matylda1001
16.07.07, 11:36
Brat mojego męża jest wiele lat po rozwodzie. Nie będę zanudzać szczegółami
ale musicie uwierzyć mi na słowo, że to nie jego wina. Żona okazała się
głupia i tyle. W każdym razie stracił dzieci, które były poddawane przez
wiele lat totalnemu praniu mózgów. Przez wiele lat walczyl o możliwość
widywania się z dziećmi, regularnie płaci alimenty, nawet więcej niż
zasądzono bo zdaje sobie sprawę z potrzeb dzieci. Kocha swoje dzieci, czuje
się ojcem i chciałby wypełnić wszystko co do ojca należy. No i tu problem.
Syn się żeni, ślub za miesiąc a ojciec nie został nawet zawiadomiony. O
terminie ślubu dowiedziałam się przypadkiem i powiedziałam mu, uważam że
powinien wiedzieć. On bardzo chce iść na ten ślub (chociażby nie zaproszony)
i być przy swoim dziecku w jednej z najważniejszych chwil w życiu syna ale
czy to będzie dobrze? Kiedyś już tak poszedł, na komunię i skończyło się to
awanturą pod kościołem. Czy teraz, jak syn jest już dorosły matka odważy sie
na wyganianie ojca? Co Wy byście zrobili na jego miejscu?