Dodaj do ulubionych

Mój dziadek był w Wehrmachcie

13.09.07, 10:33
i dlatego nie zagłosuję na PIS chociaz moje poglądy sa zdecydowanie
prawicowe. Nie zagłosuje tez na inne partie poniewaz nie odpowiadaja
mi ich programy. Po prostu nie wezmę udziału w wyborach choc jeszcze
się waham czy nie zagłosowac jednak na PO. Nie zamierzam życ w
państwie gdzie jestem obywatelem drugiej kategorii tylko dlatego, że
mój dziadek musiał ubrac swego czasu mundur zołnierza Wehrmachtu. Ci
którzy wywlekaja takie sprawy chyba nie zdaja sobie sprawy jak wielu
ludzi miało takie zyciorysy i jak bardzo dzieli to Polaków na tych
lepszych i gorszych albo wręcz kwestionuje sie polskośc tych
gorszych. Dla mnie to jest wszystko chore i naprawdę byłem
zaszokowany kiedy tak szanowani przeze mnie bracia Kaczyńscy
posłużyli sie taka bronią. Widać żądza władzy była silniejsza niż
zwykła ludzka przyzwoitość.
Obserwuj wątek
    • skin.polskii Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie 13.09.07, 20:00
      głosuj na samoobrone
    • boruta_wwa Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie 13.09.07, 20:03
      jasne nie głosuj a potem narzekaj na wszystko
      gratuluję postwy i głupiego postu
      b.
      • zdobyslaw Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie 14.09.07, 19:17
        boruta_wwa napisał:

        > jasne nie głosuj a potem narzekaj na wszystko
        > gratuluję postwy i głupiego postu
        >

        Cokolwiek nie wybierzemy na pewno bedziemy narzekać i napewno się
        nie przyznamy na kogo głosowaliśmy.
    • piwi77 Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie 13.09.07, 20:03
      Już nie przesadzaj z tą druga kategorią, właściwie to nawet wielu
      mogłoby Ci zazdrościć, bo na dziadka dostałbyś obywatelstwo w
      Niemczech.
    • Gość: Marek Chyba wiekszosc ludzi na Slasku i Pomorzu tak ma IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.07, 04:13
      ...bo wtedy (w czasie wojny) było trudno sie wymigac od wojska (a jak sie mieszkało w granicach Niemiec, to bylo to niemieckie wojsko).

      Ale to nie jest powód zeby nie isc na wybory. Jak Ci PO nie odpowiada to głosuj na LiD, UPR albo co innego, troche tych partii jest.

      Chociaz dla mnie PO jest najlepsza opcja - nawet jezeli program niezupełnie taki i personel tez, to tylko PO moze połozyc kres Kaczyzmowi.
    • kicior99 Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie 14.09.07, 08:24
      rozumiem te obiekcje - gdybym miał dziadka w Wehrmachcie też bym się czuł
      idiotycznie. Ale na wybory idź - choćby aby wskazać tych, którzy dziadka z
      Wehrmachtu nie wywloką.
      • lepian4 Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie 14.09.07, 09:20
        Ja tez mam te niepolityczne i niepatriotyczne korzenie. Wywodze sie
        z Polski A, dlatego z przymruzeniem oka, a niekiedy z pogarda patrze
        na Polske C. Najczesciej pogarda do Polski C sklania mnie by pojsc
        na wybory
      • piekielnica1 Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie 14.09.07, 09:34
        kicior99 napisał:

        > rozumiem te obiekcje - gdybym miał dziadka w Wehrmachcie też bym
        > się czuł idiotycznie.

        A wiesz na pewno jaka krew plynie w twoich zylach?, przez Polske
        przewalaly sie hordy , a to Tatarow, a to Turkow, a to Szwedow, a to
        Ruskow, o Niemcach nie wspomne i wszyscy gwalcili napotkane kobiety.
        Skutki tych gwaltow traktowane byly jako najglebsze tajemnice
        rodzinne, ale roznice typow urody naszego spoleczenstwa swiadcza o
        duzej roznorodnosci genetycznej.

        Nie wspomne o przegrywanych w karty zonach i corkach, ktore
        splacaly 'w naturze' dlugi karciane, czy zaciagane w karczmach.

        Czy tak naprawde wiesz od kogo pochodzisz analizujac kilka czy
        kilkanascie pokolen wstecz?

        Pomijac wszystko nie uznaje odpowiedzialnosci za grzechy przeszlych
        pokolen, ani plawienie sie w chwale ich sukcesow.
        • hypatia69 Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie 14.09.07, 15:49
          Fajne to. Znaczy: Wermach to nacja? Ale bajer!
          Druga rzecz, która mi się podoba to "Ruskowie". Gdzieś słyszałam o
          Etruskach... O Rosjanach też... "Rusek" zwykle występował w
          dowcipach...
          Ja, na ten przykład, znam dość dobrze swoje pochodzenie... A też bym
          sie czuła głupio, gdybym miała dziadka w Wermachcie...
          • Gość: piekielnica1 Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie IP: *.range86-135.btcentralplus.com 14.09.07, 17:31
            > Fajne to. Znaczy: Wermach to nacja? Ale bajer!

            A co to jest Wermach?

            > > Druga rzecz, która mi się podoba to "Ruskowie". Gdzieś słyszałam
            > o Etruskach... O Rosjanach też... "Rusek" zwykle występował w
            > dowcipach...

            A legende o Lechu, Czechu i Rusie syszalas, czy tylko dowcipy
            wspolczesne?
            A o Wielkiej Rusi w literaturze historycznej?

            > Ja, na ten przykład, znam dość dobrze swoje pochodzenie...

            I napewno znasz wszystkie wstydliwe sekrety od wielu pokolen,
            sekrety ktorymi nikt sie nie chwalil? Statystycznie kilkanascie
            procent mezczyzn wychowuje nie swoje dzieci, ale nie w twojej
            rodzinie? Czy napewno twojej praprapra...babci nie zaatakowal
            skutecznie jakis ciura wojsk agresora?, nie wspominajac o jakims
            uwodzicielu, ktory zbalamucil i porzucil?

            > A też bym sie czuła głupio, gdybym miała dziadka w Wermachcie...

            A jaka jest twoja osobista zasluga, ze nie masz?, a gdyby miala
            ponosilaby za niego odpowiedzialnosc?

            • hypatia69 Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie 14.09.07, 17:42
              "A co to jest Wermach?" To jest logiczny argument w dyskusji. Ot,
              brak jednej literki, a Ty masz wiele radości.
              Znam legendę o Lech, Czechu i Rusie. O Warsie i Sawie też. I o tym,
              jak myszy Popiela zjadły. A nawet czarodziejski flet i złota rybka
              nie są mi obce.
              Wszystkich sekretów od praojca Adama nie znam. Ale znam ich dość
              dużo, żeby wiedzieć, ze niekoniecznie ciura wojsk agresora, ale
              koniuszy "obcego pochodzenia" sie wdał; i nie: zbałamucił i
              porzucił, a zwyczajnie zerżnął i zapłodnił. Tylko, ze tam, skad
              pochodza moi niektórzy przodkowie to Polacy raczej nie byli
              ludnością rdzenną...
              Żadna też moja zasługa osobista, ale gdybym miała dziadka w
              Wermachcie, to raczej nie byłby to powód do dumy i obłędnej radości,
              nie sądzisz? I odpowiedzialność nie ma tu nic do rzeczy.
              • piekielnica1 Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie 14.09.07, 18:22
                'Druga rzecz, która mi się podoba to "Ruskowie".
                > "A co to jest Wermach?" To jest logiczny argument w dyskusji. Ot,
                > brak jednej literki, a Ty masz wiele radości.

                nie radosc, tylko gra twoimi kartami

                > Żadna też moja zasługa osobista, ale gdybym miała dziadka w
                > Wermachcie, to raczej nie byłby to powód do dumy i obłędnej
                > radości, nie sądzisz? I

                To polkaz mi radosc tych, ktorzy mieli takiego pecha.
                Ja nie musze dowartosciowywac sie cudzym nieszczesciem, na tle
                ktorego wypadlabym lepiej.

                Nie podoba mi sie farma jaka przybrala ta dyskusja, wiec pozdrawiam
                i zycze jeszcze wiecej szczescia.
                • hypatia69 Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie 14.09.07, 19:24
                  "nie radosc, tylko gra twoimi kartami"
                  Nie całkiem...
                  "Ja nie musze dowartosciowywac sie cudzym nieszczesciem, na tle
                  ktorego wypadlabym lepiej."
                  Ja też.
                  Również pozdrawiam:) I również życzę szczęścia:)
                • lepian4 Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie 14.09.07, 20:59
                  "To polkaz mi radosc tych, ktorzy mieli takiego pecha.
                  Ja nie musze dowartosciowywac sie cudzym nieszczesciem, na tle
                  ktorego wypadlabym lepiej."

                  Pogadaj ze mna, to wykaze ci dume z tego, ze "los mnie tak pokaral".
                  Moj dziadek patrzyl na Wehrmacht z pogarda, choc byl po tej samej
                  linii frontu. Nawet po wojnie skladal rakietki za oceanem. Nie
                  traktuje jego przeszlosci w kategoriach pecha, lub nieszczescia. Nie
                  pojmuje, jak mozesz dojsc do tak absurdalnych wnioskow?
    • obraza.uczuc.religijnych Mój dziadek był w Wehrmachcie 14.09.07, 17:32
      Niejeden tak powiedział...
    • trzymilionowy.post A moja prababcia była Niemką. 14.09.07, 20:04
      I co z tego.

      Jest przecież dużo więcej partii niż te lansowane w mediach.
      Oddać głos zawsze jest na kogo, a debilami nie ma co się przejmować.


      butthead3 napisał:
    • edico Re: Mój dziadek był w Wehrmachcie 14.09.07, 21:21
      A jakie to ma znaczenie dla ludzi myślących i choć trochę znających historię.
      Znam sytuację pewnej polskiej rodziny, z której jeden wywieziony został na
      Syberię nie zdążył do armii Andersa lądując w efekcie nad Oką, a drugi wcielony
      został do wermachtu. Przeżyli wojnę obaj. Przeżywali ją zresztą długo, bo jeden,
      to czerwony a drugi szwab. Tym wrzaskliwym wrażliwym polecam niewielką
      publikację sybiraka pt. "Krukom podobni", który wędrował przez dwa lata z
      Kamczatki do organizowanego WP i trafił nad Okę. Opublikował ją dopiero w roku
      1981 - mieszkaniec Dolnego Śląska.

      Pozdrawiam i o chwilę zadumy proszę nad dniem dzisiejszym a nie politykiersko
      serwowanymi historyjkami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka