Dodaj do ulubionych

wracac...nie wracac...z zagranicy

30.08.07, 15:05
Za kazdym razem jak jade do Polski to ciesze sie jak dziecko.Nie marze juz o
urlopach za granica, nic tylko PL. To naprawde jest przyjemnie moc pogadac w
swoim jezyku w swoim kraju. Wyjechalam piec lat temu, mam w Niemczech nawet
dobra prace- ucze w szkole i po tym jak rozwiazalo sie moje malzenstwo mysle,
ze fajnie byloby wrocic.Zarabiam w DE przyzwoicie, ale nie jakies kokosy. Zyje
normalnie, mam ladne mieszkanie(wynajete) nie oszczedzam na kulturze itp.ALE
TESKNIE! Jednak nie mam w Pl mieszkania ani pracy. Praca to sie za bardzo nie
martwie, cos by sie znalazlo, ale ceny mieszkan mnie po prostu oszalamiaja,
jak pomysle o kredycie na 30 lat to mi sie slabo robi. Relacje finans. w ciagu
tych pieciu lat ulegly niesamowitym zmianom. Ile teraz trzeby by zarabiac w
Polsce ( duze miasta) by mozna w pojedynke kupic mieszkanie i normalnie jakos
zyc? Czy warto ulegac sentymentom, czy cieszyc sie tym co sie ma i nie wracac?
Obserwuj wątek
    • alexanderson Re: 30.08.07, 15:20
      Rób co chcesz, byleś zagłosowała w wyborach.
      • veryok Re: 30.08.07, 15:34
        w wyborach zawsze glosuje, do ambasady niedaleko:)

        przyjaciol Polakow mam takze, o to tu nietrudno:) ale ....
    • nancyboy Re: wracac...nie wracac...z zagranicy 30.08.07, 15:22
      Jeśli tęsknisz za Polską, to wróć - po co się męczyć i wmawiać sobie, że
      wszystko jest w porządku, skoro nie jest?
      Jeśli natomiast tęsknisz tylko za przebywaniem wśród Polaków, to znajdź sobie
      tam gdzie mieszkasz, grupkę jakichś fajnych rodaków.
    • brunonx Re: wracac...nie wracac...z zagranicy 30.08.07, 16:10
      .. ja rowniez mieszkam za granica a konkretnie w Londynie, mam fajna
      prace w city i jestem tu dopiero rok i od roku nie bylem jeszcze w
      Polsce.. Tez mnie troche ssie do kraju ale mysle ze trzeba spojrzec
      rozsadnie. Zanim w Polsce beda takie zarobki minie troche czasu..
      Kocham Polske ale na razie tu jest moje miejsce. Mysle ze w Twojej
      sytuacji chyba nie warto byloby wyjezdzac.. pieniadze szczescia nie
      daja ale sama wiesz jak tyrudno bez nich zyc...
      pozdwodzenia we wlasciwych wyborach..
      pozdrowienia
      • sarawi wracac...nie wracac...z zagranicy 30.08.07, 23:05
        Mam podobny dylemat. Tesknie za blahostkami, zaczelam doceniac
        najdrobniejsze rzeczy, na ktore kiedys nawet nie zwrocilabym uwagi
        bedac w domu. Strasznie mi tego brakuje. Zamierzam wrocic. Nie wiem
        czy na stale, czy tylko na kilka miesiecy - odpoczac, ale musze
        zrobic sobie przerwe, zeby nie popasc w szalenstwo ...
    • Gość: zdziwiony Re: wracac...nie wracac...z zagranicy IP: *.hsd1.ma.comcast.net 30.08.07, 23:37
      Uznaj twoje narodziny/dorastanie w Polsce, jak przygode, o ktorej
      sie wspomina, jak pobyt w wojsku i uzadzaj sie gdzie jestes lub
      emigruje dalej. Cala zemia, do ludzi nalezy. Tylko chlop
      panszyzniany byl "przywiazany" do ziemi dzieki uwczesnym uklada(moze
      jak dzisiejszymi kredytami). Kup moze sobie zaglowke pelnomorska?
      Powodzenia.
      • uyu Re: wracac...nie wracac...z zagranicy 30.08.07, 23:54
        Ja po ponad dwudziestu latach wrocilam rok temu. Najdalej za pol
        roku wyjezdzam. Pojezdze jeszcze po swiecie, pomieszkam tu i tam i
        jak juz bede starenka wroce do Francji.
        • Gość: zdziwiony Re: wracac...nie wracac...z zagranicy IP: *.hsd1.ma.comcast.net 31.08.07, 00:13
          Gratuluje wyboru(Francji). To byl moj pierwszy wybu, ale sie
          rozminolem, z tym krajem(mam tam nawet znajomych). Bylem w
          Niemczech, ale "chleb" niemiecki mi nie smakowal i wyemigrowlem do
          Stanow. Powrot do Polski wogle nie wchodzi w rachube. Moze na starosc
          (po depresji w Europie-bedzie 2lat puzniej po amerykanskiej)
          zamieszkam w Skandynawji lub wlasnie Francji. Co sie tobie (twoimi
          oczami) nie podoba w Polsce? Pozdrowienia.
    • martini1 Re: wracac...nie wracac...z zagranicy 31.08.07, 01:11
      jakbym czytala wlasne przemyslenia...

      najfajniejszym rozwiazaniem jest pomieszkac pare lat w kilku krajach
      swiata, podrozowac i poprobowac wszystkiego co mozliwe. na
      emeryturze bedzie co wspominac:) juz troche mi sie udalo, choc
      ostatnio troche osiadlam i oddalam sie pracy, ale znowu mnie gdzies
      gna. i juz bym jechala...tylko wlasnie - mieszkanie i ten kredyt
      na 'cale zycie' spedza sen z powiek i weryfikuje wiele marzen. sama
      jestem w kropce - spelniac wieloletnie marzenia czy zejsc na ziemie
      i postawic pragmatyzm (tj wlasne mieszkanie, prace/kariere) na 1.
      miejscu.
      i nadal nie odpowiedzialam sobie jednoznacznie na to pytanie.
      cokolwiek sie postanowi - zasada jest jedna - niczego nie
      zalowac :)))
      zycze nam wszystkim trafnych wyborow!
    • pinkink3 Re: wracac...nie wracac...z zagranicy 31.08.07, 06:22
      Czy cieszysz sie na mysl wyjazdu do Polski, czy tez cieszy Cie sam pobyt; od
      poczatku do konca? Jesli tak, wracaj.
      Bedac na Twoim miejscu ruszylabym sie gdzies dalej poza Europe, bo Niemcy, jako
      takie, specjalnie atrakcyjne nie sa. Ale ludzie sa rozmaici.
      Za czym tak naprawde tesknisz? Za miejscami? Za ludzmi? Za swojskoscia?
      Kiedy to bedziesz wiedziec latwiej bedzie Ci zdecydowac.

      Ja bylam pare razy w kraju; jadac tam nawet cieszylam sie, ale gdzies w polowie
      pobytu juz nie moglam sie doczekac daty wyjazdu.
      W ten sposob stalo sie jasne, ze moje miejsce juz jest gdzie indziej i
      szczesliwa jestem, ze mam o jeden dylemat mniej.
      Malo tego: lubie wyjechac z mojego obecnego miejsca nie dla celu podrozy, a po
      to, zeby moc sie cieszyc na nowo powrotem.

      Jak zdecydujesz o powrocie do Polski, radze Ci, zostaw sobie jakas furtke, zeby
      w razie czego moc wrocic.))
      Powodzenia.
      • Gość: veryok Re: wracac...nie wracac...z zagranicy IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.07, 10:00
        madrze piszecie, tez do wielu takich przemyslen doszlam. W Polsce do szalu
        doprowadza mnie wiele rzeczy. Ale- jest tez duzo plusow, jest sie naprawde u
        siebie,szybciej jest sie jakos dogadac nawet z obcymi ludzmi, po kilku minutach
        wiesz z kim masz do czynienia, jak ktos zacznie mowic to mozesz za niego
        dokonczyc zdanie bo wspolna kultura, zwaczaje itp.Moze macie tez racje, ze
        Niemcy to nudny kraj.Ciekawa jestem ile z tych osob co wyjechaly teraz na fali
        za 4, 5 lat bedzie naprawde tesknic za krajem i wroci, bo teraz sa w fazie
        entuzjastycznej.
        • Gość: globalizacja A skąd jesteś, bo Polska jest długa i szeroka... IP: *.static.213-200-244-9.cybernet.ch 31.08.07, 17:31
          A skąd jesteś, bo Polska jest długa i szeroka...
          • uyu Re: A skąd jesteś, bo Polska jest długa i szeroka 31.08.07, 19:02
            Tak pisalam na ten temat w moim blogu:

            "Na Tahiti ktos zadal mi pytanie czy tesknie za Polska. Przez chwile
            nie umialam dac na nie odpowiedzi i dopiero po namysle i ze
            zdziwieniem odpowiedzialam, ze za Polska nie ale za Francja,
            owszem, zdarza mi sie. W taki oto sposob zdalam sobie sprawe jak
            bardzo wroslam w ten kraj.

            Juz slysze krzyk oburzonych patriotow. Jak to? Nie za wlasnym
            krajem, przedmurzem, mazowieckimi rowninami, kujawskimi wierzbami,
            tatrzanskimi graniami i mazurskimi jeziorami ? Ano nie! Jesli
            odzywala sie we mnie tesknota , to tak jak u kazdego normalnego
            czlowieka byla to tesknota za swoim miejscem na ziemi. Za miejscem w
            ktorym spelnilam sie i dojrzalam (mam nadzieje), w ktorym mieszkalam
            przez dwadziescia lat, ktory znam i rozumiem. Wiem jak ten kraj
            funkcjonuje, jakie sa moje prawa i obowiazki i czego moge sie po
            nim spodziewac. A tym miejscem jest Francja. Koniec, kropka!

            Wyjezdzajac z Polski wiedzialam, ze juz nigdy nie powroce do kraju.
            Nie zatrzasnelam drzwi za soba, nie ucieklam tylko po prostu
            wyjechalam do Stefana, ktory wkrotce zostal moim mezem.Czekalo mnie
            nowe zycie we dwoje i moim obowiazkiem bylo pokierowac nim tak aby
            bylo szczesliwe i udane.

            Trudno powiedziec zebym sie do tego wyjazdu starannie przygotowala.
            Oczywiscie, ze walizke spakowalam bardzo porzadnie i skrupulatnie
            zalatwilam wszyskie formalnosci ale nie w tym rzecz. Moj brak
            przygotowania polegal na tym, ze przez rok chodzilam na lektorat z
            francuskiego w bardzo duza kratke i z podejsciem raczej towarzyskim
            niz naukowym J. Dlatego gdy ladowalam na Orly moj bagaz jezykowy
            ograniczal sie do „bonjour” i „merde”.

            Od tamtej pory uplynelo wiele czasu. Wystarczajaco duzo abym poszla
            na studia, nauczyla sie jezyka i za pomoca nabytej wiedzy zarabiala
            na zycie jako tlumacz. Moje skromne, pod wzgledem znajomosci jezyka,
            poczatki uzmyslowily mi cos bardzo istotnego. Mianowicie to, ze w
            zyciu wszystko jest wzgledne. Bardzo wzgledne. Przyjechalam - ja,
            taka elokwentna i wygadana, a tu ani ani. Zasob slow pieciolatka.
            Zadnej mozliwosci wyrazenia opinii czy, chocby, najprostszych
            potrzeb. Doskonala lekcja pokory, ktorej nigdy nie zapomne."

            Po powrocie z Urugwaju zdecydowalismy sie na pobyt w Polsce. Nie
            wykluczalismy zadnej mozliwosci, tym bardziej, ze tesc byl Polakiem.
            Moj maz, syn powstanca warszawskiego, wyrosl w podziwie dla odwagi i
            godnosci Polakow.
            No coz, roczny pobyt w Polsce i to co widzi codziennie w dzienniku
            telewizyjnym mocno zmienily to wyobrazenie.
            Decyzje juz podjelismy. Wyjezdzamy.
            • Gość: veryok Re: A skąd jesteś, bo Polska jest długa i szeroka IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.07, 23:23
              - wiesz jak ogladam wiadomosci w niemczech to naprawde niewiele sie roznia od
              polskich, no moze teraz bardziej, bo cuda Kaczynskich przerastaja wszystko. Ale
              korupcja, skandale to nic nowego i sadze, ze we Francji jest podobnie, bo takaz
              natura ludzka. Argument, ze u nas tak prostacko a tam swiatowo zupelnie do mnie
              nie trafia. Jezyk niemiecki znam tak dobrze, ze go tutaj ucze, wiec to problem
              nie jest. czasem nawet zaluje, ze rozumiem to co do mnie mowia.
              -Jestem ciezko powiedziec skad, ciafle przeprowqadzki, ale rzec mozna ze
              Slaska, i lubie ten region. Jedyne czego zal to naprawde obeldnej oferty
              kulturalnej tutaj...
              • Gość: Gosc987 Re: A skąd jesteś, bo Polska jest długa i szeroka IP: *.pools.arcor-ip.net 01.09.07, 00:02
                Ogladasz jeszcze wiadomosci? Przeciez to juz jest propaganda sterowana z
                Brukseli, wiec nie warto ogladac, lepiej jest poczytac troche z mediow w
                internecie z calej Europy w ten sposob znajdziesz odrobine prawdy.
                Ja zastanawiam sie nie odmeldowac telewizor? Bo po co go posiadac zeby kurze z
                niego scierac?
                • uyu Re: A skąd jesteś, bo Polska jest długa i szeroka 01.09.07, 00:26
                  Tat, tak! To Bruksela klepie bzdury o patriotyzmie polszczyzna,
                  ktorej powstydzilby sie menel spod budki z piwem. To Bruksela dyszy
                  niezaspokojona zadza zalatwienia wlasnych porachunkow za pomoca
                  dzierzonej wladzy. I to Bruksela osmiesza nas na calym swiecie. To
                  wcale nie polska bezklasa polityczna. Alez nie!

                  Piszesz "lepiej jest poczytac troche z mediow w
                  > internecie z calej Europy w ten sposob znajdziesz odrobine prawdy".
                  A Bruksela to niby gdzie lezy? W Azji?
                  • Gość: zdziwiony Re: A skąd jesteś, bo Polska jest długa i szeroka IP: *.hsd1.ma.comcast.net 01.09.07, 00:46
                    A czy tyko w Polsce "przejmuja sie" biurokracja i zarzadzeniami
                    Brukseli?
                  • Gość: Gosc987 Re: A skąd jesteś, bo Polska jest długa i szeroka IP: *.pools.arcor-ip.net 01.09.07, 00:46
                    Menelu z pod budki z piwem (twoj zwrot, wiec otrzymasz go z powrotem) jak nie
                    masz zielonego pojecia o niczym lepiej nie pisz bzdur na forum.
                    • uyu Re: A skąd jesteś, bo Polska jest długa i szeroka 01.09.07, 16:01
                      To nie moj zwrot :)) Nauczylam sie go sluchajac wywiadu z jedna z
                      najwazniejszych postaci dzisiejszego zycia politycznego w pl.
                      Tobie zas gratuluje elegacji i znajomosci szlachetnej sztuki
                      polemiki.
                      No i skad wiesz co ja wiem ? Nie znamy sie, bo prostakow starannie
                      unikam.
    • psychoguru Profil osobowosci 01.09.07, 10:13
      veryok napisała:

      > Relacje finans. w ciagu
      > tych pieciu lat ulegly niesamowitym zmianom. Ile
      teraz trzeby by zarabiac w
      > Polsce ( duze miasta) by mozna w pojedynke kupic
      mieszkanie i normalnie jakos
      > zyc? Czy warto ulegac sentymentom, czy cieszyc sie
      tym co sie ma i nie wracac?

      Na to pytanie nie jednej dobrej dla wszystkich
      odpowiedzi bo zalezy od profilu osobowosci.

      Sa ludzie on nastawieniu bardzo emocjonalnym dla
      ktorych najbardziej licza sie wiezi spoleczne i
      poczucie bycia w swojej grupie i okolicy. Ci ludzie
      beda sie zle znosili jezeli tych wiezi nie bedzie.

      Ale zdecydowana wiekszosc emigrantow nalezy do
      przeciwnej grupy. Sa to ludzie o nastawieniu bardziej
      indywidualistycznym, materialistycznym i nizszym
      poczuciu wiezi. Bo dla nich oczywiscie nie ma problemu
      z wyjazdem i czuja sie bardzo dobrze. Dla tych ludzi
      kazdy kto nie ma takiego profilu jak ich jest po
      prostu idiota rezygnujacym z kasy i przyjemnosci.

      Ty oczywiscie silnie nalezysz do pierwszej grupy wiec
      pobyt zagranica nie jest dla ciebie wskazany. Ale
      rzecz jasna praktyczne problemy takie jak praca czy
      mieszkanie moga by trudne do pokonania. Dlatego albo
      powinnas bardzo dokladnie sie przemyslec jak
      zmniejszyc poczucie alienacji (jakies rozszerzenie
      kontaktow z krajem) albo przygotowac sie do powrotu
      wbrew opiniom ktore nie pasuja do twojego profilu.

      Co do cen mieszkan w Polsce to jest objaw zdrowego
      rozwoju na poczatek. Bo ceny ogromnie wzrosly ale na
      te mieszkania jest tez ogromny popyt i sprzedaja sie
      jak chlebek, czyli jest sporo ludzi z duza kasa. A to
      powoduje ze ludziom co buduja te mieszkania mozna
      wiecej zaplacic wiec oni rez beda wiecej kupowac.Wiec
      zarobki beda ogolnie rosly i ilosc budowanych mieszkan
      te bedzie wzrastala bo wiecej ludzi bedzie je mogla
      kupic. W koncu wiec ceny i place stana sie podobne jak
      w innych krajach. Bedzie to niestety oznaczalo ze na
      kupienie mieszkania trzeba wziac kredyt i go dlugo
      splacac.

      Takie czasy ze jak sie bylo jakis czas zagranica to po
      powrocie kupowalo sie porzadne mieszkanie czy dom za
      gotowke juz nie wroca.
      • Gość: zdziwiony Re: Profil osobowosci IP: *.hsd1.ma.comcast.net 01.09.07, 14:21
        To chyba przerazajace, ze trzeba sie zadluzyc(kupic na kredyt) aby
        mieszkac w Polsce. Na zachodzie mozna wynajac mieszkanie, co
        umozliwia latwe przesiedlanie sie. W Polsce jeszcze sa z tym
        problemy. Naszczescie wiecej emigrantow jest w twojej drugiej grupie
        i tak bardzo nie teskni za krajem(nie przyczynia sie do podwyzek na
        nieruchomosci). Wkoncu powrot do kraju(z zarobionymi pieniedzmi)nie
        wiele nam daje kozysc. Do tego, sama mysl, ze ludzie sa juz tak
        przyzwyczajeni do ciaglych podwyzek, ze godza sie nanie bez niczego.
        Nie wiem czy wogle bym mugl wspulzyc(z wspul obywatelem) z kims tak
        godzacym sie na wszystko i do tego calkowicie zmeczonym polityka
        naszego panstwa.
        • Gość: Gosc987 Re: Profil osobowosci IP: *.pools.arcor-ip.net 01.09.07, 14:53
          Gość portalu: zdziwiony napisał(a):
          > Nie wiem czy wogle bym mugl wspulzyc(z wspul obywatelem) z kims tak
          > godzacym sie na wszystko i do tego calkowicie zmeczonym polityka
          > naszego panstwa.
          ************
          Wspolczuc w czym? W ich glupocie ze nie umieja wybrac odpowiednich wladz w
          Polsce? Ze nie umieja przeciwstawic sie temu co obecnie dzieje sie w Polsce? Ze
          nie umieja wychowac wlasnych politykow ktorzy nadawali by sie do rzadu?
          Juz z tego powyzszego powodu nie wracal bym do Polski w ktorej czlowiek nie
          czuje sie pewnie.
          • Gość: veryok Re: Profil osobowosci IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.07, 15:38
            no tak psychoguru:) masz oczywiscie racje. Dalam sobie kilka miesiecy na
            przeanalizowanie sytuacji. Sadze, ze najlepiej by bylo zima w DE a lato w PL:)
            czyli zycie na dwa domy a do tego jeszcze wakacje we Wloszech. Zyc nie umierac.:)))
            • Gość: xxx Re: Profil osobowosci IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 02.09.07, 09:27
              Wyjechałam do Anglii i tęsknię za domem. Nie za Polską, tylko rodziną. Nie musiałam wyjeżdzać. Mam w Polsce pracę, mieszkanie samochód, co prawda, stary ale jeszcze jary. Wiecie co mnie popchnęlo do wyjazdu? Właśnie Polacy. Gros osób, ktore znałam, zwlaszcza w pracy, to osoby małostkowe, chciwe, wrecz pazerne, fałszywe, wredne, obłudne. Strasznie mnie to męczylo. Powoli stawałam się taka jak on. W pewnym momencie zrozumiałam, że tak dalej nie mogę. To nie byłam ja. Co do polityków, to jeszcze gorzej. To własnie oni zabili we mnie wszelki patriotyzm. Te ich straszne, często urągające zasadom dobrych obyczajów i poprawnej polszczyzny wypowiedzi. Przecież oni stojąc na czele państwa, powinni pokazywać jak wygląda panstwo polskie. No i pokazują. Targowisko próżności. Nie wiem czy wrócę do Polski. Ale chciałabym, żeby Polska była lepsza, silniejsza, nie skorumpowana, a Polacy tolerancyjni, przyjaźni, bez obłudy, fałszu i nienawiści.
              • Gość: Gosc987 Re: Profil osobowosci IP: *.pools.arcor-ip.net 02.09.07, 10:27
                Gość portalu: xxx napisał(a):
                Wiecie co mnie popchnęlo do wyjazdu? Właśnie Polacy. Gros osób, kt
                > ore znałam, zwlaszcza w pracy, to osoby małostkowe, chciwe, wrecz pazerne,
                fałs zywe, wredne, obłudne. Strasznie mnie to męczylo. Powoli stawałam się taka
                jak> on.

                Nie wiem czy wrócę do Polski. Ale chciałabym, żeby Polska była lepsza,
                silniejsza, nie skorumpo wana, a Polacy tolerancyjni, przyjaźni, bez obłudy,
                fałszu i nienawiści.
                ************
                Chyba nie doczekasz sie tych czasow kiedy w Polsce bedzie normalnie, poltycy nie
                spadaja z nieba, oni wywodza sie z spoleczenstwa, sa odbiciem jego, co tu chcesz
                oczekiwac od nich?
                Te ostatnie dwa lata sa szczytem nad szczytami jakiego nie zaznala jeszcze Polska.
                W kazdym panstwie sa jakies polityczne, spoleczne zgrzyty, korubcje wieksze albo
                mniejsze ale takie jakie notorycznie wystepuja w Polsce i na tym poziomie, gdzie
                istnieje koniecznosc zastanowienia sie czy wybrane osoby maja dobrze poukladane
                w glowie, takich nie ma w zadnym europejskim kraju.
                Co chcesz zrobic w Polsce wybiera sie wybrancow na wzor i podobienstwo swoje,
                wiec widzisz tego efekty i wlasnie tego u narodu nie zmienisz. Ile lat bedzie to
                trwalo zeby doszlo do normalnosci, chyba nigdy. Jakos polski narod nie moze sie
                zaintegrowac normalnoscia w Europie, a trwa to juz przeszlo 25 lat po upadku
                komuny.
                Czlowiek by chcial cos pochlebnego przeczytac o polskich politykach, wladzy, o
                Polsce niestety nie ma widoku na lepsze.
    • synvilla Re:Ja mam mieszkanie w Polsce. 02.09.07, 10:59
      Jednak wpadam tam i wypadam z tamtad. Na stale nie mam ochoty
      wracac.
      Tutaj jest stabilnie, spokojnie o finanse nie musze martwic.
      W Polsce przeraza mnie zascianek myslowy ludzi, pogon za
      pieniedzmi, chuliganstwo i przestepczosc, ludzie jezdza FATALNIE po
      drogach.Z domu nie wyjde po 19 godzinie, gdzie tutaj spokojnie
      spaceruje po parku po 22.
      Za czym tu tesknic. Moze jezdzic czesciej az tesknota minie i
      kierowac sie rozsadkiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka