A szkoda by było, gdybyśmy mieli z tego powodu zrezygnować z
                            wszelkich dysput. Dziękuję:)
      • nelsonek Re: Reasume 26.06.07, 08:18
        Dobrze, ze Brum nam powiedzial co wie bo jeszczem gotow zaprzeczyc temu, ze
        ateisci pojecia nie maja o wartosciach: "nie kradnij", "nie czyn drugiemu co
        tobie nie mile" itp.
        • Gość: brum Re: Reasume IP: *.chello.pl 26.06.07, 08:28
          nelsonek napisał:

          > Dobrze, ze Brum nam powiedzial co wie bo jeszczem gotow zaprzeczyc temu, ze
          > ateisci pojecia nie maja o wartosciach: "nie kradnij", "nie czyn drugiemu co
          > tobie nie mile" itp.

          Jak zwykle Nelsonku, pitolisz.
          O ateistach sie nie wypowiadam, więc bądź łaskaw się ode mnie odkrochmalić.
          I nie baw sie w jasnowidza, zdolnego odgadnąć, co ktoś wie, a czego nie wie. Nie
          dasz rady. Nie ta inteligencja.
          • dagps Re: Reasume 26.06.07, 08:53
            jak religia katolicka moze byc obowiazkowa, zeby sie czego niewierzacy i
            "innowiercy" nauczyli? w czym buddyzm czy islam jest nieodpowiedni dla
            podstawowki? czemu religia w szkole ma byc kulturotworcza i o kulturze
            przypominajaca? minely czasy monokulturowosci. religia wracajaca do kosciolow to
            religia prawdziwa i dla tych, ktorzy jej potrzebuja, uwazaja ze ich dzieci jej
            potrzebuja. nikt nie bedzie decydowal o tym, jaka jedna sluszna religie maja
            poznawac moje dzieci. nie chce ich zamykac w europie i katolickim zaklamanym
            pieprzeniu.
            • Gość: brum Re: Reasume IP: *.chello.pl 26.06.07, 09:04
              Temat religii w szkole budzi coraz więcej emocji. Nikt z nas tu piszących nie ma
              na to rzeczywistego wpływu. Co najwyżej możemy przedstawić swój punkt widzenia.
              Może warto byłoby się zastanowić nad referendum w tej kwestii? Dać możliwość
              wypowiedzenia się rodzicom na ten temat. I przegłosować odpowiedni wariant
              rozwiązania tego problemu. A nastepnie zobowiązać rząd do zrealizowania
              przyjetego w referendum wariantu.
            • mg2005 Re: Reasume 26.06.07, 10:04
              dagps napisała:

              > jak religia katolicka moze byc obowiazkowa,

              Nie religia, ale religioznawstwo.


              > w czym buddyzm czy islam jest nieodpowiedni dla
              > podstawowki?

              Nie pasuje do naszej kultury.

              >czemu religia w szkole ma byc kulturotworcza i o kulturze
              > przypominajaca?

              A czemu nie ?

              > minely czasy monokulturowosci.

              U nas nie - i oby nigdy nie... Chcesz mieć tu drugą Francję ?...


              > nie chce ich zamykac w europie i katolickim zaklamanym
              > pieprzeniu.

              Europofobia i katofobia...
              • dagps mg2005 26.06.07, 14:08
                :))) zadna fobia, po prostu nie jestem katoliczka i nie chce wyjezdzac daleko
                stad, zeby zyc tak, jak ja mam ochote i jak moja duchowosc mnie prowadzi.
                obowiazkowosc religii nie moze podlegac referendum. tak ajk obowiazkowosc
                chodzenia do kosciola nie moze mu podlegac.


                zgadzam sie z propozycja obowiazkowego przedmiotu religioznawstwa, o ile bedzie
                to szeroko pojete religioznawstwo a nie religia katolicka nazwana religioznawstwem.

                mam nadzieje, ze jednak poszerza sie horyzonty, a na pewno poszerze je dzieciom
                sama, bez pomocy kulturowo ciasnej i monotematycznej szkoly.

                nie wiem czy druga francje chce tu miec, nie chce miec tu udawanego katolicyzmu
                przez wiele rodzin, ktore do kosciola nie chodza, w boga nie wierza, a dziecko
                posylaja do szkoly na religie, bo inaczej nie bedzie ono akceptowane. chcialabym
                zeby ludzie mogli przestac sie tego bac z powodu wyznania, czy braku
                przewodniego w polsce wyznania
                • Gość: kix Dyżury plebana MG :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 15:59
                  To wybrałeś sobie adwersarza do dyskusji, Pana Plebana MG, dewota na forum, który ma tutaj z ramienia przykościelnego kółka różańcowego dyżury ewangelizacyjne :) Powodzenia :)
                  • dagps Re: Dyżury plebana MG :) 27.06.07, 20:19
                    no, wybralAm;)
          • nelsonek Re: Reasume 26.06.07, 09:07
            Brum sparafrazowal nam wierszyk, z ktorego kompletnie nic nie wynika, dlatego
            tez dostosowalem poziom wypowiedzi do Ciebie moj drogi. Widac, ze masz klopoty
            ze zrozumieniem tekstu, bo nie mowilem, ze jestem jakims jasnowidzem tylko
            odnosilem sie do zalinkowanego artykulku. Ale tego nawet nie zauwazyles. Bo
            niby jak skoro tego najprawdopodobniej nie przeczytales, albo nie zrozumiales.
            • Gość: brum Re: Reasume IP: *.chello.pl 26.06.07, 09:14
              nelsonek napisał:

              > Brum sparafrazowal nam wierszyk, z ktorego kompletnie nic nie wynika,

              Jak dla kogo, nelsonku :))))))

              PS Widzę, że masz ochotę na pyskówkę, ja nie, więc daruj sobie zaczepki.

