Dodaj do ulubionych

Diagnoza spoleczna

09.10.07, 08:04
Potraficie byc za (ale nikt was nie poprosil, podobnie jak za 'S') potraficie
byc przeciw (ale nikt was nie poprosil, podobnie jak za 'S'), macie swoje
zdanie ale nikt was o nie nie pyta (nikt komu warto udzielic poszerzonej
analizy), namawianie do glosowania oraz namawianie do nieglosowania jest dla
Was pozbawione sensu. Potraficie lepiej niz inni zarzadzac swoim czasem ale
nie uwazacie ze umiecie lepiej niz ci co kontroluja czas pracy innych (ich
czas pracy byscie potrafili kontrolowac ale przede wszystkim bycie nie
chcieli) uwazacie ze nie warto mowic jak powinno byc bo zmiany to sie
wprowadza albo inaczej przyczepia sie media - jedyne co wam przeszkadza to
konkursy o nic (wszyscy w nie wchodza i glupio nie zdobyc certyfikatu
potwierdzajacego niczego) - gracie w lotto i sprzedawanie sukcesu w reklamach
wam nie przeszkadza - innymi slowy glaby weszli w komputery a ani sie im
zepsuli (a serwis oglasil upadlosc) - ile ze swojej inwestycji w swoj komp
planujecie wykorzystac podczas upgradu do nowego kompa (w sumie fajnie zeby
jakies organizaje 1% inne niz jurka sie pojawily zeby warto bylo komus dac 1
procent).
Obserwuj wątek
    • mr.szefiana Gdy filesystem wystarczac przestaje 09.10.07, 18:41
      Wyzwolic sportowa zlosc a pozniej nie szkodzic swojej druzynie - problem
      (czytelnikow i pisarzy) i problem komplementarny (jedzacych filozofow) - znac
      swoje prawa i wiedziec z ktorych korzystac nie warto.

      Mamy journaling (audyt dokonanych zmian), isolation level (co jest zarezerwowane
      dla transakcji) i mamy znormalizowany model danych. Gdy pisarze przestana pisac
      to filozofowie moga zaczac jesc - ilu ich bedzie (max liczba sesji) i jak
      rezerwuja widelce (2 fazowy commit) - czy wasze selekty sa Monte Carlo czy Las
      Vegas (dynamiczne kursory albo race condition)?

      • stanislaw.gawedziarz Dałoby się to zrobić lepiej 10.10.07, 09:48
        to znana prawda - rzecz jednak w tym czy to 'zlosc na samego siebie' (bo troche
        brakowalo praktyki w podobnych sytuacjach) czy najwyzszy czas zeby pokazac
        produkt drugiej stronie (ja takich przedstawicieli branzy szukam do swojej sieci
        dystrybucji). Bo sa jeszcze gorsze przypadki - chwala sie jak ich wykiwali albo
        umieli by zrobic to lepiej gdyby im dali szanse (oni szansy im jakos dac nie
        chca - nie wykluczone ze nieslusznie ale jednak). Z jednej strony mam silniejsza
        glowe niz 'Saszka beztalencie' (na nizszym poziomie lepiej bym sobie dawal rade)
        a z drugiej w jego sytuacji to bym sie juz wymawial z trzeciej strony nikt mnie
        nie zaprasza na spotkania rangi, na ktorych bywa saszka-beztalencie a z czwartej
        strony zwyciestwo prezesa to wieksze niz za czasow saszki-beztalencia
        podkreslanie zwiazkow panstwo-kosciol. Ilu cyfrowy wynik bedzie miala formacja
        saszki beztalenia?
        • mr.szefiana Cena za zestaw 10.10.07, 11:44
          Przy przejsciu z architektury AT na ATX byl swoisty 'race condition' - zjednej
          strony trzeba wlozyc troche pracy i sprzetu zeby przygotowac zestaw do
          sprzedazy, a z drugiej zbyt wiele forsy z tego nie bedzie - poszedl za 200 i
          mialem szczescie o czym kupujacy mnie poinformowal a ja sie zgodzilem bo
          rzeczywiscie tak bylo. Z jednej strony jeszcze sa instalacje token-ring na
          koncentryku i wszystko dziala a z drugiej jak ktos ma kategorie promocja to moze
          ma juz tak ze 11 zestawow w cenie 10 - nie ma nic gorszego niz ktos kto musi
          miec wszystko skrojone na miare a jak chce program to wlasnie znalazl 'podobny',
          ktory tylko trzeba troche przerobic.
          • stanislaw.gawedziarz Kwestia interpretacji 10.10.07, 13:05
            Najpierw wybral/la architekture na ktorą nie powstal kernel Linuxa (albo pech
            albo okazja do wyjscia ze srodowiska obciachow), pozniej promowal/la dystrybucje
            Linuxa, ktora przestala byc uaktualniania (albo pech albo okazja okazja do
            wyjscia ze srodowiska obciachow) a pozniej mial/la samochod, ktory mu/jej
            ukradli (albo pech albo odszkodowanie bo ze sprzedaza bylby klopot - czy
            widzicie gdzies jeszcze oferty bez zaznaczenia ze jest to cena komisu
            dystrybutora). Niechodzi o to zeby odmawiac chodzi zeby nie padaly nierozsadne
            propozycje tam gdzie decyduje czynnik ludzki - niektorzy maja pamiec krotka ale
            dobra (inaczej niz dyski twarde) choc zwykle mowi sie 'dobra ale krotka' bo o to
            chodzi w przekazie (albo komunikacie).
            • mr.szefiana Kwestia priorytetów 10.10.07, 16:44
              Jeden ma maksymalna kwote na projekt a drugi musi mies minimalna stala oplate za
              system. A wspolnie okresla zadanie benchmarkowe, ktore bedzie kalibrowac inne
              nieprzewidziane zadania - tak wyglada 'po znajomosci' za akceptacja obydwu zrodel.

              Stale koszty na futbol sa takie same przez rok a jednak kiedys zastanawialem sie
              dlaczego inne zajecia sa mniej wazne, a teraz dlaczego sa bardziej wazne - po
              prostu wg moich kryteriow poziom ogolny spadl i to mocno, mimo ze wszyscy wydaja
              tyle samo pieniedzy (kazde zagranie gorna pilka jest pietnowane bo przyjmujacy
              nie potrafi opanowac pilki).
              • stanislaw.gawedziarz Przejmowanie inicjatywy i pozbywanie sie odpowiedz 11.10.07, 11:46
                ialności. W "Grze w klasy" wystepuje Morelli a w 'Mistrzu i Malgorzacie' jest
                poczatkowa scena z napojen morelowym (cieplym zamiast piwa) i nie uwazam zeby to
                bylo bez zwiazku choc z faktycznego punktu widzenia zwiazek jest tylko
                slowotworczy. Za duzo czasu spedzacie przy komputerach - o co chodzi w tak
                postawionym zarzucie - przeciez najwiecej problemow komputerowych jest z
                realizacja gwarancji, ktorych elementy niezaleza od sprzedawcy, a w trakcie
                realizacji nalezy wysluchiwac zalu klientow.
                • mr.szefiana Problem falszywych elit 11.10.07, 16:17
                  Ustawa o imprezach masowych dopuszcza dostawki na realizacjach wiekopomnych
                  dziel, szkoda tylko ze jeszcze dostawki sa w takich samych cenach jak inne
                  bilety, a przeciez krzesla sa mniej wygodne. Najlepiej na rozwoju dyscypliny zna
                  sie Glowny Inspektor albo Konsultant Krajowy ale on jest wzywany do mediow w
                  sprawach najbardziej patologicznych i ma rzecznika biura w sprawach mniej
                  patologicznych, a do opowiadania o dyscyplinie zapraszani sa niewiarygodni
                  posiadacze stopni naukowych - to juz na forach moga byc lepsze (prawdziwsze
                  dyskusje) tylko jeszcze te glupkowate sygnatury sugerujace niewiadoom jakie ho
                  ho o loginie (nominalnie bo oznaczaja przerost arogancji). W sumie to chodzi o
                  najbardziej ogolnorozwojowy sport zespolowy, ktory nauczy przegrywac - w pewnym
                  wieku nie wypada grac na darmowych nawierzchniach, a poziom na platnych jest
                  niespolmierny do arogancji i braku umiejetnosci przegrywania. Pamietam jak
                  najszybsi na WFie nie umieli wcale grac w noge a dodatkowo Pan iich informowal
                  ile sekund na 60 im brakuje do adekwatnej grupy wiekowej lekkoatletow (zawodowi
                  biegacze to so falstarty oddaja na roznych imprezach). A u nas pelno
                  przerastajacych swoj rocznik i jeszcze wiecej niedorastajacych do swojego
                  rocznika i gorszych od mlodszych przerastajacych.
                  • stanislaw.gawedziarz Wspolczesna wersja 'Laweczki' (koszulka Guapo) 12.10.07, 07:35
                    Niezalozylbym nawet gdyby byla w moich kolorach, ale na profesjonalnych modelach
                    na wybiegu by mi nie przeszkadzala, a spotkalem osoby ktore mimo obraczki i
                    kwalifikacji do noszenia, z jednej strony pietnowaly noszacych a z drugiej
                    jeszczy by laske zrobili. I wszyscy (?) pamietamy 'Laweczke' - blyskajace
                    riposty, zastraszania, wypominania przeszlosci i umowione spotkanie na
                    przyszlosc (rozstania i powroty). Kogo by pan wyznaczyl na swojego 'nastepce' do
                    wspolczesnej wersji, panie Jura, Kola, Aleksy? (komus moze juz sie nalezy i
                    wiekowo pasuje)
    • beretelwi Re: Diagnoza spoleczna 10.10.07, 16:49
      taka porada
      buduj krótsze zdania
      będziesz bardziej zrozumiały
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka