stanislaw.gawedziarz
04.10.07, 21:10
Na przyklad Jay i Silent Bob - dobrani na zasadzie przeciwienstwa (albo
uzupelnienia wachlarza) a nie na zasadzie supportu - w zasadzie nie wiadomo
dlago sie kumplowali. I jako jedyny film z poczatkowej trylogii byl
dystrybuowany na 'video' i tu sie zgadzam z dystrybutorem - stosunkowo
najslabsza czesc - ja tam sie nie zachwycam stereogramami i nie przeszkadza mi
ze nie umiem ich odtworzyc - moze to sciema moze nie - nie zalezy mi - nie
wiem co widze i co powinienem widziec, A po co nam demokracja - kiedys
najwieksi bohaterowie mrugali porozumiewawczo do widzow (bali sie politykow) a
teraz sie nie boja i stosuja przewage czasu antenowego (jednak zgraniczne
reklamy sa dluzsze niz rdzennie polskie i to nie dlatego ze nie umiemy krecic
dlugich tylko taniej jest lokalizowac) a kampania jest adresowana do tych co
chodza (statystycznie) na wybory, a to wiadomo na podstawie arkuszy
sprawozdawczych. Ile placicie za metr biura w ktorym sa dzwiekoszczelne drzwi
i okna (zdobycze demokracji) i ile inwestujecie w pierwszym roku w rzeczy,
ktorych nie da sie przeniesc w razie pjaty (np. mozna by ogrzewanie podlogowe
i ubita ziemie ponad (latwiej czyscic i stylowo wyglada) ale to duze kosty
zwlaszcza jesli drzwi platkiwowe jeszcze upozorowac na drewniane i kaloryfery
schowac za zimnymi ogniskami).