              • nelsonek Re: Reasume 26.06.07, 09:18
                Absolutnie nie mam ochoty na zadne pyskowki. Odnosze wrazenie, ze Ty masz
                piszac: "Jak zwykle pitolisz..."
                Ale to dobrze, ze wycofujesz sie z tego...
                • nelsonek PS 26.06.07, 09:21
                  Tematem dyskusji nie jest: "wywalic religie ze szkol", tylko: "przyczyna
                  wprowadzenie religii do szkol". Dlatego tez z Twojego wierszyka nic a nic, dla
                  tej dyskusji, nie wynika.
                  • Gość: brum Re: PS IP: *.chello.pl 26.06.07, 09:40
                    nelsonek napisał:

                    > Dlatego tez z Twojego wierszyka nic a nic, dla
                    > tej dyskusji, nie wynika.

                    Po pierwsze, nie wierszyka, tylko słów piosenki Kuby Sienkiewicza, zatytuowanej
                    "I co ja robię tu", ale to nieistotny niuans. Dziwne, że nie rozpoznane przez
                    tak "inteligentnego" nelsonka. Chociaż niektóre teksty piosenek mozna zaliczyc
                    do perełek literackich i można je od biedy nazwać wierszykami...
                    Po drugie cieszy mnie fakt, że twoje wypowiedzi w dyskusji wnoszą fundamentalne
                    treści, są niezwykle opiniotwórcze i zasługuja na wielkie uznanie.
                    I tak myśl.
                    • nelsonek Re: PS 26.06.07, 09:54
                      Wszystko jedno czy slowa piosenki czy wierszyk. Niech bedzie to pierwsze. Co za
                      roznica? W temacie watku sie nie wypowiedzialem. Nie zauwazyles? I kto tutaj
                      mysli, ze jego wypowiedzi sa opiniotworcze i niezwykle wazne skoro pisze "jak
                      dla kogo, nelsonku :))))))))"?
                      Swoja droga: nazwy wlasne piszemy wielka litera.
                      • nelsonek Re: PS 26.06.07, 09:57
                        Ciesze sie rowniez, ze obalasz czyjas wypowiedz odnoszac sie tylko do jej
                        drugiej czesci. I odnosisz sie w sposob autorytarny. To dodaje pewnosci siebie
                        mistrzuniu.
                      • Gość: Nihil novi Re: PS IP: *.chello.pl 26.06.07, 10:23
                        nelsonek napisał:

                        > W temacie watku sie nie wypowiedzialem. Nie zauwazyles?

                        Zauważyłem, przecież to nic nowego....
                        I dlatego pozwoliłem sobie na kpiny z ciebie, nelsonku. Teraz zrozumiałeś?
                        • nelsonek Re: PS 26.06.07, 11:12
                          Jak to dobrze, ze wierszyk byl na temat tego watku odpierajac moj zarzut
                          slowami: "Jak dla kogo, nelsonku :))))))". Inaczej wypadalby kpic z siebie
                          samego. A tak jestes usprawiedliwiony. I nie krepuj sie: pouzywaj sobie
                          jeszcze. Tylko nie zapomnij napisac, ze nie lubisz pyskowek i atakow
                          personalnych.
                  • mg2005 Re: PS 26.06.07, 09:56
                    nelsonek napisał:

                    > Tematem dyskusji nie jest: "wywalic religie ze szkol", tylko: "przyczyna
                    > wprowadzenie religii do szkol".

                    Myślę, że istotnym powodem jest wygoda 90% dzieci i rodziców ("dwa a jednym":))
                    • nelsonek Re: PS 26.06.07, 10:00
                      Pewnie tak, choc dostrzegam tez inne przyczyny.
                      A ktora, tak na prawde, byla decydujaca? Nie wiem. Ciezko mi to ocenic.
                    • followthesun Re: PS Ha ha! 26.06.07, 10:00
                      mg2005 napisał: Myślę, że istotnym powodem jest wygoda 90% dzieci i rodziców
                      ("dwa a jednym":))

    • Gość: Umi Który to dupek wpuścił relę do szkół? IP: *.aster.pl 26.06.07, 09:34
      Napiszcie mi, który to premier i który parlament wprowadził relę do szkół. Nie
      chcę głosować na ich następców.
      • followthesun Re: Który to dupek wpuścił relę do szkół? 26.06.07, 09:39
        Ministrem edukacji był wtedy prof. Samsonowicz.
        • mg2005 Re: Który to dupek wpuścił relę do szkół? 26.06.07, 09:52
          A premierem T. Mazowiecki ?... :)
          • Gość: muhi Re: Który to dupek wpuścił relę do szkół? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 17:04
            Jeszcze w czerwcu 1990 ówczesna wiceminister oświaty p.Radziwiłł zarzekała się,
            że nie ma mowy o wprowadzeniu religii do szkoły. Pod koniec sierpnia szydło
            wyszło z worka: minister Samsonowicz ujawnił INSTRUKCJĘ o wprowadzeniu religii
            do szkół. Instrukcja była obejściem prawa, gdyż zmiany w ustawie oswiatowej
            (jak każde inne ustawy) mogą być zmienione tylko decyzją sejmu. Nie zmieniono
            ustawy, nie można było zrobić tego rozporządzeniem (nie może ono rozszerzać
            zakresu ustawy), więc nazwano to "instrukcją". Takie powiedzmy prawo
            powielaczowe. KK musiał bardzo mocno nacisnąć, więc znany katolicki działacz
            Mazowiecki będący w tym momencie premierem puścił do realizacji. Potem rżnał
            głupa, że tak sobie życzyło społeczeństwo. Dobrze pamiętam dyskusję w szkole,
            kiedy oficjalnie poinformowano rodziców, że dochodzi religia jako przedmiot.
            Dziecko może chodzić lub nie chodzić(łaskawcy), ale o lekcjach w kościele nie
            ma mowy, tym bardziej, że budynek katechetyczny zajęła juz prywatna
            szkoła, "więc sami Państwo rozumiecie".

            W tym samym roku były wybory prezydenckie, które Mazowiecki przegrał. Myślę, że
            do tej przegranej "przyczyniły się" osoby, które z powodu tej instrukcji nie
            zagłosowały na Mazowieckiego. W tej grupie znalazła się także moja skromna
            osoba, która pamiętna tego faktu(instrukcja), nie głosowała juz później na
            osobę startującą ani z UW, ani z UD czy obecnie PO. Zadna z tych kolejnych
            mutacji, mimo bliskich mi poglądów nie dostała i raczej nie dostanie mojego
            głosu. Może komuś wydaje się to śmieszne, ale jest to jedyne dla mnie możliwe
            rozwiązanie "ukarania" partii i konkretnch osób, które z gęby robią cholewę.
            Jeżeli mówi się jedno, to odwracanie później o 180 stopni jest najzwyklejszym
            robieniem w konia. Nie mając na kogo głosować, wrzucam kartki z nieważnym
            głosem.
            • mg2005 A więc spisek UDecji i Mumii Wolności !... :) 27.06.07, 19:55
              Gość portalu: muhi napisał(a):

              > Jeszcze w czerwcu 1990 ówczesna wiceminister oświaty p.Radziwiłł zarzekała
              się,
              >
              > że nie ma mowy o wprowadzeniu religii do szkoły. Pod koniec sierpnia szydło
              > wyszło z worka: minister Samsonowicz ujawnił INSTRUKCJĘ o wprowadzeniu
              religii
              > do szkół. Instrukcja była obejściem prawa, gdyż zmiany w ustawie oswiatowej
              > (jak każde inne ustawy) mogą być zmienione tylko decyzją sejmu. Nie zmieniono
              > ustawy, nie można było zrobić tego rozporządzeniem (nie może ono rozszerzać
              > zakresu ustawy), więc nazwano to "instrukcją". Takie powiedzmy prawo
              > powielaczowe. KK musiał bardzo mocno nacisnąć, więc znany katolicki działacz
              > Mazowiecki będący w tym momencie premierem puścił do realizacji. Potem rżnał
              > głupa, że tak sobie życzyło społeczeństwo.


              Teraz już krytycy religii w szkole wiedzą kogo obwiniać... :)
              • obraza.uczuc.religijnych Dokładnie 28.06.07, 18:48
                dali się zwieść chrześcijańskiej kłamliwej propagandzie.
    • truten.zenobi a co nie wiedziałaś tego... 26.06.07, 17:44
      dodam jeszcze że trzeba by było pozamykać lub wywalić te wszystkie businessy
      prowadzone w dawnych salkach katechetycznych lub walczyć o nowe (co pewnie było
      by strasznie trudne)
      pewnie w wielu przypadkach znaczną cześć dochodu parafii stanowią właśnie wpływy
      wzwynajmu/DG

      tak naprawdę najważniejsza jest kasa
      • jdbad Co Ty opowiadasz?! 26.06.07, 17:49
        Kościół płaci podatki i tak dalej.
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4253629.html
        • nelsonek Re: Co Ty opowiadasz?! 26.06.07, 18:19
          Dodac nalezy, ze bardzo wysokie podatki i jeszcze wyzsze i tak dalej.
          • jdbad Re: Co Ty opowiadasz?! 26.06.07, 18:36
            No własnie o to mi chodziło.
            • nelsonek Re: Co Ty opowiadasz?! 27.06.07, 20:03
              Wiem o co Ci chodzilo. Chcialem to jednak podkreslic by nikt nie mial
              watpliwosci.
              :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka