Dodaj do ulubionych

USA - reforma zdrowia

26.12.09, 00:51
Dlaczego reforma przez lata spotykala sie z takim oporem?
Przeciez dostep do podstawowej opieki lekarskiej to chyba prawo
kazdego czlowieka, nawet tego najbiedniejszego ...
Czy ktos moze na ten temat cos napisac?
Obserwuj wątek
    • starypierdola "..to chyba prawo kazdego czlowieka...." powiadasz 26.12.09, 16:45
      W jakim sensie? Dane przez Boga? Skodyfikowne przez Hammurabiego?
      Przez Napoleona?

      Kazdy kraj ma soje prawa ktorymi sie kieruje, a w krajach gdzie
      system opary jest na "common law" nawet te uwazane za podstawowe
      moga nie istniec.

      Filozofia w Ameryce jest "jak sobie poscielisz tak sie wyspisz".
      Kraj daje wszystkim ROWNE SZANSE, a jak je wykorzystaja to sprawa
      indywidualna amerykanow.

      Niedawno byl olbrzymi watek, chyba ponad 200 wpisow, na forum
      Polonia. Wiele z zamieszczonych tam wypowiedzi ma sens. Poszukaj i
      poczytaj.

      Pomyslnego Nowego Roku
      SP
        • starypierdola "...A niektorym daje nawet rowniejsze..." 26.12.09, 17:04
          Czesiek, chyle glowe przed Twoja madroscia, krajanie. Nie mam
          watpliwisci ze te szanse widzisz wyraznie przez rzeke, ale chyba
          tylko jak nie ma mgly??

          No i przemoz sie, pomoz krajanowi jak sie u Ciebie zjawi z prosba o
          pomoc. Pamietaj ze 'jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie'.

          Pomyslnego Nowego Roku
          Twoj krajan z Moniek
          • pia.ed Re: "..to chyba prawo kazdego czlowieka...." 26.12.09, 18:05
            NIE ZNALAZLAM DYSKUSJI NA FORUM POLONIA ...
            Tu jest dyskusja z innego forum.


            dana33 23.12.09
            wiekszosc amerykanow nie chce tego... nie chca placic wiecej... sa
            zadowoleni z
            tego co maja... nikt z konresmenow nie przeczytal wogole tego
            dokumentu do
            konca... nikt nie wie dokladnie, co bedzie... ale wszyscy za to
            wiedza, ze
            pociagnie to straszne koszty, na ktore wg niektorych usa wogole nie
            moze sobie
            pozwolic... ze wpadna w takie dlugi, jakich usa jeszcze nigdy nie
            miala...


            drwallen 08.11.09
            każdy system ma swoje plusy - nawet socjalizm. Zasadniczym plusem
            socjalizmu
            jest dostęp do bezpłatnej opieki zdrowotnej na podstawowym poziomie.
            Tego w USA
            nie ma - efekty?
            - Nie masz prywatnego ubezpieczenia bo cię nie stać lub twój stan
            zdrowia nie
            odpowiada prywatnemu ubezpieczycielowi. Pracując w ogrodzie uciąłeś
            sobie 2
            palce siekierą. Zabierasz palce i jedziesz do szpitala. Pani w
            recepcji pyta się
            o ubezpieczenie - nie masz? Oni mogą ci tylko zatamować rany abyś
            się nie
            wykrwawił. Przyszycie palców kosztuje około 5000 dolarów za sztukę -
            płacisz lub
            możesz je zatopić w formalinie na pamiątkę.

            • wankuwrzyk Re: "..to chyba prawo kazdego czlowieka...." 26.12.09, 18:32
              Fajne jest okreslenie jakiego uzywaja firmy ubezpieczajace na okreslenie ile
              centow z kazdego dolara idzie na cele lecznicze, a ile na wydatki
              administracyjne, czysty profit, etc. "Medical loss ratio", hehehe, mianowicie.
              Kulaste, nie? Czyz to nie manifestuje pewnego ciekawego rodzaju attitude? A poza
              tym - publiczna,non-profit opcja ma byc tylko opcja, jedna z wielu, czemu zatem
              HMOs podnosza tak wielki wrzask? Ma byc free market, czy moze free market tylko
              dla nich? Czemu mam dziwne wrazenie, ze chodzi o to drugie?
          • wankuwrzyk Re: "..to chyba prawo kazdego czlowieka...." powi 26.12.09, 18:25
            ratpole napisał:

            > wankuwrzyk napisała:
            >
            > > > Kraj daje wszystkim ROWNE SZANSE
            > >
            > > A niektorym daje nawet rowniejsze!
            >
            > Moze powinienem ci zadedykowac?

            Obejrzalem czesc, widzialem to juz albo czytalem chyba. Nie jestem pewien co
            chciales przez to powiedziec, ale moze sprecyzuje swoj punkt widzenia. Uwazam,
            ze US i Kanada daje wszystkim, w tym i imigrantom duzo wiecej szans na
            ksztaltowanie swego losu. Za to zawsze je chwale ponad Europke, nie mowiac o
            innych pasciach. Ba, sam z tych szans skorzystalem w duzej mierze. Powiedzmy
            sobie jednak szczerze, ze rozne szklane sufity istnieja, na roznych poziomach i
            w roznych sferach. To zjawisko jest naturalne wszedzie, i chwala wielka Ameryce
            Pln. ze jest ich znacznie mniej niz gdziekolwied indziej i szanse sa znacznie
            bardziej wyrownane niz gdziekolwiek indziej.

            W swoim poprzednim poscie, chcialem tylko powiedziec, ze gdakania wolowymi
            literami o rownych szansach dla wszystkich to zachowanie naiwnego nastolatka lub
            starego dziamdziaka, ktorys cos kopci, zapewnie stare skarpety. Przypomnij sobie
            poczatki w Kanadzie - wszystko wydawalo sie niemalze idealnie ustawione, jak w
            pudelku. Po latach wiemy, ze to nieprawda, ale wiemy tez, ze stopien
            uporzadkowania ludzkiego chaosu tu jest nieporownanie wyzszy niz w takiej Bulbie
            (abstra...c od przyczyn). Podobnie jest z USA czy Australia. I to jest
            normalne, i chwala im za to, ze tak to ladnie uporzadkowali, ale nie wymachujmy
            sztandarami i nie wypisumy banalnych i nieprawdziwych hasel wielkimi literami.
            Ale to nie ty, tylko stary palant, ktoremu tu ktos dobrze tu napisal, ze za
            pozorna jowialnoscia, kryje sie pustawy leb, ktory koniecznie chce udowodnic, ze
            jego racja jest znacznie bardziej jegsza niz czyjakolwiek insza, o czymkolwiek
            by sie nie rozmawial. Tak na dobra sprawe to w pewnym aspekcie przejawia nie
            mniejsza polacznosc niz taki smierdziel jak zamurzyn czy tez lebiega_montreal.
            • ratpole Re: "..to chyba prawo kazdego czlowieka...." powi 26.12.09, 21:03
              wankuwrzyk napisała:

              > Powiedzmy sobie jednak szczerze, ze rozne szklane sufity istnieja, na roznych
              poziomach i w roznych sferach.

              Nie zgadzam sie, poraz pierwszy

              > W swoim poprzednim poscie, chcialem tylko powiedziec, ze gdakania wolowymi
              literami o rownych szansach dla wszystkich to zachowanie naiwnego nastolatka lub
              starego dziamdziaka

              I poraz drugi.
              Ja mam z zycia wziete przyklady na obalenie tezy o szklanych sufitach i
              wytlumaczenie dlaczego komus sie moze wydawac, ze szklane sufity istnieja
              • starypierdola Nie martw sie, Czeskowi krew uderza do glowy... 26.12.09, 22:05
                "... bo musi miec zawsze racje...."

                Co do sufitow, presentuje przyklad samego Gates'a i jego kolegow,
                przyklad "Google boys", przyklad zalozyciela "you tube" .... i
                konczac na Prez, Clintonie czy Prez, Obamie.

                Tyle co do teorii Windsorskich; jasne ze tam jest wiecej sufitow.

                Burzyciel sufitow SP
              • wankuwrzyk Re: "..to chyba prawo kazdego czlowieka...." powi 27.12.09, 03:30
                Gratuluje idealizmu i optymizmu, pozostane przy swoim zdaniu. Kiedys, dawno
                temu, zaczynajac kurs economy 101, wyczytalem, to co tutaj pisza w pierwszym zdaniu

                en.wikipedia.org/wiki/Scarcity
                Przejalem sie i tak sobie wykoncypowalem, ze dopoki mamy do czynienia z tego
                typu ekonomia, tak dlugo bedziemy mieli szklane sufity. Te sufity wystepuja
                wszedzie, w roznej ilosci, maja rozny stopien twardosci, czasami daja sie
                obejsc, czasem przeniknac, czasem nie. Wielkosc Ameryki Pln. polega na tym, ze
                jest ich znacznie mniej niz gdzie indziej i sa znacznie bardziej przenikliwe lub
                okrazalne niz gdzie indziej.

                Co do starego przyglupa: mozesz mi przypomniec dlaczego siedzisz w Timmins, one
                horse town o zmrozonej doopie? Aha, zapomnialem, bo tak lubisz, hehehehe
      • nad_oceanem Re: "..to chyba prawo kazdego czlowieka...." powi 26.12.09, 18:43
        "starypie... napisał:
        > Filozofia w Ameryce jest "jak sobie poscielisz tak sie wyspisz".
        > Kraj daje wszystkim ROWNE SZANSE, a jak je wykorzystaja to sprawa
        > indywidualna amerykanow."

        Nic dodac nic ujac.
        Amerykanie sa konserwatystami i uwazaja ze kazdy jest kowalem wlasnego losu. Nie widza powodu aby pieniedze z ich podatkow byly przeznaczane dla "nieudacznikow" za ktorych pewnie uwazaja tez chorych. Komus mieszkajacemu w kraju lezacym na przeciwnym biegunie (Szwecja), gdzie panstwo ma za zadanie zapewnic obywatelom NAPRAWDE rowne prawa w dostepie do nauki, sluzby zdrowia itp, pewnie ciezko takie podejscie zrozumiec.
    • viper39 Re: USA - reforma zdrowia 26.12.09, 18:49
      pia.ed napisała:

      > Dlaczego reforma przez lata spotykala sie z takim oporem?

      bo to nie reforma a "napad" socjalistow (czytaj demokratow-zlodzieji) na
      kase podatnika
      ja wiem ze nie mozesz zrozumiec pia ze masz w eu duzo gorsza opieke
      zdrowotna niz w USA bo namieszali tobie w glowie roznego rodzaju oszolomy
      socjalistyczne wpajajac tobie ze panstwo wie lepiej co czlowiekowi
      potrzebne
      opor jest z wielu powodow
      1. wyzsze podatki
      2. dzis kazdy w zasadzie placi za siebie i to jest dobre, bo ja nie chce
      placic za nikogo, i nie oczekuje ze ktos zaplaci za mnie
      3. nie chce tez placic za ludzi ktorzy wybrali (bo jest taka mozliwosc w
      USA) nieplacenie za swoje ubezpieczenie medyczne
      4. nie chce tez placic za to aby kazdy nielegalny mial darmowa opieke
      medyczna, przeciez oni nie placa podatkow, wiec nie powinni oczekiwac
      czegos za darmo, niech tez placa za siebie

      > Przeciez dostep do podstawowej opieki lekarskiej to chyba prawo
      > kazdego czlowieka, nawet tego najbiedniejszego ...

      prawo? cos sie tobie w glowie prawa pomieszaly, kazdy pracuje na to co ma,
      socjalizm to najwiesza plaga ludzkosci, ale jak wybierasz sobie
      tzw "darmowa" sluzbe zdrowia to polecam np Polske (niestety tak samo jest
      i w Niemczech, Anglii, czy Francji lub w Kanadzie) gdzie na specjaliste
      czy operacje trzeba czekac w kolejkach miesiacami czy latami, no albo
      wyjdz to takich poteg goospodarczych jak kuba bedziesz wiedziala co
      to 'darmowa' sluzba zdrowia

      > Czy ktos moze na ten temat cos napisac?

      a co tu mozna napisac. kazdy, jeszcze raz abys to zrozumiala KAZDY kto
      jest biedny w USA ma dostep do darmowego leczenie, niestety ale panstwo za
      to placi z mojej kieszeni juz dzis, w USA jest jakis odsetek ludzi nie
      ubezpiecznonych ale to ich wybor, takie maja zyczenie i niech im tam...
      jest tez 15-18 milionow nielegalnych (ktorych to sie wlicza do tych 30 mil
      nie ubezpiecznych), a wiec na ponad 300 milionow 5% obywateli (legalnych)
      jest nie ubezpiecznych (w wiekszosci na wlasne zyczenie),
      to jest wielki chwyt reklamowy demokratow aby ubezpiecznych 30 mil ludzi
      bez ubezpiecznia medycznego....
      wiem ze nie rozumiesz, wiem bo to trudne, ale zrozum, nie znam kraju na
      swiecie ktory ma lepsza opieke medyczna, bo tylko prywatna opieka medyczna
      ma sens i daje najwyzszy komfort, panstwowa - poniewaz jest mozliwosc
      korupcji i gorszej jakosci uslug (pamietasz Polske, i darmowa niby slubze
      gdzie lecialas z kasa w ksiazeczce zdrowia do lekarza?) - bo w pewnym
      momencie czlowiek wykapuje ze nie warto sie trudzic kasa i tak na koniec
      tygodnia czy miesiaca wplynie na konto.

      ktos kto nie placi podatkow, nie chce mu sie pracowac (ludzie na welfrach)
      nie moze miec takiej samej opieki medycznej jak ten kto pracuje i placi za
      te opieke prywatnie, to chyba raczej byloby niesprawiedliwe (bo to chyba
      trafia do ciebie)
      jeszcze raz kazdy pracuje na siebie.
      • nana_c Re: USA - reforma zdrowia 26.12.09, 19:22
        viper39 napisał:

        >ale jak wybierasz sobie
        > tzw "darmowa" sluzbe zdrowia to polecam np Polske (niestety tak samo jest
        > i w Niemczech, Anglii, czy Francji lub w Kanadzie) gdzie na specjaliste
        > czy operacje trzeba czekac w kolejkach miesiacami czy latami,
        >


        W Niemczech nie ma "darmowej" sluzby zdrowia, i nie znam operacji, badz
        specjalisty, do których nalezaloby sie ustawiac w kolejce tygodniami, miesiacami
        czy wrecz latami. Chyba, ze cos przegapilam w trzech dziesiecioleciach zycia
        tutaj ;-)
        • nad_oceanem W Kanadzie... 26.12.09, 19:33
          ... darmowa jest jedynie w Albercie.


          nana_c napisała:

          > viper39 napisał:
          >
          > >ale jak wybierasz sobie
          > > tzw "darmowa" sluzbe zdrowia to polecam np Polske (niestety tak samo jest
          >
          > > i w Niemczech, Anglii, czy Francji lub w Kanadzie) gdzie na specjaliste
          > > czy operacje trzeba czekac w kolejkach miesiacami czy latami,
          > >
          >
          >
          > W Niemczech nie ma "darmowej" sluzby zdrowia, i nie znam operacji, badz
          > specjalisty, do których nalezaloby sie ustawiac w kolejce tygodniami, miesiacam
          > i
          > czy wrecz latami. Chyba, ze cos przegapilam w trzech dziesiecioleciach zycia
          > tutaj ;-)
          • viper39 Re: W Kanadzie... 26.12.09, 19:55
            nad_oceanem napisał:

            > ... darmowa jest jedynie w Albercie.


            darmowej nie ma nigdzie, jest panstwowa, i jest w calej Kanadzie znawco od
            siedmiu bolesci.
            "darmowa" to sarkazm....

            >
            >
            > nana_c napisała:
            >
            > > viper39 napisał:
            > >
            > > >ale jak wybierasz sobie
            > > > tzw "darmowa" sluzbe zdrowia to polecam np Polske (niestety tak sam
            > o jest
            > >
            > > > i w Niemczech, Anglii, czy Francji lub w Kanadzie) gdzie na specjal
            > iste
            > > > czy operacje trzeba czekac w kolejkach miesiacami czy latami,
            > > >
            > >
            > >
            > > W Niemczech nie ma "darmowej" sluzby zdrowia, i nie znam operacji, badz
            > > specjalisty, do których nalezaloby sie ustawiac w kolejce tygodniami,
            mie
            > siacam
            > > i
            > > czy wrecz latami. Chyba, ze cos przegapilam w trzech dziesiecioleciach
            zy
            > cia
            > > tutaj ;-)
            >
            >
            • starypierdola Re: W Kanadzie... wyjasniam: 26.12.09, 22:14
              W Kanadzie jest ubezpieczenie "panstwowe", zapewniane przez
              prowincje. Miedzy prowincjami sa niewielkie roznice w sposobie w
              jaki to sie robi.

              W kazdej prowincjii, oprocz Alberty, delikwent placi miesieczne
              skladki ktore prawdopodobnie reprezentuja 10%do 20% kosztu
              ubezpieczenia. W takine np. BC to troche ponad $50 miesiecznie od
              osoby. Czasem/dla niektorych ta skladke placi pracodawca.

              W Albercie nastala teraz bieda i podobno maja tez wprowadzic oplaty.

              Wyjasniacz SP

              Z ta Alberta to tez roznie)
            • nad_oceanem Viper, znawco od siedmiu bolesci... 26.12.09, 23:11
              ... zanim znowu zagrasz eksperta, wes se goglnij temat bo wyglada na to ze operujesz w gestej mgle.
              Alberta to jedyna prowincja w Kanadzie w ktorej nie placi sie skladek na sluzbe zdrowia. Zreszta od niedawna, bodajze od roku lub dwoch. W reszcie prowincji placisz normalne skladki ubezpieczenia zdrowotnego.
              50$ miesiecznie, czy cos w tym stylu.
              • wankuwrzyk Re: Viper, znawco od siedmiu bolesci... 27.12.09, 00:41
                nad_oceanem napisał:

                > ... zanim znowu zagrasz eksperta, wes se goglnij temat bo wyglada na to ze oper
                > ujesz w gestej mgle.
                > Alberta to jedyna prowincja w Kanadzie w ktorej nie placi sie skladek na sluzbe
                > zdrowia. Zreszta od niedawna, bodajze od roku lub dwoch. W reszcie prowincji p
                > lacisz normalne skladki ubezpieczenia zdrowotnego.
                > 50$ miesiecznie, czy cos w tym stylu.

                Jak zwykle, mozna liczyc na debilowatego demagoga lub demagogicznego debila w
                tonacji glupiopolaczej:

                Oto co pisze viper"

                "darmowej nie ma nigdzie, jest panstwowa, i jest w calej Kanadzie znawco od
                siedmiu bolesci.
                "darmowa" to sarkazm...."

                Racja? Racja. Co na to nasz zasluzony glupek?

                "A w Albercie nie placi siem skladkow, i moja racja jest mojszejsza od twojszej!

                Ciec? Jeszcze jaki. Dlaczego? Proste. Bo w kazdej prowincji placi sie podatki do
                skarbca federalnego, a pozniej budzet federalny przekazuje do prowincji
                transfery wyraznie oznaczone "na healthcare". Skladki prowincyjne placi sie on
                top of that. Obecnie w Albercie nie, kiedys w Ontario, przez wiele lat nie. Ale
                na healthcare podatki placi sie? Placi. CND. Oczywiscie wiadomosci takie mozna
                bylo wyczytac nawet z "Poradnika imigranta" w jezyku polskim 20 lat temu, jezeli
                ktos juz byl ograniczony jezykowo. Ale zamurzyn znow prezentuje nam esencje
                bulwiactwa: on wi lepi i zabilby oponenta pamiatkowym, z domu rodzinnego,
                dragiem do srania, w obronie swego "wicia".

                Viper, co do ciebie - dlaczego nie zerkniesz na moje pytanie zadane wczesniej,
                dlaczego HMOs w Stanach i ich supporters podnosza histeryczny wrzask o OPCJE
                publiczna? Wszakze w Stanach nikt nie planuje zastapienia istniejacego systemu
                systemem kanadyjskim. Chodzi tylko o OPCJE, obok istniejecego systemu.
                Podstawowy element wolnorynkowosci. Jezeli chodzi o czerwonego Obame (ktorego
                nawiasem mowiac bynajmniej nie darze szacunkiem, bowiem duzo powiedzial, nic
                jeszcze nie zrobil) - po co te teksty dziwaczne? Prezydent daje projekt ustawy,
                a ona musi przejsc przez Kongres i Senat. Przejdzie to znaczy, ze taka byla wola
                "pipla". Czyz nie? A moze obie izby tez sa czerwone? To akurat nie bylo
                koniecznie do ciebie, ale na pewno do wszystkich polaczyszkow-gluptaskow
                wywrzaskujacych (powtorzone zreszta) frazesy o czerwonych. Z kolei w Kanadzie
                istniejacy system jest taki jaki jest, nie dlatego, ze jakis "lewak" go Kanadzie
                "wcisnal", i nie dlatego, ze system jest "jedynie suszny" tylko dlatego, ze on i
                paru innych (mieli takie freedoma zeby rzucic ajdije, ale taki fridom to
                oczywiscie wymys cerwunych, powinni sie bydlaka zakneblowac) go poddal a
                wybieralna wiekszosc przyklepala i przyklepuje od tamtego czasu. US bedzie mialo
                to co sobie wybierze i tak jest dobrze. To siem chiba nazywa demonkracja, co nie
                "canada-rn" (Boze, co za skill - 2 pelne kompleksy odreagowane w 9 znakach
                graficznych, hehehe)? Oczywiscie wiadomo, ze demokracje wymyslily cerwune.
                • nad_oceanem Re: Viper, znawco od siedmiu bolesci... 27.12.09, 00:59
                  Hehe, dupny, nie oszukujmy sie, ty wiesz najlepi. Zawsi, i chooy.
                  Wiesz lepi nawet o Vancouver, mimo ze tam nigdy twoj wiklinowy kapec nie stapnal. Na marginesie, dziadu chwalacy sie fordem za 20 000$, wpadles kiedys na to ze nawet gdybys zaczynal dzis z takimi zarobkami jakie masz, w Vancouver stac cie byloby na szalas 30 km. od downtown? Nie mowiac o kosztach zycia?
                  I ty masz czelnosc oceniac ludzi ktorzy przyjezdzaja do Vancouver obecnie, w dobie kryzysu, z cenami real estate na ktore ciebie nie stac mimo ze przyjechales tutaj 20 lat temu?

                  To ze sie placi podatki to kasy federalnej to oczywiste. I to ze symboliczne skladki na ubezpieczenie zdrowotne w Kanadzie nie pokrywaja jej faktycznych kosztow, rowniez. Wiekszosc nie znajacych Kanady nie wie ze skladki na ubezpieczenie zdrowotne wogole istnieja, podejrzewam ze viper nie mial o nich pojecia. I o to chodzilo.









                  wankuwrzyk napisała:

                  > nad_oceanem napisał:
                  >
                  > > ... zanim znowu zagrasz eksperta, wes se goglnij temat bo wyglada na to z
                  > e oper
                  > > ujesz w gestej mgle.
                  > > Alberta to jedyna prowincja w Kanadzie w ktorej nie placi sie skladek na
                  > sluzbe
                  > > zdrowia. Zreszta od niedawna, bodajze od roku lub dwoch. W reszcie prowi
                  > ncji p
                  > > lacisz normalne skladki ubezpieczenia zdrowotnego.
                  > > 50$ miesiecznie, czy cos w tym stylu.
                  >
                  > Jak zwykle, mozna liczyc na debilowatego demagoga lub demagogicznego debila w
                  > tonacji glupiopolaczej:
                  >
                  > Oto co pisze viper"
                  >
                  > "darmowej nie ma nigdzie, jest panstwowa, i jest w calej Kanadzie znawco od
                  > siedmiu bolesci.
                  > "darmowa" to sarkazm...."
                  >
                  .............
                  • wankuwrzyk Re: Viper, znawco od siedmiu bolesci... 27.12.09, 03:16
                    Hehehe, ty zasrany smieciu, ty sie bij z nimi o Vancouver. Zwlaszcza
                    opowiedz im o balmy, California-style klimacie. Ja mam to gleboko w
                    doopie, nie wybieram sie tam i nie wybieralem, a to "cy jezd robota
                    dla proli i roboli" tez mam gleboko w doopie. Nawiasem mowiac zona
                    miala kilka lat temu b. ciekawa oferte w tamtejszym szpitalu,
                    obecnie corka znajomych, pielegniarka, swiezo po studiach, a wiec z
                    niewielka praktyka, ma jeszcze ciekawsza, teraz w kryzysie. Sa tu
                    osoby, ktore sobie chwala, a ze prol nie moze sobie znalezc jakiejs
                    tyralni, a ty smieciu zgnijesz na welferku, rozwozac pizze z
                    kebabczarni Achmeda, albo inny kumys od Hinczyka - kogo to? Poloz
                    sie i wyj, moze cie jakis Chindus wydoi, hehehe. Ah, zapomnialem,
                    lezec lezysz od 20 lat, w rynsztoku polaczym, wyc tez wyjesz, Achmed
                    tez cie doi i dmucha na zmiane. Jak ci nie pasuje, to spie...y do
                    Bulwy soczystej, tam duzo roboty przy struganiu dragow.

                    Przyswoj sobie wreszcie, ze jestes tepa gnida polacza bez wartosci,
                    do tego obecnie zezgredziala i ze w kazdym miejscu i o kazdej porze
                    bedziesz reprezentowal soba to samo czyli goovno.

                    Widze, ze nadal nie moze przebolec mojego szarokanadyjskiego
                    Escape'a? Nieswiadomie zalazlem ci za strasznie za skore tym
                    przeciez tak przecietnym samochodem (przecietnym w Kanadzie
                    oczywiscie, nie w Bulbie, tam jakis przedsiebiorca wykorzystalby
                    jego olbrzymie gabaryty i uzywal jako autobusu, hehehe). Dobrze, ze
                    nie zdobylem sie na Explorera albo Expedition, bo bys sie dziadu
                    przekrecil na zawal 2 lata temu. Ale mam za to innego gud niusa -
                    kolezance malzonce tak sie spodobal moj, ze tez strzelila sobie
                    zeszlej zimy Escape'a. Kolezanka malzonka jest ekologicznie swiadoma
                    i oszczedna wiec ograniczyla sie do czworki, ale tez ladnie ciagnie
                    bo w modelu 2009 czworka ma 2.5 literka i 172 kunie bodajze. Ma za
                    to Sync, ktorego ja nie posiadam. Uzyteczna zabawka, ty do
                    trupokugarka za 6 stowek mozesz gadac ile wlezie, a on i tak ma cie
                    w doopie, hehehe. Zeby byc akuratnym, i wetrzec ci bardziej w te
                    wredna mordke, to zaznaczem, ze dala razem czydziesci czy, za 20 nie
                    kupi, panie, ale to i tak dla ciebie abstrakcja, podobnie zreszta
                    jak $5 w jednym kawalku. Poniewaz jestesmy dziadami, a czas byl
                    zeszlej zimy korzystny rozpisala na 72 m-ce, na zerko, czuje pan
                    tego bluesa? Eh, przyjemne zycie drobnomieszczan, hehehe. Jakbys z
                    Achmedem potargowal troche to tez moglbys rozpisac te szesc stowek
                    za rdzokugarka na jakie sto lat, hehehe.

                    Aha, i przestan zabierac glos w sprawie USA. Jestes chwiejem tak
                    bezjajecznym, ze nawet nie odwazyles sie sypnac tam i wegetowac na
                    czarno jak niektorzy tobie podobni prole z Kanady. Sypnij za to
                    linkami do wypasionych parad Nielegalii polaczej w Sikago, hehehe
                    • starypierdola Czesiek, ty "zasrany smieciu", zawiodles mnie. 27.12.09, 04:53
                      (1) Twoja inteligencja jest dokladnie na poziomie Zdziska (vel
                      Robsona), chyba nawet nieco nizsza.
                      (2) Twoj szkalny sufit jest wyjatkowo niski co wyjasnia fakt ze
                      wakacje w srodku lata spedzasz na Florydzie.
                      (3) Twoja madrosc jest zadziwiajaco gleboka, szczegolnie jak
                      objawiasz nam tu prawdy na tematy o ktorych nie masz zielonego
                      pojecia; np. objawienia na temat sluzby zdrowia w US
                      (4) Twoje wpisy wyraznie wskazuja na osobnika ktory albo jest albo
                      bezzwlocznie potrzebuje opieki psychiatrycznej.

                      Moglbym wyliczac tak dalej, ale chyba lepiej poskarze sie soltysowi
                      z Moniek; w koncu przynosisz nam wszystkim Monkowiakom duzy wstyd.
                      Jeszcze ktos pomysli ze Monki to swiniarnia czy chlew. Bedziesz mial
                      przechlapane.

                      Twoj krajan z Moniek SP

                      • wankuwrzyk Re: Czesiek, ty "zasrany smieciu", zawiodles mnie 27.12.09, 06:28
                        Wyraznie cie, fqrvilem, krypciak, it shows, hehehehe

                        starypie... napisał:

                        > (1) Twoja inteligencja jest dokladnie na poziomie Zdziska (vel
                        > Robsona), chyba nawet nieco nizsza.

                        No co tak cienko? Gdzie twoj stoicki spokoj, dziadu? Hehehe, biednie
                        jakos wchodzisz

                        > (2) Twoj szkalny sufit jest wyjatkowo niski co wyjasnia fakt ze
                        > wakacje w srodku lata spedzasz na Florydzie.

                        Sorry, krypciak, nastepnym razem pojade tam gdzie jest zycie. Do
                        Timmins mianowicie, buahahaha. I wysokie sufity. Nad kuniem. Jedynym
                        w miescie.

                        > (3) Twoja madrosc jest zadziwiajaco gleboka, szczegolnie jak
                        > objawiasz nam tu prawdy na tematy o ktorych nie masz zielonego
                        > pojecia; np. objawienia na temat sluzby zdrowia w US

                        Dawaj kunkretamy, policytujem siem! A?! Co siem bedziem ogolnikami
                        obrzucac? A

                        > (4) Twoje wpisy wyraznie wskazuja na osobnika ktory albo jest albo
                        > bezzwlocznie potrzebuje opieki psychiatrycznej.

                        Zawsze miales bardzo lame teksty, a teraz jeszcze widac gule
                        turlajoncom sie po Tymynsie, hehehe

                        >
                        > Moglbym wyliczac tak dalej, ale chyba lepiej poskarze sie
                        soltysowi
                        > z Moniek; w koncu przynosisz nam wszystkim Monkowiakom duzy wstyd.
                        > Jeszcze ktos pomysli ze Monki to swiniarnia czy chlew. Bedziesz
                        mial
                        > przechlapane.
                        >
                        Dziadu, przestan plakac i idz opjerdol sobie resztke jakiegos
                        swiatecznego paja, na pocieszenie, tylko nie przesadz, bo gazem
                        stara z chalupy wydmuchasz czy z kim tam sie gniezdzisz.
                        • starypierdola Czesiek/Zupa/itd... ty swirze z Moniek. 27.12.09, 15:47
                          Wyraznie widze ze ci rosnie tumor w tym pustym, zardzewialym
                          czerepie. Pewnie sie go nabawiles jak uderzyles glowa w ten
                          twoj 'szkalny sufit'?

                          Stad te zgrzyty; rdza odpada jak tumor trze o pusty czerep.

                          Lecz sie, czlowieku. W koncu w Kanadzie opieka lekarska jest 'za
                          darmo'. No chyba zes ty nielegal, zgorzknialy niepowodzeniami
                          zyciowymi czy innymi sufitami? A moze musisz za dlugo czekac na
                          zabiegi? Tak czy owak, lecz sie.

                          Twoj zyczliwy krajan z Moniek
                          SP
                • viper39 zamorzony, znawco kugarow z dieslem 27.12.09, 18:55
                  wankuwrzyk napisała:

                  > nad_oceanem napisał:
                  >
                  > > ... zanim znowu zagrasz eksperta, wes se goglnij temat bo wyglada na
                  to z
                  > e oper
                  > > ujesz w gestej mgle.
                  > > Alberta to jedyna prowincja w Kanadzie w ktorej nie placi sie skladek
                  na
                  > sluzbe
                  > > zdrowia. Zreszta od niedawna, bodajze od roku lub dwoch. W reszcie
                  prowi
                  > ncji p
                  > > lacisz normalne skladki ubezpieczenia zdrowotnego.
                  > > 50$ miesiecznie, czy cos w tym stylu.
                  >
                  > Jak zwykle, mozna liczyc na debilowatego demagoga lub demagogicznego
                  debila w
                  > tonacji glupiopolaczej:
                  >
                  > Oto co pisze viper"
                  >
                  > "darmowej nie ma nigdzie, jest panstwowa, i jest w calej Kanadzie znawco
                  od
                  > siedmiu bolesci.
                  > "darmowa" to sarkazm...."
                  >
                  > Racja? Racja. Co na to nasz zasluzony glupek?
                  >
                  > "A w Albercie nie placi siem skladkow, i moja racja jest mojszejsza od
                  twojszej
                  > !
                  >

                  to by trzeba byc idiota aby nie zdawac sobie sprawy ze w zadnym panstwie
                  nie ma nic za darmo, ale widac zamorzony mysli ze wszyscy sa tacy glupi
                  jak on
                  placi sie w podatkach, moze ty zamorzony nie wiesz jak poszukac ale to juz
                  inna sprawa, tego nawet nie trzeba googlowac

                  > Ciec? Jeszcze jaki. Dlaczego? Proste. Bo w kazdej prowincji placi sie
                  podatki d
                  > o
                  > skarbca federalnego, a pozniej budzet federalny przekazuje do prowincji
                  > transfery wyraznie oznaczone "na healthcare". Skladki prowincyjne placi
                  sie on
                  > top of that. Obecnie w Albercie nie, kiedys w Ontario, przez wiele lat
                  nie. Ale
                  > na healthcare podatki placi sie? Placi. CND. Oczywiscie wiadomosci takie
                  mozna
                  > bylo wyczytac nawet z "Poradnika imigranta" w jezyku polskim 20 lat
                  temu, jezel
                  > i
                  > ktos juz byl ograniczony jezykowo. Ale zamurzyn znow prezentuje nam
                  esencje
                  > bulwiactwa: on wi lepi i zabilby oponenta pamiatkowym, z domu rodzinnego,
                  > dragiem do srania, w obronie swego "wicia".

                  ciekawego masz nicka wankuwrzyk, malo wlaze na fora to ostatnio mi duzo
                  ciekawostek pewnie umyka, no ale widze ze i zamorzony i japonce i kagance
                  nadal maja duza aktywnosc w pisaniu idiotyzmow
                  starypie... tez jak widac probuje do nich dolaczac


                  >
                  > Viper, co do ciebie - dlaczego nie zerkniesz na moje pytanie zadane
                  wczesniej,
                  > dlaczego HMOs w Stanach i ich supporters podnosza histeryczny wrzask o
                  OPCJE
                  > publiczna? Wszakze w Stanach nikt nie planuje zastapienia istniejacego
                  systemu
                  > systemem kanadyjskim.

                  z prostej przyczyny, jak juz raz otworzysz furtke to ciezko ja bedzie
                  zamknac i kazdy sie obawia aby kiedys firma w ktorej pracuje nie znalazla
                  tej furtki i nie skorzystala z opcji gdzie nie bedzie proponowac
                  pracownikom ubezpieczenia medycznego prywatnego ale tzw panstwowe, ktore
                  to w pewnym momencie moze byc takie samo jak dla ludzi na welfrach
                  mysle ze nikt by tego nie chcial
                  poza tym, jesli bys mial ochote i czas (bo to jest duzo czytania, ponad
                  1500 stron, a cala ta checa obamowska ma ponad 2100 stron) to poczytaj co
                  oni proponuja, jak np ludzie po 65 roku zycia beda mieli obcinane
                  benefity, co prawda do 65 mam jeszcze daleko ale kiedys tam bede wiec wole
                  o to walczyc teraz niz pozniej miec gorsza jakosciowo opieke medyczna


                  > Chodzi tylko o OPCJE, obok istniejecego systemu.

                  mylisz sie, to co krzycza na glos media to OPCJE, to o czym nikt nie mowi,
                  to ten maly druczek ktory mowi kogo to nie dotyczy i jak firmy moga to
                  omijac

                  > Podstawowy element wolnorynkowosci.

                  nie ma tam nic wolnorynkowego, panstwo chce na kase polozyc lape, malo
                  tego, poniewaz to bedzie kosztowac kase, wiec podniosa podatki, a to juz
                  wogole jest paranoja, bo mimo ze daleko nam z podatkami do takiej Szwecji
                  czy nawet Kanady (NIE MOWIAC O POLSCE), to ja i tak uwazam ze placimy duzo
                  podatkow

                  > Jezeli chodzi o czerwonego Obame (ktorego
                  > nawiasem mowiac bynajmniej nie darze szacunkiem, bowiem duzo powiedzial,
                  nic
                  > jeszcze nie zrobil) - po co te teksty dziwaczne?

                  mysle ze duzo ludzi otworzylo oczy, to ze za pozno to moge powiedziec "a
                  nie mowilem" problem jest tego rodzaju ze on ma nadal 3 lata.... brrrrrrrr

                  > Prezydent daje projekt ustawy,
                  > a ona musi przejsc przez Kongres i Senat. Przejdzie to znaczy, ze taka
                  byla wola
                  > "pipla". Czyz nie?

                  no nie za bardzo, "piple" nie chca, osobiscie nie znam nikogo komu sie to
                  podoba, w zasadzie to male ma znaczenie, napewno sa ludzie ktorym sie to
                  podoba, a mianowicie na welfrach, nielegalni, bo to oni skorzystaja

                  kazdy zapomina ze ludzie wybieraja politykow, ale nie za bardzo wiedza do
                  konca co oni moga im wywinac, a reforma "zdrowia" moze nas duzo zdrowia
                  kosztowac
                  chcieli wybrac czarnego, wiec maja, zapomnieli ze on proponowal
                  komunistyczny program, czarne przeslonilo czerwone, czerwone wylazi z nigo
                  teraz...

                  > A moze obie izby tez sa czerwone?

                  wiem ze nie bylo to dla mnie, ale nie wiem czy wiesz ale ostatnie dwa lata
                  GWB, ludzie wybrali demokratow i to oni maja wiekszosc w tzw rzadzie, no i
                  jest balagan
                  wszyscy zapominaja ze GWB mial w zasadzie ostatnie dwa lata zwiazane rece

                  > To akurat nie bylo
                  > koniecznie do ciebie, ale na pewno do wszystkich polaczyszkow-gluptaskow
                  > wywrzaskujacych (powtorzone zreszta) frazesy o czerwonych. Z kolei w
                  Kanadzie
                  > istniejacy system jest taki jaki jest, nie dlatego, ze jakis "lewak" go
                  Kanadzie
                  > "wcisnal", i nie dlatego, ze system jest "jedynie suszny" tylko dlatego,
                  ze on i
                  > paru innych (mieli takie freedoma zeby rzucic ajdije, ale taki fridom to
                  > oczywiscie wymys cerwunych, powinni sie bydlaka zakneblowac) go poddal a
                  > wybieralna wiekszosc przyklepala i przyklepuje od tamtego czasu.

                  w Kanadzie ten system istnieje od bodajze lat 70-tych, nie chce mi sie
                  sprawdzac, ale masz racje nie wazne kto na to wpadl, wazne ze schrzanil,

                  > US bedzie mialo
                  > to co sobie wybierze i tak jest dobrze. To siem chiba nazywa
                  demonkracja, co nie

                  najwiekszy przekret, to slowo "demokracja", bo mniejszosc jak widac rzadzi
                  wiekszoscia...hehehe
                  pomysl, glosowalo w USA, 65% (bardzo duzo niby), z czego ponad polowa na
                  obame, powiedzmy ze 35% wybralo obame, czyli masz prosty rachunek...heheh
                  • nad_oceanem jestes idiota czy tylko analfabeta? 27.12.09, 21:40
                    forum.gazeta.pl/forum/w,209,104805593,104829334,Re_Viper_znawco_od_siedmiu_bolesci_.html?wv.x=1




                    viper39 napisał:


                    >
                    > to by trzeba byc idiota aby nie zdawac sobie sprawy ze w zadnym panstwie
                    > nie ma nic za darmo, ale widac zamorzony mysli ze wszyscy sa tacy glupi
                    > jak on
                    > placi sie w podatkach, moze ty zamorzony nie wiesz jak poszukac ale to juz
                    > inna sprawa, tego nawet nie trzeba googlowac
                        • pia.ed Do canada_rn 28.12.09, 02:06

                          Orientuje sie, jak wyglada pomoc dla najbiedniejszych w USA,
                          bo uwielbiam patrzec na amerykanskie serie typu "Emergency" ;)
                          Przywoza ofiare wypadku, i nie pytaja, czy jest ubezpieczony czy
                          nie.
                          Tylko ze uratowanie zycia to nie wszystko ...
                          A jak ktos ma chroniczna chorobe, to co wtedy?

                          Mialam znajomego Szweda, ktory pracowal legalnie w Stanach jako
                          kierowca ciezarowki, ale kiedy zachorowal na cukrzyce nie mogl juz
                          wyjezdzac w dalekie trasy, wiec stracil prace, a potem
                          ubezpieczenie.
                          Nie mial innego wyjscia jak powrocic do Szwecji, skad sie nigdy
                          nie wymeldowal,
                          wiec automatycznie byl ubezpieczony ...


                          Autor: canada-rn
                          Nie wiesz ale nawet w obecnej sytuacji nielegalni sa w stanie
                          wydebic opieke lekarska nw ER i w innych miejscach gdzie lekarze na
                          przyklad przyjmuja za darmo a wielu ma na przyklad 1 dzien w
                          miesiacu dla biednych i nie pobieraja zaplaty.
                          • nana_c Re: Do canada_rn 28.12.09, 13:02
                            pia.ed napisała:

                            >
                            > Orientuje sie, jak wyglada pomoc dla najbiedniejszych w USA,
                            > bo uwielbiam patrzec na amerykanskie serie typu "Emergency" ;)

                            Wiadomosci nabytych w jakims serialu nie bierz na powaznie i za prawdziwe fakty :-D

                      • nad_oceanem Re: jestes idiota czy tylko analfabeta? 28.12.09, 05:26
                        Wyplatac sie z czego?!?!

                        Pisalem jedynie o placeniu/nieplaceniu skladek na ubezpieczenie zdrowotne. Viper nie mial pojecia ze takowe w Kanadzie istnieja. A ze skladki skladkami, a koszty kosztami (podatnikow) to juz insza inszosc.

                        Masz "darmowa" opieke zdrowotna, czemu nie skorzystasz z pomocy psychiatry bo ebie ci sie pod baniakiem ewidentnie.

                        Won psycholu.



                        wankuwrzyk napisała:

                        > Milcz, chwieju. Niezdarnie klamiesz i jeszcze niezdarniej usilujesz
                        > sie z tego wyplatac. Won.
        • viper39 Re: USA - reforma zdrowia 26.12.09, 19:53

          nana_c napisała:

          > viper39 napisał:
          >
          > >ale jak wybierasz sobie
          > > tzw "darmowa" sluzbe zdrowia to polecam np Polske (niestety tak samo
          jest
          >
          > > i w Niemczech, Anglii, czy Francji lub w Kanadzie) gdzie na
          specjaliste
          > > czy operacje trzeba czekac w kolejkach miesiacami czy latami,
          > >
          >
          >
          > W Niemczech nie ma "darmowej" sluzby zdrowia, i nie znam operacji, badz
          > specjalisty, do których nalezaloby sie ustawiac w kolejce tygodniami,
          miesiacam
          > i
          > czy wrecz latami. Chyba, ze cos przegapilam w trzech dziesiecioleciach
          zycia
          > tutaj ;-)

          "darmowa" - czytaj panstwowa, wiele osob mysli ze panstwowa sluzba zdrowia
          jest za darmo, wiec.... byl to sarkazm

          co do niemieckiej sluzby zdrowia, to ....chyba nie mieszkasz w
          niemczech.... za specjalista trzeba czekac za operacjami tez...
          skad to wiem? ano bo ktos z mojej rodziny mial wypadek (zdarza sie) nie
          dosc ze poskladali noge kiepsko, to skierowanie do specjalisty bylo za....
          3 miesiace, a cala "naprawa" tego co schrzanili trwala 3 lata.
          no, super sluzba, cacy cacy
          nie mozna tez zgonic na to ze to byli Polacy mieszkajacy w Niemcach, bo to
          akurat byli Niemcy, lekarz tez Niemiec...
          • nana_c Re: USA - reforma zdrowia 26.12.09, 20:16
            viper39 napisał:

            >
            > nana_c napisała:

            >
            > co do niemieckiej sluzby zdrowia, to ....chyba nie mieszkasz w
            > niemczech.... za specjalista trzeba czekac za operacjami tez...

            >

            Widac w innych Niemczech mieszkam, tych bardziej tubylczych ;-) i zapewniam cie
            z doswiadczen wlasnych :-( a takze podstarzalych i chorujacych rodziców, ze
            takich przygód jeszcze nie mialam.
            Akurat mama czekala na operacje kolana... 9 dni, ojciec czeka na laserowanie
            oczu 17. Bo Swieta :-D nazywalo sie. w sumie zrozumiale, ze wczoraj nie
            operowali np.

            Byc moze, mieszkam w miejscu niezbyt zaludnionym, i stad te krótkie terminy.
            Takze do pediatry w swoim czasie, a nagle przypadki, oczywiscie od reki. i nic
            na to nie zrobie, ze mam, jak mam :-D
    • canada-rn Re: USA - reforma zdrowia 26.12.09, 21:56
      Niestety mylisz sie jezeli uwazasz, ze bezplatna opieka lekarska to
      prawo czlowieka. To nie prawo, to przywilej, ktory w Europie uwazany
      jest za prawo. Europa w wiekszosci jest czerwona, a jezeli juz nie
      czerwona to rozowa. Rozne prady polityczne mniej lub bardziej
      komunistycze skrzywily poglady na ten temat.

      Poniewaz pracowalam w USA i w Kanadzie w sluzbie zdrowia mam
      porownanie. W USA kazdy ma taka opieke, na jaka moze sobie pozwolic.
      To jest bardzo sluszne i opieka lekarska jest bardzo dobra.

      W Kanadzie w latach 70-tych weszla reforma pewnego socjalisty i
      bezplatna opieka lekarska stala sie powszechnie obowiazujaca(kolejny
      rozowy zamieszal). Oczywiscie sa niektore serwisy platne jezeli sie
      chce cos zrobic szybko, wtedy trzeba placic. Ale wowczas dostaje sie
      serwis od reki.

      I tak jest w calej Kanadzie. A nie tylko w Albercie. W Albercie
      jednak sluzba zdrowia dziala stosunkowo dobrze w porownaniu z reszta
      kraju.
      W Kanadzie z powodu tej niezwyklej "rownosci" w opiece zrowotnej 80%
      wszystkich mozliwosci leczniczych skupia sie na staruszkach.
      Staruszkowie leza w szpitalach cale miesiace czekajac nie wiadomo na
      co, poniewaz w domach starcow i tak nie ma miejsc. Blokuja tym samym
      miejsca ludziom w sile wieku, ktorzy sa aktywni zawodowo i musza
      czekac na opieke lekarska.

      Wielu staruszkow stac na placenie za opieke ale tego nie robia, wola
      wykorzystywac system. Na przyklad ci starzy ludzie, ktorzy przez
      cale lata jezdzili na Floryde podczas zimy i smazyli sie na sloncu w
      90% ma pozniej raka skory. I oczywiscei leczy sie ich bezplatnie, za
      podatki ludzi, ktorych nigdy nie bedzie stac na coroczne przebywanie
      na florydzie. Malo tego, poniewaz trzeba obsluzych cale chmary tych
      staruszkow, ci, ktorzy sa mlodzi i maja raka musza czekac.
      Czy tak ma wedlug ciebie wygladac sprawiedliwosc i podstawowe prawo?

      W Stanach jest pod tym wzgledem duzo sprawiedliwej. Jezeli jestes
      juz na emeryturze opieka koncentruje sie w duzym stopniu na leczeniu
      domowym i miejsce zamieszkania jest baza lecznicza staruszka.
      Moze to okrutne co napisze, zle kazdy kiedys musi umrzec i
      przeciaganie tego procesu w nieskonczonosc nikomu nie przynosi
      korzysci ani emocjonalnych ani finansowych a juz zupelnie nie widze
      powodu dla jakiego za luksusowa opieke nad tymi staruszkami musza
      placic ludzie, ktorzy ciezko pracuja, placa bajonskie podatki a
      pozniej czekaja 4 miesiace na wizyte u specjalisty.
      • nana_c Re: USA - reforma zdrowia 26.12.09, 22:10
        canada-rn napisała:

        >
        > Staruszkowie leza w szpitalach cale miesiace czekajac nie wiadomo na
        > co, poniewaz w domach starcow i tak nie ma miejsc. Blokuja tym samym
        > miejsca ludziom w sile wieku, ktorzy sa aktywni zawodowo i musza
        > czekac na opieke lekarska.
        >

        Fatalna sytuacja- w Niemczech faktycznie nieistniejaca, odkad wprowadzono system
        wynagrodzen dla szpitali poprzez system DRG. Kasy placa nie za dzien pobytu,
        lecz pauszalnie za chorobe, a w razie przeciagniecia pobytu przez ewentualne
        komplikacje, spowodowane np innymi przewleklymi schorzeniami, obliczana jest
        nowa stawka, i tez na okreslony czas.
        W sumie niezle rozwiazanie, takze dla innych krajów jako warte przemyslenia.
        • canada-rn Re: USA - reforma zdrowia 27.12.09, 18:59
          Podobny system opieki maja Francuzi, placa za opieke w zaleznosci od
          dochodow. Ja zreszta uwazam, ze najlepsza opieke medyczna ma Francja
          najlepsze piekegniarki Szwecja a najlepszych lekarzy Niemcy.

          W Kanadzie opieka jest na bardzo niskim poziomie, pomijajac wizyty u
          specjalisty, na ktore sie czeka 4-8 miesiecy czy ER ( polskie
          pogotowie) gdzie srednia oczekiwania zwykle przekracza 10 godzin,
          wszelkie nowosci w opiece medycznej docieraja kilka lat pozniej.

          • pia.ed Re: USA - reforma zdrowia 27.12.09, 20:09
            Ktos napisal, ze wg projektu Obamy opieka medyczna maja byc
            objeci takze NIELEGALNI ...
            Czy to mozliwe???

            W Szwecji opieka medyczna jest wylacznie dla tych,
            ktorzy maja pozwolenie na pobyt.
            Gdy ktos sie zglasza do lekarza, to musi podac swoj numer
            personalny,
            i byc przygotowanym na wylegitymowanie sie w razie potrzeby.

            Co do dlugich kolejek do specjalistow i na operacje, to niestety
            prawda.
            Podobna sytuacja jest w Wielkiej Brytanii, gdzie czekanie ponad rok
            na operacje wcale nie nalezy do rzadkosci.
            W Szwecji istnieje jednak mozliwosc zrobienia operacji w innym
            wojewodztwie, gdzie sa krotsze kolejki.
            • canada-rn Re: USA - reforma zdrowia 27.12.09, 22:26
              Nie wiesz ale nawet w obecnej sytuacji nielegalni sa w stanie
              wydebic opieke lekarska nw ER i w innych miejscach gdzie lekarze na
              przyklad przyjmuja za darmo a wielu ma na przyklad 1 dzien w
              miesiacu dla biednych i nie pobieraja zaplaty.

              Cwaniacy, zwlaszcza kolorowi wiedza, jak zyc dobrze za male
              pieniadze w USA i przewaznie nic nie placa.

              Nie wiem jak ma wygladac nowy panstwowy system zdrowia w USA ale
              patrzac na Obame nie sadze, zeby bylo to jakies genialne rozwiazanie.
              Ten prezydent to rzeczywiscie jedno z najmniej fortunnych wyborow,
              jakie zrobili Amerykanie. Nie jest w stanie nic kontrolowac a psuje
              to co dobrze funkcjonuje.
              • wami41 Re: Bzdura, pozostanie bzdura 02.01.10, 19:28
                Nie wiem jak ma wygladac nowy panstwowy system zdrowia w USA ale
                > patrzac na Obame nie sadze, zeby bylo to jakies genialne
                rozwiazanie.
                > Ten prezydent to rzeczywiscie jedno z najmniej fortunnych wyborow,
                > jakie zrobili Amerykanie. Nie jest w stanie nic kontrolowac a
                psuje
                > to co dobrze funkcjonuje.


                Nie wiem na czym opierasz swoja opinie o dobrze funkcjonujacej
                sluzbie zdrowie? Z doswiadczenia wiem, ze HMO i inne badzewie tego
                typu nie mozna zaliczyc do dobrze funkcjonujacych.To jest gorsze niz
                komunistyczna opieka medyczna a placi sie za to ooooooooo! Ponadto
                skladki za ubezpieczenia prywatne naliczane sa w zaleznosci od grupy
                wiekowej a takze kondycji zdrowotnej kandydata do ubezpieczenia. Nie
                wiem kto moze sobie pozwolic w wieku np. 55 lat na prywatne
                ubezpieczenie za $895/miesiecznie. Nikogo tez w tym wieku nie
                przyjma do ubezpieczenia np. po przebytym zawale lub z powaznymi
                problemami nerek.Dlatego tez z powodu niewyplacalnosci po wydatkach
                na leczenie okolo 700 tys. amerykanow rocznie bankrutuje.Srednia
                wieku zycia jest krotsza niz w Europie, umieralnosc niemowlat wyzsza
                niz nawet w Polsce. Jak mozna mowic, ze taki system dobrze
                funkcjonuje? Przeciez to bzdura.
          • fransus.dzordz Re: USA - reforma zdrowia 27.12.09, 21:40
            canada-rn napisało :


            > ER ( polskie pogotowie) gdzie srednia oczekiwania zwykle
            > przekracza 10 godzin


            Walnij sie mopem w beret bo z ciebie taka rn jak z koziej doopy trabka :


            Total Time Spent in Emergency Room ( Ontario )

            4.6
            1.5
            3.8
            3.7
            2.3
            5.1
            3.9
            2.9
            1.8
            4.9
            2.5
            3.3
            4.6

    • gadajaca-glowa Re: USA - reforma zdrowia 26.12.09, 22:08
      Amerykanie dopiero teraz budza sie z reka w nocniku. Przeciez z
      daleka bylo widac, ze Obama jest czerwony.

      Obama nic nie potrafi za wyjatkiem wyglaszaniaych mow i wydawania
      pieniedzy, pozyczonych zreszta. Teraz szykuje kolejny olbrzymi
      wydatek - reorganizacje sluzby zdrowia. Nikt tego nie chce tylko
      czerwoni. Zamiast skupic sie na gospodarce miesza w sluzbie zdrowia,
      ktora ma sie dobrze.

      Jeszcze 3 dlugie lata rzadow tego abnegata a ludzie narzekali na
      Busha.
      • alibaba-us Re: USA - reforma zdrowia 27.12.09, 18:27
        Yep, Obama to poser, stuczny facet, ktory nie wie co robi ale za to
        udaje, ze wie,
        bezrobocie w kraju siega 17% a on reformuje to co nie potrzebuje
        reformy.....
        jedynym jego osiagnieciem jest to, ze jest czarny.
        Poza tym jest 3ciorzednym nauczycielem akademickim i bardzo marnym
        prezydentem nie znajacym sie na niczym.
      • canada-rn Re: USA - reforma zdrowia 27.12.09, 22:34
        > Jeszcze 3 dlugie lata rzadow tego abnegata a ludzie narzekali na
        > Busha.

        nie cieszylabym sie na twoim miejscu, ze Obama przestanie byc
        prezydentem. Z tego co wiem, to czarni co juz zlapia, to rzadko
        puszczaja. To ze sie nie nadaje to jedna sprawa ale chce byc
        prezydentem to druga sprawa. A malo takich?
      • wami41 Re: Walnij sie 2X4 w leb, 02.01.10, 19:33
        gadajaca-glowa napisał:

        > Amerykanie dopiero teraz budza sie z reka w nocniku. Przeciez z
        > daleka bylo widac, ze Obama jest czerwony.
        >
        > Obama nic nie potrafi za wyjatkiem wyglaszaniaych mow i wydawania
        > pieniedzy, pozyczonych zreszta. Teraz szykuje kolejny olbrzymi
        > wydatek - reorganizacje sluzby zdrowia. Nikt tego nie chce tylko
        > czerwoni. Zamiast skupic sie na gospodarce miesza w sluzbie
        zdrowia,
        > ktora ma sie dobrze.
        >
        > Jeszcze 3 dlugie lata rzadow tego abnegata a ludzie narzekali na
        > Busha.

        a kto zostawil gospodarke w takim stanie? Obama? Przeciez Clinton
        odszedl zostawiajac nadwyzke budzetowa i co zrobil twoj genialny
        Bush? Teraz znow mundrzy typu Rush Limbaugh uzdrawiaja i krytykuja.
        Z pustego i Salomon nie naleje.
    • hannibal001 Re: USA - reforma zdrowia 27.12.09, 17:07
      Mam wrazenie, ze ten wankuwrzyk, ratpole, stary pie... i dradam to
      jedna i ta sama osoba, ktora nie ma nic do powiedzenia jest
      wyjatkowo ograniczona i chamska.

      Na tych forach takie osobniki zglaszaja sie jako moderatorzy, zeby
      pozniej wykorzystywac system i pisac teksty, ktorych nikt nie czyta,
      po to tylko aby pompowac jeden watek a marginalizowac inny.

      Pod kazdym nickiem sie kompromituja. Ciekawe po co serwuja te
      niekonczace sie teksty, ktorych i tak nikt nie czyta, bo szkoda
      czasu.Zeby udowodnic, ze sa prostakami?
      O tym nie musza przekonywac, to sie juz uwidacznia w ich innych,
      MADRYCH tekstach. Widac nie maja nic do roboty i brak rodziny tym
      sobie zapychaja.
      Dziwi sie ktos, ze nie maja rodziny????


    • akawill Re: USA - reforma zdrowia 27.12.09, 23:57
      Ci którzy uważają, że obecny system opieki zdrowotnej w USA jest najlepszy i
      dlatego nie należy ruszać niech mi wytłumaczą czy to dlatego że jest szybki
      dostęp do specjalisty? Czy jeżeli koszt wzrośnie 2-krotnie a dostęp się jeszcze
      przyspieszy to będzie jeszcze lepiej? A ...co tam 10-krotnie, tysiąc dolców za
      wizytę u lekarza (5 minut) w gabinecie z 20 osobami w administracji. Ależ nie,
      nie mówimy w przypadku lekarza o kosztach i biurokracji. Biurokracja to rząd a
      pieniądze wydaje tylko Obama.

      Tak sobie myślę że rodzina Castro na Kubie ma super opiekę medyczną. Szybka,
      nowoczesna, bez kolejek. Może zmierzamy do modelu kubańskiego?

      Czerwony akawill
      • canada-rn Re: USA - reforma zdrowia 28.12.09, 01:07
        Uwazam, ze powinnas najpierw pomieszkac legalnie w USA a moze w
        ogole w jakis innym kraju niz Polska i dopiero wtedy zajmowac glos,
        bo na razie, to piszesz nesamowite glupoty. Od razu widac, ze nie
        masz zielonego pojecia, o czym piszesz.
        Wiem, ze sezon jest swiateczny ale radze mniej pic jak sie siada do
        computera.

        P.S.
        Kuba ma system opieki zdrowotnej jeden z najlepszych i
        najnowoczesniejszych na swiecie. I to powszechnie dostepny dla
        wszystkich nie tylko dla rodziny Castro.
        Podobnie sprawa sie ma z opieka lekarska w Israelu.
        • viper39 Re: USA - reforma zdrowia 28.12.09, 01:37
          canada-rn napisała:

          > Uwazam, ze powinnas najpierw pomieszkac legalnie w USA a moze w
          > ogole w jakis innym kraju niz Polska i dopiero wtedy zajmowac glos,
          > bo na razie, to piszesz nesamowite glupoty. Od razu widac, ze nie
          > masz zielonego pojecia, o czym piszesz.
          > Wiem, ze sezon jest swiateczny ale radze mniej pic jak sie siada do
          > computera.
          >
          > P.S.
          > Kuba ma system opieki zdrowotnej jeden z najlepszych i
          > najnowoczesniejszych na swiecie. I to powszechnie dostepny dla
          > wszystkich nie tylko dla rodziny Castro.
          > Podobnie sprawa sie ma z opieka lekarska w Israelu.

          canada-rn, moze to ty powinnas sie przeleciec na kube i zobaczyc jak to
          wyglada, niby darmowy, niby dostepny, niby nowoczesny (Boze usmiac sie
          mozna), niby... no moze nie niby, napewno swietna reklama z filmow moore'a
          na codzien ludzie biedni (maz zone sprzedaje na ulicy aby mogli
          przezyc!!), z problemami nie tylko finansowymi ale i zdrowotnymi (zwroc
          uwage na zeby u zwyklych ludzi jak juz tam bedziesz), ludzie boja sie
          rozmawiac bo za to grozi kara wiezienie jak sie powie cos nie tak
          przeciwko wladzy lub o sytuacji na kubie... kuba to ruina kraju, to
          pocztowka tego do czego doprowadza socjalizm
          jak juz tam bedziesz to odwiedz szpital, czy jakas przychodnie zobaczysz
          jak to wyglada, i teraz nie badz zaskoczona tym ze do jakiejs kliniki ty z
          Kanady mozesz sobie wejsc ale kubanczyk juz nie... eee szkoda pisac,
          czlowieku obudz sie lub nie pij tyle bo piszesz bzdury kompletne jak
          zamorzony, ktory nie pamieta co napisal w swoich postach

          no narazie glupote to ty walnelas - gratuluje porownania
          (na temat izraela nie wypowiadam sie nie wiem jak tam jest)
          • starypierdola Do Vipera 28.12.09, 06:11
            A sugestia przeczytania i przemyslenia. Z republikanskiego dziennika
            w republikanskim Stanie.


            www.denverpost.com/recommended/ci_12523427

            Zyczliwy SP
            • japoxx do starego genjusza! 28.12.09, 19:25
              A sugestia przeczytania i przemyslenia.

              "For people like my 55-year-old Aunt Betty, who has been waiting for 14
              months for knee-replacement surgery

              She has been in pain, and her quality of life has been compromised
              Waiting 14 months for the procedure is easy when the alternative is
              living in pain for the rest of your life.

              wyobraz sobie o ile latwiej bylo mi czekac na ten sam rezultat 30 dni








              • pia.ed Operacja kolana 28.12.09, 21:50

                A w jakim kraju ta pani czekala tak dlugo?


                japoxx napisała:
                > "For people like my 55-year-old Aunt Betty, who has been
                waiting for 14
                > months for knee-replacement surgery

                > She has been in pain, and her quality of life has been
                compromised

                > Waiting 14 months for the procedure is easy when the
                alternative is
                > living in pain for the rest of your life.
                • japoxx Re: Operacja kolana 29.12.09, 00:00
                  w Kanadzie
                  tam gdzie jest ten modelowy dla starego durnia system opieki zdrowotnej


                  ja czekalem w USA , tam gdzie wiekszosc umiera z braku dostepu do opieki zdrowotnej
                  • fransus.dzordz Re: Operacja kolana 29.12.09, 06:16
                    japoxx napisała:

                    > w Kanadzie
                    > tam gdzie jest ten modelowy dla starego durnia system opieki zdrowotnej



                    Greenpocki tluku , idz na detox :


                    Knee Replacement Provincial Wait Time ( Ontario ) - 180 days
                    www.health.gov.on.ca/transformation/wait_times/public/wt_public_mn.html#

                    a tu o systemie kanadyjskim vs propaganda niecytatych-niekumatych greenpockich japoxxow :
                    hootsbuddy.blogspot.com/2009/06/canadian-health-care-myths.html






              • wankuwrzyk Re: do starego genjusza! 29.12.09, 06:21
                japoxx napisała:

                > A sugestia przeczytania i przemyslenia.
                >
                > "For people like my 55-year-old Aunt Betty, who has been
                waiting for 14
                > months for knee-replacement surgery

                > She has been in pain, and her quality of life has been
                compromised

                > Waiting 14 months for the procedure is easy when the
                alternative is
                > living in pain for the rest of your life.
                >
                > wyobraz sobie o ile latwiej bylo mi czekac na ten sam rezultat 30
                dni

                No dobrze, ale co z tym drugim facetem, ktory bedzie czekal ze swoim
                kolanem na Godota? W kraju ciotki Betty dwie ciotki poczekaja po 14
                miesiecy w bolu. W twoim kraju ty poczekasz 30 dni, a ten drugi
                reszte dni swoich. Niby to samo, bilans wyjdzie na zero. To kolano
                mozna jeszcze przebolec, problem w tym, ze to nie najgorsze co moze
                nas spotkac. W takim przypadku w kraju ciotki Betty, obie pojda pod
                noz biegusiem, w twoim ty tez pojdziesz szybko, ten drugi rowniez,
                nogami do przodu.

                Widzisz, gdybys tak powiedzial zamiast "system jest dobry", "system
                jest dobry dla mnie" albo "I got mine and screw you" wszyscy
                wiedzielibysmy o co chodzi i dyskusje na zadany temat mielibysmy juz
                dawno odfajkowana. A tak ciagnie sie bez konca.
                • starypierdola W sumie (prawie ze) racja 29.12.09, 15:24
                  "....W twoim kraju ty poczekasz 30 dni, a ten drugi
                  reszte dni swoich. Niby to samo, bilans wyjdzie na zero...."

                  Bardzo nieprawdopodobne ze bilans wyjdzie "na zero" bo ludzie po
                  oeracji kolana (czy bez niej, ale z kolanem ktore nalezalo by
                  operowac)) zyja naogol duzo dluzej niz te 14 czy 18 miesiecy.

                  Jak tego nie chwytasz to napisz; wytlumacze Ci w prostszych slowach
                  i w detalach.

                  Twoj kolega z Moniek
                  SP
                • japoxx Re: do starego genjusza! 29.12.09, 22:30
                  hehehehehehehehehehehehehe lewaczku z buzia pelna frazesow
                  od kiedy to niewymienione kolano powoduje zajscie smiertelne?
                  slyszales o takim przypadku czy tlko niepotrzebnie sie onanizujesz?

                  cala dyskusja opiera sie o jakis malo znaczacy , nikomu nieznany artykol w prasie
                  tamto dotyczy CA a lewactwo odnosi to do USA

                  wszystko rozbija sie o kilka (nie wiecej niz 10) mln Amerykanow ktorzy nie maja
                  ubezpieczenia, i "dla dobra" ktorych tow. Obama pragnie w socjalistyczny sposob
                  poswiecic kilkaset mln. tych co maja ubezpieczenie i sa zadowoleni.
                  i czy jestescie pewni ze jest to jedyna metoda?
                  proponuje przemyslec
        • starypierdola Akawil, oszukancu!! Tos Ty kobieta i mieszkasz.... 28.12.09, 01:39
          ...w PL?? I w USA nigdy nie mieszkales??

          To jest, jak na to forum, najlepszy przyklad argumentow uzywanych
          przez naszych 'nowych, patriotycznych i wolnorynkowych' Amerykanow :
          (((

          W nowym systemie starszym osobom beda odmawiac swiadczen, podatki
          wzrosna, rzad bedzie podejmowac decyzje zwiazane z Twoim zdrowiem,
          Starcow beda eksterminowac....; co wiecej z fabrykantami lekarstw
          bedzie mozna negocjowac ceny, kompanie ubezpieczeniowe beda musialy
          przeznaczyc pewien procent wplywow ze skaldek na opieke lekarska (a
          nie na biurokracje czy zysk), itd. itp.....

          No i Viper nie bedzie sie dokladal do kosztu opieki zdrowotnej dla
          roznych uposledzonych niedojdow....

          Jak bym slyszal Busha. Co to bylo? Irak ma bomby atomowe, Irak ma
          bron chemiczna, Irak popiera Al-Kaide....

          I pomyslec ze koszt jednego roku wojny w Afganistanie i Iraku jest
          porownywalny do kosztu opieki zdrowotnej dla 300 mln Amerykanow
          przez 10 lat. Ale jakos nikt na to nie narzeka.

          O tempora, o mores :(((

          How's going, mate?
          SP
          • akawill Re: Akawil, oszukancu!! Tos Ty kobieta i mieszkas 28.12.09, 02:57
            No obnażono mnie.

            Stary, Ty się na pewno orientujesz, że dużą tu chorobą jest amerykański
            "entitlement": wszystko co w medycynie najnowsze i najlepsze i to zaraz. A to
            kosztuje. I o kosztach powinna być dyskusja i to nie w kategoriach zadłużenia
            narodowego tylko po prostu kosztu opieki zdrowotnej. Drugą chorobą jest że na
            opiece zdrowotnej należy zarobić, im więcej tym lepiej (dla podmiotów
            gospodarczych, niestety nie dla konsumentów). Nie ma w tym w zasadzie nic
            złego, ale w USA wszystko większe w tym również te zyski.

            Tak na dobrą sprawę to podoba mi się trochę obecny system polski (zaraz mi tu od
            kretynów wyjadą za samo moje użycie słowa bez ich rozumienia sensu tekstu). W
            Polsce jest dominująca część państwowa, niczym za PRL-u, dająca każdemu dostęp
            do jakiejś tam opieki. Raczej gorszej jakości, z kolejkami, biurokracją i
            korupcją ale TANIEJ i POWSZECHNEJ. Jest też sfera prywatna którą tworzy często
            ta sama służba medyczna: bez kolejek, lepiej, bez biurokracji (BRAK POŚREDNIKA)
            i drożej. Oczywiście że jest to piękny przykład na wyższość opieki prywatnej
            nad państwową. Ale z drugiej strony obie mają swoją rolę. Kto płaci więcej ma
            lepszą opiekę a cały system nie bankrutuje. Czyż nie o to chodzi? Obecnie w
            USA sfera prywatna bez "państwowego punktu odniesienia" rozrosła się do monstrum.
            • starypierdola Oczywiscie ze sie zgadzam. 28.12.09, 05:45
              Gwoli informacji podobna do opisaned przez Ciebie sytuacji w PL jest
              sytuacja w Australii. Tam kazdy ma podstawowa opieke zagwarantowana
              przez rzad (oplacana z dodatkowego podatku federalnego, cos jak
              Mediacare w US) i jest zachecany (przez system podatkowy) do kupna
              ubezpieczenia 'uzupelniajacego'. Moze sie tu wlaczy ktos z AU i
              opisze detale.

              Sytuacja w Kanadzie jest inna. Tam jest tylko opieka "rzadowa"
              (finansowana przez rzady prowincji z wykorzystaniem subsydiow
              federalnych); opieki prywantej nie ma. Kraj chce byc egalitarny w
              sensie ze nie chce aby bogatsi mieli dostep do lepszej, platnej
              opieki. Ale bogatsi i tak ja maja; jezdza sie leczyc do US i placa.

              Pozdr.
              SP

              • nad_oceanem Hmmm... 28.12.09, 06:14
                ...w Kanadzie rzadowe ubezpieczenie pokrywa jedynie podstawowe/niezbedne uslugi medyczne. Powszechne jest korzystanie z uslug ubezpieczycieli prywatnych, wiele zakladow pracy oferuje tzw health benefits, pokrywajace koszta ktorych nie pokrywa ubezpiecznie rzadowe. Masaze, dental, fizjo, akupunktura i takie tam.
                • wankuwrzyk Re: Hmmm... 28.12.09, 16:00
                  Ty zaklamany debilu/debilny klamco - koniecznie chcesz sie wtracic,
                  koniecznie chcesz cos wysrac bez sensu. Gdzie sie wpjerdalasz z tymi
                  swoim kretynskimi wiadomosciami? Czy ty w ogole kojarzysz o czyms
                  sie rozmawia? Idz do miejscowego Hinczyka i popros o akupunkture
                  drewnianymi kolkami, o "benifity" sie nie martw. Ja zaplace, hehehe.
              • wankuwrzyk Re: Oczywiscie ze sie zgadzam. 28.12.09, 16:17
                Hehehe, dziadu, wytlumacz mi dlaczego Kanada to jest dla
                ciebie "tam". Rozpedz moje brzydkie podejrzenia, ktore zywie od
                dluzszego czasu, ze rozpisujac sie o Australii, Stanach, Kanadzie -
                tak naprawde plaszczysz doope o stolek w Monkach albo innych
                Koziebrodach strojac do tego bardzo experienced and knowledgeable
                miny
            • wankuwrzyk Re: Akawil, oszukancu!! Tos Ty kobieta i mieszkas 28.12.09, 17:32
              akawill napisał:

              > Tak na dobrą sprawę to podoba mi się trochę obecny system polski
              (zaraz mi tu o
              > d
              > kretynów wyjadą za samo moje użycie słowa bez ich rozumienia sensu
              tekstu). W
              > Polsce jest dominująca część państwowa, niczym za PRL-u, dająca
              każdemu dostęp
              > do jakiejś tam opieki. Raczej gorszej jakości, z kolejkami,
              biurokracją i
              > korupcją ale TANIEJ i POWSZECHNEJ. Jest też sfera prywatna którą
              tworzy często
              > ta sama służba medyczna: bez kolejek, lepiej, bez biurokracji
              (BRAK POŚREDNIKA)
              > i drożej. Oczywiście że jest to piękny przykład na wyższość
              opieki prywatnej
              > nad państwową. Ale z drugiej strony obie mają swoją rolę. Kto
              płaci więcej ma
              > lepszą opiekę a cały system nie bankrutuje. Czyż nie o to chodzi?

              Nie, nie o to chodzi. Chodzi o to, zeby system byl w miare
              mozliwosci sprawiedliwy i wyrownywal playing field na ile to
              mozliwe, a nie zeby byl sprawiedliwy tylko dla mnie a na sztandarach
              zwolennikow systemu bylo z jednej strony napisane "DON'T FIX IT IF
              IT AIN'T BROKEN", a z drugiej "SUCK THEM DRY, SUCKERS,
              HEHEHE"!","DIVIDE AND RULE","TAKE THE MONEY AND RUN" (to sa hasla
              HMOs) i glupkowato zadowolonych middle class subskrybentow,
              prezentujacych swoja moralnosc za pomoca hasla "I GOT MINE AND SCREW
              YOU!". Oczywiscie ci ostatni natychmiast zmienia poglad o 180 stopni
              jesli COS trafi akurat na nich, albo zostana "deemed uninsurable"
              albo stracom dzioba, albo dziob powie "a teraz sami se placcie,
              hehehe":

              In 2000 over 69 percent of employers offered health insurance; last
              year approximately 60 percent of businesses offered it. Nearly all
              businesses that have more than 200 employees offer some type of
              health serve to their workers. Less than half of businesses with
              three to nine employees offer health insurance to their employees.

              Teraz se zgadnijta tego trynda. Zerknijcie jakie byly te wskazniki
              30 lat temu. Najlepszy z filmu Moore'a byl tekst, ze "ten film
              bedzie o tych, ktorzy MAJA medical insurance"

              Co do przykladu Polski, to jest on zupelnie debilny. Zle
              zorganizowany i biedny system juz za komuny, zostal po 1989
              kompletna sierota, ktorej nie bylo za co reformowac, nikt nie chcial
              tego dotknac, w nadziei, ze "jakos to bendzie z tymy szpitalamy". Do
              tego sierota sadystycznie gwalcona przez lekarzy, pielegniarki i
              kogo sie dalo, ktorzy lecza tylko za lapowki, do tego na sprzecie i
              w budynkach ufundowanych za pieniadze za pieniadza podatnika-
              nedzarza. Albo organizuja w majestacie prawa (przepraszam, lewa, w
              Bulbie obowiazuje lewo) tzw. kliniki gdzie placac szpitalowi
              symboliczny grosz eksploatuja ile sie da jego zasoby. Do tego,
              oczywiscie, czesto gesto zatrzymuje sie etacik ze wzgardzona
              panstwowa pensyjka, bo "asekuracja to jest to co kocha polacza
              nacja". W czasie godzin dlubie sie w nosie albo drzemie oszczedzajac
              sily na prawdziwa prace za prawdziwe pieniadze, nierzadko w tym
              samym pomieszczeniu.

              Jesli chciales powiedziec, ze chodzi ci o two tier system, to trzeba
              bylo tak zrobic a nie dawac za przyklad przegnilego "systemu"
              bulbianego.
              • akawill OK, ale dlaczego... 28.12.09, 17:52
                ...sie tak podniecasz? W mojej wypowiedzi kluczowe bylo
                slowo "troche". Twoje "two tier" oczywiscie oddaje sedno sprawy -
                dzieki.

                Jestem swiadom tych szczegolow obecnego systemu w Polsce, ale czy
                nie uwazasz ze on wskazuje te drogi naprawy? Stworzyc system z
                kolei nie jest latwo. Ja sam nie jestem wielkim optymista jesli
                chodzi o Polske, ale z czasem powinno byc jednak lepiej.

                A gdzie jest perfekcyjny system ktory by Cie zadowolil? W sumie nie
                o to chodzi. Gdzie jest system ktory wszystkich zadowoli? No bo
                przeciez nie powiesz ze chodzi tylko o Ciebie?
                • wankuwrzyk Re: OK, ale dlaczego... 28.12.09, 18:31
                  akawill napisał:

                  > ...sie tak podniecasz? W mojej wypowiedzi kluczowe bylo
                  > slowo "troche". Twoje "two tier" oczywiscie oddaje sedno sprawy -
                  > dzieki.

                  Ja sie nie podniecam. Kiedy pisze do lomota, to robie to jezykiem i
                  w tonie dla lomota zrozumialym. I czasem przechodzi na nastepny post.
                  >
                  > Jestem swiadom tych szczegolow obecnego systemu w Polsce, ale czy
                  > nie uwazasz ze on wskazuje te drogi naprawy?

                  Jak najbardziej wskazuje - jak nie powinien wygladac system w ogole,
                  a two tier w szczegolnosci. Jezeli to miales na mysli to zwracam
                  honor.

                  Stworzyc system z
                  > kolei nie jest latwo. Ja sam nie jestem wielkim optymista jesli
                  > chodzi o Polske, ale z czasem powinno byc jednak lepiej.
                  >
                  > A gdzie jest perfekcyjny system ktory by Cie zadowolil? W sumie
                  nie
                  > o to chodzi. Gdzie jest system ktory wszystkich zadowoli? No bo
                  > przeciez nie powiesz ze chodzi tylko o Ciebie?

                  Nie szukam perfekcyjnego systemu, dlatego uzywam slow "w miare
                  mozliwosci", etc. Z tym jest tak jak z demokracja - daleko jej do
                  doskonalosci ale poki co jest najlepsza osiagalna. Uwazam, ze
                  systemy zachodnioeuropejskie i kanadyjski najlepsze w istniejacych
                  warunkach. Jezeli Amerykanie wola swoj - prosze bardzo, tylko niech
                  sobie niektorzy powiedza otwarcie, bez hipokryzji: "I GOT MINE AND
                  SCREW YOU" oraz niech sobie powiedza otwarcie "MOZE NA MNIE NIE
                  TRAFI", a nastepnie sie modla goraco, bo moze przyjsc moment, w
                  ktorymy "bec " wypadnie na nich, a insurance im powie, ze wyczerpali
                  mozliwosci i dalszy treatment jest nieoplacalny. Na tym polega mniej
                  wiecej system amerykanski.
                  • ratpole Re: OK, ale dlaczego... 28.12.09, 18:49
                    wankuwrzyk napisała:

                    > a insurance im powie, ze wyczerpali
                    > mozliwosci i dalszy treatment jest nieoplacalny. Na tym polega mniej
                    > wiecej system amerykanski.

                    Soup, ty sie chyba boisz smierci hehehe
                  • akawill Re: OK, ale dlaczego... 28.12.09, 19:18
                    > Nie szukam perfekcyjnego systemu, dlatego uzywam slow "w miare
                    > mozliwosci", etc. Z tym jest tak jak z demokracja - daleko jej do
                    > doskonalosci ale poki co jest najlepsza osiagalna. Uwazam, ze
                    > systemy zachodnioeuropejskie i kanadyjski najlepsze w istniejacych
                    > warunkach. Jezeli Amerykanie wola swoj - prosze bardzo, tylko
                    niech
                    > sobie niektorzy powiedza otwarcie, bez hipokryzji: "I GOT MINE AND
                    > SCREW YOU" oraz niech sobie powiedza otwarcie "MOZE NA MNIE NIE
                    > TRAFI", a nastepnie sie modla goraco, bo moze przyjsc moment, w
                    > ktorymy "bec " wypadnie na nich, a insurance im powie, ze
                    wyczerpali
                    > mozliwosci i dalszy treatment jest nieoplacalny. Na tym polega
                    mniej
                    > wiecej system amerykanski.

                    Zgadzam sie. Po prostu umowa spoleczna na ktorej nieszczesni
                    nieliczni niestety straca. Ale nic nie stoi na przeszkodzie aby ci
                    nieszczesnicy sami zaplacili poza zakresem insurance, jezeli maja
                    czym. W dalszej kolejnosci sa fundacje na rzecz, kosciol no i prawa
                    natury (jak najbardziej moralne).
        • fransus.dzordz Re: USA - reforma zdrowia 28.12.09, 03:46
          canada-rn napisała:

          > Kuba ma system opieki zdrowotnej jeden z najlepszych i
          > najnowoczesniejszych na swiecie. I to powszechnie dostepny dla
          > wszystkich nie tylko dla rodziny Castro.


          Ty durny polacki tluku , droga wolna , won do swoich :


          tinyurl.com/yhurfc4
          www.youtube.com/watch?v=dNhgym2bMtA&feature=player_embedded
          www.youtube.com/watch?v=X8N5HFzd1zk&NR=1
          www.youtube.com/watch?v=TD7mLp9j-3k&feature=related
          www.youtube.com/watch?v=HOmMWWDK_Hc&feature=related


      • alibaba-us Re: USA - reforma zdrowia 28.12.09, 01:36
        >A ...co tam 10-krotnie, tysiąc dolców za
        >wizytę u lekarza (5 minut) w gabinecie z 20 osobami w
        >administracji. Ależ nie,
        >nie mówimy w przypadku lekarza o kosztach i biurokracji.
        >Biurokracja to rząd a
        >pieniądze wydaje tylko Obama.

        Czy jestes az takim kretynem, czy tylko udajesz???

        Lekarz moze sobie miec ile chce osob w administracji, to jego
        business i on oplaca tych ludzi.
        Ale jak bedzie opieka lekarska sterowana przez rzad, to ludzi w
        administracji oplacac bedzie rzad korzystajac z kieszeni podatnikow.
        I dopiero biurokracja sie rozrosnie. A jakosc pojdzie w dol.
        • starypierdola Hmmmm.... 28.12.09, 01:44
          "Lekarz moze sobie miec ile chce osob w administracji....."

          Prawda no ale to mu sie niedlugo skonczy

          ".... to jego business i on oplaca tych ludzi....."

          Nieprawda. Pacjent za to placi i to jest tez business pacjenta.

          Wystarczy sprawdzic godziny pracy i zarobki lekarzy zeby sie
          przekonac jak pompuija ten system, glownie kontrolujac "supply".

          Korektor
          SP
        • akawill Re: USA - reforma zdrowia 28.12.09, 02:33
          > Ale jak bedzie opieka lekarska sterowana przez rzad, to ludzi w
          > administracji oplacac bedzie rzad korzystajac z kieszeni podatnikow.
          > I dopiero biurokracja sie rozrosnie. A jakosc pojdzie w dol.

          A z jakiej to broszurki ten slogan?

          Jak na razie to koszty wzrastają szybko a z nią biurokracja medyczna. Jakość
          owszem wysoka, ale przy tych trendach i bez zmian dostęp do niej będzie malał.
          I to akurat jest pewne. Twoje broszurowe przepowiednie to tylko
          ...przepowiednie. "opieka sterowana przez rząd" to niezły straszak.
          • starypierdola Do ALibaby 28.12.09, 06:15
            "...The U.S. has the most bureaucratic health care system in the
            world. More than 31 percent of every dollar spent on health care in
            the U.S. goes to paperwork, overhead, CEO salaries, profits, etc.
            The provincial single-payer system in Canada operates with just a 1
            percent overhead.....

            Read more:
            www.denverpost.com/recommended/ci_12523427#ixzz0axQ54ENB
            • starypierdola A jak wprowadzano "rzadowa" opieke lekarska w Cdn? 28.12.09, 06:26
              Tak jak sie to dzis robi w US; Sakatchewan byl pierwszy:

              "...Medical Care Insurance Act was passed on November 17, 1961, and
              after two delays became effective on July 1, 1962. .....On July 1,
              1962, almost all Saskatchewam doctors went on a three-week strike.
              Only those who lived through those fear-ridden days, when doctors
              abandoned their offices, can appreciate the pressure that Lloyd came
              under to capitulate and withdraw the insurance scheme. The Regina
              Leader-Post was vicious in its attacks; while doctors, with the
              moral support of the American Medical Association, were merciless,
              warning their patients that most doctors would be leaving the
              province if “socialized” medicine were introduced. Patients in turn
              appealed to their elected members. The Opposition Liberal Party
              promised to bring in their own scheme, which if it had seen the
              light of day would have left patients in much the same situation as
              patients in the USA find themselves today. If Woodrow Lloyd had
              withdrawn the legislation, the story of national medicare might
              never have been written. Through the mediation of Lord Taylor, a
              physician whom the government had brought from England, the strike
              came to an end after twenty-three days, and things returned more or
              less to normal......"

              Ale w US doktorzy nie beda strajkowac (moj bet) bo zarabija za duzo
              szmalu.

              Informatyk i historyk
              SP

              "...
        • wankuwrzyk Re: USA - reforma zdrowia 28.12.09, 16:10
          Jestes wyraznym ogranicznikiem. Prostaczka prawdy objawione, hehehe.
          NIE CHODZI O ADMINISTRACJE/BIUROKRACJE LEKARZA TY SKONCZONY TUMANIE
          TYLKO HMOs!

          Jedna z waznych pozycji w tych kosztach sa wydatki na toporna prope
          zeby wlewac wode w puste lby tobie podobnych kartofli. A tu masz
          cieciu lekcje do odrobienia, hehehe

          www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2006/04/29/AR2006042900256.html


          • starypierdola Swirze z Moniek 28.12.09, 16:18
            A moze bys tak spojrzal na podpis pod tym arykulem ktory cytujesz?

            No ale pwenie dzis mgla nad rzeka i ta wymarzona druga strona troche
            niewyrazna?

            Twoj krajan z Moniek
            SP
            • wankuwrzyk Re: Swirze z Moniek 28.12.09, 17:38
              Przestan lamerzyc, cieciu. Miales mi udowodnic, ze nie mam pojecia o
              systemie w US i odpowiedziec dlaczego zdychasz w Tymynsie o ile to w
              ogole prawda, a nie Maciejowa Srednia. Odnosnie bowiem marzen to ty
              wydajesz sie drymowac nachalnie o szerokim swiecie bujajac sie na
              stolku w rodzinnej dierewni, hehehe. Jak jest "tam" w Kanadzie, USA,
              Australii? Niestety, a wlasciwie stety - dla ciebie "tam", hehehe
    • starypierdola Ale wracajac do tematu 28.12.09, 16:31
      Obecna sytuacja w US przypomina mi ta z polowy lat 1800'.

      Sto lat po zniesieniu niewolnictwa w Europie, Ameryka w koncu
      dojrzala do zmiany. Oczywiscie wlasciciele niewolnikow byli temu
      przeciwni. No ale w koncu przegrali, choc koszt i dla nich i dla
      Ameryki byl olbrzymi.

      Nawet car Rosji zniosl panszczyzne (nie calkiem niewolnictwo)
      wczesniej niz Amerykanie zniesli niewolnictwo.

      Dzis, w blisko 100 lat po wprowadzeniu praw do opieki zdrowotnej w
      Europie, Ameryka zaczyna 'catch-up'. I jest normalnym ze ci ktorzy z
      obecnego systemu korzystaja opieraja sie jak moga. Producenci
      lekarstw, lekarze, kompanie unbezpieczeniowe, etc, itd. A sumy sa
      olbrzymie. Wstarczy spojrzec na amerykanska TV: co druga reklama to
      zachecanie ludzi do kupowania nowych lekarstw.

      Niestety wielu simpletonow i swirow daje sie nabrac na ta
      propagande. Ale ja wierze w Ameryke. I mam nadzieje ze tak jak
      Lincoln poradzil sobie z wlascicielami niewolnikow, i jak Teddy
      Roosevelt poradzil sobie z lobby olejowym, Obama poradzi sobie z
      lobby medycznym. Dla mojego dobra i dla dobra Ameryki.

      Optymista SP
    • starypierdola Czesiek, widze ze sie dzis strasznie pienisz 28.12.09, 16:40

      Wyglada ze zepsulem Ci caly dzien, a moze i tydzien.

      No coz, nikt nie lubi jak sie mu przypomina pochodzenie, kwestionuje
      prawdomownosc, czy podwaza jego niewywazone poglady.

      Jednak widze moj blad i w duchu Swiateczno-Noworocznym przepraszam
      Cie za to, drogi krajanie. Zycze Ci tez wszystkiego najlepszego,
      szczegolnie wiecej madrosci w Nowym Roku.

      Twoj krajan z Moniek
      SP
    • starypierdola Czesiek, swirze forumowy! 29.12.09, 05:00
      Widze zes sie dzis ciezko napracowal. Napisales wszystko co wiesz,co
      myslisz ze wiesz i nawet troche tego czego nie wiesz. I to wszystko
      zrobiles pod nie wiecej niz dwoma nickami. Gratulacje!

      W tej sytuacji tytul "Swir z Moniek" nie wystarcza. Jestes promowany
      na "Swira Forumowego" (patrz tytyl wpisu). Jeszcze raz gratuluje.

      Nastepny stopien to "Swir Gazetowy". Zeby go zapacowac musisz
      jeszcze aktywniej uczestniczyc w pracy forow Gazety: nie mniej niz
      36 wpisow dziennie, pod 15 nickami i na 10 forach. Staraj sie bo
      bede sprawdzal!!

      Grstulacje i pozdrowienia
      Twoj krajan z Moniek SP.

      • wankuwrzyk Re: Czesiek, swirze forumowy! 29.12.09, 06:03
        Zamiast nawijac ta kabotynska ciecio-gadka syp kunkretamy, juz drugi
        raz cie upominam, wypisz w punktach to czego rzekomo nie rozumiem.
        Taktyka zamurzyna? Ogolniki i zwody odstajacymi uszami zamiast
        konkretow? Typowe metody pszenno-buraczanego polaczka, hehehe. No i
        dlaczego Kanada to jest dla ciebie "tam", sandale z opony, skoro
        przed chwila "mieszkales" w Timmins? Wrzod na doopie posmarowales
        mascia tygrysia? Nie? To nie smaruj, i tak goovno pomoze, hehehe.
        • rat_canals DzUPA 31.12.09, 03:54
          ty na morfinie od paru dni jedziesz? zaplules siem, jak ten twoj Hinczyk DzUPA
          wantan z pierozkami z nadzienia sciuziarzestego a to ci CHistoria aha a a akcent
          czymasz?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka