Dodaj do ulubionych

Jest wyrok brytyjskiego sądu ws.obrączki czystości

26.07.07, 16:56
wiadomosci.onet.pl/1426874,2678,1,kioskart.html
Przewodnik Katolicki nie był jednak tak uprzejmy żeby choć wspomnieć
o zakazie noszenia w tej szkole jakichkolwiek pierścionków.Jest za to
wiele krzyku o dyskryminacji chrześcijan i ataku "laickiego fundamentalizmu,
który za wszelką cenę pragnie, aby niektóre religie, a w szczególności
chrześcijańska zamilkły".
Obserwuj wątek
    • onlyoner Re: Jest wyrok brytyjskiego sądu ws.obrączki czys 26.07.07, 23:56
      jest to oczywisty przykład przemilczania prawdy przez katolickie czasopismo, tak
      oczywisty że forumowym katolikom aż wstyd to przyznać to otwarcie.
      • trzymilionowy.post Re: Jest wyrok brytyjskiego sądu ws.obrączki czys 26.07.07, 23:59
        Ale swojej propagandy i reklamy dorobili do faktów.
    • supaari Re: Jest wyrok brytyjskiego sądu ws.obrączki czys 27.07.07, 00:34
      trzymilionowy.post napisał:

      > wiadomosci.onet.pl/1426874,2678,1,kioskart.html
      > Przewodnik Katolicki nie był jednak tak uprzejmy żeby choć wspomnieć
      > o zakazie noszenia w tej szkole jakichkolwiek pierścionków.Jest za to
      > wiele krzyku o dyskryminacji chrześcijan i ataku "laickiego fundamentalizmu,
      > który za wszelką cenę pragnie, aby niektóre religie, a w szczególności
      > chrześcijańska zamilkły".

      1. "Przewodnik..." rzeczywiście nie wspomniał o zakazie noszenia biżuterii (nie
      tylko o pierścionki chodziło), ale zasugerował istnienie owego zakazu
      pisząc "adwokaci Lydii przekonywali, że zakaz wydany przez jej liceum...".
      2. Autorka artukułu jest marną publicystką i dziennikarką. Zakłąda, że sprawa
      jest znana czytelnikowi, więc temat traktuje po łebkach i dość stronniczo.
      3. O Tobie można powiedzieć nawet więcej, gdyż manipulujesz! Piszesz, że jest
      wiele jest w artykule o ataku "laickiego fundamentalizmu, który za wszelką cenę
      pragnie, aby niektóre religie, a w szczególności chrześcijańska zamilkły". To
      przytoczone w artykule słowa prawnika Lydii, a nie opinia autorki. Dla
      równowagi można wspomnieć także o tym, że przedstawiła stanowisko strony
      przeciwnej.
      4. Autorka nie oddziela faktów od własnych opinii i to jest problem.
      • trzymilionowy.post O losie... I to ja niby manipuluję... 27.07.07, 01:28
        Nie chodziło tylko o pierścionki. Dozwolone jak mnie pamięć nie myli były tylko
        kolczyki.Jednak zupełnym przypadkiem autorka o tym nie wspomniała. Jednak to ja
        manipuluję. Przez całkowity przypadek autorka przypomina sytuacje z USA i (sic!)
        PRLu. Ale to ja manipuluję.

        PS Proszę o ponowne zapoznanie się z tekstem i wyłowienie po raz kolejny czyj
        jest przytoczony przez mnie cytat.
        • supaari Re: O losie... I to ja niby manipuluję... 27.07.07, 11:10
          trzymilionowy.post napisał:

          > Nie chodziło tylko o pierścionki. Dozwolone jak mnie pamięć nie myli były
          tylko
          >
          > kolczyki.Jednak zupełnym przypadkiem autorka o tym nie wspomniała. Jednak to
          ja
          >
          > manipuluję. Przez całkowity przypadek autorka przypomina sytuacje z USA i
          (sic!
          > )
          > PRLu. Ale to ja manipuluję.

          Jasne. Autorka opisuje sytuacje skrótowo, nie przypomina istotnych szczegółów
          sprawy i dodaje własne opinie. Mogę to powtarzać do urzygu.

          > PS Proszę o ponowne zapoznanie się z tekstem i wyłowienie po raz kolejny
          czyj
          > jest przytoczony przez mnie cytat.

          Przepraszam - nie prawnik, a ojciec Lydii to powiedział. Nie zmienia to faktu,
          że przyczepiłeś się opinii strony w sporze, a nie autorki artykułu.
          • trzymilionowy.post Re: O losie... I to ja niby manipuluję... 27.07.07, 11:16
            Pomija kluczową kwestię, a bardzo rozwija za to fakty lub insynuacje
            sprawiające wrażenie ogromnego prześladowania chrześcijan.
            Moim zdaniem jest to klasyczny przykład manipulacji.

            Nie zmienia to faktu, że rodzina pastora zrobiła sobie i organizacj dobrą
            reklamę.
            • supaari Re: O losie... I to ja niby manipuluję... 28.07.07, 13:15
              trzymilionowy.post napisał:

              > Pomija kluczową kwestię, a bardzo rozwija za to fakty lub insynuacje
              > sprawiające wrażenie ogromnego prześladowania chrześcijan.
              > Moim zdaniem jest to klasyczny przykład manipulacji.

              "Prześladowanie" to zbyt wiele powiedziane. Podejrzewam, że Lydia chciała
              wykazać (ok, pewnie nie bez inspiracji), iż przedstawicieli innych religii
              traktuje się z więszą pobłażliwością. Nie można nosić biżuterii? Dobra, ale
              turban jest elementem mojego wyznania, a turban zwykło się ozdabiać jakimś
              kamyczkiem i już mamy przemyconą biżuterię.
              Swoją drogą wyrok sądu można traktować jako swego rodzaju oznaka szacunku dla
              chrześcijaństwa, które - w przeciwieństwie do innych wymienionych religii - nie
              jest związane z określonym elementem ubioru. Bo "religia, której centralnym
              elementem jest chusta" brzmi co najmniej zabawnie.
              Ciekaw jestem, co by było, gdyby Lydia wyszyła sobie namiary na cytat na
              ubraniu (szkolnym mundurku?), albo wymyśliła "niebiżuteryjny" element ubioru z
              cytatem z Biblii. Czy wówczas sprawa też oparłaby się w sądzie (może z powodu
              zmiany obowiązującego "wzoru" mundurka?), a sędzia uznałby, że "Biblia nie jest
              centralnym elementem chrześcijaństwa"? Byłoby to zgodne z logiką opisanego
              orzeczenia, bo wg niego tym elementem jest krzyż.

              > Nie zmienia to faktu, że rodzina pastora zrobiła sobie i organizacj dobrą
              > reklamę.

              Szkole przy okazji też... Może byli w zmowie? ;-)
              • trzymilionowy.post Re: O losie... I to ja niby manipuluję... 28.07.07, 13:18
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=66532093&a=66588889

                Nie zmienia to faktu, że rodzina pastora zrobiła sobie i organizacj dobrą
                >
                > > reklamę.
                >
                > Szkole przy okazji też... Może byli w zmowie? ;-)
          • 33qq Re: O losie... I to ja niby manipuluję... 27.07.07, 22:21
            Supaari, bądź choć trochę obiektywny, artykuł jest oczywistą manipulacją,
            przecież to widać.
            • supaari Re: O losie... I to ja niby manipuluję... 28.07.07, 13:02
              33qq napisał:

              > Supaari, bądź choć trochę obiektywny, artykuł jest oczywistą manipulacją,
              > przecież to widać.

              Które z moich poniższych twierdzeń jest nieobiektywne?

              "Autorka artukułu jest marną publicystką i dziennikarką. Zakłąda, że sprawa
              jest znana czytelnikowi, więc temat traktuje po łebkach i dość stronniczo."

              "Autorka nie oddziela faktów od własnych opinii i to jest problem."

              Oba pochodzą z mojej wcześniejszej wypowiedzi.
    • xtrin Re: Jest wyrok brytyjskiego sądu ws.obrączki czys 27.07.07, 13:20
      Co za absurdalny artykuł...
      Nie wiem, czy to efekt zamierzony czy nie, ale nieznając sprawy po przeczytaniu
      tego tekstu można by dojść do wniosku, że dziewczynie rzeczywiście zabrania się
      noszenia obrączki. Komedia.

      Wyrok sądu jak najbardziej rozsądny.
    • mg2005 Podwójny błąd szkoły 27.07.07, 14:14
      > Przewodnik Katolicki nie był jednak tak uprzejmy żeby choć wspomnieć
      > o zakazie noszenia w tej szkole jakichkolwiek pierścionków.

      Jest zakaz noszenia biżuterii. Ten pierścionek nie jest biżuterią, bo nie pełni
      funkcji ozdobnej.

      Poza tym, szkoła powinna sprzyjać, a nie zwalczać propagowanie pozytywnych
      postaw.
      • yoma Re: Podwójny błąd szkoły 27.07.07, 14:17
        > Jest zakaz noszenia biżuterii. Ten pierścionek nie jest biżuterią, bo nie pełni
        >
        > funkcji ozdobnej.

        Ihaha

        proszę, idź w niedzielę do kościoła z metrowym krzyżem na szyi, w kolorach
        różowym i seledynowym i z migającymi diodami.
      • onlyoner Re: Podwójny błąd szkoły 27.07.07, 15:24
        mg2005 napisał:
        > Ten pierścionek nie jest biżuterią, bo nie pełni funkcji ozdobnej.

        Ależ pełni, niby dlaczego panna Playfoot woli nosić ten symbol "czystości" na
        widoku a nie pod bluzeczką na srebrnym łańcuszku ?
        • kochanica-francuza Jak to nie pełni funkcji ozdobnej??? 27.07.07, 16:00
          images.google.pl/images?hl=pl&q=silver+ring+thing&btnG=Szukaj+obraz%C3%B3w&gbv=2
          Ma nawet kilka form.
          • trzymilionowy.post Re: Jak to nie pełni funkcji ozdobnej??? 27.07.07, 16:04
            Bo to taki pierścionek-niewidek jest.
            ;)
            • kochanica-francuza Re: Jak to nie pełni funkcji ozdobnej??? 27.07.07, 16:09
              Nie no, ja rozumiem, że główna funkcja jest ideolo, ale ozdobne toto też jest -
              niejako ubocznie.
              • trzymilionowy.post Re: Jak to nie pełni funkcji ozdobnej??? 27.07.07, 16:14
                kochanica-francuza napisała:

                > Nie no, ja rozumiem, że główna funkcja jest ideolo, ale ozdobne toto też
                jest -
                > niejako ubocznie.


                Oczywiście, zwłaszcza że osoba nosząca chce, żeby inni go widzieli.
        • mg2005 Re: Podwójny błąd szkoły 27.07.07, 22:04
          onlyoner napisał:

          > niby dlaczego panna Playfoot woli nosić ten symbol "czystości" na
          > widoku a nie pod bluzeczką na srebrnym łańcuszku ?

          Światła nie chowa się pod korcem...
          • onlyoner Re: Podwójny błąd szkoły 27.07.07, 23:02
            Jasne że nie, bo światło powinno czemuś przyświecać. Ale zastanawiam się czy
            panna Playfoot zgodziłaby się by światło które bije z jej obrączki przyćmiewał
            blask bijący z brylantów osadzonych w złotych pierścionkach jej koleżanek ?
            • mg2005 Re: Podwójny błąd szkoły 28.07.07, 13:22
              onlyoner napisał:

              > Jasne że nie, bo światło powinno czemuś przyświecać. Ale zastanawiam się czy
              > panna Playfoot zgodziłaby się by światło które bije z jej obrączki przyćmiewał
              > blask bijący z brylantów osadzonych w złotych pierścionkach jej koleżanek ?

              A czemu miałby służyć ten 'blask brylantów' ?
              • onlyoner Re: Podwójny błąd szkoły 28.07.07, 14:08
                > A czemu miałby służyć ten 'blask brylantów' ?

                Wszystkiemu co tylko można sobie wyobrazić, ale przyjmijmy że w tych
                okolicznościach miałby służyć za ozdobę ich właścicielce.
                • mg2005 Re: Podwójny błąd szkoły 29.07.07, 10:59
                  onlyoner napisał:

                  > Wszystkiemu co tylko można sobie wyobrazić, ale przyjmijmy że w tych
                  > okolicznościach miałby służyć za ozdobę ich właścicielce.

                  No widzisz, sam sobie odpowiedziałeś... :)
                  • onlyoner Re: Podwójny błąd szkoły 29.07.07, 13:50
                    Widzę też że panna Playfoot obawia się że blask obrączki czystości zostałby
                    przyćmiony przez byle świecidełka.
                    • mg2005 Re: Podwójny błąd szkoły 29.07.07, 21:44
                      onlyoner napisał:

                      > Widzę też że panna Playfoot obawia się że blask obrączki czystości zostałby
                      > przyćmiony przez byle świecidełka.


                      A skąd taki wniosek?... To nie ona zakazuje noszenia biżuterii.
                      • onlyoner Re: Podwójny błąd szkoły 29.07.07, 22:04
                        Ale jakże umiejętnie korzysta z okazji że noszenia biżuterii zakazuje dyrekcja.
                        Co uwalnia ją od wznoszenia protestów przeciw noszeniu biżuterii przez koleżanki
                        i ułatwia skierowanie całej energii w walkę o przyznanie tego przywileju sobie.
      • yoma Re: Podwójny błąd szkoły 27.07.07, 16:05
        >
        > Poza tym, szkoła powinna sprzyjać, a nie zwalczać propagowanie pozytywnych
        > postaw.

        Wstrzemięźliwość nie jest postawą pozytywną, albowiem sprzyja frustracjom i
        zgorzknieniu.
        • kochanica-francuza Czepiasz się yoma 27.07.07, 16:08
          Ta konkretna osoba chce se żyć w czystości, jej wybór. Bywają doprawdy gorsze
          wybory.
          • yoma Re: Czepiasz się yoma 27.07.07, 16:37
            Nie bohaterki artykułu się czepiam, lecz mg...

            Bohaterki mogę się czepnąć, bo nie lubię ostentacji na pokaz.
            • supaari Re: Czepiasz się yoma 27.07.07, 20:19
              yoma napisała:
              > Bohaterki mogę się czepnąć, bo nie lubię ostentacji na pokaz.

              A ostentację nie na pokaz? ;-))
              • yoma Re: Czepiasz się yoma 27.07.07, 20:37
                To był pleonazm podkreślający, zapomniałam, jak taka figura się nazywa :)
            • kochanica-francuza Re: Czepiasz się yoma 27.07.07, 20:47
              yoma napisała:

              > Nie bohaterki artykułu się czepiam, lecz mg...

              A to co innego.
          • onlyoner Re: Czepiasz się yoma 27.07.07, 16:59
            > Ta konkretna osoba chce se żyć w czystości, jej wybór

            Niezupełnie. Ona chce żyć w czystości ale chce też by ten "jej" wybór (napisałem
            "jej" bo należy podkreślić że jej rodzice są aktywnymi działaczami
            chrześcijańskiego ruchu na rzecz wstrzemięźliwości) wyróżniał ją spośród
            wszystkich. Wykorzystuje więc do wszelkich granic tę okoliczność że żadna z jej
            koleżanek nie może nosić w szkole pierścionków. W dodatku jestem niemal pewien
            że zarówno ona jak i jej rodzice byliby pierwszymi z protestujących przeciw
            zniesieniu w tej szkole zakazu noszenia biżuterii.
            • trzymilionowy.post Re: 27.07.07, 17:07
              To oczywiście tylko moja spekulacja ale jestem naprawdę ciekaw czy wybierając
              szkołę rodzice tej dziewczyny nie pokierowali się właśnie tym zakazem
              specjalnie.Nie wiem jak jest w innych szkołach w GB w tej kwestii. Właśnie
              dzięki temu zakazowi zrobili sobie (jako ruchowi) naprawdę sporą reklamę.
        • mg2005 Re: Podwójny błąd szkoły 27.07.07, 22:15
          yoma napisała:

          > Wstrzemięźliwość nie jest postawą pozytywną, albowiem sprzyja frustracjom i
          > zgorzknieniu.

          ? To ciekawa teoria... :)
          Wykaż, że sprzyja bardziej niż brak wstrzemięźliwości.
          Czy także bardziej sprzyja epidemii HIV i in. chorób wenerycznych,
          niechcianym ciążom, aborcji ?...
          • yoma Re: Podwójny błąd szkoły 28.07.07, 09:47
            Nie chce mi się. Przykłady widać choćby tu, na forum.
            • mg2005 Re: Podwójny błąd szkoły 28.07.07, 13:28
              yoma napisała:

              > Nie chce mi się.

              :))
              To nie pisz głupot, że brak wstrzemięźliwości nastolatków jest lepszą receptą
              na życie.

              >Przykłady widać choćby tu, na forum.

              Oj, widać, widać...))
      • xtrin Re: Podwójny błąd szkoły 27.07.07, 17:19
        mg2005 napisał:
        > Jest zakaz noszenia biżuterii. Ten pierścionek nie jest biżuterią,
        > bo nie pełni funkcji ozdobnej.

        Ciekawa jestem, na jakiej podstawie chcesz wyrokować co takową funkcję pełni, a
        co nie.
        Jak przyjdę do szkoły obwieszona kilogramem złota twierdząc, że to mój wyraz
        umiłowania dla Jego Makaronowatości Wielkiego Potwora Spaghetti to uszanujesz
        moją wiarę i pozwolisz mi łamać zakazy?

        > Poza tym, szkoła powinna sprzyjać, a nie zwalczać
        > propagowanie pozytywnych postaw.

        Raz - szkoła nic nie zwalcza. Dziewczę może sobie i sto pierścionków nosić. Poza
        szkołą.
        Dwa - czy to taka pozytywna postawa?
        • mg2005 Re: Podwójny błąd szkoły 27.07.07, 22:02
          xtrin napisała:

          > Ciekawa jestem, na jakiej podstawie chcesz wyrokować co takową funkcję pełni,
          a
          > co nie.

          Jeśli głównym celem jest funkcja ozdobna - to jest to biżuteria.
          Jeśli ta funkcja jest poboczna - to nie.

          Czy wg Ciebie biżuterią jest:
          1. pozłacany ,ozdobny sztylet przy pasie,
          2. okulary ze złotą ,ozdobną oprawką,
          3. złoty zegarek na złotym łańcuszku,
          4. złota koronka na zębie ?


          > Jak przyjdę do szkoły obwieszona kilogramem złota twierdząc, że to mój wyraz
          > umiłowania dla Jego Makaronowatości Wielkiego Potwora Spaghetti to uszanujesz
          > moją wiarę

          Raczej potraktuję Cię wyrozumiale - jak każdą osobę z psychicznym zaburzeniem :)

          > i pozwolisz mi łamać zakazy?

          A dlaczego powinienem ?...
          Ta dziewczyna nie złamała zakazu, bo jej pierścionek nie był biżuterią.


          > Raz - szkoła nic nie zwalcza.

          Owszem - zwalcza propagowanie postawy wstrzemięźliwości wśród młodzieży,
          która jest moralnie i społecznie korzystna.


          > Dziewczę może sobie i sto pierścionków nosić. Poz
          > a
          > szkołą.

          Zastosuj tę samą zasadę do propagowanie tolerancji w ramach pogadanek z
          pederastami.

          > Dwa - czy to taka pozytywna postawa?

          Myślę, że dla każdego normalnego człowieka - tak.
          • yoma Re: Podwójny błąd szkoły 28.07.07, 09:48
            > > Dwa - czy to taka pozytywna postawa?
            >
            > Myślę, że dla każdego normalnego człowieka - tak.

            Jeśli ty jesteś normalny, to dzięki ci Panie za łaskę nienormalności...
            • mg2005 Re: Podwójny błąd szkoły 28.07.07, 13:30
              yoma napisała:

              > Jeśli ty jesteś normalny, to dzięki ci Panie za łaskę nienormalności...

              Nienormalni wolą HIV, niechciane ciąże nastolatek, aborcje i związane z tym
              dramaty.
          • xtrin Re: Podwójny błąd szkoły 28.07.07, 10:21
            mg2005 napisał:
            > Jeśli głównym celem jest funkcja ozdobna - to jest to biżuteria.
            > Jeśli ta funkcja jest poboczna - to nie.

            Fascynująca teoria... nieco mało mająca wspólnego z rzeczywistością.
            Gdyby podążać Twoim tokiem rozumowania to każdemu uczniowi należałoby pozwolić
            na noszenie biżuterii, a przynajmniej przed zakazaniem dokładnie się dopytać o
            funkcję każdego pierścionka, naszyjnika czy kolczyka. No, bo jeżeli np. kolczyki
            są po babci, to nie są biżuterią, a pełnią funkcję sentymentalną...

            > Raczej potraktuję Cię wyrozumiale - jak każdą osobę z psychicznym zaburzeniem

            I tak właśnie należałoby potraktować owo dziewczę, gdyby nie łamała w jawny
            sposób zakazów szkolnych.

            > A dlaczego powinienem ?...

            No wedle Twojej własnej definicji mój kilogram złota nie byłby biżuterią :).

            > Owszem - zwalcza propagowanie postawy wstrzemięźliwości wśród młodzieży,
            > która jest moralnie i społecznie korzystna.

            Czyli tak samo np. broniłbyś ucznia, który złamał obowiązujący w szkole dress
            code przychodząc (dzień w dzień) we wściekłozielonym podkoszulku z ekologicznym
            hasłem?

            > Zastosuj tę samą zasadę do propagowanie tolerancji w ramach
            > pogadanek z pederastami.

            Przykład zupełnie chybiony. Sprawa nie tyczy się "pogadanki" o wstrzemięźliwości
            seksualnej.
            Jeżeli musisz swój ukochany temat tutaj wrzucać to zastosuj swoją zasadę "nie
            biżuteria" do ucznia, który przyszedłby do szkoły z wielkim naszyjnikiem w
            formie różowego trójkąta, który miałby być wyrazem pamięci ofiar nietolerancji.
            Pewnie byłbyś pierwszym, co wyrzuciłby go ze szkoły :).

            > Myślę, że dla każdego normalnego człowieka - tak.

            Jak ja uwielbiam to ubieranie się w piórka "normalności"... :)
            Jednak usilnie utrzymywanie dziewictwa aż do ślubu jest dla mnie jednak nieco
            nienormalne.
            • mg2005 Re: Podwójny błąd szkoły 28.07.07, 15:48
              xtrin napisała:

              > Fascynująca teoria... nieco mało mająca wspólnego z rzeczywistością.

              Zastrzeżenia zgłoś do autorów Słownika Języka Polskiego... :)


              > Gdyby podążać Twoim tokiem rozumowania to każdemu uczniowi należałoby pozwolić
              > na noszenie biżuterii, a przynajmniej przed zakazaniem dokładnie się dopytać o
              > funkcję każdego pierścionka, naszyjnika czy kolczyka.

              Gdyby ta szkoła była mądrzejsza - zmodyfikowałaby swój Regulamin tak:
              wszelkie odstępstwa od stroju regulaminowego (turbany, chusty,krzyżyki,
              pierścinki itd.) wymagają zgody Dyrekcji,
              która powinna udzielać takiej zgody w uzasadnionych przypadkach.

              > No, bo jeżeli np. kolczyk
              > i
              > są po babci, to nie są biżuterią, a pełnią funkcję sentymentalną...

              Jeśli nosi je w kieszeni - to jaki problem ?...


              >
              > > Raczej potraktuję Cię wyrozumiale - jak każdą osobę z psychicznym zaburze
              > niem
              >
              > I tak właśnie należałoby potraktować owo dziewczę,

              ?? A to dlaczego ?!...

              > gdyby nie łamała w jawny
              > sposób zakazów szkolnych.

              Czytaj uważnie. Ona nie złamała zakazu.

              > No wedle Twojej własnej definicji mój kilogram złota nie byłby biżuterią :).

              Pytałaś o łamanie zakazu, więc zdecyduj się...
              "Sprytnie" pominęłaś moje pytania dot. definicji biżuterii...
              Dorzucę jeszcze jedno: czy obrączka małżeńska jest biżuterią ?


              > Czyli tak samo np. broniłbyś ucznia, który złamał obowiązujący w szkole dress
              > code przychodząc (dzień w dzień) we wściekłozielonym podkoszulku z
              ekologicznym
              > hasłem?

              Nie sądzę. Po pierwsze: przerost formy nad treścią. Po drugie: propaganda
              ekologii (często demagogiczna) jest obecnie zbyt nasilona.


              > Przykład zupełnie chybiony. Sprawa nie tyczy się "pogadanki" o
              wstrzemięźliwośc
              > i
              > seksualnej.

              Propagować daną postawę można na różne sposoby. Najlepszy jest przykład osobisty


              > Jeżeli musisz swój ukochany temat tutaj wrzucać to zastosuj swoją zasadę "nie
              > biżuteria" do ucznia, który przyszedłby do szkoły z wielkim naszyjnikiem w
              > formie różowego trójkąta, który miałby być wyrazem pamięci ofiar
              nietolerancji.

              Znów przerost formy nad treścią. Poza tym, nietolerancja dla pederastów nie
              jest obecnie problemem społecznym. Problemem staje się nietolerancja
              dla 'heteryków'...


              > Jednak usilnie utrzymywanie dziewictwa aż do ślubu jest dla mnie jednak nieco
              > nienormalne.

              Tu są dwa aspekty: religijno-moralny i praktyczny.
              Pierwszy jest subiektywny, więc ograniczmy się do drugiego.
              Uważasz, że bardziej 'normalny' i pożądany jest seks nastolatków ?
              • xtrin Re: Podwójny błąd szkoły 28.07.07, 21:00
                mg2005 napisał:
                > Gdyby ta szkoła była mądrzejsza - zmodyfikowałaby swój Regulamin tak:
                > wszelkie odstępstwa od stroju regulaminowego (turbany, chusty,krzyżyki,
                > pierścinki itd.) wymagają zgody Dyrekcji, która powinna udzielać takiej
                > zgody w uzasadnionych przypadkach.

                No popatrz się... szkoła tak właśnie działa! :) Pozwala na ustępstwa, które są
                uzasadnione. Ten przypadek za uzasadniony nie uznano. Moim zdaniem słusznie.

                > Jeśli nosi je w kieszeni - to jaki problem ?...

                Tej dziewczynie zdaje się też nie zabroniono w kieszeni pierścionka nosić :).

                > Czytaj uważnie. Ona nie złamała zakazu.

                Złamała. Twoje - wyjątkowo subiektywne - przekonanie niewiele tutaj zmienia.

                > Pytałaś o łamanie zakazu, więc zdecyduj się...
                > "Sprytnie" pominęłaś moje pytania dot. definicji biżuterii...
                > Dorzucę jeszcze jedno: czy obrączka małżeńska jest biżuterią ?

                Niczego nie pomijałam. Tak, obrączka małżeńska także jest biżuterią.

                > Tu są dwa aspekty: religijno-moralny i praktyczny.
                > Pierwszy jest subiektywny, więc ograniczmy się do drugiego.
                > Uważasz, że bardziej 'normalny' i pożądany jest seks nastolatków ?

                Gdy o czymś rozmawiasz wpierw dowiedz się o co biega. Ta obrączka nie jest
                wyrazem czystości nastolatków, a czystości przedślubnej.
                • mg2005 Re: Podwójny błąd szkoły 28.07.07, 21:38
                  xtrin napisała:

                  > Ten przypadek za uzasadniony nie uznano.

                  Decyzja szkoły była błędna i niemądra - o czym już pisałem.


                  > Tej dziewczynie zdaje się też nie zabroniono w kieszeni pierścionka nosić :).

                  Bo funkcja tego pierścionka była inna. Naprawdę nie rozumiesz czy udajesz ?...


                  > Złamała. Twoje - wyjątkowo subiektywne - przekonanie niewiele tutaj zmienia.

                  Ponownie zalecam zajrzenie do Słownika :)


                  > Niczego nie pomijałam.

                  Niechcący przeoczyłaś ?... :)
                  A więc odpowiedz.

                  > Tak, obrączka małżeńska także jest biżuterią.

                  A ozdobny sztylet i okulary ?
                  Czy zamężna uczennica powinna przed szkołą zdjąć obrączkę ?

                  > Gdy o czymś rozmawiasz wpierw dowiedz się o co biega. Ta obrączka nie jest
                  > wyrazem czystości nastolatków, a czystości przedślubnej.

                  A Ty nie widzisz związku między jednym a drugim... :))
                  • xtrin Re: Podwójny błąd szkoły 29.07.07, 00:31
                    mg2005 napisał:
                    > Decyzja szkoły była błędna i niemądra - o czym już pisałem.

                    Była rozsądna i wyważona, o czym już pisałam.

                    > Bo funkcja tego pierścionka była inna. Naprawdę nie rozumiesz czy udajesz ?...

                    Ale funkcja moich kolczyków też byłaby inna! Nie rozumiesz czy udajesz?

                    > Ponownie zalecam zajrzenie do Słownika :)

                    A ja zalecam pomyśleć.

                    > Niechcący przeoczyłaś ?... :)
                    > A więc odpowiedz.

                    Na co niby?

                    > Czy zamężna uczennica powinna przed szkołą zdjąć obrączkę ?

                    Powinna dostać pozwolenie na noszenie biżuterii w szkole.

                    > A Ty nie widzisz związku między jednym a drugim... :))

                    A Ty nie widzisz różnicy :).


                    Dziecko, spróbuj spojrzeć na sprawę OBIEKTYWNIE, a nie przez swoje silne
                    przekonania. Pod "obrączkę czystości" podstaw sobie obrączkę propagującą inną
                    sprawę, jaka nie budzi w Tobie uczuć ani pozytywnych ani negatywnych (ja nie
                    podejmuję się zgadywać co to być może) i wtedy oceń.
                    • mg2005 Re: Podwójny błąd szkoły 29.07.07, 22:08
                      xtrin napisała:

                      > Ale funkcja moich kolczyków też byłaby inna! Nie rozumiesz czy udajesz?

                      Ależ rozumiem, że ta funkcja nie wymaga obnoszenia się z nimi na zewnątrz
                      - wręcz przeciwnie... W przeciwieństwie do 'obrączki czystości'. Rozumiesz to ?

                      > A ja zalecam pomyśleć.

                      Nad definicją biżuterii ?... :) Wykaż, że rozumiem ją źle.


                      > Na co niby?

                      Na pytania, na które nie odpowiedziałaś. Nie udawaj dziecka...

                      > Powinna dostać pozwolenie na noszenie biżuterii w szkole.

                      Jak może dostać, skoro Regulamin tego zakazuje ?!?...:)


                      > A Ty nie widzisz różnicy :).

                      Absurdalny wniosek. Natomiast Ty nie widzisz, że czystość przedmałżeńska oznacza
                      czystość w wieku szkolnym. Nawet dziecko by to zrozumiało...


                      > Dziecko, spróbuj spojrzeć na sprawę OBIEKTYWNIE,

                      Daruj sobie. Niestety to Ty, jak zwykle ,gdy brak Ci argumentów, zaczynasz
                      dyskutować jak dziecko...
                      W którym miejscu jestem nieobiektywny ?...
      • crax Re: Podwójny błąd szkoły 28.07.07, 09:59
        "Ten pierścionek nie jest biżuterią, bo nie pełni funkcji ozdobnej."

        ROTFL!!!! :))))))))))))
    • Gość: wylogowana Re: Jest wyrok brytyjskiego sądu ws.obrączki czys IP: *.hsd1.ma.comcast.net 28.07.07, 13:52
      Durna sprawa jakiejs nawiedzonej i jej pierscionka, a tymczasem........








      ...... Muhammad bedzie najbardziej popularnym imieniem nadawanym chlopcom w GB
      w przyszlym roku....
      www.timesonline.co.uk/tol/news/uk/article1890354.ece
      • obraza.uczuc.religijnych O kurde! 28.07.07, 13:56
        Tylko syfilizacja chrześcijańska jest na to receptą!!
        • Gość: jaija Re: O kurde! IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.07.07, 14:17
          Skrajny debilizm. Od kiedy to obrączka jest elementem religijnym? Obrączka to
          kawałek srebra. Chrześcijanie jako symbole religijne noszą krzyżyki, medaliki,
          a nie obrączki. Ta obraczka to po prostu wymysł - cnotę ma się w sercu, a nie
          na palcu, a z religią nie ma to nic wspólnego. Całej rodzinie chodziło
          wyłącznie o reklamę, banda idiotów.
          • yoma Re: O kurde! 28.07.07, 14:47
            IMHO gdyby chodzilo im o cokolwiek innego, nosiliby srebrne pasy cnoty :)
            • trzymilionowy.post Re: O kurde! 28.07.07, 14:57
              yoma napisała:

              > IMHO gdyby chodzilo im o cokolwiek innego, nosiliby srebrne pasy cnoty :)

              Praktyczne i nierzucające się w oczy;)
              • yoma Re: O kurde! 28.07.07, 14:59
                I nie można ich nazwać biżuterią :)
                • trzymilionowy.post Re: O kurde! 28.07.07, 15:00
                  No jak by nie spojrzeć, nie można;)
                  • yoma Re: O kurde! 28.07.07, 15:22
                    Spojrzeć w ogóle nie można, pod spódnicę chciałbyś zaglądać, zboku ty? :)
                    • trzymilionowy.post Re: O kurde! 28.07.07, 15:28
                      Jakie zaglądać? O co ty mnie podejrzewasz? Że ja zbok jaki?

                      Wjeżdżać do środka, a nie zaglądać.
                      ;)
                      • yoma Re: O kurde! 28.07.07, 17:13
                        Tu pominę; wstyd dziewiczy mi słuchać nie pozwala... :)
            • supaari Re: O kurde! 28.07.07, 15:32
              yoma napisała:

              > IMHO gdyby chodzilo im o cokolwiek innego, nosiliby srebrne pasy cnoty :)

              Może ich nie stać na tyle srebra? ;-)
      • mg2005 Re: Jest wyrok brytyjskiego sądu ws.obrączki czys 28.07.07, 15:52
        Gość portalu: wylogowana napisał(a):

        > ...... Muhammad bedzie najbardziej popularnym imieniem nadawanym chlopcom w
        GB
        > w przyszlym roku....


        Chusty muzułmańskie i turbany są oczywiście dozwolone...))
        • obraza.uczuc.religijnych A obrączka jaka jest? Sekcijańska? 28.07.07, 16:17

          • kochanica-francuza co to jest sekcijański? 28.07.07, 17:06
        • majenkir Re: Jest wyrok brytyjskiego sądu ws.obrączki czys 28.07.07, 16:35
          mg2005 napisał:
          > Chusty muzułmańskie i turbany są oczywiście dozwolone...))

          A co powiecie na taki kwiatek prosto z USA?
          Muzulmanscy uczniowie dostali 15 min. przerwy na modlitwe!
          www.citizenlink.org/CLNews/A000004964.cfm
          • obraza.uczuc.religijnych Co to jest 28.07.07, 17:11
            przy 45 minutach modlitwy na lekcji w Polsce?
            • supaari Re: Co to jest 28.07.07, 17:23
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > Co to jest przy 45 minutach modlitwy na lekcji w Polsce?

              To jest - zdaje się - około 83,33%.
        • xtrin Re: Jest wyrok brytyjskiego sądu ws.obrączki czys 28.07.07, 21:01
          mg2005 napisał:
          > Chusty muzułmańskie i turbany są oczywiście dozwolone...))

          Oczywiście, że są dozwolone, bo są wymaganiem religijnym, a nie czyimś widzimisie.
    • chyba_normalny Re: Problem ? 29.07.07, 10:50
      Ale problem i to w GB . W Polsce nierealny za to realne odrzucenie lub alienacja
      ze społeczności uczniowskiej chorego na hemofilię dziecka wykazującego
      nieprzeciętny intelekt .
      Ot ku..a społeczeństwo katolickie .
      I nie oburzajcie się na te słowa gdyż większość cały czas mówi i pisze , że 95 %
      Polaków to katolicy .
      Hipokryzja i obłuda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka