nikht
27.08.07, 18:24
Dzień dobry wszystkim.
Skandalem jest niebywałym, że taki tytoń, narkotyk (tak, narkotyk!
bo jak to nazwać inaczej?) uzależniający mniej więcej podobnie szybko
jak morfina i nie dający przy tym praktycznie żadnych ciekawych
efektów (najbardziej jaskrawym efektem jest chyba smród dymu
papierosowego!) jest powszechnie dostępny, alkohol też, a takie
niewinne używki, jak choćby wspomniana ketamina, krótko działająca
(poza tym niepodobna się od niej uzależnić przy normalnym
stosowaniu), czy niektóre nieszkodliwe (na ogół, wiadomo że niektóre
mogą szkodzić) środki halucynogenne, są niedopuszczone! Cóż za
obrzydliwe zakłamanie!
Nigdy nie paliłem tytoniu i nie zamierzam tego robić, a paru
wspomnianych w/w środków chętnie bym spróbował. ;))
Podobno nawet w Holandii - gdzie prowadzona jest pod tym względem
bardzo dobra i liberalna polityka - nie zalegalizowano dotąd
syntetycznych halucynogenów. Czego się ci prawodawcy, a także duża
część społeczeństw, boją? Co jest złego w nieuzależniających
używkach? Przez te uprzedzenia muszę wdychać np. na ulicy dym
tytoniowy, a nie mogę legalnie odurzyć się psychodelikami! Skandal i
zakłamanie, uprzedzenia i obłuda!
Tytoń powinien być wpisany na listę narkotyków, jeśli obecne
przepisy (w większości krajów świata, niestety) miałyby być
konsekwentne!
Nie jestem jednak entuzjastą palenia np. marihuany (choć wiem, że nie
uzależnia). Nienawidzę bowiem zapachu dymu. Według mnie, palenie
czegokolwiek poza jakimiś wyznaczonymi miejscami (np. specjalnymi
palarniami), powinno być zabronione. Żadnego powszechnego palenia
narkotyków (w tym marihuany), ale wszystkie nie palone - jak
najbardziej!
Państwo zarabiałoby na odpowiedniej akcyzie, ludzie mieliby legalny
wybór - a zainteresowanie legalnymi używkami zawsze jest mniejsze,
niż nielegalnymi. Byłyby one np. produkowane w czystej postaci, co
oznaczałoby ograniczenie do minimum szkodliwych efektów, związanych w
znacznej mierze z metodami nielegalnej produkcji. Nadmiar zakazów
powoduje frustrację obywateli.
Mam wielką nadzieję, że dzień, w którym w/w środki, w tym niewinna
ketamina, będą legalnie dostępne w Polsce na użytek rekreacyjny,
nadejdzie wkrótce. I oby to się stało jak najszybciej! Państwo
zarobi, obywatele będą bardziej zadowoleni z większej swobody -
którą przecież gwarantuje Konstytucja.
Pozdrawiam, ciekaw jestem, ilu z Was zgodzi się ze mną. Zaznaczam,
że mam na myśli tylko nieuzależniające narkotyki, ewentualnie
uzależniające słabiej od alkoholu czy, tym bardziej, tytoniu.
Podejrzewam, że będzie tych osób sporo. I dzięki, że chciało się Wam
tyle czytać... ;)
P.S. Wyjeżdżam jeszcze teraz na 4 dni, tak że nie zdziwcie się,
jeśli nie będę się przez ten czas pojawiał w dyskusji.