13.08.07, 15:58
cieszę się ża chociaż przez tydzień widziałem fragment wielkopolski
i podwarszawy mylnie nazywanej warszawką przez prowincjonalny sort
rzucajacy w warszawę bomby jęzorem. skoro tak, bardzo prosze złożyc
ładny mundur i uruchomic samoloty. kończy mi sie poczucie humoru na
fobiczne reakcje ludu, który dowiaduje sie ze zamieszkuje stolicę.
staram sie ze wszystkich sił zrozumieć o co chodzi, ale nie
potrafię, chodź na kazdą szczegółę jestem w stanie wymyślic
karykaturę. o co chodzi ? czy mam sie zgolic na łyso i wszedzie
wdziewac onuce by to chwycić ?
Obserwuj wątek
    • niedo-wiarek Re: warszawka 13.08.07, 16:05
      Antysemitą być już dzisiaj nie bardzo wypada, więc nie potrafiący
      żyć bez nienawiści naród szuka sobie obiektów zastępczych.
    • jdbad Re: warszawka 13.08.07, 16:33
      Bardzo sympatyczne miasto:) Zaznaczam, ze tam nie mieszkam.
      • kochanica-francuza Re: warszawka 13.08.07, 16:35
        czy Paquito mógłby pisać nieco bardziej po polsku?
        • jdbad Re: warszawka 13.08.07, 16:35
          Co racja, to racja:)
        • Gość: paco_lopez Re: warszawka IP: *.gprspla.plusgsm.pl 13.08.07, 17:53
          ja piszę na komputerze. długopisem mi idzie lepiej. przepisywanie
          to też dla mnie troszkę dramat. jak ktoś czegoś nie wie to niech
          pyta.
          • no_login Re: warszawka 14.08.07, 13:20
            > ja piszę na komputerze
            każdy forumowicz pisze na komputerze
            > długopisem mi idzie lepiej
            naprawdę? możesz udowodnić?
            > przepisywanie to też dla mnie troszkę dramat
            to zrozumiałe, trzeba jeszcze umieć czytać
            > jak ktoś czegoś nie wie to niech pyta
            Możwsz powiedzieć jaki lej depresyjny wytworzy
            studnia o głębokości 60 metrów i wydajności
            25 metrów sześciennych na godzinę?
          • yoma Re: warszawka 14.08.07, 13:50
            >jak ktoś czegoś nie wie to niech
            > pyta.

            Co było przed Wielkim Wybuchem?
    • Gość: lll Re: warszawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 22:25
      Cóż. Mogłoby być gorzej. Ja jestem z W-wy ale szwagerką kobity z
      małego miasteczka - czujesz o czym mówie?
      Rzucaja jęzorem ale niczego innego nie pragną jak byc tobą. Kleska
      gwarantowana! ;-(
    • no_login Re: warszawka 14.08.07, 13:15
      > kończy mi sie poczucie humoru na
      > fobiczne reakcje ludu, który dowiaduje sie ze zamieszkuje stolicę.
      Lud pada przed tobą na kolana czy rzuca wyzwiskami?

      > staram sie ze wszystkich sił zrozumieć o co chodzi
      Chodzi o to ze w ten zawoalowany sposób
      chciałeś się pochwalić że mieszkasz
      (zapewne od niedawna) w stolicy
    • chwila.pl Re: warszawka 14.08.07, 14:10
      paco_lopez napisał:

      > cieszę się ża chociaż przez tydzień widziałem fragment wielkopolski
      > i podwarszawy mylnie nazywanej warszawką przez prowincjonalny sort
      > rzucajacy w warszawę bomby jęzorem.

      Wytłumacz zatem "prowincjonalnemu sortowi", co tak naprawdę oznacza słowo
      "warszawka". Z pewnością to wiesz, jako mieszkaniec Warszawy, więc z łatwością
      wyprowadzisz ich z błędu. Chyba, że Ty też nie wiesz...:)
      • kochanica-francuza "Prowincjonalny sort"? 14.08.07, 15:15
        Jako warszawianka z dziada (pradziada tylko częściowo, bo urodził się pod
        Warszawą, choć w niej pracował i mieszkał) nigdy nie użyłam tego określenia.

        Zawsze też byłam naiwnie przeświadczona, że "jechać w teren" znaczy dosłownie -w
        teren, badać pola, lasy i inne tereny niezamieszkałe.
    • Gość: mahadeva Re: warszawka IP: *.aster.pl 14.08.07, 19:24
      oprocz tego, skad sie pochodzi, wazne jest, co sie soba reprezentuje

      wiadomo, latwiej cos soba reprezentowac, gdy sie pochodzi ze
      stolicy, ale nie koniecznie ;)
    • sliwka1977 podwarszawka 14.08.07, 20:08
      Moi rodzice pochodzą z okolic Wyszkowa i cała moja rodzinka, która mieszka w
      Wawie (oprócz nas)i nie widzę u nich jakichś dziwnych snobistycznych zachowań.
      Mam kawał pola w Puszczy Białej i chętnie się tam wyprowadzę. Nie lubię dużych
      miast, bo w ogóle nie lubię miast, choć sama mieszkam w mieście. Fakt, że
      drażnią mnie niektóre starsze warszawianki (z makijażem na tej pomarszczonej
      buzi i uważające się za nie wiadomo jakie damy), ale to nie jest dla mnie
      wyznacznik... W Warszawie mieszkają ludzie jak ludzie, a to czy ktoś jest
      kretynem nie zależy od miejsca zamieszkania.... Może i niektórzy mieszkający w
      Wawie są zmanierowani, ale takich można znaleźć w każdym mieście..... Uważam, że
      chamstwo i głupota rozkładają się równomiernie po całej Polsce...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka