majorka282
07.08.07, 14:02
Jestem w 3.5 letnim zwiazku. Ja mam 28 lat , on 31, jestem jego
pierwszą kobietą, na dodatek nie mieszkamy razem, widujemy się w
weekendy, nie mamy wolnych mieszkan. Wiele wody upłynęło żeby jego -
starego kawalera przekonać do wspólnego bycia razem, teraz pojawia
się kolejny problem. Mój mężczyzna przede mną nie spał z żadną
kobietą, owszem przez ten cały czas uprawialiśmy sex oralny, raczej
miewał problemy z orgazmem, ale nigdy ze wzwodem. Zwykłego seksu
unikał, ja też nie drążyłam tematu, myślałam jest niegotowy, boi się
ciąży, sama nie chcialam mu proponować seksu, wreszcie jakiś czas
temu nadszedł ten dzień, kiedy sam zaprooponował stosunek. Dla mnie
była to normalna rzecz, że miał problem z wejściem we mnie, ale nic
nie powiedziałam, pomagałam mu, w sumie stosunek się odbył, mnie się
bardzo podobało, a on jak zwykle nie miał wytrysku.od tej pory mnie
unika, wymyśla powody do skończenia naszego związku, że niby nie
pasujemy, że niby przestał mnie kochać. ale ja czuję że problem jest
gdzie indziej - chodzi o to że on czuje si,e jak ostatni fajtłapa po
tym nieudanym seksie, napomknął parę razy że tak się czuję. Panowie
pomóżcie - czy to naprawdę jest dla mężczyzny takim problemem? Jak
jak mam go przekonać że wszytskiego trzeba się nauczyć, że nie
rodzimy się mistrzami seksu, nie chce go stracić, bo naprawdę go
kocham,ale widzę że nie mam szans do niego dotrzeć. Mieliśmy teraz
spędzić wspólny weekend , on się wymiguje, a ja wiem że chodzi o tą
urażoną męską dumę. Oj ciężki żywot z Wami , mężczyżnami.